Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Germanizacja małymi krokami

Posted by redakcjawp w dniu 2009-09-15

Na Górnym i Dolnym Śląsku powstaje coraz więcej inicjatyw promujących niemiecki, a zwłaszcza pruski okres w historii obu regionów, co nie tylko stanowi instrumentalne traktowanie historii, ale i jest niezgodne z naszym interesem narodowym

Walka o prawo do wywieszania na stadionach transparentów z napisem „Oberschlesien” (Górny Śląsk), powracanie przez lokalne samorządy do poniemieckich nazw pod hasłem dekomunizacji czy pojawiające się coraz to nowe pomysły z dziedziny kultury na eksponowanie niemieckich akcentów. To tylko część inicjatyw wpisujących się – świadomie bądź nie – w działania idące ku podkreśleniu odrębności Śląska od Polski. Niestety, pod pretekstem dobrej zabawy w proces włączane są także niczego nieświadome dzieci.

Bez wątpienia czołowym graczem walczącym o autonomię tego regionu jest Ruch Autonomii Śląska. W ostatnim swoim wystąpieniu RAŚ podjął się obrony kibiców Ruchu Chorzów, którym Polski Związek Piłki Nożnej zakazał wywieszania na meczach piłkarskich transparentu z napisem „Oberschlesien”. PZPN zauważył, że „na terenie Rzeczypospolitej nazwy geograficzne powinny być pisane w języku polskim”. Tymczasem RAŚ zarzucił PZPN naruszenie Konstytucji RP, której przepis mówi o tym, że „Rzeczpospolita Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do mniejszości narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego języka, zachowania obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury”, a także naruszenie ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych. W tej sprawie RAŚ skierował zawiadomienie do prokuratury, podkreślając, że język niemiecki jest w Polsce oficjalnie uznany za język mniejszościowy. Sprawą zainteresowany został także rzecznik praw obywatelskich. W ocenie RAŚ, decyzja PZPN ogranicza wolność słowa i lekceważy tradycję górnośląskiej wielokulturowości.
O ile jednak działania takich organizacji jak RAŚ nie dziwią, o tyle trudno zrozumieć pomysły lokalnych samorządów próbujących uwypuklać niemieckie akcenty.
– To, co się dzieje w Polsce, a we Wrocławiu w szczególności, napawa mnie coraz większym niepokojem graniczącym z poczuciem zagrożenia. Określiłbym to jako wtórną germanizację. Rada miasta zdecydowała o powrocie do niemieckiej nazwy Hali Ludowej jako Hali Stulecia, upamiętniającej zwycięstwo nad Napoleonem pod Lipskiem [w bitwie tej poległ książę Józef Poniatowski – przyp. red.] – zauważył Marek Jaśków, czytelnik „Naszego Dziennika”. Zaznaczył, że władze Wrocławia ten ruch tłumaczyły jako odejście od komunistycznej przeszłości. Jak twierdzi nasz czytelnik, w mieście poważnie rozważano wnioski np. o zmianę nazwy mostu Grunwaldzkiego na Cesarski. – Pieczołowicie restauruje się lub odtwarza stare napisy, kamienice czy inne pamiątki niemieckie, jakby nie było innych obiektów, choćby z czasów piastowskich bądź czeskich, godnych restaurowania – dodał Jaśków. Z taką polityką marketingową nie zgodził się też prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk z poznańskiego Uniwersytetu Adama Mickiewicza. – Rozumiem, że „cesarski” brzmi ładniej. Może dla PR-owców jest to istotne, ale to szkodzi szeroko pojętej edukacji historycznej. Ponadto Wrocław nie jest częścią landu Schlesien, ale Rzeczypospolitej, i trzeba ten fakt uszanować – podkreślił.
To nie jedyne tego typu akcenty we Wrocławiu. W czasie ferii i wakacji niecodziennym lekcjom poddawane były dzieci uczestniczące w zajęciach w Muzeum Sztuki Mieszczańskiej, gdzie w programie odkrywania tajemnic ratusza znalazła się „rozprawa sądowa i złożenie hołdu królowi pruskiemu” – program widnieje na stronach internetowych muzeum. Odtwarzane wydarzenia dotyczyły 1740 roku, kiedy miał miejsce hołd rajców miejskich Wrocławia i stanów śląskich, jaki złożyli Fryderykowi II. Wówczas Wrocław stracił swoją niezależność. O dodatkowe informacje na temat scenariusza tych spotkań oraz liczby dzieci, które wzięły udział w inscenizacji, poprosiliśmy Ewę Plutę, rzecznik Muzeum Miejskiego Wrocławia (placówce tej podlega Muzeum Sztuki Mieszczańskiej). Choć Pluta pierwotnie obiecała nam pomoc, to następnego dnia poinformowała nas, że mimo dobrych chęci nie zdoła nam pomóc, bo nie pełni już funkcji rzecznika muzeum i w najbliższym czasie osoby odpowiedzialnej za kontakt z mediami w placówce nie będzie. W ocenie prof. Kucharczyka, pomysły, by eksponować sukcesy Fryderyka II, są kompromitujące. – My nie mamy żadnego powodu, by świętować kolejne rozszerzanie się terytorium Prus w XVIII wieku. A cóż to nas obchodzi? A jeśli już, to tylko w znaczeniu negatywnym – zaznaczył.
Zdaniem prof. Kucharczyka, jeśli już podejmuje się tego typu inicjatywy, to powinny one być opatrzone stosownym komentarzem dotyczącym kontekstu rekonstruowanych wydarzeń i ich następstw dla Polski. – Zgodnie z prezentowaną logiką równie dobrze możemy zrobić np. wystawę o Wawelu, poświęcając jej dużą część Hansowi Frankowi, który był lokatorem tegoż zamku w czasie II wojny światowej. Ale to godzi w to, co mamy w sercach i umysłach, kiedy używamy słowa „Wawel”, czyli w suwerenność Polski czy świetny okres jagielloński – dodał prof. Kucharczyk.
Pomysłowością wykazują się także inne jednostki kulturalne. Od 17 września Muzeum Miejskie w Rudzie Śląskiej gościć będzie wystawę (powstałą z inicjatywy Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej oraz lokalnego koła RAŚ) „Górnoślązacy w reprezentacjach narodowych w piłce nożnej wczoraj i dziś”. Ustaliliśmy, że chodzi o reprezentacje Polski i Niemiec. Jak wyjaśnił Krzysztof Gołąb z rudzkiego muzeum, placówka ta ze swej strony jedynie „dołoży” do wystawy materiały dotyczące Górnoślązaków – reprezentantów Polski, takich jak Jan Beniger, Gerard Wodarz czy Ernest Pol.
Także w Katowicach można odnaleźć „ciekawe” inicjatywy, jak chociażby Muzeum Hansa Klossa. Można w nim nie tylko wrócić do atmosfery serialu „Stawka większa niż życie”, ale też nabyć kubek lub koszulkę z wizerunkiem komunistycznego superagenta Klossa lub Hermanna Brunnera. „Z dzisiejszej perspektywy razić może wizja patrioty szukającego pomocy w ZSRR i opiewanie zasług wspieranej przez Moskwę Armii Ludowej, przy jednoczesnym marginalizowaniu zasług Armii Krajowej, czyli największej siły zbrojnej w okupowanej Polsce. Mimo to zdecydowana większość naszych rodaków uważała i nadal uważa „Stawkę większą niż życie” – w przeciwieństwie do wielu innych produkcji kinowych i telewizyjnych z tamtego okresu – za film pozbawiony nachalnej propagandy, wręcz apolityczny. Dlatego też powstał i wciąż się rozwija niewątpliwy i niespotykany dotąd w tej części Europy fenomen popkulturowy, jakim jest postać Hansa Klossa. Muzeum naszego superbohatera powstało po to, by ukazać skalę tego zjawiska i w odpowiedni sposób zaakcentować jego znaczenie dla polskiej kultury masowej” – czytamy w oświadczeniu twórców muzeum. Inaczej sprawę widzą historycy. – Mamy tu do czynienia z pomieszaniem porządków. Kloss funkcjonuje w kulturze popularnej, ludzie mają muzykę z serialu w telefonach, ale czy to powinno rodzić inicjatywy muzealne? – pytał prof. Kucharczyk.
Jak zaznaczył Rajmund Pollak, były radny Sejmiku Śląskiego, tego typu inicjatywy nie są przypadkowe i w domyśle ukierunkowane są na uzyskanie autonomii dla Śląska. Pollak przypomniał publikowane na Śląsku życiorysy Adolfa Hitlera i jego dowódców, wprowadzenie dwujęzycznych (polskich i niemieckich) tablic z nazwami miast czy próby relatywizacji zbrodni nazistowskich i wielkości polskiego czynu zbrojnego w czasie II wojny światowej. Za skandaliczny uznał też fakt, że telewizja publiczna relacjonująca z Wrocławia mistrzostwa Europy w koszykówce dla reklam zrezygnowała z transmisji części polskiego hymnu państwowego. – Nie można reklam przedkładać ponad polski hymn. Jeśli sami siebie nie szanujemy, to kto nas będzie szanował? – dodał.
W ocenie Pollaka, władze państwowe i lokalne zbyt mało troszczą się o uszanowanie symboli państwowych i o godność Narodu Polskiego. – Ta poprawność europejska, relatywizowanie patriotyzmu przynosi efekty – dodał. Według niego, działania takich organizacji jak RAŚ, Ruch Narodowości Śląskiej czy Ruch Wypędzonych, jak również zamieszkujących w Polsce nacjonalistów niemieckich mają wspólny mianownik. – Tu nie chodzi o język niemiecki, kulturę niemiecką, ale o rozbicie Polski. Autonomiści obiecują ludziom „gruszki na wierzbie”, że jak będą w landzie niemieckim, to będzie im lepiej. To mrzonki – ocenił Pollak. Ale część mieszkańców może takiej propagandzie ulec.
Marcin Austyn

www.naszdziennik.pl

Reklamy

Komentarze 33 to “Germanizacja małymi krokami”

  1. Antek said

    W Lutyni na D. Śląsku jest Muzuem bitwy prusko-austriackiej, w wyniku której Ślśk wpadł w łapy Prusaków. Czy tym można się chlubić?

  2. Gmad said

    Niemiecka agentura nie śpi. Ostatnio czytałem stronę internetową „Jaskółki Śląskiej”( http://www.jaskolkaslaska.eu ), organu prasowego RAŚ. Są tam tak obrzydliwe manipulacje, a zwłaszcza w kwestiach historycznych(szczególnie w sprawie sowieckiego obozu Zgoda w Świętochłowicach,zarządzanego przez Salomona Morela,który jest przedstawiany jako „polski obóz”), że rzygać się chce. Oczywiście celem jest depolonizacja poprzez regionalizacją tożsamości, tak jak to juz kiedyś Niemcy robili z Mazurami(dość skutecznie) i Góralami(nieskutecznie). Warto zaznaczyć, że niemieckojęzyczne tablice z nazwami miejscowości zaczęto wprowadzać dopiero po dojściu PO-PSL do władzy, przedtem nawet SLD się na to nie odważyło(warto też wspomnieć,że władze Danii stanowczo odmawiają mniejszości niemieckiej w północnym Szlezwiku umieszczenia niemieckich nazw miejscowości,a przecież Duńczyków Niemcy podczas wojny nie chcieli eksterminować tak jak nas;i rząd duński ma w dupie te tekściki o wspólnej Europie itp.;zresztą o czym my mówimy,wystarczy spojrzeć jak jest w Niemczech traktowana Polonia). Ale co się dziwić, skoro niemiecki Związek Ludności Narodowości Śląskiej na swej stronie( http://www.zlns.republika.pl ) bez ogródek pisze, że jego członkowie startują w różnych wyborach z list PO i PSL. Niestety, ale niemiecka agentura zakrojoną na szeroką skalę akcję prowadzi też na stadionach górnośląskich klubów piłkarskich,gdzie największe sukcesy odniosła na Ruchu Chorzów(dla ciekawych: http://www.gornyslask.blog.onet.pl )i GKS-ie Katowice, mniejsze zaś na Górniku Zabrze, a jeszcze mniejsze, albo żadne na pozostałych stadionach Górnego Śląska. Warto też zaznaczyć, że Niemcy w RFN zaczęli zakładać fan-cluby zespołów z Górnego Śląska( http://www.ruch-chorzow-ks.de , torcida.to.funpic.de ). O ile dobrze pamiętam, pierwszy raz na stadionie Ruchu flagi z napisami: „Oberschlesien” i „To my naród śląski” wywieszono tuż po „zwycięskim” referendum akcesyjnym, które zadecydowało o członkostwie Polski w UE; widocznie wtedy uznali, że już mogą. Oczywiście żadna krzywda Polski nie mogłaby się obejść bez udziału Żydów, dlatego warto zaznaczyć walny udział „Gazety Wyborczej” w promowanie separatyzmu na Śląsku, m. in. poprzez uruchamianie tzw. autorytetów, np. Kutza. I jeszcze o jednym warto wspomnieć: ostatnio niemiecka agentura wydała na jednym z amerykańskich uniwersytetów ksiązkę po angielsku, autorstwa brytyjskiego historyka o nazwisku James Bjork. Tytuł książki: „Neither German nor Pole”, a jej głównym celem jest udowodnienie istnienia narodu śląskiego i rozpropagowanie tego kłamstwa wśród anglosaskich środowisk naukowych. Ów Bjork zajmuje się zresztą na codzień historią Niemiec, więc zapewne ma w kręgach niemieckich wielu znajomych, którzy go namówili do napisania tej książki; warto też by było sprawdzić, czy nie pobiera grantów z jakiejś fundacji założonej i finansowanej przez rząd RFN. Jak napisałem na początku: niemiecka agentura nie śpi.

  3. Lubomir said

    Głośna była sprawa kontaktów ekstremistów RAŚ z ekstremistami baskijskimi. Wygląda na to, że proniemieccy separatyści liczą na protekcję Europejczyka ‚Herr Buseck’a’…W politykę germanizacji Europy wpisują się takie idiotyczne imprezy jak np Bieg ‚Trójkąt Trzech Cesarzy’. Trzej w/w panowie to oczywiście trzej zaborcy Polski. Jak trzeba mieć ograniczony umysł, by gloryfikować trzech likwidatorów własnej ojczyzny?. Organizatorzy nie wpadną na pomysł, by zorganizować np Bieg Jagiellonów, twórców demograficznego, terytorialnego, gospodarczego i militarnego wzrostu Polski. Głupota potrafi być gorsza od faszyzmu. Może to robić nawet bez finansowego wsparcia Berlina i bez osobistych korzyści z tego wynikających.

  4. Darek said

    Jesli chodzi o ekstremistow baskijskich sa to raczej ultrasi o czerwonych korzeniach ,a dokladnie zacofani mentalnie terrorysci .Banda robiaca kokosowe interesy na poprawnosci ideologicznej naiwnych Hiszpanow .Co do slazakow z RAS to oni sie kompromituja tymi kontaktami ,byc moze planuja podjac bohaterskie czyny rekami oglupialej mlodzierzy ?

  5. Świadomy said

    Jest to oczywiście skandal, że Polacy, częściowo zastraszeni a częściowo odmóżdżeni wieloletnią antynarodową propagandą i edukacją, pozwalają przeksztłcać Polskę w poligon germanizacji judeizacji. Polacy obudżcie się ! Musicie sami się bronić, bo na decydentów nie możecie liczyć, a wręcz przeciwnie. Bezczelni decydenci aż do obrzydzenia rywalizują między sobą w staraniach o eksponowanie obcych wpływów i obecności oraz rzekomych zasług obcych kultur na ziemiach polskich; i będą to czynić tak długo, jak długo będziecie im na to pozwalać.

  6. Analityk said

    @Lubomir

    Jakaz pogarde dla Polakow musza miec Niemcy i ich agentura, ktorzy lansuja takie imprezy jak ow bieg “Trojkat Trzech Cesarzy”.
    Alez musza sie cieszyc i zacierac rece z mysla o przyszlych korzysciach, ze Polakom kaze sie swietowac, promowac i gloryfikowac zachowania takie jak tych cesarzy, ktorzy zlikwidowali Polske – zapewne w podziece za odsiecz Wiednia dokonana przez Sobieskiego 🙂 . Im Sobiescy z miloscia i lojalnoscia do Polski sa calkowicie niepotrzebni.
    Dla wrogow Narodu Polskiego – Polacy to idioci. Dlatego takim psycholom wmawia sie teraz wszystko, zmienia historie, zmienia granice i wykupuje wszystko za bezcen – wiadomo przeciez, ze idioci sie z tego uciesza i na to pojda za pare srebrnikow lub za jakies obiecanki. Skutek Narod Polski poddano dalszemu ludobojstwu – bo po co takie cos ma istniec, ktoremu wszystko mozna zabrac i wmowic mu, ze to dla jego dobra. Na koniec dopiero da sie po pysku, ze taki glupi i zapedzi do niewolniczej pracy za psi grosz przy swicie bata. Czyz nie maja racji, ze tak postepuja? Glupcow trzeba nauczyc rozumu.

    Mlodziezy nie podobaly sie reformy Giertycha i wprowadzanie patriotycznych lektur do szkol. Mlodziez klaskala natomiast roznym Barbarom Kurdyckim czy Katarzynom Hall z klanu Tuska, a one zrobily z niej stadko calkowicie nie orientujace sie, gdzie jest zapedzane kijem i marchewka i z ktorej smieja sie wszyscy ludzie w calej Europie – zmuszajac do pracy na zmywaku u Hindusa w W.Brytanii, czy do pomocniczych prac przy zbiorach plodow rolnych we Wloszech czy Szwecji.

    Jak ktos nie dba o swoj dom, nie dba o rodzine, tradycje, historie swojego narodu, spolecznosc w ktorej sie wychowal i ktora dala mu wyksztalcenie czy ojczyzne tym wszyscy pogardzaja. Przeciez taki ktos to jest jak bezdomny ciul przeganiany z kata w kat, gdyz jest nikim i do nikogo nie przynalezy duchowo – wiec zapewne i u Pana Boga w nielasce wiec po co z takim wchodzi w komitywe. Korzysci zadne. Od madrego mozna sie czegos nauczyc a przebywac z ciulkiem, ktory zrobi wszystko za pare euro to kompromitacja.

  7. Przeclaw said

    #5Analityk.

    Dobrze Pan to ujal. Z tym, ze nie wiem skad czerpie Pan informacje ze „mlodziezy nie podobaly sie reformy Giertycha”, a klaskala Kurdyckim czy Hallom. To mozna latwo spreparowac, ale napewno baranow nie brakuje.

    O braku poszanowania i wiary w siebie /self-respect/ swiadcza disseminowane co jakis czas przez Wymiotna listy noworodkow, wsrod nich ze swieca mozna szukac tradycyjnych polskich i slowianskich imion. Tu duzo zrobic moglby Kosciol, ale jakos nie robi, widac Glempy maja co innego wazniejszego do roboty nie mowiac juz o Zydzinskich. Podobnie sprawa smieci w pieknych /niegdys/ lasach, zaswinionych bohomazami scianach domow. Szmulom to na reke.

  8. krakus said

    Naturalnie nie przesypiają tacy „działacze”jak Kutz,Bouzek czy lokalne organizacje „ni” polskie „ni” niemeckie,a śląskie.Coraz śmielej poczyniają sobie w eterze (liczne stacje radiowe w Intern.),
    a swoje siedziby,serwery mają w vaterlandzie.Lokalna stacja telewizyjna TV Śląsk jest również na usługach jak wskazuje nazwa.

  9. K2 said

    Analityku – trafiles w sedno.
    Ten material etnograficzny, ktory zaludnia obszar pomiedzy Odra a Bugiem,
    doprawdy nie zasluguje na szacunek, sam sobie szykuje stryczek, jest prozny
    i gnusny. Dla pochlebst i frazesow, swiecidelek i blyskotek wyrzeka sie
    tozsamosci i kultury wypracowanej przez pokolenia.
    I jak dobrze zauwazyles – tu nie trzeba byc wielkim prorokiem,
    na koniec dostanie po pysku.

  10. Przeclaw said

    ad5.Analityk.

    Jak nalezy dbac o swoj dom, rodzine, tradycje i historie, do jakich wzorow sie odwolywac pokazuje wspolczesny polski rezyser Bohdan Poreba, wystarczy zobaczyc film „Polonia Restituta”. Ten film powinien byc obowiazkowo pokazywany w szkolach.

    Jednak nawet na tym forum nazwal go ktos „narodowym komunista”. Nalezy zapytac, czy aby nie narodowymi komunistami byli Marx, Lenin, Trocki…

  11. maras said

    Rewelacja 😀 Zawsze można liczyć na dyżurnych polskich nacjonalistów z wordpressa. Możecie po nas Ślązakach jechać do woli, tylko proszę nie róbcie z siebie takich ofiar.

    NIY NIYMIYC,NIY POLOK, INO ŚLUNZOK!
    gornyslask.wordpress.com

    a, jeszcze jedno, poczytajcie sobie artykuł z Dziennika Zachodniego:
    http://www.polskatimes.pl/dziennikzachodni/stronaglowna/162546,niemcy-ida-czyli-slask-wedlug-ojca-rydzyka,id,t.html

  12. Analityk said

    @Przeclaw

    Szanowny Panie Przeclawie dla mnie kazdy kto nie sprzeciwia sie Zlu – np. dzialaniom Kurdyckiej, Hall czy innym niszczacym polskie wartosci – to tym samym staje po stronie Zla gdyz je akceptuje. Nie dbam o to z jakich pobudek on to czyni: czy jest swiadomy ze zle robi ale jest leniwy czy tchorzliwy, czy tez czyni to swiadomie gdyz jest wrogiem Narodu Polskiego i woli srebrniki niz nawet skromne lecz bezpieczne zycie wokol zyczliwych mu rodakow. On temu przyklaskuje, gdyz nie pojdzie na zadna demonstracje przeciwko wrogim dzialaniom skierowanym przeciw Nam Polakom – woli zapewne siedzenie w domu i ogladanie TelAvizji czekajac jak ktos cos za niego zrobi.
    Osobiscie nie sa mi znane masowe demonstracje przeciw niszczeniu szkolnictwa w Polsce a przez to mlodziezy – przyszlosci Polakow. Jak Nia sie zniszczy – moralnie i ekonomicznie – to Polska przestanie istniec za jakies 20-30 lat. Ten proces ma obecnie miejsce i nasila sie.

    Jak msci sie takie zachowania to najlepiej wiedza prawi polscy rolnicy, ktorzy z latwoscia mogliby wykarmic caly Narod Polski i jeszcze eksportowac zywnosc do sasiadow. Ladnie by rolnicy wyszli na takim zachowaniu jakby czekali az im w polu wyrosnie. Tam trzeba codziennie niemal obserwoawac jak plon rosnie i zapobiegac zlu jak insekty, susza, szkodniki, etc. zwalczac zlo co zagraza plonom. Trzeba przed tym owoce swojej pracy chronic, zapobiegac, dbac – to jest sprawa zycia i smierci Rodziny, a w przenosni Narodu. Tylko glupi i ignoranci o tym mysla inaczej. Nam Polakom nic nigdy nie dal i nie da za darmo!!!
    Niestety prawa UE skierowane przeciw Polsce oraz Zdrajcow i Antypolakow je respektujacych zabraniaja aby w Polsce Polakom dzialo sie dobrze, a glupcy temu przyklaskuja. Plunac na taka organizacje, ktora dba o to aby Tobie sie zle wiodlo Narodzie Polski, a do wladz wybrac Polskich Patriotow – ludzi kompetentnych a zwlaszcza z wyobraznia, z wizja jak zadbac o Nasz Polski Dom.

    Jak wyobraznie i wizje ma obecna banda Tuska – to widac. Wszystko co polskie idzie w ruine i jest zdobione bohomazami. Wszystko co obce rosnie, lsni wypucowane az blysk i obstawione ochroniarzami. Oni o swoje dbaja, dbaja o swoja wlasnosc, kreuja nowa, dbaja o swoj narod – a Polacy beda ich slugami jesli sie nie ockna i nie stana sie silni moralnie postepujac w/g praw boskich, z ktorego to zrodla pochodzi wszelkie szczescie.

  13. Guła said

    Maras
    Piszesz żeś nie Niemiec ani Polak tylko Ślązak.
    To dlaczego te nazwy nie po śląsku ino 😉 po niemiecku?

  14. Analityk said

    @Maras

    Przeczytalem ten artykul.
    Takie gadzinowki jak GW. Fakty, Dziennik Zachodni, etc. wypisuja wszystko co mozliwe przeciw Polsce i Polakom i p. Sławomir Cichy autor tego artykulu czyni to rowniez. Tacy “polacy” – jak wymienieni w tym artykule Kutz, Kaczmarek. Owcarz a zwlaszcza Gorzelik – to jawni zwolennicy rozwalania Polski na kawalki.
    Nasz Dziennik pisze prawde i ocenia w sposob wlasciwy fakty, ktore maja miejsce na Slasku.

    Dla p.Kazimierz Kutza przywracanie dwujęzycznych nazw miejscowości nie jest przykładem na działania wbrew interesom narodowym. A czymze to jest? To jest podkreslanie, ze na tych ziemiach zyja obcy, ktorzy odcinaja sie od Polski i Polakow, gdyz chca uzywac niepolskich nazw miejscowosci – daza do separatyzmu!
    Powolywanie sie przez Kutza na prawo ustanowione przez Zdrajcow i Antypolakow zasiadajacych w Sejmie w 2005 roku jest zenujace i swiadczace, ze sie z nimi identyfikuje. Dla niego jak dla Gorzelika – Slazacy to nie Polacy.
    Ja uwazam, ze Slazacy to Polacy tak samo jak Mazurzy, Kujawianie, Kaszubi, Wielkopolanie, Malopolanie, Podhalanczycy, etc. Wrogom Narodu Polskie zlozonego z w/w grup Polakow zalezy na podzieleniu Polski na takie male nic samodzielnie nie znaczace regiony pod nadzorem Niemiecow, ktorzy beda stopniowo wlaczac te regiony do Wielkich Niemiec.

    Stawianie hipotezy, ze uzywanie nazwy Oswiecim mogloby sugerować, że Polacy mieli coś wspólnego z obozem zagłady jest niepowazne. Tam powinna istniec wylacznie nazwa Oswiecim jako miasto. Natomiast przed wejsciem do obozu powinna istniec tablica z napisem „Aushwitz – oboz koncentracyjny zbudowany przez hitlerowskie Niemcy w celu eksterminacji Narodu Polskiego i Zydowskiego”. Nic obcym do tego jak my Polacy bedziemy nazywac to miejsce hanby ludzkosci – zbudowane za pieniadze „bankierow” z USA i Niemiec.

    Pan Gorzelik jest Antypolakiem wspierajacym Niemcow. Slazacy sa Polakami jak wspomnialem, a PZPN mial slusznosc zakazujac wywieszania na meczach transparentu z napisem Oberschlesien twierdząc, że na terenie Rzeczypospolitej nazwy geograficzne powinny być pisane w języku polskim. To nie ma nic wspolnego z mniejszosciami narodowymi zamieszkujacymi w Polsce. ONE maja OBOWIAZEK uzywac polskich nazw. Takie jest prawo w jeszcze nie do konca rozgrabionej Polsce.

    Zamiar zmiany nazwy we Wroclawiu Hali Ludowej na Hale Stulecia aby upamietnic proklamację Fryderyka Wilhelma III „Do mojego ludu”, w której król wzywał do wspólnej wojny o wyzwolenie “spod obcych władców” – jest jak najbardziej zlym pomyslem, gdyz promuje te proklamacje, w ktorej ow Fryderyk zwracal sie z pewnoscia nie do Polakow ale do swojego ludu – do Niemcow. Trzeba byc durniem aby myslec inaczej – w Niemczech nie bylo i nie ma miejsca dla mniejszosci narodowych. Tam sa i byli Niemcy oraz ich „bankierzy”, ktorych sluchaja  .
    Natomiast celebrowanie tego ze kiedys most Grunwaldzki mial niemiecka nazwe lub celebrowanie, upodlajacego skladania holdu cesarzowi niemieckiemu – to juz kuriozum – szczyt schlebiania Niemcom. W Warszawie tez byla a czasie okupacji Aleja Szucha – gdzie katowano Polakow. Czy prawi Polacy bede takie nazwy holubic?!

  15. maras said

    @Analityk

    Stosujesz podwójne standardy. Jutro w ND przeczytasz, że Litwini ściągają polskie nazwy w miejscowościach zamieszkałych przez Polaków. Będziesz wtedy bardzo poruszony i nie zostawisz suchej nitki na złych Litwinach.

  16. Przeclaw said

    Maras

    #15.
    Nie ma zadnej relacji miedzy dwujezycznymi tabliczkami na Litwie a epatowaniem niemczyzna na Slasku.
    W pierwszym przypadku mamy do czynienia z rejonami, gdzie ludnosc polska jest w wiekszosci, w niektorych powiatach przekracza 80%. Jest to ludnosc rodzima, bo na Wilenszczyznie jezyk litewski NIGDY nie byl jezykiem rodzimym, owszem 500 lat temu urzedowym jezykiem byl tam ruski. Wg.spisu z r.1916 przeprowadzonego przez Niemcow w Wilnie mieszkalo 1 do 2 % Litwinow. Polacy nie byli kolonizatorami na Litwie, nie narzucali jezyka sila, stosujac drakonskie restrykcje wobec ludnosci, jak robily to Prusy na Slasku. Litwa sama, na wlasne zyczenie zniosla odrebnosc z Korona w.r.1791. Narodzenie sie nacjonalizmu litewskiego nastapilo za pieniadze Niemiec w celu siania dywersji w Polsce.
    Jezyk niemiecki na Slasku, jest jezykiem kolonizatorow, przywoluje reminiscencje represji, dyskryminacji, ucisku.

    #11.”Niy Nimyc, niy Polok ino Slunzok”
    Pisalem to wczesniej, ale nie bylo odzewu, moze choc teraz Pan odpowie.
    To jest to sama odzywka co na Polesiu „Ni Polak, ni Ruski ale tutejszy”. Czy znaczy to, ze istnieje narod Poleszukow? Nie istnieje i chyba nikt nie odczuwa potrzeby aby istnial, a nikomu krzywda przez to sie nie stanie. Tak samo ze Slazakami, nalezy zyczyc im rozwoju wlasnego dialekto i zwyczajow ile tylko zapragna. Ja je mial bym i obiekcji przeciw autonomii, gdyby nie to, ze jest to tylko pretekst dla obcej dywersji. Zwiazki Slazakow z Niemcami mozna scharakteryzowac analogia do zwiazku parobka ze swoim panem-kolonizatorem, czy tego naprawde pragna Slazacy?
    Zawirowania i wedrowki ludnosci na Slasku byly wywolane agresja Niemiec i ustaleniami trojki mocarstw w Teheranie-Jalcie-Poczdamie, Panstwo Polskie nie mialo na to wplywu, czyzby samo z wlasne woli wyrzeklo sie 50% terytoriow na wschodzie? T a sprawe przedstawiacie falszywie, aby wywolac zla krew.

  17. Gmad said

    @ Maras(NYI ŚLUNZOK/POLOK INO NIYMYC!!!)
    Jeżeli w Twoim zamyśle artykuł zlinkowany z „Polska/Dziennik Zachodni” ma załatwiać sprawę niniejszej dyskusji, to jesteś naiwniakiem. Każdy wie, że „P/DZ” jest gazetą niemiecką i co za tym idzie reprezentuje niemieckie interesy. Piszesz „możecie po nas Ślązakach jechać”. Mówię Ci: my nie jedziemy po Ślązakach,bo Ślązacy(tak jak np. Wielkopolanie) to nasi Rodacy- to Polacy, a my nie jedziemy po Naszych Braciach-Polakach). Nie rozumiem, na jakiej podstawie Twoje środowisko rości sobie prawo do reprezentowania śląskości; przecież Wy jesteście niemiecką agenturą i reprezentujecie interesy RFN. W zlinkowanym przez Ciebie artykule główną rolę odgrywa Kutz. Ale ja się pytam: co Kutz ma wspólnego ze śląskością? Ateista ;agent UB/SB; gdy na Śląsku szalał stalinizm, on sobie klawo studiował w łódzkiej filmówce(co w tamtym okresie było możliwe tylko pod auspicjami UB i Goldberga/Borejszy;wszak nie na darmo Lenin stwierdził,że film jest najważniejszą ze sztuk), lewak(nie ma poszanowania dla tak ważnej w całej Polsce(a zwłaszcza na GŚ) instytucji Rodziny; pracuje nad projektem ustawy o tzw. eutanazji; brał udział w katowickich „Lesbijskich Warsztatach Waginalnych”-cokolwiek to było i cokolwiek to oznacza). I tego człowieka lansuje się jako „śląski autorytet”. Zaś taki np. Kazimierz Świtoń, czy działacze Legionu Polskiego, którzy wysadzali w latach 80. komunistyczne pomniki na Górnym Śląsku, są zupełnie przemilczani i zapomniani. Ale co się dziwić, skoro prawie wszystkie media na Śląsku są w rękach niemieckich lub żydowskich(tzw. środowiska „Gazety Wyborczej”).
    @ Maras: dlaczego, skoro Kutzowi chodzi tylko o „poszanowanie wielokulturowości”, to cieszył się on głośno, „gratulując odwagi”(tak jakby profanowanie Polskich Barw Narodowych cokolwiek kosztowało w Republice Magdalenkowskiej) Jakubowi Wojewódzkiemu,po tym jak ten na antenie TVN wsadził biało-czerwoną chorągiewkę w gówno? Dlaczego na kilku konferencjach prasowych Kutż twierdził, że „Polacy i Ślązacy są inni rasowo”(cholera,myślałem, że w środowisku „GW” teorie rasowe są zakazane;chyba jednak jest wyjątek gdy szkodzą Polsce). Skoro Kutzowi chodzi tylko o poszanowanie wielokulturowości, to dlaczego w 2008 r. stwierdził na łamach „Rzeczpospolitej”, że za 10 lat polskość na Śląsku będzie abstrakcją(może mu nie chodzi o żadną wielokulturowość,co Maras?)? Dlaczego zarówno Kutz(jak i całe Wasze środowisko) nazywa obóz Zgoda „polskim”, skoro był on sowiecki, zarządzany przez Żydów i ginęli w nim głównie Polacy z GŚ(np. żołnierze NSZ)? Oj, chyba tu nie chodzi o żadną wielokulturowość.
    @ Maras: dlaczego w PRL-u i jaszcze w latach 90. Kutz kręcił patriotyczne polskie filmy, ale w okolicach wejscia Polski do UE stał sie nagle „Ślązakiem” i antypolonitą? Czyżby zmieniła sie wtedy „mądrość etapu”? Kutz, nawiazując do flagi „Oberschlesien” wywieszanej na Ruchu, twierdzi, że w Niemczech nikomu nie przyszłoby do głowy zakazywanie wywieszania „śląskich flag”. Nic dziwnego, oto przykład „śląskiej flagi” wywieszanej na stadionie Borussii Dortmund
    ( http://www.gieksiarze.pl/gks/strefa/flagi/gksdortmund.jpg ).
    @ Maras: skoro RAŚ przedstawia się jako organizacja „ani polska, ani niemiecka, tylko śląska”, to dlaczego tak gorliwie interweniuje w sprawie zakazu wywieszania na Ruchu niemieckiej flagi „Oberschlesien”? Tylko nie wyjeżdżaj mi z wielokulturowością, bo nie słyszałem, by RAŚ kiedykolwiek wstawiał się za polskimi elementami kultury Górnego Śląska.
    Wracając do zlinkowanego przez Ciebie artykułu z „Polska/Dziennik Zachodni”, a zwłaszcza tego, co tam napisano ws. nazwy wrocławskiej Hali Stulecia, to co mnie obchodzi, że ówcześni niemieccy rajcy „byli liberalni” i że tą nazwą chcieli „upamiętnić proklamację Fryderyka Wilhelma III ‚Do mojego ludu’ „- do cholery, co to zmienia z polskiego punktu widzenia? Co nas obchodzą niemieccy rajcy, Fryderyk Wilhelm i niemiecki lud? I co z tego, że cesarz Wilhelm II się oburzył na byłych wrocławskich „liberalnych rajców”? Co nas obchodzą wewnątrzniemieckie kłótnie? Raczej za skandal należy uznac, że dr Ilkosz z Muzeum Architektury we „Wrocku”, jeszcze tak nazwę ‚Hala Stulecia’ tłumaczy(albo Ilkosz jest juz odpolszczony, albo „Polska/Dziennik Zachodni” zmanipulowała jego wypowiedź).
    „Polska/Dziennik Zachodni” w zlinkowanym przez Ciebie artykule wykpiwa też krytykę „Naszego Dziennika” wobec lekcji muzealnych dla polskich dzieci we Wrocławiu, polegających m. in. na składaniu hołdu królowi pruskiemu. Ta niemiecka gadzinówka stwierdza, że: „Dla większosci wrocławian jest to jedna z wielu lekcji o skomplikowanej przeszłości Wrocławia”. A ja się pytam: skąd „Polska/Dziennik Zachodni” wie, że „dla większości wrocławian”; robiła na ten temat badania wśród wszystkich wrocławian? Czyli kolejna manipulacja tej polskojezycznej, niemieckiej gadzinówy. Wg mnie nie „dla większosci wrocławian”, tylko dla lokalnej, decydenckiej hołoty z Platformy Obywatelskiej, tzw. środowiska „Gazety Wyborczej” i pseudonaukowców żyjących z pieniędzy od niemieckich fundacji, pokroju Marka Zybury. A tak w ogóle, to na czym miałaby polegać ta „skomplikowana” historia Wrocławia? Najpierw Wrocław był Polski, potem zagarnęli i germanizowali go Niemcy, a po pewnym czasie znów jest polski. Gdzie tu komplikacje? Jedynie niemiecka agentura, Żydzi z „GW” i lokalne k…y
    z PO robią komplikacje.

  18. Analityk said

    Panowie Przedslaw i Gmad – jestem z Panow dumny.
    Wielkie dzieki za odpowiedz temu Antypolakowi Marasowi i poparcie jej faktami. Dobrze, ze Panowie naswietlacie jak to wyglada naprawde w tych rejonach, gdyz ze strzepow informacji poza gadzinowkami trudno o dokladny obraz, a tak to sytuacja staje sie jeszcze bardziej klarowna.
    My prawi Polacy zawsze dobrze rozumiemy i myslimy po polsku. Ta polskosc jest w Nas i wyniesiona z rodzinnego gniazda.
    Obysmy jak najszybciej stworzyli bardzo silna sile polityczna w Polsce zdolna do przejecia wladzy, bo jak widac NIC Nas nie dzieli a wszystko laczy – zwlaszcza milosc do Ojczyzny i myslenie w kategoriach interesu Narodu Polskiego.
    W gore serca – oby takich jak Panstwo na tym forum – prawych Polakow – bylo jak najwiecej. Wiedzy, umiejetnosci i checi z pewnoscia mamy tyle aby odbudowac to co srodowiska agentury i Antypolakow ze srodowisk takich jak GW i PO zniszczyly.
    Serdecznie pozdrawiam.

  19. Lubomir said

    Polskie Państwo Podziemne a niemieccy kolaboranci…Jedno jest pewne, że w czasach Polski Walczącej Kutz, po swojej metamorfozie w folksdojcza – nie zaśmiecałby już dłużej polskiej ziemi, jako degenerat i renegat. Nikt nie pamiętałby o jego wcześniejszych zasługach dla polskiej kinematografii.

  20. rook said

    Tutaj audycje radiowe z prof. Jerzym Robertem Nowakiem w tym temacie

    Objawy germanizacji Wrocławia – prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
    http://komandir.wrzuta.pl/audio/0R6Yx2cVQKo/objawy_germanizacji_wroclawia_-_prof._dr_hab._jerzy_robert_nowak

    Regermanizacja ziem odzyskanych – prof. Jerzy Robert Nowak
    http://komandir.wrzuta.pl/audio/93XCKXwzi72/regermanizacja_ziem_odzyskanych_-_prof._jerzy_robert_nowak

  21. Przeclaw said

    Maras

    Jak bylo do przewidzenia Maras zamilkl tym razem.

    Odzywke „Ni Polak, ni…,ino miejscowy” mozna zastosowac do dowolnego zakatku Polski jak i kazdego innego kraju. Swiadczy ona o slabo rozwinietej swiadomosci pytanego, albo poprostu, ze ma on w danej chwili co innego na uwadze. Jakkolwiek by nie udziwaczniac pisowni, to odpowiedz jest w szczerej polskiej mowie, czy trzeba wiecej ?

    I jeszcze jedno. Maras nazywa nas „dyzurnymi nacjonalistami”. Otoz nie trzeba byc zadnym nacjonalista, tylko zdrowo myslacym czlowiekiem z odrobina godnosci osobistej by nie dac sobie pluc w twarz i wpuszczac zlodzieja do swojego domu, chocby sie wdzieczyl, europejszczyl i kwilil, ze on tylko „autonomii” dla ucisnionych chce.

  22. maxdembo said

    W dniu dzisiejszym widziałem w TV mówiącego policjanta z Dolnego Śląska na tle napisu z prawej strony
    „Policja Dolnośląska” a z lewej to samo tylko po niemiecku.
    Ręce i nogi opadają…

  23. Lubomir said

    Re: Maxdembo. Coś troszkę wygląda, że polską policję co niektórzy polityczni architekci od ‚nowej architektury Europy’, chcą przetransformować na taką ‚Granatową Policję’ najnowszego typu. Oby niemiecki podstęp nie przyjął się. Oby w odpowiednim momencie padło polskie: ‚Brunner, ty świnio!. Nie z nami te numery!’.

  24. Gmad said

    I jeszcze ciekawostka. W TVP Info od kilku lat jest emitowany raz w miesiącu program „Etniczne klimaty”, poświęcony mniejszościom narodowym, etnicznym i religijnym, żyjącym w Polsce. Pomimo,że program, jak i prowadzący(Afro-Polak:-) zajeżdżają nierzadko politpoprawnością, to i tak warto obejrzeć ze względów poznawczych. Wszystkie dotychczasowe odcinki są na: http://www.etniczneklimaty.com .
    Piszę akurat tu o tym ,bo niektóre odcinki są poświęcone mniejszości niemieckiej w Polsce, m. in. na Śląsku(np. odcinek pt. „Śląski Heimat”) i można zobaczyć wypowiedzi liderów mniejszości niemieckiej na pewne tematy.

  25. rook said

    Lobby germanofilskie we Wrocławiu
    http://komandir.wrzuta.pl/audio/4AbN1jnGysQ/lobby_germanofilskie_we_wroclawiu_-_prof._dr_hab._jerzy_robert_nowak

    Wrocław, Zdrojewski i pełzająca germanizacja Ziem Odzyskanych
    http://komandir.wrzuta.pl/audio/19AhK6bQ1Uw/wroclaw_zdrojewski_i_pelzajaca_germanizacja_ziem_odzyskanych

  26. Atak na krzyże we włoskich szkołach jak za komuny w ZSRR !

    Atak na krzyże w szkołach to powrót do komunizmu !

    2009-11-03 | Tagi: ateizm i laicyzm znaczy to samo | komisarze | komunizm wraca | moloch biurokracji Brukseli i Strasburga | Precz z komuną | UE upadabnia się do ZSRR | Wyrok na krzyże
    ——————————————————————————–
    Gdy zbankrutował ZSRR , to wydawało się , że pewne anomalie ideologiczne mamy już za sobą , ale gdy zaczęto budować superpaństwo pod nazwą Unia Europejska , to zaczęło mi pachnieć nowym sowietyzmem . Aż tu wkrótce po ogłoszeniu zwycięstwa „jedynie słusznego” Traktatu Lizbońskiego Trybunał Europejski nakazał zdjęcie krzyży ze szkół we Włoszech . Komunizm wraca tam , gdzie kiedyś powstał czyli na zachód !

    Unia Europejska wyrolowała większość narodów pozbawieniem ich prawa do referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego, a na Irlandczykach i Czechach akceptację tego traktatu nieomal wymuszono .

    Od czasu kiedy ogłoszono w Brukseli , że komunizm został obalony przez Niemców , którzy zburzyli mur berliński stało się dla mnie jasne , że Unia Europejska to nic innego jak Związek Sowiecki w zmodyfikowanej formie !!!

    Przecież ideologie komunistyczną stworzyli Marks i Engels w Niemczech , a Lenina przewieziono z Niemiec do Petersburga pociągiem pancernym po przeszkoleniu go w zakresie terroryzmu państwowego .

    Dla niedowiarków przypomnę jakie są wspólne elementy ideologii ZSRR i UE :

    1. W ZSRR obowiązywał ateizm , a w Unii Europejskiej laicyzm , co oznacza to samo tylko ładniej brzmi

    2. W Związku Sowieckim rządzili komisarze ludowi, a w UE rządzą również komisarze , tylko bez dodatku przymiotnikowego .

    3. Związek Radziecki był teoretycznie wspólnotą narodów , a praktycznie scentralizowanym molochem biurokratycznym ze stolicą w Moskwie, natomiast UE , to też wspólnota róznych narodów ze scentralizowaną biurokracją tyle ,że w dwóch miastach : Brukseli i Strasburgu .

    4 . Konstytucja ZSRR była nadrzędnym prawem dla wszystkich narodów , a w UE Traktat Lizboński ma stać się ważniejszy od biblii i od każdej konstytucji narodowej , czyli wychodzi na to samo .

    5 ZSRR miał swojego pierwszego sekretarza , ministra spraw zagranicznych , obrony itd. i żaden naród nie miał nic do gadania w sprawach polityki zagranicznej czy obrony , a w UE wkrótce będzie tak samo .

    6. ZSRR dbał o propagandę i w każdym większym mieście każdego kraju członkowskiego był pomnik Lenina , albo pomnik wdzięczności Armii Radzieckiej i napisy w stylu : ” Dziękujemy za braterską pomoc” , a w UE też dbają o propagandę sukcesu i wystarczy porozglądać się wokoło aby dostrzec tablice : „droga budowana ze środków unijnych” , ” kanalizacja wykonana w ramach funduszy wsparcia rozwoju regionalnego UE” , „pomoc studentom zapewniła UE ” , Nic dodać nic ująć tylko pomyśleć …

    Ostatnie złudzenia co do tzw. demokracji unijnej straciłem , po ogłoszeniu wyroku na krzyże we włoskich szkołach jakie wydał Trybunał w Strasburgu.

    Wojna z krzyżami , to przecież stara tradycja komunistyczna i nawet Karol Wojtyła w Nowej Hucie musiał osobiście bronić krzyża w czasach PRL-u .

    Jak tak dalej pójdzie , to Bruksela i Strasburg zakażą czytania biblii w szkołach i polecą zastąpić przedmiot religii przedmiotem nauki na pamięć traktatu lizbońskiego.

    Jednego jestem pewien w Polsce taki numer nie przejdzie , bo POLACY DALI SOBIE RADĘ Z ZSRR ,TO Z UNIĄ EUROPEJSKĄ TEŻ SOBIE PORADZĄ .

    PRECZ Z KOMUNĄ !

    BÓG , HONOR, OJCZYZNA to są ideały prawdziwych Polaków , a bez krzyża nie ma ani Boga ani honoru ani Ojczyzny , bo krzyż jest symbolem najwyższego poświęcenia i honoru .

    Rajmund Pollak

  27. Lubomir said

    Tą pełzającą germanizację można było dostrzec 11 – tego listopada, kilka dni temu, również we Francji. ‚Przyszywany Francuz’ czyli węgierski Żyd Sarkozy mlaskał i cmokał z radości, widząc następcznię Bismarcka i Hitlera na kanclerskim urzędzie. Rekonstrukcja germańskich pomników w Alzacji czy Lotaryngii, to już niemal standard w wypranej z patriotyzmu Francji. Zaczadzenie kontynentalną i globalną ideologią jest widoczne w Paryżu i innych internacjonalistycznych centrach Francji. W tą nijakość wchodzą Niemcy ze swoją rasistowską ideologią Heimatu.

  28. krakus said

    Re.Lubomir
    Żyd Sarkozy ma recht i przebiegłość jak całe żydowstwo.Nie wychodzi
    mu z Anglią,która n.b.nie jest potęgą,to należy „lizać” się z frau kanclerz.Proszę zauważyć jakim uczuciem światowe żydowstwo odnosi się do niemców,ile żydów emigruje z Izraela do niemiec? Jakie to warunki socjalne w Bundesrepublik stworzył rząd Markeli? Ma prawo się cieszyć duch Karola,Róży z jedności chadeków,socjalistow i tych
    kolorowych,którzy połaczeni globalną ideologią kroczą do pełnego zwycięstwa i panowania nad Europą dzisiejszą.
    PS.Dziekuję za pozdrowienia i odwrotnie pozwalam sobie przesłać.

  29. prosimy przekazac do grupy
    http://tvinterpolonia.com o Grunwaldzie

  30. Bogusław Gottlob said

    He he he 🙂 W jakim Wy świecie żyjecie Polacy 😀 Poszczekajcie sobie do woli, ponarzekajcie na Żyda, Niemca, Masona, Rosjanina i Ślązaka. Mamy wolnosc słowa. W rzeczywistym świecie, takie poglądy jak Wy ma tylko ekstrema 😀 która może sobie tylko poklikac w necie i na tym kończy się jej wpływ na rzeczywistośc :p
    Ps. Napiszcie więcej takich spiskowych teorii, śmieszne są.

  31. Lubomir said

    Po Gmachu Sejmiku Śląskiego już biega z mapą ‚Oberschliesen’ gauleiter RAŚ, niejaki Herr Gorzelik. Pewnie liczy, że reżyser Florian Henckel von Donnersmarck nakręci film o jego ‚martyrologii’. Żeby tylko nie zaczął śpiewać jakich Schlesierlied, pieśni popularnych wśród ludzi czy raczej ‚nadludzi’ Rudiego Pavelki, starego neonazisty i Schlesiera-ślązakowca. Coś jakby koniunkturalnie przycichła aktywność Mniejszości Niemieckiej w Gdańsku i na terenach postoczniowych. Być może centrala w Berlinie wydała odpowiednie dyspozycje. Nie mogą przecież całkowicie odkryć się. Bo cóż byłaby to za Piąta Kolumna?.

  32. Gmad said

    @30
    Kolego, Ty mylisz Ślązaków ze ślązakowcami. Ślązak to Polak, ślązakowiec to folksdojcz.
    A co do rzekomych teorii spiskowych, to magdalenkowski sąd zarejestrował (sic!) Śląski Ruch Separatystyczny.
    http://polskislask.blox.pl/tagi_b/81013/Slaski-Ruch-Separatystyczny.html
    http://www.propolonia.pl/blog-read.php?pid=1148&bid=77&uid=

  33. Gmad said

    Przy okazji do Redakcji WP taka moja drobna sugestia, aby umieścili Państwo blog: http://polskislask.blox.pl/html
    w linkowisku. Jest to chyba (niestety) jedyna witryna stricte nastawiona na obronę polskości Śląska, więc warto, aby czytelnicy WP ją znali.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: