Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

„Grzegorz Wałęsa, żył lat cztery” – świadkowie o młodości L. Wałęsy

Posted by redakcjawp w dniu 2009-04-03

„Express Bydgoski”: Lokalna prasa rozpisuje się o młodości Lecha Wałęsy. Opinie o młodym byłym prezydencie są w jego rodzinnych stronach różne. Ksiądz Jan Płaciszewski, proboszcz z parafialnego kościoła w Sobowie, do którego należy Popowo, mówi: – Znam go doskonale, jak całą tę rodzinę. Kłamać przecież nie mogę, to i nie powiem, że widywałem ich w kościele.
„Express Bydgoski” publikuje obszerny reportaż z rodzinnych stron Lecha Wałęsy. Reporterzy dotarli do świadków wydarzeń z lat 60., wyjaśniają oni wydarzenia, które opisał Paweł Zyzak w książce „Lech Wałęsa. Idea i historia”, m.in. sprawę nieślubnego syna i nasikania do kościelnej chrzcielnicy.

Pani Zenona przyznała, że doskonale pamięta czas, kiedy w okolicy mieszkali Wałęsowie. – Ten Lech, co wówczas robił w POM-ie, chodził do Wandy dzień w dzień, aż się cała ulica śmiała, że taki uparty. Dziewczyna, biedna bardzo i skromna, mieszkała pod lasem. Gdy zaszła w ciążę, prysnął. Ja jej mówiłam: jedź do Popowa, do starej Wałęsowej, niech wpłynie na syna. Pojechała, spotkała się z nią, nic to nie dało. Czy Wałęsę pamiętam? Trudno zapomnieć. W marynarce zawsze chodził i z takim wąskim krawatem. Tak samo ubrany do roboty, jak i do niej na wieczorną wizytę. Za dnia na rowie siedział, piwo pił i czekał wieczora – opisuje.

Wandzie urodził się syn, Grzegorz – pisze „EB”. Jednak, gdy Grzegorz miał 4 lata, doszło do tragedii. Zsunął się ze skarpy, wpadł do wody i utopił się.

Relacje z pogrzebu dziecka są różne. Leszek Śmichowski, dalszy krewny Wandy, matki chłopca, mówił „EB”: – Ludzie na Wałęsę strasznie pomstowali. Krzywo patrzyli. Czemuś zostawił, gnoju?! (…) Na tabliczce przymocowanej do krzyżyka było napisane: „Grzegorz Wałęsa, żył lat 4”. Potem, gdy już Wanda wyjechała do Lublina z mężem, krzyż i tabliczka zginęły – opowiada.

I dodaje, że gdy zniszczał nagrobek, to go odnowił. – Znalazłem jakiś krzyż metalowy i postawiłem. Chciałem nawet napisać: „Tu leży syn Wałęsy”, ale pewnie miałbym kłopoty. Teraz się jednak nie boję, jak słyszę, że on się syna wypiera, to mogę stanąć i powiedzieć mu prosto twarz: nie kłam!

Były prezydent odniósł się do sprawy nieślubnego dziecka. – O dziewczynie, dzieciach i kochaniu jako dżentelmen nie wiem, co napisać. Znałem dziewczynę bardzo mi się podobała, ale ona miała chłopaka przed poznaniem mnie, za którego wyszła za mąż, ma swoje starsze od moich dzieci, a i chyba wnuki. Założyła rodzinę znacznie wcześniej niż ja to zrobiłem. Widać nie była mi pisana – pisał Wałęsa na swoim blogu.

Czy Wałęsa nasikał do kropielnicy w kościele? Na to pytanie odpowiada w „Expressie Bydgoskim” Józef Krysztoforski, który razem z Lechem Wałęsą przyjmował Pierwszą Komunię Świętą.

– Mieliśmy wtedy po dziewięć chyba lat. (…) Uczył nas organista Dąbrowski. W kościele to było. Gdy on wyszedł, Wałęsa podszedł do kropielnicy, wyjął… kranik i nasikał do święconej wody. No, nie da się ukryć, tak było. Teraz wy to napiszecie, a mnie tu napadną. Nożowniki jedne. Ale co tam, mogę mu to w oczy powiedzieć.

I do tej sprawy ustosunkował się były prezydent. Określił to, co napisał historyk Paweł Zyzak, mianem „następnej potwarzy”. – Człowieku, czy Ty jesteś tej samej wiary co ja? Czy Ty wiesz, na jakiej wysokości jest chrzcielnica? Na pewno wyżej niż 8-latka głowa – odpowiada, dodając, że byłoby to „fizycznie nie do wykonania”. Wałęsa zwraca uwagę na to, że w wiosce było 100% ludzi wierzących i to tej samej wiary. W jego opinii, gdyby ktoś nasikał do chrzcielnicy, to zostałby przez „rodzoną matkę ze skóry obdarty”.

Na swoim blogu Wałęsa napisał, że Zyzak posłużył się w swojej książce „zmyślonymi, obrzydliwymi, barbarzyńskimi pomówieniami”.

Reportaż z rodzinnych stron Lecha Wałęsy do przeczytania w „Expressie Bydgoskim”.

Burza wokół książki Pawła Zyzaka

Lokalna prasa ruszyła w rodzinne strony Wałęsów, po publikacji książki Pawła Zyzaka. Praca „Lech Wałęsa. Idea i historia” została wydana przez wydawnictwo Arcana, nie powstała w Instytucie Pamięci Narodowej, nie była też finansowana przez IPN.

Praca ta jest pracą magisterską, obronioną na Uniwersytecie Jagiellońskim w czerwcu 2008 roku.

Jej autor jest pracownikiem IPN od października 2008 r. zatrudnionym na czas bezpłatnego urlopu innego pracownika. Termin zatrudnienia upływa w kwietniu.

Zyzak napisał m.in., że b. przywódca Solidarności był agentem SB i w czasach młodości miał nieślubne dziecko, „sikał do kropielnicy” i „był nożownikiem z kompleksem Edypa”. B. prezydent skrytykował tę publikację i zapowiedział m.in., że jeśli instytucje państwowe ostatecznie nie wyjaśnią zarzutów o jego agenturalne związki z SB, zrezygnuje z udziału w uroczystościach rocznicowych, odda nagrody, a nawet wyjedzie z kraju.

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka zdecydowała o nadzwyczajnej kontroli na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w związku z pracą Pawła Zyzaka o Lechu Wałęsie. Kontrola, która może się zacząć za ok. półtora miesiąca, poprzedzona będzie raportem-samooceną dziekana Wydziału Historycznego UJ.
(PAP)

Reklamy

Komentarzy 16 to “„Grzegorz Wałęsa, żył lat cztery” – świadkowie o młodości L. Wałęsy”

  1. krakus said

    Ten pseudokatolik nie odróżnia chrzcielnicy od
    kropielnicy.Mimo to jest wporzo,pozwolił synowi dać swoje nazwisko i nawet na pogrzebie był.

  2. Antek said

    Kudrycka zachowuje się jak człowiek z awansu społecznego.Ciekawe czy wyśle oddziały ZOMO ,aby spacyfikowały UJ?

  3. Karol Połamski said

    Dwadzieścia lat temu na Politechnice Graficznej, dwóch najwybitniejszych studentów chciało w tejemnicy przed profesorem drukować banknoty dolarowe.
    Jednak zostali wykryci przed końcem procesu podróbki i zgodnie do reguł uczelni wydaleni z tego popłatengo programu nauczania. Mogli nawet pójść do więzienia ale mieli szczęście bo szkoła nie chcieła rozgłosu. Skończyło się na wydaleniu.
    Co by się stało jakby podrobione banknoty trafiły do obiegu?
    A czy pisanie zmyślonych opowiadań i rujnowanie historii narodowej jest mniejszym przestępstwem według polskiego prawa? W mojej opinii wydrukowane kartki fałszerskiej książki są bardziej szkodliwe dla całego narodu niż nieświadoma podróbka waluty. Nie chodzi tutaj już o samą sponiewieraną jednostkę, ale o honor narodu.

  4. Analityk said

    @K.Polamski

    Zgadzam sie z panem w zupelnosci.
    Dlatego mam nadzieje, ze ci wszyscy ktorych skarzy Pan Kobylanski dostana sprawiedliwy wyrok skazujacy, po te 100,000 zlotych do zaplacenia i odszczekania wszystkich klamstw ktorych sie wzgledem niego dopuscili.
    Ja od wielu lat postuluje aby w Polsce utworzyc organ scigajacy wszelkie klamstwa zamieszczane w prasie.
    Jak na razie te moje apele to jak „grochem o sciane” by ja zburzyc – bez skutku.

  5. j said

    Szanowny Panie Karolu, ja tez sie z Panem w zupelnosci zgadzam, ze szkalowanie i rujnowanie opinii uczciwych ludzi lub calego narodu
    – powinno byc surowo i sadownie karalne. Na poczatek proponuje przeanalizowac przypadek Jana Tomasza Grossa, slynnego zydowskiego polakozercy i oszczercy Polakow, ktory w naszym kraju caly czas bezkarnie organizuje swoje antypolskie mityngi.

  6. j said

    I jeszcze jeden maly kwiatuszek do kozucha o tym kogo mozna znieslawiac a kogo nie. Urywek o tym jak to drugi po Walesie „wielki Polak i patriota”, Bronislaw Geremek, niedlugo przed swoja tragiczna smiercia, – donosil w tej sprawie na Polske w Assemblée Nationale – http://www.assemblee.tv/13/pdf/rap-info/i1262.pdf):

    …il y a deux ans, la Pologne a
    introduit dans son code pénal un article 132 prévoyant que celui qui accuserait publiquement la
    Nation polonaise d’avoir participé, organisé ou d’être responsable des crimes commis par les
    communistes ou les nazis sera puni d’une peine pouvant aller jusqu’à trois ans de prison. Une
    telle formule est contraire à la liberté de pensée et de recherche, et je souhaiterais qu’elle
    disparaisse au plus tôt de notre code pénal…”

    Co oznacza ni mniej ni wiecej, ze w imie wolnosci wypowiadania sie, on Bronislaw Geremek nie zyczy sobie a wrecz zada zlikwidowania nowego polskiego prawa, ktore przewiduje kary za znieslawianie Polski i Polakow (miedzy innymi oszczrcze oskarzanie Polski o organizowanie i odpowiedzialnosc za zbrodnie komunizmu i nazizmu)

    Jak wiec Pan widzi panie Karolu sa rowni i rowniejsi. Pan jak widac broni rowniejszych. Ale to Pana problem 🙂

  7. j said

    PS. Oczywiscie Bronislaw Geremek zada zlikwidowania tego prawa w imie wolnosci myslenia i wolnosci badan (…telle formule est contraire à la liberté de pensée et de recherche)
    Jak ta wolnosc myslenia, wypowiadania sie i badan historycznych ma sie do przypadku naszego Dariusza Ratajczaka, francuskiego profesora Roberta Faurissona, Anglika Davida Irvinga czy nawet ostatnio opluwanego biskupa Richarda Williamsona – sami widzimy.

  8. Walenty said

    Nic dodać nic ująć.

    http://www.wyszkowski.com.pl/index.php/component/content/article/27/248-spotkanie-z-autorem-penej-biografi-lecha-wasy-pawem-zyzakiem

  9. z sieci said

    Ktoś kiedyś napisał: problemem Lecha Wałęsy jest on sam …

    Ktoś kiedyś napisał: problemem Lecha Wałęsy jest Lech Wałęsa. To nie my, wyznawcy Przewodnicząscego kiedyś, gotowi dla jego obrony powiesić wszystkich komunistów mawialiśmy: „antykomunizm wyssałem z mlekiem matki” (najemnej pracownicy PGR, potem POM). Ale on sam, Lech Wałęsa, opowiadal te wszystkie bajki. „Antykomunizm wyssany z mlekiem matki” – popatrzmy tylko, we wsi przypegeerowskiej, biednej, gdzie o sytym życiu komunistycznego sekretarza wszyscy jawnie i skrycie marzyli. Albo ten kapral dosłużony w LWP. Przecież trzeba było się wtedy dobrze „popisać” umiłowaniem komunistów aby ten stopień otrzymać. LWP było w latach sześcdziesiątych zideologizowane nawet bardziej niż ORMO.
    Kiedy słuchamy szczerych wynurzeń Lecha, jego wszystkich mądrości ludowych – rodzi się bunt przeciwko klamstwu.
    Ten bunt urodzi jeszcze niejednego historyka Zyzaka, chyba że Lech Wałęsa przestanie pleść bzdury i napisze wreszcie o sobie Prawdę.
    Ale moim Przewodniczącym, dzisiaj Lech Wałęsa, nie ma już szans zostać.
    Przykro mi.

    ~true

  10. oQa said

    http://tiny.pl/b3wt

  11. Karol Połamski said

    Poniżej jest „link” do ciekawego czytania. Napotkałem to przypadkiem. Jest to niewątpliwie bardzo dobrze udokumentowane. Co więcej potrzeba. Zwykła przestroga dla kłamców wszelkiego kalibru. „Oliwa zawsze na wierzch wypływa!” „Oil and water doesn’t mix!” To jest niezmienne prawo natury.

    http://www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrArticle=133747&NrIssue=1174&NrSection=80

  12. sellingyork said

    Ja uważam że na każdego człowieka znajdzie się haka. Nieważne kim jest i co uczynił. Nie ma ludzi idealnych.

  13. Nadzwyczajnej kontroli na UW nie budiet. Vide opinie nr 975 i 975a oraz adresy dotyczacych ich watkow na mojej stronie
    http://members.iinet.net.au/~miroslaw/opinie.htm
    Rewolucja kulturalna a’la Mao-Tse-Tung zostala zaniechana.

    Miroslaw Krupinski

  14. Analityk said

    @sellingyork

    Czyzby bral pan Walese w obrone?
    Oczywiscie, ze nia ma ludzi idealnych. Jednakze obowiazkiem kazdego jest byc uczciwym, dbac o rodzine, osrodowisko, w ktorym sie zyje, o narod z ktorego sie pochodzi i posrod ktorego sie zyje.
    ZADEN z Antypolakow nie spelnia tych warunkow.

    Mozna czegos zapomniec, popelnic niechcacy jakis blad (ale koniecznie za to przeprosic i naprawic szkode).
    Nie wolno natomiast swiadomie zabijac Prawde, nagminnie klamac, celowo szkodzic innym, pchac sie w sprawy na ktorych sie nie zna, zdradzac ojczyzne i ludzka spolecznosc z ktorej sie wywodzi.
    Tak czynia tylko przestepcy, glupcy i wszelkiego rodzaju egoistyczni szkodnicy.

  15. sellingyork said

    Rozumiem Pańską opinię i się z nią zgadzam w dużej mierze, bo w teorii wszystko to prawda. Jedynie nie mogę zrozumieć dlaczego uważa Pan Wałęse za „Antypolaka”. Nie mamy niezbitych dowodów na to, że Wałęsa działał wbrew interesowi narodu więc skąd te wnioski? To ,że skłamał w sprawach młodości nie czyni z niego osoby złej, antypolskiej.

  16. Polska Mniejszość Narodowa said

    Sellingyork, jest pan głupszy, niż regulamin przewiduje. Tylko superdureń możnie nie wiedzieć o współpracy Wała z bezpieką – a w czyim interesie działała bezpieka? Może w interesie Polski?

    Jest to osoba nie tylko zła i podła, ale do tego tchórzliwa i kłamliwa. Wyrządziła Polsce niepowetowane szkody, o których można łatwo się dowiedzieć.

    Czy Sellingyork spadł z Księzyca?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: