Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Tusk nie chce drażnić Berlina

Posted by redakcjawp w dniu 2009-11-09

Niemcy: Polska nigdy nie wnioskowała o zmianę koncepcji budowy Gazociągu Północnego

Wygląda na to, że brnięcie w mistyfikacje stało się już chorobliwym nałogiem Platformy Obywatelskiej. Po tym jak Dania, Finlandia i Szwecja zgodziły się na budowę na swoich wodach terytorialnych Gazociągu Północnego, ekipa Donalda Tuska ostatnim rzutem na taśmę próbuje ratować reputację zapewnieniem, że zażąda od strony niemieckiej wkopania rury w dno morskie. Chodzi o strefę, gdzie gazociąg ma przecinać szlak morski prowadzący do zespołu portów Szczecin – Świnoujście. Szkopuł w tym, że na temat rzekomego postulatu Warszawy nic nie wie główny wykonawca projektu – konsorcjum Nord Stream.

Jako że według planów gazociąg ma przebiegać po dnie Bałtyku i będzie krzyżować się ze szlakiem morskim biegnącym do portów w Świnoujściu i Szczecinie, strona polska uważa, że w przyszłości może to ograniczać swobodę żeglugi, a w konsekwencji także utrudnić rozwój tych portów. Jak wyjaśnia dyrektor Urzędu Morskiego w Szczecinie Andrzej Borowiec, w tej chwili wodny tor podejściowy do Świnoujścia jest głęboki na 14,5 metra. Rura na dnie Bałtyku zablokuje ewentualne jego pogłębienie w przyszłości. Dlatego – jak zapewnia Ministerstwo Skarbu Państwa – mieliśmy jakoby zaproponować Niemcom, by gazociąg w miejscu jego krzyżowania się ze szlakiem morskim do zespołu polskich portów wkopać w dno morskie.
Główny wykonawca projektu, niemiecko-rosyjski koncern Nord Stream nic jednak o tym nie wie. W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” rzecznik prasowy spółki Steffen Ebert stwierdził, że w dokumentach, jakie firma otrzymała od niemieckiego biura wydawania zezwoleń, nie ma ani słowa o konieczności wkopywania rury w dno Bałtyku. – Nic o tym oficjalnie nie wiem – powiedział nam Ebert i dodał, że takich informacji może udzielić albo niemiecka, albo polska strona, czyli urzędy, które zajmują się wydawaniem zezwoleń na tego typu inwestycje. O polskich żądaniach nic też nie wie ministerstwo transportu Meklemburgii-Pomorza Przedniego. To właśnie ten urząd jest bezpośrednio odpowiedzialny za projekt Nord Stream. W sobotę Julia Hasse z biura prasowego resortu w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” stwierdziła, że żaden wniosek do tej pory na ten temat od polskiej strony nie wpłynął. – Po dokładnym sprawdzeniu i zebraniu dostępnych mi informacji na ten temat wiem, że do tej pory nie wpłynął od polskiej strony wniosek o wkopanie rury gazociągu w dno morza. W związku z ustaloną drogą, jaką przebiegać będzie pod wodą kładziony przez firmę Nord Stream gazociąg, Polska nigdy nie wnioskowała o zmianę tej koncepcji ze względu na potencjalne trudności na szlaku morskim – zapewniła nas rzeczniczka meklemburskiego ministerstwa transportu, budownictwa i rozwoju regionalnego.
Nie udało się też potwierdzić informacji, jakoby polski rząd prowadził na ten temat rozmowy bezpośrednio z władzami federalnymi.
Choć Gazociąg Północny wzbudza wiele kontrowersji w Polsce i krajach bałtyckich, mimo brukselskich planów ograniczenia europejskich wpływów Gazpromu, rząd Angeli Merkel konsekwentnie udziela wsparcia inwestycji. Kanclerz, mimo że określa się mianem wielkiej obrończyni środowiska naturalnego (uporczywa i kosztowna także dla Polski walka o redukcję CO2), gdy chodzi o bałtycki ekosystem, nie widzi problemu.
Ciekawa rzecz, że negatywnego wpływu budowy gazociągu na środowisko obawiają się wszyscy ekolodzy w całej Europie… z wyjątkiem ich niemieckich kolegów. „Nasz Dziennik” próbował wielokrotnie dowiedzieć się, dlaczego żadna niemiecka organizacja ekologiczna nigdy głośno nie protestowała przeciwko inwestycji na dnie Bałtyku.
Gazociąg Północny mają tworzyć dwie nitki położone na dnie Bałtyku o długości 1220 km i przepustowości po 27,5 mld m sześc. gazu rocznie. Rury mają się zaczynać w okolicy rosyjskiego Wyborga, a kończyć w okolicach niemieckiego Greiswaldu. Według planów, pierwsza nitka powinna być oddana do eksploatacji w końcu 2011 roku, a druga – w 2012 roku. Koszt projektu jest szacowany na prawie 7,5 mld euro. Akcjonariuszami budującego rurę konsorcjum Nord Stream są: rosyjski Gazprom (51 proc.), niemieckie E.ON-Ruhrgas i BASF Wintershall (po 20 proc.) oraz holenderski Gasunie (9 proc.).
Waldemar Maszewski, Hamburg
(NDz)

Odpowiedzi: 6 to “Tusk nie chce drażnić Berlina”

  1. Kibic powiedział/a

    „20 lat temu Zachód nie chciał posłuchać Polaków”
    >>>
    http://wiadomosci.wp.pl/k…,wiadomosc.html

    Przypomne….

    slowa Michaila Gorbaczowa do Ericha Honeckera, dzien czy dwa przed upadkiem muru, ktore padly przy powitaniu przed otwarciem Zjazdu z okazjii 40 lecia DDRu:

    ” Ten co nienadaza za HISTORIA, ten, przez nia, jest karany!”.

    Przypomne…, ze przez cale lato 1989 roku z Moskwy do Berlina naplywaly nawolywania:

    „W zadnym wypadku nie uzywajcie broni”.

    Ostatni taki sygnal zostal nadany…8 listopada 1989 roku!

    Przypomne…

    wreszcie, ze jeszcze w 1987 roku w gronie czlonkow Komitetu Centralnego KPZR powstaly dwa nurty: – jeden za utrzymaniem ZSRR i socjalizmu – drugi (wokol Gorbaczowa i Shavernadze) zamierzajacy zmienic system.

    Przypomne…

    ze Mitterand i Tchatcher jak tylko mogli starali sie aby zabezpieczyc …wewnetrzna pozycje Gorbaczowa.

    Przypomne….

    ze upadek muru nie oznaczal jeszcze zjednoczenia Niemiec!

    Kibic
    z Reims, 9.11.2009

  2. Lubomir powiedział/a

    Czyj interes reprezentuje Herr Thuzk?. Przepraszam, oczywiście – pan Tusk…Pozorowanie buntu przeciwko zapadającym decyzjom, to tylko pozorowanie działań…

  3. Bolek powiedział/a

    Złoże gazu pod Kutnem szacowane jest
    na 500 mld m3. Starsi pamiętają pewnie
    płonące Karlino na Pomorzu, gdzie
    złoża gazu czekają chyba na lepsze
    czasy i powrót do macierzy, oczywiście
    niemieckiej macierzy. Niech sobie buduje
    Putin z Merkelówną gazociąg za 10 czy
    20 mld euro, a my musimy przegonić
    te różne kanalie udające Polaków
    i zacząć korzystać z bogactw jeszcze
    naszej ziemi.

  4. rex powiedział/a

    Bolek a jak technicznie chcesz to zrobic’? Bedziesz im wszystkim zagladal w portki?

  5. Ryziel powiedział/a

    A to takie proste, proboszcz daje rekomendacje kandydatowi na radnego posła prezydenta

  6. krakus powiedział/a

    Złoża gazu i ropy w Polsce są od dawna udokumentowane.Jedyną przeszkodą w uruchomieniu wierceń i póżniej w eksploatacji jest interes państw obcych.Posiadamy dobrych fachowców ( jeden taki zginał w Iraku)i stać nas na szeroką eksploatacje byleby z głową i bez powtórki z Carlina.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Gravatar
WordPress.com Logo

Please log in to WordPress.com to post a comment to your blog.

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 88 other followers