Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

”Cristiada”

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2012-12-02


 Film zakazany w całym laicko liberalnym świecie

By zobaczyć film kliknij na obrazek, lub bezpośrednio:

http://77.81.242.192/pliki/cristiada-2012-napisy-pl.html

.

http://st.dwn.so/v/DS50444A0E

lub ściąnij i rozprowadź wśród znajomych:
.
http://chomikuj.pl/Andy_M1/For+Greater+Glory+The+True+Story+of+Cristiada+2012.PLSUBBED.DVDRiP.XViD-MX,2128299598.avi(video)

.

Viva Cristo Rey,

Włodek Kuliński – Wirtualna Polonia

About these ads

Odpowiedzi: 22 to “”Cristiada””

  1. Krzysztof Nowak powiedział/a

    Dziekuje za opublikowanie.

    ________________________________

  2. zolnierzjakala powiedział/a

    Rewelacyjny film , polecam Rodzinom ! jak i przyjaciolom ,jestem zbudowany trescia tego filmu od czasu ostatniego najlepiej oddanego filmu chrzescijanskiego Mela Gibsona „Pasji ” ten film rowniez nalezy do poczetu filmow budujacych jak Qvo Vadis „teraz pojmuje dlaczego film jest blokowany i wrecz niedostepny dla Amerykoanow a juz wcale dla Meksykanow i calej populacji hiszpanskojezycznej .

  3. lynn powiedział/a

    Brawo Wirtualna Polonia
    Kocham Pana, panie Wlodku

    Viva Cristo Rey
    Lynn

  4. Lech Alex Bajan powiedział/a

    Dzieki pracy wczorajszej naszego kolegi z Polski mamy juz ten film Cristiada na naszym serwerze polonijnym w Hollandii i USA. http://77.81.242.192/pliki/cristiada-2012-napisy-pl.html Nie chce podawac kto. Ogladajcie i przekazujcie. Dzielcie sie jak wchodzi?
    Cristiada była katolickim powstaniem przeciwko zbrodniczemu, rewolucyjnemu i ateistycznemu rządowi Meksyku, wspieranemu ze wszystkich sił przez światową masonerię. Z tego właśnie powodu pamięć o “cristeros” miała zostać na zawsze wymazana, podobnie jak u nas pamięć o “żołnierzach wyklętych”. Przetrwała dzięki wielu dzielnym katolikom, którzy nie poddawali się dyktatowi dialogu i pamięć tę kultywowali. Czy można się jednak dziwić, że właściciele kin nie chcą ryzykować swych biznesów i narażać się tym, dla których “cristeros” nadal są nie tylko starym, zarośniętym cierniem w stopie, ale też wciąż potencjalnie niebezpiecznym przykładem dla innych? Przykładem, w jak zdecydowany sposób katolicy winni walczyć o prawa swej religii?

  5. ciociababcia powiedział/a

    Prof. Jacek Bartyzel – Zanim wybuchła cristiada. Antykatolicka furia Rewolucji Meksykańskiej
    http://www.polishclub.org/2012/12/03/prof-jacek-bartyzel-zanim-wybuchla-cristiada-antykatolicka-furia-rewolucji-meksykanskiej/

  6. szmul powiedział/a

    Zgadza sie obrona wiary jak najbardziej.Oilez niebardziej wspolnego dobra jakiemu na imie OJCZYZNA (POLSKA).

  7. Lucyna powiedział/a

    Excellent blog!

    Dziekuje Panie Kulinski.
    Co bardziej patrityczny blog rozpowszechnia film. Oczywiscie zapominajac skad ma ta informacje.
    O tym, ze Wirtualna Polonia jest prowodyrem w internecie, na polskich forach nikt jakos nie wspomina.

    pozdrawiam Pana,
    Lucyna

  8. Joanna powiedział/a

    Nagralam na 40 pendrajwow i rozdaje

  9. Izaurus powiedział/a

    Już mam film u siebie w archiwum. A adresy rozesłałem do kilkunastu moich korespondentów.
    A trzeba wiedzieć, że bolszewicką rewolucję w Meksyku przygotowywał, późniejszy doradca generał Sikorskiego, Retinger. Nawiasem mówić, to ów Retinger towarzyszył Sikorskiemu we wszystkich jego rozjazdach oprócz lotu do Gibraltaru. A Trocki uciekał przed Stalinem właśnie do swojaków, go Meksyku, co mu na nie wiele się zdało – i tam go zatłukł wysłannik Stalina, a co dziwne, siekiery na Trockiego użył współplemieniec Trockiego.

  10. jasiek z toronto powiedział/a

    BIBLIOTEKA NARODOWA – ksiazki w wersji elektronicznej na stronie:

    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/biblioteka-narodowa/

    jasiek z toronto

  11. obiektywany powiedział/a

    ad. 7. Jeśli już chcemy być tak całkiem uczciwi to trzeba dodać, że:
    1) rozpowszechnianie filmu bez wiedzy i zgody właściciela praw autorskich jest KRADZIEŻĄ, zwłaszcza przed jego premierą
    2) domaganie się od innych blogerów, aby oddawali honory złodziejom, nie jest postawą katolicką
    3) używanie słowa „Polonia” do promowania własnego ego jest co najmniej niesmaczne, albo i wręcz podłe, więc może i lepiej, że właściciel bloga nie domaga się orderu spod żyrandola

  12. luxjacek powiedział/a

    #11
    Widać że raczej nie jesteś tu stałym bywalcem.
    Czytać ze zrozumieniem.
    Z wielką chęcią wybiorę się do kina na ten film by obejrzeć go na dużym ekranie.
    „Podczas premiery w końcu marca br w papieskim Instytucie Patrystycznym Augustinianum, nieopodal Placu Św. Piotra w Rzymie, sala wypełniła się po brzegi. Znaczna część imprezy była poświęcona problemom z jakimi borykają się twórcy filmu. Producent „Cristiady”, Pablo José Barroso zachęcał do wsparcia promocji filmu, aby szybko rozprzestrzenił się na całym świecie. Dlaczego jest tak trudno znaleźć firmę, która zajęła by się dystrybucją filmu, pozostaje tajemnicą — dodał.”
    Nim coś głupiego napiszesz,najpierw przeanalizuj!

  13. luxjacek powiedział/a

    Komuś jednak udało się tego dokonać.
    Film w doskonałej jakości FHD.
    Ciekawe jak długo się utrzyma na yt.

  14. ciociababcia powiedział/a

    Jak Meksykanie obronili wiarę

    Z prof. dr. hab. Jackiem Bartyzelem, z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, rozmawia Adam Kruczek

    Swoją najnowszą książkę dotyczącą dziejów ruchu narodowo-katolickiego w burzliwej historii Meksyku zatytułował Pan „Krzyż pośrodku Księżyca”. Co oznacza ta symbolika?
    – En el ombligo de la Luna – po hiszpańsku dosłownie „pośrodku Księżyca” – to nazwa Meksyku przetłumaczona z nahuatl. Krzyż pośrodku Księżyca symbolizuje tu integralność katolicyzmu i Kościoła z Meksykiem. Ponadto krzyż wpisany jest w tożsamość meksykańską od konkwisty, a co najmniej od objawienia, które św. Juan Diego miał w Guadalupe w grudniu 1531 roku.

    W książce przedstawia Pan szeroki kontekst historyczny wydarzeń, które wstrząsnęły Meksykiem i w XX wieku doprowadziły do tego, że Kościół katolicki został tam faktycznie zdelegalizowany i stanął na krawędzi zagłady. Jak mogło do tego dojść w kraju, gdzie zdecydowana większość ludności była katolikami?
    – Doprowadził do tego bardzo długi proces, który właściwie trwał od początku niepodległości Meksyku. Rzeczywiście, ogromna większość Meksykanów to katolicy, ale życie polityczne w XIX wieku stanowiło domenę tylko elity głęboko podzielonej na dwa obozy. Jeden z tych obozów bronił katolickiego charakteru państwa, przewodziła mu Partia Konserwatywna, a naprzeciwko stanął obóz liberalny zwalczający Kościół katolicki. Szale zwycięstwa przechylały się raz w jedną, raz w drugą stronę. Obóz liberalny wspierała masoneria, szczególnie rytu York, zaszczepiona w Meksyku przez wolnomularzy z USA. To właśnie przy wydatnym udziale protestanckich Stanów Zjednoczonych w drugiej połowie XIX wieku, w wyniku wojny domowej do władzy w Meksyku doszedł obóz liberalno-masoński, na którego czele stał Benito Juárez nazywany meksykańskim Robespierre´em. Za jego rządów doprowadzono do formalnej dekatolicyzacji państwa. Tak zwane prawa Reformy wprowadzały szereg ograniczeń i represji w funkcjonowaniu Kościoła. Na przykład nastąpiła przymusowa kasata wszystkich zakonów męskich i prawie wszystkich żeńskich.

    Ale najgorsze miało dopiero nadejść…
    – Tak, ale warto wspomnieć, że zanim to nastąpiło, po roku 1877, a więc w czasie 40-letniej faktycznej dyktatury prezydenta Porfiria Diaza, kiedy antykościelne prawa, choć istniały nadal, nie były egzekwowane, katolicy mieli czas na złapanie oddechu. Wówczas Kościół szybko odrodził się, powstały bardzo liczne stowarzyszenia, nastąpił rozwój intelektualny środowisk katolickich, a także dogłębna ewangelizacja ludu meksykańskiego. Gdyby nie to, później nie byłaby możliwa tak zdecydowana reakcja katolików, kiedy przyszły czasy totalnych prześladowań.

    Jaką formę przybrały te prześladowania?
    – W 1910 r. wybuchła rewolucja meksykańska, która przerodziła się w niezwykle krwawą wojnę domową. Wtedy doszły do głosu najbardziej skrajne, jakobińskie, socjalistyczne, a nawet bolszewickie elementy. Uchwalona w 1917 r. konstytucja odbierała w zasadzie osobowość prawną Kościołowi i dekretowała walkę z nim na wielu płaszczyznach. Kapłani byli określani jako „ministrowie kultu”, posuwano się do wydawania tak absurdalnych praw, jak to, że aby wykonywać zawód „ministra kultu”, należy być żonatym. Żadna organizacja czy stowarzyszenie nie mogły mieć w nazwie nawet śladu wyznaniowego charakteru. Noszenie symboli religijnych, nie mówiąc już o stroju duchownym, w przestrzeni publicznej było przestępstwem karanym grzywną czy więzieniem. Ze szczególną zawziętością niszczono konfesjonały jako narzędzia przestępstwa, a samą spowiedź traktowano jako urągającą wolności sumienia. Zabroniono nauczania religii nawet w szkolnictwie prywatnym. Represyjnemu prawu towarzyszył faktyczny, choć pozaprawny, terror. Mordowano katolickich duchownych i świeckich, podpalano kościoły, doszło do zamachu bombowego na bazylikę w Guadalupe. Na pewien czas wypędzono z Meksyku wszystkich biskupów. Apogeum tych prześladowań nastąpiło w 1926 r., gdy ówczesny prezydent Meksyku gen. Plutarco Elías Calles wprowadził do kodeksu karnego przepisy wykonawcze do konstytucji mające zadać ostateczny cios Kościołowi katolickiemu.

    Reakcją na te represje było zbrojne powstanie ludowe zwane cristiadą. Pochłonęło ono prawie 100 tys. ofiar, a powstańcy kontrolowali już prawie połowę terytorium Meksyku. Jednak mimo zawartego w 1929 r. – zdawało się – korzystnego dla cristeros porozumienia opór zbrojny nie przyniósł poprawy sytuacji katolików.
    – Strona rządowa nie respektowała zresztą bardzo enigmatycznego porozumienia, jakie zawarła z dwoma biskupami, członkami Episkopatu Meksyku, dążącymi do ugody za wszelką cenę. Po złożeniu broni przez powstańców w krótkim czasie zamordowano ok. 5 tys. z nich, w tym większość przywódców. W kolejnych latach wzmogły się administracyjne represje wobec katolików, osiągając apogeum w latach 30. Wówczas to do konstytucji wpisano, że edukacja będzie miała charakter socjalistyczny, zdefiniowany jako ateistyczny. Odtąd nauczyciele musieli składać ślubowanie, że będą zwalczać i wykorzeniać wszelkie przesądy i zabobony religijne oraz propagować aktywnie światopogląd naukowy. W niektórych stanach, bo Meksyk jest państwem federalnym, zaczęto wprowadzać elementy kultu masońskiego wprost do instytucji państwa. Dochodziło do takich kuriozalnych obrzędów jak ceremonie chrztów socjalistycznych, a dzieciom nadawano imiona w rodzaju Trotzkina, od komunisty Trockiego. W niektórych stanach zaczął obowiązywać zakaz kultu religijnego. Wprowadzono ustawowy wymóg, by w 16-milionowym Meksyku mogło pracować zaledwie ok. 300 kapłanów.

    W obliczu tych restrykcji jeden z dwóch hierarchów, którzy zawierali rozejm z Callesem, napisał w liście do Piusa XI, że Kościół w Meksyku umiera. W kolejnej encyklice skierowanej do Kościoła meksykańskiego „Nos es muy conocida” ["Dobrze jest nam znana"] Papież stwierdził, że w sytuacji tak okrutnej tyranii opór zbrojny jest uprawniony, choć wcześniej dystansował się od powstania cristeros. Doszło nawet do tzw. drugiej cristiady, ale to powstanie miało już bardzo ograniczony zakres. Ostatniego cristero zabito w 1941 roku.

    Przypomina to trochę historię polskich żołnierzy wyklętych walczących do końca w beznadziejnej sytuacji politycznej.
    – Najbliższym skojarzeniem byłaby tu walka Narodowych Sił Zbrojnych, które podobnie jak cristeros miały charakter katolicki i narodowy zarazem.

    Katolicyzm meksykański musiał być niezwykle żywotny, skoro ani upadek powstań, ani nasilenie represyjnego prawa nie załamały ducha jego wyznawców.
    – Tak, w tej sytuacji rodzi się nowa koncepcja przetrwania Kościoła w Meksyku – synarchizm, który jest głównym tematem mojej książki. Jest to kontynuacja cristiady, ale nie przez walkę zbrojną, lecz przez stworzenie ruchu o charakterze obywatelskim. Jego uczestnicy gotowi nawet na męczeństwo tworzą swego rodzaju „Milicję Ducha” organizującą opór cywilny. Synarchizm wyrósł z ruchu konspiracyjnego powstałego po upadku cristiady w celu organizowania oporu cywilnego katolików przede wszystkim przed ateizującą edukacją. Konspiracja ta na zasadzie wyjątku została zaaprobowana przez hierarchię kościelną, z reguły niepochwalającą organizacji tajnych. Zresztą konspiratorzy składali przysięgę, że będą posłuszni tylko tym rozkazom swoich dowódców, które nie stoją w sprzeczności z wiarą i moralnością katolicką. Za formalny początek synarchizmu trzeba uznać moment, gdy w maju 1937 r. w jednej z sekcji tajnej katolickiej organizacji o nazwie Baza podjęto decyzję o przejściu do działalności jawnej, przyjmując nazwę Unión Nacional Sinarquista, czyli po polsku Narodowy Związek Synarchistyczny.

    Dzięki czemu w dość krótkim czasie ten jawny ruch osiągnął wielki sukces?
    – Z tym wielkim sukcesem sprawa nie jest tak jednoznaczna. Oczywiście powstanie tak masowego ruchu – bo on błyskawicznie w swoim apogeum w 1941 r. osiągnął pół miliona członków – to było duże osiągnięcie. Ruch ten wykazał ogromną determinację w obronie kościołów i przywracania Mszy Świętych. Organizował wielotysięczne, nie żywiołowe, lecz w pełni zdyscyplinowane – bo synarchiści byli umundurowani, ale nie uzbrojeni – demonstracje siły, które wpłynęły na ewolucję systemu. Co prawda w sferze instytucjonalnej czy prawnej niewiele się zmieniło, ale pod koniec 1938 r. ówczesny, skrajnie lewicowy, wręcz komunizujący, prezydent gen. Lázaro Cárdenas del Río nieco złagodził antykatolicki kurs. Otwarto kościoły, zaprzestano represji za sprawowanie kultu. A za prezydentury Manuela Avili Camacho w 1941 r. złagodzono ustawę edukacyjną. Wykreślono z niej zapis, że oświata musi być socjalistyczna i zwalczać zabobony, choć pozostawiono, że ma przedstawiać światopogląd oparty na nauce. A więc taka elementarna wolność została przywrócona.

    Czy to nie sukces?
    – Można w tym upatrywać pewnego sukcesu tej metody samoorganizacji społeczeństwa i pokojowego nacisku na władzę. Ale synarchiści, tak samo jak wcześniej cristeros, stawiali sobie za cel rekatolizację Meksyku, a nie tylko przywrócenie w nim elementarnej wolności religijnej. Meksyk nie został jednak państwem katolickim i królestwem Chrystusa, więc odpowiedź na pytanie, czy osiągnęli wielki sukces czy nie, zależy od przyjętego kryterium. Gdyby przyjąć kryterium minimalistyczne, to naturalnie tak. Państwo meksykańskie przestało być tak represyjne wobec katolików, a synarchiści to ostatni męczennicy za wiarę na ziemi meksykańskiej. Według różnych szacunków zginęło ich od 100 do 300, wraz z ich założycielem i przywódcą José Urquizą.

    Jak można umiejscowić ten ruch na tle epoki, w której przyszło mu działać?
    – Synarchizm mieści się w nurcie ruchów autorytarnych, narodowych i katolickich, które powstawały w latach 30. nieomal na całym świecie. Najbliżej im było do hiszpańskiej Falangi, a ze względu na wysoki poziom mistycyzmu religijnego i kultu męczeństwa do Legionu Michała Archanioła w Rumunii. Z tą oczywiście różnicą, że tamten był prawosławny.

    Dziękuję za rozmowę.

    ——————————————————————————–

    Książka do nabycia w księgarniach „Naszego Dziennika” Warszawa: al. Solidarności 83/89; 00-144 Warszawa; tel. (22) 850 60 20; fax (22) 850 60 00; pon.-pt. w godz. 9.00-19.00, sob. w godz. 9.00-14.00; KRAKÓW: ul. Starowiślna 49, 31-038 Kraków; tel. (12) 431 02 45; fax (12) 431 06 51; pon.-pt. w godz. 10.00-18.00.

    Adam Kruczek

    http://www.naszdziennik.pl/mysl/17323,jak-meksykanie-obronili-wiare.html

  15. jasiek z toronto powiedział/a

    Wiara moi Drodzy jest nadzieja, a nadzieja jest zrodlem zycia i dzieki niej stajemy sie niesmiertelni.
    =====================
    jasiek z toronto

  16. Malgorzata z NJ powiedział/a

    Re. Jasiek z Toronto
    Bog z Boga , Swiatlosc ze Swiatlosci Bog z Boga Prawdzowego , Zrodzoy a nie Stworzony wspoistotny Ojcu …………
    musimy Pamietac ze tylko Bog ! a wowczas nie mamy watpliwosci ze sekwencje ewangelii sie potwierdzaja

  17. cobalt2001 powiedział/a

    Film Cristiada Jest tez na naszych Serwerach Polinijnych w USA i Holandii to nie ma sie co usuniecia z YT obawiac. http://77.81.242.192/pliki/cristiada-2012-napisy-pl.html

  18. a powiedział/a

    W USA ten film mozna wypozyczyc w „Red Box” na jedna dobe za $1 + lokalny podatek (od kilku do kilkunastu centow). Film ma tzw „R-rating” czyli ostrzezenie o brutalnosci ale w amerykanskiej telewizji jest cala masa seriali pokazujacych brutalne sceny zabojstw itp i oczywiscie nie maja „R-rating”.
    Ten sam file mozna kupic popularnych sklepach/ksiegarniach internetowych za okolo $15-$20 + koszta przesylki.

    Film jest bardzo pouczajacy, zwlaszcza dla lemingow i niedouczonych z historii polskiej.

  19. cobalt2001 powiedział/a

    Wiele pracy ostatniej nocy. Oba filmy:
    Cristiada
    http://tvinterpolonia.net/aaa/video/flv/cristiada-2012-napisy-pl.flv
    Hubal ( ktos usunal caly film na Youtube ale mamy na naszym serwerze Polonii )
    http://tvinterpolonia.net/aaa/video/flv/cristiada-2012-napisy-pl.flv
    pociagnely wielkie ilosci przeplywu danych z Serwerow z Hollandii i przezucilismy na nasze z USA. W chwili obecnej:
    1. Zmienilem nazwy plików na serverze w Holandii
    2. Directive „Redirect” w httpd.conf w Apache jakos nie dziala… a powinna!
    3. Zmienilem adres pliku VIDEO w cristiada-2012-napisy-pl.html na adres
    tvinterpoloni.net …
    4. Wszystkie 5 plików (3 Cristiada + 2 5DniWojny) sa przetransferowane do
    servera RAQPORT.COM do domeny tvinterpolonia.net.
    5. Wszystko chodzi poprawnie i nie odwoluje sie do servera w Holandii ale do
    Waszego w Washington.

    na razie wszsytko
    dziala poprawnie, wedlug starych linków.

    Do uslyszenia,
    Wojtek

  20. czerwonykapture powiedział/a

    Jestem pod wrazeniem tego filmu , ogladnelam go na http://zalukaj.tv/. Zapraszam do oceny filmu na http://www.filmweb.pl/film/For+Greater+Glory%3A+The+True+Story+of+Cristiada-2012-555037

  21. fides et ratio powiedział/a

    #12
    To nie zupełnie tak wygląda, z tego co się orientuję a trochę się orientuję w temacie – to gdy dystrybutor chce wprowadzić film do kin negocjuje warunki z właścicielami kin i wtedy dostępność pirackich kopii w internecie jest b.ważnym czynnikiem. Nie muszę chyba tłumaczyć, że w sytuacji gdy nielegalne kopie są mocno rozpowszechnione jest to bardzo niekorzystna sytuacja z pozycji dystrybutora a kina wtedy (przewidując-zakładając niską frekwencje) stawiają tak niekorzystne warunki (a co dopiero gdy sytuacja ideologiczna dodatkowo nie sprzyja filmowi), które nieraz powodują ograniczenie dystrybucji do kilku kin a czasem sprawiają, że dystrybutor całkowicie musi się wycofać z kin i to w wielu wypadkach ma miejsce. Film jest wtedy dystrybuowany jedynie przez DVD/Blu-ray ale odzysk z filmu jest wtedy oczywiście sporo mniejsza.
    Do czego zmierzam – nie ma rzeczy, która bardziej zaszkodziła by filmowemu przedsięwzięciu jak nielegalne rozpowszechnienie go PRZED PREMIERĄ (po przejściu przez kina sytuacja wygląda trochę lepiej).
    Krótko mówiąc jeżeli ktoś chce zaszkodzić jakiemuś filmowi to „najlepszym” sposobem jest właśnie rozpowszechnić „pirata” w necie przed premierą.
    Tak więc niestety taka pomoc w krzewieniu wielkiego przekazu tego filmu przez zamieszczanie i szerokie rozpowszechnianie linków PRZED PREMIERĄ jest tak na prawdę chcąc/nie chcąc NIEDŹWIEDZIĄ PRZYSŁUGĄ bez względu na to jak szlachetnymi pobudkami by się nie kierować.
    Odnośnie słów Pablo Jose Barroso to on rozprowadza ten film poprzez dystrybutorów i zdecydowanie nie zachęca nikogo do przedpremierowej dywersji. Film kosztował 12mln$ a przychód jeszcze nie zbliżył się do 10mln$ po przejściu przez największe rynki USA/Meksyk… niech każdy to przemyśli i zastanowi się czy to sprzyja powstawaniu takich filmów czy nie…

  22. cobalt2001 powiedział/a

    Wydal na ten film nie 10 mln USD ale okolo 100 mln USD Meksykanski katolik. To byla najdrozsza produkcja filmowa tego kraju.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 180 other followers

%d bloggers like this: