Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

„Narodne Hulannia” na grobach

Posted by redakcjawp w dniu 2009-06-18

Refleksja z okazji uroczystości Bożego Ciała

Na początku czerwca 2009 r. prasa rówieńska ogłosiła, że w tym roku pamięć kozaków, którzy zginęli pod Beresteczkiem, zostanie uszanowana bez alkoholu i agitacji politycznej. Taką decyzje – apel do społeczeństwa – podjęto na wspólnym posiedzeniu rady politycznej przy przewodniczącym obwodowej administracji państwowej i rady społecznej przy obwodowej administracji państwowej w Równem (zob.: «Пам’ять загиблих під Берестечком козаків цьогоріч вшановуватимуть без алькоголю та політичної агітації» // «Нове життя» (Здолбунів) ч. 44-45 (9041-9042) від 12 червня 2009 р., 1 стор.). Decyzję tę należy przyjąć z uwagą, gdyż wielu uroczystościom patriotycznym na Wołyniu towarzyszy dziwna tradycja upijania się i awantur politycznych, różnego rodzaju agitacji partyjniackiej.

Szczególnie rażące i gorszące były orgie pijackie po uroczystościach patriotycznych na polu bitwy beresteckiej w wiosce Plaszewa w rej. młynowskim i na terenie dawnej wioski Hurby w rej. zdołbunowskim. Owe pijackie orgie organizatorzy tych imprez faryzejsko nazywają „narodnym hulanniam”.
„Zwracamy się do przedstawicieli obwodowych organizacji społeczno-politycznych z prośbą aby w ten pamiętny dzień nie przekształcać pole bitwy beresteckiej na miejsce agitacji politycznej i partyjnych konfliktów oraz przejawić jedność obywatelską i moralność chrześcijańską jako szacunek dla zwycięskiego czynu kozaków” – piszą w swym apelu wspomniane rady.

Dobrze się stało, że doradcy władz obwodowych w Równem wreszcie zwrócili uwagę na pijacko-awanturniczą otoczkę obchodów rocznicy bitwy pod Beresteczkiem.

Podobnie źle wyglądają obchody na Hurbach organizowane tradycyjnie w trzeci dzień prawosławnych świąt wielkanocnych. Po Boskiej Liturgii,którą sprawuje abp rówieński i ostrogski Jewsewij i patriotycznym mityngu ma miejsce „narodne hulannia”. Wielka ilość alkoholu rozlewa się nieopodal odnalezionych i zadbanych grobów wojaków UPA zamordowanych przez NKWD w 1944 r. oraz zapomnianych i nieznanych mogił polskich mieszkańców Hurbów zamordowanych rok wcześniej przez tychże wojaków. Hurby mogłyby stać się miejscem modlitwy nie tylko za wojaków UPA ale i za ofiary pogromu dokonanego w 1943 r. i miejscem modlitwy o pojednanie między naszymi narodami. Niestety tak się nie stało. Wygodniej i łatwiej organizować periodyczne pijane „narodne hulannia”, w których bierze udział także młodzież szkolna.

Niestety tak samo źle wygląda Niedziela Przewodnia i 1 listopada na polskim cmentarzu w wiosce Choteń II. W latach 1992-2008 odprawiałem tam Msze św. żałobne za zmarłych pochodzących z tej wioski doświadczonej przez sowiecki terror w latach trzydziestych XX stulecia. Niestety w tych nabożeństwie brała udział tylko część zebranych. Inni podchmielali się na łące i w lesie przy cmentarzu. Tuż przed wejściem na cmentarz kobieta z Płużnego urządzała sobie „polowy bar” – stoisko z alkoholem i zakąskami. Bardzo trudno było mi odprawiać Msze św. w takich okolicznościach.
W dzisiejsze święto, dzień wdzięczności za wielki dar Eucharystii, musiałem podzielić się tą refleksją z parafianami i ludźmi dobrej woli. Nadchodzi czas by zmienić wspomniane niedobre tradycje, które towarzyszą modlitwą za zmarłych, i zadbać o to by w dni przeprowadzania uroczystości religijnych na naszych cmentarzach nie był tam sprzedawany alkohol.

ks. Witold Józef Kowalów
Ostróg, 14 czerwca 2009 r.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “„Narodne Hulannia” na grobach”

  1. Wojwit said

    a jaka to dziwna tradycja? Należy tylko mieć nadzieję (pewnie złudną), że (tak „w środku”) tym alkoholem hajdamacy starają się zagłuszyć wyrzuty sumienia, a nie uczcić piekielne zbrodnie. W azjatyckiej przecież tradycji jest zabawa, tańce i hulanki na grobach. Tyle że na grobach wrogów… A oni na swoich.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: