Żałosna ruchawka w Gruzji
Posted by redakcjawp w dniu 2008-11-24
Mamy do czynienia z bezprecedensowym upadkiem prestiżu urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej. Lech Kaczyński, piastujący ten urząd, robi rzeczy, które nie przystoją głowie państwa o 1000-letniej tradycji. Właśnie dokonano w Gruzji prowokacji antyrosyjskiej na zamówienie, w której wszystko się układa i zgadza. Niestety, wbrew zamiarom „geniuszy”, którzy prowokację tę obmyślili, świadczy ona nie o krwiożerczych zamiarach Rosji w stosunku do Prezydenta RP, czy w stosunku do marionetki neokonserwatywnej z Tbilisi, lecz jedynie o przerażającym poziomie ludzi stojących za tą prowokacją, a jest to poziom co najwyżej podwórkowego gangu z przedmieścia. Oto p. Saakaszwili z Prezydentem RP, w jednym samochodzie (!?!), jadą na granicę gruzińsko-południowoosetyjską i zostają zatrzymani. Dodatkowo ktoś oddaje strzały, a wszyscy wokół mówią po rosyjsku (a w jakim języku mieliby mówić na Kaukazie? w języku Tajów?). No, po prostu wstrząsający zbieg okoliczności! I jak się wszystko zgadza! I cóż oni chcieli przez to osiągnąć – inwazję Busha na Rosję na zakończenie prezydentury, jakieś rejtanowskie gesty Obamy, czy może rezolucję UE potępiającą Rosję i wzywającą do obalenia tyranów Miedwiediewa i Putina? Szkoda, że p. Saakaszwili nie wyszedł i nie zaczął grać na nosie Osetyńcom, lub Rosjanom, albo, że nie zrobił któremuś zajączka do zdjęcia. Okazuje się, że amerykańska kukła dopiero w ostatniej chwili zdecydowała o podjechaniu pod granicę Osetii! Boże, i Prezydent RP bierze udział w tej porażającej błazenadzie kacyka, który, gdyby nie poparcie neokonserwatystów, dawno leżałby martwy w nieznanym miejscu (jak, nie przymierzając, Zwiad Gamsachurdia)! Jaki upadek autorytetu urzędu, jakie poniżenie Polski i samego Lecha Kaczyńskiego, bądź co bądź, profesora prawa! Niestety, Prezydent RP godzi się na udział w tego rodzaju cyrkach, popychany do działania, nie dającą się już ani ukryć, ani powstrzymać, rusofobią, z własnej woli przykłada rękę do ośmieszania Polski, urzędu, który piastuje oraz własnej osoby, na arenie międzynarodowej. Jest rzeczą najzupełniej oczywistą, że przywódcy poważnych krajów, szanujący zajmowany urząd, nigdy nie pozwoliliby sobie na eskapadę samochodami w zagrożony rejon, w obstawie jak z Ojca Chrzestnego, bez udziału polskich właściwych czynników, które dowiadują się po fakcie o zmianie marszruty Prezydenta. Prezydenci USA – stary i nowy – patrzą na to bez wątpienia z niesmakiem i politowaniem, szefowie państw Europy Zachodniej zastanawiają się zapewne, czy by nie rozbić jurty w tle następnego spotkania z Prezydentem RP, zaś poważny i pełen godności polityk jakim jest prezydent Vaclav Klaus myśli, dlaczego Czesi znów mają pecha do przywódców Polski… Przykre, ale prawdziwe.
Adam Śmiech



Mucha Plujka powiedział/a
Jakoś tak automatycznie przychodzą na myśl liczne odnotowane przypadki aktów „antysemityzmu”, ktorych autorami byli sami żydzi.
opinio powiedział/a
…nie martwie sie o zdrowie psychiczne naszego prezydenta, poniewaz jest to jego osobisty problem, ale martwie sie powaznie o nasza przyszlosc, przyslosc narodu polskiego: desperat, furiat nie powinien siedziec u steru odpowiedzialnego stanowiska
Polar powiedział/a
Na całe szczęście nikt, oprócz „wtajemniczonych” pismaków i zadymiarzy się tym nie przejął. A naszego pezia ogłoszą bo(c)haterem i kombatantem.
babetka powiedział/a
Koń jaki jest każdy widzi. Ale myślę właśnie, że chodzi o to aby pokazać, jakim to niodpowiedzialnym krajem jest ….Polska i Polacy i te wszystkie artykuły o Polsce , równocześnie w Rosji, Francji…aby pokazać cóż to za śmieszny i niedpowiedzialny kraj…zasługuje na to aby mieć własne państwo ….czy też należy dokonać jego …rozbiorów ? ? ?
Joe powiedział/a
Zagrywka zywcem z „Protokolow Medrcow Syjonu…nasze sa media swiatowe,musimy dzialac na ich zamowienie” I to jest dokladnie to co robia w Izraelu od II-giej wojny swiatowej.Sa gorszymi bandytami niz byli hitlerowcy,a media swiatowe robia z nich” biedne ofiary”.Tylko ze…Gruzja to jeszcze nie Izrael,a Rosja nie Palestyna.I oby sie pomylili tym razem.
Stan Sas powiedział/a
Polecam artykul C.Rozwadowskiego n/t Gruzji w Biuletynie PRP nr 205 na stronie http://www.wicipolskie.org
Z kolei, na stronie http://www.polpatriot.com tlumaczenie sensacyjnego wywiadu z dziennikarzem sledczym
Vadimem Stolzem pt.”Pulapka dla Rosji”
Teraz dopiero mozemy sobie uswiadomic w jak beznadziejna awanture polityczna zostala Polska „wrobiona”
przez fanatycznego rusofoba Przeydenta Kaczynskiego w ramach akcji „osaczanie Rosji.”
Nasz prezydent widocznie dobrze sie czuje w towarzystwie neokonow, neobanderowcow, syjonistow, bylych agentow KGB pracujacych dla USA, agentow Mossadu, itp.
To wyjasnia ignorowanie obchodow rocznicy rzezi na Wolyniu, zlekcewazenie Orlat Lwowskich, pozwolenie na stawianie pomnikow
rezunom z UPA, itp „akcje.”
Lach powiedział/a
…a poza tym, przed nami wybory prezydenckie. Więc jakże może „prasa” informować inaczej. W PO już walczą o pozycję premiera i prezesa PO, przecież formalność jaka pozostała tz wybory nie są przecież przeszkodą.
I tak między nami czytelnikami, niejaka M. Hartman szkaluje prezydenta Polski bardziej zażarcie.
Ryziel powiedział/a
Kto wie, kto to jest Kalkstein
opinio powiedział/a
… Since the plan was initially proposed, the government has narrowed its scope, saying the chips would only be implanted in those who are „sexually aggressive,”
..tutaj chodzi o wszczepienie chip tym agresywnym z HIV w Indonezji. Pomysl jest ogolnie dobry i zapewnia kontrole nad tymi co wymkneli sie spod kontroli..a moze pan prezydent dalby sie jakos namowic na cos podobnego? Nie ganial by agresywnie/bezpansko gdzies tam po polach Gruzji..
Analityk powiedział/a
Tym „wyczynem” L.Kaczynski stracil juz resztki szasunku w oczach wielu Polakow.
Przeciez zmiana trasy i pojechanie sobie samochodem w rejon lini demarkacyjnej gdzie moga swiszczec kule to jest najzwyklejszcze szczeniactwo. Tlumaczenie, ze chcial sprawdzic czy nie ma tam Rosjan – tylko to potwierdza. Teraz jeszcze maja pretensje ze ktos strzelal tylko nie w kierunku tego samochodu ale prawdopodobnie dla ostrzezenia lub na „zamowiony” wiwat.
To naprawde budzi niesmak.
To tak jakby pan prezydent przechodzil przez ruchliwa autostrade i mial pretensje, ze obok niego smigaly samochody. Jak one smialy – przeciez prezydent szedl.
Na forum frondy jeden belkot jednozdaniowych polglowkow o – nie uwierzycie – ostrzelaniu prezydenta RP.
No prosze jak latwo kreuje sie fakty medialne i robi najzwyklejsza zadyme na zamowienie.
Lubomir powiedział/a
Fikołki clowna?. Wszystkie wygłupy samowybieralnych aktorów politycznych i tym podobnych ‘profesjonalistów’, faktycznie mają na celu jedną rzecz, promocję Polski jako państwa nieodpowiedzialnych półgłówków. Dziwna to forma patriotyzmu. Kiedy ze sceny schodzi jakiś ‘palipies’ czy ‘palikot’, na scenę wdrapuje się inny, kolejny bzik. A nierozwiązywanych problemów państwa, wciąż przybywa.
Mucha Plujka powiedział/a
Pan prezydęt był zdziwiony i zaskoczony, że tam w pobliżu przebiega jakaś granica państwowa, której strzegą niedobrzy ludzie uzbrojeni w takie strzelające kulami przyrządy, z których można innych poranić a nawet zabić.
Pan prezydęt już się za bardzo przyzwyczaił do Europy Ohne Gränzen, gdzie byle świnia może bezkarnie wjechać na teren Polski i uprawiać tam skurwysyńską, antypolską propagandę.
z internetu powiedział/a
Pan „prezydęt” pokazał że jest zwykły pajac a jego brat szczerze powiedział co naprawdę myśli o moherowym elektoracie. Fajni ci polskojęzyczni bliźniacy.
W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Joanna Lichocka zadała Jarosławowi Kaczyńskiemu następujące pytanie:
„Ale skandal zrobił się z wypowiedzi Górskiego z PiS. Pan go bronił, używając argumentów o ograniczającej nas poprawności politycznej. To jest druga sprawa obok euro, która pozwala myśleć, że pan ciągle dba przede wszystkim o elektorat Radia Maryja”.
Jarosław Kaczyński odpowiedział:
„Jest zasada, którą chyba pierwszy sformułował Konrad Adenauer, że dla partii prawicowej, która chce rządzić, na prawo może być tylko ściana. Nie można tej prawdy absolutyzować, bo w końcu rządziliśmy, mając na prawo od siebie LPR. Ale na pewno nie byłoby dobrze z naszego punktu i dla polskiej polityki w ogóle, żeby coś takiego jak LPR znów powstało. Ale jest oczywiście taka cena, której nie będziemy gotowi płacić. My nie zamierzamy wychodzić z Unii Europejskiej ani nie zamierzamy zmieniać generalnie prozachodniego kierunku polskiej polityki zagranicznej. Niemniej jesteśmy gotowi brać pod uwagę poglądy środowisk, które mają bardzo tradycjonalistyczny stosunek do rzeczywistości. Traktujemy to jako wartość. Też jestem tradycjonalistą, choć pewnie nieco innym niż te przysłowiowe panie w moherowym berecie”.
Prosimy wszystkich naszych Czytelników – którzy jeszcze wierzą w PiS – o zarchiwizowanie następującego fragmentu: „na pewno nie byłoby dobrze z naszego punktu i dla polskiej polityki w ogóle, żeby coś takiego jak LPR znów powstało. (…) My nie zamierzamy wychodzić z Unii Europejskiej ani nie zamierzamy zmieniać generalnie prozachodniego kierunku polskiej polityki zagranicznej.”
Całość na: http://www.rp.pl/artykul/107684,222423.html
aaa powiedział/a
Kochanienkie,
Madrzycie sie niczym „Monday Quaterbacks” (poniedzialkowi rozgrywajacy). Jakos nikt z was nie zauwazyl, ze „Rosja prawie wypelnila umowe”. A to oznacza, bandy ruskich „istriebieli” hasaja gdzie chca i jak chca po Gruzji.
Trzeba miec odwage aby podjechac pod ruski szlaban.
Kaczynski senior walczyl w Powstaniu Warszawskim, ojciec prezydentowej walczyl w oddziale Ragnera na Wilenszczyznie.
Tak wiec najwyrazniej odwaga jest cecha rodzinna u nich.
Oczywiscie, osobie o mentalnosci panszczyznianego chlopa lub zwyklemu „crack” (pekniety) nie miesci sie w glowie, ze ktos zaryzykuje zycie dla idei wiec mozna psioczyc na Prezydenta i nawet nie trzeba sie wysilac na piekna polszczyzne, ot, byle duzo „po polskiemu” i ani slowa po rusku. Glupcy kupia a „sponsor” kapnie wiecej kopiejek.
Analityk powiedział/a
@Aaa
Napisalem, ze ta jazda to szczeniacki wybryk i powtorze.
Glowie panstwa nie godzi sie robic takie rzeczy. Jak chcial sprawdzic czy Rosjanie nie sa gdzie nie powinni byc to od tego sa odpowiednie sluzy aby to sprawdzily.
To wszystko to jedno “bicie piany”. Nawet sam L.Kaczynski powiedzial, ze SADZI iz to Rosjanie strzelali, wiec wszystko oparte jest na przypuszczeniach. Wiele “polskich mediow” klamie piszac, ze konwoj zostal ostrzelany – prosze samemu zobaczyc:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5979471,W_Gruzji_ostrzelano_konwoj_z_Lechem_Kaczynskim.html?skad=rss
Czy pana stac na stanie przy prawdzie?
Panskie stwierdzenie, za “trzeba miec odwage aby podjechac pod ruski szlaban” brzmi pompatycznie i smiesznie. Odwaga byloby oparcie sie plecami o klatke w ktorej jest glodny tygrys mogacy chwycic swoja ofiare pazurami przez luke miedzy jej pretami.
Natomiast mowienie, ze rodzinna cecha – jest zwyklym chciejstwem. Ja tu nie widze zadnej odwagi. Odwazni Polacy to dbali o Polske i Narod Polski, dzialali madrze, budowali w Polsce gospodarke i dobrobyt, przeciwstawiali sie oszczerstwom rzucanym na Narod Polski, nie wdawali sie w awantury wojenne mogace Polsce zaszkodzic gospodarczo i politycznie, nie zezwalali na wyprzedaz majatku Polakow w obce rece, etc.
Ja takich dzialan nie widze u braci Kaczynskich poza chowaniem sie za plecami amerykanskich neokonow i probom wymachiwania bronia w kierunku Rosji, ktora to bron trzymaja Amerykanie w swoich rekach i decyduja o jej uzyciu.
Zapewniam pana, ze tylko w Polsce duzo sie pisze o tym “incydencie”. Powazni mezowie stanu sobie ta sprawa glowy nie zajmuja. W telewizji amerykanskiej i kanadyjskiej CISZA poza minutowa wzmianka, ze
slyszano strzaly gdy L.Kaczynski byl w poblizu linii demarkacyjnej.
Wszyscy przeciez wiedza, ze Gruzja rozpoczela te wojenna zawieruche i w przypadku sukcesu miala udostepnic Izraelowi swoje lotniska do bombardowania Iranu. Reakcja Niemiec byla przeciez jednoznaczna – ze kontrakcja Rosjan byla przesadna.
Powiem panu, ze zachod nie kiwnalby palcem, gdyby tam zastrzelono obu prezydentow. Co najwyzej pomachalby palcem w bucie i powiedzial, ze takim wypadkom nalezy zapobiegac na przyszlosc tzn. nie jezdzic w taki niebezpieczny teren gdzie swiszcza zablakane kule.
Pan na koniec – z braku – argumentow posuwa sie do obrazania dyskutantow.
Nazywa pan ten szczeniacki wybryk – IDEA. To jest groteskowe – prosze sie nie osmieszac.
Idee to mieli Paderewski, Grabski, Dmowski – i kazdy swoja dla dobra Narodu Polskiego ze wszystkich sil realizowal. Natomiast dzisiejsi “polscy politycy” idea nazywaja obszczekiwanie Rosji, a Polska popada w ruine.
Antek powiedział/a
Gdyby to strzelali Rosjanie to z odległości 30 m nikt by nie uszedł cało a tymczasem wszystko poszło jak w teatrze.
Lester powiedział/a
Bo to BYL teatr. Prymitywne przedstawienie, odegrane marnymi aktorami. I wielu dalo sie na to zlapac.
Pora na esemesowca powiedział/a
No i jest, autorytet:
„Kwaśniewski: Oby Lech Kaczyński nie stracił pozycji eksperta
mm, PAP
2008-11-24, ostatnia aktualizacja 2008-11-24 23:54
Aleksander Kwaśniewski przestrzegł prezydenta Lecha Kaczyńskiego, aby angażując się zbyt jednostronnie po stronie Micheila Saakaszwilego, nie stracił pozycji eksperta od spraw gruzińskich, który może jeszcze odegrać „historyczną” rolę dla tego regionu. Były prezydent pytany, czy sam pojechałby w góry z Saakaszwilim odparł: – Nie pojechałbym, dlatego, że moim zdaniem to była niedobra misja, ta wycieczka w góry.
Zobacz powiekszenie – ( uj koniecznie!)
Fot. POOL REUTERS
Agenci ochrony osłaniają prezydenta Gruzji Saakaszwiliego i prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego po tym jak usłyszano strzały podczas przejazdu konwoju w okolicy granicy z Osetią Południową
Zdaniem Aleksandra Kwaśniewskiego, Lech Kaczyński uzyskał „niezwykłą pozycję – eksperta w sprawach gruzińskich” i osoby, która „w sytuacjach trudnych, kryzysowych może pomóc Gruzji, UE, nam wszystkim w uratowaniu tego, co dobre”.
Były prezydent przestrzegł jednak Lecha Kaczyńskiego, aby „będąc tak bardzo po jednej stronie Micheila Saakaszwilego (…), nie stracił tej pozycji, która jest bardzo potrzebna Europie: fachowca, kompetentnego polityka”.
- W chwili próby, a ta jeszcze przyjdzie, w Gruzji będzie mógł rzeczywiście odegrać istotną, historyczną rolę. Ja bym dziś namawiał pana prezydenta, aby nie jeździł w góry w Gruzji, a na przykład spotkał się z opozycją gruzińską, żeby był bardziej koncyliatorem – mówił były prezydent.
Kwaśniewski ocenił, że niedzielny incydent nasuwa pytanie, czy Lech Kaczyński „realizuje naszą, polską, a zatem i unijną politykę, czy jest elementem pewnej gry, której do końca nie rozumiemy, w której istotną rolę odgrywa Micheil Saakaszwili”. – Byłoby źle, gdyby Lech Kaczyński był uznawany za swoisty cień, czyli najbliższego partnera Saakaszwilego, którego ja osobiście po ludzku lubię, natomiast nie zgadzam się z wieloma jego ruchami politycznymi – dodał.
UE narażona na szwank
Kwaśniewski podkreślił, że jeżeli strona gruzińska nie potrafiła zapewnić bezpieczeństwa kolumnie, skoro padły strzały, to „rzecz jest poważna, bo na szwank jest narażony nie tylko polski prezydent, ale państwo polskie, a także Unia Europejska”.
- To nie jest tak, że każdy prezydent – wiedziony ciekawością, jakimś własnym heroizmem, czy poczuciem własnego heroizmu, przekracza nielegalnie granicę izraelsko-palestyńską, jedzie, że tak powiem do buszu, albo nawet w krajach bardziej dojrzałych i demokratycznych jedzie w dzielnice niebezpieczne, gdzie jest dużo bandytyzmu, gangsterów. Takich rzeczy się po prostu nie robi – mówił były prezydent.
Osetyjscy pogranicznicy otworzyli ogień?
Kwaśniewski ocenił też, że „gdyby Rosjanie chcieli zastrzelić Saakaszwilego, to przecież z 30 metrów by trafili”. Na uwagę, że nie chciano nikogo zastrzelić, a jedynie „pokazać kto rządzi” odparł: – Przestraszyć? Zrobić aferę na cały świat? Podejrzewam, że gdyby to byli Rosjanie, to można tylko złożyć na karb tego, że nie wiedzieli kto jedzie, po co jedzie i dlaczego jedzie.
Zdaniem byłego prezydenta, prawdopodobnie strzelali osetyjscy pogranicznicy, którzy – jak zaznaczył – strzelają w górę, kiedy jakakolwiek kolumna zbliża się do posterunku.
Na uwagę, czy nie powinno się naocznie stwierdzić, czy Rosjanie przestrzegają warunków zawieszenia broni, Kwaśniewski odparł, że aby wiedzieć, czy Rosjanie się wycofali, nie trzeba jeździć osobiście w teren. – To nie jest tak, że prezydent musi osobiście pojechać, dotknąć, żeby stwierdzić są, czy nie ma. To jest bzdura – mówił.
Kwaśniewski i „prorosyjskim lobby”
Kwaśniewski skrytykował też wypowiedź Lecha Kaczyńskiego, który powiedział, że niepokoją go „wypowiedzi w Polsce” świadczące o sile funkcjonującego w naszym kraju „prorosyjskiego lobby”.
- To jest rodzaj szantażu. Jeżeli będziemy mówili, że ci, którzy mają inne zdanie aniżeli ktoś, to od razu jest partia prorosyjska, czy zdrajcy narodu, to w Polsce nigdy nie będzie normalnej debaty publicznej – powiedział były prezydent.
Kwaśniewski odniósł się także do wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który mówił, że opinie niektórych polskich polityków ws. niedzielnego incydentu to „dowód jakiejś maniakalnej nienawiści do obecnego prezydenta, ale z drugiej strony także dowód, jak potężne jest w Polsce lobby obcego mocarstwa”. – To jest dopiero straszne. Jeżeli rzeczywiście w Polsce debata na temat tego wydarzenia, to jest: czy jesteś w partii prorosyjskiej, czy jesteś prawdziwym patriotą, to znaczy, że ktoś tu zwariował i na pewno nie pani, ani ja, ani większości Polaków. Porzućmy te argumenty, one są po prostu niegodne – powiedział.”
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5985709,Kwasniewski__Oby_Lech_Kaczynski_nie_stracil_pozycji.html
Pora na esemesowca powiedział/a
Pora na esemesowca Powiedział/a:: Twój komentarz czeka na moderację.
2008-11-25 @ 10:00:13
Hi hi
opinio powiedział/a
re: Antek
wszystko reszlo sie po kosciach, bo to byly przeciez takie misternie strzelajace lusnie…lusnie, ktore mialy powylamywane/wykrecone lufy – do tylu, zeby dac szanse rejterady..: nu pogadi zajac..
opinio powiedział/a
ma sie rozumiec, ze mialo stac: rezeszlo sie
krakus powiedział/a
Żenada,kompromitacja,wstyd itp. pan Prezydent Najjaśniejszej R.P.dał się wciągnąć watażce z
Kaukazu w uknutą prowokację antyrosyjską.
Jeszcze gorszym jest wypowiedż marszałka Sejmu
(zastępca prezydenta) p-ko głowie państwa,to
poprostu skandal.Czy w Polsce marszałkowie Sejmu i Senatu muszą mieć pochodzenie niepolskie?
guła powiedział/a
Prezydent w awanturę gruzińską „daje się wciągnąć” z powodów gazu i ropy na potrzeby kraju. Tak twierdzi. Sprawa więc nie jest ani humorystyczna, ani błaha.
Jeżeli będąc w strefie nadgranicznej, ktokolwiek, powinien się spodziewać ostrzału to chyba coś nie tak. „Żołnierz strzela, Pan Bóg kule nosi” to stare powiedzenie jeszcze z Legionów Piłsudskiego, niechaj będzie ostrzeżeniem dla żartownisiów.
Prezydent ma rację, w tym zaistniałym przypadku a właściwie w smrodzie jaki to potrafią rozniecić „nasie masmedia” upatruję początek akcji przedwyborczej. Zamiennik z dawna mianowany skwapliwie milczy. Za to moderator już działa. To też prawidłowość.
A swoją drogą po 40latach sowietyzacji narodu, a przedtem ponad 100 letniej rusyfikacji o jakim „prorosyjskim lobby” może być mowa w starym kraju. Dla mnie to zagadka, też.
Konstantego Mikołajewicza – niet
Piotra Sołepina – niet
Józefa Stalina – niet
Leo Breżniewa – toże niet
Jest czas Władka Putina, ależ przecież Putina też niet, tylko jest Miedwiediew…
Jakaś nostalgia, zagubienie, a może przestrzeń otwarta odurnia lud od dwóch wieków przywykły do łańcuchów. Do obcych garnuszków.
opinio powiedział/a
…musi byc prawda i tylko prawda o czym mowi Gula: pojechal (nasz prezydent) z powodu bolesnych gazow/bakow (..wiatrow wrazych w brzuchu nie zatrzymuj, kapki z nosa nie wycieraj..!) i ropy w oku. Wg mnie, nie da sie ukryc, ze to wciaz prywata pana prezydenta..?
Guła powiedział/a
Prawda jest tylko ciekawa; pojechali do ruskich zatankować – głupi by nie skorzystał – do SUVów, nie zapłacili, ruskie się wściekli i wygarnęli…ot i cała prawda.
opinio powiedział/a
…wot j.. tak toczno! i poszlismy na kompromis – ta zlota mysl podoba mi sie, bo pojechali z a t a n k o w a c…!?
keram powiedział/a
Re :Krakus… „Czy w Polsce marszałkowie Semju i Senatu muszą mieć pochodzenie niepolskie?”. http://www.polonica.net/Kim_sa_Kaczynscy.htmy.htmynscy.htm Gdyby chodziło tylko i wyłącznie o marszałków , nie byłoby większego problemu. Niestety to nawet nie czubek góry lodowej, należalo by zastanowić się , czy w rządzie , w otoczeniu prezydenta są jacyś Polacy i jeżeli są, czy nie są to poprostu szabasgoje.Rónież dotyczy to Semu i Senatu , jak i rzekomo TVP, Polskiego Radia . Nie mam tu na myśli ani Polsatu , czy TVN…. . Może ktoś z państwa ma takie informacje , szczególnie jeżeli chodzi o sfery rządowe, myślę ,że chętnie poznalibyśmy tych Polaków.Pozdrawiam.
Guła powiedział/a
Piotr Stołypin a nie Sołepin.
To tak jakby pomylić Smirnoffa ze Stoliczną – nawet po ciemku – prawda panie Opinio
keram powiedział/a
http://www.polonica.net/Kim_sa_Kaczynscy.htm mała korekta do mojej wypowiedzi, prawidłowy adres strony…
A.Gołąb powiedział/a
wtorek, 25 listopada 2008
Kilka obserwacji:
- „wycieczka” na granicę osetyńską była niezaplanowana (spontaniczny pomysł Saakaszwilego?)
- na granicy z Osetią w samochodzie prez. Kaczyński siedzi na fotelu przeznaczonym dla ochroniarza prezydenta Gruzji.
- nie wiadomo dlaczego i wbrew protokołowi firanki w samochodzie nie są zasunięte.
- ochrona prez. Kaczyńskiego (BOR) została usunięta przez Gruzinów
(RMF FM: prez. L. Kaczyńskiego odcięto od polskiej ochrony)
Wniosek prosty – Saakaszwili wystawił prez. Kaczyńskiego na strzał. Dla wielu obserwatorów to ewidentne. Gdyby Kaczyński zginął od rosyjskiej kuli – wtedy Unia Europejska musiałaby natychmist zareagować. Poki co obecny przewodniczacy UE, Nicolas Sarkozy, zacieśnia stosunki dyplomatyczne z Rosją.
Prymitywna prowokacja przygotowana przez Saakaszwilego przeciwko Rosji tym razem znowu nie wyszła. Wartownicy (rosyjscy?) strzelali w powietrze a nie do polskiego prezydenta. Saakaszwili dostanie od USA i Izraela po uszach, że znowu spartolił robotę.
Ale kto wie może uda mu się następnym razem? Może nawet znowu z prez. Kaczyńskim w roli głównej?
Pewnie chętnie odda on swoją głowę w interesach swojego kaukazkiego przyjaciela Saakaszwilego.
Czy żeby się zgodzić na taki numer Saakaszwilego trzeba być durniem czy naiwniakiem? Co dla nas, Polaków i dla naszego kraju przekłada się zresztą na to samo. Dno!
onecik powiedział/a
….W niedzielę po południu w Gruzji konwój samochodów z prezydentami Polski i Gruzji został zatrzymany przy granicy z Osetią Południową. W pobliżu rozległy się strzały. Nikomu nic się nie stało. Kolumna samochodów miała jechać z lotniska w Tbilisi do jednego z osiedli przy granicy z Osetią Płd. Po incydencie prezydenci wrócili do Tbilisi.
„Dziennik” podał, że ABW za najbardziej prawdopodobną wersję wydarzeń w Gruzji uznaje kontrowersyjną tezę, że strzały w pobliżu samochodu, którym jechał prezydenci były gruzińską prowokacją.
Szef agencji Krzysztof Bondaryk wysłał raport na ten temat do 16 najważniejszych osób w państwie – czytamy w gazecie.
Nowak powiedział, że taką wersję wydarzeń może potwierdzać przepuszczenie busa z dziennikarzami przed kolumną prezydencką, która – według szefa BOR gen. Mariana Janickiego – „nie ma prawa być wyprzedzana przez żaden inny samochód”.
- Ochrona polska jest odcięta w innym samochodzie i uniemożliwia jej się dostanie od prezydenta w chwili kryzysu – wyliczał polityk PO.
- Druga sprawa, pan prezydent Saakaszwili uśmiechnięty, rozluźniony. Najśmieszniejsze jest to, najśmieszniejsze – to złe określenie. Dziwne jest też to, że prezydenccy urzędnicy – mówię o urzędnikach Kancelarii Prezydenta – byli rozluźnieni i zadowoleni z całego tego incydentu i potraktowali to jako takie living on the edge trochę, ale nie powinno się to dziać z panem prezydentem – zaznaczył.
Szef gabinetu politycznego premiera dopytywany, czy w związku z incydentem są przewidywane jakieś dymisje w BOR, powiedział: „wokół pana prezydenta, w ogóle w Kancelarii Prezydenta, jeśli chodzi o ochronę pana prezydenta, mamy do czynienia z takim dziwnym systemem, w którym cała ta ochrona, tak mi się wydaje, nie jest poddana rutynowym procedurom, tylko takim ekstraordynaryjnym zachowaniom, czy to szefa ochrony, czy samego pana prezydenta”.
- Jest coś, co można nazwać takim grzechem zaniedbania, czy niedopilnowania po stronie szefa prezydenckiej ochrony, który powinien bardzo twardo Gruzinom postawić sprawę – nie ma mowy, żeby dać się odciąć od polskiej głowy państwa, żeby dać się zepchnąć 300 metrów dalej do zamkniętego samochodu – mówił Nowak.
- Nie chciałbym wyciągać tutaj wniosków, zwłaszcza na antenie, mówić o konsekwencjach. Myślę, że szefostwo BOR samo powinno sobie z tym poradzić – podkreślił.
http://wiadomosci.onet.pl/1869420,11,nowak_chyba_potwierdza_sie_teza_o_gruzinskiej_prowokacji,item.html
prowokacja powiedział/a
ABW doniesie na „Dziennik” w sprawie ujawnienia tajemnicy służbowej
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zawiadomi prokuraturę o podejrzeniu ujawnienia tajemnicy służbowej w związku z publikacją „Dziennika”, dotyczącą raportu ABW w sprawie incydentu podczas pobytu prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Gruzji.
- W związku z dzisiejszą publikacją „Dziennika” pt. „ABW oskarża Gruzinów” autorstwa Michała Majewskiego i Pawła Reszki, w którym dziennikarze przytoczyli tezy zawarte w raporcie ABW opatrzonym klauzulą „poufne”, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego złoży do prokuratury zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa z artykułu 266 kk o ujawnieniu tajemnicy służbowej – napisała w oświadczeniu, rzecznik Agencji, mjr Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska.
Według „Dziennika”, w raporcie ABW stwierdza, że strzały w pobliżu samochodu, którym jechał prezydent Lech Kaczyński, były gruzińską prowokacją. Jak pisze gazeta, zdaniem ABW najpewniej to Gruzini wyreżyserowali incydent z udziałem polskiego prezydenta i to oni oddali strzały tuż obok konwoju.
Jak podał „Dziennik”, polskie służby argumentują w raporcie, że kiedy padła pierwsza seria z broni maszynowej, gruzińska ochrona w ogóle nie zareagowała, ABW zwraca też uwagę na zachowanie prezydenta Micheila Saakaszwilego, który w trakcie zajścia był rozluźniony i uśmiechnięty.
W poufnym raporcie służby zwracają uwagę, że zajście było na rękę Saakaszwilemu, który w piątą rocznicę Rewolucji Róż chciał odwrócić uwagę od problemów wewnętrznych – napisał „Dziennik”.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Grzegorz Schetyna mówił w środę w mediach, że jeszcze tego dnia po południu lub wieczorem premier Donald Tusk otrzyma raport na temat incydentu w Gruzji. Schetyna potwierdził, że według ustaleń ABW, niedzielne zajście było „gruzińską prowokacją”.
Analityk powiedział/a
No to jakby nie bylo Gruzini – prawdziwi czy falszywi – popracowali dosc mocno po stronie tych co chca szybszych „zmian” w Polsce.
Co my teraz mamy – mysle, ze beda na pewno roszady aby wymienic mniej pewnych na „bardziej pewnych” w BOR, ktorzy najzwyczajniej spartolili robote, a z pewnoscia wykonac pare przesuniec na stanowiskach dowodczych.
Z drugiej strony jesli to prawda, ze chciano wystawic prezydenta RP na odstrzal – to wyraznie byloby to dzialanie tych co chca szybszego podpisania Traktatu Lizbonskiego. Jakby L.Kaczynskiego zastrzelono – to Tusk juz nastepnego dnia podpisalby Traktat.
Wnioski sa oczywiste.
korecija powiedział/a
Na postrach, czy na wiwat?
Kiedy prezydent Kaczyński w towarzystwie prezydenta Saakaszwiliego zatrzymali się nocą w pobliżu granicy z Osetia Południową. Nagle „rozległy się strzały”, ale na szczęście „nikomu nic się nie stało”. Teraz niezależne śledztwa prowadzone w Gruzji i w Polsce mają wyjaśnić, czy strzelano na postrach, czy na wiwat. Pewnie to trochę potrwa, może nawet potrwa bardzo długo, a może nawet nigdy nie dowiemy się, kto i po co tam wtedy strzelał.
W tej sytuacji warto przypomnieć, że prezydent Lech Kaczyński, zanim jeszcze zapałał gorącym uczuciem do prezydenta Saakaszwiliego i Gruzji, 12 maja 2008 roku odwiedził Tel Awiw, gdzie przeprowadził rozmowę z szefem izraelskiego wywiadu Meirem Daganem. O czym polski prezydent mógł rozmawiać z szefem izraelskiej razwiedki? Może o spacyfikowaniu izraelskiej agentury, żeby nie plotła o „polskich obozach zagłady” i zaniechała „upokarzania Polski na arenie międzynarodowej”? Chyba nie, bo gdyby to ustalono, to tego rodzaju rzeczy ustałyby, jakby ręką odjął. W takim razie nie można wykluczyć, że pan prezydent mógł zapalić się do jakiejś operacji planowanej przez Mosad. Wskazywałaby na to nie tylko sierpniowa wizyta prezydenta Kaczyńskiego w Tbilisi, dokąd „przybył, żeby walczyć”, ale również ostatni wypadek, w którym wziął udział, jeśli nie w „walce”, to w „incydencie”. No dobrze, ale co to ma wspólnego z Mosadem? Ano to, że – jak ujawnił „Washington Times” z 24 września br. – „lotniska wojskowe w Gruzji miały być użyte do ewentualnego ataku na instalacje nuklearne w Iranie”. Znaczy – walka „za wolność naszą i waszą”?
Stanisław Michalkiewicz
Komentarz · „Dziennik Polski” (Kraków) · 2008-11-26 | http://www.michalkiewicz.pl