Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Całe przemówienie Jarosława Kaczyńskiego na 30 lecie Solidarności

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2010-09-01



Za: youtube.com

Odpowiedzi: 73 to “Całe przemówienie Jarosława Kaczyńskiego na 30 lecie Solidarności”

  1. Polonus sum powiedział/a

  2. Wieslaw Magiera powiedział/a

    To przemowinie Jarka Kaczynskiego wyglada na szczere…

  3. Julka powiedział/a

    Warto obejrzeć film o pokojowym przejmowaniu władzy i majątku narodowego od komuny przez postkomunę przepoczwarzoną w związku z kradzieżą na neolyberałów:
    http://dzieckonmp.wordpress.com/2010/08/31/po-30-latach-co-wywalczylismy/
    Jenerał Jaruzelski w świetle tych faktów, to tchórzliwy dupek, człowiek bez zasad, oszust.Okłamali i okradli cały naród.

  4. Barbara P. powiedział/a

  5. mjd powiedział/a

    nie widzę ani przemówienia ani większości komentarzy

  6. Barbara P. powiedział/a

    Z sieci – Buszując po You Tube natknąłem się na niepozorny, krótki (znów 1:24) filmik
    dziennikarza telewizji RT (Russia Today):
    http://www.youtube.com/watch?v=_QE9EPZd … re=related
    Nie sądziłem początkowo by filmik 1:24 RT mógł zawierać jakieś sensacyjne informacje.
    Zaintrygowała mnie jednak scena zamieszania pomiędzy 1.03 i 1.05 sekundą filmu.
    Po ściągnięciu filmiku i wstępnym „zajrzeniu” do ścieżki dźwiękowej znalazłem to:
    ———————————
    (pr 10×04)
    1.00,222 – 1.03,087 podnieście gościa żeby nie było tak widać
    1.02,875 – 1,05,556 o ja pi..dolę, on chyba filmował
    1.05,518 – 1.08,537 ten moment jak go dziabłem nożem w głowę
    1.07,610 – 0.11,067 to zachodni dziennikarz jakiś – RT Rosja
    1.08,880 – 1.14,198 tego nie możemy załatwić bo to telewizja za ważna jest światowa
    1.10.473 – 1.12,519 to nic, on nie zauważył, a analizował
    1.13,960 – 1.17,530 nikt tego nie będzie. To wieczorem poleci
    1.16,924 – (koniec ścieżki) no nie wiem, to na pewno zachodnia jest? Może by…
    ———————————
    Zajrzałem głębiej do ścieżki dźwiękowej i……..
    Skończył się zgiełk i rwetes, ogromna większość zaciekłych dyskutantów-zamachowców
    z wcześniej analizowanych „Smoleńskich” filmików śpi już spokojnie snem wiecznym
    w plastikowych workach na dnie głębokiego dołu.
    Nawet „radio” (zagłuszarka) nie pracuje.
    Upojeni sukcesem wodzowie w tajemniczych biurach podziemnych
    bunkrów i pozostali (coraz ich mniej) „pomagierowie” dzielą się
    wrażeniami i snują plany na przyszłość.
    ————————————

    Pr.02×1. bp100-230
    0.05,000 – 0.07.465 Bronek na pewno nikomu nie powiedział bo on ze względu
    0.07,410 – 0.09.616 na bezpieczeństwo sam o tym nie wiedział
    0.09,561 – 0.13,256 że będą kody łamane przy tej okazji
    0.11.188 – 0.13,229 Bronek nie wiedział na pewno o tym
    0.11,229 – 0.15,739 Bronek nie powiedział bo Bronek wiedział tylko
    0.15,683 – 0.19,324 że będą morderstwa robione na PiS-owcach i na tych
    0.16.965 – 0.21,566 wszystkich którzy z nimi przylecieli łącznie
    0.22,168 – 0.26,664 z Katyńskimi Rodzinami ZSL-owcami i innymi gadami
    0.21,550 – 0.26,099 którzy się jeszcze znajdą nawet przypadkowo w tym samolocie
    0.26.526 – 0.30,111 troszeczkę to nie wypaliło bo miała cała Trójstronna Komisja
    0.29,851 – 0.32,912 mieli przylecieć tym samolotem razem z Kaczyńskimi, ale
    0.32,443 – 0.36,359 Axxxxxx ich nie zdążył zmanipulować i dlatego zostali w Polsce
    0.36,241 – 0.38,779 z tymi to wyszedł problem trochę i z drugim Kaczyńskim
    0,38,696 – 0.41,316 ale co się odwlecze to nie uciecze, nadgonimy tą sprawę
    0.41,496 – 0.44,129 najważniejsze że z kodami poszło – pięknie poszło z tymi kodami
    0.44,125 – 0.47,076 żeśmy Amerykanów jak małych chłopców w klipę ograli
    0.47,457 – 0.51,003 no i wszystkie tajne kody od satelitów żeśmy zdobyli
    0.50,976 – 0.55,002 tak że teraz wszystkie ich satelity mamy pod naszą wyłączną
    0.54,037 – 0.56,424 pełną kontrolą i mogą nas pocałować
    0.56,424 – 0.59,600 w dodatku ich okręty podwodne mają centralny układ sterowania
    0.59,568 – 1.01,829 i możemy je w każdej chwili wypi..dolić w powietrze
    1.01,774 – 1.05,467 jeśli tylko zechcemy to zrobić, to możemy to zrobić bez problemu
    1.05,398 – 1.08,514 Jezus Maria co myśmy zrobili, przecież to jest niebezpieczne
    1.08,459 – 1.10,583 dla całego świata z nami włącznie
    1.10,528 – 1.12,127 jak to pier.olnie to też zginiemy
    1.12,100 – 1.16,154 do nas nie dotrze tak szybko, nie ma co się martwić na zapas
    1.16,126 – 1.18,331 ty nie wiesz co ty mówisz, prędzej czy później
    1.18,304 – (koniec ścieżki) do nas to też dotrze, Jezu drogi
    ———————————–

    Pr.02×03. bp150-250
    0.05,000 – 0.08,627 jakiej odpowiedzi byś nie dawał to zawsze by było niedobrze
    0.09,753 – 0.13,263 bo komputer i tak nie wiedział czego ty od niego żądasz
    0.11,254 – 0.13,574 no jak nie wiedział jak mu wszystko wpisywałem
    0.13,554 – 0.14,931 ty mu wpisywałeś różne pier.oły a on bidny nie wiedział
    0.14.923 – 0.17.697 gdzie ma to zapisywać bo mu tego nie podałeś
    0.16,375 – 0.19,166 on nie dodawał do tabeli bo nie wiedział dokładnie do której
    0.19,780 – 0.22,485 dlatego nie podawał za drugim razem nowego równania
    0.22,454 – 0.25,184 od razu zrobił z drugiego równania nowe zadanie
    0.22.260 – 0.25,482 jak komputer zgłupiał to nowe zadanie zrobił i tyle było
    0.24,900 – 0.26,308 od razu zrobił nowe zadanie i tyle
    ———-bp100-300
    0.26,294 – 0.30,184 Jak komputer zgłupiał, to to, co do niego dodawałem
    0.30,159 – 0.33,495 powinno być gdzieś zachowane w pamięci tego ich komputera
    0.33,458 – 0.36,380 no i pewnie gdzieś tam jest, może znajdą to później jak będą
    0.36,374 – 0.40,964 jakiś przypadkowy przegląd robili to może znajdą to miejsce
    0.40,891 – 0.45,218 i będą się dziwili co to za jełop im takich głupot nawp..dalał
    0.45,042 – 0.48,648 do tego ich super urządzenia najnowszej techniki
    0.48,604 – 0.52,253 satelitarnej i w ogóle najlepiej strzeżonego urządzenia
    0.52,253 – 0.55,232 w całym systemie słonecznym i w najbliższych okolicach
    0.55,232 – 0.56,727 tego systemu słonecznego
    0.56,426 – 0.59,035 teraz się miarka przebrała – nie wydurniaj się, proszę cię Mirek (nałożone)
    Mirek proszę cię nie strzelaj, my wszystko wyjaśnimy -
    0.58,972 – 1.01,492 ja się wydurniam ? kto tu się wydurnia (nałożone)
    1.01,452 – 1.04,086 co wyjaśnicie, co tu jest o wyjaśniania, przekupki jesteście..
    1.04,073 – 1.06,481 ..do k..wy nędzy czy co wy jesteście
    1.06,082 – 1.09,064 Mirek błagamy cię o przebaczenie..
    1.09,064 – 1.11,877 ..to się już nigdy nie powtórzy – ostatni raz….
    1.11,855 – 1.16,093 Mirek przysięgamy ci że nie będziemy już o tym rozmawiali nigdy
    1.16,031 – 1.17,980 Pamiętajcie o tej złożonej przysiędze,..
    1.17,960 – ..bo jak nie, to jako następni prosto do dołu pójdziecie.
    ————————————

    Pr.02×1. bp300-500
    0.05,000 – 0.08,558 ale jaja, to znaczy Dxxxx wypuścili, a jego synka zamordowali
    0.06,033 – 0.10,430 Jak żeście Lxxxxxx Dxxxx wypuścili to mogliście chłopca
    też wypuścić przecie on nic złego nie zrobił
    0.08,718 – 0.13,062 ja pi..dolę, to są jaja dopiero, naprawdę to są jaja
    0.09,149 – 0.11,424 żeście Ojczyznę zdradzili kałabuchy
    0.11,277 – 0.14,112 takie były koszty zdobycia tego kodu NATO kolego
    0.14,106 – 0.19,882 to synek Dxxxx miał kody NATO w kieszeni a wy..
    0.11,384 – 0.15,589 to dopiero teraz zauważyłeś że są jaja,
    jak ślepe naboje w magazynkach mieli?
    0.12,564 – 0.17,095 ty mnie nie będziesz uczył co to Ojczyzna ty kościelny chałacie
    0.13,140 – 0.17,095 pamiętaj rosyjska wywłoko że to twoja Ojczyzna jest
    0.13,054 – 0.16,696 teraz się Kaziu nie podniecaj trzeba się było wcześniej podniecać
    0.15,555 – 0.16,977 co się tak patrzysz
    0.16.696 – 0.19,888 jak żeś Kaczorów w Warszawie pilnował żeby im włos z głowy nie spadł
    0.16,892 – 0.19,015 jak chcesz o szczegóły się zapytać to proszę ciebie bardzo
    0.17,505 – 0.20,337 napytacie se k..wa biedy – znowu po „herze” wariujesz?
    0.20,265 – 0.23,301 ty mi tu k..wa z „herą” nie wyjeżdżaj bo sam marihuanę rachasz
    0.20.751 – 0.22,787 „hera” jest mocniejsza, to jest twardy narkotyk
    0.22,258 – 0.24,348 co to za debata – co za debata
    0.22,945 – 0.24,389 popatrz na durnia, popatrz
    0.24,234 – 0.27,122 tylko nie durnia kolego sympatyczny, ty sobie trochę uważaj
    0.25,376 – 0.29,438 to co ty wyrabiasz to jest durnota nieprawdopodobna do potęgi n-tej
    0.28,223 – 0.32,931 dla sprawiających problemy są różne konsekwencje niebezpieczne
    0.28,230 – 0.30,139 nie ma sprawy, jest kolegium
    0.29,721 – 0.33,061 jak się sprawa wyda to was Amerykanie za to zaj..bią
    0.30,096 – 0.34,456 dopiszemy go do listy pasażerów samolotu i będzie po sprawie
    0.30,104 – 0.32,322 o co ci chodzi chcesz być martwym bohaterem
    0.31,427 – 0.34,456 widzisz ten pistolet naładowany – ty mnie nie strasz pistoletem
    0.33,023 – 0.35,227 Amerykanie będą teraz musieli siedzieć cicho..
    0.34,824 – 0.38,258 bo my mamy teraz kody do wszystkich ich satelitów wojskowych i cywilnych
    0.34,824 – 0.38,892 wojskowe i cywilne satelity Amerykanów są teraz przez nas całkowicie kontrolowane
    0.35,377 – 0.38,652 to są nasze satelity teraz, a nie Amerykańskie
    0.35,377 – 0.38,652 ty nie wiesz z kim masz do czynienia, jesteśmy nowym supermocarstwem światowym na najbliższe dziesięciolecie
    0.36,888 – 0.41,051 ta historia mi się wydaje coraz bardziej mętna i nieprawdopodobna..
    0.41,000 – 0.43,007 zabiliście Prezydenta żeby te kody dostać?
    0.42,784 – 0.45,024 Bo bez Kaczora nie byłoby generałów na pokładzie
    0.44,980 – 0.48,340 i porządnych chłopaków z BOR-u żeście zamordowali dla tego kodu
    0.48,198 – 0.50,459 ślepą amunicję mieli przez was podłożoną
    0.50,500 – 0.56,500 zginął Kazimierz Gilarski Dowódca Garnizonu Warszawa
    0.51,940 – 0.54,225 no to pomyśl o konsekwencjach, dopóki Amerykanie…
    0.52,551 – 0.55,639 mamy nad Amerykanami całą dekadę przewagi zanim to zrobią
    0.54,076 – 0.57,073 nowego satelity nie zrobią i nie zainstalują ..
    0.54,642 – 0.56,546 to mogą nas w d..pę cmoknąć/pocałować (mówią 3 osoby)
    —————————————

    pr.02x03Lp130
    0.05,132 – 0.08,182 jeżeli chodzi o załogę to wiesz co by było najlepsze
    0.08,122 – 011,321 hurtem wszystkich się pozbyć żeby się ani jeden nie wyklepał
    0.11,159 – 0.13,730 żeby już nigdy żaden się nie wyklepał co z tym samolotem
    0.13,177 – 0.15,419 samolotem i z tymi kodami było tu wszystko wyrabiane
    0.13,671 – 0.16,391 na tym malutkim niepozornym lotnisku pod Smoleńskiem
    0.16,374 – 0.17, 645 ..i z tymi kodami było wyrabiane
    0.17,630 – 0.20,697 ..na tym malutkim zapyziałym lotnisku pod Smoleńskiem
    0.20.617 – 0.22,650 jakby się ktoś o kogoś dopytywał to powiemy
    0.23,069 – 0.24,952 żeśmy go awansowali i do Moskwy poszedł
    0.24,899 – 0.28,352 a tymczasem on będzie sobie tutaj leżał pod tym nowym
    0.26,932 – 0.29,040 supermarketem co już jest w planach że będzie tu pobudowany
    0.28,846 – 0.30,355 a jak ktoś się bliżej zainteresuje i za nim do Moskwy pojedzie
    0.31,000 – 0.33,000 to się go stuknie i będzie załatwiona sprawa
    0.31,000 – 0.33,000 nieznani sprawcy będą potrzebni znowu
    0.32,824 – 0.35,336 nie ma żadnego problemu z nieznanymi sprawcami
    0.32,959 – 0.34,947 tych nieznanych sprawców to nam dostarcza Wxxxxxxx Pxxxx
    0.34,746 – 0.36,453 ty lepiej Pxxxxx nie wspominaj bo mogą….
    ————— pr06x04bp40-130
    0.36,348 – 0.38857 my mamy w swoich rękach nawet życie Wxxxxxxxx Pxxxxx
    0.38,783 – 0.41,328 mamy dobre dojście do niego, jest obstawiony naszymi ludźmi
    0.40,779 – 0.44,197 Pxxxx będzie do usunięcia po tym jak wy…biemy
    0.42,512 – 0.45,192 bombę wodorową na Atlantyku i powiemy że to jego wina
    0.45,162 – 0.47,498 Jezus Maryja Matko Boska co myśmy zrobili
    0.47,338 – 0.50,326 to będzie wojna światowa jak Amen w Pacierzu na pewno
    0.50,151 – 0.53,114 nic nie będzie, się posprząta to wszystko
    0.53,016 – 0.55,721 Polskę się tylko rozdzieli, połowa do Rosji
    0.55,669 – 0.58,657 a drugą połowę niech se Niemcy wezmą jak zechcą
    0.58,399 – 1.00,416 a jak nie zechcą to my weźmiemy
    1.00,317 – 1.02,174 razem z Niemcami na dokładkę
    1.01,065 – 1.03,757 Jezus Maria, co będzie z Polską
    1.03,720 – 1.06,850 jaka ta Polska, zniknie z mapy i spokój
    ——-pr.02x03Lp130
    1.01.530 – 1.03,204 to byłby koniec świata na pewno
    1.03,204 – 1.06,805 Jezus Maria Matko Boska co myśmy zrobili Mirek
    1.06,655 – 1.09,952 nie wiem co ty byś zrobił, ale jedno wiem
    1.09,746 – 1.13,512 że Kaczorów nienawidzę, i tej ich za…ranej Polski
    1.13,468 – 1.17,309 też nienawidzę jak za..ranego Polaka małego na rękach nosić
    1.15.882 – 1.18,348 no dobra, ale to by zniszczyło całe życie
    1.18,318 – (koniec ścieżki) na naszej planecie – ch…j z życiem….
    —————————————

    pr17x0.4bp200-400
    0.04.126 – 0.08,741 jeśli tam nie było papierów to trzeba to
    0.08,686 – 0.11,405 wykorzystać propagandowo w Polsce
    (prawie cała długość nagrania) nie było żadnych papierów, nie było żadnych papierów, nie było…. ….. … nie było… …
    0.56,411 – 0.59,708 to był samolot Prezydenta ona mówi (bp400-600)
    0.58,428 – 1.00,141 a nie jakiegoś dupka. Trzeba ją (bp400-600)
    1.00,141 – 1.02,329 wykończyć jak najprędzej – nie ma problemu.. (bp400-600)
    1.01,468 – 1.05,882 tam nie było żadnych papierów, nie było żadnych papierów..
    1.01,760 – 1.04,870 jeżeli nie było żadnych papierów to znaczy..(bp100-300)
    1.04,838 – 1.08,027 że to była prywatna wizyta, w takim razie.. (bp100-300)
    1.05.8333 – 1.10,214 nie było żadnych papierów, nie było żadnych papierów…
    1.07,996 – 1.11,185 należy to wykorzystać propagandowo w Polsce (bp100-300)
    1.07,996 – 1.11,185 wszystkie gazety będą o tym pisały w Polsce (nakładka) (bp100-300)
    1.10,162 – 1.13,521 nie było żadnych papierów, sam sprawdzałem….
    1.13,514 – 1.16,110 nie było żadnych papierów, nie było…. …..
    ————————————-

    pr03x3bp200-500, pr03x3bp100-300
    0.04,603 – 0.11.704 dobrą propagandę Xxxxxxx nam zrobił, bez niego byśmy nic nie zdziałali
    0.04.603 – 0.10.028 bez niego to byśmy w ogóle nie zaczynali roboty
    0.09,996 – 0.14,294 bo by było niemożliwe całkowicie
    0.11,1174 – 0.15,279 bez Xxxxxx Xxxxxxxxx to byśmy nic nie zrobili
    0.15,263 – 0.18,177 nawet więźniów byśmy nie wyszkolili
    0.18,169 – 0.22,258 w Pomorskim i Toruńskim Okręgu Więziennictwa
    (UWAGA: odczyt „Toruńskim” nie jest 100% pewny)
    0.22,170 – 0.27,048 z Toruńskiego nie było dużo – jak nie było dużo, pie..dolisz
    0.26,983 – 0.30,702 bardzo dużo było, tylko żeśmy ich wytłukli od razu
    0.30,661 – 0.34,541 na samym początku bo byli do likwidacji
    0.34,493 – 0.38,995 z „Podc.pkiem” razem bo byli od Grzyba wszyscy
    0.38,492 – 0.42,565 najlepszych ludzi tam mamy do szkolenia pracowników
    0.42,484 – 0.45,640 a potem i tak ich wszystkich wykończymy
    0.45,590 – 0.51,068 ze względu na bezpieczeństwo działania
    0.48,588 – 0.54,125 wywiadu wojskowego związku radziecko-polskiego na wygnaniu
    0.53,916 – 0.56,666 ty mi tu nie pie..dol o wygnaniu
    0.56,553 – 01.01,463 bo wszyscy już jesteśmy z powrotem w Polsce od dawna
    1.01,363 – 1.05,500 a że pod innymi nazwiskami, to już nie powinno
    1.05,436 – 1.10,178 nikogo interesować w ogóle, a jak zainteresuje
    1.09,872 – 1.09,950 no to facet ma przej..bane strasznie
    1.13,218 – 1.16,844 lepiej żeby na ulicę nie wychodził bo mu
    1.16,779 – (koniec ścieżki) cegła z drewnianego kościoła na głowę spadnie
    ——————————————

    Przedstawione odczyty różnych warstw dźwięku uzyskałem przy użyciu programu Audacity
    (tylko funkcja odszumiania) i programu GoldWave z użyciem funkcji
    pogłaśniania,filtrów „Bandpass/stop” i „Low/high oraz odsłuchu w tym programie.
    Program „Audacity w funkcji odsłuchu uważam za nieodpowiedni, podobnie zresztą
    jak Winamp, WMP czy MPC. Być może jest to kwestia gustu…

    W odróżnieniu od poprzednich opracowań nie wydzielałem plików dźwiękowych ze ścieżki
    do upublicznienia.
    Uznałem bowiem, że skoro nikt spośród laików nie słyszy dialogów – to działanie takie jest bezsensowne i w dodatku zajmujące mnóstwo czasu.

    Tak więc udostępniony przeze mnie folder:
    http://www.sendspace.com/folder/qt4fbn
    zawiera tym razem jedynie materiał źródłowy będący podstawą tego opracowania.
    Osoby lub instytucje zainteresowane tematem i parające się analizą dźwięku mogą
    sobie sprawdzić zawartość oraz poprawność odczytu. Dlatego dołączyłem do opisu „namiary”.

    Na ataki ze strony osób oczekujących sensacyjnego słuchowiska jestem już uodporniony :) .
    Przedstawione odczyty ujawniają (z powodu ograniczeń czasowych)
    tylko cząstkę informacji zawartych w tym filmie.
    Starałem się jednak, by była to cząstka najważniejsza.

    I jeszcze jedno:
    Może by ktoś zapytał J. Piterę, czy nie rozpoznaje na tym filmie (początek nagrania, w mundurze) swojej byłej służącej, która usługiwała u nich m. in. w przygotowaniach do Komunii.
    Spoko…. …ona też już nie żyje.

  7. Barbara P. powiedział/a

    Zamachowcy (ci w Warszawie i sprzątający po nich w Smoleńsku) i ich mocodawcy( w Warszawie – Komorowski z WSI, no i ci z Moskwy czyli KGB – FSB – GRU) , wystraszeni i bojący się, o swe stołki oraz swe i swych bliskich życie prokuratorzy z NPW “prowadzący” śledztwo, wystraszeni “eksperci” z PKBWL z płk. LWP E. Klichem na czele, Miller z MSW i A, etc, oraz sam ryży bo był nie wtajemniczony i skreślony także do odstrzału jako już nie przydatny, znający już od dawna PRAWDĘ o ZAMACHU!!!! mają pecha. Po pierwsze: ponieważ nie zginął Jarosław Kaczyński, w pierwszym momencie myśleli, że tam był i to podano (132 osoby – bo tyle było na liście!)- jest o tym w moim tekście powyżej, jak i Antoni Macierewicz i wielu innych członków i posłów PiS – u, oraz, że przy dzisiejsze dostępności do Internetu, zdjęć satelitarnych, możliwości komunikacji, j technice, obróbka filmów, etc, przy pomocy dostępnych programów, etc, nie można już popełnić zbrodni doskonałej. Ten borowik pirotechnik od bomby podłożonej w Warszawie “Pikuś” ponoć awansowany i wynagrodzony, gryzie już ziemię jak i wiele innych osób zamieszanych oraz biorących udział w zamachu, mowa jest o tym w tekście i jeszcze wielu będzie ją gryźć tak na wszelki wypadek, czyli wszyscy wykonawcy i pomocnicy, czyli Axxxx to Arabski, nie zdołał namówić więcej osób do lotu będących do odstrzału i na liście, WXX PXX czyli Pawlak, dostarczający ludzi do “roboty”, którzy także już ziemię gryzą, etc, zobaczycie jak będą znikać po kolei, niby na placówkach, czego nikt z Polaków nie sprawdzi, jest o tym mowa, a rodziny…? będą chciały żyć, więc będą milczeć jak im nakażą, jak dotychczas większość rodzin ofiar, nic nie mówi o ekshumacjach ze strachu i obawy o życie bliskich zadowalając się, sowitymi wypłaconymi po cichu odszkodowaniami i dożywotnimi rentami, choć do dziś nie wiedzą kogo pochowali w trumnach w sic! dwu pogrzebach w tym jedną osobę NN, może “Pikusia”? Szyfrant Zielonka i dyr. Michniewicz musieli zginąć bo ten przygotowywany zamach odkryli, byli dla mocodawców i zamachowców bardzo niebezpieczni, czyli popełnić “samobójstwo”.

  8. Barbara P. powiedział/a

    Nareszcie!!!! Nareszcie zdarzył się ktoś, kto widział szczątki kokpitu! Prosimy więc prokuratorów z NPW o informacje.
    1. Gdzie leżał kokpit i dlaczego go nie ma na zdjęciach; 2. W jakim stanie był kokpit; 3. Gdzie jest teraz, skoro nie ma go wśród szczątków samolotu; 4. Skoro kokpit był, dlaczego identyfikacja zwłok pilotów trwała tak długo. 5. jakim cudem te tysiące kartek z kokpitu nie fruwały na wietrze nad miejscem katastrofy, tylko leżały spokojnie na kupce, podczas gdy znajdujące się, obok nich ciała załogi były tak zmasakrowane, że nie można ich było zidentyfikować? Dlaczego te pytania nie padły w czasie konferencji? A jeżeli padły, to bardzo proszę o podanie odpowiedzi na te pytania.

  9. Marian powiedział/a

    Bardzo dobre przemowienie Jaroslawa Kaczynskiego. Szkoda ze nie powiedzial,kto doprowadzil do zamkniecia Stoczni Gdanskiej, wlasnie ta “nasza elta” rzadzaca z siedzacymi w
    pierwszych krzeslach z Tuskiem i Komorowskim na czele. Gdyby to wspomnial to zapewnie ta baba (Henryka Krzywienia) nie bredzila by o rzekomym sklocani ludzi przez J. Kaczynskiego. Wstrena baba, jej wyglad i poziom gadania to typowa przekupa z bazaru Rozyckiego. Jak w ogole to “cos” takiego nie wstydzi sie wystepowac publicznie, No coz jacy przywodcy tacy poplecznicy.

  10. Barbara P. powiedział/a

    Poniżej film “smoleńska mgła” widać cały! kokpit! więc gdzie się, podział? na złomowisku tutki go brak. Dlaczego? pytajmy o to co dziennie.

  11. Barbara P. powiedział/a

  12. Barbara P. powiedział/a

  13. Barbara P. powiedział/a

  14. Barbara P. powiedział/a

  15. Barbara P. powiedział/a

  16. Barbara P. powiedział/a

  17. Barbara P. powiedział/a

  18. Barbara P. powiedział/a

  19. Barbara P. powiedział/a

  20. Barbara P. powiedział/a

  21. Barbara P. powiedział/a

  22. Barbara P. powiedział/a

  23. Barbara P. powiedział/a

  24. Barbara P. powiedział/a

  25. Barbara P. powiedział/a

  26. Barbara P. powiedział/a

  27. Barbara P. powiedział/a

  28. Barbara P. powiedział/a

  29. Barbara P. powiedział/a

  30. Barbara P. powiedział/a

  31. Barbara P. powiedział/a

  32. Barbara P. powiedział/a

  33. Barbara P. powiedział/a

  34. Barbara P. powiedział/a

  35. Barbara P. powiedział/a

  36. Barbara P. powiedział/a

  37. Barbara P. powiedział/a

  38. Barbara P. powiedział/a

  39. Barbara P. powiedział/a

  40. Barbara P. powiedział/a

  41. Barbara P. powiedział/a

  42. Barbara P. powiedział/a

  43. Barbara P. powiedział/a

  44. Barbara P. powiedział/a

  45. Barbara P. powiedział/a

  46. Barbara P. powiedział/a

  47. Barbara P. powiedział/a

  48. Barbara P. powiedział/a

  49. Barbara P. powiedział/a

  50. Barbara P. powiedział/a

  51. Barbara P. powiedział/a

  52. Barbara P. powiedział/a

  53. Barbara P. powiedział/a

  54. Barbara P. powiedział/a

  55. Barbara P. powiedział/a

    Zamachowcy (ci w Warszawie i sprzątający po nich w Smoleńsku) i ich mocodawcy ( w Warszawie – Komorowski z WSI, no i ci z Moskwy czyli KGB – FSB – GRU) , wystraszeni i bojący się, o swe stołki oraz swe i swych bliskich życie prokuratorzy z NPW “prowadzący” śledztwo, wystraszeni “eksperci” z PKBWL z płk. LWP E. Klichem na czele, Miller z MSW i A, etc, oraz sam ryży bo był nie wtajemniczony i skreślony także do odstrzału jako już nie przydatny, znający już od dawna PRAWDĘ o ZAMACHU!!!! mają pecha. Po pierwsze: ponieważ nie zginął Jarosław Kaczyński, w pierwszym momencie myśleli, że tam był i to podano (132 osoby – bo tyle było na liście!)- jest o tym w moim tekście powyżej, jak i Antoni Macierewicz i wielu innych członków i posłów PiS – u, oraz, że przy dzisiejsze dostępności do Internetu, zdjęć satelitarnych, możliwości komunikacji, j technice, obróbka filmów, etc, przy pomocy dostępnych programów, etc, nie można już popełnić zbrodni doskonałej. Ten borowik pirotechnik i specjalista od bomby podłożonej w Warszawie “Pikuś” ponoć awansowany i wynagrodzony, przez gen. Janickiego ( w normalnym kraju ten osobnik byłby pierwszy i natychmiast aresztowany a nie udzielał się, w prasie i mediach) , także zamieszanego w tę zbrodnię, jak SOWA I PROMILITO z gen. WSW – WSI Dukaczewskim i jego moskiewskimi mocodawcami, gryzie już ziemię jak i wiele innych osób zamieszanych oraz biorących udział w zamachu, mowa jest o tym w tekście i jeszcze wielu będzie ją gryźć tak na wszelki wypadek, czyli wszyscy wykonawcy i pomocnicy, czyli Axxxx to Arabski, nie zdołał namówić więcej osób do lotu będących do odstrzału i na liście, WXX PXX czyli Pawlak, dostarczający ludzi do “roboty”, którzy także już ziemię gryzą, etc, zobaczycie jak będą znikać po kolei, niby na placówkach, czego nikt z Polaków nie sprawdzi, jest o tym mowa, a rodziny…? będą chciały żyć, więc będą milczeć jak im nakażą, jak dotychczas większość rodzin ofiar, nic nie mówi o ekshumacjach ze strachu i obawy o życie bliskich zadowalając się, sowitymi wypłaconymi po cichu odszkodowaniami i dożywotnimi rentami, choć do dziś nie wiedzą kogo pochowali w trumnach w sic! dwu pogrzebach w tym jedną osobę NN, może “Pikusia”? Szyfrant Zielonka i dyr. Michniewicz musieli zginąć bo ten przygotowywany zamach odkryli, byli dla mocodawców i zamachowców bardzo niebezpieczni, czyli popełnić “samobójstwo”. Jeszcze wiele osób zniknie bez śladu lub popełni “samobójstwo” jak ci wymienieni, oraz ci co będą zbyt dociekliwi w badaniu tej zbrodni, uderzą także w ich rodziny – casus Kuklińskiego i nie tylko. Obserwujcie dobrze kto nagle zniknie z polityki i z tego padołu jak ci ostatnio dziennikarz, archeolog i kilku innych w “wypadkach” jak Falzman czy W. Pańko. Pytania do prokuratora Rzepy i Parulskiego. Nareszcie!!!! Nareszcie zdarzył się ktoś, kto widział szczątki kokpitu! Prosimy więc prokuratorów z NPW o informacje. 1. Gdzie leżał kokpit i dlaczego go nie ma na zdjęciach; 2. W jakim stanie był kokpit; 3. Gdzie jest teraz, skoro nie ma go wśród szczątków samolotu; 4. Skoro kokpit był, dlaczego identyfikacja zwłok pilotów trwała tak długo. 5. jakim cudem te tysiące kartek z kokpitu nie fruwały na wietrze nad miejscem katastrofy, tylko leżały spokojnie na kupce i nie spłonęły w ponoć pożarze, podczas gdy znajdujące się, obok nich ciała załogi były tak zmasakrowane, popalone, że nie można ich było zidentyfikować? Dlaczego te pytania nie padły w czasie konferencji? A jeżeli padły, to bardzo proszę o podanie odpowiedzi na te pytania. Zdjęcia kokpitu, cały, więc gdzie się, podział, na złomowisku go brak. – http://www.youtube.com/watch?v=Ocsq1sFd_J0 – Polecam warto obejrzeć i przemyśleć Polacy, prokuratorzy, “eksperci” z E. Klichem na czele oraz wykonawcy z mocodawcami, macie dowód,że w dzisiejszych czasach dostępu do sieci, nowinek technicznych, etc, nic nie ukryjecie przed nami Polakami i opinią światową. Niema zbrodni doskonałej, już pogubiliście się, w łgarstwach, eliminujecie już swoich z waszych szeregów ze strachu. Będziecie niebawem zasiedlać latarnie, wykonawcy jeżeli dożyjecie tej chwili w co wątpię, jak i wasi mocodawcy. Zemsta na was i waszych rodzinach Narodu będzie straszna, czeka was Trybunał Narodowy a potem latarnie, jak tych zdrajców w 1794, oraz infamia waszych bliskich o ile przeżyją po wsze czasy. Tak nam dopomóż Bóg, w ukaraniu sprawców tej zbrodni, Mocodawców oraz wykonawców wraz z ich rodzinami i pomiotem. Krótko: Bóg z Nami ch.j z i latarnie z wami.

  56. Barbara P. powiedział/a

    Z sieci – WUJEK TADEK DOBRA RADA ( Dikman) – Właściwie jedynym zarzutem, który można by Jarosławowi Kaczyńskiemu postawić w tej sprawie – gdyby ktoś się uparł – to co najwyżej zarzut, że powtarza czyjeś kłamstwa. Bo okazuje się, że mnóstwo osób przed nim “kłamało” o roli doradców w kwestii postulatu wolnych związków zawodowych. Swoją drogą, Jarosław Kaczyński ma dziwną i tajemniczą moc nadawania nowego znaczenia zapoznanym faktom. Tak było, gdy powiedział o korzeniach KPP; gdy umiejscowił pewne środowiska, które stoją tam, gdzie kiedyś stało ZOMO; podobnie jest również w kwestii udziału Tadeusza Mazowieckiego lub Bronisława Geremka w strajku sierpniowym. Wszyscy przecież dobrze wiedzieli i wiedzą o ówczesnej – kunktatorskiej i ostrożnościowej (cudny eufemizm!) – postawie doradców wobec żądań robotniczych, które mogłyby ewentualnie rozsierdzić komunistyczną władzę oraz jej sponsora i mocodawcę, czyli Sowietów. Przykładowo, brytyjski historyk Timothy Garton Ash pisał o tym już w 1983 roku(w wydaniu angielskim). A jego trudno posądzić o stronniczość w stosunku do Kaczyńskiego.
    Dzień dwunasty: poniedziałek, 25 sierpnia
    Dzień denerwującego oczekiwania. Prezydium MKS spotyka się na osobności z Komisją Ekspertów. Mazowiecki pyta, czy MKS jest gotów zaakceptować to, co nazywa „wariantem B”, czyli wycofanie się do stanowiska uznającego zasadniczą demokratyzację istniejących związków. Członkowie prezydium jeden po drugim odrzucają tę koncepcję. I co powiecie państwo na taką „koncepcję” Tadeusza Mazowieckiego? Pyszna, prawda? Gdzie byśmy byli dzisiaj, gdyby tę „koncepcję” udało mu się przeforsować? Żeby już zachować ciągłość wątku uznanych autorytetów zacytuję Bogdana Borusewicza, który tam był, widział, słyszał i czuł. Nasz pierwszy postulat brzmiał: wolne związki zawodowe. Przez Mazowieckiego został sformułowany jako niezależne związki. Dlaczego nie wolne? To było jakieś ustępstwo na rzecz strony rządowej(…)Największy konflikt wywołała propozycja wpisania do porozumienia kierowniczej roli partii, w zamian za uznanie pierwszego postulatu. Oceniłem to jako poważny błąd. Uważałem, że wywoła bardzo szybko następny konflikt, bo ludzie się na to nie zgodzą. Na wpisanie elementu dyktatury do statutu. Druga strona była w takiej defensywie, że zgodziłaby się na pierwszy postulat bez tej „kierownicy”. Ale doradcy uważali, że należy wpisać. Wałęsa ich poparł(…) „Kierownicę” wpisano, ale w protokole dodatkowym. Co tu można dodać do tych wynurzeń Borusewicza z roku 2005? Ano chyba tylko to, że dzisiaj byłby chyba oględniejszy w formułowaniu opinii na temat poczynań doradców, ze szczególnym uwzględnieniem Mazowieckiego. Rafał Matyja, naukowiec i publicysta z dorobkiem i autorytetem, któremu nawet przeciwnicy nie zarzucają stronniczości, też ma informacje, z którymi naprawdę warto się zapoznać. W Stoczni „realistami” będą ci doradcy, którzy będą wątpić w realność postulatu rejestracji samodzielnych związków zawodowych. Część analiz historycznych, relacji i komentarzy stwierdza wręcz, że w chwili kryzysu negocjacyjnego Bronisław Geremek, Tadeusz Kowalik i Tadeusz Mazowiecki mieli opowiadać się za rezygnacją z kategoryczności pierwszego postulatu protestujących, powołując się przy tym na pogłoski dotyczące możliwej interwencji sowieckiej. To jest bardzo znamienna ciekawostka, że w chwilach kryzysu niektórzy doradcy mieli takie ciągoty, żeby zrezygnować z zasadniczego postulatu wolnościowego. Gdyby tak się stało, to z porozumień sierpniowych zostałoby niewiele poza kiełbasą. Co prawda, kiełbasa ważna rzecz, ale że inteligencja była gotowa poprzestać na kiełbasie, a robotnicy ich musieli pchać do wolności, to aż trudno uwierzyć! Trzeba też koniecznie zapoznać się, co ma do powiedzenia w tej sprawie Krzysztof Wyszkowski, który był wówczas na miejscu. A on tam był bardziej nawet niż była Henryka Krzywonos, która obecnie służy salonowi jako alegoria wolności wiodącej lud na barykady. Tadeusz Mazowiecki z kolegami przyjechali do Stoczni z zamiarem namówienia strajkujących do odstąpienia od postulatu nr. 1 czyli WZZ i zadowolenia się demokratycznymi wyborami w ramach CRZZ. Rozmawiałem z Mazowieckim zaraz po jego przybyciu do Sali BHP i wskazał mi właśnie taką granicę pisząc na kartce różne możliwości. Takie stanowisko doradców potwierdzają dokumenty dostępne w IPN. Wie to każdy, kto był wtedy w Stoczni i kto wykazuje minimalne zainteresowanie dla opublikowanych już opracowań tematu. W jednym punkcie moim zdaniem Wyszkowski się myli: nie wie tego każdy, kto był wtedy w stoczni, na co mamy ostatnio dowody. Na koniec cytat z Anny Walentynowicz, której być może coś można zarzucić – w końcu była tylko człowiekiem – ale na pewno nie skłonność do kłamstwa. Dlaczego doradcy usiłowali nakłonić nas do rezygnacji z postulatów mówiących o uwolnieniu więźniów politycznych i powołaniu związków zawodowych? (Przecież PRL ratyfikowała Konwencję nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy). Komu chcieli się przysłużyć? Na czyje pochwały i wdzięczność liczyli? O czym rozmawiali z ekipą rządową po wyjściu ze stoczni, kiedy udawali się na spoczynek do tego samego hotelu? Czy im również doradzali? Sam jestem ciekawy tego wątku wspólnego hotelu, bo na ten temat nigdy nie spotkałem żadnych wynurzeń żadnej ze stron, ani doradców, ani komunistów. Tylko tyle i aż tyle, bo to z mojej małej biblioteczki i znalazłem te pozycje w pięć minut. A co bym znalazł, gdybym poszukał w jakiejś dużej biblioteczce? W każdym razie zgodność przytaczanych opinii jest ujmująca – od historyków i polityków po bohaterów wydarzeń. I jeszcze jedna uwaga specjalnie dla piewców nieposzlakowanej i nieskazitelnej niezłomności naszego pierwszego premiera, nowo mianowanej legendy podziemia. Kiedy zarzucacie Jarosławowi Kaczyńskiemu brak obiektywizmu i stronniczość, to pamiętajcie też, że Mazowiecki i środowiska za nim stojące stają w obronie własnej legendy. W dodatku legendy, którą sami na własny użytek stworzyli. O tyle jeszcze niedoskonałej, że gubią się w szczegółach. „Polska rewolucja Solidarność 1980-1982”, Timothy Garton Ash, Respublica, 1990. „Borusewicz Jak runął mur”, Edmund Szczesiak, VOLUMEN, 2005 „Patriotyzm i zdrada. Granice realizmu i idealizmu w polityce i myśli polskiej”(red. Jacek Kłoczkowski, Michał Szułdrzyński), Kraków 2008 – seaman Salon24.pl

  57. Lubomir powiedział/a

    Od dobrych Janosików do Cosa Nostry… Sycylijska ‘Nasza Sprawa’ też niczym nie różniła się od ‘Pierwszej Solidarności’. Czym stała się potem, wiedzą wszyscy. Stała się bandą kryminalistów i degeneratów. Jarosław Kaczyński jest oratorem i przywódcą wielkiego formatu. Jako katolik doskonale porusza się w granicach wytyczanych przez Dekalog, jako prawnik znakomicie orientuje się dokąd sięga prawo a gdzie zaczyna się bandytyzm. Stąd tak smętne miny renegatów podczas wystąpienia JK. Oni znają finał podobnych do siebie. Słyszeli m.in. o Quslingu.

  58. miroslaw krupinski powiedział/a

    Wahadelko wlasnie zeznalo ze blisko na horyzoncie jest faza III calego wydarzenia – exterminacja sprawcow (rowniez tych co planowali szczegoly albo sie o nie otarli). Bo przeciez sprawcy i organizatorzy zbrodni nie sa juz nikomu potrzebni, a poza tym za bardzo spaprali (rozpaprali) sprawe. Wahadelko mowi tez ze wsrod juz niepotrzebnych sa wszyscy uczestnicy przedsiewziecia z Polski. Musi co beda vacaty na najwyzszych szczeblach.

    I chyba wahadelko mowi prawde – niektorych “waznych” nazwisk juz sie nie wymawia – nic aktualmego o nich nie slychac. No moze nie nic – ale coraz mniej i mniej…

    Dlatego tez takie przyziemne sprawy jak stan gospodarki, powodzie, nawet wybory samorzadowe spelzaja na dalszy plan.

    Miroslaw Krupinski

  59. Art powiedział/a

    @58
    Mimo wszystko,nie mam nic przeciwko.Ktokolwiek to zrobi.

  60. Barbara P. powiedział/a

    Dowód zdrady Geremka – Geremek pochodził z rodziny łódzkich chasydów-Lewartowskich, a jego ojciec był rabinem. Do PZPR Geremek wstąpił w 1950 roku, a wiec w okresie najskrajniejszego stalinizmu. Zostaje sekretarzem organizacji partyjnej w Instytucie Historii PAN i członkiem Komisji Rewizyjnej Komitetu Uczelnianego. Pisał panegiryki o PRL i komunistycznym raju, wychwalał Stalina. 24 sierpnia 1980 r., w dziesiątym dniu strajku stoczniowców Gdańska, przybył do nich do stoczni wraz z Tadeuszem Mazowieckim i innymi “ekspertami”. Gdy odlatywali z Warszawy do Gdańska, odprowadził ich do samolotu pułkownik MSW. Wraz z Mazowieckim próbował nakłonić stoczniowców do rezygnacji z postulatu niezależnych związków zawodowych i poprzestania na demokratyzacji CRZZ. Na szczęście stoczniowcy go nie posłuchali. Od stycznia 1981 r. był przewodniczącym Rady Programowej Ośrodka Społeczno-Zawodowego “Solidarności”. Odegrał fatalną rolę przy opracowaniu tzw. porozumienia warszawskiego, kończącego strajk warszawski, doprowadzając do pójścia na zbyt wielkie ustępstwa wobec rządu. Geremek wydał wówczas instrukcje, żeby dramatyzować przekaz z obrad magdalenkowych tak, aby to nie wyglądało na przesadną zgodę. Po “okrągłym stole” następowało w przyspieszonym tempie dalsze błyskawiczne umacnianie pozycji Geremka w “Solidarności”. Korzystając z poparcia Wałęsy, wiosną 1989 roku Geremek przeforsował koncepcję, aby platformę wyborczą “Solidarności” zawęzić do środowisk krypto-ateistycznej lewicy laickiej. W lipcu 1989 r. Geremek pojechał wraz z Michnikiem specjalnie do Rzymu po to, aby uzyskać od Jana Pawła II papieskie błogosławieństwo dla sojuszu z PZPR. Papież przyjął ich bardzo chłodno. Sprawę ostatecznie pogrzebało wystąpienie Wałęsy na rzecz koalicji “Solidarności” z ZSL i SD, i zręczne przeforsowanie Tadeusza Mazowieckiego, a nie Geremka, na szefa tzw. naszego rzędu. Czując się oszukany przez Wałęsę, nie mając wyboru, tym bardziej popierał w ówczesnej sytuacji rząd Mazowieckiego, gwałtownie występując przeciw wysuwanym przez skupioną wokół Kaczyńskiego część “Solidarności” ideę “przyspieszenia”. Występując przed szerszą opinią w Polsce, Geremek po 1989 roku zawsze starannie starał się ukrywać swe przywiązanie do idei socjalistycznych i marksistowskich. W swoim czasie jako zaangażowany marksista-leninista Geremek wchodził w skład redakcji pisma ateistów i wolnomyślicieli “Argumenty”. Gdy już nie potrzebował osłony Kościoła katolickiego, wystąpił z jego ostrą krytyką w telewizji francuskiej (9 kwietnia 1993) oskarżając Kościół o to, że miesza się do polityki, gdyż broni życia nienarodzonych. W sierpniu 1992 r. wraz z Kwaśniewskim ostro atakuje pomysł dekomunizacji. W parze z wrogością do dekomunizacji szła u Geremka wyraźna, nieukrywana niechęć do lustracji. Geremek żywił nadzieję na dojście do realizacji jego cichego, ulubionego planu na powstanie “centrolewicowego paktu” między Unią Demokratyczną a postkomunistycznymi “reformatorami” z SLD. Z nim, oczywiście, jako premierem tego typu rządu koalicyjnego. Postkomuniści na otarcie łez zostawili Geremkowi przewodnictwo sejmowej komisji spraw zagranicznych. Kwaśniewski zarządzł w swoim klubie dyscyplinę przy głosowaniu w sprawie szefostwa komisji dla Geremka.
    SZYFROGRAM AMBASADORA NRD W WARSZAWIE DO KIEROWNICTWA NRD Z 2 GRUDNIA 1981 ROKU
    Tow. [Stanisław] Ciosek, minister ds. współpracy ze związkami zawodowymi, oświadczył w rozmowie z 1 grudnia [1981 roku]:Część decydujących doradców “Solidarności” rozpoznała już obecną sytuację i wie o zmianie sytuacji. Mają więcej strachu niż zakładaliśmy i zaczynają ratować skórę. Właśnie miałem osobliwą rozmowę z szefem ekspertów “Solidarności” Geremkiem (ścisłe kontakty z międzynarodówką socjaldemokratyczną, osobiste kontakty z Kreisky’m i innymi). Nie wierzyłem własnym uszom. GEREMEK OŚWIADCZYŁ, ŻE DALSZA POKOJOWA KOEGZYSTENCJA POMIĘDZY “SOLIDARNOŚCIĄ” W OBECNEJ FORMIE A SOCJALIZMEM REALNYM JUŻ NIEMOŻLIWA. KONFRONTACJA SIŁOWA NIEUCHRONNA. WYBORY DO RAD NARODOWYCH MUSZĄ ZOSTAĆ PRZESUNIĘTE. APARAT “SOLIDARNOŚCI” MUSI ZOSTAĆ ZLIKWIDOWANY PRZEZ PAŃSTWOWE ORGANY WŁADZY. PO SIŁOWEJ KONFRONTACJI “SOLIDARNOŚĆ” MOGŁABY NA NOWO POWSTAĆ, ALE JAKO RZECZYWISTY ZWIĄZEK ZAWODOWY BEZ MATKI BOSKIEJ W KLAPIE, BEZ PROGRAMU GDAŃSKIEGO, BEZ POLITYCZNEGO OBLICZA I BEZ AMBICJI SIĘGNIĘCIA PO WŁADZĘ. BYĆ MOŻE – KONTYNUOWAŁ GEREMEK – TAK UMIARKOWANE SIŁY JAK WAŁĘSA MOGŁYBY ZOSTAĆ ZACHOWANE. Po konfrontacji nowa władza państwowa mogłaby w innej sytuacji politycznej kontynuować pewne procesy demokratyzacyjne. Po zjeździe gdańskim doradcy ci ostatecznie uświadomili sobie beznadziejność ich zamiarów. Poza tym stracili panowanie nad aparatem “Solidarności”. Aparat “Solidarności” w 90 proc. składa się z antykomunistycznych fanatyków i awanturników. Dążą oni do zdobycia władzy na bezpośredniej drodze, organizują bez przerwy strajki, akcje protestacyjne, kampanie antyradzieckie i antykomunistyczne. Najnowsze ataki na organizacje partyjne w zakładach są ich dziełem wbrew oporowi realistycznie myślących doradców. Aparat “Solidarności” jest głupi i agresywny. Zawsze gotowy podpalać siedziby Partii i wieszać komunistów. Rzeczywiście, do zwalczania tylko przy pomocy siły.
    [Ambasador NRD] Neubauer 2 grudnia 1981
    Źródło: Wojciech Wrzesiński (red.), Drogi do Niepodległości 1944-1956/1980-1989. Nieznane źródła do dziejów najnowszych Polski, Wrocław 2001, dok. nr 211.

  61. Lubomir powiedział/a

    Re: Art. Pewnie przewidziana do likwidacji banda politycznych meneli i sabotażystów zostanie zaproszona w komplecie do Berlina albo do Tel Awiwu… Dobrze, że w Polsce jest prawdziwy przywódca ze swoim ‘gabinetem cieni’. Szkoda tylko, że nie ma nikogo na miarę autorytetu Jana Karola Burbońskiego. Chociaż Jarosław Kaczyński ma królewski autorytet i królewską godność. A co do błędów?. Nie popełniają ich tylko umarli. Głupcy przekonani o swojej nieomylności, popełaniają ich najwięcej.

  62. Barbara P. powiedział/a

    Encyklopedia Solidarności:Lech Kaczyński w Gdańskim MKZ a Jarosław Kaczyński w VII 1980 wspomagał strajki we Wrocławiu, w VIII 1980 aresztowany, zwolniony po podpisaniu Porozumień Sierpniowych; od IX 1980 w „S”, kierownik sekcji prawnej Ośrodka Badań Społecznych przy MKZ, nast. Regionie Mazowsze.” Ach ten brak szkół u alkoholiczki ( za będącą ciągle pod wpływem wyrzucono ją z MKZ i ze Stoczni Gdańskiej po dwu dniach) i tłumoka z wieczorową szkołą podstawową Krzywonos i reszty”legęd” trąci po latach – nie doczytali! Nie pchał taczek , nie prowadził tramwaju, nie donosił , za to “główkował” i nadstawiał karku jako radca prawny “Solidarności” – i boleśnie płaci za to do dziś! A o odznaczenie jej wystąpiło do Lecha Kaczyńskiego sic! SLD!!!

  63. Barbara P. powiedział/a

    Bolek zdrajca! Słowa Bolka- Wałęsy : “To ja przyjąłem ekspertów, bo oni mi kazali wszyscy w prezydium z Lechem Kaczyńskim na czele, abym nie przyjmował żadnych ekspertów.” Czyli zrobił to Bolek wbrew komitetowi strajkowemu, wbrew WZZ i KSS “KOR”, czyli wtedy kolejny raz zdradził Solidarność! Niech mówi więcej, może w końcu prawda o jego roli w czasie strajków ujrzy światło dzienne! Jarosław mówi wam prosto w oczy niewygodną wam prawdę.

  64. Wszechnica Narodowa powiedział/a

    najlepsza konsolidacja blogów w sieci. Czytaj i poznawaj http://wykluczeni.info/

  65. Tadek powiedział/a

    Nikczemny szantaz Mazowieckiego

    Mój znakomity kolega Seaman napisał znakomity ( co sie rozumie) i solidnie udokumentowany tekst o Mazowieckim i o jego roli w czasie strajku sierpniowego. Nie będę powtarzał licznych cytatów wykazujących, ze Mazowiecki po prostu desperacko broni pewnej legendy, legendy, która już dawno została zweryfikowana, kto do czego namawiał i od czego odwodził. Otóż nie jest żadna tajemnicą i właściwie nigdy nie było, że doradcy przyjechali do stoczni z główna misją, by wytłumaczyć prostym, radykalnym robotnikom, że ich postulaty są zupełnie nierealistyczne i że mogą doprowadzić do strasznych skutków, z interwencją sowiecką na czele.

    Pisał o tym nawet Michnik, że na szczęście robotnicy ich nie posłuchali i okazali się właśnie prawdziwymi realistami, prawidłowo oceniając szanse i układ sił.

    Pisał o tym Timothy Garton Ash, pisał o tym Borusewicz, co prawda dosyć dawno to pisał, być może dzisiaj już by tak nie napisał, bo cos mu się ostatnio porobiło z pamięcią i z moralnością. Pisał o tym Rafał Matyja, wspominała Anna Walentynowicz- polecam zajrzenie do Seamana, jak zawsze wszystko solidnie udokumentowane i zlinkowane.

    Mnie dźgnęło cos innego w tym wywiadzie, cos co mi zabrzmiało dziwnie znajomo. Zaraz po tragedii smoleńskiej w Wyborczej ukazał się dość dziwny tekst Kuczyńskiego. Po prostu otwartym tekstem ( z obfitości serca usta mówią!) Kuczyński zaproponował Jarosławowi prosty układ- wiemy, ze pamięć Brata to dla Ciebie wszystko, co najcenniejsze, o nic innego już nie dbasz, zatem słuchaj- my uszanujemy jego pamięć, nie będziemy go krytykować, a ty za to pogodzisz się z III RP, wycofasz się, albo chociaż wyciszysz, OK.? Może używam innych słów , ale sens był dokładnie taki. Daj sobie spokoj wreszcie z ta IV RP, z rozliczeniami, z walka z układem, z lustracja,. A my w zamian damy Ci to , co dla ciebie najcenniejsze, szacunek dla Lecha. Układ został bez odpowiedzi, oczywiście, jak pamiętamy , zaczął się ostrzał na trumnę prezydenta, jako na najważniejsza fortece PiSu i Jarosława,. Zresztą, słuszna to była i jest ocena, bo to nasz najważniejszy, jednoczący symbol. Dlatego ONI zawsze wiedzą, ze jeśli chcą nas sprowokować do jakiejś głośnej akcji, która przykryje jakieś podwyżki podatków, jakieś przekręty, czy kompromitacje, to muszą uderzyć w pamięć, w trumnę , w krzyż, wreszcie w kryptę na Wawelu. Jestem przekonany, że jeśli trzeba będzie przykryć medialnie jakiś kolejny krok, typu podwyżka Vatu, to ktoś OD NICH wystąpi z projektem wywiezienia trumny Prezydenta z Wawelu, albo Prezydentowej, wszystko jedno, nawet lepiej Prezydentowej, łatwiej im będzie argumentować, a nas to jeszcze bardziej rozwścieczy. A może zażądaja usunięcia symboli religijnych z krypty, które naruszają świecki charakter państwa i ich uczucia antyreligijne?

    I oto czytam w wywiadzie Mazowieckiego, że „ cynizmem jest kreowanie legendy, podczas gdy wiemy, ze był prezydentem niezbyt wybitnym.” Akurat ja uważam, ze wiemy, ze był prezydentem wybitnym, ale to szczegół, mamy inne zdanie. Ale następuje rodzynek: „No i ten mądrzejszy Jarosław robi mu po śmierci rzecz, która robi krzywdę pamięci brata, którą byśmy spokojnie szanowali i czcili gdyby nie robił z niego nieprawdziwego pomnikowego idola. Jeśli chcemy upamiętnić- owszem, ale na Boga spokojnie i nie pod naciskiem awantur. Jeśli ktoś wymyśli pomnik i za rok będziemy chcieli- nie będę protestował.”

    Znaczy , dzisiaj będę protestował? Bo niespokojnie i pod naciskiem awantur? Jak niespokojnie, to Lech nie zasługuje na pomnik, ale jak pisowcy wezma mordy na kłódki, to postawimy im ten zakichany pomnik, niech się cieszą! To znaczy jak Jarosław pokaże , milcząc przez rok, ze nie jątrzy i nie dzieli, to postawimy pomnik i nie będziemy protestować? Znowu ten sam nikczemny motyw, gdyby Jarosław siedział cicho, to byśmy czcili pamięć Lecha, ale ponieważ nie siedzi cicho, to proszę bardzo, i my nie będziemy szanować pamięci jego Brata, będziemy go lżyć i poniżać, bo wiemy, że nic bardziej nie zaboli Jarosława.

    Panie Mazowiecki, to jest nikczemność najgorszego rodzaju. Oby nikt pańskiej rodzinie nie stawiał kiedyś takich warunków.

    P.S. Zachecam do przeczytania notki, ktora mi dzisiaj wywalono z SG:
    http://seawolf.salon24.pl/224

  66. Ant powiedział/a

    Brawo Tadeusz.
    Pokazujesz pewną linię podziału, której ludzie przy nachalnej propagandzie nie są w stanie dostrzec.
    Przypomnę przy okazji pewną myśl Kaczyńskiego, którą skopiowałem z polecanego tu portalu wykluczeni.info: “Niech wielcy tego świata, nie spodziewają się, że Polska ugnie się pod ich presją i upadnie na kolana”
    To prawda, że Kaczyńscy marzyli o władzy i przejściu do historii jako wybitni mężowie stanu – mnie to jednak nie śmieszy tym bardziej, że wielu kuluarowych szyderców dostrzegało w tym rzeczywiste zagrożenie dla swoich układów.

  67. Barbara P. powiedział/a

    KL Warschau – biała plama na kartach historii. W niedzielę 05.09.2010 o godz. 12.30 w Kościele św. Stanisława Biskupa Męczennika przy ul. Bema 73/75 na Woli odbędzie się msza św. poświęcona pamięci ofiar KL Warschau – obozu koncentracyjnego istniejącego na terenie Warszawy do czasu wybuchu Powstania Warszawskiego. Po mszy św. odbędzie się przemarsz do tunelu, w którym istniały komory gazowe. Według ustaleń badaczy w obozie tym zginęło podobnie jak podczas Powstania Warszawskiego ok. 200 tys. ludzi (głównie Polaków – Warszawiaków). Działalność obozu związana była z “planem Pabsta” planem całkowitej zagłady Warszawy i jej mieszkańców. – Ofiary KL – Warschau – Z sędzią Marią Trzcińską rozmawia Jarosław Szarek – Jarosław Szarek: W czasie Mszy św. w warszawskim kościele św. Stanisława BM, odprawionej w przeddzień 64. rocznicy wybuchu II wojny światowej w intencji poległych obrońców Ojczyzny, ks. prałat Józef Maj przypomniał, że mimo upływu ponad pół wieku nie została jeszcze utrwalona pamięć o pomordowanych 200 tys. Polaków w niemieckim obozie koncentracyjnym w Warszawie, a wielu neguje nawet jego istnienie. Przeprowadzone przez Panią śledztwo w latach 1973-1994 pozwoliło zebrać poważny materiał dowodowy w tej sprawie. W jakim celu hitlerowcy założyli obóz koncentracyjny w samym centrum stolicy Polski? Maria Trzcińska: Założenie obozu koncentracyjnego w Warszawie nie było dziełem przypadku. 6 lutego 1940 roku przedłożono generalnemu gubernatorowi Hansowi Frankowi plan urbanistów z Würzburga, zwany “planem Pabsta”, przewidujący in fine zlikwidowanie Warszawy jako stolicy Polski i zbudowanie na jej miejscu “nowego niemieckiego miasta Warszawy”. Himmler w rozkazie z 16 lutego 1943 roku, dotyczącym dalszej rozbudowy obozu koncentracyjnego w Warszawie, korespondującym z powyższym “planem Pabsta”, polecał: “Założenie obozu koncentracyjnego jest konieczne, gdyż inaczej nigdy nie spacyfikujemy Warszawy”. – Kiedy zatem powstał obóz KL Warschau i czy można odtworzyć jego strukturę? – Obóz koncentracyjny w Warszawie założony został na podstawie trzech rozkazów Himmlera: z 9 października 1942 roku, 16 lutego 1943 oraz 11 czerwca 1943. Działał przez dwa lata – pomiędzy główną likwidacją getta warszawskiego a Powstaniem Warszawskim, tj. od 1942 do 1944 roku. W dniach od 28 do 31 lipca 1944 roku został ewakuowany do obozów koncentracyjnych w Dachau, Ravensbrück i Gross-Rosen. Ze zdjęć lotniczych przekazanych przez Sztab Generalny Wojska Polskiego, odczytanych w Głównym Urzędzie Geodezji i Kartografii, udało się odtworzyć strukturę obozu. KL Warschau był kompleksem złożonym z pięciu lagrów rozlokowanych w pięciu dzielnicach Warszawy: na osiedlu Koło w forcie Bema (jeden lager), w Warszawie Zachodniej za dworcem PKP (dwa lagry, przy ulicy Bema i Skalmierzyckiej) oraz na terenie zlikwidowanego getta (dwa lagry przy ul. Gęsiej i Bonifraterskiej). Wszystkie lagry połączone były wewnętrzną bocznicą kolejową, podłączoną do torów ogólnych na odcinku Warszawa Zachodnia – Warszawa Gdańska, tworząc zwarty kompleks pod jedną komendanturą. Do zespołu obozu koncentracyjnego w byłym getcie wchodziły ponadto: przedwojenne więzienie wojskowe przy ul. Gęsiej, róg Zamenhoffa; więzienie Pawiak przy ul. Dzielnej włączone do KL Warschau rozkazem Himmlera z 11 czerwca 1943 roku oraz podobóz dla Żydów między ulicami Nowolipki i Nowolipie. W części dawnego więzienia wojskowego działał okresowo tzw. wychowawczy obóz pracy policji bezpieczeństwa. Przenoszono do niego więźniów z Pawiaka i zatrudniano m.in. na terenie obozu koncentracyjnego. Jesienią 1943 roku przeniesiony został na ulicę Litewską, a jego zabudowania i pomieszczenia w całości przejął KL Warschau. – Jaki obszar zajmował obóz i ilu więźniów w nim przebywało? – Zajmował on powierzchnię ok. 120 hektarów, na których zbudowano 119 baraków dla więźniów. Z raportu Delegatury Rządu z 3 grudnia 1942 roku wynika, że obóz przeznaczony był dla Polaków i miał pomieścić jednorazowo 40 tys. więźniów. Podobną liczbę podał księgowy kuchni obozu warszawskiego M. Fleischer, urzędnik niemiecki przesłuchany przez Amerykanów w Dachau, 4 października 1945 roku. Nie zdołano ustalić, ilu więźniów ogółem przeszło przez KL Warschau z powodu ogromnej ilości transportów nie rejestrowanych przez ruch oporu. – Jaki był los więźniów KL Warschau? – O losach więźniów decydowali głównie szef warszawskiego gestapo, Ludwig Hahn oraz dowódca policji i SS w Warszawie, w ostatnim okresie był nim Otto Paul Geibl, w którego siedzibie na rozkaz Hessa urzędował komendant obozu. Geibl na procesie przed Sądem Wojewódzkim w Warszawie, 25 maja 1954 roku zeznał, że w Generalnej Guberni ginęło na dobę przeciętnie 40 Niemców. W odwecie hitlerowcy tracili 10-krotną liczbę Polaków w Warszawie, czyli 400 na dobę. Eksterminacja na taką skalę nie mogła być realizowana tylko przez egzekucje uliczne. Wymagała rozwiązań systemowych, urządzeń masowej zagłady. KL Warschau takie urządzenia posiadał, były nimi komory gazowe i krematoria. Komory gazowe Niemcy urządzili w zaadaptowanym, przedwojennym tunelu w ciągu ulicy Bema w Warszawie Zachodniej. Krematoria zbudowano w lagrze w byłym getcie, nazywanym przez warszawian, Gęsiówką. Tam też znajdowały się magazyny z gazem. Świadek Andrzej Janusz D. zeznał 16 lutego 1989 roku na ten temat: “wiosną 1946 roku chodziłem z kolegą po terenie byłej Gęsiówki. W więzieniu przy ul. Gęsiej wiedzieliśmy 20 lub ponad 20 cel wymalowanych olejną farbą na brudnoburaczkowy kolor kojarzący się z krwią (…) Za budynkiem więzienia, jakby na dziedzińcu, stał budynek z kominem, który – według mnie był krematorium. Przy nim był zespół pomieszczeń. W jednym z tych pomieszczeń zobaczyliśmy puszki, które były puszkami z gazem. Puszek tych na Gęsiówce widzieliśmy tysiące”. Dwie komory w tunelu w Warszawie Zachodniej, zajmujące ok. 630 m kw. dawały Niemcom warunki do zabijania nawet po kilkaset osób jednorazowo. – W jaki sposób oprawcy pozbywali się tak wielu zwłok mordowanych więźniów? – Ciała ludzi zagazowanych i rozstrzelanych zwożono ze wszystkich miejsc i spalano w znajdującym się na terenie lagru Gęsiówka krematorium. Z uwagi na to, że miało ono pojemność na 200 zwłok, a tracono w ciągu doby 400, uzupełniająco spalano zwłoki na stosach drewna w wyludnionych podworcach dawnego getta przy ul. Nowolipki 25-31, Nowolipie 32-36 oraz na dawnym boisku “Skry”, naprzeciwko obozu przy ul. Okopowej. Nadto na cele kremacji zaadaptowano pomieszczenie w pożydowskiej fabryce przy ul. Smoczej oraz w dawnym więzieniu wojskowym od strony Zamenhoffa 19. W 1944 roku zbudowano dwa nowe krematoria, w tym jedno elektryczne. Spalaniem zwłok zajmowało się specjalne komando obozowe. Komisja międzyresortowa przeprowadzająca po wojnie ekshumacje porównała ten badany w KL Warschau do rzeczywistości obozu w Treblince. Mordując po 400 osób na dobę, hitlerowcy zlikwidowali w ciągu dwóch lat funkcjonowania obozu co najmniej 200 tys. mieszkańców Warszawy. Obok Polaków, w warszawskim obozie poniosło też śmierć kilka tysięcy osób innych narodowości: Żydów, Cyganów, Białorusinów, Greków, Węgrów oraz 150 włoskich oficerów. – Czy wybuch Powstania Warszawskiego położył kres istnieniu obozu? – Po ewakuacji obozu w ostatnich dniach lipca 1944 roku, w tunelu w Warszawie Zachodniej mordowano jeszcze ludność powstańczej Warszawy. Trwało to do 8 sierpnia, kiedy to, na interwencję Rządu Polskiego w Londynie, przybyła do stolicy Komisja Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Wówczas mordów w tunelu zaprzestano. Natomiast lagry w byłym getcie wyzwolili żołnierze Armii Krajowej Batalionu “Zośka”. Należy tu uzupełnić, że Niemcy, obawiając się połączenia więźniów z powstańcami, przed wybuchem Powstania ewakuowali obóz zgodnie z rozkazem dowódcy policji i bezpieczeństwa w rządzie GG Wilhelma Koppa. Przed ewakuacją większość więźniów polskich zagazowano. Pozostały ich nieliczne grupy, które ewakuowano do wymienionych już obozów. – W czasie II wojny światowej Warszawa straciła 800 tys. mieszkańców (500 tys. Polaków i 300 tys. Żydów). Jak wykazało przeprowadzone przez Panią śledztwo, 1/4 tych globalnych strat zamordowano w KL Warschau… – Śledztwo dało odpowiedź, gdzie podziało się 200 tys. mieszkańców Warszawy, których nie mogły doliczyć się powojenne spisy ludności. Dało też odpowiedź, gdzie się podziewały znikające bez śladu “transporty niewiadome”, warszawian z łapanek i obław. Dzisiaj wiemy, że miejscem ich kaźni był właśnie KL Warschau. – Śledztwo w sprawie tego obozu było już wstępnie prowadzone w 1945 roku, lecz od razu zostało przerwane, gdyż w obiektach obozu zorganizowano obóz pracy NKWD. Śledztwo wznowione przez Panią po 30 latach też było przerywane i utrudniane, ale ostatecznie udało się je zakończyć. Materiały dowodowe zostały też przekazane prokuraturze niemieckiej w Monachium, która prowadziła w tej sprawie własne śledztwo na terenie Niemiec. Nadszedł chyba czas na upamiętnienie ofiar KL Warschau? – Samorzutnie powstał Komitet Budowy Pomnika Ofiar KL Warschau. Na jego wniosek, dzięki pomocy Prymasa Polski ks. kard. Józefa Glempa, Ojciec Święty Jan Paweł II poświęcił kamień węgielny pod pomnik ofiar tego obozu. Sejm RP w podjętej 27 lipca 2001 roku “Uchwale w sprawie upamiętnienia ofiar KL Warschau” oddał im hołd oraz wezwał do wzniesienia pomnika. Uchwała została przyjęta przez aklamację. Poseł ziemi śląskiej, Tomasz Wójcik wystąpił z dramatycznym apelem w tej sprawie: “powstaje więc pytanie, dlaczego hitlerowski KL Warschau, którego celem była eksterminacja stolicy nie został do dziś upamiętniony jako jeden z obozów koncentracyjnych na terenie Polski. Stan ten musi budzić niepokój i bije na alarm. Doszło bowiem do tego, że hitlerowcy dla wymazania Warszawy z mapy Europy założyli obóz koncentracyjny, a my zamiast przekazania i utrwalenia tego faktu dla historii uczyniliśmy z tej bezprecedensowej zbrodni na narodzie polskim największą białą plamę w Europie. Niech sumienie i otrzeźwienie przywoła do bezzwłocznego działania odpowiedzialnych za tę sprawę, której już dłużej odkładać się nie da. Apeluję do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Instytutu Pamięci Narodowej oraz prezydenta miasta Warszawy o dokonanie jeszcze w tym roku upamiętnienia ofiar martyrologii stolicy wyrządzonej przez KL Warschau”. – Bardzo dziękuję za rozmowę.

  68. Czytacz 123 powiedział/a

    List otwarty do Lecha Wałęsy:

    Znamy się od 27 lat. Po założeniu 23 lutego 1978 roku Wolnych Związków Zawodowych w Katowicach. “Wolna Europa” w dniu 1 maja tego roku podała, że na nasz apel w Gdańsku, powołaliście na czele z Krzysztofem Wyszkowskim, Komitet Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża.
    Po tej informacji przyjechaliśmy z kolegą związkowym Romanem Kściuczkiem, do Gdańska, aby zachęcić Was do wydawania wspólnego pisma związkowego pod nazwą “Ruch Związkowy”. Wtedy Borusewicz jako prowadzący to spotkanie przedstawiał kolejno wszystkich zebranych. Ciebie siedzącego w kącie na wiadrze przedstawił jako speca od plakatowania. Pamiętam jak dziś, Ty nawet nie wstałeś przy przywitaniu tak byłeś wystraszony, nie wiem dlaczego.
    Do ścisłej współpracy z Wami nie doszło, bowiem Was od samego początku opanował KOR i zaczęliście wydawać “Robotnika Wybrzeża”, mutację KOR-owskiego ogólnopolskiego “Robotnika”. My na Śląsku nie pozwoliliśmy się opanowac przez KOR i zostaliśmy niezależni i za to zwalczani byliśmy przez KOR i Służbę Bezpieczeństwa. Obie te organizacje fałszując historię, usiłowały nas za wszelką cenę zniszczyć. Tylko dzięki współpracy z ROPCiO (Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela), które nas broniło, udało nam się przetrwać.
    Ale kiedy to KOR-owcy razez z bezpieką zauważyli, że jesteś mięczakiem, którym można kierować, a za wszelką cenę chcesz zostać “bohaterem”, zrobili z Ciebie przywódcę związkowego. Tak się umiałeś maskować, że nawet koledzy związkowi na Wybrzeżu nie poznali się na Tobie, że jesteś w stanie nawet sprzedać własną matkę. Tak i sprzedałeś nas, Naród Polski, największym naszym wrogom, masonom i rasistom żydowskim.
    Ja to już powiedziałem publicznie w 2003 roku, z okazji 25 rocznicy Wolnych Związków Zawodowych w Gdańsku.
    Udało Ci się oszukać nas Polaków, szczególnie tę część, która wybrała Ciebie na prezydenta. Udajesz świętoszka nosząc w klapie wizerunek Królowej naszego Narodu, a w rzeczywistości, jesteś kierowany przez sługi szatana. Ty nazywasz siebie synem kościoła, zapomniałeś tylko dodać, jakiego “kościoła”?
    Twoje czyny wskazują, że jesteś synem Belzebuba.
    Bo kto Tobie kazał wystąpić przeciwko Polakom, którzy Ciebie wybrali prezydentem.
    Kto ci karze szkalować Ojca Tadeusza Rydzyka. To On ciebie nagłośnił w Radiu Maryja, i tylko dzięki niemu objąłeś najwyższy urząd w państwie.
    Kto Cię namówił, abyś tak ogromną nienawiścią pałał do swojego narodu. Twoje zachowanie wskazuje, że Ty nie jesteś Polakiem, bo gdybyś chociaż trochę kochał swój naród, nie obrażał byś nas Polaków, że jesteśmy “psycholami od Rydzyka” słuchając Radia Maryja. Radia, które jest jedynym mówiącym prawdę środkiem informacji w naszym kraju!
    Już w sławetną noc, 4 czerwca 1992 roku z trybuny sejmowej powiedziałem, że jesteś współpracownikiem SB na drugiej liście, którą Macierewicz ujawnił.
    Dlaczego wtedy nie wystąpiłeś z oskarżeniem przeciwko mnie, ano, bo wtedy Twoja teczka była jeszcze pełna, nie zdążyłeś jej, będąc prezydentem, jeszcze wyczyścić!
    Jak śmiesz pytać Ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka co robił przed 20 laty, jak śmiesz oskarżać go, że był szkolony by zniszczyć Solidarność, to ciebie bezpieka szkoliła w Abramowie, jak zniszczyć nie tylko Solidarność, ale jak zniszczyć nas Polaków i sprzedać za bezcen prawie cały majątek narodowy.
    Ja Ci powiem co robił Ojciec Tadeusz Rydzyk, przed 27 laty, służył Polakom!
    Po założeniu w Katowicach w dniu 23 lutego 1978 r. pierwszych w obozie komunistycznym Wolnych Związków Zawodowych zabrano mi koncesję na prowadzenie warsztatu naprawy telewizorów. Miałem na utrzymaniu sześcioro małych dzieci i nie pracującą, poważnie chorą żonę. Zostaliśmy bez środków do życia. Wtedyn Ojciec Rydzyk pomagał nam przetrwać bardzo trudny okres naszego życia. Bardzo często przejeżdżając przez Katowice do swojej rodziny pod Olkuszem, ojciec Rydzyk dzwonił o północy do nas mówiąc, Kazik przyjdź na dworzec, mam coś dla Ciebie. Przywoził różne artykuły spożywcze i środki pieniężne, za co wielokrotnie był ganiany przez bezpiekę, po katowickim dworcu, a jak mi wiadomo również zatrzymywany na przesłuchania.
    To dzięki ojcu Rydzykowi mogliśmy przetrwać ten bardzo trudny dla mojej rodziny okres.
    Zakładając w Katowicach w 1978 r. Wolne Związki Zawodowe, pokazałem drogę do wolności, drogę do uwolnienia się spod tej komunistycznej niewoli.
    Gdzie Ty wtedy byłeś?
    Gdyby ja nie powował Wolnych Związków, to Ty byłbyś dzisiaj nikim, bo nic innego robić nie umiesz. Umiesz tylko niszczyć i obrażać tych, którzy Tobie pomagali w życiu.
    Dzięki mnie jesteś miliarderem, przywłaszczyłeś sobie nagrodę Nobla, która należała się całemu narodowi, bo Naród obalił komunę, a nie Ty.
    A dzisiaj przez Ciebie, przez Twoje “rządzenie”, miliony polskich dzieci nie ma co jeść, i miliony Polaków, którzy Ciebie wybrali prezydentem, jest bez pracy i przymiera głodem.
    Powiedz mi Ty, “bohaterze”, co robiłeś po 1970 roku, po masakrze na Wybrzeżu! Przyznaj się, bo wielu gdańszczan Twoje “czyny” pamięta. Powiedz prawdę, dla kogo pracowałeś w latach siedemdziesiątych?
    Zapewniam cię, że milowymi krokami zbliża się czas, kiedy Polacy przejmą ster naszego narodu i rozliczą Ciebie i wszystkich oszustow, złodziei i morderców.
    Pokazałeś Polakom, kto Tobą kieruje, kim jesteś i na co Ciebie stać.
    Jesteś największym oszustem w historii naszego Polskiego Narodu.
    Pamiętaj, nikt z was nie ujdzie zasłużonej karze.

    Kazimierz Świtoń

    Do wiadomości:
    Lech Wałęsa
    Radio Maryja
    Nasz Dziennik

    Zródło tekstu:

    http://www.niezalezna.pl/article/show/id/38520

  69. Barbara P. powiedział/a

    Polecam: http://www.sekretyameryki.com/?p=3309 i http://www.granagieldzie.pl/viewtopic.php?f=34&t=297&sid=e62caf58e6fb513d25a323e3105c2463&start=90

  70. Barbara P. powiedział/a

    Joanna i Andrzej Gwiazdowie o Borusewiczu – Joanna i Andrzej Gwiazda (wnioski o nim wyciągnijcie sami, kto on zacz!)
    ul Wejherta 3 C, m. 118
    80-346 Gdańsk

    Gdańsk, 12.07.2005

    Do Kolegium Instytutu Pamięci
    Narodowej

    Informację o zamiarze Bogdana Borusewicza ubiegania się o stanowisko prezesa IPN przyjęliśmy ze zdumieniem i najwyższym niepokojem.
    Naszym zdaniem B. Borusewicz jest wyjątkowo nieodpowiednim kandydatem i to z wielu powodów. Przez cały okres naszej znajomości, to jest od 1977 roku, Borusewicz postępował nielojalnie, prowadził podwójne gry ze szkodą dla opozycyjnej działalności. W realizacji swoich prywatnych lub, co gorzej, nieznanych grupowych celów nie cofał się przed kłamstwem i rzuca-niem najcięższych oskarżeń na swoich współpracowników. Szczególnie niebezpieczną cechą Borusewicza, dyskwalifikującą go jako pracownika IPN, jest skłonność do przejmowania i ukrywania ważnych dokumentów. Uważamy, że Bogdan Borusewicz na stanowisku prezesa byłby gwarantem nierzetelności
    IPN, gwarantem naginania prawdy do własnych potrzeb.

    Uzasadnienie

    Nierzetelność, podobnie jak rolę agenta, w wielu przypadkach można wykazać tylko poprzez ciąg faktów, z których każdy z osobna można wytłumaczyć zbiegiem okoliczności lub jakimiś szczególnymi przyczynami. Bogdana Borusewicza poznaliśmy w 1977 roku. Był ważnym uczestnikiem gdańskiej opozycji ze względu na członkostwo w KOR. W grupie WZZ Wybrzeża był jedynym niepracującym, co oznaczało nie tylko wolny czas. Po “zgubieniu ogona” pozwalało też długo działać swobodnie, a także wyjeżdżać do odległych miejscowości. Gdy bezpiece udało się w Komitecie Założycielskim WZZ umieścić agenta Edwina Myszka, Borusewicz tak się nim zachwycił, że spotkania WZZ traktował już tylko jako okazję do rozmowy z Myszkiem, starał się spotkanie jak najszybciej skończyć, aby wyjść i bez świadków omówić wspólne sprawy. Być może przyczyną był brak zaufania do nas. Koledzy powiedzieli nam, że Borusewicz podejrzewa nas o współpracę z SB, ponieważ na działalność WZZ przeznaczaliśmy jedną pensję. Nam zarzucał nieumiejętność ułożenia sobie dobrych stosunków z kierownictwem w zakładzie pracy, ponieważ nie potrafimy, tak jak Myszk, otrzymać, kiedy trzeba, zwolnienie lekarskie, urlop, a nawet samochód na przywiezienie z Warszawy powielacza, który oczywiście nigdy do nas nie dotarł. Borusewicz powiedział nam, że otrzymuje informacje od sprzyjającego opozycji oficera SB. Jednak wszystkie informacje, jakie Borusewicz nam przekazał rzekomo z tego źródła, były fałszywe. Np. Borusewicz uparcie twierdził, że w zakładach pracy SB nie werbuje tajnych współpracowników, że wystarczy nadzór etatowego “opiekuna” z komendy. Po jednym z zatrzymań na 48 godzin Borusewicz chciał nam dać numer telefonu jakiegoś majora SB, który obiecał mu pomoc w przypadku większych kłopotów i upoważnił go do przekazania tego numeru również nam. Wymogliśmy na nim wówczas obietnicę, że nigdy z tego telefonu nie skorzysta. Już w okresie, kiedy działalność WZZ rozwinęła się na większą skalę, wciąż spotykaliśmy grupy robotników i studentów, którym Borusewicz zakazywał kontaktów z WZZ pod pozorem przestrzegania zasad konspiracji. Może dlatego cieszył się opinią doskonałego konspiratora, chociaż przy przekazywaniu ulotek, gazetek albo klisz do druku wpadki trafiały się bardzo często. WZZ były jedyną grupą na Wybrzeżu, która oprócz refundacji niewielkich zasiłków dla wyrzuconych z pracy (w późniejszym okresie, kiedy mieliśmy już równocześnie 14 spraw w Komisji Rozjemczej i Sądzie Pracy) nie otrzymała nigdy pomocy z KOR. Wobec stałego braku materiałów poligraficznych za własne dolary, przy pomocy znajomego marynarza sprowadziliśmy z Zachodu pakiet matryc do powielacza. Matryce te ukryliśmy w trzech miejscach, uprawniając Borusewicza do skorzystania z nich w przypadku naszego uwięzienia. Kiedy matryce były potrzebne, okazało się, że wszystkie nasze schowki są puste. Borusewicz zabrał je następnego dnia po przedstawieniu go gospodarzom naszych konspiracyjnych mieszkań. WZZ otrzymywały z Warszawy za darmo znaczne ilości “Robotnika”. Natomiast, mimo wielkiego zainteresowania, nie mieliśmy dostępu do innych wydawnictw i książek. W odpowiedzi na monity “koledzy” z KOR stawiali coraz to nowe wymagania, a gdy zorganizowaliśmy w Warszawie własne lokale (“skrzynki”), łączników, transport i zapewnili płatność z góry – dostawy okazały się niemożliwe. Mogliśmy rozprowadzać tylko książki, które nie znalazły nabywców w RMP. Dopiero w 1982 roku w obozie internowanych w Białołęce koledzy z Warszawy przyznali, że Borusewicz stanowczo sprzeciwił się sprzedawaniu jakichkolwiek wydawnictw WZZ-tom. Po dyskusyjnym spotkaniu WZZ, na którym Lech Wałęsa opowiadał, jak w 1970 roku pomagał SB identyfikować uczestników grudniowej rewolty, Borusewicz pożyczył od nas taśmę magnetofonową , na której (za zgodą uczestników) nagrane było całe spotkanie. Borusewicz nie wierzył, że Wałęsa mógł się przyznać, chciał taśmę odsłuchać, zrobić kopię i oddać. Nie oddał mimo licznych monitów, dzięki czemu może do tej pory wierzyć w niezłomność Wodza, a my mogliśmy tylko gołosłownie oskarżać Wałęsę. Mimo to, wciąż staraliśmy się być wobec Borusewicza lojalni, tłumacząc jego “dziwactwa” kompleksami, małym wzrostem, nieporadnością organizacyjną, a także brakiem jakichkolwiek osobistych doświadczeń w pracy zawodowej. Byliśmy lojalni, ale wobec nielojalności z jego strony budowaliśmy własną sieć komunikacji. W książce Janiny Jankowskiej “Portrety niedokończone” w wywiadzie z Borusewiczem ze zdumieniem przeczytałem, że Gwiazda nic nie wiedział o przygotowaniach do strajku (w 1980 roku). Borusewicz starał się zataić przed nami te przygotowania, ale na szczęście wiedziałem nawet, w którym mieszkaniu zamierzał ukryć Wałęsę oczekującego na rozwój strajku. Później pracownik Elmoru – Strój, były ubek, wskazał mi to mieszkanie, jako operacyjne mieszkanie SB. Gdy wyszedłem z więzienia w 1985 roku, wielu kolegów z Solidarności przepraszało mnie, że nie mogą się ze mną kontaktować, ponieważ Borusewicz kategorycznie im tego zakazał. Borusewicz przeprowadził w tym czasie najbardziej spektakularną akcję dezintegrującą środowisko opozycji – ogłosił, że Marek Kubasiewicz jest agentem SB. Według zgodnych relacji ludzi związanych z RKK, Kubasiewicz był organizatorem i kierownikiem sieci kolportażu, uczestniczył w zebraniach RKK, znał wszystkie drukarnie, redakcje, kolporterów i tzw. skrzynki, czyli miejsca przekazywania materiałów i wydrukowanych pism. Po “zdemaskowaniu” agenta nie nastąpiła żadna wpadka ani w sieci RKK, ani w ugrupowaniach niezależnych. Gdyby rzeczywiście M. Kubasiewicz był agentem to, uwzględniając pełne zaufanie RKK do dwóch ujawnionych już agentów: Molkego, Cholewy i innych jeszcze nieujawnionych oraz spotkania Bogdana Lisa z pułkownikiem Ulanowskim, SB być może oszczędziłaby RKK, ale z całą pewnością uderzyłaby w niezależne ugrupowania, które RKK bardzo wyraźnie choć nieoficjalnie zwalczała. Ludzie związani z RKK sądzą, że bezpośrednim powodem oskarżenia M. Kubasiewicza było wykrycie, że traktował on sieć kolportażu jako otwartą i kolportował również pisma ugrupowań nie podporządkowanych RKK (między innymi “Skorpiona” i “Poza Układem”, pisma mojej żony). Gdy wyszedłem z więzienia, “osądzenie” Marka Kubasiewicza już się dokonało. Borusewicz, jako uzasadnienie oskarżenia, podawał ludziom rozmaite dowody, dostosowane do środowiska, w którym miały być przekonujące. W sumie zebrałem 16 takich “dowodów”. Część z nich nawzajem się wykluczała, część była sprzeczna ze względu na czas i miejsce, część oparta na zdarzeniach, które nie miały miejsca, a jeszcze inne wprost wykluczały agenturalność Marka Kubasiewicza. Ci wszyscy, którzy nie uznali tych oskarżeń za prawdziwe, zostali wykluczeni z wszelkiej współpracy z RKK. Objęło to Ewę Kubasiewicz, Magdę i Marka Czachorów, moją żonę, mnie i szereg innych osób. W stanie wojennym Borusewicz oskarżył o współpracę z SB Bożenę Ptak-Kasprzyk, członka Zarządu Regionu. O oskarżaniu nas w okresie WZZ wspomniałem wyżej. Oskarżenia rzucane przez Borusewicza były często niejednoznaczne, np. agentem jest jeden z dwóch Andrzejów z Elmoru (A. Gwiazda, A. Bulc), jeden z dwóch Jacków z PLO (J. Jaruchowski, J. Cegielski). Tego typu niedopowiedziane oskarżenia w szczególny sposób trwale dezintegrowały środowisko, ponieważ nigdy nie zostały rozstrzygnięte ani wycofane. Pomijam inne oskarżenia, rzucane na ludzi nieznanych mi osobiście. O bezpodstawności tych oskarżeń mogę sądzić tylko na podstawie skutków – ujawnienie domniemanego agenta nie wywoływało dekonspiracji grupy, w skład której wchodził. Podobny charakter miały działania Borusewicza w dziedzinie poligrafii. Np. Borusewicz polecił Andrzejowi Kołodziejowi, aby zabrał Karolowi Krementowskiemu powielacz, ponieważ “Walentynowicz lub Gwiazdowa będą coś na nim drukować”. Rzeczywiście Gwiazdowa drukowała, a powielacz był prywatną własnością Krementowskiego (ściśle mówiąc został ukradziony z POP PZPR w Unimorze). Jak twierdził A. Kołodziej, jego jedynym zajęciem w czasie ukrywania się było okresowe przewożenie dużych ilości powielaczy z jednego magazynu do innego. Rozmawiałem z delegacją norweskich związkowców, którzy dostarczyli w stanie wojennym do Gdańska 70 kserokopiarek – pytali, jak je wykorzystaliśmy. Sprawdziłem – żadne z gdańskich lub okolicznych ugrupowań, również struktury RKK nigdy tych kopiarek nie otrzymały. Podobnie było z innym sprzętem – Borusewicz magazynował powielacze i offsety, a tzw. podziemie drukowało za pomocą ręcznych wałków i rakli. Wiem tylko o jednym powielaczu przekazanym dla “Robotnika Lęborskiego” wydawanego przez Marka Balickiego przez dłuższy czas w skutecznej konspiracji. Pierwsza próba użycia powielacza skończyła się wejściem SB i aresztowaniem redakcji – drukarni. Ekipa z pelengatorami wykryła miejsce (w powielaczu zainstalowany był nadajnik). Znany mi jest jeszcze los kilkunastu offsetów, które wpadły pod koniec stanu wojennego w transporcie z Gdańska do Elbląga. Być może, gdyby takie postępowanie było wynikiem nie złej woli, lecz indolencji organizacyjnej, nieporadności politycznej i atrofii moralnej, byłoby to podstawą do wybaczenia, lecz z pewnością nie jest podstawą do powierzenia kierownictwa jednej z najważniejszych instytucji w Polsce. Wiele osób z regionu gdańskiego nosi się z zamiarem zgłoszenia protestów do kandydatury Bogdana Borusewicza. Naświetlą one te fakty, które znamy tylko z relacji świadków, więc nie chcemy ich tu podawać. Anna Walentynowicz ma zamiar przekazać dowody, że B. Borusewicz przetrzymuje na prywatny użytek materiały z archiwów SB. Mamy nadzieję, że Kolegium odrzuci kandydaturę Bogdana Borusewicza i uchroni IPN od kompromitacji.
    Joanna i Andrzej Gwiazda

  71. Z Kraju powiedział/a

    Związki zawodowe służb mundurowych zapowiadają protest

    Federacja Związków Zawodowych Służb Mundurowych zapowiada protest i manifestację. Związkowcom nie godzą się na propozycje rządu dotyczące zamrożenia płac… »
    wczoraj, 18:38 | PAP

    Na 29 września NSZZ “Solidarność” zapowiada demonstrację przed kancelarią premiera. Według przewodniczącego związku Janusza Śniadka w wiecu uczestniczyć mają przedstawiciele wszystkich branż. 22 września będzie demonstrować budżetówka, a 28 – kolejarze.

    “29 września wyznaczony jest Europejski Dzień Akcji. Europejska Konfederacja Związków Zawodowych organizuje wtedy demonstrację w Brukseli, my też tam wyślemy naszą delegację. EKZZ zaapelowała, by organizować także demonstracje w wymiarze krajowym” – mówił w czwartek Śniadek podczas pikiety Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ “Solidarność” przed kancelarią premiera.

    Zwrócił uwagę na hasła, postulaty i przesłanie europejskiej akcji. “Brzmią one: nie zgadzamy się na plany oszczędności i zamrażania płac w sferze budżetowej, nie zgadzamy się na cięcia budżetowe, na brak bezpieczeństwa socjalnego pracowników i ich rodzin”.

    Jak mówił, do tego dochodzi “nasza specyfika polska – zapowiadana podwyżka VAT i akcyzy, nierówność w traktowaniu na rynku pracy młodych pracowników, kobiet i osób niepełnosprawnych”. “Nie zgadzamy się na ubóstwo i wykluczenie społeczne – ta plaga dotyka coraz więcej ludzi w Polsce (…) Nie zgadzamy się na wzrost społecznych nierówności, na największe w Europie rozwarstwienie płacowe. Polska jest rekordzistą w tej konkurencji dzisiaj” – ocenił przewodniczący Solidarności.

    Śniadek podkreślił: “nie – dla cięć budżetowych i braku bezpieczeństwa socjalnego, tak – dla zatrudnienia, sprawiedliwości społecznej i solidarności”.

    Europejska Konfederacja Związków Zawodowych – EKZZ (European Trade Union Confederation – ETUC) – to europejskie zrzeszenie związków zawodowych, utworzone w 1973 r. w celu integracji europejskiego ruchu związkowego. Polskimi członkami zrzeszenia są OPZZ i NSZZ “Solidarność”.

  72. Swiadek powiedział/a

    Brawo!

    Najwiekszy belkot w sieci!

  73. Z Kraju powiedział/a

    Wymiana opinii szykuje się w stolicy, na żywo.

    Śmiało, będzie można wypowiedzieć się na każdy temat…

    Tak sądzę.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 93 other followers