Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Komunikat prasowy Stowarzyszenia Unum Principium

Posted by redakcjawp w dniu 2009-11-16

Stowarzyszenie Unum Principium informuje, że w najbliższych dniach zwróci się do wszystkich organów władzy państwowej uprawnionych do podejmowania inicjatyw ustawodawczych z wnioskiem o przygotowanie i przedstawienie Sejmowi, jeszcze w jego bieżącej kadencji, projektu zmian w „Ustawie o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej”. Podstawowa zmiana polegać ma na przywróceniu w obrębie godła państwowego łacińskiego krzyża usytuowanego na szczycie korony wieńczącej głowę Orła Białego. Jeśli idea ta nie uzyska akceptacji adresatów, Stowarzyszenie podejmie kroki zmierzające do powołania ogólnopolskiego komitetu obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, który przygotuje projekt rzeczonej ustawy oraz zmobilizuje opinię publiczną do jej masowego poparcia.
Inicjatywa ta jest odpowiedzią na decyzję Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, nakazującą usunięcie krzyży z miejsc użyteczności publicznej w Republice Włoskiej. Decyzja ta, zdaniem nie tylko członków Stowarzyszenia, to jedna z wielu przesłanek wskazujących na wrogość europejskich elit opiniotwórczych i polityczno-urzędniczych wobec chrześcijaństwa. Wrogość tę od dłuższego czasu odczuwa również katolicka większość w Polsce. Najwyższy już czas na powszechne zrozumienie znaczenia, jaki katolicyzm miał i nadal ma w procesach kształtowania – systemowo dziś dewaluowanych – więzi narodowej, niepodległego bytu państwowego oraz patriotyzmu Polaków. Stowarzyszenie wesprze merytorycznie i organizacyjnie wszelkie lokalne przedsięwzięcia zmierzające do przywrócenia symboliki katolickiej w herbach polskich miejscowości, konsekwentnie usuwanej po lewicowym puczu wojskowym 1926 roku (to wówczas strącono krzyż z korony Orła Białego) oraz w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.
Członkowie Stowarzyszenia wzywają katolików świeckich do aktywnego i otwartego działania w obszarach zdominowanych dotąd przez aksjologie antychrześcijańskie: polityce, kulturze, gospodarce i mediach. Przestrzegają jednocześnie przed próbami zawłaszczenia ich aktywności oraz religijnej wrażliwości przez wykorzystujących „atmosferę zakrystii” cynicznych graczy politycznych, odpowiedzialnych za katastrofalny stan państwa i degradację polskiego społeczeństwa.

Szczegóły dotyczące inicjatywy:
Krzysztof Zagozda – rzecznik Stowarzyszenia Unum Principium, tel. 513056985

Odpowiedzi: 64 to “Komunikat prasowy Stowarzyszenia Unum Principium”

  1. Marian Barański powiedział/a

    Panie Krzysztofie !Popieram inicjatywę Unum Principium.Po zamachu majowym znad Korony Orła usunięto Krzyż , a w skrzydła Orła wstawiono masońskie, pięcioramienne gwiazdy. Tak jest do dziś.

  2. opornik powiedział/a

    Nie wolno zapomnieć o „rozetach”, które masński sługus Piłsudski samowolnie wpisał w skrzydła – tylko ten fakt dyskwalifikuje tego judeo-wasala z szeregów Polaków!

  3. A powiedział/a

    To tylko cząstka ogromnej układanki.
    http://www.newworldorder.com.pl/artykul.php?id=1643&tytul=List+NWO+do+Obywateli+%C5%9Awiata...

  4. A powiedział/a

    Temat krzyża to kolejny rzucony na żer mrówkom temat zastępczy -kijek w mrowisko. Jeśli jednak od takiej zadry rozpocząć prawdziwy ruch budzenia świadomości to naprzód.

  5. wet3 powiedział/a

    Procz tego banda polonofoba Pilsudskiego usunela tez symbole religijne z herbow wielu miast polskich. Z herbu Torunia usuniety zostal aniol, ktorego przywrocono dopiero po 1989 roku.

  6. koper nick powiedział/a

    Ekstremistom talibańskim mówimy stanowczo NIE! Obywatele Watykanu niech zmieniają sobie godło swojego kraju, a nie Polski!

  7. Tera ja powiedział/a

    Nowa twarz!!!!!!

    http://www.tcichocki.pl/

  8. wet3 powiedział/a

    Koper Nick
    Ot, pojawil sie nowy prowokator na horyzoncie. Kto cie tu przyslal, lewacka antypolska malpo?

  9. Marian Barański powiedział/a

    Koper Nick. Godło Polski nigdy nie miało gwiazd pięcioramiennych. I nie ma ono nic wspólnego z godłem Watykanu. Lewaku ! Jeśli kłamiesz , to trochę zręczniej.

  10. Krzysztof Zagozda powiedział/a

    Pozwalam sobie podać linki do mediów opisujących inicjatywę:
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1371,title,Katolicy-domagaja-sie-krzyza-w-polskim-godle,wid,11690866,wiadomosc.html

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7257425,Katolicy_chca_umiescic_krzyz_w_polskim_godle__Bedzie.html

  11. Ryziel powiedział/a

    Popieram w pełni idee przywrócenia Krzyża w koronie Orła
    Idąc tym tokiem idiotyzmów UE należy likwidować Judasze z drzwi

  12. z sieci powiedział/a

    http://opozycja.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?535586

    Poniedziałek, 16 listopada 2009

    Jan Grudniewski: Sprawozdanie z patriotycznego spotkania na Politechnice Krakowskiej – analiza polityczna.

    14 listopada 2009 r. na zaproszenie prof. Ryszarda Kozłowskiego i mgr inż. Aleksandra Nowaka odbyło się w Politechnice Krakowskiej spotkanie polityczne i gospodarcze osób i przedstawicieli organizacji i ruchów o orientacji patriotycznej z okręgu południowej Polski. Zaproszony zostałem przez prof. Kozłowskiego z rekomendacji prof. Antoniego Jarosza, byłego Rektora Uczelni w Jarosławiu. Na Sali było około 80 osób, w tym prywatnie wielu byłych i obecnych posłów i senatorów oraz przedstawicieli władzy samorządowej. Przewarzało wyższe wykształcenie i zawody inteligenckie i przedsiębiorcze.

    Głównym tematem było przedstawienie przez prof. Kozłowskiego możliwości suwerenności energetycznej dla Polski przy wykorzystaniu geotermii czyli gorących wód ( od 65 do 120 stop C )na głębokości 3000 m do ogrzewania lub wytwarzania energii elektrycznej, oraz gorących skał na głębokości 6000 m o tp. 240 do 360 stop C. Polska jest obdarzona wyjątkowo korzystnymi i ogromnymi złożami tej energii, które są ekologiczne dobrze rozpoznane, nie ma szkodliwych odpadów, są stosunkowo tanie i łatwo dostępne. Jednak władze rządzące w Polsce od 20 lat wola się opierać na niekorzystnych kontraktach z Rosją czy podobnych niekorzystnych umowach z Zachodem. Lub trwonić budżet na elektrownie atomowe. Przedstawiono tez możliwości wydobycia innych cennych minerałów, którymi Polska jest naszpikowana jak żaden kraj w świecie. Jesteśmy bogatym krajem tylko rządzonym przez mniejszości i masonów więc wszystko jest dla Polaków nie opłacalne ale jest natychmiast dochodowe gdy odda się to w obce ręce.

    Z kalkulacji energetycznych po przerwie zebrani doszli do wniosku , że jedynym rozwiązaniem na usamodzielnienie energetyczne Polski może być wprowadzenie Rządu Narodowego , podobnie jak w czasie powstań w okresie zaborów.
    Polska musi być rządzona przez Polaków w interesie Narodu i Państwa Polskiego. W innym przypadku będzie jak jest obecnie, że dobra Polski przejmują obcy a Polaków wygania się za nędznym chlebem za granicę jak w zaborowych czasach. Świadomość w społeczeństwie na tyle wzrosła, że można dążyć do budowania szerokiej formacji narodowej i polskiej a nie być przebiegle rozgrywani przez utajone a zorganizowane mniejszości podszywające się pod polskość i katolicyzm.
    22:05, reakcja , Jan Grudniewski

    Link Dodaj komentarz »
    Dziwne jest, że Radio Maryja dalej popiera takie grono.

    Na tym spotkaniu reprezentowałem kilka organizacji przede wszystkim Społeczny Komitet Obrony Jana Kobylańskiego walczącego z Antypolonizmem, organizatora pikiet społecznego poparcia dla Prezesa USOPAŁ przed sądem w Warszawie, Komendę Naczelną Polskich Drużyn Strzeleckich i Polski Ruch Uwłaszczeniowy- partie polityczną. W związku z tym, ze przyjechałem w mundurze budziłem zainteresowanie i życzliwe komentarze, że jak wojsko z ludem to na pewno Lud zwycięzcy. Przygotowałem na spotkanie płyty dvd z filmem z wrześniowej pikiety oraz ulotki i broszurki reorganizacji, które reprezentowałem. Budziły zainteresowanie i chętnie je brano a kilkanaście płyt sprzedałem po kosztach. Pan prof. Kozłowski i Aleksander Nowak promowali nowo wydaną interesująca książkę pt. „Jaka Polska?” , format prawie A4, 215 stron oraz list do Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego pt „Dlaczego nie można podpisać Traktaty Lizbońskiego”.

    Jeden z egzemplarzy książki dedykowali Prezesowi USOPAŁ Jana Kobylańskiemu i prosili mnie o dostarczenie go Prezesowi. Podziękowałem im serdecznie w imieniu Prezesa USOPAL.

    W jakiś sposób zostałem uhonorowany przez prof. Kozłowskiego, gdyż jako pierwszemu oddał mi głos w dyskusji. Wystąpienie przygotowałem na piśmie w przeddzień spotkania.

    Do końca nie wiedząc jaki jest cel spotkania a tylko przypuszczając, bo osobiście nie znałem organizatorów jedynie z wypowiedzi wcześniejszych w Radiu Maryja i spraw geotermii. Wystąpienie moje spotkało się z poparciem sali nagradzając wewnątrz oklaskami a wielu byłych wojskowych zawodowych i rezerwy osobiście się ze mną zaprzyjaźniło. Tekst wystąpienia w załączniku, dla wybranej Grupy emaliowej.

    Spotkanie było prowadzone demokratycznie, można było prezentować własne materiały informacyjne i nie goniono do pospiechu. Jednak przekrój Sali był jednoznacznie patriotyczny i polski, nie było prowokatorów i przedłużaczy wystąpień, więc sprawnie było prowadzone.

    Z analizy sceny politycznej w dyskusji wynikało, że patrioci polscy nie mają znaczącego ugrupowania politycznego, które mogliby z czystym sumieniem poprzeć, gdyż reprezentuje polskie, narodowe i katolickie interesy. Prawo i Sprawiedliwość braci Kaczyńskich jedynie pozoruje patriotyzm i katolicyzm. Mają gdzieś interes Polski a ich rzeczywiste działania współgrają z Platformą Obywatelską. Wielu posłów, byłych członków PiS i koalicjantów wykazywało, ze PiS nic nie zrobi w sprawie polskiej, np.:

    -głosował przeciwko zakazowi aborcji, tak wypędzając z sali Sejmu cześć swoich posłów aby sprawa była przegrana a nie było na nich.

    -PiS sprzedał za bezcen Stocznię Gdańską Ukraińcom, niby za długi w dostarczanie blachy okrętowej, co w konsekwencji doprowadziło przy następnych rządach do upadku stoczni.

    - takich przykładów przekazano dziesiątki, w PiS szeregowi posłowie Polacy nie mają nic do gadania, nakazuje im się czytać napisane przez innych wystąpienia. W klubie jest zamordyzm i tylko kilku ma prawo myśleć, reszta ma słuchać i glosować na komendę. W PIS jest więcej rozwodników i starych kawalerów o nieokreślonej orientacji niż w innych klubach parlamentarnych.

    Prezydent z PIS sprzedał suwerenność Polski podpisując Traktat Lizboński, jest to jakby nie patrzeć z punktu historycznego zdrada narodowa.

    Dziwne jest, że Radio Maryja dalej popiera takie grono. Na Sali było dużo zwolenników Radia Maryja, określających się jako Moherowe Berety, którzy mieli podobne odczucie. Część z nich przestała już płacić datki na RM, bo uważa, że Ojciec Rydzyk nie ma wyczucia politycznego, np. popierał Hannę (Gronkiewicz) Waltz, a to ona sprzedała polskie banki, popierał ZCHN – oni oszukali Polskę, z niego wywodzi się Niesiolowski, popierał AWS Krzaklewskiego a on oddal władzę Unii Wolności. Za rządów AWS Buzka uczyniono największe szkody polskiej gospodarce, więcej niż za rządów SLD . Z AWS wywodzi się dzisiejsza PO. Ojciec Rydzyk kazał glosować na PIS a PIS oddal władzę Platformie czyli dawniejszej Unii Wolności. Jeden wielki przekręt. Moherowe Berety i płatnicy na RM są zrozpaczeni prowadzeniem polityki przez Ojca Dyrektora.

    Jedyna pociecha jest w tym, że jak przedstawiła kuluarach jedna z pań z tego grona, w ciągu pół roku kończy się umowa z PIS-em o polityczne poparcie i może nie być wznowiona. Radio Maryja ma 9 %- owy stały elektorat więc PiS bez RM spadnie do poziomu SLD albo przepadnie całkowicie. Nie wiem czy mówiła prawdę czy to tylko kolejna przykrywka. Sam płacę od kilku lat co miesiąc 100 zł na Radio Maryja i też się zastanawiam czy nie zaprzestać.

    Gdyby to była prawda, że RM wyrzuci PiS za burtę, to w tym momencie jest nadzieja na budowanie powszechnej i silnej formacji narodowej Polaków. Powstaje wiele inicjatyw oddolnych jak np. Pana Witolda Karolewskiego ze Szczecina i inne. Połączyć je razem i będzie szansa na Rząd Narodowy.

    Jeszcze jedną z ciekawostek jaką w kuluarach przekazał pan będący z polonii albo mający kontakty z niemieckimi instytucjami analizującymi sceny polityczne jest informacja, że zadaniem Tuska nie jest walka o prezydenturę, ale jako premier ma tak osłabić Polskę gospodarczo, militarnie i duchowo aby Niemcy bez walki przejęły nasze terytorium. Platforma przegra wybory, Tuska wyrzucą z Platformy a on zgodnie z planem osiądzie na wysokim stanowisku Unii Europejskiej, w poczuciu dobrze zagranej roli w teatrze polityki. Gdy się bliżej przyjrzeć nie jest to tylko domniemanie.

    Na spotkaniu miał swoje stanowisko przedstawiciel księdza dr hab. Piotra Natanka, charyzmatycznego kaznodziei jak Ojciec Rydzyk, który poświecił się sprawie intronizacji Jezusa Chrystusa Króla Polski. Oglądałem z zaparciem jego filmy na dvd przez 6 godzin. Jest to cos fantastycznego. Nowy prorok uzdrawiający wiarę i polski Kościół. Każdy katolik to powinien w skupieniu obejrzeć. Umocnił by swoja wiarę i ustrzegł by się błędów.

    Intronizacja jest to proces symboliczny ale wg przepowiedni nastąpi w najbliższym czasie w świecie okres katastrof, trzęsień ziemi i ogromnych klęsk żywiołowych niszczących cale kraje a nawet kontynenty. Przetrwają to tylko te narody , które intronizują Jezusa Chrystusa na swojego króla. Taką intronizację może przeprowadzić tylko całości władzy : Prezydent Rząd, Sejm ,Senat, Episkopat jednogłośnie. Obecnie gdzie tylko 30% władz jest praktykującymi katolikami jest nie możliwe. Sprzeciwia się temu także masoneria. Być może jest to dodatkowy bodziec moralny i duchowy aby w katolickim kraju władza też była katolicka. Wiele informacji z innych źródle tez na to wskazuje np. zmarły w styczniu 2006 r. w wieku 108 lat Wielki Mistrz rabin Yitzak Kaduri jeden z najbardziej poważanych rabinów w świecie , wybitny znawca Talmudu i Kabały w swoich ostatnich słowach napisanych do odczytania po swojej śmierci kazał zydom udawać się do Polski aby przetrwać upadek Ziemi.

    Oby nie było tak, że my przy ich sprzeciwie intronizujemy Chrystusa Króla, uratujemy Polskę przed globalną katastrofą a oni u nas przetrwają. Znowu jak zwykle nas wykiszkują. Jednak sądzę że sprawę intronizacji Chrystusa Króla trzeba połączyć z polonizacja władzy w Polsce. Na zakończenie przekazano statut rejestrowanej partii politycznej PRZYMIERZE Narodu Polskiego i zaproszono do współpracy.

    Podsumowując bardzo jestem zadowolony z tego spotkanie . W najbliższym czasie, podobne ma być w Warszawie i Stalowej Woli.

    Pozdrawiam was Przyjaciele .

    Gen Jan G, Grudniewski 601361962.

    http://opozycja.blox.pl/resource/Jan_Grudniewski__Wystapienie_w_Krakowie_20091114.pdf

  13. Joe powiedział/a

    >>nalezy likwidowac judasze z dzrzwi…ale w pierwszej kolejnosci z zycia publicznego.Tylko kiedy sie Narod obudzi i czy sie jeszcze potrafi obudzic?

  14. Domator powiedział/a

    Ciągle i nieustannie odzywa się “klekot” Jewrokezów bardzo podbarwiony patriotyzmem, religijnością, no bo to jest papierek lakmusowy dla zdezorientowanych polskich Ignorantów aby uwierzyli w te wszystkie kabotyńskie oskarżenia Józefa Piłsudzkiego. Oskarża się go, że był masonem, kiedy nawet jego przeciwnicy mówią, że jednak nigdy nim nie był. Oskarża się go o wiele innych rzeczy jak np. o treść Traktatu Ryskiego z 1921 roku – gdzie wybrana „śmietanka” przedstawicieli Polski przez Sejm – Libermanów, St. Grabskich i innych nie chce przyjąć prezentu od Lenina w postaci dużych obszarów Białorusi i Ukrainy i sprzedała bolszewikom dotychczasowych sprzymierzeńców Polski. To ten Sejm zadecydował o zdjęciu korony z orła itd. Słabością J.P. było to, że oddał ster rządów politycznych i społecznych w ręce wybranych demokratycznie posłów, którzy w dużej części wywodzili się z mniejszości narodowych czy byli ukrytymi masonami, tak jak spora część polskiego rządu. J.P. nie miał innego wyboru na wskutek naporu propagandy bolszewickiej, tylko włączyć socjalistów, narodowców, mniejszości narodowe do współrządów co w końcu stało się powodem słabości państwa i doprowadziło do tzw. Przewrotu Majowego w 1926 roku. aby ukrócić korupcję i nie dopuścić do przekształcenia Polski na coś w rodzaju Rep. Weimarskiej – wasze ulice, nasze kamienice. Kabotyńsko oskarża się go o słabość ekonomiczną Polski w okresie kryzysu ogólnoświatowego 1928 – 1935 a w USA, Kanadzie i Zachodzie
    [ z wyjątkiem Włoch Mussoliniego i Niemiec Hitlera ] do 1941. Kabotyńsko milczy się o wielkich dokonaniach Sanacji czyli odnowy – odbudowy ekonomicznej państwa 1933 – 1939. Kiedy Polska dojrzała do rządów „silnej ręki” wprowadzono Konstytucję kwietniową 1935 roku, dającą nieograniczone prerogatywy Prezydentowi – stało się to na miesiąc przed śmiercią Marszałka trutego systematycznie przez jego osobistego lekarza – Jewrokeza od wielu lat, co się wydało też na miesiąc przed jego zgonem. Zabrakło odpowiedniej mocnej osobowości do objęcia steru Nawy R.P. co zakończyło się katastrofą w 1939 roku. W żadnych źródłach nie napotkałem śladu uwikłania się J.P. w nonsensowne działania jak np.usunięcie korony.
    Obecna taka forsowana demokracja jest tylko przykrywką do dyktatury lidera partii sprawującej rządy poprzez tzw. „dyscyplinę partyjną”. Więc proszę nie mydlić oczu demokracją i liberalizmem, kiedy wyborcy nie mają najmniejszego wpływu na poczynania takowego polityka.

  15. aga powiedział/a

    jewrokezem to byl podobno sam ziuk z babki zeeman.
    a nawiązując do tematu krzyża panie domator,to dlaczego ci uwielbiani przez pana turańscy odnowiciele usunęli z godla Polski krzyz tuz po zamachu majowym a wcisnęli w skrzydla orla te paskudne masońskie gwiazdy?

  16. Joe powiedział/a

    Panie Domator…traci Pan czas na te „naukowe wywody” o ziuku.Moj wojek byl jego kurierem.Duzo czlonkow rodziny z matki jak i ojca strony byli w jego legionach.Pochodzimy z rejonu Pulaw.Kiedy obserwowalem „kariere polityczna”Bolka,to tak jakbym ogladal kopie wspomnien moich bliskich o ziuku.Tepak,zdrajca i za wyniesienie na piedestaly byl dla Zydow gotow zrobic wszysko.Z tad te czyny „bohaterskie”z cudem nad Wisla.A juz o przygotowywanej ucieczce jego na Wschod nie wspomne,bo mnie emocje ponosza.

  17. opornik powiedział/a

    Domator jesteś Kłamcą i czytać Ciebie to stracony czas, Sejmowe kłotnie i przekupstwo oraganizowali i dostarczali na to pieniądze tylko jedni ci którym piłsud służył jak pies, pies pawłowa, w tym przypadku, pies talmudu pismo św. rasizmu .

  18. wet3 powiedział/a

    @ Domator
    W nagrode za plmienna obrone Selmana dostajesz od mnie te masonskie gwiazdeczki, ktorymi on upstrzyl naszego orla.
    PS – Krzyza usunietego z korony nie dostaniesz.

  19. weteran powiedział/a

    Ad. Joe
    Joe roztropnie napisales „…Moj wujek byl jego kurierem (Jozefa Pilsudskiego – przyp. moj)). Duzo czlonkow rodziny z matki jak i ojca strony bylo w jego legionach. Pochodzimy z rejonu Pulaw. Kiedy obserwowalem “kariere polityczna” Bolka,to tak jakbym ogladal kopie wspomnien moich bliskich o ziuku. Tepak,zdrajca i za wyniesienie na piedestaly byl dla Zydow gotow zrobic wszysko. Stad te czyny “bohaterskie”z cudem nad Wisla. A juz o przygotowywanej ucieczce jego na Wschod nie wspomne, bo mnie emocje ponosza3

    Ja wierze twoim krewnym, ktorzy byli naocznymi swiadkami kariery Ziuka, a nie mitom i banialukom, ktore sie obecnie propaguje. Tez pilnie obserwowalem jak ostatnio w kraju rozwijaly sie kariery polskich Dyzmow. Wszedzie ten sam schemat. Zeby najwieksza miernota mogla zrobic kariere w Polsce musi byc bezwzgledne posluszna Zydom rzadzacym w kraju i w Europie.

  20. Domator powiedział/a

    Najlepszą odpowiedzią dla krytyków J.P. odciągających uwagę od jego rzeczywistych zasług przez tworzenie ciągle nowych opowiastek – „hagaddah” – a to korona, a to krzyż, a to ucieczka na Wschód, a to zamach na demokrację, a to dyktatura, a to kryminalista, a to … podając wypowiedzi niezorientowanych Ignorantów czy realnych wrogów polskości, przypisujących mu to wszystko zło które było dziełem innych ludzi – przecież był Sejm, był Rząd a J.P. pozostawił sobie wpływ tylko na sprawy wojska – jest jego wypowiedź przed wycofaniem się z życia publicznego w 1923 roku –
    „Zapluty, potworny karzeł na krzywych nóżkach, wypluwający swoją brudną duszę, opluwający mnie zewsząd, nie szczędzący niczego, co szczędzić trzeba – rodziny, stosunków, bliskich mi ludzi, śledzący moje kroki, robiący małpie grymasy, przekształcający każdą myśl odwrotnie – ten potworny karzeł pełzał za mną, jak nieodłączny druh, ubrany w chorągiewki różnych typów i kolorów – to obcego, to swego państwa, krzyczący frazesy, wykrzywiający potworną gębę, wymyślający jakieś niesłychane historie, ten karzeł był moim nieodstępnym druhem, nieodstępnym towarzyszem doli i niedoli, szczęścia i nieszczęścia, zwycięstwa i klęski „
    Zacznijmy od poznania przyczyn słabości Polskiej Reprezentacji na Kongresie Wersalskim w 1919 – tego drugiego Rządu nad Sekwaną, ciągle bruźdżącego w kraju, w/g poniższego felietonu
    „Felieton • tygodnik „Nasza Polska” • 2009-03-10 | http://www.michalkiewicz.pl

    W styczniu minęła 90 rocznica rozpoczęcia konferencji pokojowej w Wersalu, a 28 czerwca minie 90 rocznica podpisania Traktatu Wersalskiego, który stworzył prawno-międzynarodowe ramy egzystencji II Rzeczypospolitej. Jednym z fragmentów tych ram był tzw. traktat mniejszościowy wielce dla Polski niekorzystny, a właściwie – głęboko upokarzający i np. Rumunia, a konkretnie – premier Bratianu odrzucił podobne warunki z oburzeniem. Gdyby bowiem postanowienia tego traktatu były literalnie u nas stosowane, to – jak pisze w swoich pamiętnikach Hipolit Korwin-Milewski – „wszystkie polskie sądy i urzędy powinny zachowywać szabas, posiadać język hebrajski, a raczej żargon żydowski na równi z polskim”. Warto w związku z tym przypomnieć przyczyny, dla których Polska została w taki sposób upokorzona, bo jest to również istotny przyczynek do historii stosunków polsko-żydowskich, który rzuca światło również na niektóre zagadnienia współczesne.
    Onże Hipolit Korwin-Milewski przytacza relację z rozmowy Ksawerego Orłowskiego z baronem Maurycym de Rothschildem ‘”.
    To sądzę wyjaśni narzuconą Polsce „miłość” do Żydów, których reprezentant baron M.R. wyraźnie określił co zostanie dokonane aby osłabić Polskę.
    Dla właściwej oceny jego postaci, polecam książki Wł. Pobóg-Malinowskiego „ Najnowsza Historia Polityczna Polski” oraz książkę J. Piłsudzkiego „Rok 1920” jak i jego „Wybór Pism” wydany przez Bibliotekę Narodową oraz „Jozef Pilsudzki” – Janusz Cisek, wydanej w 2007 przez Swiat Ksiazki W-wa czy Mariana Romeyko „Przed i po Maju”, czy „Teraz będzie Polska” wydana przez Pax 1988. Bez tego zapoznania się z historią widzianą oczami ludzi którym była droga Niepodległa Ojczyzna, będzie ciągle „mieszanie w tym samym kotle potwarzy starających się zniesławić pamięć J. P.

    Wśród wielu wspomnień, istnieje wspomnienie o jednym z nich: 19-letnim Emilu Fieldorfie, późniejszym generale „Nilu”, bohaterze konspiracji antyhitlerowskiej, bestialsko straconym w komunistycznej Polsce:
    „Polska – miłość ta przewyższała wszystkie inne uczucia. W imię tej miłości, ruszył 6 sierpnia, szczęśliwy, że będzie służył tej, którą tak kochał, która potrzebowała takich jak on zapaleńców. Drugie miejsce w jego sercu zajął Komendant. On, Wódz, prowadził ich drogą, która na pewno była słuszna, choć nieraz ciężka. To nic, wszystko można było znieść, bo wizja Niepodległej Ojczyzny, którą im ukazywał Komendant, była tak oszałamiająco piękna, i tak mimo wszystko realna, że warto było walczyć, cierpieć, głodować.

    10 listopada 1918 r. Piłsudski, zwolniony przez Niemców z internowania, wrócił pociągiem do Warszawy. O jego powrocie wiedziało tylko kilka osób ale następnego dnia witały go owacyjnie rozradowane tłumy. Był jedynym człowiekiem o autorytecie zdolnym do opanowania sytuacji i zapobieżenia anarchii. 11 listopada Rada Regencyjna oddała władzę „brygadierowi Piłsudskiemu” – brygadierowi Nadziei 8).
    … „Swoją interwencją Józef Piłsudski już po raz drugi przekreślił rachuby bolszewickiego i międzynarodowego komunizmu, co tłumaczy czarną propagandę stosowaną do dzisiaj wobec niego oraz Polski okresu międzywojennego w kręgach lewicowo-postkomunistycznych na Zachodzie, w Rosji, a także w Polsce.
    Pozostaje istotne pytanie, czy w maju 1926 r. Marszałek był świadom, że zniweczył nadzieje międzynarodowego i sowieckiego komunizmu na rozpad państwa polskiego? Jeśli tak, to mamy jeszcze jeden dowód na to, iż był on dalekowzrocznym mężem stanu o historycznym wręcz formacie, postacią, która nie była biernym uczestnikiem historii, lecz sama ją kształtowała. Dopiero na tak szerokim tle należy oceniać przewrót majowy – nie jako zamach na młodą demokrację, lecz próbę uratowania Polski przed wewnętrznym rozpadem i mającym po nim bez wątpienia nastąpić nowym rozbiorem.
    dr hab. Bogdan Musiał, pracownik naukowy IPN
    Odpowiedź dla krytyków J.P.
    Granice Polski międzywojennej, odpowiadające na wschodzie mniej więcej granicom Polski po II rozbiorze w 1793 r., zostały wytyczone nie przy stołach konferencyjnych Europy, ale ciężką walką zbrojną Polaków pod wodzą Józefa Piłsudskiego. Mówił później Piłsudski do żołnierzy:
    „Wasz to bagnet, wasza szabla, wasza pierś i krew odparły wszędzie zwycięsko nieprzyjaciół, utrwaliły granice i pozwolily spokojnie pracować wewnątrz kraju.”
    Piotr M. Kobos
    Piłsudski swoją linię graniczną na wschodzie chciał Rosji narzucić siłą. Nie zakładał dobrowolnego przyjęcia przez Moskwę nie tylko takiej linii, jaką uważał za najkorzystniejszą dla Polski – z niepodległą Ukrainą i odbudowanym przy Polsce „byłym Wielkim Księstwem Litewskim”, ale także granicy „inkorporacyjnej”, jaką nakreślił w instrukcjach listopadowo-grudniowych z 1918 roku. W tej mierze okazywał się niewątpliwie większym od Dmowskiego realistą. By jednak doprowadzić do sytuacji, w której taka czy inna, „biała” czy „czerwona” Rosja musiałaby po prostu przyjąć nowy, stworzony przez Polskę układ sił we wschodniej Europie, także Piłsudski musiał uwzględniać w swych rachubach potrzebę wsparcia swej polityki przez Wielką Brytanię. Dmowskiemu była ona potrzebna przeciw Niemcom, Piłsudskiemu – przeciw Rosji. W warunkach 1919 roku, aby uzyskać wbrew Rosji trwały, nowy układ polityczny na wschodzie Europy – a już na pewno na Bałtykiem – trzeba było starać się o poparcie brytyjskie. W każdym razie nader trudno było sobie wyobrazić możliwość forsowania takiego układu wbrew Wielkiej Brytanii. W tym zakresie zatem napotykał Piłsudski na problem podobny do tego, z jakim borykać musiał się Dmowski.
    Latem 1919 roku nie tracił nadziei, że go rozwiąże. 16 lipca spotkał się z ministrem pełnomocnym rządu brytyjskiego w Warszawie, sir Percy Wyndhamem, by przedstawić mu swoją koncepcję współpracy polsko-brytyjskiej nad Bałtykiem jako jedynej realnej przeciwwagi dla podporządkowania tego regionu imperialnym pretensjom Niemiec i Rosji. Usprawiedliwiając swoją nową ofensywę na odcinku białorusko-litewskim, tłumaczył, że Polska nie może przyglądać się wydarzeniom w Rosji z bezpiecznego dystansu (jak Anglicy), ale „musi się bić z bolszewikami, albo zawrzeć z nimi pokój”. Ponieważ zawarcie pokoju „jest ze wszech miar niepożądane, musi się z nimi bić”.[8]
    W skierowanych do Wyndhama uwagach Piłsudskiego płytko tylko skrywała się przestroga pod adresem Brytyjczyków, a szerzej – całej Ententy. Polska chce się bić z bolszewikami, może być na tym polu skuteczna, skuteczniejsza niż faworyzowani przez Zachód eks-carscy generałowie. Polska ma jednak też inną możliwość – „ze wszech miar niepożądaną” (jak wierzył Piłsudski – niepożądaną zwłaszcza w kręgu przywódców Ententy): zawarcia pokoju z bolszewikami, wciąż aktualnymi gospodarzami Kremla. Podnoszenie tej możliwości w poufnych rozmowach dyplomatycznych z przedstawicielami mocarstw zachodnich, a w szczególności Wielkiej Brytanii, unaocznić im miało pewną swobodę manewru polityki polskiej, która nie była skazana na bezwarunkowe podporządkowanie strategicznym planom Ententy, uwzględniającym przede wszystkim interesy przyszłej Rosji.
    By taktyka ta mogła okazać się skuteczna, trzeba jednak było mieć odwagę zweryfikować w praktyce jej najbardziej ryzykowne założenie: możliwość poprowadzenia polskiej polityki wschodniej bez akceptacji mocarstw zachodnich, wymuszenia owej akceptacji z ich strony również (podobnie jak ze strony Rosji) metodą faktów dokonanych. Piłsudski – i tu była największa różnica jego polityki od tej, jakiej trzymać chciał się Dmowski – był gotów ostatecznie na takie ryzyko. Chciał pociągnąć za sobą Polskę do takiej, najbardziej ambitnej, ale i ryzykownej właśnie postawy. Swego rodzaju manifestem tej postawy stały się słowa Piłsudskiego wypowiedziane 31 lipca 1919 r. w Belwederze do hr. Michała Kossakowskiego: „Mamy takie nieocenione chwile, taką wspaniałą okazję dokonania na wschodzie wielkich rzeczy, zajęcia miejsca Rosji, tylko z odmiennymi hasłami, i wahamy się? Boimy się dokonać czynów śmiałych, choćby wbrew koalicji [...] Siły Rosji nie boję się. Gdybym teraz chciał, szedłbym teraz choćby do Moskwy, i nikt by nie zdołał przeciwstawić się mej sile. Trzeba jednak na to wyraźnie wiedzieć, czego się chce i do czego dąży. Oglądając się na humory cudze, nic nie zrobimy. [...] Zginę raczej, niźlibym miał z czasem rozpaczać, że mi zabrakło odwagi do wyzyskania może jedynej okazji wskrzeszenia całej wielkiej i potężnej Polski. [...] Potrzeba nam więcej wiary w nasze siły i więcej odwagi, inaczej zginiemy i nie zdołamy spełnić naszego zadania, i tak odgraniczyć Polskę od wrogów, żeby mogła wielkość swą wypisać nie drogą rewolucji i strasznych eksperymentów wschodu, lecz drogą ewolucji. Piętno niewoli kołacze nam w duszach. Mimo tysiącznych dowodów, jak potężna jest siła kultury polskiej i ile zdziałała ona w ostatnich latach – podczas których Polska jako państwo już nie istniała – boimy się dać jej zadania zbyt wielkie teraz, gdy siła kultury poparta została przez państwowość. I cóż z tego, że nasze pokolenie jest zgniłe, spodlałe w kolebce niewoli, za nim przyjdą nowe pokolenia i upomną się o warunki egzystencji lepsze niźli te, jakie niektórym z naszych obecnych tchórzów zdają się wystarczać.”[9]
    Można te niezwykle charakterystyczne dla Piłsudskiego słowa, wyrażające jego postawę życiową i wielokrotnie, przy rozmaitych okazjach i w różnych kontekstach powtarzane, potraktować jako wyraz niebezpiecznego na szczeblu Naczelnika Państwa romantycznego heroizmu, anachronicznej postawy zapatrzonego w dawnych bohaterów historii megalomana, który stawia się ponad społeczeństwem, by próbować ciągnąć je „za uszy” do czynów ponad jego siły i… potrzeby. Tak postępowanie Piłsudskiego i jego duchową sylwetkę widział i analizował główny jego antagonista, Roman Dmowski.[10]
    Co było dalej w roku 1920 – wiemy doskonale. Próba zmiany geopolitycznej architektury Europy Wschodniej nie powiodła się. Polska obroniła swoją niepodległość, ale pozostała sama ze swoimi projektami. Choć nie mała, nie zredukowana do “obszelmowanego kraiku”, to jednak wciąż zbyt mała – by utrzymac się między wrogimi, napędzanymi totalitarnymi ideologiami Niemcami i Rosją.
    Zasadniczy cel geopolitycznej “rewolucji”, jaką zamierzył Piłsudski, najlepiej chyba oddaje wizja “Imperium Wschodniego – Polskiego Imperium Dominiów”, jak to określił niedoszły współpracownik tego projektu (na odcinku litewskim) Michał Römer.[13] Imperium, łączące ziemie Polski, Ukrainy, Litwy i Białorusi – w formie federacji, ścisłego sojuszu, czy innego ścisłego związku strategicznego – miało stać się w końcu alternatywą dla dominacji rosyjskiej (albo: niemiecko-rosyjskiej) nad Europą Środkowo-Wschodnią. Ale się nie stało.
    To jest geopolityka Piłsudskiego.
    - prof. Andrzej Nowak, Instytut Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego, redaktor naczelny dwumiesięcznika „Arcana”,

  21. Guła powiedział/a

    Im bardziej hańbicie imię marszałka tym bardziej mizernie wyglądacie, endecy.

    Potraficie tylko ujadać, jak w parlamentach II RP.

    Domator ma dużo racji.

    Mnie te czasy interesują z punktu widzenia dziejów. Ale to, co wyczynia endecja z tymi dziejami jest poza wszelką przyzwoitością.

    Wcale się nie dziwię iż RM czy ND nie ma dla takich endeków miejsca.

    Dlaczego Piłsudski? (a przecież nie musiał to być Piłsudski, do kogo więc pretensje, znów pominęli?);

    ” Dlaczego jednak Rada Regencyjna przekazała władzę świeżo wypuszczonemu z więzienia Józefowi Piłsudskiemu? Pewne światło na to rzuca odnotowana w pamiętnikach Hipolita Korwin-Milewskiego rozmowa hrabiego Ksawerego Orłowskiego z baronem Maurycym de Rotshildem. „Kilka dni po zawieszeniu broni 11 listopada 1918 roku odwiedził Orłowskiego baron Maurycy de Rotschild, ambitny członek parlamentu światowo mu znany i nie bez pewnej uroczystości mu oświadczył, że udaje się do niego jako wybitnego członka Kolonii polskiej z ostrzeżeniem, które może mieć dla jego, Orłowskiego ojczyzny duże znaczenie. Osobiście p. Rotschild, pamiętając, że aż do końca XVIII wieku Polska była najbardziej w Europie tolerancyjnym dla Żydów państwem, życzyłby sobie, żeby kwestia żydowska zupełnie nie była na Kongresie (wersalskim – SM) poruszana lecz pozostawiona układom w samej Warszawie między obywatelami obu wyznań, mojżeszowego i chrześcijańskiego, które potrafią dojść do zgody. Ale ten pogląd nie jest wśród Izraela ogólnie przyjęty. Między chrześcijanami panuje przekonanie, że całe żydostwo na całym świecie jest absolutnie solidarne i w kwestiach politycznych maszeruje jak jeden człowiek. To jest wielki błąd, bo istnieje cały szereg zagadnień, co do których panuje między samymi Żydami wielka rozbieżność, np. w kwestiach socjalnych i ekonomicznych, on, Rotschild Żyd i p. Lejba Trocki, także Żyd , idą w zupełnie przeciwnych kierunkach. Lecz jest jeden punkt, na którym rzeczywiście cały naród Izraela jest do ostatniego człowieka absolutnie solidarny, mianowicie kiedy idzie o h o n o r I z r a e l a. (…) Jeśli na Kongresie oficjalnym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej będzie (nie wymieniając nazwiska) ten „były od miasta Warszawy członek Dumy Państwowej Rosyjskiej”, który zyskał wszechświatowy rozgłos jako zajadły antysemita, to cały Izrael i p. Rotschild sam będą uważali taka nominację za policzek wymierzony w twarz całego ich narodu i stosownie do tego postąpią. Hrabia Orłowski powinien wiedzieć, że wpływy żydowskie na postanowienia Kongresu pokojowego są bardzo wielkie. Niechaj wie z góry i uprzedzi kogo należy, że kiedy Polska będzie oficjalnie reprezentowana przez tego pana, to Izrael zastąpi jej drogę ku wszystkim jej celom, a są one nam znane. „Wy nas znajdziecie na drodze do Gdańska, na drodze do Śląska pruskiego i do Cieszyńskiego, na drodze do Lwowa, na drodze do Wilna i na drodze do wszystkich waszych projektów finansowych. Niech pan hrabia to wie i stosownie do tego postąpi.” Otóż „ten pan” to oczywiście Roman Dmowski, przywódca Narodowej Demokracji, będącej podówczas chyba najsilniejszym stronnictwem politycznym w Polsce.”

    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1021

    Tak wówczas jak i teraz niczego poza jazgotem po endecji nie spodziewam się.
    Ale to chyba jedyne stronnictwo które w myśl aseptycznych pomysłów politycznych sprzedało czystej krwi i Rodaków zamieszkujących Kresy.

    Pamiętajcie endecy; typ czysty i bez mydła jest czysty. Po co ta piana.

  22. Guła powiedział/a

    Aha
    Marszałek ewidentnie spieprzył sprawę, ponieważ dopuścił do prawie czterdzistu rządów w czasie przeznaczonym na pięc kadencji. A w jego możliwościach było do tej paranoi nie dopuścić. No i nie zrealizował wojny prewencyjnej z Niemcami.

    Obydwa zagadnienia dla państwa były kluczowe. Reszta to mataczenie, kuglarstwo, złodziejstwo i jazgot.

  23. Guła powiedział/a

    Aha, aha

    I wielka tragedia do dzisiaj.

  24. wet3 powiedział/a

    Domato i Gula
    Za obrone Selmana naleza sie wam dodatkowe gwiazdki masonskie!!!

  25. Guła powiedział/a

    :)

  26. opornik powiedział/a

    Guła – My nie endecy, my mamy jeszcze to co ludzie mózgiem nazywają, Tobie biedny człowieku, chyba jednak tylko jakiś … erzac pozostawili.
    Bujaj sie w obłokach swej paranoi, bo jak Ci pomóc, gdy truchło piłsuda Ci rozum zadymia.

  27. Joe powiedział/a

    Gulo …ten usmiech to z tych co zaliczyli Bereze, czy do tych ktorym ktos pozostal po wszyskie czsy?
    O..i jeszcze do ktorych sukcesow”marszala” to zaliczasz?

  28. Ryvan powiedział/a

    W zasadzie nalezy cieszyc sie z tej dyskusji bowiem dochodzi do pewnej klarownosci odnosnie pogladow dyskutujacych osob, ponad to dostarcza ona pewne mniej znane fakty historyczne.
    Zastanawiajacy jest jednak fakt odejscia od tresci dyskutowanego „Komunikatu prasowego”. Nie wymieniajac autorow z „nicka” powiem im to co powiedzialem duzo wczesniej – pozwolmy czcic wielbicielom wielbionych. Historia jako magazyn wiedzy o przeszlosci w wiekszej swojej czesci stanowi niewyczerpalne zrodlo pozwalajace zaspokoic ciekawosc wielu jej badaczy a w bardzo malej czesci przenosi sie na terazniejszosc z uwagi na zmieniajaca sie sytuacje i sposoby dzialania.
    Np. z wielu tomow dywagacji nt. roli Zydow w geopolityce – no ! powiedzmy europejskiej, normalnemu zjadaczowi chleba wystarczy jeden przekaz – ‘ jak najdalej od nich’. W naszej obecnej sytuacji nie jest istotne czy Ryvan ma kochac JP czy RD. Postawiony zostaje wniosek o przywrocenie krzyza w koronie i oczywiscie dyzurne „mojsie” natychmiast zareagowalo wysylajac pomysl do Watykanu. I co dzieje sie dalej ? – fakt wskazania czasu usuniecia krzyza w dyskutowanym komunikacie (po lewicowym puczu 1926) wzbudzil emocje zwolennikow JP oraz RD. Gdyby w komunikacie byl jakis falsz historyczny rozumialbym dyskusje ale co ma wspolnego z omawianym tematem wiadomosc, ze byl witany przez pare osob na dworcu a na drugi dzien przez tlumy. W zasadzie uzywajac logiki mozna wysnuc wniosek, ze facet mogacy przeprowadzic skuteczny przewrot i wprowadzic do sejmu swoich ludzi nie musial sie zgodzic na usuwanie krzyza. Ci co przedkladali projekt pod obrady i ci co glosowali nie mieliby odwagi tego dokonac bez cichej aprobaty. Zatem jezeli juz znawcy tematu chca cos dodac naszej wiedzy to powinni raczej zajac sie malenkim wycinkiem a mianowicie – udokumentowac, ze JP wystepowal przeciw usunieciu krzyza .
    Tymczasem od sprawy krzyza dyskutanci odeszli natomiast pojawily sie majaczenia o podstepach – ktore godza w projektodawcow.
    Instynkt powinien podpowiadac: jesli na forum pojawiaja sie dyzurni to mafii cos nie pasuje. To cos moze byc TYM czego wlasnie poszukujemy i moze byc odpowiedzia na pytanie, ktorym wywolano mnie pare dni temu do forumowej tablicy.

  29. Guła powiedział/a

    Przedstawiałem tu na tym forum, nie tak dawno, dowody na próbę pozbawienia laurów zwycięstwa nad krzyżakami, przepraszam, nad całym rycerstwem zachodnim Władysława Jagiełły na rzesz podręcznego królewskiego, sprawującego nadzór nad przemarszem wojsk królewskich na grunwaldzkie pola. Rzecz była jak najbardziej poważna boć w formie badań i konkluzji naukowych w wydaniu jakiegoś tam profesora UJ. Oczywiście próba nieudana nie przyniosła spodziewanego rezultatu oprócz ośmieszenia nie tyle profesora co nauki polskiej.
    Śmiem twierdzić iż każda jedna wiktoria Rzeczpospolitej posiada w swoich opracowaniach, naukowych, takie właśnie chore zwidy.

    Jagielle następnie zarzucano rzekomy błąd w sztuce polegający na niewyeliminowaniu Krzyżactwa do końca. Kiedy udowodniono iż rozprawienie się dokumentne z Krzyżactwem równoznaczne było z końcem Rzeczpospolitej Obojga Narodów no to postawiono jeszcze jeden zarzut Jagielle iż na wiosnę zwykł słuchać słowików.
    Przyznaję zarzut nie do odparcia.

    Właściwie po cholerę ja takie rzeczy wypisuję. Pewnie z powodu tego erzacu…

    Krzyż w katolickim narodzie jest rzeczą oczywistą a od kiedy symbolizuje Chrześcijaństwo niektóre byty wyją na widok krzyża, tak było zawsze. Nie poczuwam się z tego powodu do winy.

  30. Guła powiedział/a

    Joe ten „pusty śmiech” dotyczy tej sytuacji:

    ” Otóż „ten pan” to oczywiście Roman Dmowski, przywódca Narodowej Demokracji, będącej podówczas chyba najsilniejszym stronnictwem politycznym w Polsce.” – i to w tej sytuacji nie znalazł się ani jeden z Narodowej Demokracji który wziąłby sprawy w swoje ręce – jak Ziuk – i realizował zgodne z przekonaniami stronnictwa cele.

    To nie musiał być Piłsudski i doskonale o tym wiesz.

  31. opornik powiedział/a

    Tak właśnie działa masoneria talmudyczna, nie ma jej a robi co chce ośmieszając takich naiwnych idiotów jak guła; domator i ska
    dyskutawać z wami to bić się ze ścianą, piszę ku przestrodze przed waszymi powabnymi historyjkami judeorodem.
    Raz szmata zawsze szmata.

  32. Joe powiedział/a

    Gulo..ja od dziecka bylem wychowywany w prawdzie o Pilsudskim.Wojek prowadzal mnie po lochach w parku Czartoryskich,pokazywal gdzie wojek spal,gdzie siedzial „wodz”.Ja tam biegalem z drawnianym karabinem i wypilem pierwsza szklanke wina.U nas to byl nigdy nie konczacy sie temat.I pisze Ci jeszcze raz ..identycznosc”bohaterstwa”JP z „bohaterstwem” Bolka walesowatego,tylko upewnia mnie ze Ci co mnie edukowali mowili prawde.Ze ktos kto natychmiast usuwa krzyze z Godla Panstwowego,zasluguje na miano agenta a nie Patrioty.To tyle.

  33. wet3 powiedział/a

    @ Gula (29)
    Po zwyciestwie grunwaldzkim Jagiello zachowal sie jak prawdziwa menda. Dlaczego tak zrobil? – Chyba bal sie aby po zajeciu Panstwa Krzyzackiego Polska nie stala sie silniejsza od Litwy. Dziwny byl ten niby „wielki” krol. Gdzie tylko mogl to odlaczal od Polski zamki i przylaczal do Litwy. Przejscie spod Grunwaldu do Malborka zajelo mu az 6 dni. Oczywiscie krzyzactwo zdazylo sie przegrupowac i z zajecia Malborka wyszly nici. W ten sposob zaprzepascil owoce zwyciestwa i trzeba bylo ponownie stoczyc ciezka wojne trzynastoletnia o odzyskanie Pomorza. Czyzby zaraz po bitwie Jagiello zawarl tajny uklad z Krzyzakami???
    Poza tym mogl bardzo latwo odzyskac Pomorze Zach. i Slask, ktory Czesi w pewnym momencie praktycznie sami nam wpychali. Nie kiwnal jednak palcem w bucie. Sprawy Polski obchodzily go malo. Dla niego istniala tylko Litwa.

  34. Guła powiedział/a

    wet3 :)

    Ogólnie.

    Pozwolę sobie jeszcze raz zapytać się. Co robiła ta wiodąca siła narodu jaką była wówczas Narodowa Demokracja. Interesy? Coś musiała robić?

  35. wet3 powiedział/a

    Gula
    Przypomnij sobie Bereze Kartuska i nie zgrywaj glupa. Wtedy, poza twoim idealem, nikt nie mial nic do powiedzenia. Pamiec cie zawodzi???!

  36. Guła powiedział/a

    Wet3 przeczytaj #30.

    Ciągle wydaje mi się, niestety, że dojdzie do ogólnego porozumienia w wyniku czego osiągniemy cel.
    Pamiętasz: „Żydzi jednoczą się kiedy chodzi o honor Izraela”

    Nie jestem fanem Piłsudskiego, mama jemu wiele do zarzucenia, ale jest nieodrębna częścią historii mojego kraju i symbolem odzyskania wolności naszej – i poniewieranie jego równoznaczne jest z poniewieraniem Ojczyzny. Na to nie ma zgody. Niszczyć Piłsudskiego to tak jakby pluć na legiony walczące w wojnie obronnej przed bolszewikami. A którym w nagrodę za obronę państwa ostatnio zaśpiewała madonna, ale nie ta dla której ginęli.

    Słyszysz ten pisk Senyszyn. A pamiętasz słowa Całej ; mieliście taki aparat państwowy (MBP) a Żydzi w nim pracowali (przytaczam z głowy)
    Wytłumacz Wet3 Gule o co w tym biciu piany chodzi?

    Moimi fanami są powstańcy i ich dowódcy. Zawsze byli.

  37. opornik powiedział/a

    Ukazywać prawdę o Piłsudskim to z szacunku dla Leginistów ochronić ich i ich potomków przed kolejnym aktem łatwowierności pięknym słówkom, zupełnie ignoirując czyny autorów tych słoweczek miłosnych.
    Ignorantem jest każdy kto wciąż nie zrozumiał istoty działania wroga Polski i Wiary KAtolickiej Mówić to co chcą usłyszeć – robić co zaplanowaliśmy by naszego wroga unicestwić bezmiłosierdzia, jak to klarował rabin wojskom izraelskim.
    To właśnie – demaskować kłamstwo – jest aktem miłości bratniej a nie to , co ty guło uskuteczniasz, powielasz kłamstwa bo… ładnie brzmią i takie patriotyczne i jak ty się z nimi świetnie czujesz, przestań robić sobie krzywdę i lepiej zamilcz, boś po prostu kiep.

  38. Guła powiedział/a

    Nie do ciebie rzeczoznawco od szmat zwracałem się. Zajmij się swoim „krawiectwem” boć nic innego nie proponujesz jakbyś nie był w stanie.

    Zwracałem się do Wet3.

  39. Joe powiedział/a

    Gulo …ja rozumie Twa rozterke,ale nie wolno nam przekazywac naszym wnukom historii zaklamanej.Co by bylo w mojej glowie,gdyby nie ta prawda ktora mi w mlodosci przekazano?Bohaterow narodowych nalezy szanowac,ale pisac o nich prawde.W prawdzie czlowiek sie rodzi .W prawdzie powinien zyc i z prawda odejsc.
    Pozdrawiam Cie i proponuje spokoj.

  40. Joe powiedział/a

    ad#Gula..krawiecwo to zawod jak kazdy inny…ale chyba krawcow pomyliles…

  41. beata powiedział/a

    takiej samej retoryki jak Gula uzywala niejaka fejga Danielak czyli ‘sedzina” wolinska w oxfordzie wyluszczając ,ze to ona byla ppolską patriotka i wykonywala sluszne akty mordu na antypolskich bandytach”.
    myslę ,ze większośc na tym forym zgadza się,że w Polsce źle sie dzieje, ze nie ma żadnaje wolności a od 20 lat Polska jest oddana w niewolę zydowską >przez wysztkich, rowniez KK. A zatem skoro Polska przeszla w ’89 tylko bw bardziej perfidna formę zniewolenia a Polacy sa ogłupieni poprzez madialno-informacyjne bombardowanie, to w takim razie kto postawił w tej zniewolonej i otumanionej Polsce tyle pomnikow temu I agentowi zydomasonerii socjaliście- terroryscie- i w zasadzie komuniście Pilsudskiemu / wyluszcza to w swoich ksiązkach Jozef Mackiewicz / jak nie wlasnie ci so Polskę rozkradli i zniewolili?
    Ale Dmowskiego te stalinieta przefarbowane wciąż nienawidzą ? i jego nielcizne / sic/ tylko !!! pomniki wciąż wytrwale niszczą?a panu Gule polecam artykuł seweryna blum-en-steina he he z Gowna Wyb,bo razem z domatorem stawiaja sie po tej samej stronie co ten pomiot z KPP/ do ktorego zreszta i kaczyńscy należa wbrew obłudnym stwierdzeniom JK/.vide kariera ich tatusia i mamusi….
    Marksizm – komunizm wiecznie zywy ,wcale się nie skończyl . tylko garnitury na francuskie z sowieckich fufajek przenicował.A gula i domator to albo zawsze czynni „pozyteczni idioci” albo agenci wpływu tychże stalinąt.
    Kiedyś scigano w Polsce za antykomunizm a dzis dzieci i wnuki tychze samych oskarzycieli ścigaja za antysemityzm. I takie same oskarżenia w stosunku do prawdziwych Polakow czyli endecji jak kiedys ich ojcowie.

  42. Guła powiedział/a

    Beacie

  43. Guła powiedział/a

    Joe’mu

  44. Joe powiedział/a

    Dzieki Gulo…byloby tych lez napewno mniej,bo Kopernik odwrocil swiat astronomii od absurdu…do rzeczywistosci.Ale UNE natychmiast podstawili Kanta..ktory odwrocil swiat od rzeczywistosci do absurdu.
    Pozdrawiam Joe.

  45. opornik powiedział/a

    Cóż więc nam pozostawił po sobie Dmowski?! – proszę pocztać:

    R.Dmowski w swej książce p.t”Dziedzictwo” pisanej pod pseud. K.Wybranowski,
    podaje nam taką scenkę pod rozwagę dla tych co chcą cokolwiek zrozumieć z mentalności tej nacji z piekła rodem. Oto stary żyd Culmer poucza swego syna Henryka :
    – „ (…) Wiedziano o nim(o ojcu Józefie Culmerze w Polsce-od.AR), że był uczestnikiem powstania 1863roku. Nie poszedł wprawdzie ze strzelbą do lasu, ale odznaczył się w Warszawie, w rozmaitych naradach i komitetach obywatelskich. Mówiono po cichu o jego stosunkach z Rządem Narodowym, a bardziej wtajemniczeni wiedzieli, że wystawił się na wielkie niebezpieczeństwo, wziąwszy na siebie zakup wielkiego transportu broni z Anglii. Tylko skutkiem jakiegoś nieszczęśliwego zbiegu okoliczności ta broń do kraju nigdy nie doszła. Za to szczęście mu sprzyjało w tym, że Moskale nigdy nie wykryli jego tak czynnego udziału w powstaniu, skutkiem czego uniknął zesłania, katorgi, a może nawet powieszenia. Po powstaniu pozostał w Warszawie, gdzie był w tej ciężkiej dobie jednym z gorętszych patriotów, niestety, zmuszonych do wielkiej ostrożności. Toteż nazwisko jego wymawiano z ogromną czcią; byli tacy, co pochylali przy tym głowę. Sam fakt, że Heryk Culmer był synem takiego człowieka, już mu zapewniał zaufanie w sferach bardziej świadomych rzeczy. Za zaufaniem poszedł wpływ i powodzenie. Jeszcze więcej zawdzięczał naukom ojca, których ten mu nie szczędził, zwłaszcza w czasie , gdy chłopak dorastał. Niektóre były bardzo interesujące.
    – Moją rolą – mówił stary – Było pozyskać stanowisko wśród Polaków i kierować jak najskuteczniej ich postępowaniem. Dlatego musiałem się ochrzcić i schować swe żydostwo. To mi sięudało: uchodzimy za Polaków pochodzenia angielskiego.
    Ale w tym jest jedno nieszczęście: nie mogłem ci dać gruntownego wykształcenia żydowskiego. Ja więcej umiem, niż niejeden rabin; ty nie znasz nawet języka hebrajskiego i najmądrzejsze pisma są dla ciebie niedostępne. Toteż możesz w życiu zająć i pewnie zajmiesz duże, znacznie większe ode mnie stanowisko, ale wśród naszych, w ich władzach wewnętrznych, wysoko zajść nie możesz… Co prawda Henrykowi więcej chodziło o stanowisko w życiu i o używanie życia. Stary to wiedział i mówił o tym ze spokojem: – Ja także lubiłem używać życia i nie odmawiałem sobie niczego, gdy mnie stać na to było. Jadłem zawsze i piłem dobrze. Od kobiet też nie uciekałem. To już leży w naszej naturze – dodawał z cynicznym uśmiechem.
    - Ale ja na każdym kroku pamiętałem o naszej sprawie. I dlatego zrobiłem w życiu wielkie rzeczy. Gdyby nie ja, może by powstania nie było. Berlin beze mnie nie zrobiłby tego, o co mu chodziło. A powstanie nas posunąło dużo na przód. Patrz,
    Czym byliśmy w tym kraju przed powstaniem, a czym dziś jesteśmy… Poruszając ten temat zawsze się zapalał:
    - Ta ziemia musi być nasza:to już od dwna nasi mędrcy nam mówili. I Niemcy i Moskale i sami Polacy do tego nampomagają.
    I trzeba ich popychać, żeby nam coraz więcej pomagali. Ty musisz po mnie przejąć tę robotę, a do tego trzeba wiele rozumu, wiele czujności i ciągłego pamiętanie o sprawie. Ja ci nie mówię żebyś sobie czegoś odmawiał: tylko trzeba panować nad sobą i nic nie popsuć dla przyjemności. Przede wszystkim sprawa – przyjemność nie ucieknie. A jedno zaniedbanie, jeden błąd mści się okrutnie. Henryk zapalał się do roli , którą mu ojciec przeznaczał. Wpojone przez ojca zasady i jakiś wewnętrzny głos mówił mu, że tej sprawie trzeba służyć. Przewyższał starego ambicją i obiecywał sobie większą jeszcze, a przynajmniej świetniejszą rolę odegrać.
    – Z Polakami łatwo – ciągnął stary – tylko trzeba być mądrym i trzeba ich znać. To są straszni patryjoci. Aj, Aj ,Aj jak oni kochają tą swoją Polskę. Co oni się nad nią wypłaczą! Co oni jej komplementów nagadają! Trzeba to samo robić (!!!) Widzisz , tu w rogu stoi Mickiewicz z gipsu, a przed nim lampka się pali. Oni to widzą i nie masz pojęcia, jak oni mnie za to kochają. Ale za ile groszy dziennie tej oliwy się wypali?… To mnie nie zrujnuje. Gdyby oni dostali z powrotem to swoje państwo i na nowo by im było wszystko wolno, to ci ręczę, że bez przerwy urządzaliby jubileusze, rocznice, zjazdy , obchody, pochody: staraliby się , żeby ta biedna Polska, co się tyle wycierpiała, miała co dzień jakąś przyjemność. Nie masz pojęcia, jak ich to boli, że moskale na to niepozwalają. Jak nie mogą inaczej, to urządzają jubileusz jakiegoś radcy, a po cichu sobie powiadają, że to dla Polski. Trzeba ich do tego zachęcać i brać w tym udział. to ich cieszy, a nam nic nie szkodzi. Lepiej, żeby się bawili dla Polski, niż pracowali dla NIEJ. A gdy przyjdzie odpowiednia chwila, pchnąć ich dalej do krwawych manifestacji, żeby się dali zarzynać i zarzynali Polskę. Tak zrobiliśmy w 63 (1863-Powstanie Styczniowe)roku. I w tym jednym roku uszliśmy dalej, niż przez trzydzieści lat poprzednich. A im przybywa jeszcze jedna rocznica do obchodzenia…(…)
    - Oni mogliby być niebezpieczni – bo to zdolny naród – całe szczęście, że nie lubią myśleć i nie lubią się często fatygować. Jak się raz wysilą od wielkiego święta, to potem przez całe lata odpoczywają. Łatwo im zaprzątać głowy głupstwami i przeszkadzać w myśleniu, i to trzeba stale robić. Czasem znajdzie się wśród nich łajdak mądrzejszy i energiczniejszy – może nam wiele szkody narobić, szczególnie, jeżeli umie zdobywać sobie wpływ wśród swoich. Takiego trzeba podpatrywać, czy nie zrobi jakiegoś głupstwa, czy mu się w czym noga nie powinie: wtedy go pchnąć gwałtownie, żeby przewalił i więcej nie podniósł. To nie jest tak trudno, bo oni umieją jeden błąd więcej człowiekowi pamiętać, aniżeli całe życie zasług. A tych co nam dobrze służą, trzeba popierać, wywyższać, wmawiać w nich wielkość…
    - A co będzie – zapytał raz – gdy oni zmądrzeją? Oni teraz się uczą robić interesy…
    Stary się roześmiał.
    Długo muszą sią uczyć: nie wiadomo czy będą mieli czas. ..- To nie tak Łatwo umieć chodzić koło pieniędzy. Ja ci ręczę. że oni najpierw nauczą się ordynarnie kraść, niż powiększać polski majątek, i zanim Polskę wzbogacą, już ją rozkradną. i do tego także trzeba ich zachęcać. Ta nauka łatwo człowiekowi przychodzi. Gdy ułatwisz człowiekowi kradzież w jakiejkolwiek formie, już go masz w ręku, już ci musi wiernie i na twoje bogactwo się sładać. ” (!!!)
    - Oni muszą na nas pracować! – zawołał z entuzjazmem Henryk.
    - Oni lepiej pracują dla kogoś, niż dla siebie. Bo gdy pracują dla siebie, nie ma ich kto popędzać, a oni, jak bydlaki, bez popędzania niewiele zrobią. Stary Culmer , przy całej swej reputacji wielkiego patrioty polskiego, miał o Polakach bardzo ujemną opinię. Patriotyzm wszakże nakazywał mu tę opinię chować dla siebie i dla najbliższych: w szerszych gronach unosił się nad cnotami narodu polskiego i oburzał się na podłość wrogów, którzy gnębią ten najnieszczęśliwszy z narodów właśnie za jego cnoty. Nie było przedmiotu, o którym by mówił z takim zapałem, z takim błyskiem oka, jak o pieniądzach. Pieniądze przechodzą w nasze ręce i przyjdzie nie za długo czas, że tylko my je będziemy mieli. Wtedy wszyscy oni będą w naszej niewoli, będą służyli nam za część tego grosza, któryżeśmy im zabrali. Ty, Henryku, będziesz bogaty, a twoje dzieci jeszcze bogatsze.. Tu wszakże dodawał: Tylko nie trzeba być skąpym. Trzeba część swego grosza oddawać. Składaj głośno ofiary na ich cele:
    To się opłaci, to się stokrotnie wraca. I składaj po cichu dziesięć razy tyle na nasze cele. Sprawa nasza nie tylko wymaga, żebyśmy my sami byli bogaci, ale żeby nasz naród miał swoje fundusze na popieranie swoich celów. Każdy z nas musi się na te fundusze składać; i dlatego, że to umiemy, idziemy od zwycięstwa do zwycięstwa. Oni dużo o swojej Polsce krzyczą, ale nic dla niej nie robią i nic jej nie dają, i dlatego my nad nimi zapanujemy.(…)

    Czy pan Dmowski to prorok jakiś? Przecież pisał to przed 75-ciu laty z górą. A to tylko mały fragment, może on wreszcie zmusi nas Polaków do szukania Prawdy o sobie i innych, do sięgania po wnioski jakie nam pozostawił do realizacji, i niech do tego wstępem będzie powyższy Fragment pochodzący z wydania 7-go wyd. „Nortom” 1997 rok strona 101-102.
    … Pod rozwagę to wszystkim Polakom-katolikom daję, bo Pan R. Dmowski był wielkim Polakiem i poznał dokładnie zagrożenia i skąd ONE na nas wiecznie spadają i w przeciwieństwie do P. Piłsudskiego, był człowiekiem Wiary a nie koniunkturalnym „idealistą”.
    Po owocach ich poznacie !!! – więc pytam się dzisiaj 2007r. – co pozostawił nam w spadku Piłsudski?
    Wczym możemy go dzisiaj naśladować aby wyrwać Polskę ze szponów sprzysiężonych wrogów ? – Co? – Pytam. Mamy może jak on; wystąpić z Kościoła Katolickiego, podjąć usługę szpiegowską u naszych wrogów, rozstrzeliwać rodaków bez wyroku tylko dlatego, że są innego zdania i nie chcą się sprzedać Niemcom, !!!
    Nic tylko zdrada, zdrada, zdrada – OTO ten cały Piłsudski!!!
    Powyżej mogliśmy przeczytać, co nam pozostawił Roman Dmowski, zacznijmy go wreszcie słuchać,
    analizować i wyciągać wnioski. Poznać naukę Polityczną , pozostawioną nam przez jego kontynuatora
    Adama Doboszyńskiego, to jego Ekonomia Miłosierdzia i Ustrój Państwa Narodowego dają
    konkretny plan Budowy Polski dla Polaków w zgodzie z Prawem Bożym.
    bo wszystkie drogi niestety do piekła prowadzą z wyjątkiem tej jednej
    - DROGI Krzyża św !
    Szczęść Boże wszystkim na nią wkraczającym aby wytrwali i nie zaparli się…
    – Hitler też na początku „tylko” manifestował, i wiemy chyba jak się skończyła jego droga – bo nikt nie protestował ! Ja niniejszym to czynię i protestuję przeciw bezbożnikom i ich poplecznikom.!!!

  46. Guła powiedział/a

    Z Ciebie też Joe prawdziwy filozof :)

    Wolę ja jednak kiedy endecja powołuje się na Romana Dmowskiego a nie na któregokolwiek z Mackiewiczów, których, działaniem swoim endecja pozbawiła Ojczyzny. Nieładnie i tyle.

    Nikt, Joe, kto czuje się Polakiem nie podważa doniosłości w tworzeniu II Rzeczpospolitej Romana Dmowskiego.

    Co dalej Polsko?
    Kto będzie Tobie Ojczyzno przekuwał te unijne dekrety. Kto Tobie Stary Kraju w Konstytucji mataczyć bezkarnie będzie i kto w Twoich izbach parlamentów brechać będzie wg potrzeb finansowych lobbystów.

    Joe kto zabroni Tobie uczyć wnuki swoje wg Twojej woli i wiedzy. No kto?

  47. opornik powiedział/a

    Ty guło niecnoto ,tak TY – bos agent wpływu jak 2i2jest 4

  48. Joe powiedział/a

    Propaganda Gulo…oj jaka ona ma moc,szczegolnie wtedy gdy my dla swietego spokoju „chowamy glowe w piasek”.Teraz okres jesienno zimowy,moge wiecej sie powiecic zyciu na ladzie.Moze i dla wnukow bede mil wiecej czasu,ale czy to cos zmieni?

  49. Domator powiedział/a

    @ dla tych wszystkich co ciagle Oporują

    Czy czasem panie Opornik, Wet 3, Joe i inni nie powielacie zasad Józefa Culmera z książki R. Dmowskiego, który będąc przechrztą najgłośniej i najbardziej patriotycznie kadził Polakom, a wyciągał duże korzyści majątkowe z zakulisowej nieuczciwości do nich, mimo, że żywił się ich kosztem. Historia mówi, że w każdym kraju przechrzty były zaczynem fermentu i niepokojów społecznych.
    Prof.Iwo Pogonowski w swojej książce „Jews in Poland” str. 28 podaje, że w/g spisu powszechnego w Polsce w 1931, żydowskiego pochodzenia było 56 % lekarzy, 43 % nauczycieli, 33 % adwokatów i sędziów, 22 % dziennikarzy – byli to Żydzi którzy powierzchownie zasymilowali się z polską kulturą i ukończyli polskie Uniwersytety. Czy w związku z tym może kogoś jeszcze dziwić ferment społeczny i polityczny trwający do dziś.
    Następnie na str.16-17 podaje, że w latach 1588 do 1795 wszyscy Żydzi którzy przyjęli chrześcjaństwo otrzymywali pełne prawa jako obywatele Rzeczypospolitej – czyli byli nobilitowani. Proces ten nasilił się w drugiej połowie XVIII wieku poprzez masowe przyjmowanie chrześcjaństwa przez Żydów sekty Frankist. Ocenia się, że około 50 tys. Żydów uzyskało tą drogą pełne prawa jako polskich obywateli na Litwie. Nie jest podane odnośnie rdzennych ziem polskich. Około 24 tys. Frankists – w tym kilka tysięcy Żydówek poślubiło goim. W samej Warszawie było 6 tys. Frankists. Wiele Franksist rodzin zachowało swoje żydowskie tradycje będąc przechrztami, żeniąc się tylko pomiędzy sobą. Kroniki podają, że również magnaci litewscy czy ruscy w I R.P. zawierali małżeństwa z Żydówkami, jak np. w famili Radziwiłów.
    Mając pieniądze przekształcili się w dużej części w „polskich” ziemian.
    Nabywanie za bezcen majątków ziemskich konfiskowanych powstańcom 1863 rozszerzył znacznie liczebność tego typu niby Polaków – ocenia się, że o ponad 2,5 tys.
    Więc nikogo nie powinien dziwić fakt częstej zdrady interesów narodowych polskich na rzecz Mocarstw Ościennych oraz brak jedności narodowej oraz obecny brak lojalności ludzi w ekipie rządzącej oraz, że mamy wywrotową robotę ludzi tego typu w Kościele Katolickim.
    Najlepszym przykładem działalności takich konwertów była Hiszpania – ambasador Hiszpani w Polsce w 1935 powiedział, że Hiszpania ma duży problem z konwertami – czyli Żydami którzy po 1492 roku przyjęli chrześcjaństwo aby móc pozostać w Hiszpani.
    Mimo upływu 450 lat byli siłą napędową terroru komunistycznego w Hiszpani od 1936 roku, który udało się gen. Franko zlikwidować po 3- letniej wojnie.

    R. Dmowski nie był żadnym prorokiem – po prostu powielał wiedzę o Żydach szerzoną przez wiele nacji – np. prof. Pogonowski na str. 195 podaje, że Martin Luter w 1529 po przetłumaczeniu Starego i Nowego Testamentu wydał pamflet „ On Jews and Their Lies” w którym zalecał wiele radykalnych rozwiązań, łącznie z konfiskatą ich złota, zakazem nauczania przez Rabich, zakazem podróżowania i pożyczania pieniędzy na procent. W Polsce poprzez wieki nie pojawił się tego typu pisany pamflet. Na str. 25 – Caryca Katarzyna I w 1727 nakazała wydalenie z Rosji i Ukrainy wszystkich Żydów z nakazem wymiany ich wszyskich pieniędzy w złocie i srebrze na miedziane monety. Myślę, że to było powodem jej śmierci rok póżniej.
    Pisał o ich wadach St. Staszic i inni – i co się dzieje – nic się nie dzieje, tylko próżna gadanina, a to o krzyżu, a to o koronie, a to o masonach, a to róbta co chceta, itd. , itd….. Dalej zamęt w polityce, gospodarce, kościele i nie wiadomo tak naprawdę do końca mimo gorących czasem patriotycznych zapewnień, kto jest kto. Czy nie czasem podbarwiony agent.

    Doskonały zarys historii żydostwa w Rosji i Polsce i przyczyny ich trudnej do zaakceptowania działalności podaje – Aleksander Sołżenicyn, Dwiestie let wmiestie (Dwieście lat razem), Moskwa 2002
    Solzenicyn lamie ostatnie tabu rewolucji – Ksiegarnia :http://www.ksiegarniaorzelbialy.ugu.pl
    http://infonurt2.com/index.php?mod=article&cat=Ksi%C4%85%C5%BCkikt%C3%B3repolecamy&article=371

    Jewrokezi [ a bardzo dużo ich było w szeregach Endecji – no bo jakżeby inaczej – wszędzie Sami Swoi ] nie mogą darować do dziś Marszałkowi, że udało mu się „sklecić do kupy „ rozwalony doszczętnie Gmach R.P. Jakby to było wspaniale gdyby tak powstała kadłubowa Polska a Bolszewia, Niemcy, Czesi dostaliby niezłe „kęski” dużych obszarów z polską nacją. Po ich myśli było podpisanie przez Dmowskiego i Paderewskiego Traktatu Wersalskiego w 1919 zgadzających się tym samym z narzuconą Polsce szkodliwą polityką odnośnie mniejszości narodowych – jaki to raj był dla nich robić rejwach w krótce wybranym Sejmie i Rządzie.. J.P. nie oglądał się na to co trzej panowie w Wersalu zadecydują o losach Polski ale tworzył politykę rzeczy dokonanych – tam gdzie stanie żołnierz polski, ta ziemia staje się ziemią R.P.
    Jak to całe bajanie o „brzydkim” Marszałku i jego czynach wygląda śmiesznie w porównani z jego dokonaniami, ta cała bufonada i kabotyństwo.
    W dalszych losach Polski fatalny wpływ miał minister J. Beck. J. Beck – powszechnie wiadomo narodowości żydowskiej, reprezentował prawpodobnie na co wskazuje jego działalność, interesy brytyjskie mimo, że kręgi wtajemniczone nazywały go „Taschen-Metternich”. Marian Romeyko w swojej książce „Przed i po Maju” na str.617 podaje – po 1935 roku rządziła wszechpotężna mafia nie znająca żadnych hamulców. Szczególną zaś barierą, zapewnie w formie inspiracji, prezydent Mościcki został odgrodzony od spraw i prawd polityki zagranicznej, gdzie wreszcie bez kontroli ‘enfin seul” wszechwładnie panował „Taschen-Metternich”, megaloman, zasłaniając się nikomu nie znanym „testamentem” J. Piłsudzkiego … prowadził kraj do przepaści.
    Jest to ważna wiadomość – Testamentu J.P. jako takiego nie było, na który wielu polityków się powoływało. Od 1935 pracował wytrwale aby nie dopuścić do sojuszu Polski i Czech a w 1938 przypieczętował to niby decyzją Prezydenta odebrania Śląska Cieszyńskiego Czechom. Wpakował Polskę w zdradliwy sojusz z Brytanią i Francją – w tym temacie Stalin i jego przedstawiciele wykazali więcej rozsądku niż polscy decydenci – praktycznie Beck i podbechtany łatwo propagandą Naród, czego dowodem są kolejne pomarańczowe rewolucje, jak łatwo można manipulować opinią narodu za judaszowe srebrniki. W lipcu 1939 na propozycje Angli i Francji zawarcia sojuszu – dali odpowiedź „ Co Anglia może zaoferować Rosji ? … W najlepszym razie uwikłanie się w wojnę europejską i wrogie stanowisko Niemiec, a żadnej rzeczy korzystnej dla Rosji.” – patrz – książka „Obrona Polski w 1939” Tadeusza Jurga – str. 124-125. Taki sojusz podpisany przez Polskę dokonał tego, czego Stalin świadomie uniknął.
    Okazuje się, że podpisanie takiego sojuszu przez Rosję spowodowałoby wycofanie się Hitlera z agresywnych planów, zaniechania wojny z Polską i opowiedzenie się za pokojem. To była jedna z możliwości uniknięcia Wojny Światowej. Druga możliwość – 10 VIII 1939 Hitler mówi „ Mamy ciągle nadzieję, że Polska opamięta się i że możliwe będzie pokojowe rozwiązanie. W przeciwnym wypadku nie jest wykluczone, że wbrew naszej woli i życzeniom będzie konieczne rozstrzygnięcie zbrojne…”
    Nierozsądne odrzucenie propozycji Niemiec w styczniu 1939 jak i kolejno ponawianych tak ocenia St. Mackiewicz-Cat „ Przyjęcie wojny przez Polskę nie było polityką lecz samobójstwem. O pchnięciu państwa Polskiego w kierunku tego samobójstwa oskarżam Rydza i Becka „ – str. 136.
    W rzeczywistości zgodzenie się na tranzyt niemiecki i oddanie Gdańska w zamian za inne rekompesaty terytorialne było tylko nikłą plamką na tak wyolbrzymianym Honorze Narodu a uniknełoby się tylu nieszczęść i ruiny egzystencj narodu. I niech mi Ignoranci, agenci obcych interesów oraz inni nie starają się mi wmówić, że to było nie do uniknięcia, że Hitler miał zamiar unicestwić Polaków i dlatego trzeba się było bić. A tymczasem Hitler nawet w 1941/1942 ponawiał propozycje sojuszu z gwarancją suwerenności Polski, a próba ze strony Rydza została w zarodku zlikwidowana przez Jewrokezów z szeregów AK w mundurach gestapo – patrz „Muszkieterowie – Baliszewski”. To wszystk co się wydarzyło w początkach agresji niemieckiej – mordowanie byłych powstańców śląskich czy wielkopolskich czy wysłanie do obozu koncentracyj-nego profesorów UJ [ zmarło 13 a reszta została wkrótce zwolniona – czy ktoś przeanalizował dlaczego zostali uwięzieni, poza sugestiami likwidacji polskiej inteligencji. Taką politykę na pewno prowadzili Sowieci.], rozstrzeliwanie zakładników za zabójstwa żołnierzy niemieckich, czy ukrywanie żydów, wysyłanie do obozów koncentracyjnych aresztowanych członków oporu nakręcanego przez agentury wschodnie i zachodnie aby nie doszło do porozumienia przedstawicieli Polski z Niemcami, jest rozdmuchiwane do niebywałych rozmiarów – a stara się przemilczeć o wiele straszniejsze zbrodnie po wschodniej stronie. W książce „Katyńska Zbrodnia” A.L. Szcześniak wydana przez Polwen 2004 – str.16 „ Na ziemiach polskich trwały jeszcze walki regularnych oddziałów Wojska Polskiego, gdy Hitler i Stalin postanowili rozwiązać ostatecznie „problem polski”. Hitler proponował utworzenie małego, buforowego państewka polskiego po obu stronach ustalonej wstępnie 22 IX 1939 linii demarkacyjnej. Liczące 12-15 mln państwo byłoby dość silne, aby odgrywać rolę państwa buforowego. Stalin nie wyraził na to zgody [ Documents of German Foreigen Policy 1918 – 1945 t. VIII, str.130 ]. Jest to kolejny dowód, że Hitler nie miał w planach ekstreminacji polskiego Narodu, a to co potem się działo jak Niemcy zaczęli ponosić klęski, to jest inny rozdział.
    Wracając do decyzji Becka odrzucenia propozycji Niemiec – piszę Becka, ponieważ jego polecenia wykonywał Prezydent o nieograniczonej władzy, było to tragiczne, że jeden człowiek ze swoją mafią zadecydował o rozpoczęciu się tragedii Polski. Myślę, że Marszałek Rydz nie zdecydował się na przewrót i przyjęcie warunków Niemiec, co rozważał, albo przez brak zdecydowania albo przez za małe poparcie ze strony generalicji dla takiej akcji – jakże to „złamanie przysięgi na wierność R.P. i Prezydentowi „ – myślę, że to było tym hamulcem decyzji Rydza. Jewrokezi brytyjscy w 1941 roku nie mieli takich hamulców w Jugosławi – w kwietniu w ciągu 3 dni doprowadzili do upadku legalny rząd chcący przyjąć ultimatum niemieckie a nowy odrzucił je co zakończyło się inwazją Jugosławi.
    Poza tym jeżeli Francja po 3 tygodniach wojny tworzy rząd współpracy z Niemcami, chroniąc resztki niezależności, to co było złego w tym aby Polska przyjęła warunki Niemiec w VIII 1939 i uniknęła wojny i destrukcji.
    Mówi się o ruchu oporu we Francji – a w/g książki „Z dni pokoju i wojny” St. Truszkowskiego str. 37 byli to Polacy z ruchu konspiracyjnego – podwładni mjr. A. Zdrojewskiego, których w sierpniu 1944 wysłał na barykady w Paryżu, blokując paryskie drogi – tę zadziorność i waleczność doceniał Hitler i dlatego chciał mieć Polskę jako swego sprzymierzeńca, wbrew zamiarom polityków i bankierów Zachodu.
    Również jeżeli wojska niemieckie i sowieckie odbyły wspólną defiladę zwycięstwa 22 września 1939 roku w Mińsku Mazowieckim, to co było przeszkodą aby taką wspólną defiladę odbyły wojska niemieckie i polskie na Placu Czerwonym w Moskwie ? Przeszkodą były powyżej podane przyczyny.

  50. aga powiedział/a

    Panie Gula jesli jest pan naprawde POLAKIEM i przeczyta pan choc jedno dzieło Dmowskiego Prewrot, Swiat powojenny i Polska, to pan zrozumie w czym rzecz i się „nawróci”. W przeciwnym razie jest pan po prostu człowiekiem Pisu ,ktory robi swoja robotę czy z wiary w te ideologie masonska BnaiBrith ,ktora oni wicelaja czy dla pieniezy tego nie wnikam. Ale to będzie taki papierek lakmusowy.Niech pan znajdzie u Dmowskiego procz niesamowitego wizjonerstwa / pewne jego sformułowania kojarza mi się osobiście z Prymasem Tysiaclecia/ jego wielka miłośc do Polski i Polakow. On nigdy nie mowił jak Pilsudski z pogardą wy polaczki…
    Zawsze my narod Polski.trzeba byc oduczonym od myslenia… / bez urazy/ albo niepolakiem ,zeby nie wyczuć jego autentyzmu.Jak powiedzial Kardynał Stefan Wyszyński :kocham Polskę bardziej niz wlasne serce. Dokładnie taka byla calym zyciem poswiadczona postawa Dmowskiego,Poplawskiego, i tej wzgardzonej przez pana endecji.
    A jesli nie brali sprawy we wlasne rece ,jak to pan zarzuca, to dlatego,ze nie chcieli dla wlasnej kariery przelewać krwi polskiej w bratobójczych walkach.Chociaz mogli ,bo większosc wojska bylo po praworzadnej stronie.Nie zrobil tego,bo nie o wlasna kariere mu chodzilo .A to zrobił za pieniadze brytyjskie rycerz kadosz. Bo jak kazdy mason wierzyl w swoja boskośc nieomylnośc.Powtarzam jesli jest pan POLAKIEM to pan to wyczuje .jesli jest pan kims innym ,to nie bedzie pan nawet tego czytal ,bo co jak co ale zydki nienawidza Dmowskiego a te nieco porzadniejsze / jak JRNowak/ po prostu genetycznie się go boja .On nie był antysemita jak mu zarzucaja a jedynie krytyczny do ich zachowań zdradzieckich w stosunku do Polski,szachrajskich rugowan Polakow z handlu,knowan z wrogami Polski,etc.

  51. Joe powiedział/a

    O..bylbym zapomnial Gulo…zaden ze mnie filozof,bardziej astronom .
    Ale ze przy pomocy takich soldatow jak Ty KANTUJA swiat to kazdy widzi,kto ma oczy.
    Milego dzionka zycze.

  52. Lucjan powiedział/a

    Ahoj Nawigatorze.

    To jest dopiero sztuka z tym żeglowaniem pomiędzy meandrami „widzi mi się” respondentów endeckich WP… Mam na myśli tylko i wyłącznie siebie. :) Żaden ze mnie agent co najwyżej „aparacik zaś”, ale już mniejsza o to

    Kilka dni temu zaproponowałem, nieśmiało, dwa moim zdaniem realne działania w stanie rzeczywistym. No i patrzaj Joe co narobiło się. Jak, nie przymierzając z tymi żarówkami firmy OSRAM.

    Z Polaczkami tak zawsze bywało, my Litwini byliśmy konkretniejsi.

    Jak wyemigruję, co może zdarzyć się, przyłączę się niezawodnie do „chórów stricte narodowych” znaczy endeckich. A co mi tam :)

    Od teraz podpisywać się będę imieniem które mnie na chrzcie nadano, w kościele św Mikołaja. O ile zezwolą mnie pisać.

  53. Guła powiedział/a

    Aga Ty mnie jesteś w stanie urazić, a wręcz odwrotnie…

  54. Guła powiedział/a

    Jeszcze raz.

    Aga Ty mnie nie jesteś w stanie urazić, a wręcz odwrotnie…

  55. Guła powiedział/a

    Joe

    Powtórzę poprzednią propozycję:

    „http://wirtualnapolonia.com/2009/11/10/prezydent-polska-jest-zagrozona/
    # 30
    Guła powiedział/a
    2009-11-12 @ 11:52

    W każdej partii rozdźwięki na granicy rozłamów. W pomniejszych poniżej progów wyborczych rozłamy. To nie jest tak; że jak PiS to tylko bracia Bliźniacy, a jak PO to tylko Tusk, Niesiołowski, Palikot no i niezatapialny ten od finansów.

    Nie marnujmy głosów i zagłosujmy na najbliższą ideałom ojczyźnianym partię i niechaj wygra większością. To będzie początek normalności w polskich parlamentach. Nie wyobrażam sobie powtórki z rozrywki wyborczych a w następstwie tego kogla mogla wyborczego, walk gladiatorów partyjnych o synekury. Bo będzie autentyczny koniec. Kraj powinien zacząć tworzyć a nie demolować to, co jeszcze pozostało. A wówczas o ile okaże się że unia to rzeczywiście federacja a nie konfederacja państw wystąpi się i już.”

    Przypomnę też że napisałem ze Bliźniakom wierzę. Ale to moje prywatne zdanie.

  56. Guła powiedział/a

    Przypomnę również, działanie jednej Takiej która w czasie ostatnich wyborów do parlamentu europejskiego latała – jak ona to określa „po różnych forach” – i niczym siromacha wyjąc, agitowała – przecież nie za parlamentem, co to to nie, europejskim – ale tylko za synekurom w tym parlamencie europejskim dla tego, który jako doradca WRON_y jak nic pobiera i tzw jaruzelskówę.

    Nie ze mną takie numery. Wiaro

  57. Antrakt powiedział/a

  58. opornik powiedział/a

    To jak ci ten numer posmakuje, toz to uatentyczny cytat:

    Za rządów Piłsudskiego, które zajęły dokładnie połowę okresu niepodległości Polski między wojnami, rząd nie był antysemicki, a wręcz przeciwnie. Z żydowskiego punktu widzenia, Piłsudski był bardziej pożądany niż węgierski admirał Horthy czy rumuński król Karol. Po śmierci Piłsudskiego, Żydzi dołączyli do Polaków opłakując śmierć człowieka, przez wielu Żydów nazywanego: „Ojciec”. Późniejsze prośby obozu sanacyjnego rozszerzenia zaplecza politycznego przez odwoływanie się do antysemityzmu nie spotkały się z przychylnym odzewem wśród większości Polaków. Główne polskie partie, socjaliści i ludowcy, odrzucały rzekomo antysemicki program sanacji, wiedząc kim był Piłsudski i jego stosunek do Żydów jak i jego rządu sanacyjnego.

    kto z kim przystaje …

  59. Z sieci powiedział/a

    Guła powiedział/a
    2009-11-20 (piątek) @ 22:43:39

    Nie pomogę Tobie oporniku, nawet nie zaproponuję abyś do czegokolwiek się podłączył. Problem jest Twój i sam sobie musisz poradzić.

  60. Lucjan powiedział/a

    PAP, POg/00:20
    Zmiany ustrojowe ws. premiera i prezydenta; dziś propozycja Tuska

    Premier Donald Tusk przedstawi dzisiaj – w ramach konferencji podsumowującej 2-lecie rządu PO-PSL – propozycje zmian ustrojowych, dotyczących m.in. kompetencji prezydenta i premiera. Szef rządu zaproponuje partiom, aby odbyła się szeroka polityczna debata w sprawie zmian w konstytucji.
    Przedstawienie nowych, „ważkich” propozycji zmian ustrojowych zapowiedział w piątek Tusk podczas jednego z paneli podsumowujących dwa lata prac rządu. O szczegółach mówić nie chciał. „Przedstawię jutro propozycje zmian ustrojowych i kalendarza politycznego” – powiedział jedynie premier.

    Politycy Platformy, z którymi rozmawiała PAP, nieoficjalnie mówią, że Tusk prawdopodobnie zaproponuje zmianę konstytucji „w stronę silnej władzy rządu i premiera, opartej o większość parlamentarną”. Wskazują, że kryzys gospodarczy udałoby się pokonać skuteczniej, gdyby nie obecny podział władzy wykonawczej i właśnie dlatego premier zaproponuje zmiany w konstytucji.

    Według informacji PAP ze źródeł zbliżonych do władz klubu PO, w przyszłym tygodniu – pod kierownictwem marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego – mają się rozpocząć konsultacje polityczne nad propozycjami zmian w konstytucji, autorstwa trzech byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego Jerzego Stępnia, Andrzeja Zolla i Marka Safjana. Proponują oni m.in. ograniczenie władzy prezydenta (m.in. poprzez zmniejszenie progu głosów koniecznych do odrzucania weta, wzmocnienie systemu parlamentarno-gabinetowego oraz wybór prezydenta przez Kolegium Elektorów).

    Obecnie prezydenckie weto może być odrzucone przez Sejm większością 3/5 głosów, natomiast projekt byłych prezesów TK przewiduje, że konieczne będzie do tego zebranie jedynie większości bezwzględnej (więcej głosów „za” niż „przeciw” i wstrzymujących się). Byli prezesi TK chcą dodania do konstytucji przepisu, który mówiłby, że prezydent przedstawia stanowisko dotyczące polityki zagranicznej „na wniosek lub za zgodą prezesa Rady Ministrów”. Głowa państwa ponadto nie miałaby możliwości arbitralnej odmowy dokonania ratyfikacji umowy międzynarodowej; zachowana zostałaby jednak możliwość skierowania takiego aktu do TK.

    Safjan, Zoll i Stępień proponują, aby w ramach modelu parlamentarno-gabinetowego elekcja prezydenta była kompetencją Kolegium Elektorów. W jego skład wchodziliby członkowie Zgromadzenia Narodowego (posłowie i senatorowie), a także przedstawiciele województw wybieranych przez radnych sejmików wojewódzkich (w liczbie równej sumie mandatów posłów i senatorów wybieranych z danego województwa). Prawo do zgłaszania kandydatów na prezydenta przysługiwałoby 1/4 ustawowej liczby członków Kolegium.

    Źródła PAP nie przesądzają, czy PO zdecyduje się ostatecznie zaproponować w Sejmie te zmiany w konstytucji.

    - Te zmiany praktycznie sprowadzają prezydenta do roli osoby „pełniącej honory domu”. Nawet w samej Platformie są różne poglądy na ten temat. Taka szeroka debata pozwoliłaby nam nie tylko ustalić stanowisko w PO, ale też uzyskać jasne stanowisko pozostałych klubów – powiedział polityk zbliżony do władz klubu. Zdaniem tego rozmówcy PAP, PiS mogłoby poprzeć część zmian ograniczających pozycję prezydenta w sytuacji, w której sondaże dają niewielkie szanse na reelekcję prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

    Rozmówca PAP podkreślił też, że zmiany powinny wejść w życie odpowiednio długo przed wyborami prezydenckimi, najpóźniej w maju przyszłego roku, dlatego w lutym lub marcu musiałaby już rozpocząć prace komisja konstytucyjna.

    W piątek na konferencji otwierającej podsumowanie dwóch lat rządu Tusk mówił, że w czasie kryzysu jego gabinet musiał działać w warunkach trudniejszych niż jakikolwiek inny rząd europejski – jeśli chodzi o konfigurację polityczną. „Nie byłoby żadnego problemu, gdyby wobec działań rządu w czasie kryzysu krytyczna była polityczna opozycja, ale ciągle żyjemy w warunkach, gdzie nie tylko opozycja, ale także bardzo ważne instytucje państwowe przyjęły sposób zachowania opozycji. Nie będę ich wymieniał, ale wszyscy państwo wiecie, w jakich warunkach przyszło mojemu rządowi władzę sprawować” – zaznaczył szef rządu.

    Tusk mówił też, że przyjęcie jego propozycji dotyczących zmian ustrojowych może uchronić Polskę na długie lata przed powtórką złej sytuacji, gdzie – jak dodał – trwa „blokada, wzajemna niechęć, wykorzystywanie instytucji przeciwko sobie”.

    Premier wielokrotnie powtarzał, że chce zmiany ustawy zasadniczej – tak by było jasne, w czyich rękach jest władza. Do tej pory uchylał się od odpowiedzi, czy wolałby model prezydencki, czy kanclerski. Tusk deklarował też, że jest gotowy „usiąść nad poważnymi propozycjami i przystąpić do pracy nad zmianą konstytucji, żeby ograniczyć liczbę parlamentarzystów, a także innych przerośniętych struktur władzy”.

    Platforma chce również doprowadzić do zmian w konstytucji umożliwiających przystąpienie Polski do strefy euro.

    Według informacji PAP ze źródeł w Kancelarii Premiera, rząd rozważa scenariusz, zgodnie z którym wybory prezydenckie (zarządza je marszałek Sejmu) odbyłyby się w listopadzie, a samorządowe (które zarządza premier) – w grudniu przyszłego roku. Nieoficjalnie politycy PO uzasadniają, że grudzień to dla urzędujących samorządowców najlepszy termin na wybory, bo zdążą wtedy wydać wszystkie środki, jakimi dysponują na dany rok.

    Prezydencki minister Paweł Wypych odnosząc się do tych informacji powiedział, że jego niepokój budzi to, że być może kancelaria premiera będzie chciała wprowadzić niespodziewanie jakieś zmiany do ustawy o wyborze prezydenta, bo inaczej wybory prezydenckie w listopadzie są niemożliwe.

    - Zanim coś się ogłasza, to warto to najpierw sprawdzić w ustawie – podkreślił Wypych.

    Zgodnie z ustawą o wyborze prezydenta, wybory prezydenta zarządza marszałek Sejmu i wyznacza ich termin na dzień wolny od pracy przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego prezydenta. Kadencja Lecha Kaczyńskiego rozpoczęła się 23 grudnia 2005 roku. W związku z tym wybory prezydenckie powinny odbyć się między połową września a początkiem października 2010.

  61. aga powiedział/a

    NO I ODPORNY NA PRAWDE GULA SIE ZDEMASKOWAL. AGENT PISU CZYLI JAK NIC CHAZAR.WRACAJ DO AZJI SKAD PRZYBYLI TWOI PRZODKOWIE.WASZ CZAS W POLSCE KONCZY SIE. I PANDEMIA WAM NIE POMOZE.

  62. aga powiedział/a

    ad.56 a tak to synekury sami swoi ,gulowaci chazarzy maja i git.
    a okraglostolowi tajni wspolpracownicy wieksze zaslugi nie te jawne wronowate maja – stara spiewka KKP-owcow i KORowcow,boz to nie WRON Polskę okradlo i zniewoliło po chazarsku

  63. Lucjan powiedział/a

    Pani Ago jak spotkam Gułe to jemu przekażę. Absolutnie.

  64. Domator powiedział/a

    Ad. # 49 – uzupełnienie

    Beck od 1935 pracował wytrwale aby nie dopuścić do sojuszu Polski i Czech a w 1938 przypieczętował to niby decyzją Prezydenta odebrania Śląska Cieszyńskiego Czechom na co Romeyko przytacza wypowiedź polskiego dyplomaty w Rzymie w pażdzierniku 1938 – jest to początek czwartego rozbioru Polski.
    Rydz miał już na przełomie 1936/1937 raport ppłk. Romeyko – specjalisty w dziedzinie lotnictwa i obrony p-lot, że z powodu skoncentrowania wysiłku Niemiec i Rosji na produkcji samolotów bojowych, Polska nie ma żadnych możliwości obrony swoich linii komunikacyjnych, przemysłu, zgrupowań wojsk itd. co w przypadku konfliktu zakończy się tylko klęską Polski. Nie mógł mieć złudzeń co do wyniku ewentualnego konfliktu. Sojusz z Anglią i Francją praktycznie nic nie dawał nawet w przypadku czynnego wysiłku zbrojnego Francji – Niemcy byli w stanie kilku dni unicestwić polski przemył, transport, lotnictwo.

    Poza tym jeżeli Francja po 3 tygodniach wojny tworzy rząd współpracy z Niemcami, chroniąc resztki niezależności, to co było złego w tym aby Polska przyjęła warunki Niemiec w VIII 1939 i uniknęła wojny i destrukcji.
    Poza tym jeżeli Francja kapituluje w ciągu 3 tygodni, to jak ewentualny wysiłek Francji w 1939 mógł odwrócić losy wojny – to tylko oszukiwanie się, że to coś mogło zmienić i uratować Polskę od klęski.

    Pat Buchanan, kilkakrotny kandydat na prezydenta USA, człowiek wierzący i patriota, w książce „Śmierć Zachodu „ – wyd. polskie 2005, str. 195, stwierdził :
    „ Odrzyjmy bohaterów jakiegoś narodu ze czci, zdyskredytujmy ich, a wtedy będziemy w stanie zdemoralizować sam naród „.
    Inny „ Jeżeli zapomnimy o naszej historii jako narodu, to nie będziemy wiedzieli kim jesteśmy „.

    Czy wściekłe ataki na J.P. nie są czasem takim zamierzonym działaniem ?

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Gravatar
WordPress.com Logo

Please log in to WordPress.com to post a comment to your blog.

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 88 other followers