Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

„ROZPRAWA J. KOBYLAŃSKIEGO Z OSZCZERCAMI”

Posted by poadmina w dniu 2009-11-06

Wczoraj, tj. 05.11.2009r odbyła się kolejna rozprawa przeciwko 18 oszczercom J. Kobylańskiego. Dotychczas sledząc ów proces w mediach nie odczuwałem emocji związanych z tym procesem. Wczoraj będąc na sali sądowej na której składało wyjaśnienia 6 oskarżonych (pozostali nie stawili się ) dało się wyraźnie odczuć kto z oskarżonych wykonywał tylko polecenia zwierzchników redakcyjnych w pisaniu oszczerstw, a kto przygotowywał oszczerstwa. Inspiratorów akcji oszczerczej na sali sądowej zabrakło, najprawdopodobniej byli to pracownicy specsłużb dzięki którym prezenter telewizyjny J. Gugała został „ambasadorem” w Urugwaju w jednym i konkretnym celu : skonfliktować patriotyczne organizacje polinijne w Ameryce, a szczególnie odosobnić i rozbić „USOPAŁ” (zjednoczenie organizacji Ameryki Łacińskiej) któremu przewodzi J. Kobylański – USOPAŁ popierał E. Moskala, Prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej, patriotycznego, opowiadającego sie za Polską w pełni niepodległą, suwerenną z silną Narodową gospodarką. Polityka tych organizacji polonijnych stała w sprzeczności z kierunkiem prowadzonym przez twórców tzw.”III RP” – poddających Kraj pod bezwarunkowy i całkowity dyktat „UE” wcześniej dewastując, rujnując w sposób grabieżczy gospodarkę ogólnonarodową i Państwo Polskie jako samodzielny byt m.inn. wyprowadzając za granicę majątek narodowy. Rządy tzw. „III RP” – czyli zmodyfikowany PRL poprzez zagrabienie na własnośc gospodarki ogólnonarodowej przez komuszych beneficjentów (dygnitarzy, SBcji i ich kapusi-”Bolków”) – postanowiły rozprawić się z patriotycznie nastanowionymi organizacjami polonijnymi. Szybko się to udało tam gdzie jeszcze PRL ulokował dużo i dobrze zamaskowanych agentów SBcji (wszelakiego rodzaju komusze specsłuzby). Tak opanowane zostały organizacje polonijne w Anglii, zorganizowano nagonkę na Prezesa Edwarda Moskala w USA, podobne przejęcia nastąpiły w Niemczech. Problem stanowiła organizacja USOPAŁ w której nie było komuszej agentury i nie można było jej przejąć ani rozsadzić od wewnątrz. W tym własnie celu sikierowano do Urugwaju prowokatora – prezentera telewizyjnego J. Gugałę – w charakterze „ambasadora” RP, zgodnie z komuszą zasadą :”nie ważne czy ma kwalifikacje, zasady moralne, etyczne do godnego reprezentowania, dbania o interesy, wizerunek swojego Kraju, Narodu , ale zeby ściśle i bezdyskusyjnie wykonywał polecenia desygnujących go na to stanowisko”. Konkretnie chodziło o to żeby odsunąc w organizacjach polonijnych ludzi patriotycznie nastawionych wszelkimi możliwymi sposobami. Z tąd też publikacja paszkiwlu w „gw” przez J. Gugałę dająca początek oszczerczej nagonki na J. Kobylańskiego w „polskich” mediach zarządzanych z regóły przez wszelakiego rodzaju antypolonizm i „Bolków”.
Przyglądając się i słuchając wczoraj „uzupełnieniom” wcześniej złożonemu wyjaśnieniu sądowemu przez J. Gugałę, zastanawiałem się nad „degengroladą” Ministerstwa Spraw Zagranicznych wysyłającego w charakterze „ambasadora” człowieka tak zachowującego się przed Sądem RP i nad pozycją Sądu w „III RP” przyzwalajacego na takie zachowanie się niektórym (wiemy że nie wszystkim, np. nie tym karanym za 5gr nie wprowadzone do kasy fiskalnej, natomiast tym którzy zdefraudowali, ukradli, zagrabili setki mln i nie zostali nawet pociągnięci do odpowiedzialności).
Wczorajsze wystąpienie J. Gugały przed Sądem jako żywo przypomniało mi występ jego prasowego „promotora”, A. Michnika, przed Sejmową Komisją Śledczą d/s Rywina gdzie zachowywał się jakby to on wezwał Komisję Śledczą przed „swe oblicze” a nie odwrotnie. Przy czym były „ambasador” nie trudził się nawet (a może nie umiał) na zachowanie logiki w swojej wypowiedzi nieraz przecząc parę minut wczesniejszym stwierdzeniom (przupadłośc zdecydowanej większości „polityków”, „rządów” „III RP” – nie ważne co się mówi byle się mówiło długo).
W swojej „obronie” zarzucił J. Kobylańskiemu „fasadowość” organizacji USOPAŁ z uwagi na to że na nabożeństwa w posiadłości J. Kobylanskiego przychodziło tylko parę rodzin, zapominajac że parę minut wcześniej sam stwierdzał o zdecydowanej większości polonii żydowskiej w tym rejonie Urugwaju. Czyżby J. Gugała uważał J. Kobylańskiego za códotwórcę mającego moc, a nie korzystajacego z niej w nawracaniu żydów na katolicyzm ? A moze siłą miał sprowadzać żydów na nabożeństwa katolickie ?
Być może szkalowanie J. Kobylańskiego przez J. Gugałę spowodowane była intencją przejęcia USOPAŁU przez srodowisko żydowskie z którym zwiążał się „ambasador” RP, o czym może świadczyć przytoczona wypowiedź żydowskiego przyjaciela ” ja jestem takim samym Polakiem jak Ty, tylko innego wyznania”. Ponieważ za tą wypowiedzią nie idą czyny uzasadniajace ją, mnie nie przekonuje. Na uzasadnienie swojej tezy przytoczę przykład powszechnie znany a mnie dotyczacy bezpośrednio. W lipcu 2005 roku jak prawie co roku poszukiwałem pracy w Anglii i tylko dzieki Opatrznosci Boskiej nie podzieliłem losu 52 osób w tym 3 Polek zabitych przez „anglików” tylko innego wyznania, urodzonych, dobrze wykształconych w Anglii, żyjących w bardzo dobrych warunkach materialnych. Nie stawiam znaku równości między tymi społecznościami, niemniej jednak nie zgodzę się też na stwierdzenie że dobrym Polakiem można być działajac na szkodę Narodu, Kraju niezależnie od wyznania. A to że pod „rządami” tzw. III RP doszło do rabunku, dewastacji Kraju widać na każdym kroku do dzisiaj, 20 lat po tzw. „transformacji ustrojowej”. Ok. 2 m-cy temu opisywałem swoją podróż koleją do Sosnowca porównując ją do podróży w okresie połowy lat 60-tych do 90-tych ubiegłego stulecia. Teraz, po dwóch miesiącach, uzupełnię na podstawie wyjazdy do Warszawy pociągiem. Jak pisałem w Pasłęku, gdzie w okresie komuny trzeba było stanąc w sporej kolejce po bilet, kasy nie ma. Okazuje się że w Elblągu – nie tak dawno mieście wojewódzkim – kasa czynna jest tylko „za widna”, a bilet docelowy mogę nabyć dopiero w Malborku przy przesiadce. Tym razem bez problemu bo mialem 3 godziny czasu do pociagu. Za komuny była tam ogrzewana poczekalnia z barem
w której spokojnie mozna było oczekiwać na pociąg. Dzisiaj, po „usprawnianiu” PKP przez bandyckie nierzady, pozostał tylko niewielki hol z czterema kasami (2 IC i 2 Regio) z czego czynne tylko Regio jednak „o dziwo” sprzedajace już bilety na pośpieszne. W holu zainstalowano w kąciku ławeczkę na trzy osoby (przesiadających się podróżnych było ok. 10 osób) zajętą przez 5 bezdomnych przekrzykujących się z następnymi 4-ma rozlokowanymi po kątach, a nawet próbujących ulokować się do spania w automatycznych skrzynkach przechowalni bagażu. „Zapach” od tygodni nie kąpanych bezdomnych stworzonych przez „rządzący” bandycki układ Magdalenkowy „wykręcał” nos i większość podróżnych wyniosła się nawet w „paskudną” pogodę na zewnątrz. Ja pozostając w holu zastanawiałem sie nad kierunkiem przemian w Polsce porównując obecny stan dworca w Malborku do dworców tego typu miejscowości na Białorusi, gdzie idzie sie do poczekalni jasno oświetlonej, ogrzewanej, gdzie można spokojnie usiąść i przejrzeć gazety, a jeżeli ma się dłuższą przerwę w podróży wynająć łóżko i poleżeć. W który „świat” prowadzi nam Kraj bandycki układ z Magdalenki ? – Bo to już nawet nie w trzeci napewno.
DLATEGO PROCES J. KOBYLAŃSKIEGO, PATRIOTY STAJĄCEGO W OBRONIE WARTOŚCI WYNIESIONYCH Z NASZEJ PRZESZŁO TYSIĄCLETNIEJ HISTORII, RELIGII NASZEGO POCHODZENIA, NASZGO NARODOWEGO HONORU PRZECIW OSZCZERCOM ANTYNARODOWYM, UWIKŁANYM W MAFIJNE KONSZACHTY Z BANDYCKIM UKŁADEM MAGDALENKOWYM, MA TAKIE ZNACZENIE.
Każdą rozprawę powinnyśmy pikietować, nie pozwolić ujść bezkarnie oszczercom. Moj transparent na tej pikiecie ” Polski Sąd jest sprawiedliwy, a mafijny – spolegliwy” wskaże po wyroku do której kategorii zaliczy się ten sąd.
Następna rozprawa 08.12.2009 rok.
Marek Chrapan
(internet)

Odpowiedzi: 25 to “„ROZPRAWA J. KOBYLAŃSKIEGO Z OSZCZERCAMI””

  1. Gmad powiedział/a

    Chyba tylko naiwni mogą mieć jeszcze wątpliwości co do wyroku. Sądy magdalenkowskie w ciągu ostatnich 20 lat pobiły już wszelkie rekordy hucpy. Mimo to, bez względu na wyrok, niech pan Kobylański ma tę świadomość, że mnóstwo Polaków, zarówno w Kraju,, jak i na obczyźnie się z nim solidaryzuje i docenia jego patriotyczną działalność.

  2. Lubomir powiedział/a

    Polska to pan Kobylański i dziesiątki milionów rzetelnych Polaków. Premier czy minister d/s tych czy innych, zbyt często pretendują do miana ludzkich skamielin, miana głazów lub osobników z martwicą mózgową i sercową. To nie pan Kobylański jest likwidatorem polskich stoczni i polskiej gospodarki. To nie pan Kobylański zasłużył na najwyższe niemieckie odznaczenia państwowe, z tego właśnie tytułu. Potępiany jest przez antypolaków i wojujący antypolonizm wyłącznie z powodu czynnego angażowania się w rozwój Polski.

  3. z sieci powiedział/a

    Polacy, a szczegolnie mlodzi Polacy dzis nie potrafia lub nie chca zrozumiec, ze patriotyzm to sila i krwiobieg kazdego narodu. Oglupieni i zmanipulowani przez polskojezyczne media uwazaja patriotyzm za cos wstydliwego, zlego a nawet wrecz za faszyzm. Dlatego tacy dzielni i wielcy Polacy patrioci jak prezes Jan Kobylanski sa przez nich traktowani jak przestepcy. Tak im to wlozono do pustych glow i tak to funkcjonuje.

    Troche z innej beczki ale tez o typowym polskim tumiwisizmie dotyczacym prawdziwie obywatelskich postaw Polakow i ich patriotyzmu.
    A prowadzi to, jak napisala autorka, do „Polakow ucieczki od wolnosci”

    http://mamakatarzyna.blog.onet.pl/Polakow-ucieczka-od-wolnosci,2,ID393869468,n

  4. Kloc powiedział/a

    W pelni sie zgadzam z przedmowcami ze pan Kobylanski to czlowiek ktory walczy o Polske choc nie musi bo mieszka na emigracji tak jak ja . Ale ze w Polsce nie ma rzetelnej informacji tylko komunistyczno-zydowska papka to narod oglupialy nie wie co ma robic.Stad takie gadziny jak Michniki i Stolzmany smieja sie Polakom w twarz z ich naiwnosci i niewiedzy.Chwala panu Janowi Kobylanskiemu ze zrobil ten proces to przynajmniej niektorzy cos zrozumieja z tego.

  5. Netanyahu powiedział/a

    Zeby Zydzi zmienili USA, to musili wykupic gazety i stacje telewizyjne. Nastepny krok to zmiana polityki imigracyjnej, bo
    w spoleczenstwie bialych WASP nie mogli rzadzic. Oni nie moga rzadzic w jednolitym spoleczenstwie, dlatego musza mieszac rasy czy kultury.To samo staje sie w Polsce, bo multimedia to wladza.
    Nie tak dawno widzialem w ogloszeniu na programie Polonia kolorowa
    dziewczynke. Pomyslalem, to juz tak duzo jest kolorowych w Polsce,
    ze trzeba to podkreslac jako polityczna poprawnosc. Nie, chyba jeszcze nie. Ale duzo Chinczykow osiedla sie w Polsce i innej masci kolorowych. Ludzie imigruja tam gdzie maja lepsze warunki zycia. Moja wypowiedz nie ma zadnych akcentow rasistowskich, chociaz uzywam niebezpecznego slowa „kolorowy”. Zyje w spoleczenstwie multikolorowym i jestem zadowolony, bo znajduje jeszcze podobnych sobie ludzi, ale uwazam, ze przymusowe mieszanie ludzi to niebezpieczny instrument.Zydzi jednak nie
    mieszaja ras w Izraelu.

  6. Julka powiedział/a

    ad/5
    Czytałam wpisy Israela Shamira, który twierdzi, że w Izraelu są całe enklawy Rosjan,są żydzi z Afryki Północnej, pracują Chińczycy. Rządzą AszkeNazi dyskryminując żydów orientalnych. Twierdzi on, że Izrael to sztuczne państwo utworzone dzięki wpływom koczowników azjatycko-europejskich, osiadłym w Ameryce, którzy utworzyli archipelag Gułag dla Palestyńczyków i zbroją ten sztuczny twór.Na zagrabionych ziemiach palestyńskich osiedlają osadników, wygrzebali nawet stare ottomańskie prawo, według którego palestyńskie ziemie nieuprawiane przez 5 lat, przechodzą na własność żydów-dlatego terroryzują chłopów palestyńskich uniemożliwiając im życie na wsi.Ci „Żydzi” to tak naprawdę zbieranina, niekoniecznie mająca coś wspólnego z żydostwem. Prawo rodzinne mają faktycznie nacjonalistyczne ale nie ze względu na rasę, tylko żydowskość. Zresztą chazarzy to coś pomiędzy psem a wydrą, dlatego chcą by i inni się upodabniali.

  7. Julka powiedział/a

    http://wykop.pl/ramka/131862/100-000-napromieniowanych-dzieci-przez-izrael

  8. Netanyahu powiedział/a

    Ad 6
    Mistrzowskie zboczenie glownego problemu do malo waznego.

  9. Netanyahu powiedział/a

    Hi Julka,
    Przeciez ci Rosjanie to zydowscy Zydzi.

  10. Julka powiedział/a

    Pozornie. Cytując Shamira chciałam wskazać cechy charakterologiczne przeciwników pana Kobylańskiego, wprawdzie nam znane ogólnie, ale absolutnie obrzydliwe i niepojęte, przynajmniej dla mnie. Tak sobie myślę, że przewrotnie innych nazywają gojami, bo sami w istocie nie są ludżmi.Dlatego będzie im zależało na przewlekaniu i rozmydlaniu sprawy: zakłamanie, pycha, próżność i pospolite chamstwo.
    Ad/9
    Shamir podaje przykłady Rosjan, którzy uznani zostali za Żydów z powodu dalekiego powinowactwa(nie pokrewieństwa) z Żydami. Nie znają oni hebrajskiego i wyznają prawosławie. Do Izraela wyjechali często z przyczyn ekonomicznych i nie załapali się do USA.

  11. Julka powiedział/a

    Myślę też, że nienawidzą Pana Kobylańskiego za patriotyzm, ponieważ go nie rozumieją, zazdroszczą innym tego uczucia,i niszczą je wszelkimi dostępnymi metodami.
    Dużo zależy od sądu.Obrona P.Kobylańskiego nie powinna dopuszczać do rozmydlania sprawy (co należy do chytrych wybiegów)o nadmiar nieistotnych szczegółów zamazujących istotę.

  12. Guła powiedział/a

    Chrapan, z Pasłęka do Malborka szedłeś na piechotę? Straszny z ciebie wojażer. A swoja drogą przez Elbląg „za ciemna” to jeszcze dzisiaj nie każdy odważy się.

  13. Guła powiedział/a

    #3 Jak tam Katarzyna? Już nie jest PeOwianką? „Złapał katar Katarzynę”? O ile dobrze pamiętam Szef ma do jej wynurzeń słabość.
    Wykazuje zasadniczą różnicę praca przy zlewozmywaku w Kraju a w Londynie.

    Młodzież PO wyedukowaniu wyjeżdża nieustająco i żadne apele do ducha narodu niczego nie zmienią. Polonia powinna problem rozumieć.

  14. Polar powiedział/a

    To dowodzi po raz enty, że po sławetnym ’89 żadna komuna nie upadła, lecz się wyraźnie umocniła. Zmieniła zasadniczo formę represji, z łuniankowej na medialną, jako na bardziej skuteczną. Większa skuteczność jest oczywista, ponieważ „doły” mają poważne trudności z jej uchwyceniem, dlatego są duże trudności w przeciwstawianiu się jej. Nie mam pomysłu jak to zmienić, wszak ludzie w moim otoczeniu są odporni na wszelkie próby otwierania im oczu… . Niestety, ale wesołe to nie jest.

  15. korecija powiedział/a

    Bohdan Poręba: Refleksje z czwartego i piątego dnia procesu, wytoczonego przez Jana Kobylańskiego jego dziewiętnastu potwarcom z „Gazety Wyborczej”, „Wprost” „Rzeczypospolitej” i „Polityki”.

    http://usopal.blox.pl/2009/11/Bohdan-Poreba-z-czwartego-i-piatego-dnia-procesu.html

  16. Lubomir powiedział/a

    Re: Polar. Komuna ta z najwyższej półki niczego nie utraciła. Dołączyło do niej jeszcze trochę najbardziej obrotnych meneli, pospolitych złodziei, sutenerów, łapówkarzy i dyspozycyjnych agentów zagranicznych służb.

  17. Guła powiedział/a

    #15 Korecija doskonałe sprawozdanie Pana Bogdana Poręby. Nie trafiłem na ten tekst – jakimś cudem – Dzięki.

    #14 Panie Polar doły mają kłopot z uchwyceniem ale końca z tzw końcem. Nie uchwycenie tych tzw końców powoduje wyeliminowanie delikwenta poza nawias społeczny a nawet dalej. Zmieniły się zasady życia od 1989r. Doły nie maja już gwarantowanych miejsc pracy a szczególnie miejsca zamieszkania…. Nie odziedziczyli też z reguły jako niezmienni najemnicy niczego na nowa drogę życia.

    Czas był najwyższy zauważyć różnicę pomiędzy starą a nową rzeczywistością.

  18. _e_ powiedział/a

    Ludzie!!!!!!!
    Sam jad w Was! Katolicki kraj. Do kościoła chodzicie a bliźniemu splulibyście karki… ehhhhh smutne to…

  19. Guła powiedział/a

    Ciekawym ilu Ludzi tej zimy, wyeliminowanych poza nawias, już zamarzło.

    Takie dane są tajemnicą od pewnego czasu, ale „mówiące” równocześnie o tuskowych rekordowych kolejnych osiągnięciach.

  20. Guła powiedział/a

    Tak ogólnie.

    Najłatwiej docierać do skołowanego narodu na stanowiskach pracy, tam gdzie jest początek wszystkiego.

    Tyle tylko że pazerność nie pozwala.

  21. Guła powiedział/a

    16.11.2009 12:19/Tygodnik Solidarność, Ewa Tomaszewska

    Państwo polskie nie respektuje Konstytucji
    Tak więc z atrybutów społecznej gospodarki rynkowej realizuje się jedynie to, co służy wolnościom gospodarczym, a pomija to, co gwarantuje spójność społeczną, co daje szansę godnego życia wszystkim.

    Państwo Polskie nie realizuje konstytucyjnej zasady, jaką jest prowadzenie społecznej gospodarki rynkowej

    Art. 20 Konstytucji zawiera zapis: „Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej”. Teza, jaką chciałabym, a raczej zmuszona jestem w tym wystąpieniu wykazać, to: Państwo Polskie nie realizuje konstytucyjnej zasady ustrojowej, jaką jest prowadzenie społecznej gospodarki rynkowej. W sferze publicznej nie prowadzi się debaty, która miałaby dookreślić, czym dla nas jest ten rodzaj gospodarki i jak winna być realizowana. Zaś rezultaty widoczne w badaniach GUS wskazują na kierunek zmian sprzeczny ze społeczną gospodarką rynkową, a dokładniej eliminujący takie jej aspekty, jak solidarność. Doświadczenia z prac Komisji Trójstronnej ds. Społeczno-Gospodarczych i jej wojewódzkich odpowiedników wskazują na niedocenianie współpracy partnerów społecznych i nierespektowanie roli partnerów społecznych przez władze państwowe.
    Pozwolę sobie zwrócić uwagę na fakt, że społeczna gospodarka rynkowa nie oznacza rozdawnictwa, które przez opcję liberalną przypisywane jest każdemu działaniu, uwzględniającemu cele społeczne, a oznacza przypisywanie większej roli wspieraniu samodzielności ekonomicznej przy zachowaniu zasady pomocniczości. Pójście w tym kierunku winno owocować poszerzaniem się klasy średniej, a zmniejszaniem grup bardzo ubogich i całkowicie nie samodzielnych ekonomicznie i grup o najwyższych dochodach. Oznacza to większą spójność społeczną. Jest ona uznawana za wartość także w Unii Europejskiej, wyraźnie wskazana w Strategii Lizbońskiej, jako jeden z jej celów. Dostęp do własności i pracy służy realizacji społecznej gospodarki rynkowej.

    Dane z dwóch obszarów pozwolą nam spojrzeć na tę kwestię w sposób bardziej obiektywny. Są to: rozpiętość dochodów z pracy i zakres ubóstwa oraz zmiany w czasie w tych obszarach.

    Płace poniżej płacy przeciętnej w Polsce w roku 2006 otrzymywało 65,6%, podczas gdy w krajach Europy Zachodniej tylko 60%.
    Wynagrodzenia 10-proc. grupy osób najniżej zarabiających wynosiły:
    1996 r. – 47,3% płacy przeciętnej,
    1999 r. – 43,4% płacy przeciętnej,
    2002 r. – 41,8% płacy przeciętnej,
    2004 r. – 42,2% płacy przeciętnej,
    2006 r. – 39,2% płacy przeciętnej.
    Tak więc w przedstawionym okresie czasu w relacji do płacy przeciętnej spadły o ponad 8%.
    Wynagrodzenia 10-proc. grupy osób najwyżej zarabiających wynosiły:
    1993 r. – 493,3% płacy w grupie najniżej zarabiającej,
    1995 r. – 607,8% płacy w grupie najniżej zarabiającej,
    1997 r. – 644,8% płacy w grupie najniżej zarabiającej,
    1999 r. – 737,6% płacy w grupie najniżej zarabiającej,
    2001 r. – 694,0% płacy w grupie najniżej zarabiającej,
    2004 r. – 625,6% płacy w grupie najniżej zarabiającej,
    2006 r. – 786,2% płacy w grupie najniżej zarabiającej.
    W 1993 roku rozpiętość w wynagrodzeniach tych grup była ok. pięciokrotna. Natomiast w 2006 była już niemal ośmiokrotna. Tyle z danych z GUS.

    Jak to wygląda na tle innych krajów?

    Z raportu OECD wynika, że dziś Polacy z grupy o najwyższych wynagrodzeniach otrzymują 14 razy więcej, niż ci z grupy o najniższych wynagrodzeniach. W Wielkiej Brytanii jest to ok. 10, w Niemczech 7,5 razy więcej, w Czechach 5,5, na Słowacji 6,1, na Węgrzech 7 razy. W Europie Polska ma największą rozpiętość wynagrodzeń. Z przykrością muszę zestawić te dane z faktem, że gdy w Unii Europejskiej 19% dzieci dotyka niedożywienie, Polska – także w tej kwestii rekordzista – przekracza tę średnią podwójnie – wg Europejskiego Instytutu ds. Rodziny liczba dzieci w Polsce, dotkniętych niedożywieniem wynosi 38%.

    Likwidacja ubóstwa była jednym z celów Strategii Lizbońskiej. Znowu nie przez rozdawnictwo, ale przez upowszechnianie dostępu do pracy dobrej jakości, przez dostęp do edukacji, przez kształcenie ustawiczne, szkolenia dla pracowników tracących pracę. Środki z Funduszu Dostosowania do Globalizacji (na szkolenia i utrzymanie w trakcie pozyskiwania nowych umiejętności – na okres 2 lat) otrzymali robotnicy kastylijscy tracący pracę w zakładach motoryzacyjnych, likwidowanych w związku z kryzysem. Czy polskie władze wystąpiły o podobną pomoc dla zwalnianych grupowo robotników z Huty Szkła w Krośnie?

    Gdzie więc jest respektowanie zasady solidarności? Nie chodzi przecież o wynagradzanie równe za pracę świadczoną w różnym wymiarze i wymagającą różnych umiejętności, ale o zachowanie umiaru w różnicowaniu płac i o niezaniżanie wynagrodzeń pracowników o niskich dochodach, lecz o godziwe ich wynagradzanie.

    Popatrzmy także na realizację zobowiązania do współpracy z partnerami społecznymi. Jak wyglądało wykonanie zawartego w Komisji Trójstronnej Pakietu Kryzysowego? Czy tak samo potraktowano zapisy gwarancyjne dla pracowników, jak te sprzyjające pracodawcom lub rządowi? Czy naszych przedstawicieli dopuszczono do głosu na posiedzeniu Komisji Sejmowej, by mogli powiedzieć, że przedstawione przez rząd rozwiązania łamią symetrię zapisów wynegocjowanych w Komisji Trójstronnej?

    Tak więc z atrybutów społecznej gospodarki rynkowej realizuje się jedynie to, co służy wolnościom gospodarczym, a pomija to, co gwarantuje spójność społeczną, co daje szansę godnego życia wszystkim. W praktyce więc Art. 20 Konstytucji RP jest ustawicznie łamany.

    Wystąpienie podczas debaty na XXIII KZD NSZZ Solidarność w Białymstoku

    ……………….

    ” Rząd chce podwyższyć płacę

    „Rząd chce, aby minimalne wynagrodzenie za pracę w 2009 r. wyniosło 1204 zł. Rada Ministrów, na podstawie ustawy z 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, musi przedstawić Komisji Trójstronnej do Spraw Społeczno-Gospodarczych – do 15 czerwca każdego roku – propozycję minimalnej płacy w roku następnym” – napisano w komunikacie.

    Od 1 stycznia 2008 r. płaca minimalna wynosi 1126 zł. Oznacza to, że co najmniej tyle musi otrzymać pracownik zatrudniony w pełnym miesięcznym wymiarze czasu pracy. Wynagrodzenie podajemy w wartości brutto.”

  22. Guła powiedział/a

    Łatwo zorientować się z powyższego zestawienia gdzie zakamuflował się tzw „śpiący elektorat wyborczy”.
    Ano, biega za dalszą brakujacą częscia wynagrodzenia absolutnie niezbędnego do wegetacji. A której to części wynagrodzenia pozbawiły Jego elity ganc patriotyczne, i ani jemu w głowie nawet tak niewielka fucha, w miedzy czasie, jak wrzucenie kartki do urny wyborczej.

  23. Guła powiedział/a

    ” Plan Balcerowicza: operacja niepotrzebna i chybiona

    Nie musieliśmy przechodzić tak głębokiej recesji ani skazać społeczeństwa przez całe 20-lecie na bardzo wysokie bezrobocie…..

    Wałęsa nie zawalczył o pracowników

    - Czy polscy ekonomiści próbowali w 1989 r. stworzyć alternatywny program przemian gospodarczych, inny niż plan Balcerowicza?
    - W publicystyce gospodarczej było sporo alternatywnych koncepcji. Ukazywały się deklaracje, broszury, publikacje w specjalistycznych pismach, mówiące, że można wybrać inne metody transformacji gospodarczej. Był raport dziewięciorga ekonomistów o modelu szwedzkim. Ale programy bez zaplecza społecznego są niewiele warte. Zanim przyjęty został plan Balcerowicza, a i później, staraliśmy się, w grupie kilku osób, m.in. z Ryszardem Bugajem, Aleksandrem Małachowskim, Karolem Modzelewskim, Janem Mujżelem i Piotrem Marciniakiem – stworzyć platformę do współdziałania ekonomistów o nastawieniu socjaldemokratycznym z ekonomistami liberalnymi. Takie były dążenia utworzonej przez nas kolejno: Solidarności Pracy, Unii Pracy, Fundacji Polska Praca i wydawanego przez nią pisma „Przegląd Społeczny”. Nie doceniliśmy jednak, że to nie byli po prostu liberałowie czy socjal-liberałowie, ale przedstawiciele skrajnie konserwatywnego skrzydła liberalizmu ekonomicznego, którzy sojuszników nie potrzebowali. Plan Balcerowicza, taki jak ukształtował się w grudniu 1989 r., wywoływał oczywiście nasz sprzeciw. Powstała ekspertyza napisana przez Wiktora Herera i Władysława Sadowskiego (jest trzech ekonomistów o tym nazwisku), do których się dołączyłem. Przestrzegaliśmy w niej przed bardzo ostrymi i niepotrzebnymi już (ze względu na wspomniane zlikwidowanie nawisu inflacyjnego) środkami drenującymi dochody, wskazywaliśmy na zamiar wprowadzenia zbyt wysokich podwyżek cen węgla i energii elektrycznej, podniesienie czynszów oraz stóp procentowych, na ograniczenie wydatków budżetowych. Uważaliśmy, że w naszych warunkach bezrobocie będzie tworzone sztucznie, społecznie szkodliwe, a gospodarczo nieuzasadnione.

    - Ta ekspertyza, jak pan napisał we wspomnianej książce, miała formę pytań wyrażających wątpliwości. Nie była to żadna spójna koncepcja ekonomiczna, alternatywna wobec planu Balcerowicza. Zgodzi się pan też, że głos profesorów Herera i Sadowskiego w 1989 r. nie mógł być powszechnie brany pod uwagę, bo uważano ich za przedstawicieli starego porządku?
    - Nie byli przedstawicielami starego ładu, obaj zresztą należeli do „Solidarności”. Władysław Sadowski to bardzo niezależny teoretyk, od wielu lat krytyczny, podobnie jak jego mistrz, Michał Kalecki. Podobnie Herer był już dobrze znany jako krytyczny analityk gospodarczy. Poza tym dość powszechnie uważano, że nadal powinny obowiązywać Porozumienia Okrągłego Stołu. Tego się domagano. Nakreślony tam „Nowy Ład Ekonomiczny” zakładał konstytucyjną zasadę wielości równoprawnych form własności, radykalne rozszerzenie cen rynkowych, partycypację pracowników w zarządzaniu przedsiębiorstwami, rozwój spółdzielczości, przestrzeganie ewolucyjnego charakteru zmian systemowych. W Porozumieniach zapowiedziano nawet utworzenie giełdy w 1991 r.

    - Jak odniosła się do planu Balcerowicza „Solidarność”, największa siła związkowa?
    - Zawiodła na całej linii. Sam Wałęsa zachował się w tej sprawie fatalnie. Awansem, bez negocjacji, zaakceptował program Balcerowicza. Co więcej, chciał wyposażyć rząd w niezwykle daleko idące uprawnienia, eliminujące rolę sił społecznych, w tym „Solidarności”. Atakowany przez innych liderów związku za to, że nie dąży do jej wzmocnienia, mówił wprost, że silny związek zawodowy wyklucza możliwość przeprowadzenia radykalnych reform. Nie rozumiał, że w krajach skandynawskich, zwłaszcza w Szwecji, właśnie silne związki zawodowe (ponad 80% uzwiązkowienia) były i pozostają realną siłą reformatorskich rządów. Oczywiście, z silnymi związkami nie można przeprowadzać antypracowniczych reform. Gdyby przywódca związku właśnie jesienią 1989 r. wystąpił w obronie praw pracowniczych, upubliczniając zamierzenia władz, negocjując z nimi i dając związkowi wizję programową, miałby szanse odnowić siłę związku jako podstawy przyszłej samorządnej Rzeczypospolitej. Przecież w pryncypiach program pierwszej „Solidarności” nie był zły. Nie był sprzeczny ani z Porozumieniami Okrągłego Stołu, ani z deklaracją wyborczą OKP. Wałęsa powtórnie miał taką okazję późną wiosną 1990 r., gdy rozpoczynał „wojnę na górze” o prezydenturę. Mógł się odwołać, o dziwo, do idei Jeffreya Sachsa, który w memoriale z sierpnia ’89 pisał wprost, że jego ideałem jest szwedzki model centralnego negocjowania płac, a nie oddawanie tej kluczowej dla pracowników sprawy wolnej grze rynkowej. Wówczas to zależało tylko od Wałęsy, od jego chęci i dociekliwości. Wałęsa stracił jednak szansę, by ponownie stać się wielkim, jak w sierpniu 1980 r.
    Prof. Tadeusz Kowalik – profesor nauk humanistycznych i ekonomii. Był pracownikiem naukowym Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN, wykładał m.in. na uniwersytetach w Oksfordzie, Toronto i Nowym Jorku.”

    http://www.radiownet.pl/radio/wpis/2557/

  24. Analityk powiedział/a

    @Gula

    Cytat:
    „idei Jeffreya Sachsa, który w memoriale z sierpnia ‘89 pisał wprost, że jego ideałem jest szwedzki model centralnego negocjowania płac, a nie oddawanie tej kluczowej dla pracowników sprawy wolnej grze rynkowej.”

    Jak slysze o „wolnej grze rynkowej” to robi mi sie niedobrze. W Polsce nie bylo, zadnej „gry rynkowej”. W Polsce metodami administracyjnymi rozgrabiono majatek nalezacy do Polakow lub go zniszczono!
    Odpowiedzialni powinni poniesc najwyzszy wymiar kary za ZDRADE i brak troski o dobro Narodu Polskiego. Oni zasiadajac na stanowiskach w Instytucjach Panstwa Polskiego byli i sa odpowiedzialni za kondycje ekonomiczna i zdrowie ludzi w Polsce. Jesli tego nie potrafia – to kazdy z nich, jesliby byl uczciwy – to podalby sie natychmiast do dymisji.
    Oni dbali i dbaja wylacznie, aby ukrasc jak najwiecej majac w najwyzszej pogardzie tych ktorzy wyniesli ich na stanowiska wladzy. Ciesza sie, ze dzieki takim glupcom powodzi sie im bardzo dobrze a ci glupcy zyja w nedzy.

  25. Guła powiedział/a

    Ja Tobie też życzę wszystkiego dobrego Analityku. No rzecz jasna w imieniu tych nędzarzy…

    Zaglądam na WP od kilku lat właśnie z powodów wręcz naukowych analiz jakie na tej stronie, choć rzadko, jednak napotykam. Bo sam przyznaj zawsze dobrze jest wiedzieć.

    Powyższy materiał zamieściłem nie dlatego ażeby biadolić, czy domagać się dla tych „idiotów” współczucia od kogokolwiek, ale dlatego że jest solidny i najbliższy prawdzie. Ktoś taki jak Ty Analityku potrafi wyciągnąć z tego sprawozdania, wiele wniosków.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Gravatar
WordPress.com Logo

Please log in to WordPress.com to post a comment to your blog.

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 88 other followers