Zła wiadomość dla Polaków ws. wiz do USA
Opublikował/a redakcjawp w dniu 2009-05-27
Opóźnia się włączenie Polski do programu ruchu bezwizowego do USA – dzięki któremu bez wiz podróżują już obywatele nawet takich krajów jak Czechy, Łotwa i Słowacja – i to wskutek opieszałości jednej z agend rządu amerykańskiego.
Dzięki uchwalonej w 2007 r. ustawie Kongresu wizy nie obowiązują już obywateli krajów, które zeszły poniżej progu 10 procent odmów wizowych (poprzedni wynosił 3 procent).
Polska nie zeszła poniżej tego progu, ale się poważnie do niego zbliżyła – w ub.r. odsetek odmów spadł do 13,8 procent i przewidywano, że w miarę coraz mniejszego zainteresowania przyjazdami do USA w celach zarobkowych, zejdzie poniżej 10 procent w ciągu roku do dwóch lat.
Jednak od 1 lipca maksymalny odsetek odmów najprawdopodobniej powróci, choć na szczęście tymczasowo, do poprzednich 3 procent – a więc będzie dużo trudniejszy do osiągnięcia – na podstawie poprawki do wspomnianej ustawy z 2007 r. wprowadzonej z inicjatywy demokratycznej senator Dianne Feinstein, głównej przeciwniczki programu znoszenia wiz.
Poprawka ta mówi, że próg 3 procent musi zostać ponownie przywrócony 1 lipca tego roku, jeżeli amerykańskie Ministerstwo Bezpieczeństwa Kraju nie wprowadzi do tego czasu tzw. biometric air exit system, czyli rejestracji osobowych danych biometrycznych osób wyjeżdżających z USA drogą lotniczą.
Jak powiedział nowojorskiemu “Nowemu Dziennikowi” radca z ambasady RP w Waszyngtonie Paweł Kotowski, “wiadomo już, że Amerykanie nie wprowadzą do tego czasu tego systemu rejestracji na lotniskach”.
Z drugiej strony, próg 10 procent ma wrócić automatycznie, kiedy Ministerstwo Bezpieczeństwa Kraju wprowadzi w końcu system rejestracji danych i nie będzie do tego potrzeba nowej ustawy Kongresu.
Nie wiadomo, kiedy dokładnie to nastąpi, ale ponieważ rzecz dotyczy bezpieczeństwa ruchu lotniczego – a głównie jego ochrony przed terroryzmem – można mieć nadzieję, że system zostanie w niedługim czasie wprowadzony i wspomniany próg 10 procent, łatwiejszy do osiągnięcia dla Polski, zostanie niejako “odwieszony”.
Eksperci, na których powołuje się “Nowy Dziennik”, są wszakże raczej pesymistami i twierdzą, że zniesienie wiz dla Polaków nie nastąpi szybko.
(PAP)



Marucha powiedział/a
To skutek nie opieszałości jakichś tam “agend”, tylko skutek niewyobrażalnego wręcz spadku szacunku dla państwa polskiego – który to spadek zawdzięczamy szumowinom i łobuzerii, jaka rządzi Polską niemal nieprzerwanie od roku 1989.
Malgorzata z NJ powiedział/a
Amerykanie wyrazaja w ten sposob swoja “wdziecznosc” Polakom za przelana krew .
Mam nadzieje ze Nasi woluntariusze powroca szybciej do domu.
NC powiedział/a
Co to wspolnego z “przelana krwią”?
Polacy mają za duży odsetek odmów wydania wizy.
A dlaczego?
Bo nagminnie podają, że jadą do USA w celach turystycznych lub rodzinnych, po czym nielegalnie pracują. Jestem pewien, że p. Małgorzta z NJ zna niejeden taki przypadek.
Proponuję p. Małgorzacie prosty test – jaki odsetek jej znajomych pracuje w USA nielegalnie lub przebywa w USA nielegalnie po wygaśnięciu wizy?
Półprawda powiedział/a
Inne nacje z bloków postkomunistycznych czynią dokładnie tak samo, bo powód jest oczywisty i nikomu ich działalność nie przeszkadza.
Statystyka, powiadają, niechaj powieszą ją sobie na zardzewiałym gwoździu…a właściwie niech zabierają te pozostawione “nasie sławojki” za które roszczą repasacje i jeden Bóg wie czego jeszcze i głowy nie zawracają.
Polar powiedział/a
Polacy mieszkający w innych krajach!!!
Jeśli jeszcze umiecie mówić po polsku, to uczcie tego języka swoje wnuki i niech chociaż one wrócą do kraju jeśli Wy już nie możecie. Budujmy Polskę w Polsce i odbierzmy w niej władzę! Po co nam jakieś wizy do USrAela czy gdziekolwiek?? Z mojej rodziny tzw emigracja po IWŚ w US nie zna jednego polskiego słowa. Nawiasem mówiąc, słyszy się w kraju od dawna, że Polacy wyjeżdżający na tzw zachód unikają kontaktu z innymi Polakami, ażeby zgubić Polski Akcent, na Boga! Wstydzą się swojej narodowości? Jak to jest?? Szanujemy siebie choć trochę, czy już wcale? Jeśli naprawdę tak jest, to nie miejmy pretensji do nikogo…
Prawda powiedział/a
Dla mnie, Prawdy i jej zwolenników czas stanął w miejscu i za nic dalej iść nie chce w latach 90 ostatniego wieku poprzedniego tysiąclecia. A co Roman Kafel w swoim artykule ” Quo vadis?????……Mater Polonia !!!!” precyzuje;
“…
Sztuczki z prywatyzacja ogromnego majatku panstwowego.
Polega to na tym, ze przeciez wierzyciela nie obchodzi, ze zabiera komus majatek. Dla niego, wazne sa tylko jego spodziewane zyski. Doszlo do tego, ze cala Polska i…. ta lewa i ta prawa….. patrzy, “jak cieleta na malowane wrota”, na ktorych bankierzy z kolesiami ucza ich rachunkow……pisza ci oni……..
8,9 mld dollarow – 17.3mld dollarow = 46 mld dollarow.
Pozyczono Polsce pardon komunistom w PRL w sumie 8.9 mld dollarow,
Do 1994 roku oddali Polacy ( podatnicy ) 17,3 mld dollarow.
Z czego wynika ze ???….do splacenia nie naszych dlugow zostalo nam 46 mld dollarow.( Zrodlo Bank Swiatowy dane z roku 1994)
Pozwolcie mi zapytac – wszystkie ugrupowania polityczne z lewej, w srodku i z prawej???? I tych panow profesorow o tegich umyslach i o poteznym dorobku literackim…….
Jak …..chcecie Panowie ….zrealizowac jakakolwiek Umowe z Polska, z takim dobrodziejstwem inwentarza?
I oto nikt inny tylko jedynie nasz Ojciec Sw. wystepuje w obronie rabowanych narodow (dziwnym trafem w wiekszosci katolickich). Podejmuja jego wezwanie Episkopaty Ameryki Lacinskiej. Zwraca sie On, o zaprzestanie lichwy i apeluje o wprowadzenie Biblijnego Roku Jubileuszowego, Roku anulowania wszystkich, wielokrotnie juz splaconych dlugow!!!! [ Patrz Ksiegi Kaplanskie 25;36]
Czy wscieklosc i nienawisc do Kosciola nie ma w tym przypadku specyficznego uzasadnienia????? Popatrzmy, kto( sic! )…atakuje Kosciol i odpowiemy sobie na pytanie, kto nam…. a kto Mamonie sluzy.”
Dzisiaj kraj – licząc czas od tych nauk rachunkowości a wiec lat 90 ostatniego wieku poprzedniego stulecia, nie wiadomo komu i za co winien jest około jednego polskiego biliona złotych. “Otake cuś” mógł wymyśleć tylko ktoś majacy coś z deklem. Małoż tego, ten z deklem jak wynika, “otake cuś” traktuje poważnie.
j powiedział/a
@ Marucha
Szanowny Panie Marucho! Po 1989 roku – czasie ambasadorowania miedzy innymi takich przebierancow jak pp. Passent czy Sznepf i reprezentowania Polski przez pp.Walese, Kwasniewskiego, Geremka, Mazowieckiego, Kuronia czy Bartoszewskiego, a teraz Thuska, Kaczynskich i Sikorskiego – Polakow zaczeto lekcewazyc nie tylko w Stanach ale takze w Europie! Paradoksalnie – general Jaruzelski, postac zupelnie nie z mojej bajki – budzil w swiecie respekt(moze z powodu Rosji za plecami?) O Junii Jewropejskiej juz nie wspominam – slynny donos na Polske polskojezycznych zdrajcow
– osmieszyl nas i skompromitowal wystarczajaco by Junia kpila sobie z Polski na kazdym kroku. I robi to bez skrepowania – patrz: nakazy i zakazy w sprawie polskich zab i polskich chrabaszczy na polskich bagnach!!
To nie Polska a Czechy ze swoim wyrazistym Havlem u steru, a teraz z niepokornym Klausem – ciesza sie szacunkiem i sympatia calej Europy lacznie z Junia Jewropejska. Jak widac na obrazku – wlazidoopstwo polskojezycznych nie sprzyja wzrostowai powazania na swiecie.
opinio powiedział/a
….wg mnie, to jest b. dobra wiadomosc: Polakom najwyzszy czas uzmyslowic, ze ich miejsce jest siedziec na 4 literach w kraju, a nie na obczyznie w roli ubogiego parobka! W Polsce jest tyle do zrobienia, ze nie starczyloby tutaj miejsca i czasu na monotonne wyliczanie brakow, ktore nalezy natychmiastowo usunac z polskiego badziewia. Np.: patologie spoleczna: brud, chamstwo, brak kultury, nedze 3 swiata, bezrobocie… i na koncu plage panoszacego sie gudlajastwa w KK jak i zarowno w administracji panstwowej.
Prawda powiedział/a
“Tak nas piszą, jak im potrzebne
Rafał Ziemkiewicz 16-05-2009, ostatnia aktualizacja 17-05-2009 08:45
…Pisze jednak ten tekst w innym celu − po to, by stanowczo zaprotestować przeciwko demagogii, której, niestety, także mój redakcyjny kolega uległ. Argument „co by dziś o nas sądził świat, gdybyśmy w drugiej wojnie (zakładając taki sam jej przebieg i skutek, co, nawiasem mówiąc, jest ryzykowne) walczyli po stronie człowieka powszechnie uznawanego za największego zbrodniarza i potwora w historii” jest nie tylko ahistoryczny, ale przede wszystkim − absurdalny.
Otóż odpowiedź jest krótka: świat sądziłby o nas dokładnie to samo, co sądzi. Co i tak sądzi − mimo, iż to my pierwsi stawiliśmy Hitlerowi czoła, walczyliśmy z nim na wszystkich frontach, ponieśliśmy potworne straty, na granicy zagłady narodowej, możemy poszczycić się licznymi dowodami wielkiego bohaterstwa i tak dalej. Nikt na Zachodzie, poza żyjącą w swojej niszy polonią, i garstką polonofilów, nie postrzega nas przez pryzmat udziału Polaków w Bitwie o Anglię, w Bitwie o Atlantyk, przez Tobruk czy Falaise. Mało kto w ogóle o tym wie. Jedyne znane światu powstanie warszawskie to powstanie w getcie, w czasie którego Polacy jakoby beztrosko bawili się na karuzeli. „Enigmę” rozpracowali Anglicy. Znam szereg dzieł zachodniej popkultury poświęconych tej sprawie i w żadnym nie ma nic o Polakach − poza jednym, popularnym filmem, w którym jedyny polski kryptolog jest hitlerowskim szpiegiem. O Wrześniu, o „ORP Orzeł”, Narwiku, kampaniach Andersa, Maczka, nikt nigdy nie słyszał. Wszyscy wiedzą natomiast, że Polacy ochoczo mordowali Żydów w „polskich obozach koncentracyjnych”. I że „polscy naziści” wcale się przed Hitlerem nie bronili; jako notoryczni katolicy wręcz zaprosili go do swego kraju, by im pomagał w Holokauście.
Ja naprawdę nie przesadzam. Oczywiście, część winy spada na nas samych, na nasze zaniedbania, nieumiejętność i niechęć do prowadzenia „polityki historycznej”, którą tak znakomicie potrafią uprawiać Niemcy. Ale nawet, gdyby państwo polskie stanęło tu na wysokości zadania − nie wiem, czy zdołałoby to coś zmienić.
W „Awanturach w rodzinie” Marian Hemar streścił porażającą w swym wyrazie rozmowę z pewnym angielskim intelektualistą, któremu usiłował wyjaśnić, że Katyń to zbrodnia Sowietów. Rozmówca zaprzeczył twardo: to zrobił Hitler! A gdy Hemar zaczął zarzucać go faktami, datami, dowodami, Anglik walnął pięścią w stół i stanowczo oznajmił: Posłuchaj, to zrobił Hitler! Bo gdyby to zrobił, jak mówisz, Stalin, to by znaczyło, że Wielka Brytania była w sojuszu ze zbrodniarzem, a to jest niemożliwe – więc to m u s i a ł zrobić Hitler!
A teraz proszę zwrócić uwagę na przykłady przeciwne. Dajmy na to, Francja − przecież Francuzi pobili wszelkie rekordy kolaboracji z Hitlerem, sami ochoczo wyłapali swoich Żydów, by własnym transportem odwieźć ich do Auschwitz, i znacznie liczniej walczyli w tej wojnie po stronie Niemiec, niż Anglii i Ameryki. Czy ktoś im to pamięta i wypomina? Albo Austriacy − nie stawiali Hitlerowi najmniejszego oporu, stanowili lojalną część III Rzeszy i jej machiny wojennej oraz eksterminacyjnej. A świat uważa ich za pierwszą ofiarę Hitlera.
A kto w jednym z najsławniejszych filmów wszechczasów, „Casablance”, jest symbolem bohaterskiego, niezłomnego oporu przeciwko Hitlerowi i nazizmowi?!
C z e c h, k…!!!
Z czego to wynika? Z potrzeb politycznych, oczywiście. Skoro Polacy zostali w 1945 potraktowani nie jak zwycięzcy, ale jak przegrani w tej wojnie, to znaczy, że trzeba ich tak właśnie pokazywać, jakby, podobnie jak Węgrzy, Rumuni, Bułgarzy i inne ofiary Stalina, byli właśnie po stronie Hitlera. Nawet jeśli nie byli. Fakty mówią co innego? Tym gorzej dla faktów, jak mawiał Mark Twain. To jest właśnie coś, czego nie potrafimy pojąć, i dlatego ciągle dostajemy w… powiedzmy, w skórę. To, jak świat widzi nas (ale też wspomnianych Francuzów czy Austriaków) w najmniejszym stopniu nie zależy od tego, jak naprawdę było, tylko jak, w świetle politycznych interesów, być powinno. Polityka każe zablokować wszystko, co świadczy na naszą korzyść, za to wytwarza ogromny popyt na wszystko, co dowodzi, że Polacy nie byli ofiarami wojny, tylko sojusznikami Hitlera. Dlatego kiedy Jan Tomasz Gross napisał bardzo dobrą książkę o martyrologii Polaków w Sowietach, przysłowiowy pies z kulawą nogą nie zwrócił na nie uwagi. A gdy nawypisywał bzdur i kłamstw o Jedwabnem, „New York Times” natychmiast ogłosił go wielkim historykiem, sypnęła się kasa, a uniwersytet Princeton przyznał prestiżową profesurę.
Utraciliśmy połowę terytorium kraju, miliony obywateli, całą elitę, niepodległość, stolicę, większość majątku trwałego… a co obroniliśmy? „Honor”!? Nie róbmy sobie jaj, proszę!
Na koniec jeszcze jedno: w tej sprawie nie chodzi o Becka, Rydza i innych morderców Polski, niech im będzie ziemia możliwie najcięższą. Chodzi o przyszłość. Od dwudziestu lat, korzystając ze znakomitej międzynarodowej koniunktury, jesteśmy wolnym krajem. Wykorzystajmy tę chwilę, by wreszcie rozprawić się z narodowymi mitami i zacząć myśleć − albo sprawią te mity, że znowu w chwili próby obce mocarstwa rozegrają nas, wedle swoich potrzeb, jak idiotów.”
Ewa powiedział/a
Czyli tak: politycy amerykańscy nie mogą zgodzić się na ruch bezwizowy do USA, bo ich urzędnicy w konsulatach amerykańskich odrzucają polskie wnioski o wizy… a jak już odrzucają mniej wniosków, to politycy amerykańscy określą nowe limity, które ich urzędnicy w konsulatach przekroczą…
a odnośnie wpisu, że na wojnie utraciliśmy wszystko, ale ocaliliśmy “honor” (dlaczego w cudzysłowie?), warto zauważyć, że trudniej byłoby nam uprawiać dobrą politykę historyczną – o którą autor apeluje – gdybyśmy mogli ‘poszczycić się’ jedynie osiągnięciami francuskimi, angielskimi czy np. niemieckimi… i trudniej byłoby nam budować dumę z Polski, gdybyśmy mieli samych Bierutów, Kwaśniewskich i Geremków, a nie mieli Pileckiego i Fieldorfa, Tyrmanda i Józefa Mackiewicza, albo Michalkiewicza. A skoro mamy, to wystarczy nam tylko na nich się oprzeć i więcej, i odważniej się przeciwstawiać obłudzie, właśnie w imię Prawdy i Honoru. I nie musimy mieć pieniędzy – jak wiadome nacje – by przekupić innych do powtarzania 100 razy pewnych kłamstw. Trzeba tylko nie dać się ogłupić.
Nie podzielam wiary, że od 20 lat jesteśmy wolnym krajem. I sądzę, że ten właśnie brak wolności tłumaczy, dlaczego opinia o Polsce jest tak zakłamywana i w kraju, i na świecie i dlaczego – w konsekwencji – tak wielu Polaków swej Ojczyzny się wstydzi.
Prawda powiedział/a
Co temu winna jest Ojczyzna ze aż jej wstydzą się? Ot jacy wstydliwi i jacy wymagający.
Polecam opinie #8.
Ewa powiedział/a
Ojczyzna winna? Dziwny pomysł. Nie Ojczyzna winna, ale brak wolności – bo gdy rządy sprawują szumowiny – za sterem czy z tylnej ławki, to efekt jest obrzydliwy i pożałowania godny. I stąd wstyd. Tym większy, że wmawia się Polakom, że oto właśnie wolność mają i są sami sobie winni.
Większą odpowiedzialność za te wymienione w opinii #8 “patologie” ponoszą właśnie rządzący, bo to oni doprowadzają swym bezprawiem do bezrobocia i innych plag. Dlatego Polacy uciekają z kraju – do Anglii czy USA. W nadziei na poprawę losu – stara to prawda, że “syty głodnego nie zrozumie”, ale gdyby choć się postarał go dodatkowo nie upokarzać…
Jarek Sadecki powiedział/a
Sprawa jest prosta. Jezeli Polak chce wyjecac pracowac do USA, to powinien prosic o wize, ktora pozwoli mu na prace zarobkowa. W jakis dziwny sposob, wiele ludzi w Polsce ignoruje przepisy obcych krajow a szczegolnie prawo imigracyjne USA . Polacy moga pracowac niemal w calej Europie, blizej do domu. Zakladam to, ze nie mamy pozytecznych infomacji, bo niezrozumiale jest dla mnie to, ze wybieramy kraj zarobkowy, ktory nie ma rozwinietej bazy socjalnej w takim stopniu jak Europa i decydujemy sie na prace nielegalna wtedy, kiedy mozemy robic to samo legalnie w Europie i do tego z przywilejami takimi ja ochrona zdrowotna , zasilki na dzieci itd itp.
Racjonalista powiedział/a
Jak zawsze chodzi tylko o to, by odseparować Polonię od macierzy. Polacy nie jeżdżą już do USA za zarobkiem, bo teraz to już się nie opłaca. O liczbie odrzutów decydują Amerykanie – będzie taka, jaką zechcą, żeby była.
j powiedział/a
@ Prawda
“Tomasz Gross napisał bardzo dobrą książkę o martyrologii Polaków w Sowietach, przysłowiowy pies z kulawą nogą nie zwrócił na nią uwagi. A gdy nawypisywał bzdur i kłamstw o Jedwabnem, „New York Times” natychmiast ogłosił go wielkim historykiem, sypnęła się kasa, a uniwersytet Princeton przyznał prestiżową profesurę”
Po postu prawda! Nic dodac nic ujac! A wiec: historyku, literacie, filozofie, polityku! Chcesz zdobyc pieniadze, slawe i prestiz wsrod swiatowej elity intelektualnej – pisz zle o Polsce i o Polakach! A najlepiej szkaluj bez opamietania! Nic ci za to nie grozi: polskie MSZ nie kiwnie palcem w bucie!
Prawda powiedział/a
Pani Ewo
” Nikt nam nie da wolności” że posłużę się tytułem książki Sergiusza Piaseckiego boć darowana jest taka jaka właśnie jest. Uważam jednak, że na tyle mamy na teraz swobody, aby zacząć zaznaczać swoją obecność we własnym kraju bardziej zdecydowanie.
W kraju nie łatwo żyje się. Spekulacje finansowe są w swojej naturze obce mentalności Polaka. A kiedy przyszła ta; pożal się Boże, wolność, okazało się, że goli jesteśmy jak ten przysłowiowy święty turecki. A byt uzależniony pozostawał przecież od pracy zarobkowej, ale właśnie, po staremu, na warunkach “włodarzy”. I ona ta praca w kraju jest do znalezienia, ale za przysłowiowy wikt i opierunek. Hadko pisać jak te warunki w nowej potransformacyjnej rzeczywistości wyglądają.
Społeczeństwo nasze było i jest wielonarodowe i tak naprawdę, jak Pani sama doskonale orientuje się, nie wiadomo z jaką nacją pod hasłem Polak ma się do czynienia, a i sami ludzie bywają różni.
Analityk powiedział/a
@J
To kto za tym stoi w cieniu, ze tak sie dzieje? Kto mowi kochajmy sie, dyskutujmy, zaciesniajmy nasze zwiazki – a opluwa, podstawia Nam noge przy lada okazji?
– ot przebierancy.
Z pewnoscia nie sa to gojanie a ufoludki, ktore w Ameryce sa Amerykanami, a w Polsce Polakami, a w Europie Europejczykami
Polar powiedział/a
Polak w kraju zawsze marzył o wyjeździe do USA. Tak było podobno też przed wojną. Czasami gorzej, jak się już tam znalazł, no ale to drobiazg. Jest w Polsce ciągle żywy jakiś mit o Ameryce, który bardzo powoli, ale jednak stopniowo przygasa. Będę ciągle powtarzał, że w Polsce też jest dużo do zrobienia, tylko Polacy muszą zacząć w swoim kraju rządzić.
Marian Barański powiedział/a
Zgadzam się z przedmówcami ,że Polska jest przede wszystkim w Polsce. Widziałem Polaków zza granicy na zjeździe w Pułtusku w Polsce;jacy oni byli wszyscy przygaszeni , oszołomieni/poza jednym panem od Moskala , który w rozmowie ze mną zachowywał się wyjatkowo arogancko ; ot przyjechał “Amerykan” do polskich kmiotków i daje im to odczuc/. Zastanawiam sie czy emigracja na obczyznę nie jest jakąś formą zdrady narodowej ; wiadomo że większośc wyjeżdzających przestanie byc Polakami . Czytałem niedawno wspomnienia córki Jędrzeja Giertycha,wydane po angielsku i przetłumaczone na polski /sic/. Więc czy to nie pomyślna wiadomośc,że USA nie daja nam wiz? Sądzę,że dobra.
zofia powiedział/a
Kazdy sposob jest dobry aby upokorzyc Polske i Polaka.
Kongres USA do Polski: Oddajcie majątki Żydom czytaj:
http://www.polskatimes.pl/stronaglowna/20365,kongres-usa-polska-ma-zwrocic-mienie-zydom,id,t.html
http://news.money.pl/artykul/ameryka;naciska;polsko;oddaj;majatki,6,0,355846.html
(Dla przypomnienia) Amerykańska oferta na dozbrojenie polskiej armii w związku z planowaną instalacją „tarczy” to 20 milionów USD – podkreślam – po kilkunastu miesiącach „żmudnych” negocjacji, świadczy o tym, że:
Amerykańscy negocjatorzy nie widzieli potrzeby, żeby poważnie traktować negocjatorów oraz rządzących, którzy dotychczas reprezentowali Polskę.