Wirtualna Polonia

Unia Europejska nie da nikomu nic, czego uprzednio nie zabrała.

Andrzej Kumor: Wypuścić marzenia z klatki

Opublikował/a redakcjawp w dniu 2008-11-15

90. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości po raz kolejny każe się zastanowić, czym jest dzisiaj patriotyzm, czym polska tożsamość i jaka jest nasza odpowiedzialność wobec pokoleń, z których się wywodzimy, a które przelewały krew za kraj.
 Przy okazji tej dyskusji jakiś odpowiednio wykształcony redaktor znienacka użył w polskiej telewizji sformułowania: “90 lat niepodległości”. Jest to cwane zagranie pozwalające spadkobiercom komuszych gaulleiterów Polski występować w roli polskich patriotów, a generała tfu-Rokossowskiego czy tfu-Świerczewskiego stawiać w jednym szeregu obok Beliny-Prażmowskiego czy Kleeberga.
 W obchodach “90-lecia polskiej niepodległości” przeszkadza mi też jak drut w oku stawianie Polski w jednym towarzystwie z innymi krajami “postwersalskimi”, jak – powiedzmy – Łotwą,  Estonią czy Czechosłowacją. 
 Polska w roku 1918 nie wyskoczyła jak Filip z konopi, lecz po prostu zdołała przezwyciężyć jeden z wielu smutnych okresów swej ponadtysiącletniej historii. Dlatego jest mi nieswojo, gdy słyszę o “90. rocznicy powstania Polski”. 
 Polska nie zrodziła się w rezultacie zamieszania po pierwszej wojnie światowej, lecz wywalczyła PONOWNIE własne państwo. Pierwszym i głównym świętem naszej Ojczyzny winna być rocznica chrztu Mieszka I. Jest to wydarzenie brzemienne i do dzisiaj podkreślające, czym była i czym być powinna Europa.  Powinniśmy też częściej nawiązywać do sarmackiej spuścizny pierwszej królewskiej republiki.
 To było państwo, które trzęsło połową Europy i rozstawiało po kątach rosyjskich bojarów. To państwo tworzyło kulturę całej Europy Środka. Dlatego nie pozwólmy, aby nam redukowano narodowe dziedzictwo do walki o odzyskania niepodległości. Straciliśmy państwo w rezultacie rozpieszczenia naszych praszczurów  dobrobytem  niespotykanym nigdzie indziej w Europie.
 Polska to nie żaden “bękart traktatu wersalskiego”, lecz tysiącletnie królestwo, któremu pod koniec XVIII wieku powinęła się noga. Ta “starożytność” polskiej państwowości musi dzisiaj rozwijać wyobraźnię każdego polskiego dziecka. My musimy o to zadbać!
 Do polskiego wychowania konieczne są narodowe mity i opowieści. Nie tylko te sprzed 90 lat. Nowoczesne polskie państwo urodziło się w wielkich bólach i od kołyski musiało bronić Europy przed obcą cywilizacją.
 Nie wolno nam obchodzić 90. rocznicy odzyskania niepodległości, bez jednoczesnego podkreślania polskiej zasługi w uratowaniu Europy przed nawałą bolszewicką. Są to prawdy zupełnie w Europie (i nie tylko) zapoznane! Jest to historia, którą powinniśmy na każdym kroku tłuc obcym do głów. 
 Polska historia, polska tradycja wymaga, byśmy myśleli o rzeczach wielkich, o budowaniu wielkiej Polski, odbudowywaniu wielkości polskiego narodu. Do tego, by Polska mogła stać się tym, czym niegdyś, najpierw musi być wielka w naszych sercach; najpierw musimy wyrwać z korzeniami wszelkie kompleksy i  poczucie winy, jakie umyślnie chcą w nas wzbudzić tradycyjni wrogowie; najpierw powinniśmy odzyskać pewność siebie, uwierzyć we własne możliwości i wypuścić z klatki marzenia. Bo chociaż nas kilka razy pobito z kretesem, to jednak wciąż jesteśmy wielkim ponad 40-milionowym europejskim narodem. Choć brakuje nam przywódców, to jednak ziemia wciąż rodzi… Przychodzą nowe pokolenia. 
 Stąd jest tak ważne, aby naród nie stracił ducha  i aby ludzie od pieluch rośli w atmosferze wielkości Polski – tej z cudu nad Wisłą, tej, z wielkich dokonań gospodarczych – reformy monetarnej  Grabskiego, budowy portu Gdynia i Centralnego Okręgu Przemysłowego; tej Polski, która niczym Feniks podniosła się z rozbiorów. 
 Było to możliwe, bo kilka pokoleń przechowało w sercach wiarę i tradycję wielkiej, tysiącletniej Polski, jednego z krajów, które ufundowały Europę.
 Byliśmy niegdyś tak silni, że do dzisiaj byli wrogowie nie zapomnieli przyprawiać nam gęby. Dlatego sami musimy dzisiaj na wszelkie możliwe sposoby, przy wykorzystaniu Internetu i wszystkich dostępnych środków medialnych, tworzyć modę na wielką Polskę. To dzisiaj może się wydawać na wyrost, jednak o tym że jest potrzebne świadczy alergiczna reakcja tych wszystkich, którzy nam nie sprzyjają.
 Mamy do dyspozycji YouTube, FaceBook, mamy wiele polskich środowisk, które mogą na własną rękę nieść w świat i rozpowszechniać wśród znajomych wiedzę o polskiej wielkości, o polskim królestwie, które paradoksalnie było republiką. 
 Jest nas dużo i sami jesteśmy w stanie medialnie obronić Polskę; musimy tylko sami uwierzyć w wielkość własnego narodu; musimy odzyskać tę pewność siebie, którą zaledwie 20 lat po roku 1918  wyrwano nam z piersi ogniem, żelazem i wywózkami.
 Wyleczmy polską duszę z  40 lat gnicia pod okupacją sowiecką, budujmy na fundamentach tysiącletniej Polski. Aby do tego doprowadzić, nie możemy pozwolić, by Polskę jak plastelinę urabiali nam Żydzi, Rosjanie czy Niemcy. Ten kraj może się odbić tylko przez zakorzenienie w wielkiej historii i pracę organiczną kilku pokoleń nowoczesnych Polaków.
 11 listopada, nie wystarcza  pokazać trochę sprzętu z koszar i żołnierzy na defiladzie; 11 listopada, wszyscy razem i każdy z nas oddzielnie powinien opowiadać dookoła o ponadtysiącletniej wielkości Polski. Nasze dzieci muszą pamiętać, że 11 listopada Polska nie wypadła burej suce spod ogona.
 Andrzej Kumor
Mississauga 

www.goniec.net

Odpowiedzi: 4 do “Andrzej Kumor: Wypuścić marzenia z klatki”

  1. Dariusz Kosiur powiedział/a

    http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=32&pid=1031

  2. Telimena powiedział/a

    Proponuje aby pan Andrzej Kumor drukowal artykuly pana Dariusza Kosiura w “Goncu”. Jego spostrzezenia sa bardzo trafne. I najwazniejsze ze czuje sie iz to pisze prawdziwy Polak. Napewno zainteresuja czytelnikow.

  3. jasiek z toronto powiedział/a

    No i “Goniec” bylby bardziej poczytny na terenie Ontario (Kanada)…
    =====================
    jasiek z toronto

  4. Analityk powiedział/a

    @p.Kumor

    No nareszcie pisze pan jak Polak. Z takim Andrzejem Kumorem, ktory tak mysli i te mysli przekuwa na czyny to beda szedl razem bo ten ktory tylko chce wychodzic przed dom i zachwycac sie swiatem Bozym – zupelnie mi nie odpowiada.

    Chrystus mowil:
    {}
    Nie miłujcie świata ani tych rzeczy, które są na świecie. Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca.
    [Jn.2,15]

    Którzy miłujecie Pana, miejcie w nienawiści zło. [Ps 96; 10]

    Wybierzcie sobie dzisiaj, komu będziecie służyć [Joz. 24, 15]
    {}

    Wrogow naszych nalezy tepic na kazdym kroku. Pokazywac calemu swiatu co oni robili i co robia, jakie sa ich cele nie tylko w stosunku do Nas Polakow ale i w stosunku do innych narodow. Mowmy te prawde i odwaznie nia ciskajmy w twarz wrogom ludzkosci.

    NIE LEKAJMY SIE.

    To Nas zjednoczy a Polske uczyni potezna, sprawiedliwa i dostatnia jako pochodna tej sprawiedliwosci, prawdy i pracowitosci Polakow.

Napisz odpowiedź

XHTML: Możesz skorzystać z tych etykiet: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>