Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Ks. Witold Józef Kowalów: Poczucie wyższości

Posted by redakcjawp w dniu 2009-02-17

Dziennik pisany nad Horyniem

Na łamach „Gazety Krakowskiej” („Polska” – „The Times”) felietonista Jerzy Surdykowski w tekście pt. „Jestem Polakiem, czy jestem Europejczykiem” (nr z 16 lutego 2009 r., s. 21 – http://www.polskatimes.pl/gazetakrakowska/opinie/85774,jestem-polakiem-czy-jestem-europejczykiem,id,t.html#pzw_7793) opisując swoje bardzo nieprzyjemne doświadczenie z austriacką policją zakończył je słowami: „Właśnie zakończyła się kolejna edycja Konkursu im. Szumowskiego, w którym młodzi reporterzy dość udatnie snuli refleksje wokół sformułowania „Jestem Polakiem, jestem Europejczykiem”. Ale może nie tylko nam przydałoby się takie zadanie. Europejski rachunek sumienia dla Niemców czy Austriaków, którzy w głębi ducha mają nas za gorszych?
Na pewno, ale zanim wrzucimy kamyk do cudzego ogródka, zastanówmy się, jak bardzo my, Polacy, jesteśmy uprzedzeni, a nieraz pełni poczucia wyższości wobec sąsiadów ze Wschodu
i Południa
”.

Zgadzam się z p. Jerzym Surdykowskim, gdyż jako Polak od kilkunastu lat mieszkający i pracujący na Ukrainie, gdy przyjeżdżam do Polski, spotykam się z podobnym stosunkiem i pogardą ze strony różnych polskich służb. Poruszam się samochodem z ukraińskimi numerami rejestracyjnymi i często poluje na mnie polska policja oraz lotne patrole celne i straży granicznej. Na granicy odbywa się segregacja na „lepszych” i „gorszych” – osobne pasy dla obywateli Unii Europejskiej i innych krajów – jakby na to nie patrzeć, to jest taki „graniczny rasizm”.

Latem ubiegłego roku w ciągu jednego dnia byłem dwa razy przetrzymywany przez policję w Ropczycach i koło Sieniawy. Napisałem skargę – list otwarty (zob. http://ostrog.blox.pl/2008/08/List-otwarty.html)  – do komendanta głównego policji – oczywiście otrzymałem odpowiedź będącą typowym bezdusznym tekstem bez konkretów. Po tej odpowiedzi stwierdziłem, że nie ma sensu pisać na ten temat. Jednak felieton Jerzego Surdykowskiego przypomniał mi bolesne przejścia i zastanowił mnie, że w gruncie rzeczy poczucie wyższości, a nawet pogarda wobec sąsiadów ze Wschodu, jest częścią szerszego zjawiska.

Dziękuję p. Jerzemu Surdykowskiemu za jego tekst i podpisuję się po jego słowami: „zastanówmy się, jak bardzo my, Polacy, jesteśmy uprzedzeni, a nieraz pełni poczucia wyższości wobec sąsiadów ze Wschodu i Południa”.

ks. Witold Józef Kowalów

kovaliv@ostroh.uar.net

16 lutego 2009 roku

Reklamy

Komentarze 4 to “Ks. Witold Józef Kowalów: Poczucie wyższości”

  1. Iwa said

    A ja własnie wróciłam z tygodniowego pobytu na Ukrainie. Tamtejsza policja poluje na samochody z obcą rejestracją. Byliśmy nagminnie zatrzymywani.
    Korupca natomiast ma się świetnie. Na granicy celnik krzyczał już od progu, że za samo podejście do biurka życzy sobie tyle to, a tyle.
    Spotkałam się też w Kijowie z dyskryminacją ze względu na narodowość. W barach, restauracjach zwracano się do nas w sposób bardzo lekceważący. Na dodatek próbowano nas oszukać.

  2. Marian Barański said

    Dlaczego to mamy szanować rezunów i ich potomków?

  3. Lubomir said

    Cóż, przykre ale my Polacy wstydzimy się często sami siebie. Bo przecież solidnie wychowany Polak wstydzi się zapijaczonego grandziarza, obszczymurka czy k………o często, gęsto i bez jakiejkolwiek logicznej potrzeby – rodaka. Niestety wygórowane mniemanie o sobie, stało się niemal naszą cechą narodową. Jednak mało kiedy jest to poparte konkretnymi działaniami. Ale cóż, kiedy w wieku 30 lat jest się singlem, ma się rozum 15-to latka, tak to bywa. Gryzmoli się wtedy graffiti na policję i cały świat lub demoluje dworce kolejowe, zamiast solidnie studiować czy zarabiać na chleb i utrzymanie rodziny.

  4. Prośba do Mariana Barańskiego.
    Rezuni i ich potomkowie to margines. Nie można ich zbrodni rozciągać na cały naród. Proszę nie stosować odpowiedzialności zbiorowej.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: