Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

O której naprawdę zginął prezydent Lech Kaczyński?

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2010-04-24

8.36. Taką godzinę tragedii w korespondencji ze Smoleńska podał 0 8.40 Wiktor Bater, dziennikarz Polsat News. Podobnie – gazety amerykańskie i portale rosyjskie. Tymczasem według oficjalnych doniesień katastrofa nastąpiła o 8.56, a więc 20 minut później. Skąd ta różnica w czasie? Co się mogło wydarzyć przez 20 minut na miejscu tragedii? Dlaczego polscy śledczy nie podjęli tego wątku w postępowaniu? Dlaczego milczą o tym media?
 
Przypomnijmy co się wydarzyło bezpośrednio przed tragedią. Prezydent Lech Kaczyński o 8.20 dzwoni do brata Jarosława. Mówi, że samolot zgodnie z planem wyląduje za kilkanaście minut. Prezydent o czasie lądowania informację ma od pilota. O 8.20 według oficjalnej wersji Tu- 154M miał opuścić przestrzeń białoruską, a o 8:40 pojawić się nad lotniskiem w Smoleńsku. Jest to dziwne, bo od granicy do Smoleńska jest tylko 60 km, co daje średnią prędkość tego odcinka rzędu 180 km/h. Jeżeli dodamy do tego informację, że samolot zrobił tylko jeden krąg, to powstaje pytanie co działo się przez 16 brakujących minut?
 
Wyjaśnienia również wymaga obecność nad lotniskiem w Smoleńsku tuż przed katastrofą tajemniczego samolotu Ił- 76, który odleciał po wykonaniu czterech podejść do lądowania. Narzuca się pytanie czy nie była to symulacja zamachu, po której samolot zniknął. Taką hipotezę przedstawia m.in. „The European Union Times”.
 
Kolejna zagadka dotyczy braku karetek pogotowia. Według bezpośredniej relacji TVP INFO karetek nie wezwano, bo nie było kogo ratować. Skąd wzięła się ta pewność?
Pytań dotyczących katastrofy jest o wiele więcej (opisaliśmy je obszernie w tekście „Długie ręce FSB?). Wszystkie wątpliwości, w tym brak karetek (niewygodni świadkowie?), uprawdopodobniają tezę o udziale osób trzecich, specjalnego komanda FSB, które wymordowało ocalałych pasażerów samolotu prezydenckiego. Sugeruje to amatorski film nakręcony na lotnisku pod Smoleńskiem tuż po tragedii, którego autor prawdopodobnie został zabity w Kijowie.
Na filmie wyraźnie słychać pojedyncze strzały w kilkusekundowych odstępach. Autentyczność filmu, jak zapewniali polscy prokuratorzy, miała zostać zbadana do 22 kwietnia. Termin nie został dotrzymany, mało tego – co znamienne – badaniem autentyczności zajmuje się strona rosyjska. Zważywszy, że dźwięk strzałów jest charakterystyczny dla pistoletu makarow używanego przez służby specjalne Rosji, wyjaśnienia tej sprawy pewnie nie poznamy nigdy.
23 kwietnia szef prokuratury wojskowej płk Krzysztof Parulski oznajmił, że odnalezione zostały wszystkie pistolety należące do funkcjonariuszy BOR, brakowało natomiast kilku magazynków- które zdaniem Parulskiego- mogły wybuchnąć podczas pożaru samolotu. Tyle tylko że jest zasadnicza różnica pomiędzy serią wybuchających nabojów, a pojedynczymi strzałami słyszanymi na filmie.
 
Kolejna niejasność. Ciała pilotów oraz szefów poszczególnych rodzajów sił zbrojnych zostały rozpoznane dopiero jako jedne z ostatnich na podstawie badań DNA. Gdyby przyjąć tezę, że był to zamach należałoby zadać pytanie dlaczego akurat te ciała zostały tak zmasakrowane? Czy może to oznaczać , że w przypadku przeżycia wojskowi byli przesłuchiwani, a następnie zgładzeni? Tym bardziej, że według niektórych źródeł FSB po katastrofie weszło w posiadanie tajnych danych dotyczących tak Polski, jak i NATO. Rosjanie dopiero po tygodniu zwrócili satelitarny telefon prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Mieli więc dostatecznie dużo czasu na zapoznanie się z jego danymi. Nieznany również pozostaje los laptopa gen. Gągora, który miał wkrótce zostać szefem wojsk NATO i posiadał dostęp do wszystkich informacji Sojuszu oznaczonych jako „top secret”. Nie wiadomo też co stało się z ksiązką kodową samolotu, czy zginęła, czy przechwycili ją Rosjanie. Te pytania są o tyle zasadne, że strona rosyjska bez nadzoru polskich władz prowadzi śledztwo, a dowody traktuje jako swoją własność, udostępniając Warszawie to co uzna za stosowne, i zgodnie z zapowiedziami, dotyczyć to będzie także treści zapisów czarnych skrzynek. Dzieje się tak z pełnym przyzwoleniem rządu. Strona polska od początku mogła bowiem samodzielnie badać przyczynę katastrofy do czego postawy prawne stwarzała konwencja chicagowska o ruchu lotniczym z 1944 r. oraz polskie wewnętrzne przepisy dopuszczające prace komisji badające wypadki lotnicze. Konwencja chicagowska przewiduje (p. 5 zał. 13), że państwo na terenie którego doszło do wypadku może przekazać w całości lub części prowadzenia badania innemu państwu na podstawie dwustronnej umowy i ugody.
Rząd Tuska z tej możliwości nie skorzystał. Dlaczego wolał śledztwo rosyjskie?
 
O ile tzw. opiniotwórcze media w Polsce ewentualne rosyjskie sprawstwo zamachu traktują jako temat tabu, to zagranica uznaje ją za najbardziej prawdopodobną hipotezę. W poprzednim tekście informowaliśmy o wewnętrznym śledztwie prowadzonym w NATO w kwestii zamachu na prezydenta RP.
Z kolei Siergiej Mielnikoff, związany z amerykańskim wywiadem wojskowym, prowadzący portal Gulag, podkreśla, że proszące o zachowanie anonimowości amerykańskie źródła wywiadowcze potwierdziły mu, iż FSB zabiło Polaków, którzy przeżyli katastrofę TU 154M. Mielnikoff nie jest ignorantem w dziedzinie służb specjalnych. Od wielu lat powiązany jest z amerykańskim wywiadem wojskowym. Na początku pierestrojki uczestniczył w kilkunastu tajnych misjach Kropkę nad „i” kładzie „The European Union Times” stwierdzający wręcz, iż „Rosja chcąc wyeliminować wpływy amerykańskie w Polsce zlikwidowała prezydenta Kaczyńskiego”. Gazeta podkreśla, że zakończona sukcesem likwidacja Głowy Państwa i dojście do władzy marszałka sejmu Bronisława Komorowskiego będzie korzystne dla Moskwy.
Julia M. Jaskólska
Piotr Jakucki

http://piotrjakucki.salon24.pl
i
http://juliamariajaskolska.salon24.pl/

Odpowiedzi: 57 to “O której naprawdę zginął prezydent Lech Kaczyński?”

  1. Vol powiedział/a

    Wyjasnienie tych brakujacych 20-tu (8:56 – 8:36) minut moze sie okazac bardzo proste. Godzina 8:56 nie jest „oficjalnym” czasem, bo protokolu komisji, nawet wstepnego jeszcze brak. Czas ten pojawil sie, wg. tego co przegladalem, po raz pierwszy w rosyjskim dzienniku TV o 12:00 czasu moskiewskiego. Nie wykluczone, ze tak brzmial meldunek gaencyjny, przejety prawem rozpedu przez kolejne agencje i cytowany byl w kolejnych relacjach. Pasowalo to do w miedzyczasie nieaktualnej teori o krazeniu nad lotniskiem, lub nieudanych probach podejscia do ladowania. Podany przez p. Batera czas jest jak najbardziej prawdopodobny. Maszyna wystartowala z Wa-wy o 07:23 (spozniona zreszta), wg. rosyjskich agencji weszla w rosyjska przestrzen powietrzna o 08:22. Zejscie z pulapu podroznego, podejscie do ladowania 08:36 plus ew. 2-3 min. Cala reszta jest zbiorem przypuszczen ktorym mozna przedstawic inne teorie. Ciala pary prezydenckiej i osob siedzacych w salonkach mogly lepiej sie zachowac, niz ciala osob siedzacych na zbiornikach paliwa. Te sa w Tu154 w skrzydlach i pod kabina pomiedzy skrzedlami.
    ” … FSB zabiło Polaków, którzy przeżyli katastrofę …” troche malo prawdopodobne by w epoce gdy kazde dziecko i co piaty dorosly ma komorke z kamera ktos sobie na cos takiego pozwolil. Prosciej bylo zorganizowac zamach „afganskich muhadzedinow”. Mnostwo przygotowan, a odrobina sloneczka i caly plan wzial by w leb.
    Zreszta nawet Stalin wywozil swoje ofiary w lasy, a nie egzekutowal przed obiektywami.

  2. Guła powiedział/a

    A ileż tego paliwa mogło wyciec, po oderwaniu skrzydła. Być może całe paliwo o ile, a tak zakładam że jest, wszystkie zbiorniki są połączone. Jeżeli nie są połączone, to i tak połowę paliwa powinno wyparować.

  3. Vol powiedział/a

    @ Gula
    Ah, co powiedziec; nie sa polaczone, chocby z tego powodu by sie niekontrolowanie pomiedzy zbiornikami nie przelewalo. Przy ladowaniu mial ok. 11 ton kerozyny, a ktorych z szesciu zbiornikow nie wiadomo.

  4. Guła powiedział/a

    Eeee tam, muszą być połączone jakimś systemem, tyle tylko że kontrolowane automatykom. Jakiś system zaworów zwrotnych i jeden mechanik samolotowy wie czym jeszcze. Oprócz konstruktorów.
    Bo niby w niepełnym zbiorniku nie przelewa się, z jednej strony na drugą zbiornika? Więc panuje w tych zbiornikach pewnie jakieś nadciśnienia które uniemożliwia harce paliwu.

    A ileż to trza by było wlewów paliwa i czujników zużycia itd, wiec nie rób pan sobie panie technik jaj z technika.

    Wiadomo ze zatankował 19,5 tony przed odlotem. Zużył około 6 ton przez godzinę lotu, to znaczy, skoro pan twierdzisz że w zbiornikach miał 11 ton w trakcie uderzenia o ziemię, że jednak stracił około 3,5 tony.
    O tyle ognia mniej.

  5. Guła powiedział/a

    No może dwie i pół tony ;)

  6. Guła powiedział/a

    Zakładając oczywiście że nie uległ uszkodzeniu system połączeń zbiorników a panujące w nich nadciśnienie nie wypchnęło całego zapasu paliwa. Wystarczyła by chwila moment. Tak sądzę.

  7. Zrozpaczony powiedział/a

    Tragedia w Smolensku 10 kwietnia 2010 roku to SPISEK tych anty-polskich bandziorów:

    Kara śmierci dla bandyty Donalda Tuska to zamała kara !

    Kara śmierci dla bandyty Bogdana Klicha to zamała kara !

    Kara śmierci dla bandyty Mariana Janickiego „szefa Biura Ochrony Rzadu” to zamała kara !

    Kara śmierci dla bandyty Jerzego Millera w randze „Ministra Spraw Wewnetrznych i Administracji” to zamała kara !

    To ci bandyci razem z bandycka ganksterska mafia PO są winni śmierci Prezydenta, Generałow i pozostałych osób prezydenckiego samolotu !

  8. Guła powiedział/a

    W ramach uzupełnienia.

    Mam na myśli system instalacji przy pomocy której napełnia się zbiorniki. A wlew tego system znajduje się właśnie w lewym skrzydle samolotu. Po utracie tegoż skrzydła samolot wpada w beczkę, biorąc pod uwagę ostatnią animację na piloci.net.pl, no i ciśnienie, wcale pokaźne boć ujarzmiając tyle ton paliwa w zbiornikach paliwa, wypycha tę kerozyne migiem w przestrzeń.

  9. Lubomir powiedział/a

    Śmierć polskich generałów w ‘Katyniu Bis’ dziwnie wpisuje się w plan NATO-owski mówiący o konieczności likwidacji 15-tu etatów generalskich. Czyżby jak zwykle było to ‘wyście przed szereg’?. Kto inspiruje tego typu redukcje – FSB, BND {zwolennik europejskich sił zbrojnych} czy może wszędobylski Mosad?. Przecież ta inicjatywa uderza w bezpieczeństwo państw europejskich i amerykańskich, uczestniczących w międzykontynentalnym pakcie wojskowym.

  10. Historyk powiedział/a

    Za całosciowe logistyczne, techniczne i od strony bezpieczeństwa za przygotowanie misji Prezydenta i Prezydenskiego samolotu do Katynia był i jest odpowiedzialny gen.bryg. Marian JANICKI – Szef Biura Ochrony Rzadu(BOR), który podlega pod Jerzego Millera czyli Ministra Spraw Wewnetrznych i Administracji.

    Ten kłamca i mściwiec Tusk i jego banda ganksterów oszustów-złodzeji nazywana „rządem” potraktowali misje Prezydenta do Katynia, jak jakąś prywatną nie potrzebną podróż Prezydenta.

    Dlatego BOR i służby, które podlegaja też pod Bogdana Klicha – ministra obrony narodowej potraktowały całkowicie „po maceszemu” misje prezydenta i wyglada na to, że CELOWO nie zabespieczyli tej misji od strony bezpieczenstwa, o czym ruskie wiedzieli, wiec capy przygotowali ZASADZKE na ten prezydencki samolot aby się rozwalił, gdyz Putinowi nie odpowiadał taki twardy gracz polityczny jak Kaczynski wiec jego dawno usiłował zlikwidować fizycznie.

    Coś na temat „polowania” na L.Kaczynskiego musiała wiedzieć znana dziennikarka z TVN Joanna Racewicz – żona Pawła Janeczka, dowdcy osobistej obstawy Prezydenta, który zginoł tez w tej katastrofe.
    Koleżnaki z pracy Joanny Racewicz plotkowały, że w ostanich miesiacach Joanna PANICZNIE sie BAŁA o życie swego męża, który może zginąć, gdyż on zauważył ze „coś” lub „ktoś” się szykuje bardzo grożnego Prezydenta ….z zamachem włącznie …

    Ten mściwiec zydo-kaszub Tusk i ci bandyci z PO tak kombinowali, aby L.Kaczynski nie pojechał do Katynia i przypomniec o Kotyniu, aby potem L.Kaczynskiego tą nie obecnoscia zaatakować w kampani wyborczej, co spowodowałyby ze Polacy w wyborach prezydenckich by nie głosowali na Kczynskiego.

    Cala logistyka misji Prezydenta III RP, gdzie kolwiek by sie przemieszczal zalatwiajac interesy na rzecz Panstwa Polskiego, a zwaszcza do krajow NIE przyjaznych Polsce jak do Rosji, taka podróz MUSI byc odpowiednio przygotowana przez szefostwo BOR oraz inne panstwowe sluzby wedlug ustalonych zasad za co placi im polski podatnik.

    Kompetecja pilota rzadowego samolotu jest wykonanie lotu zgodnie ze wszystkimi procedurami latania, lecz samo LOGISTYCZNE przygotowanie tego lotu pod wzgledem CALOSCIOWEGO zabespieczenia bezpieczenstwa Prezydenta w tej misji konkretnie do Katynia w dniu 10 kwietnia 2010 roku na ziemi oraz w powietrzu bylo świetym OBOWIAZKIEM szefa BOR gen.bryg. Mariana Janickiego, który sie nie wywiazal ze swoich obowiazków.

    Jest tylko pytanie czy z opieszalosci czy tez moze na czyjes msciwe ZAMÓWIENIE ?

    Nawet ELEMENTARNE, najbardziej podstawowe wymogi oraz PROCEDURY zapewnienia bezpieczenstwa przelotu tego samolotu Prezydenta do Smolenska NIE zostaly spelnione i widoć to jak dloni nawet dla zwyklego obywatela, który na przykład wie jak przygotowywane sa loty prezydentów USA czy Francji lub Rosji !!!

    Lotnisko w Smolensku nie jest wyposazone w system naprowadzania Instrument Landing System (ILS) pozwalajacy ladowac we mgle, snierzycy lub ulewnym deszczu, a podobno mgla na tamtym lotnisku w Smolensku okrazonym bagnami jest czesto wiec gen.bryg. Marian Janicki szef Biura Ochrony Rzadu powinien wyslać kilkanascie godzin wczesniej swoich specjalistów BOR, aby to oni obserwowali pogode wydajac ostateczny werdykt czy prezydencki samolot moze ladowac czy tez nie może.

    Ruskim NIGDY nie wolno wierzyc, gdyz oni byli, są i beda NIE ucziwi ani wiarogodni. Cale ruskie spoleczenstwo jest totalnie ZDEMORALIZOWANE pod kazdym wzgledem przez zydo-bolszewie i trzeba jeszcze co najmniej z 5-ć pokoleń, aby wychowac ta ruską dzicz na uczciwych normalnych ludzi.
    W Rosji carskiej i ZSRR było pełno przypadków, że sukcesorzy walki o władze sie zabijali na wzajem, wiec w „kulturze” rosyjskiej zabicie polskiego Prezydenta to normalne rozumowanie …

    Cała ta zasadzka na Prezydenta musiało byc szykowana przez ruskich, wcześniej i dlatego kilka miesiecy wczesniej zapraszali Tuska do Moskwy na spotkania …
    Ruskie słuzby specjalne wykożystały mściwość i nienawieść Tuska do L.Kaczynskiego.

    Faktem jest ze Rosja i sam super MŚCIWIEC zydo-kaszub Tusk nie chcieli, aby L.Kaczynski celebrowal 70-rocznice bolszewickiej rzezi Polaków w Katyniu wiec od samego poczatku mozna bylo sie spodziewac jakis powaznych niebespieczenstw dla Prezydenta.

    Donald Tuska jako super MSCIWIEC, klamca i zdemoralizowany typ zwalczajacy nawet metodami wielokrotnych „kryminalnych tekstów” przeciw Prezydentowi L. Kaczynskiemu urzyl swojej wladzy i ZDEMORALIZOWAL caly ten swój rzad, który wrecz urzadzil POLOWANIE z nagonka na L.Kaczynskiego w którym to polowaniu najprawdopodobniej w jakis sposób byli ZMUSZENI uczestniczyc inni wysocy funkcjonariusze rzadu Tuska, by gdyby sie nie poddali tej MSCIWEJ presji Tuska to on by tych nie subodynuwanych sobie wysokich funkcjonariuszy powyrzucala ze stanowisk kierowniczych w tym swoim „rzadzie”.

    Tak wiec takim kmotem tuskowym zostal Jerzy Miller czyli Ministr Spraw Wewnetrznych i Administracji oraz szef BOR gen.bryg. Marian Janicki.

    W pierwszej kolejnosci ODPOWIEDZIALNYM za NIE zorganizowanie dostaecznego bezpieczenstwa tej misji Prezydenckiego samolotu do Smolenska i Katynia byl i jest szef Biura Ochrony Rzadu gen.bryg. Marian Janicki, który dokladnie, doskonale wiedzial, ze w tej misji tez beda uczestniczyc NAJWAZNIEJSI dowodcy Wojska Polskiego oraz najwazniejsi urzednicy w Panstwie Polskim.

    Wlasnie dlatego to tym bardziej gen. Janicki szef BOR powinien byl nadac statut tej misji SZCZEGÓLNIE WAZNEJ od strony zabezpieczenia 100% BEZPECZENSTWO Prezydenta, ale tez generalow NATO na pokladzie samolotu Tu-154 do Smolenska i Katynia czyli na terenie teorytycznego woroga Polski, którym jest Rosja, która wczesniej karala Polske róznymi embargami … itp. zwalczajac Polske.

    Na przyklad w ramach tej procedury zabespieczenia rzeczywistego bezpieczenstwa Prezydenckiego samolotu, powinien poleciec CO NAJMNIEJ jeden samolot o 24 godziny wczesniej z odpowiednimi wykfalifikowanymi funkcjonariuszami BOR co powinno bylo byc za-wczasu uzgodnione z wladzami Rosji.

    Takie misje sa kosztowne, ale jak sie jedzie z misja do wrogiego panstwa to realizacja bezpiecznego poruszania sie we wrogim panstwie wymaga DODATKOWYCH zabespieczen o czym wiedzial szef BOR, ale ich chyba CELOWO nie zrealizowal na czyjes ZAMÓWIENIE ???

    W ostecznosci bylo KONIECZNIE wyslanie do Smolenska na kilka godzin wczesniej dodatkowego „szpicowego samolotu” BOR-u , z POLSKIMI agentami fachowcami BOR w celu mertyrocznego ustalenia w ostaniej chwili czy ze wzgledow pogodowo-atmosferycznych oraz technicznego wyposazenia, sprawnosci dzialania lotniska w godzinach planowanego ladowania Prezydenckiego samolotu w Smolensku w celu ostatecznej OCENY bezpieczenstwo ladowania tego Prezydenckiego samolotu w Smolensku czy tez wczesniejszemu okresleniu ZAPASOWEGO lotniska uzgodnionego z Rosja co ostatecznie powinno byc DECYDOWANE przez BOR o faktycznym bezpiecznym ostatecznym ladowaniu Prezydenckiego samolotu, czy tez nie ladowaniu na tym lotnisku w Smolensku lub innym zapasowym.

    Gdy prezydent USA leci z misja do kraju niezbyt przyjaznego do USA to 3 dni lub wczesniej do tego kraju docelowego leci transportowy samolot US Force, na ktorego pokladzie sa wlasne prezydenckie samochody, wlasna karetka pogotowia oraz helikopter na pokladzie tego samolotu. Na pokladzie tego samolotu jest tez sala operacyjana itd.

    Ponadto tez leca WCZESNIEJ specjalisci z biura ochrony rzadu USA, ktorzy sprawdzaja stan techniczny lotniska pod kazdym wzgledem wraz grupa agentów , ktorzy obstawiaja lotnisko przed przylotem prezydenta co jest wczesniej uzgodniane z krajem odwiedzin.

    Kazdy wyjazd prezydenta USA poza USA jest przygotowywany przez caly sztab specjalistow, ktorego obrady mozna obejzec na filmach DVD znajdujacych sie w sprzdazy dla zwyklych przcietnych ludzi w sklepach z DVD.

    Na ogol do krajow „mniej bezpiecznych” lub niezbyt przyjaznych dla USA procedury misji prezydenta sa przygotowywane z jeszcze WIEKSZA troska zabespieczenia Prezydenta , wiceprezydenta czy sekretarza stanu USA, wtedy gdy z misja ma poleciec Prezydent to wtedy leca DWA samoloty Air Force One, tak aby jacys terrorysci nie wiedzieli w KTORYM konkretnie samolocie jest prezydent USA.
    Ten DRUGI asystujacy „Air Force One” w ostaniej chwili laduje na lotnisku najblizej oddalonym od docelowego na ktorym laduje Prezydent i jest zabespieczeniem w jakis nie przewidzianych sytuacjach.

    Ponadto teoretycznie ten ten pierwszy „Air Force One” jest na 200% sprawny, ale zawsze jest obawa ze moze byc zatakowny przez jakis terrorystow wiec ZAWSZE jest zabespieczany DRUGIM identycznym egzemplarzem Air Force One, ktory na codzien jest w dyspozycji vice-prezydenta USA, Sekretarza Stanu (premiera) lub dla celow urzycia nadzwyczajnego, gdy nawalil ten perwszy podstawowy Air Force One.

    Te podstawowe PROCEDUR, srodkow zabezpieczenia bezpieczenstwa prezydenta USA w czasie jego misji w samym USA i poza USA dosyc obrazowo pokazuje dokumentalno-historyczny film pt.

    „Secret Access: Air Force One DVD” ktory mozna kupic za jedyne $20 na Amazon.

  11. Bolek powiedział/a

    A jakie to ma znaczenie o której zginął? Może zająć się lepiej kwestią ilu aniołów mieści się na końcu szpilki?

  12. Vol powiedział/a

    @Gula
    http://orbiter.ucoz.ru/publ/sistema_toplivnaja/8-1-0-311
    Jeszcze pytania?

    I po co nadcisnieienie w zbiornikach? Czy cisnienie w butelce z cola powoduje, ze zawartosc sie nie przelewa?
    Paliwo mozna przetaczac pomiedzy zbiornikami, przy pomocy pomp paliwowych. Tak samo dostarcza sie je do silnikow.
    11 ton przy ladowaniu wzialem z forum bez sprawdzenia. Wartosc jest prawdopodobna, a przy takiej katastrofie tona w lewo czy w prawo nie gra roli.
    Przylaczajac sie do zdania Bolka wole pospekulowac dlaczego maszyna znalazla sie tak nisko.
    A uzupelniajac wypowiedz Bolka mierzi mnie dlaczego p. Prezydenta z malzonka stawia sie na swieczniku; czy tylko on tam zgnial? W obliczu smierci wszyscy jestesmy rowni.

  13. Polak Maly powiedział/a

    Re:Historyk

    „ruskim nigdy nie mozna wiezyc”

    Panie Historyk a komu to niby trzeba wierzyc?Czy to Rosjanie mordowali?Na czyje zamowienie piszesz Pan ta „konine”?
    Nie musisz sie Pan wysilac z wyjasnianiem jakiej narodowosci byli MORDERCY-na nieszczescie mieli tylko rosyjskie obywatelstwo.

    Milego dnia zycze

  14. Polaczek powiedział/a

    Internet jest jak pluskwa, niezupełnie da się to wyplenić :

    http://www.smolensk-auto.ru/forum/index.php?showtopic=16192

    Pierwszy wpis pasuje idealnie 10:25 04.10.2010 ( na serwerze z automatyczną synchronizacją czasu, popsuły się wskazówki ).

    Każdy człowiek, który myśli, jest w stanie wyobrazić co można w tym czasie zrobić na miejscu wypadku – patrz film Koli to jest ok. 20-15 minut po akcji.

    Ale to tylko domysły, teorie, tylko nic się w tym nie zgadza. Nasza prokuratura tego nie wyjaśni. Proces wyjaśniania zależny jest od zebranych opinii
    ludzi na internecie. Już teraz podam informacje które prokuratura opublikuje w środę ( Klich to uzgadniał w sobotę w Moskwie ) :
    a) brak zdjęć z wypadku po wybuchu, gdzie leżą części samolotu itp. z lotu ptaka ( powinien zrobić to każdy prokurator, a nasi tego nie zrobili, czyli popełniają przestępstwo z urzędu )
    b) czarnych skrzynek nigdy nie zobaczymy w Polsce ( ewentualnie poklejone czarną taśmą izolacyjną lub wyprodukowane wcześniej przez producenta tu-154).
    c) nagrania spreparowane też będą tylko po części opublikowane.
    d) wina pilota 100%

  15. Polaczek powiedział/a

    http://www.smolensk-auto.ru/forum/index.php?showtopic=16192

    i wsio paniatno. 10:25

  16. Kibic powiedział/a

    Juz dwa tygodnie…

    Dzis mamy juz dwa tygodnie od katastrofy prezydenckiego Tu-154 na lotnisku pod Smolenskiem.
    Za nami ceremonie zalobne i wiele dlugich dysput na temat:
    JAK DO TEGO MOGLO DOJSC?
    KTO JEST SPRAWCA? KTO ZAWINIL? KTO JEST ODPOWIEDZIALNY?
    Dzis pewnosc mamy tylko co do jednego: prace komisji badajacej przyczyny wypadku potrwaja
    bardzo dlugo i z jej ustaleniami predko sie nie zapoznamy.
    Jednak na podstawie tego co wiemy mozna juz teraz omal na pewno odrzucic dwie ewentualnosci.
    Po pierwsze, krazace w internecie przypuszczenia, ze « to byl zamach » – mozna uznac za
    fantazmy. Po drugie zas, zdaje sie byc pewnikiem, ze w gre nie wchodzi awaria samolotu, ktory byl
    sprawny technicznie do samego konca.
    Tym sposobem, droga eliminacji dochodzimy do miejsca, w ktorym mozemy probowac wyciagac
    pierwsze wnioski.
    Moje wnioski sa zas nastepujace:

    Sprawca bezposrednim byl pilot/zaloga gdyz:
    Przy zlych warunkach atmosferycznych, z prezydentem i pasazerami,probowali ladowac. Probowli mimo ostrzezen kontrolera lotow.
    Poddali sie presji, ze « musza zdazyc na czas » i …
    Nie potrafili spelnic obowiazku obywatelskiego i odmowic wykonania ryzykownego/zlego rozkazu.

    Winnym bezposrednim jest p.Prezydent Lech Kaczynski, ktory:
    Zaprosil na poklad, wbrew zdrowemu rozsadkowi, zbyt wielu VIPow.
    Akceptowal program podrozy « na ostatnia chwile » stwarzajac tym niebywala presje na pilotow
    (zwlaszcza w kontekscie jego poprzednich wypraw).
    Wzrost presji na zaloge przez 25 minutowe spoznienie sie do odlotu.

    Odpowiedzialnym « za caloksztalt » jest p.Premier Donald Tusk, ktory:
    Mimo przesladujacych nas ostatnio katrastrof lotniczych zaniedbal opracowanie i wprowadzenie w zycie procedur, znanych z innych panstw, dotyczacych:
    – podrozy VIPow
    – nalezytego zabezpieczenia wszelkich ( w tym niby « prywatnych ») podrozy Glowy
    Panstwa.
    Swa postawa:
    – walki o samolot i wyjazdy prezydenckie,
    – przemowieniem (rezygnacja ze startu do wyborow) deprecjonujacym stanowisko prezydenckie,
    – tolerancja do publicznego ponizania Prezydenta przez czlonkow Rzadu i parlamentariuszy,
    jest winnym nieodpowiedzialnej postawy ludzi i instytucji, ktorych rola bylo zapewnienie
    bezpieczenstwa Glowie Panstwa i jej gosciom.

    Narzuca sie pytanie:

    Czy mozna ufac p.Donaldowi Tuskowi jako Premierowi Rzadu Polski, nie potrafiacemu zapewnic naleznego bezpieczenstwa Glowie Panstwa, ze zagwarantuje interesy i bezpieczenstwo nam prostym obywatelom Polski?
    Nie zadbano o bezpieczenstwo Prezydenta – przez zaniechania – w podobny sposob jak nic sie nie robi aby zapobiec hetakombie panujacej na polskich drogach gdzie co roku gina tysiace Rodakow.

    Zamiast konkluzji- banalne pytanie:

    Czy p.Donald Tusk posiada moralne i mentalne predyspozycje do sprawowania funkcji Premiera Naszego Rzadu Polski ???

    Kibic
    z Reims, 24.04.2010

  17. S.O.S powiedział/a

    CO JEST GRANE???????????

    http://www.itv24.com.pl/film/891/oredzie_w_tvp_info_przed_katastrofa_tu-154/

  18. Vol powiedział/a

    @S.O.S
    A na jakim serwerze jest to hostowane? Jesli serwer stoi w Stanach …; lub tzw. mirror.

  19. Guła powiedział/a

    Panie Vol, nadciśnienie w zbiornikach paliwa podtrzymuje się i uzupełniając w miarę zużycia paliwa w celu ograniczenia parowania tego paliwa.

    No i …można było uniknąć? z piloci.net.pl

    http://www.rian.ru/infografika/20100415/222519247.html

  20. Vol powiedział/a

    @Gula
    http://www.lotnicy-zsm.ovh.org/technik.mechanik.lotniczy_314%5B05%5D_z2.01_u.pdf
    strona 43
    Nie sa to znaczace cisnienia, przy czym zbiorniki wewnetrzne znajduja sie w cisnieniowym kadlubie samolotu, a skrzydlowa poza nim.

    Oczywiscie mozna bylo unknac!!! Najlepiej bylo w ogole nie zaczynac! Po prostu pare sekund za pozno poderwali maszyne. Ale to nie byla pierwotna przyczyna. I skad rosyjski animator wie co widzieli za oknem, dlaczego akurat wtedy, a nie wczesniej poderwali maszyne i wg. czego lecieli? Dlaczego tak obnizyli lot? Do opublikowania nagran CVR wszystko to jest na dobra sprawe absurdalne.

  21. Polak Maly powiedział/a

    Panowie i Panie moze mi ktos wyjasni dziwna zbieznosc zjawisk z dwoch niezwiazanych ze soba katastrof-9/11 i katastrofa pod Smolenskiem,w pierwszej wszyscy wlasciciele biznesow narodowosci zydowskiej „mieli wolne” a w drugim przypadku rabin ze swoja swita odmowili lotu tlumaczac sie sabathem-co tu jest grane?Czy to sa „JASNOWIDZE”?

  22. S.O.S powiedział/a

    Ad. Vol
    Pan to widze na wszystkim sie zna; na katastrofach, samolotach, pilotazu, serwerach, hostowaniu i na mirrorach. Jak pan trafil na to forum zaraz po katastrofie?

  23. Vol powiedział/a

    @S.O.S
    Oczywiscie „z ramienia i po lini”, a na pytanie „kiedy” chetnie odpowie admin :-)
    No coz, samoloty interesowaly mnie od dziecka, a ze mam i wlasna strone … :-)

  24. Guła powiedział/a

    I mając na pokładzie siedem wysokościomierzy ciśnieniowych, panie Vol. Piloci po trzy a więc sześć i jeden inżynier pokładowy.
    Zapikowali tak, że trudno nazwać to podejściem.
    Nadal uważam że spadali… i jakimś cudem wypoziomowali tuż nad ziemią.

    Możemy jednak spodziewać się po opublikowanych dotychczasowych danych, przez prowadzących dochodzenie, jak brzmieć będzie raport.

  25. Vol powiedział/a

    @ Gula
    Pytanie: skad wzial Pan informacje o siedmiu wysokosciomierzach barometrycznych?
    Zreszta, niezaleznie ile ich bylo, nawet po jednym dla kazdego pasazera; jesli nastawione byly wg. niepoprawnie podanej wartosci … . Rozumie Pan.

  26. andrzej o powiedział/a

    # 21
    oczywiscie ze une to jasnowidze.
    ja tez jasnowidze i dostrzeglem ze une pisza scenariusz a pozniej go realizuja

  27. Guła powiedział/a

    Ze strony piloci.net.pl
    Wypowiada się pilot który zna ten samolot. Twierdzi również że na pokładzie było trzech pilotów.

  28. Guła powiedział/a

    Aha
    No to co, jednak sabotaż panie Vol

  29. Guła powiedział/a

    A tak w ogóle to kto źle przeliczył pilot (trzech), inżynier pokładowy, czy otrzymali nieprawdziwe dane z wieży?

  30. Polak powiedział/a

    Ludzie czytajcie to http://niepoprawni.pl/blog/756/gen-franciszek-gagor-nato-putin#comment-63152
    Tu wstawię tekst który napisał „Mysliwy” na http://www.niepoprawni.pl,
    z 16 kwietnia 2010r. i poniżej z 17 kwietnia 2010
    „Moja teoria o Katyniu 2 (a moze nawet i 3 jezeli zaliczymy do tego zamordowanie ks. Niedzielaka) polega li tylko na obserwacji, logicznym mysleniu i wyciaganiu prawidlowych (mam nadzieje) wnioskow. Po pierwsze : samolot ladujac zbacza z toru plyty lotniska i zwala sie do gory kolami rozrywany prawie na szczepy podlozonymi ladunkami wybuchowymi.
    Po drugie : Po takim strasznym rozwaleniu duzego samolotu jakim byl Trupolew 154 z 100 (a moze i wiecej?)ludzi na pokladzie, powinna wokolo byc rozrzucona cala masa szczatkow ludzkich. Tego nie widac na zadnym filmiku czy zdjeciu tej katastrofy !
    Po trzecie : Nasuwa sie wiec pytanie, gdzie sa Ci ludzie ? Wedlug mnie i znajac naszych kacapskich przyjaciol, wysadzono ich zupelnie w innym miejscu.Po przesluchiwaniach morduja ich, pozorujac wypadek lotniczy. Dlaczego nie mozna rozpoznac tak wielu ludzi ? Dalczego nikt nie bada DNA ? I dlaczego sa tak strasznie porozrywani i wymieszani ze soba, ze naprawde nikt nie wie kto jest kto. Dlaczego Putin wysyla ich do Polski partiami w olowianych trumnach, ktorych nikt z najblizszej rodziny zamordowanego nawet nie smie probowac otworzyc ? Co jest grane ? Dalczego FSB czy GRU, co nie jest dla nas w tej chwili istotne, przejela wszystkie osobiste rzeczy pomordowanych i tez na rozkaz cara (czekisty) Putina oddaja je Polsce z jak najwiekszym opoznieniem, sprawdzajac wszystko dokladnie i zatrzymujac to co im sie tylko zywnie podoba ?
    Co Polska ma w tej sprawie do powiedzenia w osobach her. Tuzka i zdrajcy wszech czasow Komorowskiego to szkoda pisac….wszyscy to dobrze widzicie (Pan tez Panie Danz, mam nadzieje).
    Po czwarte : Przywodcy Wojska Polskiego, ktorzy nie pokonczyli kacapskich uczelni wojskowych, bedac zarazem najwyzszymi oficerami wojsk NATO byli dla tych podlecow najsmaczniejszym kaskiem. Wedlug mnie ich najdluzej przesluchiwano i po zmasakrowaniu cial oddano je do Polski dopiero w piatek….prawie caly tydzien po katastrofie.
    Nie rozumiejac calkowicie jak to jest mozliwe, ze tym okrutnym i dzikim kacapom udalo sie zgromadzic prawie cala smietanke polskiej opozycji( tu tez mam troszke inne na ten temat zdanie…ale o tym po zalobie), mam tylko taka mala nadzieje, ze lecac do kraju odwiecznego wroga nie zabrali ze soba materialow szczegolnej wagi panstwowej.
    17 kwietnia 2010
    Mysliwy, 17 kwiecień, 2010 – 04:54

    To co napisze jest tak przerazajace, ze czuje w tym momencie jak zimny pot plynnie mi stuzkami po plecach. Wszyscy pasazerowie tego namaszczonego Trupolewa 154 zgineli daleko od miejsca sfingowanego wypadku w lasku smolenskim. Co najstraszniejsze prawdopodobnie torturowano ich i zabijano powoli, wyciagajac z nich jak njwiecej informacji. Kaczynskigo, Putre, Szmajdzinskiego i paru jeszcze innych, dostarczono na miejsce „katastrofy” aby mozna to bylo jako tako uwiarygodnic.Jak sie okazuje najdluzej cierpieli nasi Polscy Oficerowie, CZESC ICH PAMIECI !”.

  31. Vol powiedział/a

    @Gula
    piloci.net.pl taka strona zdaniem mojego komputera nie istnieje; moze bezposredni link.
    Po co komu tyle wysokosciomierzy? Po jednym na oko? Nie umiem sie odniesc do tej informacji bez zrodla.

    Wg. dostepnych mi informacji w samolocie sa trzy wysokosciomierze baryczne i jeden radiowysokosciomierz (moze chodzilo o tzw. wtorniki).
    http://www.airliners.net/photo/Poland—Air/Tupolev-Tu-154M/1221062/L/
    Tablica przyrzadow rozbitego Tupolewa, niestety przed remontem. Na filmikach po remoncie awionika wyglada nowoczesniej. Nie mam niestety pod reka.

    „Trzech pilotow …” Pilotow bylo definitywnie dwoch, plus nawigator (z uprawnieniami drugiego pilota na Jaka 40) i mechanik pokladowy. Czy kazdy przelicza dla siebie nie wiem.
    I do tego sa MINIMA by nawet w takiej sytuacji, gdy kontroler zle poda, lub (zapewne) nawigator zle przeliczy, do katastrofy nie doszlo.

    Na marginesie kim byla ta osma osoba zalogi; piloci, nawigator, mechanik i stewardesy daje nam siedem osob.

    Errare humanum est! Czlowiek moze zawiesc, system nie powinien.
    Na reszte Pana i moich pytan odpowiedza „czarne skrzynki”.

  32. pacyfista powiedział/a

    Program świat techniki przedstawił aparaturę,którą wykorzystują służby w podsłuchach,nawigacji….
    Targowice doprowadziły do powstania atrap państwowości Polskich, jakim były Królestwo Polskie w latach 1816 – 1831, PRL w latach 1944 – 1989 ,PRLbis 1989-2005 i 2008-bis.

    Oba te twory nie znalazły w oczach Polaków miejsca, jako polskie byty państwowe. Historia Polskiej państwowości to I, II i III Rzeczypospolita, tu nie uznajemy kompromisu. Nie sposób jednak niezauważyć destrukcyjnego wpływu III Targowicy na morale Polaków.
    „Trzeba wypełnić testament Prezydenta Lecha Kaczyńskiego” utrwalenia etosu naszych wielkich poprzedników w świadomości społeczeństwa. ”
    Roman Jarmuszkiewicz

  33. tyl powiedział/a

    TVP Info umieściło orędzie Komorowskiego o śmierci prezydenta o 05:57 10-04-2010 !!!!!!
    kopia strony jest na YAHOO !!!! – ludzie to był potworny spisek

  34. z sieci powiedział/a

    Zabawa z NDB przyczyną katastrofy? (Jan Ćwięcek)
    http://blogmedia24.pl/node/27894

  35. Vol powiedział/a

    @ Z sieci
    Mozliwe, ale i tak nie wyjasnia wysokosci samolotu. Jakby mial wysokosc przelecialby po prostu nad stojanka lotniska.
    W uproszczeniu; pilot wie kiedy przelatuje nad NDB i w tym momencie musi miec okreslona wysokosc. RDB nie jest przy tym zadna pomoca.
    Jesli do okreslonej wysokosci decyzji brak bylo kontaktu wzrokowego z ziemia pilot powinien przerwac manewr. Przy braku minimum widocznosci dla nalotu VFR pilot w ogole nie powinien sie do tego zabierac.

  36. Kibic powiedział/a

    Wrota od stodoły i list otwarty
    OBECNY KANDYDAT PLATFORMY OBYWATELSKIEJ NA PREZYDENTA RP JAKO MINISTER OBRONY TWIERDZIŁ, ŻE POLSKI LOTNIK POTRAFI LATAĆ NA WROTACH OD STODOŁY. MINISTER KLICH ZDAJE SIĘ SPRAWDZAŁ PRAWDZIWOŚĆ TEGO POWIEDZENIA. (Dziś rano wysłałem list otwarty do premiera Tuska)

    ========================================================

    Piaseczno, 23 kwietnia 2010 r.

    LIST OTWARTY

    Pan Donald Tusk

    Prezes Rady Ministrów RP

    Wnoszę o pilne odwołanie Bogdana Klicha ze stanowiska Ministra Obrony Narodowej ze względu na zaniedbania, nieudolne wykonywanie obowiązków i szkodliwe dla bezpieczeństwa narodowego działania.

    Od dłuższego czasu obserwuję negatywne procesy zachodzące w Wojsku Polskim powodowane w znacznej mierze przez obecnego ministra obrony. Skutkiem są m.in. liczne katastrofy lotnicze w siłach powietrznych RP. Znawcy problematyki lotniczej wielokroć wytykali MON niedociągnięcia w szkoleniu personelu lotniczego i uchybienia w eksploatacji użytkowanych statków powietrznych. Poważnym ostrzeżeniem była katastrofa samolotu transportowego CASA C295M w Mirosławcu 23 stycznia 2008 r. Wskazywano, że pogarszający się stan lotnictwa może spowodować jeszcze większą tragedię. Te wezwania minister ON lekceważył. Bogdan Klich twierdził, że eksperci nie mają racji i prezentował optymistyczne oceny stanu lotnictwa. Twierdził, że pilotom, którzy ginęli w katastrofach, brakowało „żołnierskiego szczęścia”.

    W dniu 10 kwietnia 2010 r. na pokładzie samolotu z 36 Pułku Specjalnego Lotnictwa Transportowego straciło życie 96 osób zajmujących ważne w państwie stanowiska i pozycje. Wśród nich był Najwyższy Zwierzchnik Sił Zbrojnych Prezydent RP Lech Kaczyński. Zginęli wiceminister Obrony Narodowej Stanisław Komorowski i wszyscy najwyżsi dowódcy: generał Franciszek Gągor Szef Sztabu Generalnego WP, generał broni Bronisław Kwiatkowski Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych, generał broni Andrzej Błasik Dowódca Sił Powietrznych, generał dywizji Tadeusz Buk Dowódca Wojsk Lądowych, wiceadmirał Andrzej Karweta Dowódca Marynarki Wojennej, generał dywizji Włodzimierz Potasiński Dowódca Wojsk Specjalnych, generał brygady Kazimierz Gilarski Dowódca Garnizonu Warszawa. Wśród zabitych znaleźli się naczelni kapelani Wojska Polskiego: generał dywizji biskup Tadeusz Płoski – ordynariusz polowy Wojska Polskiego, generał brygady arcybiskup Miron Chodakowski – prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego, pułkownik ksiądz Adam Pilch – ewangelickie duszpasterstwo polowe Wojska Polskiego, podpułkownik ksiądz Jan Osiński – Ordynariat Polowy Wojska Polskiego. Zginęli zasłużeni kombatanci: generał brygady Stanisław Nałęcz-Komornicki Kanclerz Orderu Wojennego Virtutti Militari i członek kapituły tego orderu podpułkownik Zbigniew Dębski. Zginął także podpułkownik Czesław Cywiński prezes Światowego Związku Żołnierzy AK.

    Po tym bezprecedensowym w rozmiarze i skutkach zdarzeniu minister Klich oświadczył, że w czasie feralnego lotu do Smoleńska zachowano wszystkie procedury. Można by więc sądzić, że prezydent RP i dowódcy zginęli „zgodnie z przepisami” MON. Minister obrony zbagatelizował stratę najwyższych dowódców twierdząc, że wojsko funkcjonuje bez zakłóceń bowiem obowiązki po zabitych przejęli ich zastępcy. Nie zauważył, że śmierć wszystkich najwyższych dowódców w jednym czasie i miejscu nie zdarzyła się dotąd w żadnym państwie nawet w czasie wojny.

    Minister ON ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo lotu w dniu 10 kwietnia br.. To on lekkomyślnie zgodził się, aby najwyżsi dowódcy wojskowi odbywali drogę na uroczystości w Katyniu na pokładzie jednego samolotu. Twierdzenie, że było to zgodne z procedurami jest kompromitujące. Zwykły zdrowy rozsądek powinien ministra ostrzec przed potencjalnym zagrożeniem. Skandalicznym zaniedbaniem był brak stosownych zabezpieczeń w miejscu lądowania samolotu. Służby podległe ministrowi powinny były zbadać stan lotniska, jego wyposażenie i przygotowanie na przyjęcie samolotu przewożącego osoby zajmujące ważne stanowiska w państwie i w siłach zbrojnych. Służby MON powinny też monitorować pracę obsługi lotniska w trakcie naprowadzania i lądowania polskiego samolotu.

    Dla strony rosyjskiej wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu miała charakter prywatny. Nie mogła być taką dla polskiego ministra obrony. Bezpieczeństwo prezydenta RP i towarzyszących mu osób było zbyt ważne, aby zdawać się tylko na stronę przyjmującą polski samolot. Można sądzić, że gdyby minister Klich nie zaniedbał obowiązków, to nie doszłoby do katastrofy.

    Obecny kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta RP jako minister obrony twierdził, że polski lotnik potrafi latać na wrotach od stodoły. Minister Klich zdaje się sprawdzał prawdziwość tego powiedzenia.

    Sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa Tomasz Hypki napisał: „W okresie ponad 2 lat rządów Bogdana Klicha w MON w katastrofach lotniczych niezwiązanych z wykonywaniem zadań bojowych zginęło 121 osób, w tym dwaj Prezydenci RP i najwyżsi rangą dowódcy. Ilu ludzi jeszcze zginie, zanim Klich opuści MON?”

    Dr hab. n. wojsk. Romuald Szeremietiew, prof KUL

  37. Vol powiedział/a

    http://www.samoloty.pl/index.php/artykuly-lotnicze/5061-analiza-przyczyn-katastrofy-tu-154m

  38. Analityk powiedział/a

    Bielan: to Klich kazał lądować.

    http://www.rp.pl/artykul/16,466742.html

  39. Kibic powiedział/a

    Ciekawe artykuły (miedzy innymi wywiad z p.ministrem Szeremietiewem) w gazecie internetowej http://www.polskatimes.pl

  40. 11ton paliwa powiedział/a

    11ton, 2tony jeden grzyb. W kokpicie pilotów ani w jego pobliżu nie było zbiorników, kokpit przetrwał w całości katastrofę a pilotów zidentyfikowano jako ostatnich. Nie byli zapięci w pasy, wypadli i polecieli gdzieś w siną dal że ich tyle szukali? Lewy fotel pierwszy pilot prawy fotel drugi pilot i jaka w tym tkwi tajemnica. No i kto tam strzelał na miejscu katastrofy?

  41. Vol powiedział/a

    @11ton
    To nie byl kokpit tylko ogon. Z uwagi na silniki jedna obok skrzydel „najsilniej” zbudowana czesc samolotu.

  42. Kibic powiedział/a

    „Ci, co rozpylali mgłę w Rosji, uruchomili wulkan – tak dochodzimy do absurdu”
    >>>
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,119674,title,Ci-co-rozpylali-mgle-w-Rosji-uruchomili-wulkan—tak-dochodzimy-do-absurdu,wid,12203480,wiadomosc.html?ticaid=1a0ed

    Już w dzień tragedii pod Smoleńskiem w internecie pojawiło się wiele teorii spiskowych na temat przyczyn katastrofy. Bogusław Wołoszański, autor m.in. programów „Sensacje XX wieku” mówi w rozmowie z Wirtualną Polską, że tragedia została wykorzystana do zbijania kapitału politycznego. Dziennikarz twierdzi też, że dochodzenie do prawdziwych przyczyn katastrofy może potrwać miesiące, a nawet lata.

  43. Guła powiedział/a

    # Nº 31

    Panie Vol, dane, z polecanej przez pana strony

    Dzisiaj 00:01 #990
    tango

    Piaseczno

    Cytat Napisał Fox Zobacz post

    Z wcześniejszych wywiadów (bodaj z gen. Czabanem) wynika, że samolot miał siedem wysokościomierzy. Cztery miał pilot na lewym siedzeniu i trzy pilot z prawej strony
    Analizując geometrię podejścia (nie uwzględniając minimów) można powiedzieć, że samolot podchodzący z 3 stopniową ścieżką podejścia nad bliższą radiolatarnią NDB odległą 1100m od progu pasa, powinien znajdować się na wysokości około 228ft (ok 70m) nad progiem drogi startowej. Jak wiemy zmiana ciśnienia o 1HPa odpowiada zmianie wysokości o około 25ft, tak więc można zauważyć, że błąd nastawy wysokościomierza o około 10 HPa może dawać błąd wskazań bliski wymaganym wskazaniom wysokościomierza nad bliższą NDB. Jeżeli załoga ustawiła ciśnienie wyższe o 10HPa od podawanego, to ich wysokościomierz zawyżał wskazania o 250ft.

    Cytat Napisał Fox Zobacz post
    można więc zasymulować nastawy dla różnych wariantów pomyłkowego wprowadzenia
    Biorąc pod uwagę słaby CRM w załodze, oraz zapewne różne jednostki ciśnienia odniesienia i/lub wartości wysokości, według których były wyskalowane były wysokościomierze (tym można tłumaczyć tak dużą ich liczbę), to można domniemywać, że błąd w nastawieniu/odczytaniu wysokościomierzy może być kluczowy w tej katastrofie. Dodatkowo moją uwagę zwróciła wypowiedź kontrolera z wieży w Smoleńsku który przyjmował polski samolot, że załoga słabo rozumiała liczby/liczebniki. Jeżeli piloci mówili po rosyjsku w stopniu komunikatywnym (pomijam procedurę lotniczą), to nieprawdopodobne wydaje się, że nie rozumieli liczebników. Może to świadczyć o pewnej linii obrony kontrolera, jeżeli i on popełnił błąd w wartości ciśnienia które przekazał załodze.

    Podsumowując: NIE WIERZĘ, że załoga celowo i świadomie znalazła się 1100m przed progiem drogi startowej na wysokości metrów nad lub poniżej elewacji pasa. Należy pamiętać, że ich wysokość mogła być pochodną wielu błędów, być może też tego błędu, że nie przestrzegali minimum zniżania, który gwarantował zapas bezpieczeństwa, ale nie gwarantował możliwości lądowania w takich warunkach.

    Pozdrawiam serdecznie,

    tango
    ………

    No i odnośnie 3 pilotów.

    ……….
    24-04-2010 23:23 #957
    ESK1X
    ESK1X jest nieaktywny

    Zarejestrowany
    Jan 2008
    Skąd
    EPWW FIR

    Cytat Napisał Grzegorz5710 Zobacz post

    Czy wioząc swoje dziecko samochodem tez tak podchodzisz do zagadnienia ??? A może mi się uda na czerwonym świetle przejechać ???….
    Jak już jesteśmy przy takim porównaniu, to doprecyzujmy to o co mi chodziło:
    ktoś mi mówi przez cb, „nie jedź tam bo jest czerwone światło i nie wiem kiedy się zmieni”
    ja mu na to, „ok. dzięki, podjadę bliżej i jeśli nadal będzie czerwone to zawrócę”

    Cytat Napisał Grzegorz5710 Zobacz post
    Załoga wyszkolona / świadoma / więc czemu zeszli niżej !!!!!!?????
    Bo nie wiedzieli czerwonego – mieli założony filtr wycinający ten kolor…. (ktoś im polecił, źle zrozumieli, pomylili się i założyli nie ten filtr co trzeba – tego jeszcze nie wiemy).

    Z mojego, powtarzam, z mojego punktu widzenia najmniej prawdopodobnym jest to, że celowo (szukając ziemi) zeszli do 0 na kilometr przed progiem… Oczywiście można założyć (pomijając już to czy to dopuszczalne czy nie), że na siłę podpierając się rw chcieli zejść pod podstawę, a ich lot nad tym wąwozem „zafałszował” wskazania rw – ale przecież musieli widzieć 0 na zwykłym wysokościomierzu – tam było 3 pilotów!

    Moja Picasa
    …………

    Może jeszcze o paliwie

    ………..

    24-04-2010 18:24 #944
    Fox
    Fox jest nieaktywny

    Zarejestrowany
    Apr 2010
    Skąd
    EPLL

    Domyślnie

    Dziękuję za wyjaśnienia w sprawie różnic we współrzędnych na karcie lotniska.
    Tym razem tylko podaję link do rosyjskiej stronki o Tutce. Jest tam min. schemat rozmieszczenia poszczególnych zbiorników paliwa i ich pojemności. Ń ¸Ń ľĐźĐ° Đ˘ĐžĐżĐťĐ¸Đ˛Đ˝Đ°Ń – Đ˘Ń 154Đ – Đ˘Ń 154Đ – Đ °Ń °ĐťĐžĐł Ń °Ń ľĐš – ORBITER
    Wg. informacji gen. Czabana, samolot zatankował w Warszawie 19,5 tony paliwa. Po przelocie do Smoleńska pozostało w zbiornikach ok 11 ton. Jeśli część paliwa była w zbiornikach nr 3, to po urwaniu części skrzydła paliwo z lewego zbiornika się ulotniło nim samolot uderzył w ziemię.
    To może również tłumaczyć stosunkowo niewielki pożar na miejscu katastrofy.
    ………………..
    Komentarze z portalu;

    http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/24626-2010_04_10_tu_154_samolot_prezydenta_rp_rozbil_sie_pod_smolenskiem-51.html

  44. Vol powiedział/a

    @Gula
    Ciesze sie, ze zadal sobie Pan trud przejrzenia forum. Zgodzi sie Pan ze mna ze jest to ciekawsze niz doniesienia brukowcow. W wywiadzie z gen. Czabanem w Radiu Zet nie znalazlem tego. Moze znowu kaczka dziennikarska.
    http://www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/gen.dyw.pil.dr-Anatol-Czaban/(offset)/30
    (audio) Tam tez podany jest szacunek ilosci paliwa.
    To co powiedzialem, 3x barometryczny, 1x radarowy, znalazlem w innym miejscu na forum.
    Pilotem jest ten co siedzi za sterami. Nawigator tez mial uprawnienia pilota, ale sterow w tym momencie w reku nie mial. Mam nadzieje, ze rozumiemy w tym miejscu to samo.

  45. Lubomir powiedział/a

    To w końcu jest Bogdan Klich czy Gottlieb Klich?. Polak nie byłby równocześnie antypolakiem.

  46. Guła powiedział/a

    Panie Vol bój się pan Boga i miej Pan nade mną litość. Chodzi w tym stwierdzeniu nie o to żeby wszyscy manipulowali jednym wolantem dlatego ze mają uprawnienia pilota, tylko o poziom wiedzy, świadomości i doświadczenia.

    Przeczytaj Pan jak na wiadomość o takiej ilości wysokościomierzy ciśnieniowych zareagował zawodowy lotnik.

    ” Dzisiaj 01:44 #991
    jas
    jas jest nieaktywny

    Zarejestrowany
    Mar 2007
    Skąd
    EPWA

    Domyślnie Wątpliwosci co do świadomości decyzji załogi

    Biorąc pod uwagę słaby CRM w załodze, oraz zapewne różne jednostki ciśnienia odniesienia i/lub wartości wysokości, według których były wyskalowane były wysokościomierze (tym można tłumaczyć tak dużą ich liczbę),
    To że jest tak wiele wysokościomierzy barycznych plus radiowysokościomierze miało służyć w uniknięciu takich błędów, jak błędna nastawa niektórych wysokościomierzy. Jeśli jest rozbieżność wskazań czy nastawy, musisz wyjaśnic dlaczego tak się stało. Czyli, kto z załogi pomylił się i kto powinien skorygowac swoje błędy. A może wskazania którego z nich są po prostu błędne?
    to można domniemywać, że błąd w nastawieniu/odczytaniu wysokościomierzy może być kluczowy w tej katastrofie
    Po to są stworzone listy kontrolne (checklisty), aby takich różnic w nastawach uniknąć.
    Dodatkowo moją uwagę zwróciła wypowiedź kontrolera z wieży w Smoleńsku który przyjmował polski samolot, że załoga słabo rozumiała liczby/liczebniki. Jeżeli piloci mówili po rosyjsku w stopniu komunikatywnym (pomijam procedurę lotniczą), to nieprawdopodobne wydaje się, że nie rozumieli liczebników
    .
    To już było wielokrotnie tutaj, na FORUM wyjasniane, że kontroler miał na myśi samoloty lądujące tam parę godzin póżniej.
    Może to świadczyć o pewnej linii obrony kontrolera, jeżeli i on popełnił błąd w wartości ciśnienia które przekazał załodze
    .
    KAŻDA wysokość podawana przez kontrolera, zawiera standard (QFE czy QNH), i nastawę wysokościomierza (mmHg czy hPA).
    Mogł pomylić się raz, ale nie kilka razy! Do tego załoga taką pomyłką kontrolera mogła łatwo zweryfikować przez porównanie wysokości baro z odczytem RW (dodając lub nie elewację lotniska czy progu pasa)

    Podsumowując: NIE WIERZĘ, że załoga celowo i świadomie znalazła się 1100m przed progiem drogi startowej na wysokości metrów nad lub poniżej elewacji pasa. Należy pamiętać, że ich wysokość mogła być pochodną wielu błędów, być może też tego błędu, że nie przestrzegali minimum zniżania, który gwarantował zapas bezpieczeństwa, ale nie gwarantował możliwości lądowania w takich warunkach.
    A dlaczego NIE?! Zupełnie naturalnym odruchem ludzkim jest COŚ w końcu zobaczyć.
    Piloci nie są nadludźmi, też popełniają wiele błędów w KAŻDYM LOCIE. Niezależnie od firmy i procedur.
    Problemem jest zauważenie i odpowiednie skorygowanie własnych błędów. Temu też służą checklisty i procedury. Cross-check i double-check w załodze, są zasadami, które uratowały życie tysiącom pasażerów samolotów i ich załogom. Jeśli takie działanie następuje, jest OK. Jeśli nie…mamy.. to co mamy
    Pozdro
    jas

    lotnictwo.net.pl

  47. Guła powiedział/a

    Oszacowanie ilości paliwa wziął Pan jednak z brukowca. A fe

  48. Guła powiedział/a

    Aha
    Jeszcze o marginesie.

    ” Na marginesie kim byla ta osma osoba zalogi; piloci, nawigator, mechanik i stewardesy daje nam siedem osob.”

    Pani do towarzystwa to nie była. Chyba nie. Być może pilot. Nawet na pewno był to pilot.

  49. Vol powiedział/a

    @ Gula
    Bardzo cieszylbym sie gdybym otrzymal bezposredni link do tych siedmiu wysokosciomierzy. Wtedy mozemy dyskutowac, czy bylo ich naprawde tyle, lub czy byly to tylko wskazniki tego samego przyrzadu. Wspomniany pilot sugeruje, ze bylo ich tyle ze wzgledu na stosowane jednostki. Z kolei w innym miejscu mozna przeczytac o przyrzadach z podwojnymi skalami.
    Co do paliwa; gen. Czaban sluchany na zywo zasluguje chyba na zaufanie, zwlaszcza gdy podane przez niego wartosci sa logiczne?
    Problem z brukowcami polega na tym, ze publikuja rzeczy bez zrozumienia. Cos podlapia, cos przekaza dobrze, cos przekreca, a czgos zaslyszanego nie sprawdza i juz medialny kociokwik gotowy.
    I na koniec dlaczego „na pewno byl to pilot”? W kabinie sa na pewno dwa fotele z wolantami, miejsce nawigatora i mechanika pokladowego. Kim byla i jaka role pelnila ta osma osoba?
    http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100410/KRAJSWIAT/190342981
    i gdzie jest na powyzszel liscie?

  50. Vol powiedział/a

    @ Gula
    a tu inna lista
    http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100410/KRAJSWIAT/190342981
    prosze porownac dwie ostatnie pozycje pasazerow.
    Jak widac, nawet w tak wydawaloby sie prostej sprawie latwo o przeklamania.

  51. Vol powiedział/a

    @ Gula
    i trzecia lista
    http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/2/8365/Lista_pasazerow_i_zalogi_samolotu_TU154.html
    dwie sa identyczne i kto jest tym tajemniczym osmym czlonkiem zalogi?

  52. Guła powiedział/a

    No tak Panie Vol; kapitan, 3 stewardessy, i trzech członków załogi.

    No i kim jest ten tajemniczy ósmy?

    Musze przespać problem.
    Dobranoc

  53. HRABIA powiedział/a

    Znamy przysłowie: Jak świat światem ani ruski,ani niemiec nie był Polakowi bratem.Nie myślę aby dalszy komentaż był potrzebny HRABIA.

  54. Guła powiedział/a

    W punkcie 43 „może jeszcze o paliwie” podany jest link do strony o Tutce:
    http://orbiter.ucoz.ru/publ/sistema_toplivnaja/8-1-0-311

    A z wypowiedzi gen Czabana szacunek paliwowy jest jednoznaczny:

    ” Wg. informacji gen. Czabana, samolot zatankował w Warszawie 19,5 tony paliwa. Po przelocie do Smoleńska pozostało w zbiornikach ok 11 ton. Jeśli część paliwa była w zbiornikach nr 3, to po urwaniu części skrzydła paliwo z lewego zbiornika się ulotniło nim samolot uderzył w ziemię.
    To może również tłumaczyć stosunkowo niewielki pożar na miejscu katastrofy”

    Wniosek jest taki panie Vol że nie eksplodowało w tracie uderzenia o ziemie, jedenaście ton jak Pan podaje paliwa, ale końcówka z tych jedenastu ton jakie pozostały po przylocie w okolice lotniska.
    Generał Czaban podał właściwe dane, a właśnie brukowce te dane zniekształciły…

  55. Guła powiedział/a

    Panie HRABIA, brukowce wywlekły dzisiaj informację o czwartej „czarnej skrzynce” która jest w rękach polskich śledczych.
    Temat rzeka przed nami, a Pan powiadasz „kończ Waść”
    Ileż to prawd zostanie ujawnionych…

  56. Vol powiedział/a

    @Gula
    Gen. Czaban tez szacowal! Tu-154M spala w ciagu pierwszej godziny ok. 6t paliwa, pozniej ok. 4t/h. Jako, ze delegacja byla spozniona wychodze z zalozenia, ze pilot dal „gaz do dechy” i zuzycie bylo wieksze niz normalnie.
    Funkcjonowanie systemu paliwowego jest opisane we wczesniej podanym linku, tak ze mozna szacowac ile paliwa w ktorym zbiorniku pozostalo.
    Polecam:
    http://www.samoloty.pl/index.php/artykuly-lotnicze/5115-tu-154m-101-gdzie-sa-granice
    http://www.samoloty.pl/index.php/artykuly-lotnicze/5061-analiza-przyczyn-katastrofy-tu-154m

    http://www.pprune.org/5660925-post990.html
    W przeciwienstwie do artykulow w ND, w przypadku powyzszych linkow nie pozostalo mi nic innego tylko „zamknac pysk” i podziwiac prace autorow.

  57. 11ton paliwa powiedział/a

    19ton było paliwa

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Gravatar
WordPress.com Logo

Please log in to WordPress.com to post a comment to your blog.

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 88 other followers