Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

„Inwestycja” KL Auschwitz

Posted by redakcjawp w dniu 2009-04-28

Internetowy portal tvp.info podał ciekawą informację, która pewnie umknęła uwadze większości Polaków. Jest jednak na tyle znamienna i znacząca, że warto na niej zatrzymać uwagę.
Dowiedzieliśmy się, że nasz Sejm ma do rozwiązania pewien „delikatny problem”, a grupa posłów przygotowuje ustawę w celu rozwiązania tego problemu. Chodzi o to, że kiedy Niemcy budowali w latach 1940-1941 KL Auschwitz – obóz zagłady, przeznaczony początkowo tylko dla Polaków, potem przede wszystkim dla Żydów z różnych krajów – wyrzucili z domów wielu mieszkańców Oświęcimia i okolic, i wyburzyli ich domy. Ci ludzie do dziś nie otrzymali za to odszkodowania. Niektórzy dostali jakieś pieniądze z Fundacji „Polsko-Niemieckie Pojednanie”, ale nie wszyscy zdążyli, czy też może nie wszyscy chcieli pieniędzy od fundacji. W końcu to nie fundacja budowała KL Auschwitz… Tvp.info cytuje posła SLD Stanisława Rydzonia, który mówi: „Niewykluczone, że napiszemy ustawę gwarantującą im rekompensatę ze Skarbu Państwa”.

Problem dotyczy około 250 rodzin i strat szacowanych na około 11 milionów przedwojennych złotych polskich, a dziś na około 8 mln złotych. Oczywiście, dla dużego państwa 8 mln zł to niewielki wydatek, powstaje jednak zasadnicze pytanie: dlaczego państwo polskie ma płacić odszkodowania za nielegalne wywłaszczenia w trakcie realizacji „budowy” pod niepolską administracją? Proszę mi wybaczyć okrucieństwo słowa „budowa” w tym kontekście, ale jeśli nie podejdziemy do tego na chłodno, to nie zobaczymy sprawy we właściwym świetle. Nie ma wątpliwości, że KL Auschwitz-Birkenau to była wielka budowla, czyli inwestycja – największy ze wszystkich niemieckich obozów koncentracyjnych i obozów zagłady zarazem. Jeśli w trakcie realizacji inwestycji ktoś zostanie pokrzywdzony, to obowiązek wypłaty odszkodowania należy do inwestora. To jest standard obowiązujący w całym cywilizowanym świecie! Dlatego pytam, dlaczego sprawa jest „delikatna” i dlaczego Rzeczpospolita Polska będzie płacić za nielegalne wywłaszczenia dokonane nie przez państwo polskie i w ogóle nie przez Polaków?
KL Auschwitz-Birkenau ma ogromną liczbę opracowań i różnego rodzaju publikacji. Prawie wszystko już wiemy, poza dokładną liczbą zamordowanych lub zamęczonych warunkami życia i ciężką pracą ludzi. Wiadomo więc, że „inwestycja” o tej nazwie rozpoczęła się 27 kwietnia 1940 r., była niemieckim przedsięwzięciem państwowym na wielką skalę. Zbudowano cały kompleks obozów. Nie tylko „macierzysty” Auschwitz w Oświęcimiu, lecz także Birkenau w Brzezince, Monowitz w Monowicach i ponad 40 podobozów. Decyzję o budowie i wynikających z niej wywłaszczeniach podpisał wiceminister (późniejszy minister) spraw wewnętrznych Rzeszy niejaki Heinrich Himmler. Był on z zawodu agronomem, ale zdobył sobie wielkie uznanie niemieckiego elektoratu, bo od roku 1930 do śmierci był nieprzerwanie posłem do Reichstagu. Dał się też poznać jako „wybitny specjalista” od bezpieczeństwa (szef SS, policji, twórca SD), a nade wszystko od ras ludzkich i ich wartości lub nicniewartości (twórca niemieckiego Urzędu Rasy). Jeszcze raz proszę o wybaczenie, może moja ironia wyda się komuś nie na miejscu. Ja jednak staram się patrzeć na sprawę z ówczesnego niemieckiego punktu widzenia, bo przecież Himmler był niemieckim ministrem i całe przedsięwzięcie też było niemieckie, finansowane z niemieckiego budżetu państwa.
Niestosowność wynikająca z naprawiania skutków niemieckiego państwowego bezprawia z kieszeni polskiego podatnika wynika z jeszcze jednej, powszechnie znanej okoliczności: z pracy więźniów korzystały niemieckie koncerny, na przykład ogromny IG Farben (branża chemiczna i pokrewne), który w momencie napadu Niemiec na Polskę zapewniał ponad połowę niemieckich dostaw na front, o czym pisze m.in. Pierre de Villemarest w swojej pasjonującej książce „Źródła finansowania komunizmu i nazizmu”. IG Farben zarobił na niewolniczej pracy więźniów Auschwitz wielkie pieniądze. Nie tylko zresztą na Auschwitz, także na innych obozach koncentracyjnych. Pod koniec lat 50. likwidator IG Farben wypłacił 27 mln marek odszkodowań robotnikom przymusowym pochodzenia żydowskiego. Skoro tak, to podobne odszkodowanie należy się obrabowanym z mienia Polakom z Oświęcimia i okolic, jeśli ich zrabowane dobra posłużyły takim koncernom do wzbogacenia się. Ponieważ IG Farben już nie istnieje, obowiązek ten spada na państwo niemieckie. Mamy więc co najmniej podwójny tytuł do wypłacenia odszkodowania.
Powtórzę raz jeszcze: „inwestorem” KL Auschwitz było Państwo Niemieckie Deutsches Reich. To ten „inwestor”, czyli jego obecny następca prawny, powinien zapłacić za nielegalne wywłaszczenia z lat 1940-1941. Przy okazji do całego świata dotarłoby wreszcie, że obozy koncentracyjne na okupowanym terenie Rzeczypospolitej Polskiej budowało państwo niemieckie, a nie krasnoludki nazywane dziś „nazistami”. Płacenie odszkodowań przez Rzeczpospolitą Polską to przyznanie, że KL Auschwitz jest jednak polskim problemem…
Myślę, że nasi posłowie, zamiast pisać na kolanie następną ustawę, zrobiliby lepiej, gdyby zapewnili poszkodowanym opiekę prawną na koszt państwa i pomogli w formułowaniu indywidualnych roszczeń wobec Niemiec. Tak nakazuje ludzka sprawiedliwość i historia – „nauczycielka życia”.
Piotr Szubarczyk

www.naszdziennik.pl

Komentarzy 14 to “„Inwestycja” KL Auschwitz”

  1. Ktoś said

    No to po kolei;

    pkt.1 11 milionów zł przedwojennych równa się 8 milionom zł aktualnych. Kto ten kurs określił, balcerek i jego banda?
    Ta ziemia nie jest do sprzedania. Mam prawo własności na spory kawał gruntu i znajdujące się wówczas na tej ziemi zabudowania i zamierzam te dobra odzyskać.

  2. Ryziel said

    Gdyby Polacy wlasciciele ziemi upomnieli sie o swoje ziemie i je odebrali to oboz musiałby być rozebrany a Historycy Izraelscy nie tworzyli by historii że to są obozy polskie.Bo co ma mowić Izraelczyk który przyjecjechał do Polski i idzie po polskiej ziemi.w Niemczech sa minimalne śłady po tych obozach.

  3. msd said

    Jeśli rzad polskojęzyczny w Warszawie wypłaci odszkodowania za utracone mienie na rzecz budowy niemieckich obozów zagłady w Polsce do końca świata w zapisach i świadmomości ta informacja pozostanie i juz tylko jeden krok aby odpowiedzialnośc za to wywłaszczenie przeniesiono na Polaków.

  4. wet3 said

    Nie chce sie wierzyc!!! Nich ten zakichany sejm zajmie sie sprawami, ktorymi powonien sie zajmowac. A niby to z jakiej racji mamy placic za to, co zabraly szwaby. A moze jest to otwarta proba zdyskredytowania Polski jako wspolnika w wykanczaniu Zydow???!
    Istne cuda sie dzieja pod rzadami POpaprancowej i proszwabskiej POkomuny!!!

  5. Bua said

    Poseł SLD Stanisław Rydzonia, który powiedział “Niewykluczone, że napiszemy ustawę gwarantującą im rekompensatę ze Skarbu Państwa” powinien zrezygnować jak najprędzej z mandatu i udać się wprost do szkoły… logicznego myślenia.

  6. Lubomir said

    Odszkodowania Polakom z terenów zabranych pod niemiecki obóz zagłady KL Auschwitz, oczywiście powinien wypłacać prawny spadkobierca hitlerowskiej III Rzeszy czyli rząd w Berlinie. Tyle, że powołani do politycznego życia w Polsce paseudopolitycy, zaistnieli dzięki niemieckim fundacjom rządowym m.in. Fundacji Eberta. Zatem zadaniem tych pseudopolityków jest najwyrażniej ‚podkładanie się pod Niemców’ i forsowanie różnorakich antypolskich ustaw i decyzji. Stąd również pomysły wypłat rekompensat dla Zabużan czy ofiar sowieckiego komunizmu, przez ledwo dyszący polski budżet a nie budżety Rosji czy np Litwy.

  7. Analityk said

    @Msd

    To nie cuda – to celowe dzialania zdrajcow z PO poslugujacymi sie takimi glupcami i fornalami jak Stanislaw Rydzon z SLD.
    Oni poza piniundzmi nic nie widza i gotowi kazdego sprzedac i oddac nie swoje aby cokolwiek zyskac w zamian najlepiej kosztem innych – “niech mi ino dyferencjal dadza” jak spiewal Grzeskowiak w piosence (o ile dobrze pamietam) “Chlop zywemu nie przepusci”. Tak nie postepuja prawi Polacy.
    Prawi Polacy zadaja odszkodowan od niemieckich bandytow, gdyz oni odebrali im ziemie by budowac oboz dla mordowania przeciwnikow niemieckiej ekspansji podboju Swiata. Zydom wyplacili 26 mln dolarow to Polakom powinni wyplacic owe 11 milionow wraz z odsetkami – by mogli ten oboz zaorac i produkowac zywnosc dla Polski i Polakow nie ogladajac sie na szowinistyczne prawo NST-UE (Nazistowsko-Syjonistyczna Terrorystyczna UE).

    Jesli ktos chce wiecej poczytac o IG Farben to prosze przeczytac moj wpis na:
    https://wirtualnapolonia.com/2009/03/11/fiasko-niemieckiej-polityki-rodzinnej/

    lub obejrzec referat dr.Rath na:

    http://video.google.com/googleplayer.swf?docid=-2927498432760024906&hl=pl

  8. u said

    Zydowski sabotaz ryjacy na forach za jakies tam „benfity” wie dlaczego mozna polegac na POkotach.Tacy to nam ostatnia koszlule zerwa, azeby tylko wilki byly nazarte.

  9. NC said

    #7: „(Niemcy) Zydom wyplacili 26 mln dolarow”

    Do 2001 Niemcy wypłacili łącznie 36 MILIARDÓW dolarów.

  10. Analityk said

    @NC

    Tak ma pan racje.
    Ja nawiazywalem do tego zdania z artykulu popelniaja maly blad
    (…)
    Pod koniec lat 50. likwidator IG Farben wypłacił 27 mln marek odszkodowań robotnikom przymusowym pochodzenia żydowskiego.
    (…)

  11. terraustralis said

    Analityk-u
    Po co ten oboz orac jak w Polsce ziemi ornej az za nadto. Panstwo wyplaca pieniadze za przeznaczanie ziemi ornej na las.
    Wogole chlopie wez tabletki na uspokojenie. Po co sie tak denerwowac jak sie jest na emigracji i w starym wieku. Stres niszczy serce = zycie krotkie. 🙂

  12. Ktoś said

    #11
    Np; bo jest tam i moja część.

  13. Guła said

    #11

    Terraustralis’usie dopóki ” tragicznie służalcze kreatury firmują nasz kraj” otrzymujecie wszystko. Ciesz sie chwilą. A chwila jak to chwila zanim sie człowiek obejrzy przemija.

    Dla Twoich uszu:

    ” Kraj

    PAP, PH/29.04.2009 15:42
    Bartoszewski apeluje o pomoc dla Muzeum Auschwitz-Birkenau
    O stworzenie stałego zabezpieczenia dla kontynuowania działalności ośrodka muzealnego i edukacyjnego Auschwitz-Birkenau – zaapelował pełnomocnik premiera ds. dialogu międzynarodowego Władysław Bartoszewski podczas środowej konferencji prasowej w Kancelarii Premiera.
    120 mln euro na Fundusz Wieczysty, z którego coroczne 4-5 mln odsetek pozwoli na realizowanie prac konserwatorskich – to kwota, jakiej potrzebuje obecnie Muzeum Auschwitz-Birkenau.

    Bartoszewski – były więzień obozu Auschwitz – zaznaczył, że zachowanie dowodów zbrodni, jaka miała miejsce w Auschwitz, stanowi dziedzictwo całej Europy. – Jaka jest najlepsza odpowiedź na tego rodzaju szaleństwo hitlerowskie, jakim był Auschwitz? To, co oni chcieli zniszczyć, my ocalimy od zapomnienia. To wspólne myślenie i Żydów, i chrześcijan, ludzi różnych narodów i różnych wyznań – powiedział Bartoszewski.

    – Auschwitz jest również częścią tradycji i historii rodziny europejskiej. Chcę także przypomnieć, że spośród ofiar ponad połowa to nie byli obywatele Polski. To byli chrześcijanie lub Żydzi w większości z Węgier, Słowacji, Niemiec, wcielonej do Niemiec Austrii, Francji, Holandii, krajów bałkańskich. Oświęcim był niesłychanie międzynarodowy – podkreślił pełnomocnik premiera ds. dialogu międzynarodowego.

    Jak przypomniał, prace przy budowie obozu były prowadzone pod przymusem przez samych więźniów, co powodowało, że były one wykonywane „byle jak”. – Wiadomo, jak będzie wyglądać budynek budowany byle jak za 20, 30, 50 lat. I nie tylko budynek, ale także znajdujące się tam przedmioty i dowody. I to myśli o ich zachowaniu towarzyszyły idei powstania Fundacji Auschwitz- Birkenau – dodał pełnomocnik premiera ds. dialogu międzynarodowego.

    Równocześnie zaakcentował, że do tych wniosków odniósł się pozytywnie nie tylko premier, ale także władze innych państw, do których szef rządu wystosował specjalny list z prośbą o udzielenie Muzeum wsparcia finansowego. – W odpowiedzi na ten list spotkaliśmy się z reakcjami bez wyjątku pozytywnymi, rząd niemiecki od razu zadeklarował sumę 1 mln euro, inicjatywę wsparły także niemieckie landy. My nie potrzebujemy i nie zbieramy na wydatki, chcemy zbierać na fundusz, z którego procenty będą obracane na inwestycje konserwatorskie, remontowe i zabezpieczające – relacjonował Bartoszewski.

    Jak poinformował, obecnie wsparcie finansowe – oprócz władz niemieckich – deklarują także Francja i Wielka Brytania oraz Czechy. – By zadania Fundacji były w pełni przejrzyste, jej prace będą pod stałym nadzorem Komitetu Międzynarodowego złożonego z przedstawicieli państw, które przekażą środki na Fundusz Wieczysty – mówił Bartoszewski.

    Dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotr M.A. Cywiński dodał, że dotychczas konserwacjom poddawane były obiekty najbardziej zagrożone, jednak nadchodzi czas, kiedy konieczne będzie wprowadzenie pewnych globalnych planów konserwacji, uwzględniających całość terenu.

    – Biorąc pod uwagę stosunkową słabość budynków po tylu latach, taka konserwacja musi być wykonywana co najmniej co 20 lat. Przyjęliśmy więc, że wszystkie prace muszą być teraz dokonane w ciągu tego czasu. Znając rozmiar terenu, oznacza to wydatek 4-5 mln rocznie. 20 lat jest jednak okresem umykającym wszelkim perspektywom budżetowym. I stąd koncepcja stworzenia funduszu. Pojawienie się jej nie wynika z jakiegoś obecnego specjalnego zagrożenia, lecz z tego, że chcemy tego uniknąć w przyszłości. Równocześnie nie zmienia to polskiego wkładu finansowego – opowiadał Cywiński.

    Dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau zwrócił również uwagę na fakt, że rola placówki obecnie ewoluuje i nabiera nowych perspektyw. – Jeszcze kilka lat temu mieliśmy ok. 400 tys. zwiedzających rocznie głównie z Polski, Izraela i USA. Obecnie mamy ponad 1 mln zwiedzających z całego świata, dla których często zrozumienie własnej historii jest łatwiejsze dzięki Auschwitz – mówił Cywiński.

    Jak zaznaczył, 70 proc. zwiedzających to ludzie młodzi, którym Auschwitz może dać wiele odpowiedzi na pytania dotyczące teraźniejszości. – Ta młodzież uczy się tu lepiej niż gdziekolwiek odpowiedzialności za dzisiejszy świat. Nikt się nie zapyta po co wspólna Europa, jeśli zrozumie ten olbrzymi wysiłek, żeby przyszłość była inna niż ta przeszłość. Tu nie tylko chodzi o zachowanie pamięci o tych niewinnych ofiarach, to nie tylko konserwacja naszej historii, to ochrona naszej wspólnej przyszłości – podkreślił Cywiński.

    W jego opinii, zebranie 120 mln euro na Fundusz Wieczysty placówki pozwoli rozwiązać problem finansowania Auschwitz. – Naoczni świadkowie odchodzą, za pewien czas pozostanie już tylko miejsce, które musi być czytelne dla kolejnych pokoleń. Rejestracja fundacji miała miejsce pod koniec zeszłego tygodnia, w tej chwili trwają niezbędne rozmowy z bankami. Wierzę, że to ruszy prężnie i że w ciągu trzech lat pierwsze prace konserwatorskie będą mogły być finansowane z tego źródła – podsumował dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau.”

    ……………..

    Bartoszewski otrzyma Legię Honorową
    Wojciech Lorenz 28-04-2009, ostatnia aktualizacja 28-04-2009 06:55

    Podczas czwartkowej wizyty w Warszawie premier Francji Francois Fillon odznaczy Legią Honorową Władysława Bartoszewskiego. Pełnomocnik premiera ds. dialogu międzynarodowego otrzyma insygnia komandora Legii, czyli order trzeciej klasy.

    Jak napisał w oświadczeniu przesłanym „Rz” ambasador Francji Francois Barry Delongchamps, „Francja pragnie uczcić w ten sposób wyjątkowe dokonania Pana Władysława Bartoszewskiego w walce o oswobodzenie Polski podczas drugiej wojny światowej, Jego odważne zaangażowanie na rzecz obrony Żydów w Polsce, Jego niezmordowaną walkę w obronie wolności i wartości demokratycznych, jak również Jego wkład w budowę zjednoczonej Europy na licznych ważnych stanowiskach pełnionych w trakcie swej kariery”.

    Legia Honorowa jest najwyższym francuskim odznaczeniem.
    Rzeczpospolita

  14. Lubomir said

    Ludzi pięćdziesięcioletnich odsyłają w Polsce na emerytury a tu taki ledwo zipiący matuzalem wciąż nie chce odejść z rynku pracy. Lepiej żeby chłopina zajął się wnuczkami. Polsce zawsze przynosił więcej strat niż pożytku. Zawsze lobbował nie wiedzieć czemu na rzecz Berlina i Tel Awiwu. Warszawa coś ‚nigdy nie leżała’ Herr Bartoszewskiemu. Od tamtych oświęcimskich, wojennych lat wciąż dziwnie ‚kleił’ się do Niemców. Jego przedwczesne wyjście z miejsca z którego wychodziło się niemalże wyłącznie przez komin, do dzisiaj budzi szereg podejrzeń.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: