65. rocznica bitwy o Monte Cassino
Posted by redakcjawp w dniu 2009-05-18
Za naszą i waszą wolność my żołnierze polscy oddaliśmy Bogu ducha, ciało ziemi włoskiej, a serca Polsce. Inskrypcja z cmentarza na Monte Cassino
Jeszcze nim umilkły działa na wzgórzach Monte Cassino, zapadła decyzja o budowie cmentarza, gdzie znaleźliby miejsce wiecznego spoczynku polegli Polacy w walkach na włoskiej ziemi. Podjął ją osobiście gen. Władysław Anders, dowódca 2. Korpusu Polskiego. On też wyznaczył miejsce na nekropolię dla swoich żołnierzy. Zwrócił się również z prośbą do władz włoskich państwowych i kościelnych o wydanie zgody na budowę cmentarza. Nadzór i opiekę nad miejscami pochówku w 2. Korpusie powierzono Biuru Rejestracji Grobów, które podlegało Ordynariatowi Polowemu z ks. bp. Józefem Gawliną na czele.
Początkowo żołnierzy poległych w czasie walk o Monte Cassino grzebano na polu bitwy, a tych, którzy zmarli z ran, na wcześniej przygotowanych cmentarzach przy szpitalach wojskowych, do których kierowano rannych podczas bitwy.
Po tym, jak benedyktyni przekazali teren pod przyszły cmentarz w wieczystą dzierżawę, a włoskie władze wyraziły na to zgodę, żołnierze 2. Korpusu mogli rozpocząć budowę nekropolii dla poległych kolegów. Do realizacji przyjęto projekt architektów: Wacława Hryniewicza i Jerzego Skolimowskiego. Wybrano najbardziej reprezentatywne miejsce w płaskim wgłębieniu pod szczytem wzgórza 593, gdzie walczyła 3. Dywizja Karpacka. Wcześniej rósł tu dębowy las. Jednak podczas ciężkich walk został do tego stopnia zniszczony przez wybuchy bomb, że pozostały jedynie kikuty drzew.
Splantowano teren zryty bombami lotniczymi. Specjalnie zbudowano kolej wąskotorową, która umożliwiła transport materiałów niezbędnych do budowy z doliny rzeki Rapido. Przewieziono nią setki ton piasku i żwiru. Ogółem zużyto 800 ton cementu. Z Rzymu sprowadzono tysiące płyt trawertynu na nagrobki.
Polskim żołnierzom pomagali włoscy kamieniarze. Prace przy budowie trwały kilka miesięcy.
W szóstą rocznicę wybuchu II wojny światowej, 1 września 1945 roku, cmentarz został oficjalnie otwarty. Miejsce wiecznego spoczynku znalazło tu 1072 polskich żołnierzy. Władysław Anders w swoich wspomnieniach “Bez ostatniego rozdziału” tak opisał to wydarzenie: “Przybył ks. biskup Gawlina wraz z duchowieństwem wszystkich obrządków. Jest marszałek Alexander na czele wyższych dowódców sojuszniczych frontu włoskiego. Na pierwszym tarasie stoją po kilkuset poczty sztandarowe 3. i 5. dywizji piechoty oraz dywizji pancernej. Trzepocą na wietrze sztandary sześciu narodów, które wzięły udział w bitwie o Monte Cassino. Ks. biskup Gawlina odprawia Mszę za poległych. Chylą się sztandary, żołnierze salutują poległych towarzyszy broni. Nisko krążą nad cmentarzem samoloty brytyjskie i amerykańskie, oddając poległym hołd z przestworzy”.
Włosi nie dbają o Monte Cassino
W ostatnich latach znacznie pogorszył się stan cmentarza na Monte Cassino. Przewrócone krzyże i popękane płyty nagrobne, osuwające się mury – taki widok zastawali odwiedzający cmentarz.
Pierwszy większy remont przeprowadzono staraniem polskiej emigracji jeszcze w 1962 roku. Później niewielkie prace remontowe przeprowadzono na początku lat 90. ubiegłego wieku.
Zgodnie z konwencją genewską, za cmentarz wojenny odpowiada państwo, na terenie którego się znajduje nekropolia. Włoskie ministerstwo obrony narodowej, któremu podlegają cmentarze wojskowe, nie wywiązuje się należycie z tego obowiązku. W związku z tym Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w tym roku rozpoczęła gruntowne prace remontowe, które mają przywrócić świetność polskiej nekropolii. Już podczas uroczystości 65. rocznicy bitwy pod Monte Cassino mają być widoczne znaczne postępy prac.
Spoczęli wśród swoich żołnierzy
Generał Władysław Anders zmarł 12 maja 1970 roku w Londynie. Odszedł dokładnie w rocznicę rozpoczęcia szturmu polskich żołnierzy na Monte Cassino. Generał nie mógł wrócić do Polski – formalnie został przez komunistyczne władze w Warszawie pozbawiony polskiego obywatelstwa. Nie chciał spocząć na brytyjskiej ziemi. Wyraził wolę, by jego ciało pogrzebano wśród jego żołnierzy na Monte Cassino. Pogrzeb zgromadził tłumy podkomendnych generała i stał się ogromną manifestacją polskości.
Komuniści po cichu anulowali haniebny akt pozbawienia polskich generałów obywatelstwa, w tym i dowódcy 2. Korpusu. Jednak niechęć reżimu do generała pozostała. Jeszcze w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku gen. Wojciech Jaruzelski podczas wizyty na Monte Cassino demonstracyjnie ominął grób dowódcy 2. Korpusu.
Na Monte Cassino spoczął także ks. abp Józef Feliks Gawlina, ordynariusz polowy WP, zmarły 21 września 1964 r. w Rzymie, gdzie też był początkowo pogrzebany. Dziewięć lat później jego ciało przeniesiono na polski cmentarz wojenny na Monte Cassino.
Miejsce wiecznego spoczynku znalazł tu także inny dowódca 2. Korpusu – gen. Bolesław Bronisław Duch. Zmarł 9 października 1980 roku w Londynie, po spopieleniu ciała urna z jego prochami została pogrzebana pod pomnikiem 3. Dywizji Strzelców Karpackich, którą dowodził podczas szturmu na szczyty Monte Cassino.
Od Casamassima do Bolonii
Cmentarz na Monte Cassino jest najbardziej znaną polską nekropolią we Włoszech, ale nie jedyną. W Italii są jeszcze trzy inne polskie cmentarze wojenne z okresu II wojny światowej.
Pierwszy polski cmentarz wojenny we Włoszech powstał w Casamassima koło Bari. Pochowano tu 429 żołnierzy 2. Korpusu. Na środku nekropolii znajduje się ołtarz polowy z wizerunkiem Matki Bożej Miłosierdzia i napis: “Nie siłą prawa złamani – mężnie i szlachetnie zginęli”. Spoczęli tu żołnierze polegli w walkach nad rzeką Sangro oraz zmarli w szpitalach Bari i Neapolu uczestnicy bitwy o Monte Cassino. Spoczął tu także major Henryk Sucharski, dowódca obrony Westerplatte we wrześniu 1939 roku, który zmarł w 1946 roku w Neapolu. W 1971 roku szczątki majora ekshumowano i pogrzebano wśród jego żołnierzy na Westerplatte.
Kolejna polska nekropolia znajduje się w Loreto. Otwarta została 6 maja 1946 roku. Na cmentarzu położonym niedaleko bazyliki loretańskiej Najświętszej Maryi Panny spoczęło 1080 żołnierzy. Przy bramie wejściowej znajduje się figura Chrystusa wzorowana na tej z bazyliki Świętego Krzyża z Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie. W centrum cmentarza na cokole zwieńczonym orłem umieszczono napisy upamiętniające ważniejsze pola bitew: Loreto – Ancona – Metauro – Linia Gotów, w których polegli spoczywający tu żołnierze.
Największy polski cmentarz wojenny na ziemi włoskiej wzniesiono w Bolonii, w dzielnicy San Lazzaro. Polscy żołnierze wyzwolili to miasto w kwietniu 1945 roku. Pogrzebano tu ponad 1400 Polaków. Na bramie prowadzącej do nekropoli znajduje się orzeł oraz napis: “Żołnierzom II Polskiego Korpusu, poległym na ziemi włoskiej w walce o wolność Polski”. Na cmentarzu ustawiono ołtarz, pod nim w krypcie umieszczono miniatury polskich cmentarzy w Italii.
Andrzej Kulesza



Alicja powiedział/a
Walczyli o nasza i wasza wolność..smutne ,ale w miescowości Nehrybka koło Przemysla jest bardzo zniszczony i zaniedbany pomnik jeńców włoskich ,ktorych naziści głodem zamordowali ..nikt ani strona polska ani włoska nie interesuje się losem tego pomnika t ..miejsce to służy huliganom do picia wódki i załatwiana fizjologicznych potrzeb..
W Przemyslu ,z którego tez pochodzili bohaterowie walki o Monte Cassino stoi mizerny pomniczek o ,którym nikt nic nie wie..
Wiekszośc społeczeństwa polskiego nie interesuje historia ..najwazniejszym priorytetem jest robienie kasy..
Cham Wiejski powiedział/a
Nasze rządy nie mają głowy do Polski. Zajmują się rozdawaniem najwyższych odznaczeń państwowych takim np. szumowinom, jak koczownik Verheugen, znany nie tylko ze skandali seksualnych, ale i z tego, że zniszczył polski przemysł.
msd powiedział/a
trudno nie zapłakac . Na Monte Cassino zawieszon ajest flaga UE ale polskiej brak. Włoch mieszkajacy w okolicy cmentarza przynosi polską flage, gdy jest powiadomiony, iz przyjeżdza polka pielgrzymka
krakus powiedział/a
Co robi do cholery p.ambasador Suchocka?Czy nie mogłaby jako b.żydówka chociaż swoim
braciom żydopolakom poległym pod Monte Casino postawić “Biało-Czerwoną”?
Kto i w jakim celu wywiesza przy grobach setek Poległych Polskich żołnierzy flagę U.E.? Dlaczego “serdeczny przyjaciel” p.premiera Tuzka p.Berlusconi nie wykaże zainteresowania Metropolią Tych “Co za Waszą i
Naszą..” przelewali krew w Italii?
Zachowanie rządów Polskiego i Włoskiego należy
uważać za skandaliczne.Dobrze,że pan Prezydent
pamiętał o Rocznicy bitwy i osobiście udał się
na miejce gdzie “maki piły Polską Krew”.
Analityk powiedział/a
@Krakus
Suchocka to predzej postawi tam niebieska gwiazde dawida z adnotacja “za meczenska smierc prawych zydow, ktorzy szli by mscic sie za tych co zgineli w obozach koncentracyjnych i zostali zastrzeleni przez polskich antysemitow kula w plecy”
To daloby od razu lepsza pozycje do wszelkich awansow z aplauzem roznych lozy
.
Jak ktos raz sie zeszmaci to szmata pozostanie zawsze. Lewactwo zawsze dbalo glownie o swoje potrzeby fizjologiczne a zwlaszcza her Tusk dla ktorego “Polska to nienormalnosc”.
Co sie odwlecze to nie uciecze – mowi porzekadlo. Herr Tusk dostanie co mu sie nalezy. To kwestia czasu.
Jestem przekonany, ze z tych co sa w Sejmie i Senacie to nie skompletowano by nawet plutonu tak dzielnych i dowaznych zolnierzy gotowych walczych za niepodlegla Polsce jak ci co zgineli pod Monte Casino – ach co ja mowie – ci zaprzancy to nawet i za te terrorystyczna UE nie poszliby walczy. Oni tylko chca brac tylko jurgielt – a co do giniecia – to niech gina inni zmanipulowani w Afganistanie czy Iraku. Zdrajcy nie pojda ginac – ich nie stac na takie poswiecenie w zadnym przypadku – ich zdaniem to GUPOTA. Oni zdradza kazdego i zawsze, gdyz do tego maja wprawe a zwlaszcza do tego aby w ich przepascistych kieszeniach ginely lapowki, ktore biora za wyprzedaz Polski i spychanie Polakow w niewole.
Kazdy kto moze to powinien gromadzic rowniez zdjecia ich bachorow i zamieszczac na Internecie – ktore szykuja sie na kontynuacje zachowan swoich protoplastow.
Marian Zazula powiedział/a
Marian ktory nie mogl powrucic do kraju.
Ja sluzylem w plutonie lacznosci przydielony do dowodztwa 2-giej Brygady SK.Piewszy zostalem wyslany na kwatermistrza pod monte Cassino gdzie pod ogniem tak w dzien jak i w nocy podlaczalismy linie do centrali ii Maja zaczela sie kanonada
1600 dzial otwrzylo ogien,strach mie ogarnial ze z nas nikt tego nie
przezyje gdyby nie niewolnicy nie wkladali bibulki do zapalnikow.Na drugi dzien polecialem reperowac linni do bataljonow,pod gorami widze masakre naszych zolnierzy z 10-ciu 7 nie wracalo.Poszedlem z mulami na ochotnika azeby dostarczyc zywnosc i wode,na gorzedostje sie w ogien artylerji zostaje gluchy trace pamiec.17-go Maja na ochotnikaw bialy dzien pojechalem od ogniem artylerji azeby dostarczyc meldunek do dalszego ataku pierwszy ktory wlazl na mury klasztoru i tez stracilem pamiec zem gdzies na minie nie wylecial.gdym nie wrucil
wstawiali mi krzyzyk,gdym wrucil dowodca plutonu dal mi 10 dni
urlopu i nic wiecej.Anglicy daja mi odszkodowanie a Australjia
dala mi zlota karte,a co polska mi dala ? Nie bylo mi przeznaczony zginac w Rosji bo lezalem na lozu smierci na tyfus
Analityk powiedział/a
Panie Marianie,
Polska takich ludzi jak ja dalaby Panu godna kombatancka emeryture za ktora bez problemow moglby Pan godnie zyc, dalaby Order Prawego Polskiego Patrioty (tj.ustanowilaby go gdyz taki nie istnieje), okazalaby dozgonny szacunek za rany i przelana krew. Stac by bylo Pana na pojscie do kina i do teatru przynajmniej raz w miesiacu, co roku wyjazd na wczasy w Polsce lub zagranica, nigdy by nie byl pan glodny, zawsze mial pieniadze na porzadne ubranie, mial dostep do telewizji satelitarnej i Internetu (bez blokowania “nieprawomyslnych kanalow czy websitow”), zawsze mialby Pan pieniadze aby kupic kwiaty czy prezent na czyjes urodziny czy imieniny, etc.
Tylko dzieki takim jak Pan Narod Polski istnieje i moze byc dumny ze swojej historii.
Z wyrazami szacunku
Jerzy Malinski – Toronto Kanada
CK Menel powiedział/a
Mało tych wpisów pod tematem.
Mój ojciec chrzestny był u gen Andersa, pod Monte Casino również. A mąż mojej matki chrzestnej u gen Maczka. Wyżej wspomnieni panowie i mój ojciec to przyjaciele z Kresów. Tato był najmłodszy z nich więc musiał wrócić z kwitkiem z zaciągu czynionego przez gen Andersa do rodzinnego domu w podwilenskiej wsi. Działał w AK, był łącznikiem, później zaciągnął się uchodząc przed internowaniem w Białymstoku do gen Berlinga i zakończył szlak bojowy w Berlinie.
Po wojnie wszyscy znaleźli się w jednym mieście na ziemiach odzyskanych i pamiętam, nie było końca tygodnia bez wspólnych ich przesiadywań, najczęściej u nas w domu z niekończącymi się wojennymi opowieściami.
Szczeniak wówczas byłem, ale mama nie miała sposobu aby zagonić mnie do spania od tych rozgaworzonych przyjaciół.
Wszyscy też troje odeszli w młodym wieku.
jacekra1 powiedział/a
Panu Krakusowi : Jeżdżę tam co roku w rocznicę 18 maja już od 5 lat. Pani Suchocka jest tam co roku. “Prawdziwych Polaków ” widzę tylko przy okrągłych rocznicach gdy wokoło kamery TV i aparaty fotoreporterów.
Panu Zazuli mogę tylko współczuć , sam od kochanej ojczyzny też za dużo nie dostałem. Biedna i trochę siermiężna ta Polska, ale to moja Polska. Tu się urodziłem i tu spoczną moje kości.
Analitykowi : coś mi się zdaje że Ci co tam ginęli to nie ginęli za Polskę takich jak Ty. Oni ginęli po prostu za Polskę. A tak poza tematem to proszę przyjechać, żyć, płacić podatki tutaj w Polsce, nie w kraju klonowego liścia, a później porozmawiamy.
Wszystkim ku przestrodze: ” Nie ma różnic klasowych pod darnią zieloną,
Żaden przedział społeczny nas więcej nie dzieli -
Więc szanujcie tę równość. Gdy światła zapłoną
Niech się nikt naszych cieniów dzielić nie ośmieli. ”
Wiersz autorstwa Ryszarda Kiersnowskiego dedykuję wszystkim “jedynym i prawdziwym Polakom”.
Jacek Krasnodębski Gdynia
Marek powiedział/a
Bylem na wycieczce na Monte CASSINO-SUPER.
W Cassino jest polski sklep LA Boutique della Frutta.
Jedzenie pyszniutkie.Kanapki z szynka prosciuto i melonem zlocistym pokrojonym w kawalki wspominam do dzis.
Sklep ma nawet strone w internecie z mapka dojazdu:
http://www.laboutiquedellafrutta.vgh.pl/news.php
Jednak wloskie pieczywo z pszenicy durum jest najlepsze na swiecie a do tego owoce i rybki morskie daja Wlochom wieczna urode i dlugie zycie.Takim to dobrze.:)
Dla opornych w sklepie jest nawet jedzenie polskie.Mniam.;)
Lubomir powiedział/a
Re: Marek. Panie Marku był pan najwyrażniej jako przedstawiciel Polski konsumpcyjnej, z nastawieniem na wielkie żarcie. Szkoda, że nie wspomina pan skąd się tam wzięli ci nasi rodacy i jakie mieli aspiracje walcząc na Południu i Zachodzie Europy. Włosi np wiedzą bardzo mało na ten temat. Prawie nic.