Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Pełen spontan

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2010-09-01

image
Nie moge sie powstrzymac, by nie wkleic swietnej ilustracji do spontanicznej erupcji oburzenia Pani Henryki Krzywonos na przemowienie Jaroslawa Kaczynskiego. Jaroslaw wlasnie zaczal przemowe. Erupcja oburzenia Pani Henryki wlasnie wzbiera, mysli przelano na papier, ostatnie poprawki, glownie ortografii i juz trzeba biec na scene, bo Jaroslaw za chwile skonczy.

Co tez moga mowic te postaci na zdjeciu, az sie prosi , by rozpisac konkurs!

Tak dobrze, Panie Bronku?

1- Dobrze, tylko Lech sie pisze przez CH… chyba?

2- Dobrze, ale wywal to o ZOMO,dzisiaj o tym nie mowil

3 – A bo ja wiem? Spytaj Donka

4- Idz, babo, nie nudz!

5- wszystko jedno, co powiesz, komentarze i tak juz w drukarniach.

6- ale to o kaszalotach to ja mowilem, nie Jarek!

7- Mazowie…. a kto to jest mazo… aaaaa ten, no, tak, tak

8- A jakby Sniadek chcial zabrac mikrofon, to krzycz o SB i CBA!

9- To Twoj email, kotku?

10- Bo ja wiem, to o kocie Aliku raczej sobie odpusc….

11- Aha, powiedz jeszcze, ze ci grozil pistolecikiem w windzie

12- Jak ci zabiora mikrofon, to sie poplacz i obsmarkaj, jak Sawicka!

13- moze byc, a naklad sie nie martw, szkoly wykupia, w samolotach i urzedach rozdamy…

14- jatrzy sie pisze przez rz, co nie, Donek?

uff, na razie tyle;-)

http://niepoprawni.pl/blog/1489/pelen-spontan

Odpowiedzi: 17 to “Pełen spontan”

  1. JasiuPUKWATEREK powiedział/a

    @ Na fotografii od lewej: Tadeusz z Mazowsza-Siła Spokoju, Premier Donek, Tramwajowa Krzyworyjowa, Hrabia Bronek, Biskup Flaszka…

  2. aigle powiedział/a

    Sami swoi

  3. Polonus Sum powiedział/a

    proszę tego nie wycinać. Polacy mają prawo do prawdy

    http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=33&pid=2822

  4. Andrzejek2010 powiedział/a

    To jest jasne, że ta kobieta została tam posłana przez Bolka.
    Na zakończeniu obchodów już nikt nie gwizdał. Pojawił się Bolek a POlszewiki zadbali o to aby na sali znaleźli się ci którzy są za a nawet przeciw i potrafią jedynie klaskać.
    To jest przymiarka do obietnicy kolejnych obchodów rocznicowych które ma organizować rząd z pominięciem zarządu NSZZ Solidarność.
    Solidarnościowcy! nie pozwólmy aby ktoś się szarogęsił na naszym podwórku!
    POlszewiki niech sobie organizują rocznice zamachu smoleńskiego. To jest ich święto i ich dzieło a od Związku wara.

  5. Polonus Sum powiedział/a

    tylko ze użyto katolickiej Pierwszej solidarności do wprowadzenia po obalonym komunizmie – dyktaturę amerykańskiej masonerii

    sprzedano Polskę poprzez Traktat lizboński, chanuki pisowskie i oddano obcym stocznie… dziwne, ze tego nie widzicie !!!
    To widzi miliony Polaków. Pis i PO realizuje tę samą politykę
    Polsce potrzeba władza narodowa

  6. MK powiedział/a

    WLASNIE TAKA JEST INTELIGENCJA PO-WCOW,DO NAJWSPANIALSZYCH NALEZY DODAC PALIKOTA,NIESIOLOWSKIEGO,NOWAKA,PITERE I WIELU INNYCH.NAM WMAWIA SIE,ZE CI CO SA ZA PiS-EM TO CHAMY(NIESIOLOWSKI) OBRZYDLIWCY(PITERA) I INNI NAJGORSI. DO GRONA INTELIGENCJI PO DOLACZYLA KRZYWONOS I TAKA TO HOLOTA RZADZI POLSKA.

  7. Guła powiedział/a

    Obawiałbym się tych min u tego typu ludzi.

  8. Barbara P. powiedział/a

  9. Andrzej Paciorek powiedział/a

    Krzywonos nie zaczęła strajku? Prezes PiS: zajrzyjcie do IPN

    Henryka Krzywonos nie zaczęła strajku komunikacji w Trójmieście, bo de facto trwał on już od kilku godzin. Taką tezę, zawartą w najnowszym Biuletynie IPN, przytacza w wywiadzie na stronie internetowej PiS-u Jarosław Kaczyński. Przypomniał w nim także, że “nikt poważny nie podważa dziś faktu, że istniał spór w ocenie realności realizacji pierwszego postulatu MKS” (powołanie wolnych i niezależnych związków zawodowych – red.).
    - Dobrze się stało, że pani Krzywonos jest dzisiaj bohaterką Platformy Obywatelskiej i “Gazety Wyborczej”. Ona znakomicie odpowiada dzisiejszym czasom, ich atmosferze. Nic więcej o niej nie powiem, a kto zechce, niech zajrzy do umieszczonego na naszej stronie internetowej fragmentu artykułu zamieszczonego w numerze 9-10 Biuletynu IPN z tego roku. Tam są wyjaśnione pewne sprawy. A o reszcie być może kiedyś napiszą inni – mówi prezes PiS.

    Do strajku stoczniowców w 1980 roku pracownicy trójmiejskiej komunikacji przyłączyli się 15 sierpnia. – Zebrane relacje świadków przeczą legendzie, jakoby Henryka Krzywonos zatrzymując na trasie swój tramwaj linii nr 15 rozpoczęła strajk komunikacji miejskiej w Gdańsku – czytamy w Biuletynie IPN w artykule Arkadiusza Kazańskiego “Sierpień ’80″ w Gdańsku. – Wyjeżdżając na trasę (i później zatrzymując tramwaj) Henryka Krzywonos nie mogła rozpocząć strajku, gdyż od samego rana (od ok. 4:30) na trasy nie wyjechali kierowcy z zajezdni autobusowej przy ulicy Karola Marksa (dziś gen. Józefa Hallera). Zostały spisane postulaty, powołano Komitet Strajkowy – czytamy w publikacji IPN. Jak pisze Kazański, tego dnia rano na trasę nie wyjechali także motorniczowie z zajezdni Gdańsk-Wrzeszcz. – Inni motorniczowie (w tym Krzywonos) wyjechali tego dnia na trasę i dopiero wtedy przyłączyli się do protestu rozpoczętego we Wrzeszczu i na Marksa – czytamy w najnowszym Biuletynie IPN.

    Jarosław Kaczyński w wywiadzie na stronie internetowej pis.org.pl wyjaśnia także najbardziej kontrowersyjny fragment swojego przemówienia wygłoszonego z okazji 30-lecia powstania “Solidarności”. – Istota tego sporu (wśród strajkujących robotników i pomagających im intelektualistów) polegała na ocenie realności realizacji pierwszego postulatu MKS, czyli powołania do życia legalnych niezależnych związków zawodowych. Eksperci obawiali się, że komunistyczna władza tego nie przełknie. Jest to rzecz powszechnie znana i nikt poważny tego nie podważa. Tak jak i nie zakwestionuje tego, że koncepcja przeforsowania postulatu o powołaniu wolnych związków zwyciężyła i była koncepcją słuszną. Zatem nie powiedziałem jakiejkolwiek nieprawdy. W tym sporze to robotnicy mieli rację – tłumaczy prezes PiS.

    - Lech Kaczyński w książce “O dwóch takich” pisze ze swoją znaną i nieczęstą wśród polityków prawdomównością, iż sam miał pewne wątpliwości, czy ten radykalny postulat przejdzie, ale grał twardo, bo takie było jego zadanie. O tym, że został wydelegowany przez MKS do rozmów z komisją ekspertów, wspomina nawet wtorkowa “Gazeta Wyborcza”. Z kolei na łamach środowej “Rzeczypospolitej” Antoni Dudek ostrożnie stwierdził, że Lech Kaczyński “zbliżał się do radykałów”. Tu się pan profesor myli: w rzeczywistości Lech Kaczyński popierał radykałów. Mam nadzieję, że Ludwik Dorn zgodzi się na opublikowanie na naszej stronie internetowej tekstu z 1986 roku, będącego fragmentem nigdy niewydanej książki poświęconej tym sprawom. Może to przekona niedowiarków, jak było naprawdę – wyjaśnia Jarosław Kaczyński.

  10. darekmax powiedział/a

    Ten wpis to jest żenada ;P Na tej kartce mogło być cokolwiek. I tak. Masz rację, na pewno pisali kontr mowę na chwilę przed jej wygłoszeniem :P ŻENADA :P

  11. Barbara P. powiedział/a

  12. ślonzoczka powiedział/a

    - Froncek, czy Ty wjisz, że moja baba jest podobno do Carli Bruni? – zapytoł Antek.
    - Ja? Do Carli Bruni godosz? A moja Henia – do Matki Boskiej! – Froncek na to.
    - A wto Ci tak pedzioł?? – zdumioł sie Antek.
    - Chopie! Jak ida z nia ulicom, to wszyjscy sie za nami oglondojom i krzyczom: O Matko Bosko!!

  13. Wszechnica Narodowa powiedział/a

    najlepsza konsolidacja blogów w sieci. Czytaj i poznawaj http://wykluczeni.info/

  14. Barbara P. powiedział/a

    Krzywonos to zwykły łamistrajk – Trzeba jej było prąd wyłączyć żeby zatrzymać tego łamistrajka o wyglądzie monstrualnego wieprza. Co ciekawe cała historię opisuje zagorzały POwiec, bloger leszek.sopot z s24: Kto rozpoczął strajk komunikacji miejskiej w Trójmieście w czasie strajku w sierpniu1980 r.? Dziś w “GW” możemy przeczytać, że to H. Krzywonos. Nie jest to prawda. Wierząc Krzywonos, że to ona rozpoczęła strajk motorniczych zakłamuje się historię, krzywdzi pamięć tych, którzy odważnie powoływali komitety strajkowe i reprezentując całą załogę rozpoczynali negocjacje z dyrekcją. Krzywonos dziś lansując jedynie siebie świadomie dąży do zakłamania przeszłości. Przypuszczam, że robi to pod wpływem planów powstania filmu o kobietach sierpnia1980, którego pewnie będzie jedną z wiodących postaci. Pamięta się dziś o Krzywonos. Zatarto pamięć o Janie Wojewodzie, Stanisławie Bagneckim i Zenku Kwoce. 15 sierpnia1980 r. strajk podjęłą trójmiejska komunikacja. Od około godz.4.30, na trasy nie wyjechali kierowcy z zajezdni autobusowej przy ul. Karola Marksa (dziś Józefa Hallera) w Gdańsku. Zostały spisane postulaty i wybrano Komitet Strajkowy, którego przewodniczącym został Jan Wojewoda. Postulaty przekazano dyrektorowi Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Gdańsku. Od rana rozpoczął się także strajk w zajezdni tramwajowej we Wrzeszczu przy ul. Wita Stwosza. Pracownicy spisali swoje postulaty i przedstawili dyrektorowi WPK oraz sekretarzowi Komitetu Zakładowego PZPR. Przewodniczącym Komitetu Strajkowego został motorniczy Stanisław Bagnecki. Motorniczowie z dwóch pozostałych zajezdni tramwajowych w Gdańsku Nowym Porcie i przy ulicy Łąkowej mimo wezwań do strajku pod naciskiem kierownictwa zakładów wyjechali na trasę. Pierwszym tramwajem, który wyjechał z zajezdni w Nowym Porcie kierowała Henryka Krzywonos. Przed nią dwóch motorniczych odmówiło wyjazdu na trasę – jeden gdzieś się zapodział, a drugi dostał raptem biegunki. Gdy raptem przerwano zasilanie trakcji tramwajowej wszystkie tramwaje które wyjechały na miasto stanęły. Krzywonos porzuciła swój tramwaj i poszła do stoczni. Inni motorniczowie pozostali w tramwajach. Krzywonos za pozostawienie tramwaju mogły grozić konsekwencje łącznie ze zwolnieniem z pracy. W stoczni nie reprezentowała swoich kolegów z pracy, gdzie pracowała od niedawna i była mało znana. W Gdyni15 sierpnia autobusy i trolejbusy wyruszyły rano w miasto., ale po rozwiezieniu ludzi do pracy, około godz.9.00–10.00, wróciły do bazy. Rozpoczął się strajk. Wybrano delegację przedstawicieli na rozmowy do zajezdni tramwajowej w Gdańsku Wrzeszczu. Pierwsze spotkanie przedstawicieli komitetów strajkowych WPK z Gdańska i Gdyni z władzami województwa i kierownictwem zakładu odbyło się w południe15 sierpnia w sali konferencyjnej Zakładowego Domu Kultury „Tramwajarz”. Oprócz dyrektora WPK, Zdancewicza, uczestniczył w nim m.in. wicewojewoda gdański Włodzimierz Koenig oraz Kordian Borejko, dyrektor Wojewódzkiego Zjednoczenia Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Rozmowy przeciągały się, kontynuowano je w zajezdni przy ul. Karola Marksa, ale już bez delegatów spoza Gdańska, którzy rozjechali się do swoich zakładów. Ostatecznie16 sierpnia wieczorem zawarto porozumienie. Ze strony strajkujących podpisał je Jan Wojewoda. Tadeusz Fiszbach zagwarantował wszystkim pracownikom podwyżkę50 proc. oraz niewyciąganie konsekwencji wobec strajkujących. Warunkiem otrzymania podwyżki miało być przystąpienie komunikacji do pracy w niedzielę,17 sierpnia. Strajk nie został jednak przerwany; autobusy i tramwaje w Gdańsku i Gdyni nie wyjechały na miasto. Po decyzji załóg o odrzuceniu porozumienia i kontynuowaniu protestu18 sierpnia z przewodniczenia Komitetowi Strajkowemu zwolniono Wojewodę, zastąpił go Stanisław Gorzelany. Wpływ na kontynuowanie akcji strajkowej przez komunikację miejską w Trójmieście miała umowa zawarta m.in. przez reprezentującego strajkujących w zajezdni autobusowo-trolejbusowej przy alei Zwycięstwa w Gdyni Zenona Kwokę i Borusewicza, który nocą z15 na16 sierpnia – ubrany jak stoczniowiec w kombinezon i żółty kask – przybył do zajezdni w towarzystwie Basi Hejcz i Ani Gadziałowskiej. Podczas nocnego spotkania postanowiono, że „WPK nie zakończy strajku bez Stoczni, a Stocznia bez WPK”. W czasie strajku pracownicy WPK chcieli, aby w stoczni reprezentował ich wybrany przez nich przedstawiciel, a nie przypadkowa osoba, za którą uważali Krzywonos. Jednak z uwagi na publiczne ogłoszenie wcześniej skłądu Prezydium MKS, do którego weszła Krzywonos, chcąc nie szkodzić akcji strajkowej zrezygnowano z tego wniosku. Tramwajarze odwołali Krzywonos już we wrześniu1980 r. ze składu MKZ. Lubię Henrykę, polubiłem ją już na strajku w sierpniu1980. Zwykła, choć niespokojna i burzliwa kobieta o niewyparzonym języku. Walcząc w sobotę16 sierpnia o przedłużenie strajku w Stoczni Gdańskiej walczyła o swoją skórę. Gdyby nie zastrajkowali inni tramwajarze i kierowcy autobusów, którzy zorganizowali komitety strajkowe i wybrali swoich przedstawicieli na strajk w stoczni, gdyby strajk w Stoczni Gdańskiej się zakończył, zostałaby dyscyplinarnie zwolniona z pracy. Stąd jej determinacja i pełne poświęcenie w sierpniu1980 r. Henryko, dlaczego zapominasz o swoich kolegach z pracy, dlaczego nie walczysz o przypomnienie nazwisk tych, którzy wówczas poderwali całą komunikację w Trójmieście do strajku?
    PS
    Niektóre z faktów podaję na podstawie badań historycznych historyka Arkadiusza Kazańskiego, przepraszam, że nie napisałem o tym od razu.
    http://leszek.sopot.salon24.pl/223769,strajk-komunikacji-miejskiej-w-sierpniu-1980-r. Inne dwie ciekawe relacje potwierdzające, że nasz waleń pospolity to łamistrajk i demaskujące kłamstwo jakoby Heńka Krzywonos zamykała bramę przed wychodzącymi robotnikami po rozwiązaniu strajku przez łamistrajka bolka, znajdziecie państwo tutaj: http://swkatowice.mojeforum.net/temat-vt10130.html
    “Trzy kobiety zamykały bramy stoczni, gdy Wałęsa zakończył strajk po podpisaniu porozumienia z Władzami – chodziło o podwyżkę – a nie 21 Postulatów. Odtąd strajk na Stoczni był strajkiem solidarnościowym i wybrano MKS. Należało zatrzymać w stoczni pracowników bo Wałęsa kazał się rozejść!
    Te kobiety to:
    Anna Walentynowicz
    Alicja Pieńkowska
    Ewa Ossowska
    Z nich trzech żyje tylko Ewa Ossowska. W filmie dokumentalnym emitowanym przez TVP podano, że tą trzecią osobą była Henryka Krzywonos. Jest to kłamstwo historyczne!” “Zenon Kwoka, w 1980 roku podobnie jak H. Krzywonos pracownik komunikacji miejskiej, (nazywało się to wtedy WPK GG) opowiadał w programie Jerzego Zalewskiego “Pod Prąd” o tym że defakto to Henryka Krzywonos była w 1980 roku łamistrajkiem.”

  15. Polaczek powiedział/a

  16. miroslaw krupinski powiedział/a

    Zachecam wszystkich do zachowania tej fotki dla potomnych,jako memento – to jest najlepsza recenzja odpowiadajaca na pytanie “jaka jest ta Polska AD 2010?”. Jeszcze tylko kondorow (to takie sepy z gola szyja) brakuje.

    Miroslaw Krupinski

  17. wacek dabrowski powiedział/a

    Historia lubi się powtwrzać.Czy będzie rozbicie dzielnicowe.Ile pozostało Polski do sprzedania?Kto wie to niech napisze.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 93 other followers