Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Ks. prof. Czesław S. Bartnik: Nasze polskie „Dziady”

Posted by redakcjawp w dniu 2009-11-21

Niech rząd podejmie poważny dialog z jakąś radą specjalistów reprezentujących całość społeczeństwa albo ustąpi…


Jak wiemy, III część „Dziadów” naszego wieszcza narodowego Adama Mickiewicza powstała po nieudanym Powstaniu Listopadowym, w 1832 r., po upadku namiastki Królestwa Polskiego (Kongresowego) mającego najbardziej liberalną wówczas konstytucję w Europie. „Dziady” odzwierciedlały przeżycie klęski polskiej, ale budziły też wiarę w moc Narodu i w jego przyszłe wyzwolenie z pomocą Opatrzności. Mickiewicz zamierzał uzupełnić tę część „Dziadów” przez wizję przyszłości Polski i jakieś fragmenty napisał, ale zaginęły. Co by dziś dopisać?

Problem suwerenności
Zachodzi poważna obawa, że po sfinalizowaniu ratyfikacji traktatu lizbońskiego od 1 grudnia 2009 r. będziemy już mieli zupełny Związek Socjalistycznych Republik Europejskich na czele z narodem niemieckim i francuskim. A tak wielu grabarzy poprzedniej, chrześcijańskiej Wspólnoty Europejskiej zapewniało, że nie stracimy suwerenności, bo nie będzie jednego państwa, lecz unia suwerennych państw; że Unia nie zabije naszej polskiej duszy, bo zastrzegliśmy sobie niezależność od Karty Praw Podstawowych; że nie będą nam narzucane siłą lub podstępem ani ateizm, ani demoralizacja, bo to jest Unia liberalna; że nie musimy się niczego bać, bo przystąpiliśmy do wspólnoty krajów o kulturze wysokiej, rycerskiej i nowoczesnej; że wydobędziemy się z zacofania gospodarczego, bo dadzą nam za darmo miliardy euro, na równi z byłą NRD; że nie będzie roszczeń Niemców o Ziemie Odzyskane, bo rządy niemieckie to obiecały; że nie tylko nie będziemy poddani konstytucji europejskiej, lecz nawet wzrośnie znaczenie naszej Konstytucji; że nie zostaniemy przygnieceni przez Zachód, lecz nasza wolność wewnętrzna wzrośnie, bo uwolnimy się od „polskiego piekła” i walk między różnymi ugrupowaniami; że wreszcie nasze wejście do ścisłej Unii umocni nas w NATO. Takich rzeczy mówiono nam jeszcze więcej.
Tymczasem wszystko wskazuje na to, że będzie całkiem odwrotnie, a ci, którzy nam tak mówili, albo nie znają traktatu i mechanizmów UE, albo w jakimś celu po prostu nas oszukują. Toteż trzeba jeszcze raz uczciwym ludziom powiedzieć, że będzie jedno państwo z jednym prezydentem i ministrem spraw zagranicznych i bezpieczeństwa, pod egidą Niemiec i Francji; że gorzej będzie się wiodło mniejszym państwom, zwłaszcza środkowo- i wschodnioeuropejskim oraz wyznającym publicznie katolicyzm; że zastrzeżenie sobie niezależności wobec Karty Praw Podstawowych jest nieskuteczne w żadnej dziedzinie, gdyż np. roszczenia niemieckie do ziem odzyskanych sięgają już setek pozwów i niektóre z nich są orzekane na korzyść Niemców; że w dziedzinie ideologicznej jesteśmy zalewani przez nurty degeneracyjne ideowo, moralnie, kulturowo, religijnie i duchowo i nie mamy środków, żeby się im przeciwstawić; że faktycznie mamy już u nas kondominium Niemiec i Rosji; że do UE w 2008 r. wpłaciliśmy już 12 mld euro i wielkość tego wkładu ciągle rośnie; że konstytucja europejska, choć jeszcze prawnie nie obowiązuje, ma praktycznie wyższość nad naszą Konstytucją i nad wszystkimi naszymi kodeksami prawnymi, łącznie z prawem kanonicznym itd., itd.
Ponadto nawet niższe prawo europejskie, które będzie dalej stanowione przez instytucje Unii, będzie również nad naszym prawem i to w najbardziej idiotycznych szczegółach, jak: wytwarzanie różnych wyrobów i środków żywności; stopień ruchu powietrza w stajniach i oborach; sposób żywienia inwentarza; technika wspinania się na drzewa; zakaz podawania potraw odgrzewanych i o nieuzgodnionych recepturach; spożywanie owoców tylko o wyznaczonych przez UE wielkościach, kształtach i w ustalonych ilościach; ścisłe przepisy mycia naczyń kuchennych, szycia ubrań, produkcji zabawek i innych rzeczy; określanie wielkości i wysokości domków działkowych, instrukcje, jak głęboko ma chłop polski orać, co uprawiać, jak nawozić; nakaz sadzenia krzaczków truskawkowych już na jesieni do 15 listopada, i to w określonych ilościach na ar i hektar; przepisy dotyczące nowych skrzynek pocztowych i formatów listów, likwidacja termometrów rtęciowych oraz wymiana tradycyjnych żarówek na świetlówki, co zapowiada jednocześnie usunięcie dotychczasowych lodówek, pralek, suszarek, czajników, zmywarek, laptopów – wszelkich urządzeń elektrycznych, a w niedalekiej przyszłości także zakaz używania obecnego paliwa przez samoloty, statki, samochody itd., bo to wszystko jest zbyt energochłonne i emituje 40 procent CO2; dysponowanie grami hazardowymi i losowymi; instrukcje dotyczące funkcjonowania firm i przedsiębiorstw, a także spraw finansowych… Nie mówię już o atmosferze niszczenia rodzin, narzucaniu programów szkolnych małym dzieciom na temat seksu, homoseksualizmu, „małżeństw” homoseksualnych, a nieco starszym – na temat aborcji, eutanazji, wolnej miłości, pogardy dla rodziców… Są tysiące i dziesiątki tysięcy takich wariackich nakazów z UE. Przecież to jest syndrom choroby umysłowej i niszczenie wszelkiej wolności, w imię wolności.
Osobną dziedziną terroru jest ekologia. Mówiąc w ogromnym skrócie: nie buduje się dróg, objazdów, autostrad, bo chroni się ropuchę, jakąś roślinkę lub owada, choć giną setki lub tysiące ludzi. Oczywiście, Zachód nie jest bynajmniej tak rygorystyczny względem siebie.
A spodziewane nasze wpływy na politykę Unii? Już „mamy”: fiasko polityki wschodniej, utratę poparcia ze strony Ameryki; NATO nie protestuje przeciwko manewrom rosyjskim pod hasłem: „Atak na Polskę”; Polak nie może zostać ani sekretarzem NATO, ani przewodniczącym Rady Europejskiej, ani bardzo ważnym komisarzem; Jerzy Buzek został przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, ale tylko na dwa lata, nie za darmo, a stanowisko to jest czysto honorowe, no i pomogło mu to, że jest protestantem i Ślązakiem. Niemcy i inne państwa godzą się na to, żeby Rosja nie przeprowadzała rur przez Polskę, tylko ma być Nord Stream i South Stream, choć na Bałtyku będą zablokowane gazowce z Kataru do portów w Szczecinie i w Świnoujściu. Podobno państwa zachodnie rozwijają swój wywiad w Polsce, czy aby „znowu” nie knuje ona jakiegoś przewrotu. Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu domaga się już pełnej jurysdykcji nad prawem polskim w dziedzinie sądownictwa, więziennictwa, procesów karnych i cywilnych.
I na całym tym tle na Zachodzie i u nas rozpanoszyły się ciemnota i zarazem pycha różnych urzędników, niekompetencja, niszczenie ludzi, blokowanie wielu dziedzin gospodarczych, drobnego handlu itp. Głównym kryterium jest posłuszeństwo i estetyka na placach, ulicach. Rychło Polska nie będzie miała „dziadów”. Bo poumierają, tak zresztą, jak i inna, liczna biedota.
Dobrze syntetyzuje to wszystko dr Stanisław Kozanecki: „Wyraźna większość rodaków jest chwilowo przeświadczona, że pomaga Polsce, wchodząc w tryby brukselskich liberalnych struktur, nie zdając sobie sprawy, że jest dominowana nie wiadomo przez kogo, że jest kierowana nie wiadomo dokąd, i że jest w rękach osób czy grup nieodpowiedzialnych przed nikim”.

Rozumność „inaczej”
Mówili nam, że pełne wejście do UE nie będzie oznaczało konieczności tej samej ideologii: ateistycznej, głęboko niemoralnej, antywartościowej i antykatolickiej. Tymczasem ideologia ta już do nas coraz bardziej przenika, nie tylko z ośrodków zachodnich, ale z kształtujących się i u nas analogicznych ośrodków.
Nie sposób opisać wszystkich obszarów tej inwazji różnych absurdów. Oto w Katowicach sąd zabronił katolikom mówić, że jeśli ktoś dąży do aborcji, to popełnia grzech. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu nakazał zdjąć krzyż we włoskiej szkole na żądanie jednej osoby. Nasi ateiści chcą już ten obłędny wyrok rozciągnąć na Polskę. Słusznie piszą ks. prof. Józef Krukowski i prof. Grzegorz Kucharczyk, że sam Trybunał złamał swoje prawa. Na jakiej zasadzie on funkcjonuje? Na ideologii? Inspirowany liberalizmem premier Hiszpanii wypowiedział w imieniu całego rządu otwartą walkę katolickiej etyce małżeńskiej i rodzinnej, i to na przekór całemu swojemu narodowi. To się nazywa demokracja liberalna.
Olbrzymia większość liberałów, za granicą i u nas, nie rozumie, że liberalizm przewrócił pojęcie demokracji: demokracja jest działaniem nie na rzecz większości, lecz na rzecz mniejszości, nawet na rzecz jednostki. Co więcej, kiedy nasz prezydent jest przeciwny takiej parodii demokracji, to niektórzy członkowie PO i SLD określają go dosyć domyślnie, że jest „chory umysłowo”. I nikt prezydenta ani słusznej zasady demokracji nie broni. Taki duch wkracza też coraz częściej do decyzji instytucji prawnych. Na przykład nasz Trybunał Konstytucyjny uznał tanią sprzedaż mieszkania spółdzielczego biednemu już lokatorowi za niezgodną z Konstytucją, bo „poprzedni kupujący zapłacili drożej”. Nie bierze się pod uwagę tego, że ubogi nie może zapłacić dużej sumy i pójdzie na bruk, a wzbogacą się tylko zarządy spółdzielni.
Upojenie ideologią liberalistyczną bywa niekiedy samobójcze. Oto media całą mocą popierające liberalizm zachodni i PO są przez liberałów dosłownie niszczone. Nie mają już ani wolności słowa, ani pieniędzy. Liberalizm zresztą niszczy całą Polskę – od gospodarki po kulturę, ale mimo to lud w większości wciąż popiera PO – jeśli sondaże nie są fabrykowane. Albo dziennikarze: bardzo krytykowali PiS za podsłuchiwanie wielkich korupcjonistów, a teraz PO podsłuchuje nielegalnie samych dziennikarzy i ci milczą, bo „wolność”. W projekcie nowej ustawy medialnej, która przepadła, był zapis, że media publiczne winny propagować ideologię europejską, czyli liberalistyczną, i to miała być wolność dziennikarska, zupełnie jak zapis konstytucyjny za Gierka, że Polska ma służyć Związkowi Sowieckiemu. A media na umór popierają Platformę. Może ktoś im tak każe?
Nieopisane samochwalstwo panuje wśród współczesnych polityków, którzy uważają, że to oni kierują całą historią. Słusznie tedy nasz były prezydent Lech Wałęsa skwitował w 20. rocznicę obalenia muru berlińskiego, 9 listopada 2009 r., że obalenie muru nie było dziełem samych polityków: Michaiła Gorbaczowa, Helmuta Kohla, Hansa Dietricha Genschera i innych, lecz w 50 proc. Jana Pawła II, w 30 proc. „Solidarności”, a tylko w 20 proc. innych ludzi. Wypowiedź ta bardzo się nie spodobała naszym politykom.
Odsłania się coraz bardziej podobieństwo między Związkiem Socjalistycznych Republik Sowieckich a Związkiem Ateistycznych Republik Europejskich: silna i brutalna ideologia ateistyczna, kryzysowa gospodarka, upadek moralności społecznej, zapaść demograficzna, ruina powagi prawa i tradycji, pojawienie się szarańczy różnych oszustów gospodarczych oraz wysyp sekt, astrologów, numerologów, wróżbitów, zabobonów itp. I tak jak kiedyś marksizm, tak dziś liberalizm rozlewa się na cały świat i jest podatnym podłożem dla antychrześcijaństwa.
Boża Armia Pokoju bez żadnych przeszkód morduje w Sudanie tysiące chrześcijan, podobnie dzieje się na Bliskim Wschodzie, w Indiach, w sumie w 60 krajach. Rocznie ginie na świecie ok. 170 tys. chrześcijan, a 200 mln cierpi z powodu ciężkich prześladowań (ks. Waldemar Cisło, TVP 1, 4.11.2009). W Europie prześladowani są szczególnie katolicy, przede wszystkim chce się ich usuwać ze wszystkich dziedzin życia publicznego.
Atmosferę antykatolicką chciał bardzo oczyścić Jan Paweł II przez pozytywny wykład nauki katolickiej i dialog ze wszystkimi religiami, narodami, państwami, kulturami i orientacjami politycznymi, lecz wyniki okazały się dziś słabe. Co gorsza, wielu katolików, także duchownych, zaraża się, jak w czasie epidemii, błędnym liberalizmem. Pamiętamy, że niedawno jezuicki Uniwersytet Georgetown w Waszyngtonie nadał Barackowi Obamie doktorat honoris causa, choć prezydent USA obrońców życia uznał za terrorystów i na uniwersytecie zażądał zakrycia krzyża oraz monogramu IHS (monogram Chrystusa). Nierozumni katolicy chcą wzmacniać katolicyzm przez synkretyzm ze skrajnym liberalizmem.
Społeczne nauczanie Papieży od „Rerum novarum” z 1891 r. Leona XIII, wspaniałe, mądre, głębokie i humanistyczne, pozostaje – powiedzmy to sobie otwarcie – głosem wołającego na puszczy. O społecznych poglądach Jana Pawła II szybko się zapomina, nawet u nas. O najnowszej encyklice Benedykta XVI „Caritas in veritate” uczącej, że bez religii, szczególnie bez chrześcijaństwa i jego etyki, nie ma integralnego rozwoju ludzkiego w żadnej dziedzinie: socjalnej, kulturowej, ekonomicznej, naukowej, technicznej, politycznej – już prawie się nie mówi wcale i nawet wielu duchownych powiada, że przecież Kościół nie ma nic do życia publicznego. A Papież pisze też, że rynek całkowicie wolny rozbija społeczeństwo. Niszczy solidarność i wzajemne zaufanie, powoduje okrutną walkę i stan dżungli, trzeba zatem i w gospodarce miłości, prawdy, sprawiedliwości rozdzielczej i społecznej, i w ogóle niepodważalnej moralności („Caritas in veritate”, nr 35-37; 45-46). Benedykt XVI przestrzega też przed nadmierną ochroną własności intelektualnej i kulturalnej, uważając, że zubaża to bardzo ogólną kulturę i przynosi olbrzymie korzyści materialne tylko nielicznym (tamże, nr 22).
Co tedy w Polsce czynić? Przypomina się, kiedy w stanie wojennym Niemcy przybywający z „wielką pomocą” Polakom opowiadali taką oto charakterystyczną dla nas anegdotę: Pan Bóg postanowił przyjrzeć się sytuacji na świecie. Spojrzał na Amerykę: jest bardzo bogata, ma broń nuklearną, rządzi światem, a jednak jeszcze czegoś się boi. Spojrzał na Związek Sowiecki: ma ogromne tereny własne i podbite, niezliczoną ilość rakiet, ogromną armię i wziętą na świecie ideologię, a jednak jeszcze czegoś się boi. Spojrzał wreszcie Pan Bóg na Polskę: ta niczego nie ma i niczego się nie boi. „Znowu – powiedział Pan Bóg z irytacją – liczą tylko na mnie, na cud” (może jest tu coś z proroctwa o Donaldzie Tusku?).
Toteż słusznie Benedykt XVI zwołuje na pierwszą połowę roku 2010 szczyt przywódców, którzy przyznają się do chrześcijaństwa, żeby pobudzić wszystkich chrześcijan do aktywności we wszystkich dziedzinach życia publicznego i obmyślić sposoby i środki obrony ich przed krwawymi prześladowaniami. Oczywiście, będzie to bardzo trudne, bo wśród decydentów z UE jest tylko paru praktykujących i katolicyzm nie jest w polityce w ogóle zauważany. Na przykład 1 września 2009 r. na Westerplatte padały wielkie słowa o cierpieniach i prześladowaniach ludzkich, ale nikt nie wspomniał, że po Żydach najwięcej wymordowano katolików, zarówno świeckich, jak i – procentowo – duchownych. Politycy tak łatwo widzą samych siebie jako „nadludzi”, a przynajmniej jako właścicieli Polski.

Bez kabaretów
Polityka w dzisiejszej UE ma dwa główne nurty: nurt głębszy, gdzie toczą się nieustanne walki, dokonuje się gnębienia innych, grabieży i oszustw, oraz nurt powierzchowny, gdzie rozgrywany jest istny kabaret „miłych panów”. Jednak w rezultacie oba nurty bardzo niszczą życie społeczne, zwłaszcza duchowe.
Niestety, również i Polska powoli traci swoją duszę, choć teren jeszcze się trochę nie daje. Tymczasem bez chrześcijaństwa będzie chaos, bełkot ideowy, upadek moralny, bezsens życiowy. Nie sposób wytłumaczyć racjonalnie jakiejś chrystusofobii w UE. Nawet i u nas nie pozwala się katolikom świeckim rozwijać w jakimś zakresie kultu Chrystusa jako Króla, także Króla Polski, na podobieństwo Maryi jako Królowej Polski. Przecież Chrystus jest określany w Piśmie Świętym jako „Król królów”, „Pan panów” (Ap 19, 16), czyli jest On Królem wszystkich narodów i każdego z osobna. To jest poziom religijny, nie polityczny. Niektórzy boją się, żeby czcicielom Chrystusa Króla nie pomyliła się władza polityczna z kościelną, ale czy w głębi nie jest tak, że przeciwnicy kultu chcą, by władza polityczna była boska, ale bez Chrystusa.
Nasuwa się też pytanie, czy aż tylu naszych polityków nie miało odpowiedniego wychowania w domu rodzinnym i w szkole, bo w życiu publicznym zachowują się często skandalicznie. To ma być nowa wolność? Jest polityka dobra: wielkie idee, rozumne i trzeźwe przewodzenie narodowi, wielcy ludzie, wybitne umysły, ofiarna służba człowiekowi i narodowi – bezinteresowna. Ale Zły zasiał i kąkol, jak mówi Ewangelia (Mt 13, 19): zakłamanie, otwarta i podstępna walka o znaczenie i władzę, żądza pieniędzy i rozgłosu, pustka ideowa, samouwielbienie, błazenada, egoizm indywidualny lub grupowy. Na przykład w sprawie korupcji hazardowej do komisji sejmowej zostali powołani koledzy podejrzanych, komisja ma badać sprawę od króla Popiela, przewodniczący zakłada z góry, że winowajcą jest ten, kto wykrył aferę, no i że w ogóle winne jest Prawo i Sprawiedliwość. Przecież to istny kabaret. Podobnie często kabaretowe są programy dyskusyjne: przeważnie ci sami dyskutanci wypowiadają się na wszystkie tematy; otwarta nienawiść, nieobiektywność, stronniczość, wyraźne i ciągłe oszukiwanie wszystkich, pieniactwo, brak orientacji w poruszanej problematyce, często bełkot i nielogiczność. Jakby ktoś brał taki program poważnie, to może dostać zawału. Przypomina mi to logikę pewnego studenta. Ma dyżur na portierni i z nudów dzwoni: „Czy to pan profesor?”. „Nie” – pada odpowiedź. „To czegoś się, bałwanie, nie uczył?”. I kłap słuchawką.
W liberalizmie złych zjawisk nie rugują ludzie, choćby najwięksi fachowcy i bardzo prawi. Ale człowieka zastępuje samo prawo. Żeby niepożądane zjawisko usunąć, uchwala się nowe prawo. Kiedy okazuje się zawodne, bo np. ma jakieś jeszcze luki, to powstają następne przepisy. I tak prawo na prawie jedzie i prawem pogania. Wyklucza się czynnik moralności i odpowiedzialności.
Liberalizm bardzo niszczy życie całego społeczeństwa, zwłaszcza młodzieży. Każdy ma „swoją” prawdę i etykę; egocentryzm, każdy inwestuje tylko w siebie; obiektywne prawa społeczne to naiwność; religia i moralność chrześcijańska są już przestarzałe; polityka, gospodarka, kultura to formy walki z innymi; walczy się tylko o prawa dla siebie, a odmawia się ich innym; nie ma więzi społecznych, a tylko przelotne relacje; rodzice, wychowawcy, księża są „toksyczni”; nie istnieją żadne głębsze przyjaźnie, najwyżej przejściowe dla różnych korzyści; małżeństwo i rodzina to obyczajowe i religijne obciążenie wolności; bardzo wysoko liczy się wolny seks, bez zobowiązań i bez wyższej miłości (por. o. Maciej Zięba, „Gazeta Wyborcza” 9.10.2009). We wszystkim tylko wolność. Pewien wybitny polityk liberalny po zapowiedzi zakazu hazardu przez premiera krzyczał, że trzeba bronić wolności: kto chce grać, niech gra, nawet dziecko, dosyć już wychowywania drugiego człowieka. Dziwne, że nawet wielcy profesorowie są podatni na takie obłędne ideologie. Trudno to zrozumieć. Jak niedawno wierzyli w marksizm jak w religię, tak teraz wierzą w ideologię liberalizmu odrzucającego wszystkie wyższe wartości i zasady.
Już nie kabaret, a tragedia rozgrywa się w służbie zdrowia. Jak to możliwe, że w listopadzie i w grudniu do szpitali nie będą przyjmowane nawet dzieci? Pani minister woła z całą determinacją, że każde dziecko będzie przyjęte, ale zadłużonemu szpitalowi pieniędzy nie dają i wini się za to dyrektorów, no i – sakramentalnie już – PiS i prezydenta. Nawet w tych sprawach najważniejsza jest propaganda wyborcza w kontekście zbliżających się wyborów prezydenckich. To jest dopiero poziom rządzenia Polską!


Jakże jest aktualne to, co mówi Deklaracja Polskiego Lobby Przemysłowego im. E. Kwiatkowskiego w publikacji „O lepszą Polskę”: „Sytuacja, w jakiej znalazła się Polska, budzi najwyższy niepokój. Coraz bardziej widoczne są symptomy ostrego kryzysu i osłabienia zdolności rozwojowych kraju. Pogłębia się rozwarstwienie społeczne, rosną obszary nędzy i niedostatku. Rozszerza się korupcja i wzrasta przestępczość. Dotychczasowy kierunek i sposób transformacji doprowadził do ukształtowania się w Polsce systemu oligarchicznego, w którym elity polityczne straciły zaufanie społeczne. Dla wyprowadzenia Polski z kryzysu niezbędne jest m.in. opracowanie rzetelnej diagnozy istniejącej sytuacji, zaproponowanie sposobów i propozycji naprawy, które mogłyby uzyskać szerokie poparcie społeczeństwa” („O lepszą Polskę”, s. 7).
Ja dodałbym jeszcze postulat, by rząd podjął poważny dialog z jakąś radą specjalistów reprezentujących całość społeczeństwa albo w przeciwnym razie ustąpił. Nie można przebogatej materialnie i duchowo Polski redukować tylko do płaszczyzny lilipuciej i płytkiej partii.

www.naszdziennik.pl

About these ads

Odpowiedzi: 32 to “Ks. prof. Czesław S. Bartnik: Nasze polskie „Dziady””

  1. aga said

    a Ksiądz Profesor pisze i pisze od lat to samo i nic z tego nie wynika. Diagnoze to my znamy ,tylko recepty niech Szanowny Dobrodziej szczególnie dla Ojca Dyrektora zmieni.

  2. opornik said

    Efekt tego pisania z pozycji tylko „lekko oszukanego”, obrazuje końcowy apel wyrażający „najwyższy niepokój” – a przecież nasza sytuacja dawno już osiągnęła stan – Wołający o Pomastę do Pana Boga! – oto różnica między samouwielbieniem i poczuciem dobrze spełnionego oowiązku, a rzeczywistym upodleniem … Rodaków, katolikó przecie!
    Czy okupację można nazywać – kryzysem ? – można, bo i dzisiaj nie wiadomo już co to nawet płeć !

  3. Kibic said

    Opinie do:
    Tusk nie chce, by Polacy wybierali prezydenta
    >>>

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,sort,1,title,Tusk-nie-chce-by-Polacy-wybierali-prezydenta,wid,11707543,dodaj_opinie.html

    Dziękujemy! Twoja opinia została dodana:

    Tytuł:
    PRECZ z TUSKIEM !
    Treść opinii:
    Czas najwyzszy powiedziec: PRECZ z TUSKIEM !

    Odzyskajmy Polske dla Polakow!

    Kibic

  4. @ A mniej więcej od kiedy zaczniemy wnosić do Unii Euro-Pejskiej te nasze Wartosci Chrześcijańskie o czym nas przekonywał Papież i część naszych Euro-Biskupów tuż przed Referendum ?

  5. Ryziel said

    Tylko Komitet Wyborczy”Moherowe Berety” może uratować Polskę katolicką.Warunek każdy Polak katolik popiera i głosuje na listę

  6. Joe said

    Ad#1..Recepta to moze tylko dla Ojca Dyrektora.Bo bp z Lublina,z Gdanska i ten od pieronow,to sie szaleju najedli prosto z zielarni.

  7. Lucjan said

    A Ta jak jej tam…ciągle próbuje gdzieś się załapać. A co to za problem założyć radio choćby w internecie. A może chodzi o edukację słuchaczy Moherów. To tym bardziej trzeba założyć, a nie podłączać się gdzie tylko się da na lewo czy prawo.

    Ale mniejsza o Nią. Guła mnie się przypomniał który od paru lat piskał że KPP ma na celu tylko i wyłącznie pozbawienie plebsu środkowo i wschodnio europejskiego podstawowych praw obywatelskich i pracowniczych. Patrz niniejszy artykuł i dwa tempa rozwoju jewrouni.
    Ten Guła to ma nosa, mięsistego!

    Polazł ze dwa dni temu nucąc pod nosem; dziś do Ciebie przyjść nie „mogię” a na odchodnym rzucił przez ramię ze do lasu idzie. Po chrust na opał czy jak? Facet ma niesamowity mir…wystarczy że pod tym swoim mięsistym zanuci cokolwiek a zlatują się do niego niewiadomo skąd dziesiątki, setki, tysiące Batalionów.
    Ja powiadam jak nic coś wynuci.

    Ja przepraszam że nie na temat, ale po prawdzie trza było sprawiedliwość oddać Gule. A mógłbym zapomnieć a akuratnie ksiądz profesor wywiódł czarno na białym jak z Kartą jest.

  8. Izaurus said

    Mijały imperia, cesarstwa. Minał ZSRR jak i inne imperia. Czy z ZESR-a (Zjednoczone Europejskie Socjalistyczne Republiki) ma być inaczej? Nie, będzie tak samo, tylko w cierpieniach mieszkańców przez długie lata. A za co? Za grzech zaniedbania! (i za głupotę).

  9. wet3 said

    Cos tu nie tak. Chyba cos sie ks. prof. Bartnikowi pomylilo gdyz wymordowano o wiele wiecej katolikow niz Zydow.

  10. Rysio said

    W XX wieku rządy wymordowały około 260 milionów ludzi.
    6 milionów wymordowanych Żydów to tylko 2.3% z tej liczby.
    Może byśmy tak pogadali kim było pozostałe 97.7% mordowanych i kto ich mordował?

  11. opornik said

    Ks. prof. Bartnik pomimo wielu , wielu lat studiowania, nie natkął się nigdy na problem gwiazdy pięcioramiennej! Symbol jak każdy, tylko pod każdym innym symbolem nie tliło się tyle …treści:

    Pentagram z dwoma wierzchołkami skierowanymi ku górze (z prawej) jest znakiem „Kościoła Szatana”. Przedstawia on Baphometa, zwanego także kozłem z Mendes, który jest wpisany w gwiazdę pięcioramienną. Z kolei pentagram z jednym wierzchołkiem skierowanym ku górze jest symbolem pogańskiego humanizmu inicjacyjnego ( czyli poddanie się władcy tego świata – szatana!)
    ~~~~~~~~~~~~
    Gwiazda 5-cio ramienna ta z flag ZSRR, USA, Chin,Turcji, UE i kilkuset innych państw świata współczesnego, ma swoją b.bogatą w tradycję- symbolikę, i tak np.:
    – w starożytnym Egipcie oznaczała odcisk stopy szatana, wg. Najstarszych zachowanych pism !
    – wpisana w okrąg jest znakiem przynależności do kościoła szatana – pentagram zna przecież każdy…inteligent.
    – dla Żydów (od ok.2-go wieku n.e, znana jako gwiazda Jakuba)oznaczać miała zwycistwo nad „podludźmi” czyli gojami, jako symbol ( w przeciwieństwie do gwiazdy Dawida – symbolu doskonałości) człowieka niepełnego, czyli nie mającego żadnych praw. Praw jakie mają, z racji swego nadczłowieczeństwa – Żydzi, więc nie jest to żaden „przypadek”… gdy się jej gdziekolwiek na świecie używa, bo ma być symbolem władzy nad gojami, i to władzy absolutnej.
    – na profanacjach ołtarzy, podczas orgii masońsko-satanistycznych, jest czyms w rodzaju ’’tabernakulum’’ i to we wszystkich tzw. obrządkach – ten właśnie symbol ich łączy pod jednym panem – a dziś nam wmawiają, że to znak Matki Bożej, taki z objawień Cudownego Medalika… czy oni mają jeszcze coś w rodzaju sumienia?!
    – od 2000 lat Nauka Kościoła Katolickiego nie poznała żadnej symboliki związanej z cyfrą 5 ! – a więc zanim moderniści i reformatorzy i tę luke wypełnią, muszą wziąć pod uwagę i to, że teologia zna już liczbę 5 … ale jako symbol władzy szatana nad naszymi zmysłami, bo jest ich przecież właśnie PIĘĆ! Potwierdzają to ojcowie pustyni, że tylko przez zmysły zło ma do nas dostęp, więc i niech nikogo nie dziwi, że Gwiazdą 5 ramienną oznacza sobie wszyskich, którzy mu się dla zmysłowych atrakcji poddali w niewolę…czyli idę drogą potępienia!
    Zacznijmy wreszcie myśleć, – a nie… bać się własnego cienia,
    bo kto swą głowę w piasek chowa – już na stracenie oddana jest głowa!!!
    Powiedziane jest, że: „ujrzałem (…) i tych, którzy pokłonu nie oddali Bestii ani jej obrazowi … i nie wzięli sobie znamienia na czoło ani na rękę (…)Ożyli oni…” (Ap 20; 4) – a co będzie z tymi, którzy z powodu ignorancji lub zaniedbania stawiają znak szatana w prezbiterium i nikt nie umie mi wytłumaczyć, czym jest to uzasadnione?! Proszę mi pokazać na niebie choć jednę gwiazdę pięcioramienną… Figury cyrklem i ekierką pisane są tylko przez jednego autora; małpę Boga , budowniczego świata, diabła i szatana : „(…)Kościół Katolicki(…), odnosząc się do wszystkich z macierzyńską łagodnością, zachowuje jednak nieustraszoną moc w wypadkach, kiedy, nawet za cenę męczeńskich tortur, trzeba wyrazić stanowczość decyzji w słowach:,, Non Licet – nie wolno’’(- Pius XII Summi Pontificatus p.74) szargać świętego Przybytku Pana Boga i Jego Syna w Najświętszym Sakramencie!- Jedyne co należy uczynić, to naśladując Jezusa Chrystusa , tak jak: „A Jezus wszedł do świątyni i wyrzucił wszystkich sprzedających i kupujących w świątyni; powywracał stoły zmieniających pieniądze oraz ławki tych, którzy sprzedawali gołębie. I rzekł do nich:<>.”(Mt 21; 12-13),( Mk 11; 15-18), (Łk 19; 45-46);oraz niesamowite (J 2; 13-22!!!) – bo…: „Jeśli do występnego powiem: „ Występny musi umrzeć” – a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi – to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego smierć obarczę ciebie. Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę.” (Ez 33;8-9)!!! Więc wołajmy głośno tak jak: „I wołali głośno: <>. Lecz niektórzy faryzeusze spośród tłumu rzekli do Niego:<> Odrzekł: <>. (Łk 19; 38-40), i na koniec … : „Jeżeli ktoś nie kocha Pana, niech będzie wyklęty. Maranatha. Łaska Pana Jezusa niech będzie z wami!” (1 Kor 16; 22-23) !!! Amen

  12. Ryvan said

    Gdyby Ksiadz prof. Cz. Bartnik choc przy okazji dyskusji nad Jego wlasnym felietonem zajrzal na WP to byc moze takie jak ten felietony ukazywalyby sie we wlasciwym czasie i moze z jakims skutkiem. Niestety Ksiadz Profesor i wydawca ND zachowawczo utrzymuja system hierarhiii sytuujac sie tam gdzie ich zdaniem byc powinni. Obrazowo wyglada to tak : Prezydent – profesorowie i dzienniki – forumowa tluszcza. Wiem, ze ani pracownicy ND ani Pan Profesor nie posiadaja dyplomow Politechnik ale racjonalne (powiedzmy logiczne) myslenie obowiazuje chocby w malym zakresie. Slusznie zauwazyli moi przedmowcy, ze te prawdy objawione tu dzisiaj, walkowane sa od lat na tym i innych forach. To najwyzszy czas (a tak naprawde juz po czasie) aby wreszcie zrozumiec, ze tylko pisaniem i to pisaniem nieudolnym kiedy opisuje sie tylko negatywne efekty czyichs dzialan, bez predykcji, ktora powinna cechowac intelektualiste – nie zbuduje sie podwalin Wolnej Polski. Czas najwyzszy by wreszcie sie zdecydowac, czy walcze o Polske czy tylko udaje wojownika. Dotyczy to zarowno Ksiedza Profesora jak i redakcji ND. Mam zatem dwa b. proste pytania:
    1/ czy Ksiadz Profesor zalatwi dostep do sal przykoscielnych dla umozliwienia pracy klubow dyskusyjnych?
    2/ czy Nasz Dziennik udzieli miejsca w wymiarze 1/20 objetosci dla piszacych volontariuszy, ktorym Polska jest
    Ojczyzna?. Jezeli odpowiedzi nie bedzie – no wlasnie jak powinnismy my tu na WP zareagowac?
    Wspomnialem o logice bowiem jest logicznym, ze Polacy musza miec jakas alternatywe wyborcza a nie ciagle ten sam szatanski kociolek z odpadkami okraglostolowej popijawy. Nalezy ulatwic (a przeciez mozliwosci sa) przebicie sie naszym rodzimym intelektualistom, ktorzy istnieja a ktorzy tej szansy nie posiadaja – sa niewidoczni bo i niewidzialna reka dobrze wie jak ich ukryc. Nie sa wazne tytuly profesorskie (nadane w wiekszosci w PRL i zwiazane z polityczna poprawnoscia) i nie bede tego tematu teraz walkowal; ale sa ludzie, ktorych zaangazowanie i spojrzenie na istniejacy stan rzeczy wskazuje, ze powinni stac sie widoczni dla ogolu spoleczenstwa. Idac tym tropem mozna zadac pytanie, co znaczy izolacja mediow Ojca Rydzyka od reszty swiata? Ksiadz Profesor pomija milczeniem wszystkie bledy Ojca Rydzyka, ktory wkladal lyzke do wielu talerzy w ktorych znajdowala sie zupa ze wspomnianego kotla i do tej chwili trzyma ja w ostatnim z nich. W kregu RM znajduje sie grupa ludzi, co do ktorych istnieje wiele zastrzezen jednak ciagle stanowia oni przyboczna gwardie Ojca. Ta szczelnosc nie przysparza zwolennikow bo oznacza, ze Ojciec Rydzyk juz intelektualistow mianowal. A znajduja sie tam Liberalowie oj znajduja i co Ksiadz Profesor na to?
    Odnosnie felietonu.
    We wstepie sluszne spostrzezenia jednak poczynione duzo za pozno. W czesci srodkowej wiele slusznych spostrzezen a miedzy innymi „Liberalizm zresztą niszczy całą Polskę – od gospodarki po kulturę, ale mimo to lud w większości wciąż popiera PO – jeśli sondaże nie są fabrykowane.” Ksiadz sie zastanawia czy sa fabrykowane czy nie a ja powiem, ze to nie ma znaczenia bo wiekszosc z nas wie, ze wiekszosc popiera i nie ma znaczenia gdyby nie popierala – bo jak Ksiadz Profesor uwaza ? lepiej by ta wiekszosc popierala Seniszyn. ,Bermana, Blizniakow czy wreszcie Walese, ktory nagle oddal czesc slawy Papiezowi a zawsze bylo, ze on „ wlasnemy recamy te komune obalil” – ale, ze katolik to ja do zdrowia w krotkim czasie doprowadzil. ….No i dalej jest nutka zalu, ze gnebia zacnego Prezydenta, ktory broni demokracji. Trodno zrozumiec rowniez o jakiej wschodniej polityce polskich wladz Ksiadz Profesor mowi. Czy polityka ta bylo jawne izolowanie sie od wspolpracy z Rosja , na czym natychmiast Niemcy ubili interes. Proponuje Ksiedzu Profesorowi zapomnienie o PIS-e i jego przywodcach, ktorzy majac w rekach cala wladze nie zalatwili nic dla Polski a przeciwnie jako negocjatorzy w sprawie Traktatu doprowadzili do tego co mamy w tej chwili i nad czym Ksiadz rozpacza. Niestety znani profesorowie z otoczenia Ojca Rydzyka ciagle nawoluja do popierania PIS. Na You Tube mielismy okazje zobaczyc reakcje Pana Kaminskiego na przemowienie anglika PE, ktory poruszyl sprawy, tak blesne dla Ksiedza Profesora i nas wszystkich. Pytam , kto hodowal kanalie i trzymal ja pod skrzydelkami? Szkoda wiecej slow ! Jezeli ktokolwiek bedzie probowal wmawiac, ze jednak np. Ojciec Rydzyk jako polityk nie wszystko moze powiedziec to odpowiem : polityka nie przynoszaca latami wynikow a wylacznie straty to G a nie polityka a jej autorowi powinien zostac postawiony szlaban. Nie znaczy to wcale, ze O. Dyrektor nie powinien prowadzic dzialalnosci gospodaeczej calego przedsiawziecia dla utrzymania bazy na ktorej wyroslaby nasza Normalna Wolna Ojczyzna.

  13. Swinoujscianin said

    Witam. Polecam do przeczytania artykuł: http://www.radiopielgrzym.pl/Krwia-ochrzczeni.html

  14. aga said

    Wet3
    Księdzu profesorowi nie tylko w jednym się pomyliło: jakichze to ‚wielkich korupcjonnikow ‚ podsłuchiwala PiS? Wielka szkoda ,ze nie większych /sic/ z zaprzyjaźnionej / vide media/ SLD.
    Panie Ryvan
    nic dodac nic ująć: PiS io więksi POzoranci i udawacze niz Pelo.Głosniej lamentują i krzyczą o swoim rzekomym patriotyzmie / chyba plemiennym/ a nic nie robią i nie zrobia.I tylko szkoda niektorych poczciwych i naiwnych słuchaczy RM.Rozszarpac chcą jak im ktos mowi niewygodną prawdę o ich ‚idolach’.Idolatria?
    p.s.
    niech Pan nie liczy na dostęp do salek w posoborowym ,modernistycznym :czytaj zeuropeizowanym KK.

  15. aga said

    http://www.bibula.com/?p=15937

  16. wet3 said

    @ Rysio
    Stuknij sie w dekiel, nie kompromituj sie i nie pisz glupot o 6 milionach Zydow !!!

  17. Lubomir said

    Współczuć naiwności rodakom, którzy sądzą, że niemiecki czy izraelski agent napisze sobie na czole ‚jestem agentem BND’, czy ‚jestem agentem Mosadu’ i przyzna się przed kamerami TV, że rujnował Polskę na polecenie centrali w Berlinie czy Tel Awiwie. Taki szuler nawet w chwili zdemaskowania go będzie udawał niewiniątko. Na renegatów znależli skuteczny lek Chińczycy. ‚Banda Czworga’ została surowo osądzona i Chiny po neutralizacji szkodników weszli na drogę przyśpieszonego rozwoju gospodarczego i technologicznego. Skoro imbecyle chcą majstrować nawet przy Konstytucji, można dla tych intelektualnych impotentów zmienić Kodeks Karny, by przestali uważać, że sabotaż gospodarczy nie podlega karze. Fisiowanie nie może być okolicznością łagodzącą dla zdrajców narodowych interesów.

  18. juz czas said

    ad.1 nie będzie mi obcy mówił co mam robić w swoim kraju
    ad.2 nie będe respektować chorych pomysłów na moje życie UE
    ad.3 precz łapy UE od tego co moje polskie
    ad.4 nie będzie mi rozkazywał obcy jak mam siedzieć przy stole, w co sie ubrać, ile mam ważyć, jak długo żyć, zdejmować krzyża z mojej ściany – łapy precz chora Unio Europejska – będe bronic tego co polskie, ratowac co polskie pozostało czas – poleje sie krew

  19. Marian Barański said

    Zgadzam się z przedmówcami,że ciągły lament ks. Bartnika niczego pozytywnego nie przynosi, tym bardziej ,ze nie nazwywa on wielu po imieniu. Ktoż to np. zapewniał Polakow,że UE nie zagraża ani naszej tożsamości ,ani niepodległości. Ano np. ksiądz prymas Glemp , ktory głósno mowil. że my się UE nie boimy iże pójdziemy z Bogiem na Zachód. Dziś, ani myśli sie tam wybrac. A ksiądz Małkowski , jedyny odważny spośród księzy/ co przypłacił utratą jakiegokolwiek przydziału/ publicznie powiedział,że gdyby Episkopat w Polsce chciał, to by Polska nie weszła do UE.Ale nie chciał i nie chciał tego również JPII. Ksiądz Bartnik zamiast ciągłego lamentu i dobrych rad dla innych , lepiej by zrobił, gdyby zorganizował nawet kilkunastoosobową grupę księży profesorów dla ratowania polskiego katolicyzmu i Polski , także dla ratowania RM . Moze do niego w jakiś sposób dojdą te słowa ?

  20. Andrej said

    Przed referendum zarówno ze strony wielu duchownych jak i świeckich euroentuzjastów karmiono Polaków zapewnieniami, że Polska w Unii ma misję ewangelizacji krajów starej Unii, wychodzi na to , że będziemy świadkami walki z ewangelią, którą zafunduje nam lewactwo brukselskie.

  21. Lucjan said

    To jest właśnie ta misja.

  22. rex said

    wet3 to ilu tak naprawde tych zydow wymordowano?

  23. Lucjan said

    O ile pamiętasz wypowiedzi Całej to liczba stanęła na 3 mln. Z niemieckich wykazów wynika że około 375 tys jak jeden z nich komunikował.
    6 mln to wymordowano polskich obywateli. Ale Polacy to goim, no i drugi rzut w jewrouni. Nikt tym faktem głowy sobie nie zawraca.

    MSWiA rozpoczęło sprzedaż polskiej ziemi.

  24. wet3 said

    @ Rex
    Prowokujesz? Za rewizjonistami przyjmuje sie mniej wiecej (i tak bardzo zawyzona liczbe!)
    od miliona do miliona i cwierc. Polskich katolikow zginelo wiecej niz trzy miliony.

  25. Bolek said

    JPII jeździł po całej Europie i namawiał kraje Europy środkowej i południowej do wejścia do ateistycznego kołchozu mimo że widział b. dobrze efekty masońskiej roboty. Czy za to nalezy mu sie beatyfikacja?

  26. Lucjan said

    JP II jeździł po Europie zamiast organizować życie gospodarcze w Starym Kraju. Ale gdyby nawet organizowałby i tak na nic, ponieważ krajanie postanowili masowo opuścić Ojczyznę, pomijając opozycję ekstremalną, i wybrali wolność na gotowym.
    Do kogo żal i o co? Do kogo pretensje?

    Trochę realizmu, by nie powiedzieć wstydu.

    A i dziś oprócz klangoru żadnego działania, jedynie destruktywne.
    Płacą za teki cuś czy jak?

  27. Lucjan said

    Jeżeli płacą rozumiem, głodem można upodlić człowieka do ostatecznych granic. Staję się taki głodzony kanibalem nawet politycznym.

  28. wet3 said

    @ Bolek
    A czego innego chcesz sie po Chazarze spodiewac?!

  29. Joe said

    Lucjan..”cuss” Ci nie leza emigranci.Ludzie emigrowali ,emigruja i beda emigrowac.Jest to zjawisko starsze niz wszyskie cywilizacje.
    My i tak jak na tych co 30-ci lat temu,opuscilismy Ojczyzne,bardziej
    przezywamy sprawy Polski,niz wielu tych co codziennie mijasz na ulicach polskich miast.
    Pozdrawiam Joe.

  30. Lucjan said

    Ależ Joe, nie mam nic przeciwko emigracji jak i samym Emigrantom.

    To że przeżywacie – i siła rzeczy tęsknicie – zdecydowanie bardziej od tubylców w kraju dziejące się sprawy, to też „zwyczajne dzieje”.

    Panie Dzieju, ale czy to daje podstawę do pitolenia?

  31. opornik said

    Ano właśnie – pitolisz człowieku już od dawna – ale ty jakiś inny czy – JAK MAM TO ROZUMIEĆ?!

  32. Lucjan said

    Jak chcesz oporniku, to bez znaczenia.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 192 obserwujących.

%d bloggers like this: