Z pamiętnika Donalda “Cudotwórcy”
Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2010-03-20
Czwartek, 11.03.2010 r.
Radek to prawdziwy tytan pracy. Cały czas pomaga Bronkowi w kampanii wyborczej. Organizuje spotkania w całej Polsce, załatwia debaty w telewizji… Ma dużo roboty, bo na dodatek ciągle kieruje Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Wymyślił fajną rzecz. Stanowiska w ambasadach UE trzeba obsadzać według klucza geograficznego! Wtedy mielibyśmy swoich ambasadorów np. na Białorusi, a nie w jakimś Pakistanie. Radek ma dobre kontakty na całym świecie i na pewno udałoby mu się wszystkie nasze sprawy załatwić na spotkaniu unijnych ministrów w Kordobie… Tyle że w tym samym czasie zaplanował sobie spotkanie z naszą partyjną młodzieżówką, no i do Kordoby pojechać nie mógł. Pakistan też nie byłby taki zły.
Piątek, 12.03.2010 r.
Rozmawiałem z Julią. Tyle razy już mówiła, że udało jej się zwalczyć korupcję, więc zacząłem się obawiać, czy czasem nie szuka sobie jakiejś nowej pracy. Na razie nie ma takich planów. To byłaby dla rządu wielka strata! Mało kto umie tak jak ona opowiadać dziennikarzom o pracy naszych ministrów i ich asystentów. No i pisze fajne raporty. Najbardziej spodobał mi się ten opisujący, jak Radek używał służbowych kart płatniczych. W poprzednim rządzie to były afery! Szkoda tylko, że nie możemy tego raportu pokazać mediom. To byłoby nieprzyzwoite… W końcu Radek jest teraz w naszej drużynie.
Sobota, 13.03.2010 r.
Debata w mediach to był świetny pomysł. Szef PKW musi tylko wytłumaczyć dziennikarzom, że debata prawyborcza nie wiąże się w żaden sposób z wyborami. Chłopaki od pijaru napisali już Bronkowi parę nowych wierszyków i przygotowali fajne hasło wyborcze: “Bronek kandydatem polskich miast i wsi!”. Teraz najważniejszy będzie Radek. Powinien się jeszcze trochę skompromitować. Porozsyłał maile z jakimiś głupimi tekstami: “Zabierz babci login”, czy coś w tym stylu. Za parę dni ma za wszystko przeprosić! To jest twardy aktor, a nie jakiś mazgaj, który popłakuje w kącie. Odegra swoją rolę do końca. Już teraz Bronek sporo mu zawdzięcza…
Niedziela, 14.03.2010 r.
Dzwoniła Angela. Pytała, czy nie chcemy wejść do strefy. To byłby dopiero sukces! Niedługo może się tam dla nas zwolnić miejsce po Grekach. Angela ma z nimi sporo kłopotów. Oni myśleli, że z przyjęcia euro będą mieli same korzyści! Teraz burzą się i strajkują, bo Angela chce im obniżać pensje i podnieść podatek VAT z 19 do 21 procent! U nas na szczęście ludzie są spokojniejsi. Mają VAT wyższy niż Grecy, a ciągle nas popierają i się cieszą, kiedy im opowiadamy o niskich podatkach, dobrze zarabiających pielęgniarkach i uśmiechniętych emerytach, nauczycielach i policjantach.
Poniedziałek, 15.03.2010 r.
Mam y 59 procent poparcia w sondażach! I chyba nic w tym dziwnego. Ludzie widzą, co się dzieje na całym świecie. Grecja, Litwa… wszędzie kryzys! To samo w Niemczech! Zarobki Niemców były w 2009 roku niższe niż rok wcześniej! A u nas? Jean-Vincent, czyli nasz “Jacek” z Ministerstwa Finansów, mówi, że sytuacja jest imponująca. Rosną wynagrodzenia, renty, emerytury, rośnie PKB… Ani śladu kryzysu! Po dwóch miesiącach tego roku nawet deficyt budżetowy wzrósł nam do 16,9 miliarda złotych. To jest dopiero rekord! Który z wcześniejszych rządów miał taki wynik?
Wtorek, 16.03.2010 r.
Udało się! Mamy Ewę! Tę pielęgniarkę ze Skarżyska-Kamiennej. Chłopaki od pijaru mówią, że to właśnie z nią rozmawiałem jeszcze przed wyborami, gdy się martwiłem, iż pielęgniarki tak mało zarabiają. Wydawało mi się, że rozmawiałem tylko z naszą Ewą z Ministerstwa Zdrowia… Ale nie mogłem o tym mówić dziennikarzom, bo nasza Ewa nie mieszka w Skarżysku i zarabia dziesięć razy więcej niż opowiadałem w programach wyborczych. Szkoda. Gdyby to była ona, to moglibyśmy, przeliczając jej wypłatę, łatwo udowodnić pielęgniarkom, jak bardzo im się w ostatnich latach poprawiło…
Środa, 17.03.2010 r.
Ambasady UE w Pakistanie nie dostaniemy! Radek nie miał czasu lecieć do Kordoby i liczył się z tym, że ambasady w Mińsku nie uda się nam zdobyć, ale ten Pakistan miał być według niego zapewniony. Nawet w wywiadach mówił, że rozmawiał z szefową unijnej dyplomacji i możemy obsadzić ambasadę w Pakistanie, kiedy chcemy. Potem się okazało, iż chyba coś źle zrozumiał, bo Kathy mówiła mu, że może sobie tam obsadzać polską ambasadę, ale nie unijną! Jurek z Parlamentu Europejskiego pocieszył Radka, że on też czasem nie rozumie, co do niego mówią po angielsku… Może jak Bronek wygra w wyborach, to zaraz załatwi Radkowi jakąś unijną posadę na Jamajce?
Piotr Tomczyk
Rys. Artur Żukow



Polak z Kresow powiedział/a
POdaję link do zdjęcia rodzinnego dziadka her Thuzka w “PSZ”, wypisz wymaluj Donek, ten sam wzrok, ten sam pewnie charakter, POnieważ to dziedziczy się, w genach. Oglądnijcie i oceńcie sami.-http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Bundesarchiv_Bild_101I-380-0069-37,_Polen,_Verhaftung_von_Juden,_SD-M%C3%A4nner.jpg
Guła, Idziemy... powiedział/a
Gula dla lepszego samopoczucia z danych ogłupiających owieczki wyciągnął średnią ale musi przyznać się ze samopoczucia sobie nie poprawił ponieważ jest ta średnia wysoko, wysoko ponad Rysami
“DP”: Mamy 3 biliony zł długu, nasze wnuki będą bankrutami
tm, PAP
2009-11-26, ostatnia aktualizacja 2009-11-26 07:42
Przeciętny Polak ma na dzisiaj do zapłaty 70-80 tys. zł za długi, jakie zaciągnęło nasze państwo, a nie około 18 tys. zł – jak wynika z oficjalnych statystyk, pokazujących przecież i tak bardzo duży poziom zadłużenia – twierdzi Paweł Dobrowolski, ekspert z Instytutu Sobieskiego, autor raportu “Wysokość długu publicznego Polski”.
Pokazuje on, przedstawiając konkretne wyliczenia i analizy, że faktyczny dług publiczny Polski wynosi nie około 50 proc. wartości rocznego PKB – jak się powszechnie podaje – ale dobrze ponad 200, a może nawet 300 proc. PKB. Oznacza to np., że 4-osobowa rodzina ma teraz do spłaty około 300 tys. zł za zobowiązania państwa – pisze “Dziennik Polski”.
Przeliczając na całą RP, nasze państwo ma nie około 650 mld zł długu (PKB Polski to ok. 1,3 biliona zł), ale około 3 biliony! Jeszcze gorszą wiadomością jest, że dług stale narasta. – Konsekwencją tego będzie, że najwięcej do spłacenia będą mieli Polacy, którzy jeszcze się nie narodzili oraz dzieci i młodzież – podkreśla Dobrowolski. Tę czarną prognozę podziela dr Mariusz Andrzejewski z Katedry Rachunkowości Finansowej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz Andrzej Sadowski, ekonomista, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha.
- Naturalnie, że dług państwa jest o wiele, wiele wyższy niż podawany oficjalnie. Tego jednak, jaka jest jego prawdziwa wysokość, nie można niestety ustalić, bo w Polsce nie przeprowadzono reformy finansów publicznych. Z tego powodu wszelkie wyliczenia muszą być szacunkowe – twierdzi Sadowski. Krytykuje on rząd, który zadłuża państwo nie tylko dlatego, że z powodów politycznych dokłada grube miliardy do emerytur branżowych, mundurowych, sędziowskich, prokuratorskich czy do KRUS, ale nie potrafi uporać się np. z tak banalnym problemem jak Ochotnicze Hufce Pracy.
- Łożenie na OHP – w 20 lat po upadku komunizmu – też przyczynia się do zadłużania państwa, a podobnych kosztownych patologii mamy mnóstwo – podkreśla wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha.
Dr Andrzejewski nie zna raportu Instytutu Sobieskiego. Wątpi jednak, by istniała aż tak duża różnica pomiędzy danymi oficjalnymi a wyliczeniami jego autora. Przyznaje jednak, że jeśli nie poprawi się dzietność w Polsce (na 27 krajów UE zajmujemy 26 miejsce pod względem liczby urodzeń), to grozi nam potężne zadłużenie państwa. By utrzymać coraz większą rzeszę emerytów, będzie musiało systematycznie zadłużać się.
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,7296604,_DP___Mamy_3_biliony_zl_dlugu__nasze_wnuki_beda_bankrutami.html
Guła, Idziemy... powiedział/a
Gdyby nie tańce z gwiazdami to pewnie byłoby komu odzyskać choć część zadość uczynienia obywatelom polskim. Boć przecież nasze dla nas nie mają z bieżących dochodów.
” Skuteczny nacisk Izraela – Niemcy jednak wypłacą dodatkowe renty Żydom pracującym w gettach
Aktualizacja: 2010-03-20 2:50 am
Związek Niemieckich Ubezpieczycieli po wieloletnich kłótniach i po interwencji rządu izraelskiego zgodził się w końcu jeszcze raz przejrzeć i rozpatrzyć wszystkie wnioski dotyczące przyznania Żydom pracującym w czasie wojny w gettach dodatków do rent i emerytur. Do tej pory niemieckie firmy ubezpieczeniowe lekceważyły nie tylko obietnice składane Żydom przez kanclerz Angelę Merkel, lecz także wyrok Federalnego Sądu Socjalnego.
Niemieccy ubezpieczyciele odrzucali prawie wszystkie wnioski pracujących w gettach Żydów o dodatkowe renty z tytułu pracy świadczonej na rzecz III Rzeszy. Od osób starających się o emeryturę na mocy ustawy wymagano na przykład udowodnienia, że świadczyły one pracę dobrowolnie, co ze względu na brak jakichkolwiek dokumentów było prawie niemożliwe. Ponadto nie przyjmowano wniosków, jeżeli Żydzi otrzymywali za pracę żywność i ubrania – wtedy niemieckie ubezpieczalnie potraktowały to jako pracę przymusową, a z tego tytułu nie należy się renta, ale odszkodowanie, które zostało już wypłacone przez Fundację “Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość”.
Federalny Sąd Socjalny w Kassel zadecydował jednak 2 czerwca ubiegłego roku, że za każdą pracę (także tą za jedzenie i ubranie) na rzecz III Rzeszy, świadczoną przez osoby więzione w gettach w czasie II wojny światowej, należy się niemiecki dodatek do renty. Sędziowie uznali poza tym, że cały system przyznawania rent musi zostać zdecydowanie uproszczony wobec żydowskich ofiar, a ewentualne kwoty i jakiekolwiek otrzymywane w getcie wynagrodzenie nawet materialne, nie może mieć wpływu na decyzję o dzisiejszym przyznaniu renty. Media niemieckie są przekonane, że olbrzymi wpływ na weryfikację poprzedniej negatywnej decyzji niemieckich ubezpieczycieli miała interwencja izraelskiego rządu u kanclerz Merkel.
Warto przypomnieć, że w podobnej sytuacji niemiecki rząd zdecydowanie odmówił wypłaty świadczeń Polakom. Pod koniec 2007 roku berlińska kancelaria mecenasa Stefana Hambury w imieniu Związku Byłych Więźniów Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych przesłała do federalnego ministerstwa finansów wniosek o przyznanie dawnym polskim więźniom jako osobom pokrzywdzonym przez III Rzeszę dopłat do rent i emerytur. Adwokaci w imieniu około 16 tys. żyjących wtedy jeszcze w Polsce ofiar nazizmu, przetrzymywanych w niemieckich obozach i więzieniach, zażądali od rządu niemieckiego miesięcznej dopłaty do ich rent i emerytur, zwanej w Niemczech Pflegegeld, czyli dodatku pielęgnacyjnego w wysokości 410 euro. Niemiecki rząd bardzo szybko odmówił wypłacania jakichkolwiek pieniędzy. Federalne ministerstwo finansów w Berlinie odpowiedziało wtedy, że nie przewiduje żadnych dodatkowych wypłat dla tej grupy poszkodowanych, ponieważ jakoby dostali oni już pieniądze poprzez Fundację “Polsko-Niemieckie Pojednanie”. Problem polega jednak na tym, że fundacja wypłacała jednorazowe odszkodowania, a we wniosku polscy poszkodowani przez III Rzeszę domagali się comiesięcznych dopłat, których pewnie w odróżnieniu od Żydów nigdy nie otrzymają.
Waldemar Maszewski, Hamburg”
Bibuła.com
…………..
“Niemcy i Rosjanie rabowali, Polacy wypłacą odszkodowania
Aktualizacja: 2009-06-29 9:53 pm
Władysław Bartoszewski zapewnia, że polski rząd pracuje nad przepisami prawnymi, które pozwoliłyby zrekompensować dawnym właścicielom utracone wskutek działań władz komunistycznych oraz niemieckiego okupanta majątki
- Obecny rząd pracuje nad formą rozwiązań prawnych, aby zrekompensować własność, która została utracona wskutek działań władz komunistycznych oraz niemieckiego okupanta – poinformował minister w kancelarii premiera Władysław Bartoszewski, przewodniczący polskiej delegacji podczas konferencji na temat restytucji mienia w Pradze. Regulacja ma dotyczyć wszystkich pokrzywdzonych, także tych przebywających za granicą. Wcześniej Yuli Edelstein, izraelski minister informacji, wezwał wszystkie kraje do jak najszybszego stworzenia specjalnego funduszu, który miałby zasilać ofiary holokaustu.
- Holokaust był nie tylko największym ludobójstwem w historii świata, lecz również największym złodziejstwem w dziejach ludzkiej własności – grzmiał Stuart E. Eizenstat, były ambasador USA przy UE, dodając, że w ciągu pięćdziesięcioletniego okresu powojennego zaniechano wysiłków w celu zadośćuczynienia ofiarom holokaustu z wyjątkiem Niemiec, które wypłaciły odszkodowania. Jego zdaniem, Niemcy najlepiej ze wszystkich krajów wywiązały się z rozliczenia z wojenną przeszłością. Eizenstat powtórzył wczoraj, iż jest niedopuszczalne, aby ofiary holokaustu, które tak wiele wycierpiały, kończyły swoje życie w tak trudnych warunkach. W wywiadzie udzielonym czeskiemu dziennikowi “Mlada Fronta Dnes” powtórzył swoje słowa z konferencji, że udzielona ocalałym z holokaustu pomoc była niewystarczająca. Jednocześnie wezwał polski rząd do zwrotu prywatnych nieruchomości, które przed II wojną światową należały do Żydów. – Bez otwarcia archiwów nie możemy zrealizować założeń przyjętych na konferencji w Waszyngtonie – zaznaczył podczas wczorajszej sesji. Pracami archiwalnymi oraz edukacją ma się zająć specjalnie stworzony w tym celu instytut w czeskim Terezinie. Powstanie on na terenie dawnego niemieckiego obozu koncentracyjnego.
Eizenstat wezwał Unię Europejską, aby wypracowała “lepsze warunki dla ocalonych z holokaustu” oraz przygotowała program edukacyjny mówiący o shoah. Wcześniej przedstawiciele UE, w tym czeski minister spraw zagranicznych Jan Kohout, podpisali deklarację memorandum przygotowaną przez czeską prezydencję i Komisję Europejską zakładającą stworzenie unijnego programu instruującego, jak należy uczyć o shoah i zapowiadającego walkę z antysemityzmem, rasizmem i ksenofobią. Nie zaniedbano przy tym, zgodnie z nurtem funkcjonującej na unijnych salonach propagandy, wymienienia homoseksualistów jako ofiar nazistowskiego reżimu, ale już stwierdzenie o “polskich ofiarach” wojny nie przeszło przez usta unijnych oficjeli.
Wysiłki zebranych, aby zadośćuczynić roszczeniom społeczności żydowskich, nie usatysfakcjonowały jednak wszystkich uczestników konferencji w Pradze. TomásĄ Kraus z czeskiej Federacji Społeczności Żydowskich nie wierzy w szybkie załatwienie tej sprawy.
Gra o wielkie pieniądze
Yuli Edelstein, izraelski minister informacji, wezwał wszystkie kraje do jak najszybszego stworzenia specjalnego funduszu, który miałby zasilać ofiary holokaustu. – To, co należało do Żydów, powinno do nich powrócić – oświadczył, domagając się zwrotu własności żydowskiej, niezależnie od tego, czy posiadała ona spadkobierców. Należy przypomnieć, że zgodnie z obowiązującym w wielu krajach prawem, własność nieposiadająca spadkobierców automatycznie przechodzi na własność Skarbu Państwa.
29 mln euro przeznaczył na specjalny fundusz kompensacyjny słowacki rząd. Zdecydował też o wypłaceniu ekwiwalentu wartości utraconych przez Żydów nieruchomości. Opracował również specjalną listę przedsiębiorstw, które zostały przejęte od ludności żydowskiej. – Walka z antysemityzmem nie powinna ustawać – mówił jeden z członków słowackiej delegacji, przemawiający w zastępstwie wicepremiera DusĄana CĄaplovicĄa. Wicepremier Słowacji, a zarazem przewodniczący słowackiej delegacji na konferencji poświęconej mieniu utraconemu przez ludność żydowską w okresie holokaustu został zmuszony opuścić praskie obrady i powrócić do Bratysławy ze względu na napięcia i protesty w kraju. Słowaccy rolnicy zorganizowali blokady dróg, protestując przeciwko niskim cenom mleka.
- Obecny rząd pracuje nad formą rozwiązań prawnych, aby zrekompensować własność, która została utracona wskutek działań władz komunistycznych oraz niemieckiego okupanta – poinformował przewodniczący polskiej delegacji Władysław Bartoszewski. Regulacja ma dotyczyć wszystkich pokrzywdzonych, także tych przebywających za granicą. – Młoda polska demokracja czuje się zobowiązana do zadośćuczynienia krzywdom spowodowanym przez proces nacjonalizacji – dodał. Zauważył, iż Polska zwróciła część własności “istotną dla judaizmu” i proces ten trwa nadal. Jednocześnie przypomniał, że “Polska była pierwszą i największą ofiarą eksterminacyjnej polityki niemieckiej III Rzeszy”. Podkreślał, że mordowani Żydzi byli obywatelami Polski. – Nie należy jednak zapominać o tym, że podczas okupacji Niemcy mordowali polską inteligencję, działaczy politycznych, duchownych i zwykłych obywateli. Polacy mają prawo domagać się ich upamiętnienia – oświadczył. – My, Polacy, nigdy nie stworzyliśmy rządu kolaboracyjnego, jak uczyniły to niektóre inne kraje, nie stworzyliśmy polskiej formacji wspólnie z SS. Tylko w Polsce za pomoc Żydom groziła kara śmierci. Całe polskie rodziny były mordowane za pomoc Żydom – mówił. Zaapelował przy tym o wsparcie finansowe dla prac konserwatorskich w muzeum Auschwitz-Birkenau, ponieważ polski rząd nie jest w stanie samodzielnie ich sfinansować. Również reprezentujący niemiecką delegację Benedikt Haller zwrócił uwagę, że mówiąc o holokauście, nie należy mówić jedynie o ofiarach żydowskich, lecz również innych narodowościach, których przedstawiciele zostali wymordowani.
Anna Wiejak, Praga”
Bibuła.com
Lubomir powiedział/a
Agenci pracujący na rzecz IV Rzeszy?. Wygląda na to, że pojęcia ‘IV Rzesza’ czy ‘Niemiecka Europa’ przestają być pojęciami abstrakcyjnymi lub stworzonymi przez literatów tej miary co m.in. Ladislas Farago. ‘Wielkie Niemcy’ też kreowali nie ‘etniczni Deutsche’ ale głównie Austriacy, tacy jak Hitler, Himmler, Mueller i m.in. Globocnik. Zatem kolejny wariat, nieetniczny Niemiec może mieć również podobne ambicje. Przecież w Stasi było mnóstwo agentów spoza Saksonii, Brandenburgii i Pomorza Przedniego. BND jedynie ich wessała.
Polak z Kresow powiedział/a
Ja zainwestowałem w super drukarkę, ona mi się, spłaca.Zrobiłem dzisiaj 100 zdjęć dziadka “naszego” Fuhrera, sprzedaję zdjęcia portretowe po 10 zł, tu na Śląsku Opolskim, idą jak woda wśród autochtonów, traktują je jak relikwię swego rodzaju w miejscowościach z niemieckimi nazwami. Niezły mam byznes, geszeft, tak po żydowsku co????1000 zl. w kieszeni, na czysto po odliczeniu kosztów papieru i tuszu gdzieś z 800 zł bez POdatku.!!!!. Podaję link do geszeftu-http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Bundesarchiv_Bild_101I-380-0069-37,_Polen,_Verhaftung_von_Juden,_SD-M%C3%A4nner.jpg
Lubomir powiedział/a
Re:Polak z Kresów. Śląsk Opolski regermanizują posiadacze legitymacji NSDAP, ich synowie i wnuczkowie. Z kolei na Litwie trwa szaleńcza lituanizacja odwiecznie polskich skupisk. Pełniący role polskich przywódców ciągle nie dostrzegają problemu. Zatem albo reprezentują antypolskie lobby albo są intelektualnymi impotentami. Tymczasem rośnie popularność nowego Hitlera, szefa NPD Udo Voigta. Pewnie i on poprze antypolskich rasistów na Litwie. Przy tym całym klimacie rewanżyzmu wciąż rosną nakłady Bundesregierung na Bundeswehrę, Bundesmarine i Luftwaffe. To musi budzić niepokój wśród Polaków.
Lech Alex Bajan powiedział/a
Nieprzytomnie PO i Tusk zasłuchaną młodzież rewelacjami odnośnie wprowadzenia euro w Polsce
Doctor No powiedział/a
Czy narodowy socjalizm pod społecznymi auspicjami ideii K. Wojtyły ma odpowiedź na codzienne problemy Polaków? Zobacz program na: http://www.nsppp.bloog.pl Doktor A. Nowak