Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Tej wojny Moskwa nie odpuści

Posted by redakcjawp w dniu 2008-08-11

Siły rosyjskie przejęły kontrolę nad stolicą Osetii Południowej Cchinwali po tym, jak wojska Gruzji wycofały się z tego miasta – podało gruzińskie ministerstwo spraw wewnętrznych. Władze w Tbilisi zaznaczają, że nie oznacza to jednak wcale militarnej porażki, a jest to jedynie niezbędny krok uczyniony w celu obrony ludności cywilnej tego regionu. Z kolei Rosjanie podają, że do wycofania wojsk nie doszło, a sytuacja cały czas pozostaje napięta. Cały świat apeluje do obu stron konfliktu o jak najszybsze powstrzymanie rozlewu krwi. – Wyrażam gorące życzenie, aby natychmiast ustały działania zbrojne i aby powstrzymano się, również w imię wspólnego dziedzictwa chrześcijańskiego, od dalszych gwałtownych starć i odwetu, które mogą przerodzić się w konflikt o jeszcze szerszym zasięgu – powiedział wczoraj w czasie modlitwy „Anioł Pański” Ojciec Święty Benedykt XVI. Także Gruzja zaapelowała do Rosji o wstrzymanie działań zbrojnych i ogłosiła jednostronny rozejm.

Po wycofaniu się z Cchinwali wojsk gruzińskich sytuacja w większej części miasta uspokoiła się, choć walki na przedmieściach stolicy trwały jeszcze do późnych godzin popołudniowych. Według relacji świadków, miasto leży w gruzach. Ciężko jest także oszacować dokładną liczbę ofiar wojny. Ambasador Rosji w Gruzji Wiaczesław Kowalenko mówi nawet o 2000 zabitych cywilów w wyniku ostatnich starć. Dodał, że zginęło także 13 żołnierzy rosyjskich, a około 70 zostało rannych. Również Gruzini nie są w stanie podać dokładnej liczby swoich ofiar. Ich dane szacunkowe wahają się między 80 a 130 zabitymi.
Siły rosyjskie swoich działań ofensywnych nie ograniczają obecnie jedynie do terenów Osetii. Wczoraj zbombardowały bowiem miasto Gori, a także lotnisko leżące w pobliżu stolicy Gruzji – Tbilisi. Rosja nie potwierdza przeprowadzenia takiego nalotu. Za wszelkie straty i ofiary Kreml obwinia Gruzinów. – Liczba ofiar zaplanowanych i realizowanych przez kierownictwo gruzińskie barbarzyńskich działań idzie w tysiące – powiedział prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.
W międzyczasie zaś rosyjska flota wojenna zablokowała wszystkie gruzińskie porty nad Morzem Czarnym. Celem tychże działań było niedopuszczenie do wzmocnienia sił militarnych Gruzji od strony morskiej. Rosjanie twierdzą, że właśnie tą drogą kraje zachodnie mogą chcieć dostarczać w rejony objęte wojną sprzęt i żołnierzy. Władze gruzińskie podały, że już w nocy okręty rosyjskiej marynarki przybyły do Oczamczyry, miasta leżącego w zachodniej części Abchazji. Także wczoraj rosyjskie okręty wojenne zatopiły gruziński kuter torpedowy. Rosyjskie ministerstwo obrony utrzymuje, że działanie to było jedynie odpowiedzią na dążenia Gruzji zmierzające do zaatakowania okrętów. Ponadto Moskwa wysłała na tereny separatystycznych regionów dodatkowe 10 tysięcy piechurów. Rosyjskie posiłki wkroczyły do Osetii Południowej i Abchazji wczorajszego ranka.

Także Abchazja, druga z separatystycznych gruzińskich republik, wydaje się szykować do wojny. Prezydent tego dążącego do uzyskania samodzielności regionu Siergiej Bagapsz ogłosił wczoraj powszechną mobilizację. Pod broń zostało powołanych ok. 1000 żołnierzy, których niezwłocznie wysłano w rejon na granicy z Gruzją, gdzie dochodzi do starć. Obecnie na tym obszarze najbardziej zapalnym punktem konfliktu jest wąwóz Korodi. Walki o ten strategiczny, leżący na granicy abchasko-gruzińskiej region trwają bowiem od soboty. Stacjonujące tam oddziały Gruzji zostały kilkakrotnie zbombardowane przez rosyjskie lotnictwo. Abchazi twierdzą, że Gruzini zamierzają rozpocząć ofensywę militarną na ich terenach, atakując właśnie z tego wąwozu.
Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili po raz kolejny zaapelował do Rosji o zawieszenie broni i wstrzymanie bombardowań. Swój apel wystosował po tym, jak bomby spadły na leżące już poza granicami Osetii miasto Gori, zabijając dziesiątki osób. Ponadto parlament zaaprobował dekret Saakaszwiliego o wprowadzeniu w całym kraju stanu wojennego. Stan wyjątkowy w Gruzji ma obowiązywać przez 15 dni, począwszy od ostatniej soboty. Swoje poparcie dla inicjatyw gruzińskiego prezydenta przekazało wiele państw Zachodu. Prezydent USA George W. Bush stwierdził, iż Gruzja ma pełne prawo do zachowania terytorialnej integralności, a wszelkie ataki na jej terytorium doprowadzą jedynie do eskalacji konfliktu. Amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice wezwała Rosję do niezwłocznego wycofania swych wojsk z Gruzji. Prezydent Polski Lech Kaczyński także ostro skrytykował działania sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej na terytorium Osetii Południowej. – Są sprzeczne z prawem międzynarodowym i są aktem agresji – oświadczył. Ponadto we wspólnej deklaracji wydanej przez przywódców Polski, Litwy, Łotwy i Estonii możemy przeczytać, iż kraje te zdecydowanie potępiają działania rosyjskich sił zbrojnych, wymierzonych przeciwko suwerennemu i niepodległemu państwu gruzińskiemu. Prezydenci w dokumencie tym zapewniają, że użyją wszystkich środków, aby upewnić się, iż agresja przeciwko małemu państwu w Europie nie zostanie pominięta milczeniem lub nic nieznaczącymi oświadczeniami zrównującymi ofiary ze sprawcami. Lech Kaczyński zaznaczył, iż zdaje sobie sprawę, że deklaracja ta jest bardzo zdecydowana i ostra, jednakże – jak dodał – obecna sytuacja wymaga takich sformułowań. Polski prezydent spotkał się wczoraj także z ambasadorem Gruzji w Polsce Konstantinem Kavtaradze. Z kolei jeszcze dziś do Gruzji uda się przedstawiciel Kancelarii Prezydenta i zarazem jej wiceszef – Piotr Kownacki. Minister w imieniu prezydenta Kaczyńskiego spotka się z gruzińskim prezydentem Micheilem Saakaszwilim, z którym będzie rozmawiał o obecnej sytuacji tego kraju.
Minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski poinformował, że w najbliższą środę odbędzie się spotkanie szefów rządów państw Wspólnoty Europejskiej. Francuska prezydencja Unii Europejskiej zaakceptowała propozycję Polski, by omówić sprawę wojny w Gruzji. Do spotkania dojdzie w Brukseli, gdzie na specjalnie zwołanej Radzie ds. Zewnętrznych i Ogólnych UE szef dyplomacji francuskiej Bernard Kouchner ma zdać raport ze swej misji w Tbilisi i Moskwie. W celu złagodzenia konfliktu i podjęcia prób mediacji do Tbilisi została już wysłana także mieszana delegacja Unii Europejskiej, USA, NATO oraz Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE).
Jednoznaczne jest także stanowisko Kościoła. Papież Benedykt XVI wezwał wszystkie strony zaangażowane w konflikt do natychmiastowego przerwania działań zbrojnych oraz do przywrócenia trwałego i sprawiedliwego pokoju. Zaapelował również do wspólnoty międzynarodowej i najbardziej wpływowych krajów, aby w obecnej sytuacji podjęły wszelkie wysiłki w celu podtrzymania i wspierania inicjatyw, które doprowadziłyby do pokojowego rozwiązania tego konfliktu.
W wielu miastach Europy odbyły się w miniony weekend spontaniczne manifestacje okazujące solidarność z narodem gruzińskim, a także wyrażające sprzeciw wobec rosyjskiej agresji na Gruzję. Około stu poznaniaków i mieszkających w stolicy Wielkopolski przedstawicieli mniejszości gruzińskiej wzięło udział w sobotę w pikiecie pod Konsulatem Federacji Rosyjskiej. Choć manifestacja nie została wcześniej zgłoszona w urzędzie miasta, a zgromadzenie zabezpieczała spora grupa policjantów, funkcjonariusze nie mieli powodów do interwencji. Demonstrujący poznaniacy uczcili pamięć ofiar wojny minutą ciszy, zapalono również symboliczne znicze. – Dziękuję Polakom za pamięć, za to, że w tak tragicznych chwilach dla Gruzji są z nami. Za to, że wcześniejsze deklaracje solidarności i współpracy nie okazały się tylko pustymi słowami. Atak Rosji na Gruzję, bombardowanie Tbilisi jest ostrzeżeniem dla wszystkich, ostrzeżeniem, że na Gruzji może się nie skończyć – mówił jeden z uczestniczących w demonstracji, mieszkających w Poznaniu Gruzinów. Na poznańskiej demonstracji pojawiły się osoby znane z wcześniejszych pikiet w obronie praw człowieka związanych z wojną w Czeczenii czy brutalnymi represjami w Tybecie, dawni działacze antykomunistycznej opozycji i ludzie bardzo młodzi. Skandowano: „Łapy precz od wolnej Gruzji”, „Putin się bawi – Gruzja krwawi”.
Łukasz Sianożęcki
Współpraca Wojciech Wybranowski

www.naszdziennik.pl

Reklamy

Komentarzy 11 to “Tej wojny Moskwa nie odpuści”

  1. Nasz Dziennik lepiej by zrobił , gdyby nie zajmował stanowiska w sprawie .

  2. Wujek z Tczewa said

    W tym samym czasie gdy zaplonal olimpijski znicz w Pekinie sterowana przez syjonistow z Izraela Gruzja niespodziewanie wypowiada wojne Rosji
    atakujac Ostetie, ktora jest w 80% zamieszkana przez Rosjan.
    Ale o tym ‚nie trzeba glosno mowic”. W interesie zydowskich szalencow swiat staje na granicy trzeciej wojny swiatowej.
    Oczywiscie zydowskie srodki masowego oglupiania nie wspominaja o tym co stalo sie naprawde ale pokazuja nam zdjecia Gruzji „zaatakowanej „przez Rosjan.
    Ani slowa o tym, ze w Gruzji znajduje sie pare tysiecy izraelskich „doradcow” szkolacych armie gruzinska.
    Ani slowa o tym, ze atak Gruzji na Osetie to wykonywanie zydowskich rozkazow.
    Gigantyczna prowokacja, zrobiona jak zwykle cudzymi rekami, stawia swiat na krawedzi katastrofy.
    Tyle tylko, ze Bush i jego kontrolerzy przeliczyli sie w swoich kalkulacjach.
    Nie ma mowy o tym aby Chiny i Rosja pozwolily na atak na Iran.
    Koncentracja amerykanskiej marynarki wojennej w Zatoce Perskiej niczego tu nie zmieni. A jesli – to na gorsze.
    W chwili obecnej obserwujemy kolejny dowod na to, ze w pogoni za realizacja swoich oblakanych planow rodem z Talmudu Zydzi nie licza sie z nikim i z niczym.
    Cywilizowany swiat zaczyna powoli zdawac sobie z tego sprawe.
    Oby nie bylo za pozno.

    ~J U R , 11.08.2008 11:16

  3. ab said

    10 sierpnia 2008
    Prezydent 30 Polakow?

    Ponizsze zdania kresle z odleglego Zakaukazia (stad brak polskich czcionek, za co przepraszam), pieknego Gorskiego Karabachu, ktory na poczatku lat 90-tych bolesnie doswiadczyl bolaczek charakterystycznych dla podzielonego przez Zwiazek Radziecki Kaukazu. Miejscowi Ormianie przelali morze krwi nim zdolali wybic sie na niezaleznosc od Azerbejdzanu, ale to temat na zupelnie inna historie. Dzis karabaskich gorali interesuje przede wszystkim sytuacja w odleglej o kilkaset kilometrow Osetii Poludniowej i o tym warto kilka slow powiedziec.

    Przede wszystkim, gdy spojrzymy na kontekst polski, okazuje sie, ze glowa naszego panstwa jest prezydent trzydziestu Polakow. Tylu bowiem radykalow manifestowalo przed ambasada Gruzji w Warszawie, popierajac prezydenta tego kraju w jego krwawych zmaganiach z jedna z mniejszosci. Od glowy powaznego panstwa oczekujemy przede wszystkim rozsadku. Kaukaski gaszcz konfliktow powinien ten rozsadek jeszcze potegowac, sklaniac do refleksji przed kazdym wypowiadanym zdaniem. Tej refleksji nie moze zabraknac nawet wtedy, gdy sprawa dotyczy osobistych przyjazni, dobrego kumpla z Tbilisi, z ktorym nie raz pilo sie przednie gruzinskie wino. Temu kumplowi, nie wykluczajmy, moglo w pewnym momencie cos pomieszac zmysly. Cos kazalo mu mordowac bezbronny gorski narod. Przyjazn ma w takich momentach swoje granice. Osoba prywatna moze byc przyjacielem ludobojcy, to jej etyczny wybor. Osobie publicznej jakos nie wypada, tym bardziej tego ludobojce publicznie wybielac. Byc moze z taka wlasnie sytuacja mamy do czynienia w przypadku Lecha Kaczynskiego i Miheila Saakaszwilego, ktorych laczy jakas dziwna nic sympatii. Wypowiadac sie na temat postepowania gruzinskiego prezydenta nim osadzi go miedzynarodowy trybunal (podobnie jak sadzic bedzie Radovana Karadzicia) nie wypada. Nie wiemy do konca, co stalo sie w Osetii. Ale kilka faktow znamy:

    1) moi kaukascy przyjaciele opowiadali mi o gruzinskich zolnierzach, ktorzy terenowym samochodem scigali po ulicach Cchinwali starsza kobiete z dwojgiem wnuczat. Wynik byl jasny – cala trojka zginela pod kolami rozpedzonego auta. Mowili mi tez o tym, ze na odchodnym, wycofujac sie z Osetii gruzinscy zolnierze wrzucali granaty do piwnic. Na wszelki wypadek, gdyby schronily sie tam jakies osetyjskie rodziny;

    2) ostrzal stolicy Osetii rozpoczeli Gruzini, nie majac ku temu zadnych specjalnych powodow. Nie walczyli z zolnierzami nieuznawanego panstwa. Mordowali z odleglosci kilku kilometrow bezbronne cywilne ofiary. Na czyjes polecenie. W czyims imieniu;

    3) wiekszosc Osetyjcow to obywatele Federacji Rosyjskiej. Maja zatem prawo do obrony swego zdrowia i zycia przez to wlasnie panstwo;

    4) wystepujacy w imieniu Gruzji M. Saakaszwili sprawial wrazenie czlowieka chorego lub szalonego. Mowil o tym, ze Rosja napadla na USA, a nastepnie Europe. Wystepowal na tle flagi Unii Europejskiej (swoja droga jakim prawem?), wykazujac tym samym objawy rozmaitych schorzen psychicznych (orzeczeniem o jego niepoczytalnosci mogliby sie zajac lekarze biegli powolani przez trybunal).

    Wszystko to sprawia, ze L. Kaczynski jest moim prezydentem tylko de iure. De facto uznaje go za osobe niegodna sprawowania jakiegokolwiek urzedu publicznego w kraju, ktory wie, czym jest ludobojstwo i ktorego mieszkancy doswiadczyli okrucienstw wojny.

    Na szczescie mozemy pokazac spolecznosci miedzynarodowej, ze wiekszosc z nas solidaryzuje sie z ofiarami a nie zbrodniarzem. Mozemy chocby wspomoc akcje Polskiej Akcji Humaniatarnej. Mozemy i musimy zrobic wiele, by pokazac ze Polacy sa narodem przedkladajacym ogolnoludzkie wartosci nad przyjaznie z tyranami, zreszta dla naszych interesow watpliwe. A w kolejnych wyborach tych trzydziestu Polakow spod gruzinskiej ambasady nie wystarczy, by wybrac prezydenta. Podobnie jak ta niewielka liczba Gruzinow, ktora dzis popiera wojne nie wystarczy, by pokonac wiekszosc tego madrego przeciez narodu.
    Mateusz Piskorski

    http://mateuszpiskorski.blog.onet.pl/2,ID335499204,index.html

  4. Jan said

    Polska pod rzadami pacholkow sterowanych , popychana jest w nie swoja awanture.My Polacy mowimy Stop Kaczynskim ,Tuskom i Sikorkom.Sami i ich dzieci niech tam jada.

  5. z sieci said

    Nie można mieć pretensji…
    do pana Saakaszwilego albowiem jako obywatel amerykański realizuje politykę administracji USA i CIA. To przecież on rozpoczął tę wojenkę! A dlaczego? Bo jego pozycja w Gruzji jest zagrożona, jest posądzany przez opozycję o sfałszowanie wyborów. Jak się wokół niego zrobi mały smrodek, będzie miał gdzie zwiać. Do swojej Hameryki!

    ~obserwator , 11.08.2008 16:48

    To coś takiego jak u nas Sikorski?

    ~Pytajnik , 11.08.2008 16:51

  6. Penelopa said

    Zgadza się w 100 procentach, bo właśnie Sandra Roelofs-Saakaszwili prosto z olimpiady w Pekinie odleciała nie do Gruzji ale do USA. Tam będzie zapewne czekać na swojego hamerykańskiego męża, który póki co udaje Gruzina.

  7. NSZ-c said

    Awanturniczy Izrael URZYWA naiwną Gruzję ?

    Dlaczego koszerny Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili z obywatelstwem amerykanskim (którego to obywatelstwa się nie zrzekł do dzisiaj jako prezydent Gruzji) zaangażował w gruzinskiej armii i administracji panstwowej aż ponad 1000(tysiąc) „doradców” z Izraela ?

    CZYJE właściwie interesy reprezentuje ten PODWÓJNY obywatel Micheil Saakaszwili ?

    Izraelskie agencje informacyjne pisały otwarcie od roku o potężnym zaangażowaniu politycznym Żydów w politykę Gruzii.

    W nocy z 5 na 6 sierpnia 2008 roku przestała płynąć ropa naftowa rurociągiem Baku-Tbilisi-Ceyhan, bo ustalono że Kurdowie wysadzili w powietrze kawałek tego rurociagu, a odbiorcą tej ropy w przeważajacej części był Izrael + nie które państwa europejskie za wyjątkiem niemiec.

    Bezpieczeństwo rurociągu Baku-Tbilisi-Ceyhan jest wątpliwe od początku tej inwestycji – pisał o tym „The Times”. Kurdowie zamieszkali w Turcji i Iraku oraz separatyści z Abchazji i Osetii grozili podobnymi atakami na ten rurociąg. Rurociąg przesyła 1 milon baryłek ropy dziennie czyli ok. 50 milonów ton rocznie.

    Patrolowaniem i pilnowaniem tego rurociagu Baku-Tbilisi-Ceyhan zajmowała sie izraelska firma BTC.
    Ta ropa z terminalu z Ceyhan była oczkiem w głowie Izraela i maiała być zródłem energii dla Izraela po zaatakowaniu Iranu przez Izrael.

    23 czerwaca 2008 szef izraelskiego Mossadu Meir Dagan powiedział że Izrael za 3 miesiace bedzie w 100 procentach gotowy do zaatakowania Iranu. Natychmiast po tym oświadczeniu Rosja postanowiła PILNIE dostarczyć Iranowi najnowocześniejszy ruski system obrony przeciwlotniczej i rakietowej z ruskimi rakietami S-300, których NIE są w stanie strącić żadne rakiety na świecie co wywołało strach w Tel Avivie.

    Instalacja ruskiego systemu przeciwlotniczego już sie zaczeła na terytorium Iranu. Szef Mossadu Meir Dagan powiedzieł publicznie

    http://www.debka.com/article.php?aid=1355

    kilka dni temu, że jeśli Iran zdąży zamontować ten ruski system obrony powietrznej z rakietami S-300, to Izralska „pokojowa” misja ZNISZCZENIA Iranu może sie nie udać i ponaglił rząd Izraela, aby Iran zaatakować jak najszybciej już nawet we wrześniu z pominieciem zgody USA w tej sprawie.

    W ZEMSCIE za dozbrajanie Iranu, „ktoś” postanowił wymusić wciągniecie Rosji w jakiś otwarty konflikt i tą Rosje zdystansować politycznie od reszty świata, wiec chyba „ktoś doradził” koszernemu Micheilowi Saakaszwili prezydentowi Gruzji BRUTALNIE zaatakowanie Osetii w stylu żydowskim jakie stosuje ARMIA IZRAELA w Palestynie.

    A może ten BANDYCKI napad na Osetie to ZEMSTA żydowskiej bandyckiej polityki z podnesienie ręki na rurociag naftowy dostarczajacy ropę do Izraela. Ta ZEMSTA została uskuteczniona za pomocą NAIWNYCH DYSPOZYCYJNYCH polityków gruzińskich jak koszerny Micheil Saakaszwili, bo on jest okrążony przez tych ponad 1000 „doradców” z Izraela jak wcześniej informowała prasa izraelska ?

    W ciągu ostatnich 4 lat gruzińskie wydatki na armię wzrosły ponad 30 razy i przekroczyły miliard dolarów. Większość tego uzbrojenia dla Gruzji pochodzi z Izraela, wiec dlatego w Gruzji jest ponada 1000 „doradców” z Izraela. Według szacunków gruzińskie zbrojenia osięgnęły w zeszłym roku niemal 16 procent PKB. Więcej na armię na śiecie wydaje tylko Izrael i Korea Północna.
    Zachodnie media podkreślają, że Gruzja jest ważnym krajem tranzytowym i pośredniczy w przesyle kaspijskiej ropy dla Izraela i USA na wypadek zablokowania dostaw ropy z regonu Zatoki Perskiej po zaatakowaniu Iranu przez Izrael.

    Polecam z zapozanananiem się informacjami na ten temat z jednej z agencji izraelskich DEBKA-File:

    Israel backs Georgia in Caspian Oil Pipeline Battle with Russia

    Georgian tanks and infantry, aided by Israeli military advisers, captured the capital of breakaway South Ossetia, Tskhinvali, early Friday, Aug. 8, bringing the Georgian-Russian conflict over the province to a military climax.
    Russian prime minister Vladimir Putin threatened a “military response.”
    Former Soviet Georgia called up its military reserves after Russian warplanes bombed its new positions in the renegade province.
    In Moscow’s first response to the fall of Tskhinvali, president Dimitry Medvedev ordered the Russian army to prepare for a national emergency after calling the UN Security Council into emergency session early Friday.
    Reinforcements were rushed to the Russian “peacekeeping force” present in the region to support the separatists.
    Georgian tanks entered the capital after heavy overnight heavy aerial strikes, in which dozens of people were killed.
    Lado Gurgenidze, Georgia’s prime minister, said on Friday that Georgia will continue its military operation in South Ossetia until a „durable peace” is reached. „As soon as a durable peace takes hold we need to move forward with dialogue and peaceful negotiations.”
    DEBKAfile’s geopolitical experts note that on the surface level, the Russians are backing the separatists of S. Ossetia and neighboring Abkhazia as payback for the strengthening of American influence in tiny Georgia and its 4.5 million inhabitants. However, more immediately, the conflict has been sparked by the race for control over the pipelines carrying oil and gas out of the Caspian region.
    The Russians may just bear with the pro-US Georgian president Mikhail Saakashvili’s ambition to bring his country into NATO. But they draw a heavy line against his plans and those of Western oil companies, including Israeli firms, to route the oil routes from Azerbaijan and the gas lines from Turkmenistan, which transit Georgia, through Turkey instead of hooking them up to Russian pipelines.
    Saakashvili need only back away from this plan for Moscow to ditch the two provinces’ revolt against Tbilisi. As long as he sticks to his guns, South Ossetia and Abkhazia will wage separatist wars.
    DEBKAfile discloses Israel’s interest in the conflict from its exclusive military sources:
    Jerusalem owns a strong interest in Caspian oil and gas pipelines reach the Turkish terminal port of Ceyhan, rather than the Russian network. Intense negotiations are afoot between Israel Turkey, Georgia, Turkmenistan and Azarbaijan for pipelines to reach Turkey and thence to Israel’s oil terminal at Ashkelon and on to its Red Sea port of Eilat. From there, supertankers can carry the gas and oil to the Far East through the Indian Ocean.
    Aware of Moscow’s sensitivity on the oil question, Israel offered Russia a stake in the project but was rejected.
    Last year, the Georgian president commissioned from private Israeli security firms several hundred military advisers, estimated at up to 1,000, to train the Georgian armed forces in commando, air, sea, armored and artillery combat tactics. They also offer instruction on military intelligence and security for the central regime. Tbilisi also purchased weapons, intelligence and electronic warfare systems from Israel.
    These advisers were undoubtedly deeply involved in the Georgian army’s preparations to conquer the South Ossetian capital Friday.
    In recent weeks, Moscow has repeatedly demanded that Jerusalem halt its military assistance to Georgia, finally threatening a crisis in bilateral relations. Israel responded by saying that the only assistance rendered Tbilisi was “defensive.”
    This has not gone down well in the Kremlin. Therefore, as the military crisis intensifies in South Ossetia, Moscow may be expected to punish Israel for its intervention.

    Zródło:
    http://www.debka.com/article.php?aid=1358

    BTC pipeline at risk in Georgia-Russia conlict

    Would a war between Russia and Georgia be mainly about oil?

    More than one percent of world oil (1 million barrels a day) passes through a pipeline that passes near South Ossetia. That’s where war appears to have just broken out between Russia and Georgia. The Times reports:

    The 1,770km (1,100 miles) Baku-Tbilisi-Ceyhan pipeline, which entered service only last year, pumps up to 1 million barrels of oil per day from Baku in Azerbaijan to Yumurtalik, Turkey, where it is loaded on to supertankers for delivery to Europe and the US. Around 249km of the route passes through Georgia, with parts running only 55km from South Ossetia.
    Oil prices could rise further on this news. And the oil pipeline may be the source of the whole conflict between Russia and Georgia. At least, that’s what DEBKA File reports:

    The Russians may just bear with the pro-US Georgian president Mikhail Saakashvili’s ambition to bring his country into NATO. But they draw a heavy line against his plans and those of Western oil companies, including Israeli firms, to route the oil routes from Azerbaijan and the gas lines from Turkmenistan, which transit Georgia, through Turkey instead of hooking them up to Russian pipelines.

    Saakashvili need only back away from this plan for Moscow to ditch the two provinces’ revolt against Tbilisi. As long as he sticks to his guns, South Ossetia and Abkhazia will wage separatist wars.

    DEBKA claims the Israelis have been training elite units of the Georgian military. Israel has business interests in a competing and more stable pipeline/terminal route that runs via Turkey.

    Zródło:
    http://messages.finance.yahoo.com/Stocks_(A_to_Z)/Stocks_C/threadview?m=tm&bn=3587&tid=403078&mid=403078&tof=27&off=1

    Pożar naftociągu z kaspijską ropą
    06.08.2008 21:23
    PAP
    Pożar, który wybuchł w nocy z niedzieli na poniedziałek na tureckim odcinku rurociągu Baku-Tbilisi-Ceyhan, dostarczającego ropę z kaspijskich złóż do Izraela i Europy z ominięciem Rosji, zakłócił dostawy do terminalu w Ceyhan.

    Ogień wymusił prewencyjne zamknięcie dwóch zaworów, co wstrzymało przepływ ropy do terminalu w Ceyhan. Pożar, który wybuchł w prowincji Erzincan, jest już pod kontrolą, ale nie został jeszcze do końca ugaszony.
    „Ogień płonie jeszcze na jednym z zaworów. Prewencyjnie odcięto zawory sąsiadujące z płonącym, więc ogień jest ograniczony” – dodał Lecompte.

    Liczący 1768 km długości rurociąg biegnie z pól naftowych w stolicy Azerbejdżanu Baku do Ceyhanu, tureckiego portu nad Morzem Śródziemnym. Rurociąg został uroczyście otwarty w połowie 2006 roku.
    http://nafta.wnp.pl/pozar-naftociagu-z-kaspijska-ropa,56641_1_0_0.html

    U.S. Through Georgia Starts War With Russia
    The military conflict between Russian and Georgian forces is undoubtedly a curtain raiser that could potentially escalate into a much larger conflict. Although this is an extremely serious situation, the U.S. press has downplayed its significance choosing not to make this the top story of the day. This is despite the fact that the U.S. has had an active military presence in Georgia for several years and had been recently conducting joint drills with the Georgian military only weeks ago. Not only that, but the Debka File is reporting that the Israelis have also been providing military support to Georgia. With that said, there is little doubt that U.S. forces are actively engaged in battle with the Georgian military fighting the Russians. An even more ominous fact is that the Georgian military started this conflict by invading the province of South Ossetia a territory that is around 90% Russian. The Georgian military forces started this by entering South Ossetia, killing Russian peace keepers which results in the Russian response. This fact has been confirmed by the London Guardian, Reuters and other media outlets, meaning that the Georgian puppet government backed by the U.S. and Israel has launched an attack against Russia. This is an extremely serious situation and the U.S. corporate controlled press is acting like the Russians were the one’s that started this whole thing when that is a total distortion of everything that the foreign press has been saying. This is outrageous considering the U.S. involvement in Iraq and Afghanistan. It should also come as no surprise that something like this has happened on August 8th, 2008 or 8/8/08 due to the numerological significance of the date to the elite who follow the occult and the added distraction of the Olympics. There is little doubt that this event has been engineered by powerful people in the Anglo-American establishment.
    From the London Guardian:
    Georgia and Russia were today on the brink of full-scale war after Russian tanks rolled across the border to back separatists in the breakaway South Ossetia region.
    With many hundreds of people feared to have been killed and the South Ossetian capital, Tskhinvali, reported to have been severely damaged, Georgia said it was pulling 1,000 of its troops out of Iraq to redeploy them against Russia.
    Georgia, a strong US ally, currently has 2,000 soldiers in Iraq, but half would now be withdrawn, a Georgian official, who described them as „some of our best soldiers”, said.
    The South Ossetian president, Eduard Kokoity, told Russian media that an estimated 1,400 people had died due to „Georgian aggression” against the region. The figure could not be verified.
    The Russian incursion began after Georgia launched a major military offensive to retake control of South Ossetia, which has enjoyed de facto autonomy since the early 1990s but officially remains part of the country.
    It is well documented that the U.S. has maintained a sizable military force in Georgia for quite sometime now. Here’s a blurb from a recent Associated Press report detailing a military exercise with 1,200 U.S. servicemen and 800 Georgians participating.
    Georgian and U.S. troops started a joint military exercise Tuesday amid growing tensions between the ex-Soviet republic and Russia, a Georgian defense ministry official said.
    About 1,200 U.S. servicemen and 800 Georgians will train for three weeks at the Vaziani military base near the Georgian capital, Tbilisi, ministry spokesman Mindiya Arabuli said. He said the drills were planned months ago and are not related to recent tensions over two separatist Georgian regions that are backed by Moscow.
    The Financial Times and other publications also ran stories on these drills, meaning that there are most likely around 1,000 U.S. servicemen in Georgia. If 1,000 U.S. troops left Georgia, it would have generated some sort of news coverage. Thus far we have been unable to find any news reports on U.S. military personnel leaving Georgia between the time of this drill and this conflict.
    This means that U.S. forces have to be mixed in with the Georgian military fighting the Russians as we speak. This is a possibility not being talked about by any of the pundits and talking heads in the mainstream media between the non-stop coverage of non-news stories like the John Edwards sex scandal and the bad smog affecting the Olympics.
    This has not stopped the U.S. military from denying that any U.S. forces are involved in this conflict.
    From the AFP:
    The Pentagon took a hands off approach to outbreak of hostilities between Russia and Georgia Friday, keeping tabs on US military trainers there and dusting off contingency plans should Americans need to be evacuated, Pentagon officials said.
    However, there were no plans to redeploy the estimated 130 US troops and civilian contractors who are stationed in the area around Tblisi, Pentagon spokesman Bryan Whitman said. He said all have been accounted for.
    „They are not involved in any way in this conflict between the Russian military and the Georgian military,” said Lieutenant Colonel John Dorrian, a spokesman for the US European Command.
    Just a few weeks ago, the U.S. had over 1,000 troops training with the Georgian military and now they are just no longer there? Do they really expect us to believe that the U.S. military no longer has these forces stationed there considering that the Georgians were the ones that started this conflict by entering the disputed territory of South Ossieta? Also, why are there reports of the Israelis in Georgia? The U.S. government has lied time and time again and has been entirely discredited, so why should we believe them now?

    On top of that, is it really a coincidence that this started on August 8th, 2008 considering that the global elite are obsessed with numerology? They like engineering events on particular days. Look at the 9/11 attacks, the 7/7 bombings in London, the 3/11 bombings in Madrid, the 11/22/63 date of the JFK assassination as well as many others. In addition, the Olympics are providing a perfect distraction so this particular operation does not get the scrutiny it deserves.
    Simply put, U.S. and Israeli backed forces in Georgia have launched a provocative act against the Russians. It would certainly not be in the best interest of the establishment that profits off of war, to have the truth broadcast to the American people. Hopefully this situation will not escalate, but if it does, this could potentially be the start of a larger regional conflict.
    Zródło:
    http://www.roguegovernment.com/news.php?id=11299

  8. keram said

    Za portale onet.pl
    PAP

    „Prezydent Lech Kaczyński uda się do Gruzji; o swojej misji prezydent rozmawiał wieczorem z prezydentem USA Georgem Bushem – poinformował dyrektor Biura Spraw Zagranicznych Kancelarii Prezydenta Mariusz Handzlik.”
    NIE JEDZIE i nigdy nie wraca jak i pozostali żydzi z jego kancelarii , niech wyjedzie tez premier i jego zydowska świta. Choc jeden raz zrobili by cos dobrego dla naszej ojczyzny, bo nie swojej przecież.DOŚC WIKŁANIA P O L S K I , WE WSZYSTKIE żydoamerykańskie awantury na świecie….Dość!!!

  9. Antek said

    Nie chcę mieć nic wspólnego z polityką.Niech zyje wolna Osetia. A Kosowo to Serbia Panie Kaczyński.

  10. Pupcia said

    Dyskutujecie i nie wiecie o czym.
    Kto to sa Osetyncy?
    ————————
    Krotko:
    Osetyjczycy (w różnych źródłach występują także formy Osetyńczycy oraz Osetyńcy; osetyjskie Iron, Digoron, ros. Осетины) – naród kaukaski, zamieszkujący przede wszystkim dwie niewielkie republiki – Osetię Północną, wchodzącą w skład Federacji Rosyjskiej, oraz Osetię Południową, wchodzącą w skład Gruzji, a także w Turcji. Ogólną liczbę Osetyjczyków ocenia się na ok. 700 tys, w tym 515 tys w całej Rosji, głównie w Osetii Północnej, 70 tys. w gruzińskiej części Osetii Południowej i 100 tys. w tureckiej.

    Narodowości KaukazuOsetyjczycy posługują się językiem osetyjskim z grupy irańskiej języków indoeuropejskich. Wierzący to głównie chrześcijanie obrządku wschodniego (prawosławni w rosyjskiej Osetii), ale pewna część Osetyjczyków wyznaje także islam sunnicki.

    Osetyjczycy są potomkami sarmackich Alanów. Dzielą się na: digorskich, adagirskich (waładżyrskich), kurtalińskich i tagaurskich. Osobną grupę tworzą Osetyjczycy zakaukascy (Tualtowie).

    Z powazaniem.

    P.

    P.S. Widze, ze prorosyjskie szuje wscisnely sie tez do Wirtualnej i piora Wam mozgi. Propaganda internetowa, to tez wazna forma walki.
    A ja Wam mowie: „Prac Mongolow!”. Ratowac stary kraj chrzescijanski, jakim jest Gruzja! Ruski won!

  11. keram said

    PUPCIA bardzo sie rozpisała, wiele informacji o Osetii,sądzę ,że prawdziwe.Później PUPCI się w dupie przewróciło i zaczęła wszystkich myślacych inaczej niż ona, obrzucać bluzgami i inwektywami.Gdyby PUPCIA myślała głową a nie pupą to ,również by zauważyła ,to co inni widzą . Zauważyła by ,że cały konflikt ma szerszy aspekt , to nie tylko problem Osetii. Była to prowokacja żydowsko -amerykańska , za pomocą zażydzonego rządu gruzińskiego i prezydenta (dokładnie tak jak i w POLSCE!) , która miała pokazać jak daleko można się posunąc wobec Rosji, jak długo i mocno można kąsać po kostkach i grać na nosie.Przekonali się ,że są granice takich poczynań , i przekonali się ,że można po łapach dostać i to boleśnie ,mimo żydowskiej i amerykańskiej broni , żydowskich instruktorów wojskowych i ministra obrony. Ponadto problem dotyczy nie tylko Gruzji, Osetii , ale całego regionu , a nadewszystko Iranu.Gdyby PUPA miała GŁOWĘ , to by mogła spróbowac nią pomyśleć, ale pupa myśli tym co ma.PUPA nie musi nas nauczac ,że Rosja to kraj o imperialnej polityce, kraj który chce i narzuca swą wolę komu może , większość tu piszący to wie.Jednak również wiemy kto jest największym zbrodniażem i ciemiężcą dzisiejszych czasów , kto uprawia wobec świata pańtwowy teroryzm i z kim to robi. .Wiemy kto był auorem teraźniejszego sponiewierania prawdziwych Gruzinów , zwykłych ludzi i Osetyńców równiwnież.”Gruzja to kraj chrześcijański”,-a w kibucu nie uczyli ,że Rosja też jest takim krajem?.-No i jeszce jedno ,wyrazy posznowania od PUPY, to ja mam w d.pie.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: