Z bloga Mirosława Orzechowskiego
Posted by redakcjawp w dniu 2008-08-12
|
Dzisiaj prezydent Lech Kaczyński leci do Gruzji rosyjskim TU 154, zabiera po drodze prezydentów Litwy. Łotwy i Estonii. Prezydent Ukrainy podobno odmówił, dając dowód przytomności umysłu. Gdyby nie był to samolot rządowy, można by powiedzieć, że jedzie do Gruzji ekipa „szkoły przetrwania”. Nikt przy zdrowych zmysłach nie ogłasza komu może, ze prezydenci czterech państw lecą gdziekolwiek jednym samolotem!… 12 sierpnia 2008
|
|
|
Dzisiaj prezydent Lech Kaczyński leci do Gruzji rosyjskim TU 154, zabiera po drodze prezydentów Litwy. Łotwy i Estonii. Prezydent Ukrainy podobno odmówił, dając dowód przytomności umysłu. Gdyby nie był to samolot rządowy, można by powiedzieć, że jedzie do Gruzji ekipa „szkoły przetrwania”. Nikt przy zdrowych zmysłach nie ogłasza komu może, ze prezydenci czterech państw lecą gdziekolwiek jednym samolotem!
Micheil Saakaszwili dał Rosjanom szansę pokazania światu, że nie tylko Ameryka ma prawo „pewnego dnia” pokazać światu, że jej bomby spadają na jakieś państwo. Atakując Osetię Południową, Saakaszwili doprowadził do sytuacji, że będziemy mieli dwóch „żandarmów świata”, uprawnionych do interwencji wszędzie tam, gdzie „zagrożone będą” ich interesy.
|
|
10 sierpnia 2008
|
|
|
Wizytowałem dzisiaj Zjazd Delegatów Okręgu Świętokrzyskiego Ligi Polskich Rodzin. Dużo miejsca w dyskusji, obok spraw Stronnictwa, zajęła wojna na Kaukazie. Wypełniona po brzegi siedziba zarządu okręgu LPR w Kielcach mówiła jednym głosem: „Konfrontacyjnej polityka międzynarodowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego wobec Rosji, jest sprzeczna z interesem narodowym Polaków”. Zjazd Delegatów Okręgu Świętokrzyskiego LPR przyjął uchwałę, w której wyrażono dezaprobatę dla takiej polityki. W uchwale, czytamy:
|
|
09 sierpnia 2008
|
|
|
Minister Radek Sikorski ogłosił w sobotę wieczorem, że Francja zgodziła się na inicjatywę Donalda Tuska w sprawie konsultacji szefów rządów państw UE nt. konfliktu gruzińsko-rosyjskiego. Francja wykazuje powściągliwość i apeluje o wycofanie z terenów objętych walkami zarówno wojsk rosyjskich, jak i gruzińskich. W wieczornej wypowiedzi dla TVP, prezydent Lech Kaczyński powiedział, że „wyłania się złowroga twarz Rosji, złowroga dla Polski, dla Unii Europejskiej, dla naszych sąsiadów…”. Premiera Tuska i prezydenta Kaczyńskiego nie różni w polityce zagranicznej – nic. Obaj popierali rozbiór Serbii, obaj uznają wojnę w Iraku za „naszą wojnę”, teraz rozpętują kolejną awanturę z Rosją.
|



j powiedział/a
To co napisze jest straszne ale nie ma juz wyjscia. Chyba tylko sam Pan Bog moze nas jeszcze uratowac. Brak jakichkolwiek kompetencji dyplomatycznych, politycznych i merytorycznych naszego prezydenta nie tylko wystawia Polske na posmiewisko ale naraza rowniez na wielkie niebezpieczenstwa. Polska w rekach takiego czlowieka oraz w rekach nawiedzonych szalencow w rzadzie stacza sie po rowni pochylej w przepasc.
bloger powiedział/a
„Lech Kaczyński skompromituje się”
Sylwester Chruszcz
PAP
„Prezydent Saakaszwili swoją decyzją o ataku na Osetię skompromitował się w oczach opinii międzynarodowej. Teraz to samo może spotkać naszego prezydenta – pisze na swoim blogu w Onet.pl sylwester Chruszcz. „Pochwały za odwagę z ust ustępującego prezydenta USA Georga W. Busha na nic się zdadzą” – dodaje.
„Nie chcę bynajmniej usprawiedliwiać obecności wojsk FR na terytorium właściwej Gruzji, ale jeszcze bardziej nie chcę, abyśmy stali się stroną tego konfliktu. Obawiam się, że ślepa niechęć do jednego kraju powoduje reakcje i wypowiedzi, które – moim zdaniem – nie służą Polsce, i które mogą przynieść negatywne konsekwencje” – ocenia eurodeputowany LPR.
„Za takie uważam pochopne działania prezydenta RP oraz polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy za wszelką cenę chcą nas wmanewrować w awanturę na Kaukazie. Nie bacząc na fakt, że ich gruziński przyjaciel popełnił swój życiowy błąd rzucając wojska na Południową Osetię, a tym samym rękawicę Moskwie” – konkluduje Chruszcz na swoim blogu.
bloger 2 powiedział/a
Wojna w Gruzji – nadgorliwość po polsku
Sylwester Chruszcz – chruszcz.blog.onet.pl – 2008-08-12 11:03:00
Prezydent Kaczyński kontynuuje swoją ofensywę wspierającą prezydenta Gruzji. Ten ostatni po ofensywie na Południową Osetię i kontrofensywie wojsko rosyjskich znalazł się w dramatycznym położeniu.
Ja natomiast po raz kolejny pytam o sens tak jednostronnego zaangażowania głowy państwa w sytuację w Gruzji. Przy okazji jestem pod wrażeniem propagandy medialnej i politycznej, która nie zauważa, że to Gruzini, którzy faktycznie znaleźli się obecnie w bardzo dramatycznej sytuacji, rozpoczęli zbrojny konflikt z drugim narodem, który nie chciał z nimi współegzystować w ramach jednego państwa. Co więcej de facto ten naród mieszkał od prawie 20 lat poza państwem gruzińskim.
Kiedy czytam relacje osetyńskich uchodźców o wydarzeniach po wkroczeniu wojsk gruzińskich, to wcale nie jest takie jasne, kto jest ofiarą, a kto najeźdźcą w tym konflikcie. Przestrzegam po raz kolejny przed bezkrytycznym poparciem dla prezydenta Gruzji, bo może mieć ono długofalowe skutki dla Polski.
Prezydent Saakashvili swoją decyzją o ataku na Osetię skompromitował się w oczach opinii międzynarodowej. Teraz to samo może spotkać naszego prezydenta. I pochwały za odwagę z ust ustępującego prezydenta USA Georga W. Busha na nic się zdadzą.
Nie chcę bynajmniej usprawiedliwiać obecności wojsk FR na terytorium właściwej Gruzji, ale jeszcze bardziej nie chcę, abyśmy stali się stroną tego konfliktu. Obawiam się, że ślepa niechęć do jednego kraju powoduje reakcje i wypowiedzi, które – moim zdaniem – nie służą Polsce, i które mogą przynieść negatywne konsekwencje. Za takie uważam pochopne działania prezydenta RP oraz polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy za wszelką cenę chcą nas wmanewrować w awanturę na Kaukazie. Nie bacząc na fakt, że ich gruziński przyjaciel popełnił swój życiowy błąd rzucając wojska na Południową Osetię, a tym samym rękawicę Moskwie. Społeczność międzynarodowa, UE i OBWE maja swoich przedstawicieli w Moskwie i Tbilisi. Niech oni zajmą sie przywróceniem pokoju. Nie ma najmniejszego powodu, aby polski prezydent urządzał demonstracje poparcia dla swojego gruzińskiego przyjaciela.
Antek powiedział/a
Wkrótce mnożemy się przekonać jakie owoce przyniesie polityka prezydenta, gdy zostanie zamknięty kurek z ropą i gazem. Za brak wyobraźni kilku polityków wszyscy zapłacą.
Aceh Ela powiedział/a
Cyrk na kolkach, bo prezydent ze swoimi baltyckimi kolegami prezydentami wyladowali rzadowym samolotem w Azerbejdzanie a nie w Tbilisi. Moze Ruscy podstawili swojego pilota?
j powiedział/a
Ma racje Janusz Korwin-Mikke, ktory pisze u siebie na blogu:
====
JE Lech Kaczyński nadal ma skrzywienie anty-rosyjskie – nie wiadomo, czy z uwagi na wychowanie (większość Polaków cierpi na tę samą przypadłość) czy dlatego, że III RP popiera USA; w każdym razie oświadczył – jawnie sprzecznie z prawdą – że „Gruzja padła ofiara agresji”. Ja wcale nie potępiam à la limite agresji – ale dbajmy o prawdę: rozejm z Soczi” zerwała zbrojnie Gruzja. I dostała po nosie.
Przy okazji Abchazja postanowiła ugrać swoje: zmobilizowała część rezerwistów – i wzięła w kleszcze 3000 żołnierzy gruzińskich w słynnym wąwozie Kodori (we wsi Chkhalta w nim położonej mieści się siedziba marionetkowego (acz formalnie właściwego!) „rządu Abchazji”). Jeśli Gruzini wyślą posiłki by odbić wylot i dolną część doliny Kodori, najprawdopodobniej zainterweniują Rosjanie. Jeśli Gruzja straci Kodori, to najprawdopodobniej JE Michał Saakashvili, który obiecał rodakom, że „Gruzja nie jest sama” – pożegna się z prezydenturą.
Ale pomoc nadchodzi: Gdy najpierw Gruzja, a potem Rosja ogłosiły zawieszenie walk, JE Lech Kaczyński odważnie poleciał z pomocą, zabierając ze sobą prezydentów Estonii, Litwy i Ukrainy – oraz premiera Łotwy. Ale nie lądują w Tyflisie: nie wiem, czy boją się zestrzelenia przez Gruzinów – czy przez Rosjan?
A w kraju p. Aleksander Kwaśniewski ogłosił bezczelnie, że powinniśmy formalnie utworzyć Unię Europejską – bo jak nie, to podzielimy los Gruzji. Chodzi Mu zapewne o to, że Rosjanie zabiorą nam Wilno i Lwów – albo i Łemkowynę. Przypominam jednak, że gdy Polska podpisywała Kartę Paktu Północno-Atlantyckiego to zapewniano nas, że gwarantuje nam to absolutne bezpieczeństwo.
Oczywiście NATO jest sto razy ważniejsze od WE – ale coś w tym jest. Po ratyfikacji Traktatu Reformującego Polska stałaby się prowincją państwa pn.”UE” – więc istotnie szansa, że by nas ratowano, znacznie by wzrosła. Ale jeśli już tak rozumować, to lepiej zapisać się do WNP i podpisać pakt z FR – wtedy Armia Czerwona na pewno obroniłaby nasze Ziemie Zachodnie przed Niemcami! A niezależność państw WNP jest znacznie większa, niż niezależność państw WE – nie mówiąc już o „niezależności’ państw przyszłej UE.
===
z sieci powiedział/a
Wystarczy kilka kliknięć myszą,
żeby się dowiedzieć, dlaczego Abkhazi i Ossetyńcy wolą być w Rosji niż w Gruzji!!!
W Rosji mieli autonomię, mogli rozwijać swoją kulturę, język, etc. a Gruzja ich tego wszystkiego pozbawiła! Nie dziwie się, że walczą o swoje!
~Wikipedia , 12.08.2008 20:08
forum wiadomoscionet.pl
doran powiedział/a
Lech Kaczynski wielokrotnie powiedzial ze nie lubi slowo”narod” i tu sie strasznie krzywil ale przyznawal ze to jest rzeczywistosc.
Dlaczego Lech kaczynski kt j prezydentem pieknego czystego narodu polskiego w ilosci 30 pare mlionow nie lubi sloa narod? bo kazdy Polak j z tego dmny.
to ze wpakowal sie w historie z Gruzja swiadczy wlasnie o tym ze nie dba o bezpieczenstwo Polski, sam pewnie ucieknie do swojej drugiej ojczyzny jak nam zrobia najazd
Fox powiedział/a
Niezależnie od tego co być moze ustalili miedzy sobą G.W. Bush, Miedwiediew i Putin, decyzja Prezydenta Kaczyńskiego była słuszna. Jeśli Rosja będzie kontynuowac swoje bandyckie napady na suwerenne państwa, następnymi będą Azerbejdżan i Ukraina. Zaraz po nich Litwa, Łotwa, Estonia i Polska. Gdyby nie interwencja pod przewodnictwem Polskiego Prezydenta, w razie napaści zbrojnej Rosji na Polskę, USA mogłby ze spokojnym sumieniem „umyć ręce” i powiedzieć, ze skoro Polska nie reagowała na rosyjską agresję na Gruzję – amerykańskiego i polskiego sojusznika jak by nie było, to czemu USA mają pomagać Polsce?
krakus powiedział/a
Weszły s..syny na stronę zgodnie z Instr.0018 P.O.,oraz apelem do
młodych herr Tuzka „piszcie wszedzie byle na PiS i Prezydenta”.
Naturalnie są i też wyjatki.
z sieci powiedział/a
Dlaczego media milczą o zaangażowaniu Izraela w Gruzji?
****
Gruzinski minister Temur Yakobashwili podziekowal wczoraj Izraelowi za pomoc w szkoleniu gruzinskiego wojska.
„Izrael moze byc dumny ze swoich oficerow, ktorzy szkolili gruzinskich zolnierzy”,
powiedzial wczoraj Yakobashwili, ktory nie ukrywa swojego zydowskiego pochodzenia,
w wywiadzie dla Radia armii izraelskiej w jezyku hebrajskim.
Yakobashwili, gruzinski minister d/s integracji, stwierdzil, ze szkolenie to umozliwilo
Gruzji stawianie oporu rosyjskim oddzialom w starciach, ktore w ubieglym tygodniu wybuchly w separatystycznej prowincji Ossetia.
Wedlug Yakobashwiliego, mala grupa zolnierzy gruzinskich zatrzymala cala rosyjska dywizje, dzieki przeszkoleniu przez izraelskich doradcow wojskowych. ‘Wczoraj zabilisny 60 zolnierzy rosyjskich,” powiedzial Yakobashwili.
(www.haaretz.com/hasen/spages/1010225.html)
Przez ostatnie siedem lat, Izrael pomagal przygotowywac gruzinska armie do wojny przeciwko Rosji poprzez dostawy sprzetu wojskowego, szkolenie zolnierzy oraz doradztwo w/s bezpieczenstwa.
Walki, ktore wybuchly pomiedzy Rosja a Gruzja w ostatnim tygodniu wyciagnely na swiatlo dzienne intensywne zaangazowanie Izraela w tym regionie.
Wspolpraca wojskowa pomiedzy Gruzja a Izraelem rozwijala sie bez problemow.
M.in. dzieki temu, ze minister obrony Gruzji Dawid Kezerashwili jest bylym obywatelem Izraela, mowiacym plynnie po hebrajsku.
“Jego drzwi byly zawsze otwarte dla Izraelczykow, ktorzy ptrzyjezdzali do Gruzji oferujac sprzet wojskowy made in Israel” powiedzial jeden z naszych rozmowcow.
W porownaniu z Europa Wschodnia, umowy zawierano tutaj szybko, glownie dzieki osobistym kontaktom ministra obrony..”
Wedlug ministra Yakobashwiliego, “Prowadzimy obecnie wojna z Wielka Rosja i
potrzebujemy pomocy ze strony ONZ I naszych przyjaciol a glownie USA I Izraela.”
http://www.ynetnews.com/articles
z sieci powiedział/a
Podobno Miedviediev wyslal juz depesze do Kaczynskiego o nastepujacej tresci:
<Gratulacje_ STOP
<gaz_ STOP
<ropa_ STOP
~arieltiamson , 13.08.2008 01:08
aaa powiedział/a
Panie Orzechowski – tobie kozy podkuwac a nie madrzyc sie na rzecz miedzynarodowej polityki.
Tylko osiolek moglby myslec, ze prezydenci winni incognito leciec do Tibilisi i dac ruskim okacje do zwalenia samolotu na ziemie pod pretekstem „zapobiezenia przemycania broni”.
Tobie zupelnie po drodze z Sikorskim.
Radek sluzyl MI-5, CIA, Mossadowi a teraz czort tylko wie komu i jeszcze sie madrzy zamiast uczyc dzieci jezyka polskiego bo urocza zoneczka Ann zadbala aby synowie znali talmud i hebrajski jeszcze w Nowym Jorku
Ponownie widac, ze dyzurni komisarze sa w panice.
Jezeli Gruzja wejdzie do NATO i UE to ropa i gaz ominie rosje i wtedy zdechnie jej kura niosaca zlote jajka (czytaj petro-dolary). Wtedy nie tylko robole ale i krasnoarmiejcy znowu nie beda dostawac wyplaty po pol roku a komisary nie dostana nawet figi z makiem.
Alicja powiedział/a
No ale jeszcze są bogate Chiny,blisko Rosji..
z blogów powiedział/a
Kiedy polityka staje się szaleństwem
Sytuacja powtarza się regularnie – kiedy tylko mamy jakiś konflikt z Rosją w tle prawie cała „polska klasa polityczna” i media popadają w stan niebywałej histerii. Wydawało się, że nic bardziej głupiego zrobić nie można, ale jak się okazuje nie mieliśmy racji. Prezydent Lech Kaczyński przy każdej odsłonie tego dance macabre odkrywa się jako polityk nie tylko coraz bardziej śmieszny, ale i nieobliczalny. Wydaje mu się, że realizuje jakąś misję dziejową, że jest nią przekonanie Zachodu czym naprawdę jest Rosja. Pan prezydent jest pewien, że on to wie, a głupi Zachód, z Niemcami, Francją, Włochami, tego nie wie. Znalazł sojusznika w tym zbożnym dziele – jest nim prezydent Gruzji, który do katalogu zamordystycznych działań dodał szaleńcze posunięcie, jakim było nocne zaatakowanie Osetii i zniszczenie jej stolicy. Zaiste, sojusznik to przedni dla pana prezydenta, bo robi to, czego Kaczyńskie nie może – drażni Rosję nie tylko werbalnie.
Ale byłbym niesprawiedliwy, gdybym krytykował samego prezydenta. Przecież nie działa on w próżni, ma doradców, ma współgrające z nim media, ma tzw. ośrodki opiniotwórcze i wreszcie sporą część opinii publicznej, która wierzy w rusofobiczną propagandę. Bez tego otoczenia zewnętrznego pan prezydent nie prowadziłby takiej szaleńczej polityki. Nurt ten, importowany częściowo z zewnątrz (made in USA), jest u nas obecny od dawna – z uporem demoralizuje i wypacza myślenie Polaków o polityce zagranicznej, sprowadza je do prostych odruchów i swego rodzaju nerwicy, która udziela się nawet wydawać by się mogło rozsądnym politykom. Myślenie normalne dławi się w zarodku przy pomocy szantażu moralnego i krzyku. Do rangi symbolu urasta więc dramatyczny gest jednego z polskich podróżników, który poznał i Rosję, i Kaukaz – rzucającego jajkiem w Jacka Kurskiego. Tylko tak mógł zwrócić uwagę na robienie z Polaków narodu idiotów, narodu żyjącego z piętnem niewolnika. I jak zawsze w takich sytuacjach warto sięgnąć po cytat z Romana Dmowskiego, który przeżył swego czasu to samo, zderzył się z politycznym bezrozumem. W 1903 roku napisał: „Nasza moralność narodowa, przy pewnym jałowym sentymentalizmie, dziś polega przeważnie na braku zupełnym czynnej miłości ojczyzny, a poglądy polityczne naszego oświeconego ogółu tym są niezwykłe, tym się różnią od polityki innych narodów, że brak im podstawy wszelkiej zdrowej polityki, mianowicie – narodowego instynktu samozachowawczego. Jesteśmy narodem z wypaczonym sposobem politycznego myślenia”.
Jan Engelgard
blog.engelgard.pl/?p=55