Tadeusz M. Płużański: Cała mowa nienawiści (zlikwidujmy Żydowski Instytut Historyczny)
Posted by redakcjawp w dniu 2009-07-13
Alina Cała nie spoczywa na laurach. Jej kolejny artykuł-paszkwil opublikowała “Rzeczpospolita” (“Antysemicki świat antywartości”, 16 czerwca 2009). Znów padły oskarżenia, że Polacy są współwinni Holokaustowi. Te rewelacje mają być wynikiem badań pani doktor – pracownicy naukowego Żydowskiego Instytutu Historycznego. W związku z tym postawny pytanie: co zrobić z ŻIH?
Alina Cała prowadzi te badania z naszych podatków – w tabloidach napisalibyśmy “za nasze”. Każdy rozsądny chciałby, aby jego pieniądze (skoro już musi oddawać je państwu) były właściwie lokowane. Jeśli wspierają badania naukowe, powinny służyć pogłębianiu naszej wiedzy. Jeśli są to badania historyczne, powinny służyć w pierwszym rzędzie rozwojowi wiedzy o Polsce i Polakach. Czyli – ogólnie rzecz ujmując – służyć Polsce i Polakom. To chyba oczywiste, gdyż nie żyjemy w Niemczech, Rosji, Francji czy Izraelu. Żyjemy w Polsce.
Milczenie i bierność
A co zrobić, jeśli taki nadrzędny cel nie jest realizowany? Jeśli zamiarem badań nie jest zrozumienie naszych – na ogół trudnych – dziejów? Jeśli zatem cel jest przeciwny? Jeśli badania prowadzone są pod z góry założoną tezę? Wiadomo przecież nie od dziś, że każdą – nawet najbardziej nikczemną teorię – można udowodnić, odpowiednio naginając fakty. Jeśli, konkludując, celem jest oskarżanie Polaków o Holokaust, to jest to nic innego jak próba rewizji historii. Powiedzmy wprost – opluwanie Polski i Polaków. Czy wówczas powinniśmy takie badania finansować? Czy musimy finansować badania dr Aliny Całej?
Pójdźmy dalej: badania pani doktor są aprobowane przez jej placówkę. Skąd taki wniosek? Nigdzie nie znalazłem choćby słowa krytyki ze strony innych pracowników ŻIH, czy – co najistotniejsze – przełożonych. Dziennikarze dzwonili do Żydowskiego Instytutu Historycznego z prośbą o jakikolwiek komentarz do wywodów Aliny Całej. Odpowiedź była zawsze podobna: nie teraz, nikogo nie ma, trwa sesja, pracownicy są w terenie. No dobrze, przyjmijmy, że po pierwszym artykule w “Rzeczpospolitej” zastanawiano się, co zrobić z niesubordynowaną pracownicą. Przesunąć na inny odcinek badań, urlopować, zakazać dalszych komentarzy, zwolnić? Tymczasem po miesiącu pojawił się artykuł drugi. Alina Cała była nadal była podpisana jako “pracownik naukowy Żydowskiego Instytutu Historycznego, specjalistka od dziejów antysemityzmu”. Dyrekcja ŻIH po prostu nabrała wody w usta. Milczenie i bierność – taki zarzut stawia się Polakom wobec zbrodni Holokaustu. Dodajmy – wszystkim Polakom. Zakłada to ni mniej, ni więcej, tylko akceptację dla tej zbrodni. Wnioski idą ostatnio coraz dalej – milczenie i bierność równa się współudziałowi i współodpowiedzialności. Stosując tę samą argumentację – milczenie i bierność wobec artykułów dr Całej jest równoznaczne z poparciem dla nich.
Jeżeli mordowali Żydzi…
Przypomnijmy list Marii Fieldorf, córki gen. Augusta Emila Fieldorfa “Nila”, opublikowany po pierwszym artykule dr Całej, zakończony apelem: “Zorganizujmy wspólnie – Polacy oraz Żydowski Instytut Historyczny – akcję upamiętniania Żydów, którzy z narażeniem życia ratowali Polaków z rąk NKWD-UB i KGB-SB w latach 1939 – 1989, szczególnie w okresie okrutnej sowieckiej okupacji Kresów oraz w pierwszym dziesięcioleciu po wojnie. (…) Szlachetność i odwaga ludzka winny być zauważone i nagrodzone nie tylko przez Izrael, ale i przez Polskę. Pani, jako Żydówka z polskim obywatelstwem, na pewno to rozumie”.
Dr Cała nie odpowiedziała na apel. W drugim tekście napisała tylko: “Rozumiem niedający się ukoić ból pani Marii Fieldorf, ale jeżeli Żydami byli wszyscy, którzy wzięli udział w sądowym mordzie na jej ojcu, to zamordowali go nie dlatego, że byli Żydami – lecz dlatego, że byli przedstawicielami państwa, które akowców zwalczało”.
Otóż, dziwnym jest, że historyczka “od Żydów” nie wie, kto zamordował generała “Nila”. Akurat sprawa zbrodni sądowej na polskim bohaterze jest bardzo dobrze udokumentowana i opisana. Po co w takim razie używać zastrzeżenia “jeżeli”? Druga sprawa. Jeśli Polskie Państwo Podziemne i Armia Krajowa nie pomagały Żydom (a wręcz ich mordowały – jak tego by chcieli np. Adam Michnik i Michał Cichy), to oczywistym jest, że nie Żydzi jako przedstawiciele komunistycznego państwa, ale Żydzi jako Żydzi nienawidzili AK-owców.
Mit “żydokomuny”
Odnośnie całego artykułu Całej “Antysemicki świat antywartości” powiedzieć trzeba, że przez cały tekst autorka stara się udowodnić tezę, że Żydzi właściwie “od zawsze” byli prześladowani. Poczesne miejsce wśród prześladowców zajął Kościół katolicki (“chrześcijański antyjudaizm”), Kościół w Polsce, ruch narodowy, a szczególnie Polacy in gremio. Ale były też krótkotrwałe, jasne momenty. To Oświecenie, a szerzej cały XIX wiek, kiedy “w poszczególnych krajach Żydzi zdobywali równe prawa i zaczęli uczestniczyć w życiu społeczeństw chrześcijańskich”. Ani słowa o tym, że sami często tego nie chcieli, o ich odrębności religijnej, obyczajowej, kulturowej, która utrudniała asymilację.
Polacy największymi antysemitami byli w najpiękniejszym pokoleniu wolności, głównie pod koniec rządów sanacji: “Przytłaczająca większość przedwojennych elit wykluczała Żydów z polskiej wspólnoty obywatelskiej. A podczas okupacji żadna z głoszących wcześniej antysemityzm partii się nie wycofała ze swoich założeń”. Mieliśmy mordować Żydów pod przykrywką “żydokomuny”: “Wciąż żywy stereotyp rzekomo powszechnej kolaboracji Żydów z sowieckim okupantem służył w czasie okupacji usprawiedliwianiu denuncjacji, mordowania lub rabunku mienia”. Cała obala ten mit, podpierając się trzema autorami: Krzysztofem Jasiewiczem (“Pierwsi po diable. Elity sowieckie w okupowanej Polsce 1939 – 1941″), Janem Tomaszem Grossem (“Upiorna dekada”) i Andrzejem Żbikowskim (“U genezy Jedwabnego”).
Jasiewicz to historyk z Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, Żbikowski z Żydowskiego Instytutu Historycznego. Paszkwilanta Grossa lepiej byłoby w ogóle nie przypominać. No właśnie, ale czy mamy tylko tych trzech naukowców? Obszernie problem stosunków polsko-żydowskich badał np. śp. prof. Tomasz Strzembosz. W tekście Całej pojawia się co prawda polsko-amerykański historyk Marek Jan Chodkiewicz, ale tylko po to, aby opluć go stwierdzeniem, że stara się usprawiedliwiać antysemityzm.
Nie liczba, lecz wpływy
Cała pisze, że ci trzej – Jasiewicz, Gross i Żbikowski “zadali sobie trud, by sprawdzić prawdziwość tego stwierdzenia [powszechnej kolaboracji Żydów z Sowietami - TMP]. Mozolnie wyliczyli, ilu polskich i radzieckich Żydów pracowało w sowieckiej administracji, aparacie przemocy, ochotniczych milicjach itp. na terenach okupowanych przez ZSRR, zaprzeczając stereotypowi. Przekonanie o witaniu Armii Czerwonej, o powszechnej kolaboracji właśnie Żydów wynikało z zakorzenionego antysemickiego schematu »żydokomuny« eksploatowanego już przed wojną (np. w tygodniku “Rycerz Niepokalanej”), a wzmocnionego zmasowaną propagandą hitlerowską, która właśnie w wątku utożsamienia Żydów z Sowietami okazała się najskuteczniejsza, podczas gdy inne eksploatowane przez okupantów wątki propagandowe były mniej nośne”. Podobnie po wojnie – do dziś ma pokutować “schemat żydokomuny”.
Wszystko pięknie, tylko nie o liczbę tu chodzi, ale o wpływy, pastowanie wysokich, decyzyjnych stanowisk. Wróćmy do sprawy gen. Fieldorfa. Przecież zamordowali go właśnie ci wysoko postawieni – sędziowie, prokuratorzy, kierownictwo bezpieki z jej szefem Józefem Goldbergiem-Różańskim. Przeczytamy o tym w każdym, rzetelnym opracowaniu naukowym.
Pomagała lewica
Cała pisze dalej: “Ostracyzm społeczny otaczał Sprawiedliwych [wśród narodów świata - TMP] długo po wojnie, toteż obawiali się ujawnić swoje bohaterskie czyny. Nie może to jednak przesłonić faktu, że stosunkowo więcej pomocy udzielały środowiska lewicowe (do których należała Irena Sendlerowa), odrzucające przedwojenny antysemityzm. To w lewicowej partyzantce mogli dalej walczyć ci przywódcy ŻOB, którzy przeżyli powstanie w getcie. (…)”.
I znów – Cała nie wyjaśnia już (bo kłóciłoby się to ze z góry przyjętą tezą), czym były owe “lewicowe środowiska” i “lewicowa partyzantka”, że była to po prostu agentura Moskwy. Poza tym, co to znaczy – “stosunkowo więcej pomocy” (w stosunku do czego – wpływów w społeczeństwie, możliwości; jaka była realna pomoc w żywności, lekach, broni, w końcu ukrywaniu Żydów?) Gdy idzie np. o powstanie w getcie warszawskim – dużo większą, realną pomoc żydowscy bojowcy otrzymali od AK, z tą różnicą, że dostawał ją przede wszystkim propolski Żydowski Związek Wojskowy – znienawidzony (zresztą do dziś) przez lewicowy ŻOB. Na koniec, przepraszam, czy Irena Sendlerowa nie była działaczką Żegoty – referatu Polskiego Państwa Podziemnego?
Od mowy nienawiści
do zbrodniczych czynów
Główna, tytułowa teza dr Całej brzmi: “Hitlerowcy zbudowali rzeczywistość antywartości, w którym zachowania przyzwoite były karane, zaś okrucieństwo i podłość – nagradzane. Już dawniej jednak, od zarania antysemickiej agitacji można się doszukać zaczątków przewartościowania systemu wartości, np. gdy usprawiedliwiano przemoc lub drwiono z jej ofiar. (…) Ten proces internalizacji byłby zapewne wolniejszy, gdyby nie byli przed wojną bombardowani antysemityzmem przez narodowców i Kościół. Co więcej, nachalna agitacja nazistowska nie była skutecznie zwalczana, lecz jeszcze wzmocniona mową nienawiści, która nie znikła całkiem z ambon ani łamów niektórych gazetek podziemnych”. Jako przykłady owej mowy nienawiści autorka zasypuje nas cytatami z przedwojennej i okupacyjnej prasy – ale właśnie nie z poważnych gazet, tylko gazetek. Tak samo podrzędni, prowincjonalni księża mają świadczyć o całym polskim klerze.
Owa mowa nienawiści – wyłączny atrybut polskich antysemitów (no bo przecież środowiska postępowe zawsze były za miłością, pokojem, tolerancją – oczywiście nie mówi się, że tylko dla swoich, a teksty Aliny Całej nie są nienawistne wobec Polaków), przeniosła się w dzisiejsze czasy: “Niektórzy politycy i niektórzy hierarchowie zdają się nie dostrzegać zagrożeń płynących z jątrzącej mowy, niebezpieczeństwa powtórnego odwrócenia wartości”. Autorka wyciąga finalny wniosek, że Polacy znów mogą mordować Żydów. Chodzi głównie o czytelników “Naszego Dziennika” i słuchaczy Radia Maryja (“Ich stan emocjonalny może świadczyć o gotowości do przemocy”). A zatem, ten nurt może się rozprzestrzenić, znów ogarnąć całą Polskę! Znów będziemy budować obozy, zabijać w komorach gazowych i palić w krematoriach. Na razie wysyłamy tylko listy do publikatorów ojca Rydzyka, ale co może być dalej… Teraz technologia zbrodni jest dużo bardziej nowoczesna.
Tadeusz M. Płużański
Publicystyka Tadeusza M. Płużańskiego na ASME.



MonaM. powiedział/a
Totalne,
bzdury ! jak mozna nawet pomyslec o likwidacji tak potrzebnej w Polsce?
Nalezy zlikwidowac wszyskie partie polityczne …i wprowadzic dyktature moskowstwa…
nasz powiedział/a
(zlikwidujmy Żydowski Instytut Historyczny)” jak najszybciej!!!
Analityk powiedział/a
Czemu to A.Cala nie mowi o zbrodniach zydokomuny. Te wszystkie zbrodnie obowiazkowo powinny sie znalezc w “Muzeum Zydow”, ktore ma byc wybudowane w Warszawie. Przeciez wylacznie oni zasiadali na najwyzszych stanowiskach i poslugiwali sie czesto – jako narzedziem – polskim parobstwem i bylymi fornalami do mordowania najlepszych Polskich Patriotow. Tam, gdzie w/w polski motloch mial na tyle przyzwoitosci, ze nie chcial przykladac reki do podlych czynow – Zydzi mordowali wlasnorecznie – jak to mialo miejsce w przypadku generala “Nila”.
A.Cala obludnie mowi, ze “zamordowali go nie dlatego, że byli Żydami – lecz dlatego, że byli przedstawicielami państwa, które akowców zwalczało”. Nie dodaje, ze to zawsze byl cel Zydow – wymordowac elity panstwa lub narodu aby zajac ICH miejsce. Czynili to w Rosji, czynili to w krajach Europy wschodniej i nie tylko. Jak powiedzial – Boleslaw Szenicer – „Dla Żydów każda droga dojścia do władzy i rządzenia jest dobra” co to oznacza – nie musze chyba tlumaczyc.
A.Cala jest siewca nienawisci i antysemityzmu!!! Czyni to z cala swiadomoscia i zaangazowaniem.
Czyni to poprzez szerzenie klamstw o Polsce i Polakach w domu Polakow w Polsce. Kto taka szumowine moze tolerowac. Ona celowo zniewaza gospodarzy opluwajac ich zajgorszymi zarzutami do tego stopnia aby wsbudzic negatywna reakcje – dostac w pysk – i potem moc krzyczec, a nie mowilam, ze to antysemici!
Przypomne co na temat takich podlych zachowan Zydow wzgledem innych narodow napisal pisarz żydowski Louis Golding w “The Jewish Problem”.
(…)
“Utajony rasizm praktykowany przez Żydów w stosunku do obcoplemiennych, wśród których przyszło im żyć, prędzej czy później powoduje otwartą i oczywistą reakcję dotkniętych tym “gojów”. Reakcja takowa natychmiast zostaje skarcona jako ? Antysemityzm !”.
(…)
Sir Arthur Keith w ” A new theory of Human Evolution” napisal:
(…)
“…postępowanie Żydów jest regulowane przy pomocy “podwójnego kodu moralnego”, ich zachowanie w stosunku do innych Żydów bazuje na przyjaźni, w stosunku do innych na wrogości.”
(…)
Widac, ze Zydzi posluguja sie podwojnym kodem moralnym. Cel zniszczyc innego za wszelka cene – samemu stanac na szczycie wladzy.
My Polacy musimy byc tego swiadomi i nie dac sie sprowokowac. Musimy isc do wyborow do Sejmu i Senatu i cale to zydostwo wraz z asystujacymi im Antypolakami – wyrzucic z tych instytucji i ustanowic prawo aby Polska byla dla Polakow i aby wylacznie Polacy mogli zasiadac w Sejmie i Senacie oraz pracowac w instytucjach Panstwa Polskiego. Trzeba to zrobic demokratycznymi metodami.
Zobaczycie panstwo jak wowczas ci uspieni “sprawiedliwi” zamienia sie w bestie i zaczna otwarcie walczyc z aby Polska byla dla Zydow – a nie polskich “faszystow”, ktorymi w ich oczach oczywiscie sa Polscy Patrioci troszczacy sie o Narod Polski i Jego nastepne pokolenia. Oni wowczas – mozliwe – przejda do zbrojnych wystapien, bo przeciez – jak mowia czesto – maja prawo do samoobrony. Jednakze to bedzie juz inna rozgrywka i zgodnie z prawem dostana na co zasluzyli – za zdrade i zbrojne wystapienie przeciw Ojczyznie Narodu Polskiego.
opornik powiedział/a
Tak długo jak pani Cała jest cała
Będzie Łgała
i cała ta nacja rodem z ziemi
pójdzie do ziemi
wet3 powiedział/a
Po “wystepach” p. Calej powinien znalezc sie ktos z jajami i wysadzic to zmijowisko utrzymywane przez polskiego podatnika w powietrze.
Bolek powiedział/a
No widzicie jak to dobrze, że jest taka pani Cała czy pan Gross, bo czyż
ktoś zna lepsze lekarstwo na
zjednoczenie Polaków niż “mądrości” wypisywane przez tą dwójkę ?
Z drugiej strony obserwując to co robią “straszni bracia” na całym świecie można dojść do wniosku,
że oni celowo prowokują Polaków
i resztę światowych gojów.
Pytanie na dziś, czy szukają pretekstu
do globalnego konfliktu i kolejnej
wojny światowej, bo czują się tak
mocni, czy jest to takie “stadne
zachowanie” jak u szczurów, które
co jakiś czas popełniają zbiorowe
samobójstwo rzucając się do morza,
co naukowcy tłumaczą chęcią przetrwania gatunku wobec nadmiernej
jego liczebności ?
Analityk powiedział/a
Cala napisala: „Hitlerowcy zbudowali rzeczywistość antywartości, w którym zachowania przyzwoite były karane, zaś okrucieństwo i podłość – nagradzane”.
Pytanie a co teraz robia Zydzi w Polsce. Czynia dokladnie to samo. Co jest obecnie nagradzane w Polsce przez zydowskie media jak GW Michnika czy inne polskojezyczne antypolskie szmatlawce ano: kazde szkalowanie Polski i Polakow, kazde opluwanie Polskich Patriotow, rozkradanie polskiej wlasnosci, niszczenie kazdej polskiej przedsiebiorczosci, wyprzedaz majatku Polakow swoim pobratymcom i obcym aby nic nie bylo w rekach Narodu Polskiego jako jego wlasnosc-kapital, aby Polacy byli zawsze niewolnikami u Zydow i innych narodow Europy, aby byli posmiewiskiem jako antysemici i mordercy Zydow jako na te kare zaslugujacy.
opornik powiedział/a
”Każdy protestujacy przeciw UE podlega KARZE DO KARY ŚMIERCI WŁĄCZNIE”- Tak relacjonował prof. przed Kongresem Niemieckim, i co… ciiiszaa.( 20 lutego 2008 roku w Niemieckim Parlamencie w Monachium odbyło się posiedzenie poświęcone Traktatowi Lizbońskiemu. Na spotkaniu tym profesor Schachtschneider z uniwersytetu w Nuremburgu, zacytował dod.wg którego każdy kto wyjdzie na ulicę w celu protestu przeciw UE, podlega karze …ŚMIERCI !!!)
Dyskutujcie dalej !
Dżuma jest tylko małą cholerą wobec tych potworów!
Akcja MEGAFON trwa – nie wiecie ? – poszukajcie w necie!
Antek powiedział/a
Żydzi z uporem szykują sobie bat na siebie.
Polar powiedział/a
9. Nie wiem czy wszyscy Żydzi… Żydzi z “przedsiębiorstwa” nie mogą żyć bez tzw. antysemityzmu. Jeżeli goje przestają mówić o żydach to według aktywistów żydowskich źle się dzieje. Dlatego są tacy jak ta cała Cała i jej podobni. Oni chcą, żebyśmy tak właśnie reagowali i to jest na takie reakcje wyliczone. Ja myślę, że gdybyśmy się nie odzywali, to dopiero byłaby wrzawa i rejwach. Może taka nasza reakcja wznieciłaby w tych środowiskach prawdziwą panikę?
Wojwit powiedział/a
Proszę Państwa, dzisiaj świetne komentarze!
Konkretne i rozszerzajace ogląd świata. Szczególnie Analityka
i Bolka. Choć i Polar z Opornikiem nie ustępują im w ostrości osądu. Znaczy, teraz juz można przejść do działania.
Zacząć tak jak zaczął p.Brudzyński – od internetowego protestu – tak my od poparcia mailami, wysyłanymi do ambasady austriackiej, szykanowanej za ogłoszenie planów wymordowania szczepionkami na swińska grypę narodów Europy
red. Burgermeister
Pan powiedział/a
Analityk powiedział/a Czemu to A.Cala nie mowi o zbrodniach zydokomuny?
Analityk im predzej sie obudzisz i zrozumiesz ze jestes niewolnikiem tym bardziej bedziesz pisal z sensem.
jot powiedział/a
Zrobmy porządek w Kraju i to jak najszybciej.
Analityk powiedział/a
@Pan
Pan to chyba tu nowy na naszym forum i w ogole nie wyczuwa ironi.
Starzy forumowicze doskonale zrozumieli co napisalem.
Prosze poczytac moje starsze wpisy na tym forum, na http://www.polskawalczaca.com, na http://www.kworum.com.pl, na http://www.blogmedia24.pl czy tez na http://www.ojczyzna.pl – pomoze to panu wyrobic sobie o mnie zdanie.
Pozdr.
krakus powiedział/a
Szanowni Państwo!Z obserwacji po 1989 roku wyrażnie widać kto,jaką
metodą rzekomo “walką” zwalczył tzw.komunizm.Za czyje pieniądzę oszukiwano Naród wmawiając demokrację,pluralizm,nie mówiąc już o
wolności,suwerennosci etc.? Dzisiaj widzimy tych zwycięsców co to
wywalczyli tzw.wolność.Zajmują wysokie stanowiska rządowe,rządzą
zatroskani każdym,ale nie Polakiem.Ustalili dla siebie najwyższe
wynagrodzenia,robią co chcą z Narodem,dążą poprzez służbę zdrowia do do wyludnienia tego kraju.
Czymże jest emigracja za chlebem do której się zmusza? Dzisiaj
określenie tych panów narodową przynależnością jest karalne przez
sądy III R.P.,a przez K.K.potępiane.Szanowni Czytelnicy! o czym my
tu piszemy? o jakiej walce? z kim? Naturalnie każdemu wolno,bo też mamy wol….Może swe siły,swój intelektualizm zachowamy przy
urnach wyborczych (niebawem),wybierajac takie kandydatury na które nie będziemy w przyszłosci tradycyjnie narzekać.Zwróćmy większą uwagę na Polską młodzież,na nasze córki,synów i wnuków,na
których bazują wszystkie partie,okłamując ich i wykorzystując jak
np. żydowskie Owsiakowe “imprezy”,czy “manify” na Polskich ulic.
Na stronach W.P. zacznijmy pisać demaskując te postacie w stylu panów Zemke,Oleksy czy współczesnych herr-ów.Zarzućmy czcze dysputy na tematy religijne obrażajace uczucia rzesze katolików.
Analityk powiedział/a
Oto wiadomosc, ktora znalazlem dzieki naszemu forumowiczowi o nicku Opornik.
Dotyczy ona bojki opisanej na:
http://wirtualnapolonia.com/2009/01/14/poznan-bojka-z-udzialem-ambasadora-izraela/
Jest tam fragment:
(…)
Obywatel Izraela trafił do szpitala, a trzech młodych Polaków zostało zatrzymanych przez policję po bójce w auli poznańskiego Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Do przepychanki doszło podczas uroczystości wręczania medalu Sprawiedliwy wśród Narodów Świata – podaje portal gazeta.pl.
Gdy na mównicę wszedł David Peleg, ambasador Izraela w Polsce, kilku alterglobalistów z Federacji Anarchistycznej rozwinęło transparent z wezwaniem “Dość rzezi w Gazie” a następnie po hebrajsku zaczęli wzywać do uwolnienia Palestyny spod izraelskiej okupacji – relacjonuje gazeta.pl.
W tym momencie z drugiego rzędu zerwał się obywatel Izraela, który rzucił się na demonstrantów z pięściami.
(…)
Dalsze szczegoly tej akcji “sprawiedliwego” sa na:
http://haribu.blog.onet.pl/1927051,366686508,1,200,200,77955303,367154049,3304819,0,forum.html
gdzie czytamy:
(…)
Rocky Balboa w jarmułce został zdemaskowany – agresorem który zaatakował w Poznaniu pokojową demnstrację przeciwko rzezi w Gazie jest prawdopodobnie Michael Hermon. Trudno powiedzieć jakie ma obywatelstwo ale wiadomo o nim tyle, że jest dyrektorem hebrajskiej sekcji Polskiego Radia dla Zagranicy “Kol Polin. Jest to nie byle jaki Żyd. Prywatnie jest mężem Malki Kafki – sekretarz generalnej polskiego oddziału paramasońskiej organizacji żydowskiej o nazwie “Niezależny Zakon Synów Przymierza – Independent Order of B’nai B’rith”. Być może dlatego czuł się tak pewnie.
(…)
No to juz wiemy jakich pokojowych dzialaczy ma ta niedawno reaktywowana B’nai B’rith.
A kto ja wspieral – pamietacie?
Max powiedział/a
Witam Wszystkich blogerow i przechodze do rzeczy.
Uwazam ze, CALA jest grajkiem w ”Wielkiej Orkiestrze”syjonistycznej organizujacej podwaliny do ”Wielkiego SKOKU” na majetnosci gojow (w tym przypadku Polskie) (pieniadze a jak nie to ZIEMIA), czyli nie-zydow, a wiec wrogow zydostwa za ktorych nas gojow Zydzi uwazaja – z pelnymi kossekwencjami tego typu myslenia, a wynikajacymi z nauk TELMUDU.
W tym momencie, aby wiedziec z CZYM mamy, my GOJE do czynienia, odsylam na strone:
http://krzysztofcierpisz.wordpress.com/2007/06/17/andrzej-niemojewski/
Wielu sie COS rozjasni.
Kilka cytatow z tej strony:
- TALMUD jest jedynym źródłem, z którego
żydostwo wypłynęło, jest gruntem, na którym
żydostwo istnieje, i jest duszą żywiącą,
która żydostwo kształtuje i utrzymuje.
Samson Raf. Hirsch
- TALMUD MÓWI:
Kto widzi domy gojowskie zamieszkałe, mówi:
- “Pan zburzy dom pysznego!”
A kto widzi zburzone, ten mówi:
- “Boże pomsty! Objawił się Pan, Bóg zemsty!”
Talmud Babiloński, Berachot 58 b
- Sprytni rabini wiedzą, że nic tak żydów nie trzyma w mroku wstecznictwa, jak prześladowanie, gdyż zacieśnia się więź antropologiczna i kwitnie dalej starzyzna, na którą się Izrael urządził.
Z prasy przedwojennej(pouczajace, poniewaz po dzis dzien NIC sie nie zmienilo – metody te same)
CO MY WIEMY O ŻYDACH?
W czerwcu 1913 “Myśl Niepodległa” otrzymała do N* 245 następującą korespondencję z Zamościa:
“Przed kilku miesiącami w Zamościu Marcinowi Garbaczowi, który wyjechał na miasto jako dorożkarz, żydzi wnet pocięli rzemienne części nowiutkiego powozu, a potym struli mu trzy konie. Rozgoryczony tym Garbacz sprzedał za bezcen tymże żydom pociętą dorożkę, a sam wyjechał do Ameryki”.
Toteż w ciągu 83 lat liczba chrześcijan w Zamościu zaledwie się podwoiła, gdy liczba żydów równocześnie się potroiła. (p. Bohdan Wasiutynski, Ludność żydowska w Królestwie Polskim, Warszawa 1911, str. 53).
Na fakty tego rodzaju zwracał wielokrotnie uwagę Bolesław Prus, pisywały o nich przez lata całe dzienniki, a statystyka powiada nam, że:
gdy np. w Łomży w r. 1821 nie było jeszcze ani jednego żyda,
w sześć lat później stanowią już 29%.
Mława w r. 1808 także nie miała ani jednego żyda,
gdy w r. 1827 miała ich już 35, 5%.
Rypin w r. 1798 nie miał ani jednego żyda,
gdy w r. 1827 miał ich już 39, 4% i t. d.
(Wasiutynski j. w. str. 49).
W sierpniu i w październiku 1912 roku p. Jerzy Kurnatowski pomieścił w N* 216 i 221 “Myśli Niepodległej” dwie korespondencje ze Zduńskiej Woli.
Ponieważ występujący w charakterze eksperta przed sądem dr. Koziołkiewicz zadecydował, iż:
‘’służąca u żydów rosyjskich niejaka Maciejowska została uduszona’’,
przeto żydzi zduńsko-wolscy zaczęli go bojkotować, a do tego bojkotu przyłączyli się nawet dwaj lekarze żydzi. Świadomi rzeczy twierdzili, pisał dalej p. Kurnatowski, że:
gdyby dr. Koziołkiewicz zmienił swoje zeznanie i dał tysiąc rubli rabinowi na cele religijne żydowskie, bojkot zostałby w tej chwili przerwany. Kilku Polaków, kupców zduńsko-wolskich, wykupiło się od bojkotu żydowskiego przez danie rabinowi kilkuset rubli.
Jesienią 1913 r. toczył się w Piotrkowie sensacyjny proces przeciwko zorganizowanej bandzie fałszerzy weksli na imię zmarłego obywatela ziemskiego Michała Rogowskiego, przyczym siedmiu z pomiędzy oskarżonych skazano na roty aresztanckie. Imieniem poszkodowanych spadkobierców występował z powództwem cywilnym adwokat Chądzyński.
Natychmiast utworzyło się w Łodzi śród żydów tajne stowarzyszenie “Dwudziestu przysięgłych żydowskiej ochrony duchownej”, które zagroziło adwokatowi Chądzyńskiemu śmiercią, nadsyłając mu wyrok, pisany w żargonie i po polsku. Jednocześnie ukazała się w Piotrkowie proklamacja, wymierzona przeciwko świadkowi Feliksowi Nekanda-Trepce (p. “Kurjer Poranny” z 19. XI 1913).
Ale prasa pozostająca w rękach żydowskich inaczej kwestje stawia, jak świadczy fakt o charakterze urzędowym. Czerpię go z “Gazety Pabjanickiej”:
“Wśród szeregu kłamstw o pogromach, urządzanych przez Polaków, “Dień” petersburski zamieścił depeszę z Wilna p.t.
• “Terror antysemicki”, donoszącą, że:
• “w ogrodzie miejskim trzech robotników Palaków bez wszelkiego powodu zaczepiło czterech spacerujących żydów”.
W tym samym numerze organ p. Kugiela zamieścił artykuł wstępny, zaczynający się od słów:
• “Z początku palili — teraz rżną”, rozprawiający o okropnościach zdziczenia polskich mas, o przedstawicielach inteligencji polskiej, moralnych sprawcach zbrodni,
• “zakażonych jadem wścieklizny”, i o ścisłej łączności pomiędzy ideologją unaradawiania handlu a czynami wileńskich Kubów rozpruwaczy. Ponieważ wiadomośćo zajściu w parku wileńskim okazała się wyssaną z palca, prokurator wytoczył redaktorowi pisma “Dień” p. Skwarcowowi proces karny. Dnia 19 listopada (1913) sprawę powyższą rozważał sąd okręgowy petersburski, który uznał p. Skworcowa za winnego rozpowszechniania świadomie fałszywych pogłosek i skazał go na dwa miesiące więzienia”.
Niemal bezpośrednio potym “Gazeta Poranna Dwa Grosze”
w N* 4 z 3. 1. 1914 zanotowała fakt następujący, ustalony urzędownie:
“We wsi Kłobukowice, gub. piotrkowskiej, dwaj włościanie Antoni i Józef Michalscy, będąc pijani, zaczepili tam paru żydów, którzy zawiadomili zaraz naczelnika powiatu, że we wsi odbywa się “pogrom” i zażądali pomocy. Gubernator piotrkowski, zbadawszy sprawę i stwierdziwszy, że było to fałszywe doniesienie, skazał w drodze administracyjnej “zawiadamiających”: Icka Herszlikowicza, Chaima Joachimowicza oraz Abrahama i Icka Gotheinerów, każdego na 3 miesiące więzienia, a dwóch pijanych awanturników na 7 i 14 dni aresztu”.
W r. 1912 tygodnik ludowy “Zaranie” wystąpił z alarmującym artykułem “Żydzi straszną plagą”, w którym doniósł, że
w okolicy Działoszyc grasuje banda żydów-koniokradów.
Obywatele-żydzi miasta Działoszyce, zamiast począć tropić śród siebie koniokradów,
pomieścili grzmiący protest w N* 213 “Nowej Gazety” przeciwko “oszczerczym zarzutom”, a redakcja surowo skarciła “Zaranie”
i taką dała mu lekcję:
• złodziejów mają wszystkie społeczeństwa, a więc także żydowskie, przeto tylko antysemityzm może w ten sposób fakt jakiś uogólniać; należy tedy pisać, że śród nas są złodzieje, a nie, że żydzi są złodziejami.
Rozumowanie to było pozornie tak logiczne, wygłoszone zostało tonem tak mentorskim, a ludzie u nas, nie znając źródeł etyki żydowskiej, tak łatwo dają zbijać się z tropu, że:
“Zaranie” zamilkło, a nawet przy innej okazji oświadczyło się przeciwko rewizji sprawy żydowskiej na naszym gruncie, powiadając, że za pomocą tego odwraca się uwagę ogółu od rzeczy daleko ważniejszych.
Ale jak w imię powyższej zasady gazety żydowskie poprawiają statystykę, świadczy następujące zestawienie:
Goniec Poranny 7V N° 431 z 19. IX. 1912 doniósł:
‘’W sieni domu N* 22 przy ulicy Ś-to Jerskiej (w Warszawie) o g. 9 wiecz. stróż spostrzegł dwóch młodych żydków, majstrujących przy drzwiach mieszkania 2 piętra, którzy na widok stróża porzucili wytrychy i zaczęli uciekać, lecz obu schwytano. Po drodze do cyrkułu na ulicy Franciszkańskiej około prowadzonych zebrał się tłum żydów, którzy odbili aresztowanych, przyczym stróża Wojciechowskiego pobito dotkliwie. W rękach stróżów pozostały palto i marynarka zbiegłych łotrzyków”.
Nowa Gazeta w M z 431 z 19. IX 1912 doniosła:
“W sieni domu N* 22 przy ulicy Ś-to Jerskiej (w Warszawie) o g. 9 w. stróż miejscowy spostrzegł dwóch ludzi majstrujących przy drzwiach drugiego piętra. Złodzieje na widok stróża porzucili wytrychy i zaczęli uciekać, lecz obu schwytano. Po drodze do cyrkułu na ulicy Franciszkańskiej około prowadzonych zebrał się tłum, który odbił aresztowanych, przyczym stróża Wojciechowskiego pobito dotkliwie tak, iż zawezwano do niego Pogotowie. W rękach stróżów pozostały palto i marynarka zbiegłych łotrzyków”.
Nie potrzeba znać techniki dziennikarskiej, aby wymiarkować, że oba dzienniki otrzymały wiadomość z jednego źródła reporterskiego, lecz że:
redakcja “Nowej Gazety” dokonała w tekście pewnych zmian, skutkiem których znikli dwaj złodzieje żydowscy i pozostali tylko jacyś dwaj ludzie, może nawet Polacy, oraz zniknął tłum żydowski, odbijający łotrzyków, i pozostał tylko jakiś tłum wogóle, niezawodnie polski.
Toteż “Gazeta Warszawska” w N* 312 z 15. XI, 1913 niemal w przeddzień aresztowania stu handlarzy żywym towarem wystąpiła z następującemi spostrzeżeniami:
“Ujawniła się niezwykła i pod względem społecznym groźna solidarność ogółu żydowskiego z organizacjami występnemi. Przykładów podobnego stosunku do swoistego świata przestępców nie brak bynajmniej. Handel “żywym towarem”, jedna z największych hańb współczesnych, jest niemal monopolem żydów. Pisma podają, że dwa tysiące przedstawicieli tego zacnego procederu, wydalonych z Argentyny, rozpełzło się po Europie, zapewne po ziemiach polskich. Z głosów prasy żydowskiej wnioskować można, że nie obca jej jest organizacja tego “handlu”. Ale próżno oczekiwalibyśmy rozpoczęcia skutecznej walki samych żydow przeciwko swym współwyznawcom, jak nie doczekamy się nigdy reakcji społeczeństwa żydowskiego przeciwko lichwie, paserstwu, koniokradztwu, handlowaniu towarem emigracyjnym, tym specyficznie “narodowym” przestępstwom żydów”.
A wreszcie “Gazeta Warszawska” powiada, że:
organizacja żydowska jest czymś w rodzaju włoskiej “camorry”
i że rozporządza instytucją głośnej “chazuki”.
W tym samym numerze “Gazeta Warszawska” stwierdziła, iż:
prasa żargonowa w procesie piotrkowskim przeciwko bandzie fałszerzy weksli na imię Michała Rogowskiego ujrzała “walkę szlachty polskiej z ludem żydowskim”.
Toteż tu zwrócić należy uwagę na mistyfikację wprost historyczną, zapoczątkowaną przez żydów na gruncie naszym:
Żydzi, zagrożeni przez sfery “polskie dojrzałe i doświadczone’’, postanowili uczynić sobie straż pomocniczą z robotników i młodzieży. W tem celu wmówili w pierwszych, czyli robotników, że oni, żydzi, są socjalistami, a w drugich, czyli młodzież, że jest czwartym stanem. Tedy robotnicy zaczęli grzmieć na “zgniłą polską burżuazję”, a różne zrzeszenia młodzieży nadsyłać do takich pism, jak “Nowa Gazeta”, “protesty” przeciwko “antysemityzmowi, mącącemu świadomość i zabijającemu doszczętnie krytycyzm polskiego narodu” (p. N* 577 “Nowej Gazety” z 14. XII 1913).
To się dzieje, gdy w Hrubieszowie ludność polska walczy o ostatni dom w rynku (p. N* 239 i 241 “Myśli Niepodległej” z kwietnia i maja 1913).
Aby zaś odciąć młodzież polską od źródeł lepszej informacji, pozostający w rękach żydowskich organ “Kijewskaja Mysl” pomieszcza przewrotne artykuły o:
całkowitej degeneracji intelektu polskiego i wyparciu się ideałów Mickiewiczowskich.
Pod wpływem tych z wielką perfidją pisanych bredni, młodzież polska w Kijowie z 15 prenumerowanych pism polskich usuwa 12 (p. N* 263 “Myśli Niepodległej”, korespondencja “Z Kijowa”).
Był to jedyny środek, aby odciąć młodzież polską od czytywania takich informacji, jak w “Gońcu” ze stycznia 1913 roku:
“Po stróżach nocnych gazety żydowskie (żargonowe) biorą się do posłańców-chrześcijan. Nawołują też, ażeby w pralniach, należących do żydów, zbojkotowano praczki-chrześcijanki i na ich miejsce przyjmowano żydówki. Z Brześcia donoszą do “Hajnta”, że odesłano tam z powrotem do Warszawy kilka wagonów piwa z browaru polskiego”,
“W Łodzi fabryka wyrobów pluszowych J. Rumkowski i Śp. postanowiła dawać robotę wyłącznie tkaczom żydom”.
Na to odpowiedziała “Nowa Gazeta” w N* 11 z r. 1913 wydrukowaniem uchwały IV Zjazdu Unji Stowarzyszeń Filareckich, że:
‘’bojkot towarów żydowskich, zorganizowany przez żywioły reakcyjne (!) i ugodowe (!), Zjazd uważa za próbę odwrócenia (!) uwagi (!) społeczeństwa polskiego od zadań, domagających się rozstrzygnięcia (porów, ten sam argument wyżej str.38 w. 15). Zwracając uwagę na ten wzgląd natury taktycznej i wychodząc z zasadniczego (!) naszego stanowiska, IV Zjazd Unji z całą stanowczością potępia tę akcję”.
Tragiczna zaiste wytwarza się sytuacja!
W kraju ojcowie, przez żydów wypierani, oszukiwani i ograbiani, nieraz ostatni grosz posyłają synom kształcącym się zagranicą, a synalkowie, korzystając z krwawicy ojców, podbechtani przez żydów, plują na nich i na całe społeczeństwo polskie.
Ojcowie, czyż będziecie to dłużej tolerowali?
I z kimże to trzyma ta filarecka młodzież polska,
co to niby bierze patent na czystość moralną?
W jakimżeż to organie pomieszcza młodzież kijowska swe protesty?
- W “Nowej Gazecie”, w organie miljonerów warszawskich, w organie, który dla obrony złodziejów żydowskich fałszuje notatki reporterskie i wszystkie cytaty ks.Pranatisa.
Przygwożdżona mojemi dowodami “Nowa Gazeta” nie próbowała się nawet usprawiedliwić.
A czyż biorąca patent na czystość moralną młodzież filarecka i młodzież kijowska wystąpiły z protestem przeciwko takim oszustwom, które w oczach ludzi idei stoją przecież na tym samym poziomie zbrodni, co fałszowanie weksli i czeków?
Taż sama “Nowa Gazeta”, chcąc cały ogół polski zdyfamować w obliczu prasy rosyjskiej za próbę obrony przed zalewem żydowskim, rzuciła zimą 1912 roku oszczerstwo na nasze Towarzystwo Dobroczynności, iż
odpędza chorych żydów od swych lecznic.
Oszczerstwo to podchwyciły natychmiast takie pisma, jak
“Wraczebnaja Gazieta”, “Riecz” i inne.
Zarząd Towarzystwa Dobroczynności sprostował tę insynuację.
Zabrała w tej sprawie głos “Gazeta Lekarska”, a “Nowa Gazeta”:
zagrożona procesem kryminalnym i więzieniem redaktora odpowiedzialnego, w N* 56 (1913) przyjęła “z zadowaleniem” to “wiarogodne wyjaśnienie” i tłomaczyła się, że “notując” tę “pogłoskę”, poniosła jeszcze pewną zasługę, gdyż dała sposobność do “stanowczego zaprzeczenia plotce”…
Ledwie u nas rozpoczęła się w postępie rewizja poglądów na sprawę żydowską, natychmiast pisma, pozostające w rękach żydów, jak warszawska “Nowa Gazeta”, lub krakowska “Krytyka” podniosły alarm, że:
jest to ’’wzywaniem do pogromów”.
Powiedziałem, że:
żydzi zawsze nam to zarzucają, co sami robią.
Oto fakty.
Dnia 14 stycznia 1912 r. rozeszła się wiadomość śród żydów warszawskich, że w zarządzie gminy żydowskiej przy ulicy Grzybowskiej udzielane będą wsparcia.
“Nie doczekawszy się pieniędzy”, pisały dzienniki,
“tłum wtargnął do wnętrza, obalił ścianki oddzielające biurka, wybił szyby w szafach i wyrzucił z nich papiery, oraz wszczął straszliwą wrzawę” (p. N* 196 “Myśli Niepodległej”, str. 181).
Pisma warszawskie z d. 11 maja tegoż roku doniosły o:
rozgromieniu przez żydów, piekarni żyda Goldfarba przy ulicy Milej N* 31 z powodu jakiegoś nieporozumienia.
W grudniu 1912 r. w Konstancinie żydzi podczas wyborów rabina pokłócili się i zburzyli bóżnicę (p. N* 387 “Kurjera Porannego: z r. 1912).
Czyż zmieniło się coś w pogromowym nastroju żydów od r. 1861, opisanym w N* 11 “Jutrzenki”?
Ba, czyż zmieniło się coś od awantur jerozolimskich o “rzeźby, poczynione wbrew zakonowi” przez króla Heroda? (Józef Flawjusz, Dzieje wojny żydowskiej I, XXXIII, 2).
W styczniu 1914 r. w nowym Sączu na odczycie znanego syonisty warszawskiego N. Sokołowa,
żydzi pod wodzą dwóch miejscowych adwokatów rzucili się z kijami i bokserami na polską młodzież i pobili ją. Poturbowano także redaktora miejscowego pisma polskiego.
Zdarzenie to poruszyło wszystkie pisma nasze,
a “Nowa Gazeta” znowu nie mówiła o “żydach” napadających,
ale o “gronie osób”.
Przerywam ten potok faktów i przypominam, iż:
żydzi, wbrew wszystkim narodom, nie uznają krytyki swych wad i nazywają ją żydożerstwem.
Podają się za wykwit:
• postępu,
• humanitarności,
• demokratyzmu,
• liberalizmu i
• nieskazitelności etycznej.
Sądzą, że:
• każdy ich krytyk powodowany jest niegodnym człowieka ucywilizowanego “patrjotyzmem zoologicznym”.
Tymczem codzienne spostrzeżenia prasy polskiej są zgoła odmienne.
Prasa polska twierdzi, iż:
żydzi wykazują niezwykłą skłonność do
• pogromów,
• oszustw,
• fałszerstw,
• podrabiania monety,
• handlu żywym towarem,
• koniokradztwa,
że:
• stanowią zwartą organizację pasorzytniczą i
że:
• inteligencja żydowska systematycznie staje w obronie żydowskich przestępców.
A dalej prasa polska twierdzi, że:
to żydzi kierują się iście stadnym instynktem, bo:
• jeżeli ktoś uczyni jakiemuś żydowi zarzut najmniejszy a najsłuszniejszy, w tej chwili ogół żydów przestaje go uważać za dobrego lekarza, jeśli przedtym nawet tam za takiego uchodził,
• za dobrego inżynjera,
• za dobrego chemika,
• za utalentowanego pisarza,
• za światłego uczonego i za człowieka o charakterze niepokalanym.
I jeszcze prasa polska zarzuca żydom, iż:
każdego swego obrońcę, choćby najniesprawiedliwszego, czynią natychmiast doskonałym:
• lekarzem,
• doskonałym inżynjerem,
• doskonałym uczonym,
• wielkim talentem i
• ogromnym charakterem, choćby nic z tego nie było prawdą.
Chodzi teraz o to, w jaki sposób możemy znaleść potwierdzenie trafności obserwacji prasy polskiej?
Otóż zagłębiając się w Talmudzie, przekonałem się ze zdumieniem, że:
wszystkie występki żydowskie mają tam szczegółowe dyrektywy.
Nic bardziej od Talmudu nie powierdza prawdziwości obserwacji codziennych prasy polskiej i całego doświadczonego życiowo społeczeństwa polskiego.
Doszedłszy do tego wniosku, postanowiłem zebrany mozolnie i skrupulatnie materjał przedłożyć ogółowi myślącemu i w tym celu wystąpiłem w grudniu 1913 roku z trzema odczytami:
“Etyka Talmudu”,
“Ghetto i jego poglądy” oraz
“Chasydyzm na progu XX-go wieku”.
Prasa warszawska poparła mnie. Sala Stowarzyszenia Techników była za każdym razem przepełniona, a mnóstwo osób odeszło bez biletów.
Zażądano odemnie publikacji tych odczytów. Wszelako inne są prawa słowa mówionego a inne pisanego. Trzeba było materjał lepiej uporządkować i rzecz całą pod względem naukowym poprzeć usystematyzowanemi dowodami.
PRZEPISY TALMUDU WYJAŚNIAJĄ NAM PRAWADZIWOŚĆ NASZYCH CODZIENNYCH OBSERWACJI NAD ŻYDAMI.
Teorja “Nowej Gazety”, wspomniana wyżej (str. 38),
może się stosować do Polaków, Rosjan, Niemców, Francuzów, Anglików, Szwajcarów itp., ale:
nie może się stosować do żydów.
Że tak jest, świadczy najlepiej fakt, iż
“Nowa Gazeta” musiała fałszować rzeczywistość dla obrony swej teorji.
Patrząc na rzeczywistość i czytając Talmud, doszedłem do wniosku następującego:
U wszystkich narodów aryjskich panuje jako zasada prawość, a kategorji wyjątków stanowią ludzie występni, odchylający się od tej zasady.
Natomiast u żydów wyznania talmudycznego i jego obrońców jako zasada panuje nieprawość, a kategorji wyjątków stanowią ludzie zacni, odchylający się od tej zasady, ale przez masę żydowską teroryzowani i przeto bezsilni.
Talmud zawiera rozrzucone w różnych traktatach paragrafy istnego
KODEKSU ZŁODZIEJSKIEGO.
I na koniec:
Nie mysle aby likwidacja (ktora jest w tej chwili zreszta
- NIE DO ZREALIZOWANIA),przyniosla dobre owoce.
Mysle ze trzeba wsztrzymac finansowanie tej ”Instytucji”. No, ale do tego trzba by miec POLSKI, a nie POLSKOJEZYCZNY RZAD i POLSKIEGO a nie POLSKOJEZYCZNEGO PREMIERA!
Co nam wiec pozostaje (na razie)?
Boze chron Polske i Polakow.
Pozdrawiam
DDD
Bibułka powiedział/a
http://www.bibula.com/?p=11565
Jak tu nie stać się antysemitą?
Spory szmat życia (mam przeszło 80 lat) przebyłem jako przyjaciel poznanych przeze mnie Żydów. Kochałem Żydówki (nie bez wzajemności) przyjaźniłem się z tymi co przyjeżdżali na narty do schroniska na Hali Gąsienicowej. Pomagałem, dostarczając materiały, koledze na seminarium doktoranckim. Już jako pracujący współpracowałem z żydowskimi kolegami korzystając z ich uwag i pomagając w rozwiązywaniu ich problemów. Jako kierownik zakładu w instytucie ułatwiałem zarobek ich latoroślom (prace zlecone), a w życiu towarzyskim spotykałem innych na „prywatkach”. Pracując na uniwersytecie w Nigerii jednym z najbliższych przyjaciół był rosyjski Żyd, mieszkający stale w Nowym Yorku. Gościł mnie później, kiedy przyjechałem do Stanów. Wieloletnią moją najbliższą koleżanką (sympatią) była dziewczyna z matki Żydówki. Oczywiście wiedziałem o zbrodniach na przywódcach mojego narodu popełnionych przez powojennych władców Polski pochodzenia żydowskiego. Kiedy w 1968 r. wyjeżdżali z kraju bez osądzenia ich zbrodni, i jakby w nagrodę (dla nas bezpartyjnych Polaków wyjazd na Zachód był niemożliwy, a próby ucieczki kończyły się wieloletnim więzieniem, a nawet śmiercią) zazdrościliśmy im, że mogą do tego raju wyjechać, a nam nie wolno. Większość Żydów przyzwoitych pozostała w kraju. Wiedza o wspólnych cierpieniach naszych narodów w czasie okupacji rodziła do niech sympatię. Wymazaliśmy z naszej pamięci zachowanie się ich ziomków na Wschodzie po najeździe bolszewików w 1939r, i spowodowane przez nich tragedie dla ok. 2 mln. Polaków. I tak życie moje płynęło w przyjaźni do Żydów, i nieskromnie dodam –Żydówek. Aż przyszedł 1989r. Wrócili ci z 1968r. bogaci, pewni siebie, a w kraju czołowe stanowiska w państwie objęli pozostali w kraju bracia, i dzieci pokolenia powojennej władzy. Zaczęli od zrujnowania gospodarki (patrz: „Bilans 15 lat 1990 –2005”książka polskich ekonomistów wydana przez Klub Inteligencji Polskiej przy SFPNP). Zaczęli demoralizować młodzież („róbta co chceta”), wprowadzać do społeczeństwa różne dewiacje społeczne (homoseksualizm, narkotyki, pornografię, aborcję), plugawić nasz język, fałszować historię, walczyć z naszą tradycją, a zwłaszcza Kościołem. I jak tu nie być antysemitą?!
OŚRODKI ZŁA
Zamilkły sterroryzowane przez swych przywódców zastępy przyzwoitych Żydów, naszych przyjaciół, a zaczęły rodzić się ogniska zła, kłamstwa, podłości, cynizmu i rozsadniki nienawiści do miejscowej polskiej ludności. Na czele tego wrogiego obozu stanęła „Gazeta Wyborcza”, a w ślad za nią następne czasopisma przejmowane dzięki finansowej sile wrogiego nam obozu znajomych i krewnych zza granicy. W ich ręku znalazły się wszystkie kanały telewizyjne i radiowe. Próbujące powstać i przeciwstawić się ich ofensywie informacyjnej źródła niezależnej informacji były natychmiast dławione. Zubożone polskie społeczeństwo nie miało szans w konkurencji z miliarderami wrogich nam Żydów. Hasła „wolnego rynku „ i „jak najmniej państwa” spowodowały wyłom w dotychczasowych murach obronnych. Od lat następuje zamulanie przez wspomniane ośrodki zła umysłów naszych rodaków i relatywizowanie prawdy. Jednocześnie, wraz z tymi procesami nasila się rozpowszechnianie u nas, ale i w świecie, bezczelnych kłamstw odnośnie naszej historii, naszego charakteru, bohaterstwa i poświęceń w czasie wojennego terroru. Musieliśmy przełknąć ohydne kłamstwa Kosińskiego, Grossa, szereg kłamliwych filmów o Polakach, a obóz zła wychował sobie lub skorumpował szereg wazeliniarzy, którzy ubrani w szaty profesorskie, a nawet gronostaje rektorskie, plujących nam w twarz przyjmują z honorami i obsypują nagrodami. Z jądra tych wszelkich niegodziwości, Gazety Wyborczej, płyną nadal kalumnie, sączą się mało widocznym lecz skutecznym jadem treści zatruwające nasz narodowy organizm.
HISTORIA WEDŁUG ALINY CAŁEJ
Z wywiadu opublikowanego w „Rzeczpospolitej” z 25. 05.09. poznajemy światłe myśli tej „genialnej” uczonej żydowskiego Instytutu w Warszawie. Oto jej historyczne rewelacje:
-Polska lat trzydziestych xx wieku była krajem dzikich pogromów i rasistowskiego antysemityzmu, którego jednym z najważniejszych nośników był Kościół Katolicki. Polacy sami chcieli mordować Żydów, tylko zostali w swych zbrodniczych planach uprzedzeni przez niemieckich okupantów;
-Polacy są współodpowiedzialni za wymordowanie 3 mln. Żydów;
-ONR zaproponował to, co potem zrobili Niemcy;
– Na uwagę dziennikarza, że jeden donosiciel ze wsi mógł stanowić potencjalne zagrożenie dla wszystkich jej mieszkańców A. Cała powiedziała: a ja myślę, że to świadczy o kondycji moralnej tego społeczeństwa (za jednego szubrawca moralna odpowiedzialność zbiorowa).
– Jeśli ma pan wrażliwość naprawdę, a nie wrażliwość nacjonalistyczną, nie powinien pan się obrażać. Inaczej: tylko ja ma prawdę, jeśli się z nią nie zgadzacie to jesteście nacjonalistami).
Jakie nauki zaczerpnąłem z tych „genialnych” wypowiedzi? Zaczynając od końca: – Albo przyjmuję wypowiedź A. Całej za prawdę, albo mam inną wrażliwość, czyli jestem nacjonalistą. (Posłużę się tym rozumowaniem niżej).
Wystarczy, że we wsi jest jeden donosiciel, a wszyscy mieszkańcy tej wsi są odpowiedzialni za skutki jego donosicielstwa. Czyli, wystarczy, że A. Cała mówi głupstwa, a wszyscy jej ziomkowie są za nią odpowiedzialni. Jeśli brat Michnika skazywał na śmierć Polaków, to wszyscy jego rodacy chcą Polaków uśmiercać.
Jeśli ONR (ugrupowanie bez mocy sprawczej) proponowała Żydom emigrację, to to samo co ich mordowanie (nie pomysł, lecz rzeczywistość) przez Niemców. Postawienie znaku równości między pomysłem migracji a zrealizowaną zbrodnią ludobójstwa daje mi możliwość równie paradoksalnych porównań.
Dalszy pewnik uczonej, twierdzenie, że Polacy (wszyscy) są współodpowiedzialni za wymordowanie 3 mln. Żydów należy do skarbnicy wiedzy historycznej autorki. A więc odpowiedzialna jest wojsko polskie broniące życia ich i naszego przed nieprzyjacielem, płacąc setkami zabitych, rannych i wziętych do niewoli; broniąca majątków, fabryk, kamienic, należących przed wojną do Żydów. Współwinny jest mój ojciec wywieziony na roboty do Niemiec zmuszony pozostawić swych synów bez opieki. Współwinna matka, która „zginęła” w szpitalu. Współwinni sąsiedzi wywiezieni do obozów koncentracyjnych, rozstrzelani, powieszeni, gnijący w więzieniach. Współwinne żony, starcy i dzieci, pozbawione obrony, żyjące w rozpaczy i permanentnym strachu przez całych pięć lat wojny. Winni partyzanci prześladowani i zaszczuci w lasach; Współwinni ci na Wschodzie, których 2 mln. wywieziono w nieludzkich warunkach na Sybir, a których bolszewikom wskazywali miejscowi Żydzi. Winni ci co polegli, a było ich 3 mln, którzy mieli odwagę bronić kraj przed okrutnymi najeźdźcami. Współwinne są tysiące Polaków, którzy mimo zagrożenia śmiercią rodziny i bliskich przechowywali i wspomagali Żydów. Współwinien Kościół, który w swych zakonach przechował i uratował wiele żydowskich dzieci. Jak zareagować na taką bezczelność? Może dotrze do jej tępego łba satyra, w której, przy pomocy jej metody, przedstawię swoją wizję historii.
HISTORIA PISANA METODĄ BADAWCZĄ A. CAŁEJ
Zgodnie z metodą tej, „wybitnej uczonej” pisząc moją historię powinienem odrzucić w ocenie zdarzeń ich wagę, proporcje, jakość, cechy możliwe do porównań, uwarunkowania, jedność miejsca i czasu i inne elementy przyjęte w badaniach historycznych. Podstawą mojej interpretacji historii będzie, podobnie jak u A. Całej, wrażliwość moralna i intuicja. One stanowić będą o prawdzie, zaś inna, każdego z was będzie nacjonalizmem i antypolonizmem. Swoją analizę rozpocznę od czasów imperium carów i stwierdzenia prawdy, że ci, od czasów Piotra Wielkiego, otaczali się na swym dworze Niemcami, którzy z biegiem lat stali się znaczną grupą rosyjskiego społeczeństwa, zwłaszcza jeśli chodzi o jego warstwy wyższe i średnie. (patrz Yuri Slezkine: „Wiek Żydów” Warszawa 2006 s.131 i dalsze). W czasie rewolucji, kierowanej i finansowanej przez Żydów, razem z inteligencją rosyjską byli mordowani, nieraz w sposób okrutny. Powstałą lukę w strukturze rosyjskiego społeczeństwa wypełnili żydowscy rewolucjoniści.
Liczne spokrewnione z ofiarami rewolucji rodziny w Niemczech boleśnie odczuły rzeź krewnych, osiedlonych w Rosji, rodząc nienawiść do Żydów, zwłaszcza, że w powojennych Niemczech wiele kluczowych pozycji w państwie znalazło się w ich rękach, a rodzima partia komunistyczna, przez nich kierowana, szykowała się do przejęcia władzy. Ta zrodzona nienawiść stworzyła glebę dla, równie okrutnego jak bolszewizm – hitleryzmu. Upraszczając metodą A. Całej, wielkie nieszczęścia ludzkości XX wieku były rozrachunkiem dwóch „wybranych” narodów: Żydów przez Jahve i Niemców przez Boga (Got mit uns brzmiał napis na pasach żołnierzy).
Uruchomiona machina nienawiści zmiażdżyła Austrię, Czechosłowację i obróciła się ku Polsce, dużego skupiska Żydów i ich majątków. Tu napotkała opór. Zubożona przez zabory ludność polska stanęła w obronie swych sąsiadów Żydów ich mienia i życia. Za ten akt odwagi i bohaterstwa przyszło jej drogo zapłacić milionami zabitych, okaleczonych, wypędzonych, zagłodzonych i zubożonych.
Żydzi w dowód wdzięczności za heroiczną obronę ich własności (Ich były kamienice, nasze tylko ulice) dogadali się ze swoimi braćmi Bolszewikami i w czasie ich najazdu w 1939r., wyniszczyli element przywódczy Polaków żyjący na wschodzie kraju . Wspomagali Bolszewików w rabunku ich mienia, a informując najeźdźców o sąsiadach, skazywali setki ich tysięcy na mróz, choroby, głód, cierpienia i śmierć w tajgach Syberii.
Po wojnie, kontynuując ten specyficzny rodzaj wdzięczności, przejęli władzę nad Polakami, wytępili co jeszcze wartościowego wśród ich elit zostało, a resztę przekształcono w niewolników traktując ich dobrotliwie wg zasady: czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy.
Po 1989r postanowili zniewolonemu narodowi przykręcić śrubę. Majątek wypracowany przez powojenne lata przejęli lub sprzedali za bezcen. Część miejscowych skorumpowali, część warunkami zmusili do niewolniczej pracy, a część łaskawie pozostawili na bezrobociu by wobec braku środków ją wykończyć.
Taki obraz historii się objawia stosując metodę A. Całej, polegającej na generalizowaniu, lekceważeniu proporcji, ważności, porównywalności czyli braku warsztatu naukowego. Oczywiście podobnie jak A. Cała zakładem, ze powyższy obraz powstał dzięki mej wrażliwości moralnej. Jeśli A. Cała z nim się nie zgadza to znaczy, że jest nacjonalistką, ziejącą nienawiścią do Polski!
Dr Rudolf Jaworek
Kworum powiedział/a
Bić w polski „ciemnogród”
Na łamach „Rzeczpospolitej” (30.6.2009) Rafał A. Ziemkiewicz pisze: Doktor Alina Cała z Żydowskiego Instytutu Historycznego, „której nierzetelność jako historyka została – jak sądzę – dowiedziona na naszych łamach przekonująco, konkretnymi przykładami, wpadła na bezprecedensowy pomysł obrony przed tymi zarzutami. Zwołała mianowicie za pomocą przejmujących w tonie e-maili i esemesów manifestację w obronie swego dobrego imienia przed Żydowskim Instytutem Historycznym. Stawiło się kilkaset osób, na czele z salonowymi celebrytami, takimi jak reżyser Agnieszka Holland, redaktor Barbara Toruńczyk czy profesor Ireneusz Krzemiński. Pod hasłem “obrony wolności badań historycznych”, co jest szczególną kpiną, zważywszy rzetelność “badań” pani Całej, jak i zachowanie tychże środowisk podczas niedawnych rzeczywiście wymierzonych przeciwko wolności badań historycznych polityczno-propagandowych nagonek na IPN, Pawła Zyzaka czy Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka. Zebrani potępili jakichś bliżej nieznanych dybiących na Całą “faszystów”…, a na koniec zaś odśpiewali, że “Alina Cała jest wspaniała”. Wspaniała, oczywiście, nie jako historyk, ale jako bojownik walący na odlew ten polski, katolicki “ciemnogród”, do którego nienawiść i pogarda jest od lat głównym spoiwem cementującym tak zwany salon. To ciekawa metoda dyskusji o historii. Skoro została zaproponowana, pozwolę sobie zauważyć, że profesor Jerzy Robert Nowak na każdym z regularnie odbywanych się spotkań gromadzi tłumy kilkakrotnie większe. A więc ma kilkakrotnie więcej racji niż “wspaniała” Alina Cała?
Max powiedział/a
1.Prosze redakcje WP o przekazanie mojego e-mail adresu.
2.Do: Bibulka.
Panska wypowiedz bedzie zapamietana i rozpowszechniona poprzez moich respondentow,ponniewaz jest NIEZWYKLE wartosciowa, gdyz ZYCIOWA i jestem pewny ”pojdzie daalej”.
Dziekuje za Panskie Swiadectwo.
Mam zaledwie 60-letnie doswiadczenie i nie ogarniam tych bezecenstw przed i po-wojennych wykreowanych przez ”ludzi” spod naku TALMUD-u.
Cytat:
W niemieckim przekładzie ks. Pranaitisa “Christianus in Talmude Judaeorum” ks. dr.Józef Deckert przytacza charakterystyczne orzeczenie z Dibbre Dawid § 37:
“Zakomunikować coś nieżydowi o naszych stosunkach religijnych równa się zabiciu wszystkich żydów, bo gdyby nieżydzi wiedzieli, czego o nich uczymy, toby nas pozabijali” (Das Christentum im Talmud der Juden, str. 122, w przypisku 151).
Max
DDD