Cejrowski: władze miasta pozwoliły na oszczanie krzyża
Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2010-09-03
Kamery sfilmowały kilku ludzi, którzy podeszli do krzyża i oszczali ten krzyż oraz znicze płonące ku czci ofiar katastrofy. Gasili znicze moczem. Władze miasta nie zareagowały
—————————————————————————————————–
Władze miasta rozwiesiły wokół Pałacu Namiestnikowskiego kamery. Kamery sfilmowały kilku ludzi, którzy podeszli do krzyża i oszczali ten krzyż oraz znicze płonące ku czci ofiar katastrofy. Gasili znicze moczem. Władze miasta nie zareagowały – taki incydent, do którego doszło na Krakowskim Przedmieściu, w rozmowie z Wirtualną Polską opisuje Wojciech Cejrowski. Dziennikarz i podróżnik stwierdza, że brak reakcji w obliczu takich aktów wandalizmu oznacza, że władze Warszawy są “do wymiany”.
Joanna Stanisławska: Hanna Gronkiewicz-Waltz stanowczo podkreśla: na Krakowskim Przedmieściu nie ma miejsca dla krzyża. Co pan na to?
Wojciech CejrowskiWojciech Cejrowski: – Czy pani Hanna Gronkiewicz-Waltz ma zamiar wyburzyć cztery kościoły, zwalić Kolumnę Zygmunta i usunąć pomnik Prymasa Wyszyńskiego? Tam wszędzie są krzyże i każdy z wymienionych przeze mnie obiektów znajduje się na Krakowskim Przedmieściu.



Mała MI powiedział/a
jakoś się władzom miasta chyba niebezpiecznie przesunęły granice tolerancji zachowań…
Julka powiedział/a
Powstańcy się w grobach przewracają. Współcześni warszawiacy to gawiedż, bo w innych czasach bufetową wywieziono by na taczce.
Lubomir powiedział/a
Faktycznie w organizowanych przez fałszywą i podrabianą pseudosolidarność happeningach została wypalona polska wrażliwość i waleczność. To głównie za sprawą ‘pomorskiego Sanhedrynu’, doradców typu ‘Geremek’ i ‘Dikman’ i ‘rabin Gotz’. Dzisiaj ‘Bufetowa’ może bez obawy niszczyć każdy przejaw polskości. Tylko jak mają się do tego jej wszystkie oficjalne deklaracje o pogłębionej wierze chrześcijańskiej. Sanderus uchodzący za symbol wiarołomstwa i religijnej obłudy miał widać więcej pobożności od tego zdradzieckiego kurewstwa. Czekają nas lokalne wybory w Polsce. Chyba jeszcze nie wszyscy rodacy JPII dali się ogłupić, zdemoralizować, zdeprawować i zdezinformować. Byleby wcześniej solidnie zorganizować się, zanim zrobią to za nas antypolacy w rodzaju Hajki Waltz.
mars powiedział/a
Hajka przeciez jest odnowiona w DUCHU SW. czesto manifestowala swoja religijnosc przed wyborami. Moze i teraz zacznie podobnie?
Co na to wyborcy?
pepeg powiedział/a
@Julka
“Powstańcy się w grobach przewracają. Współcześni warszawiacy to gawiedż, bo w innych czasach bufetową wywieziono by na taczce.”
taki mój znajomy, z Warszawy zresztą mawia że prawdziwych warszawiaków zostało już niewielu, wyginęli w Powstaniu.
Dziś Warszawę zamieszkują ‘warszawiści’ tacy co to przyjechali z Wołomina i okolic.
ciociababcia powiedział/a
HGW już dawno straciła poczucie wartości, organizując wiec wyborczy na Prezydentową Warszawy w hospicjum.
Anusiak powiedział/a
“Współcześni warszawiacy to gawiedż, bo w innych czasach bufetową wywieziono by na taczce”
Nieprawda! Wywieźli by ja na furze z gnojem.A prawdziwych warszawiaków mieszka w Warszawie wg. Elzbiety Świerczewskiej z e Stowarzyszenia Rodzin Warszawskich najwyżej 10%.Reszta to przybysie ze świata.
Wszechnica Narodowa powiedział/a
najlepsza konsolidacja blogów w sieci. Czytaj i poznawaj http://wykluczeni.info/
Lubomir powiedział/a
Re: Pepeg. Tych uchyłków widać szczególnie po rożnych miejscowościach wypoczynkowych w kraju i zagranicą . Demonstrują tam swoje chamstwo, jako rzekomo warszawski styl bycia. Zdarza się, że znikają nie zapłaciwszy rachunków. Za każdym razem demonstrują potęgę mięśni wykonując jakieś ćwiczenia a la Budda. Mózgi mają najwyrażniej na poziomie Palikota. Stąd pewnie u nich taki brak krytycyzmu wobec takich szkodników jak ‘Bufetowa’.
emi powiedział/a
Przykład idzie z góry! Znamy wszyscy pewnego mędrka, który w młodości sikał bezkarnie do kropielnicy, zatem można chyba powiedzieć, że owi ‘młodzi, wykształceni z wielkich miastów’ biorą jedynie wzór z odważnego ‘ałtoryteta’!
Barbara P. powiedział/a
KL Warschau – biała plama na kartach historii. W niedzielę 05.09.2010 o godz. 12.30 w Kościele św. Stanisława Biskupa Męczennika przy ul. Bema 73/75 na Woli odbędzie się msza św. poświęcona pamięci ofiar KL Warschau – obozu koncentracyjnego istniejącego na terenie Warszawy do czasu wybuchu Powstania Warszawskiego. Po mszy św. odbędzie się przemarsz do tunelu, w którym istniały komory gazowe. Według ustaleń badaczy w obozie tym zginęło podobnie jak podczas Powstania Warszawskiego ok. 200 tys. ludzi (głównie Polaków – Warszawiaków). Działalność obozu związana była z “planem Pabsta” planem całkowitej zagłady Warszawy i jej mieszkańców. – Ofiary KL – Warschau – Z sędzią Marią Trzcińską rozmawia Jarosław Szarek – Jarosław Szarek: W czasie Mszy św. w warszawskim kościele św. Stanisława BM, odprawionej w przeddzień 64. rocznicy wybuchu II wojny światowej w intencji poległych obrońców Ojczyzny, ks. prałat Józef Maj przypomniał, że mimo upływu ponad pół wieku nie została jeszcze utrwalona pamięć o pomordowanych 200 tys. Polaków w niemieckim obozie koncentracyjnym w Warszawie, a wielu neguje nawet jego istnienie. Przeprowadzone przez Panią śledztwo w latach 1973-1994 pozwoliło zebrać poważny materiał dowodowy w tej sprawie. W jakim celu hitlerowcy założyli obóz koncentracyjny w samym centrum stolicy Polski? Maria Trzcińska: Założenie obozu koncentracyjnego w Warszawie nie było dziełem przypadku. 6 lutego 1940 roku przedłożono generalnemu gubernatorowi Hansowi Frankowi plan urbanistów z Würzburga, zwany “planem Pabsta”, przewidujący in fine zlikwidowanie Warszawy jako stolicy Polski i zbudowanie na jej miejscu “nowego niemieckiego miasta Warszawy”. Himmler w rozkazie z 16 lutego 1943 roku, dotyczącym dalszej rozbudowy obozu koncentracyjnego w Warszawie, korespondującym z powyższym “planem Pabsta”, polecał: “Założenie obozu koncentracyjnego jest konieczne, gdyż inaczej nigdy nie spacyfikujemy Warszawy”. – Kiedy zatem powstał obóz KL Warschau i czy można odtworzyć jego strukturę? – Obóz koncentracyjny w Warszawie założony został na podstawie trzech rozkazów Himmlera: z 9 października 1942 roku, 16 lutego 1943 oraz 11 czerwca 1943. Działał przez dwa lata – pomiędzy główną likwidacją getta warszawskiego a Powstaniem Warszawskim, tj. od 1942 do 1944 roku. W dniach od 28 do 31 lipca 1944 roku został ewakuowany do obozów koncentracyjnych w Dachau, Ravensbrück i Gross-Rosen. Ze zdjęć lotniczych przekazanych przez Sztab Generalny Wojska Polskiego, odczytanych w Głównym Urzędzie Geodezji i Kartografii, udało się odtworzyć strukturę obozu. KL Warschau był kompleksem złożonym z pięciu lagrów rozlokowanych w pięciu dzielnicach Warszawy: na osiedlu Koło w forcie Bema (jeden lager), w Warszawie Zachodniej za dworcem PKP (dwa lagry, przy ulicy Bema i Skalmierzyckiej) oraz na terenie zlikwidowanego getta (dwa lagry przy ul. Gęsiej i Bonifraterskiej). Wszystkie lagry połączone były wewnętrzną bocznicą kolejową, podłączoną do torów ogólnych na odcinku Warszawa Zachodnia – Warszawa Gdańska, tworząc zwarty kompleks pod jedną komendanturą. Do zespołu obozu koncentracyjnego w byłym getcie wchodziły ponadto: przedwojenne więzienie wojskowe przy ul. Gęsiej, róg Zamenhoffa; więzienie Pawiak przy ul. Dzielnej włączone do KL Warschau rozkazem Himmlera z 11 czerwca 1943 roku oraz podobóz dla Żydów między ulicami Nowolipki i Nowolipie. W części dawnego więzienia wojskowego działał okresowo tzw. wychowawczy obóz pracy policji bezpieczeństwa. Przenoszono do niego więźniów z Pawiaka i zatrudniano m.in. na terenie obozu koncentracyjnego. Jesienią 1943 roku przeniesiony został na ulicę Litewską, a jego zabudowania i pomieszczenia w całości przejął KL Warschau. – Jaki obszar zajmował obóz i ilu więźniów w nim przebywało? – Zajmował on powierzchnię ok. 120 hektarów, na których zbudowano 119 baraków dla więźniów. Z raportu Delegatury Rządu z 3 grudnia 1942 roku wynika, że obóz przeznaczony był dla Polaków i miał pomieścić jednorazowo 40 tys. więźniów. Podobną liczbę podał księgowy kuchni obozu warszawskiego M. Fleischer, urzędnik niemiecki przesłuchany przez Amerykanów w Dachau, 4 października 1945 roku. Nie zdołano ustalić, ilu więźniów ogółem przeszło przez KL Warschau z powodu ogromnej ilości transportów nie rejestrowanych przez ruch oporu. – Jaki był los więźniów KL Warschau? – O losach więźniów decydowali głównie szef warszawskiego gestapo, Ludwig Hahn oraz dowódca policji i SS w Warszawie, w ostatnim okresie był nim Otto Paul Geibl, w którego siedzibie na rozkaz Hessa urzędował komendant obozu. Geibl na procesie przed Sądem Wojewódzkim w Warszawie, 25 maja 1954 roku zeznał, że w Generalnej Guberni ginęło na dobę przeciętnie 40 Niemców. W odwecie hitlerowcy tracili 10-krotną liczbę Polaków w Warszawie, czyli 400 na dobę. Eksterminacja na taką skalę nie mogła być realizowana tylko przez egzekucje uliczne. Wymagała rozwiązań systemowych, urządzeń masowej zagłady. KL Warschau takie urządzenia posiadał, były nimi komory gazowe i krematoria. Komory gazowe Niemcy urządzili w zaadaptowanym, przedwojennym tunelu w ciągu ulicy Bema w Warszawie Zachodniej. Krematoria zbudowano w lagrze w byłym getcie, nazywanym przez warszawian, Gęsiówką. Tam też znajdowały się magazyny z gazem. Świadek Andrzej Janusz D. zeznał 16 lutego 1989 roku na ten temat: “wiosną 1946 roku chodziłem z kolegą po terenie byłej Gęsiówki. W więzieniu przy ul. Gęsiej wiedzieliśmy 20 lub ponad 20 cel wymalowanych olejną farbą na brudnoburaczkowy kolor kojarzący się z krwią (…) Za budynkiem więzienia, jakby na dziedzińcu, stał budynek z kominem, który – według mnie był krematorium. Przy nim był zespół pomieszczeń. W jednym z tych pomieszczeń zobaczyliśmy puszki, które były puszkami z gazem. Puszek tych na Gęsiówce widzieliśmy tysiące”. Dwie komory w tunelu w Warszawie Zachodniej, zajmujące ok. 630 m kw. dawały Niemcom warunki do zabijania nawet po kilkaset osób jednorazowo. – W jaki sposób oprawcy pozbywali się tak wielu zwłok mordowanych więźniów? – Ciała ludzi zagazowanych i rozstrzelanych zwożono ze wszystkich miejsc i spalano w znajdującym się na terenie lagru Gęsiówka krematorium. Z uwagi na to, że miało ono pojemność na 200 zwłok, a tracono w ciągu doby 400, uzupełniająco spalano zwłoki na stosach drewna w wyludnionych podworcach dawnego getta przy ul. Nowolipki 25-31, Nowolipie 32-36 oraz na dawnym boisku “Skry”, naprzeciwko obozu przy ul. Okopowej. Nadto na cele kremacji zaadaptowano pomieszczenie w pożydowskiej fabryce przy ul. Smoczej oraz w dawnym więzieniu wojskowym od strony Zamenhoffa 19. W 1944 roku zbudowano dwa nowe krematoria, w tym jedno elektryczne. Spalaniem zwłok zajmowało się specjalne komando obozowe. Komisja międzyresortowa przeprowadzająca po wojnie ekshumacje porównała ten badany w KL Warschau do rzeczywistości obozu w Treblince. Mordując po 400 osób na dobę, hitlerowcy zlikwidowali w ciągu dwóch lat funkcjonowania obozu co najmniej 200 tys. mieszkańców Warszawy. Obok Polaków, w warszawskim obozie poniosło też śmierć kilka tysięcy osób innych narodowości: Żydów, Cyganów, Białorusinów, Greków, Węgrów oraz 150 włoskich oficerów. – Czy wybuch Powstania Warszawskiego położył kres istnieniu obozu? – Po ewakuacji obozu w ostatnich dniach lipca 1944 roku, w tunelu w Warszawie Zachodniej mordowano jeszcze ludność powstańczej Warszawy. Trwało to do 8 sierpnia, kiedy to, na interwencję Rządu Polskiego w Londynie, przybyła do stolicy Komisja Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Wówczas mordów w tunelu zaprzestano. Natomiast lagry w byłym getcie wyzwolili żołnierze Armii Krajowej Batalionu “Zośka”. Należy tu uzupełnić, że Niemcy, obawiając się połączenia więźniów z powstańcami, przed wybuchem Powstania ewakuowali obóz zgodnie z rozkazem dowódcy policji i bezpieczeństwa w rządzie GG Wilhelma Koppa. Przed ewakuacją większość więźniów polskich zagazowano. Pozostały ich nieliczne grupy, które ewakuowano do wymienionych już obozów. – W czasie II wojny światowej Warszawa straciła 800 tys. mieszkańców (500 tys. Polaków i 300 tys. Żydów). Jak wykazało przeprowadzone przez Panią śledztwo, 1/4 tych globalnych strat zamordowano w KL Warschau… – Śledztwo dało odpowiedź, gdzie podziało się 200 tys. mieszkańców Warszawy, których nie mogły doliczyć się powojenne spisy ludności. Dało też odpowiedź, gdzie się podziewały znikające bez śladu “transporty niewiadome”, warszawian z łapanek i obław. Dzisiaj wiemy, że miejscem ich kaźni był właśnie KL Warschau. – Śledztwo w sprawie tego obozu było już wstępnie prowadzone w 1945 roku, lecz od razu zostało przerwane, gdyż w obiektach obozu zorganizowano obóz pracy NKWD. Śledztwo wznowione przez Panią po 30 latach też było przerywane i utrudniane, ale ostatecznie udało się je zakończyć. Materiały dowodowe zostały też przekazane prokuraturze niemieckiej w Monachium, która prowadziła w tej sprawie własne śledztwo na terenie Niemiec. Nadszedł chyba czas na upamiętnienie ofiar KL Warschau? – Samorzutnie powstał Komitet Budowy Pomnika Ofiar KL Warschau. Na jego wniosek, dzięki pomocy Prymasa Polski ks. kard. Józefa Glempa, Ojciec Święty Jan Paweł II poświęcił kamień węgielny pod pomnik ofiar tego obozu. Sejm RP w podjętej 27 lipca 2001 roku “Uchwale w sprawie upamiętnienia ofiar KL Warschau” oddał im hołd oraz wezwał do wzniesienia pomnika. Uchwała została przyjęta przez aklamację. Poseł ziemi śląskiej, Tomasz Wójcik wystąpił z dramatycznym apelem w tej sprawie: “powstaje więc pytanie, dlaczego hitlerowski KL Warschau, którego celem była eksterminacja stolicy nie został do dziś upamiętniony jako jeden z obozów koncentracyjnych na terenie Polski. Stan ten musi budzić niepokój i bije na alarm. Doszło bowiem do tego, że hitlerowcy dla wymazania Warszawy z mapy Europy założyli obóz koncentracyjny, a my zamiast przekazania i utrwalenia tego faktu dla historii uczyniliśmy z tej bezprecedensowej zbrodni na narodzie polskim największą białą plamę w Europie. Niech sumienie i otrzeźwienie przywoła do bezzwłocznego działania odpowiedzialnych za tę sprawę, której już dłużej odkładać się nie da. Apeluję do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Instytutu Pamięci Narodowej oraz prezydenta miasta Warszawy o dokonanie jeszcze w tym roku upamiętnienia ofiar martyrologii stolicy wyrządzonej przez KL Warschau”. – Bardzo dziękuję za rozmowę.
166 powiedział/a
Ta hołota, która szczy po ulicach Warszawy, to właśnie wynik rozwoju i postępu kultury żydowskiej czyli Warszawa-Singera.
Wojna światów – Piłsudski na przeciw Lenina, Katolicy kontra żydo-ateiści, Polacy kontra złodzieje, którzy usiłują ukraść nam ojczyznę.
To nie są żarty. To ta sama niewypowiedziana wojna światów. Ciągle trwa! Od wysiłku każdego z nas zależy, czy polski świat znowu zwycięży.
Atak bezpośredni na nasze umysły i poczucie narodowej tożsamości trwa codziennie z telewizorów. Wyłączyć komentatorów, oglądać tylko transmisje, przekazy na żywo.
Celebryci, skompromitowani politycy – WON z telewizorów!
Barbara P. powiedział/a
166 w 100% popieram. Semper Fidelis.!
grithiel powiedział/a
Kwestia krzyża jest dla mnie niezrozumiała tak jak i zachowania ludzi związane z jego obroną lub też przeciw niemu. To, że ktoś “oszczał” krzyż jest karygodne i to, że ktoś na to pozwolił także. Dlaczego jednak obrońcy obrzucili tablicę upamiętniającą ofiary katastrofy obrzucili fekaliami? Reakcja społeczeństwa jest taka jaką jest ta cała groteska tego co się dzieje na Krakowskim Przedmieściu. Popieram usunięcie krzyża z tego miejsca i zakończenie tej godnej pożałowania demonstracji. Wszyscy chcą rozwiązać sprawę, ale każdy odpowiedzialność zwala na innych. Cóż mnie obchodzi to, że ktoś go “oszczał”? Ważne jest to aby został przeniesiony w godne miejsce tam gdzie być powinien. Nie powinno się wiązać kościoła z polityką. Obrońcy krzyża są godni potępienia przez Kościół i powie to każdy, który wie co tam tak naprawdę się dzieje. Media przedstawiają farmazony i nie warto opierać na nich swojej opinii. Po prostu rozgonić tych ludzi, którzy są takimi chrześcijanami jak Juliusz Cezar zabrać, krzyż i dać temu spokój. Czy to takie trudne? Widać w naszym kraju tak.
DreamWeaver powiedział/a
Z Cejrowskiego jest taki dziennikarz, jak ze mnie aktor porno.
mapa powiedział/a
Grithiel
“Kwestia krzyża jest dla mnie niezrozumiała tak jak i zachowania ludzi związane z jego obroną lub też przeciw niemu”.
Słusznie przeprowadziłeś autoobserwację, sądząc po dalszej części Twojego postu, rzeczywiście niewiele z tego rozumiesz.
marakyo powiedział/a
Aj Cejrowski to czasami jak coś powie…
Guła powiedział/a
To są ci sami którzy nie tak dawno fajdali do łóżek, na korytarzach w krakowskich hotelach i gdzie im się zwidziało…
Z powodów? Właśnie, z jakich powodów?
Z powodów chromosomu o którym wspomina SM pisząc o Hitlerze.
166 powiedział/a
14/
Różnica jest taka, że tego co zasrał tablicę – nie wiadomo, czy to obrońca krzyża – odpowiednie służby zwinęły szybciutko i czeka go kara zgodna z kodeksem.
Tymczasem zwolennicy kuchty Tarasa, kultury ateistyczno-żydowskiej, czyli cała Warszawa Singera – SZCZAŁA W MIEJSCU PUBLICZNYM – czyli tuż pod pałacem nowego prezydenta Bronisława Komorowskiego z Platformy Obywatelskiej.
Można więc z tego wywnioskować, że pani prezydent m.st. Warszawa HGW popiera szczanie na siedzibę prezydenta Bronka, mało tego, płaci straszne pieniądze firmie ochroniarskiej, żeby zbydlęcone towarzycho mogło szczać bez przeszkód.
Mogę się założyć, że ta sama hołota Singera zaraz zacznie robić zawody który z nich doszczy do krzyża na Kolumnie Zygmunta, albo jakimś innym ważnym pomniku.
Potem możemy spodziewać się obszczywania grobów naszych przodków. Albo wszyscy teraz skutecznie zareagujemy, albo 1.XI tego roku spędzimy na oszczanych cmentarzach.
Lubomir powiedział/a
Re: 166. Dochodzimy do punktu wyjścia. Skoro nowe ekipy składają się głównie z historyków, trzeba zacząć budować w stolicy historyczne sławojki. Rzecz jasna specjaliści od wrót do stodoły, pewnie wolą chodzić za stodołę, przepraszam – za pałac. Jednak ci stanowią mimo wszystko specyficzną mniejszość. Brak szaletów miejskich, osiedlowych czy gminnych to polska specyfika, by nie powiedzieć przypadłość.
Ryvan powiedział/a
Urodzilem sie w Warszawie i nie pierwszy raz wstyd mi za jej obecnych lokatorow. Juz wspominalem, ze wydarzenia spod palacu czynia mnie chorym i poglebia sie moje przekonanie, ze to spoleczenstwo nie zasluguje na wolnosc. Dodac jeszcze musze, ze Warszawa to nie cala Polska a prosze spojrzec na wyniki wyborow. Polacy i nie tylko uwazaja, ze oddany glos na niaznana partie to glos stracony bo i tak jest bez szans. Wasza ocena Warszawy rozciaga sie na cala Polske. Tam pod krzyzem byla mlodziez ta rynsztokowa i ta niby lepsza ale ta ostatnia stala jak wystraszony zajac i ani be ani me. Dodam, ze to nie tylko mlodziez bo starzy sa karmieni GW i ich wiedza komputerowa polega na stwierdzeniu ” o! tam to moze kazdy napisac co chce” co oznacza ze GW jest zrodlem prawdy i i i i sa to slowa czasami i zolnierzy AK. Nawet to srodowisko podzielone jest w swoim widzeniu rzeczywistosci a powod prozaiczny – dobrotliwa naiwnosc.
Ps.: Bardzo prosze wszystkich podajacych nowe czy istotne wiadomosci o uzupelnianie ich linkami do zrodel pochodzenia co pozwoli na powolywanie sie w przekazach medialnych i uwiarygodni ich rzetelnosc. Dotyczy to epizodow biograficznych politykow, ktore nie powinny pozostawac bez pokrycia co grozi rozprawa o znieslawienie.
166 powiedział/a
21/ Ryvan
Nie rozumiem tej maniery zagranicznych Polaków, maniery narzuconej im przez żydowskie media, jakby pierwszej potrzeby, “WSTYDZENIA SIĘ ZA POLAKÓW”
Człowieku!
Wstydź się sam za siebie jeśli masz powód, albo taka potrzebę! To w zupełności wystarczy!
Z Warszawiaków pilnujących krzyża byłbyś dumny, gdybyś pojął o co chodzi.
tak jak to zrozumiał bez problemu jakiś starszy pan, zagraniczny turysta – to przed pałacem to wspaniały przykład demokracji, wolności wyrażania swoich pogladow, w Europie już nie ma takich zachowań i wspólnoty wartości.
No i zastanów się w której grupce demonstrantów byłbyś: tych co się modlą? Czy tych co obszczywają znicze, zdjęcia, krzyż i chodnik przed pałacem prezydenckim, czyli w grupie warszawiaków Singera?
Jak już sobie odpowiesz na moje pytania, to oczekuję podziękowań za poradę uwalniającą Cię od niepotrzebnego i stresującego wstydu…..
NC powiedział/a
#18 Guła: Ten gen powoduje obsesyjne zafascynowanie czynnościami fizjologicznymi.
166 powiedział/a
166 nie przewiduje 3 grupy do wyboru. Jak w systemie 0-1-owym. Albo, albo
Michał Zenkawicz powiedział/a
A to czemu ? Jak te 2 grupy to sami fanatycy nie uznajacy zadnych argumentow strony przeciwnej…
Moze czas doposcic do swojej jedynej prawdy argumenty strony trzeciej…
Lubomir powiedział/a
Młodym przekazuje się wiedzę, ale nie formułuje się ich osobowości. Stąd, niewielka życiowa przeciwność i gubią się, nie potrafią podjąć walki z przeciwnościami, z góry zakładając, że to nie może się udać. Ci dobrzy i grzeczni na Krakowskim Przedmieściu nie znależli oręża na dwunożne bydło. Tyle, że w przestrzeni publicznej powinna obowiązywać zasada: ‘zero tolerancji’ dla dwunożnego bydła. Po prostu, dwunożne bydło z urzędu powinno być usunięte z miejsca publicznego. Tyle, że zagadkowi absolwenci KUL-u typu Palikot, z pewnością nie staną w obronie moralności czy tego co jest jej symbolem.