Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Ks. Stanisław Małkowski: Zbudź się, śpiący, a zajaśnieje ci Chrystus Król !

Posted by redakcjawp w dniu 2009-11-22

             Gdy pracowałem jako wolontariusz w duszpasterstwie więziennym, poznałem więźnia o ksywie Antek Usypiacz. Jego zajęciem na wolności było podróżowanie pociągami międzynarodowymi, wyszukiwanie zamożnie wyglądających mężczyzn samotnie siedzących w przedziale, dołączanie się do nich z przyjazną pogawędką, a następnie częstowanie alkoholem zaprawionym silnym środkiem nasennym; gdy klient zasypiał, był łatwym obiektem rabunku.

            Widzę podobieństwo i różnice między Antkiem Usypiaczem a Donkiem Usypiaczem. Zasada działania obu jest taka sama: obrabować śpiącego klienta po to, żeby się wzbogacić. Natomiast skala rabunku jest nieporównywalna: w pierwszym przypadku chodziło o tysiące, w drugim – o miliardy; Antek rabował dobra materialne, Donek – wszelkie, w tym kulturę, zdrowie, tożsamość narodu, niepodległość, wspólne dobro Polski tak  materialne jak duchowe; Antek siedzi w więzieniu, Donek bawi się w salonach i na stadionach. Pierwszy wyłącza świadomość ofiary, drugi – rozumność, rozsądek. „Gdy rozum śpi, budzą się upiory”. Upiorny Donek nie jest sam, imię ich Legion, bo jest ich wielu; nowe upiory już się budzą.

            4-go listopada minęła rocznica rzezi Pragi, bo padł szaniec praski. 3-go listopada 2009 padł inny szaniec praski (nomen omen), co doprowadzi do wzmożonej rzezi dzieci poczętych i prędkiej rzezi wolności, niepodległości i suwerenności narodów i państw Europy.

            Łatwo pokonać narody, które się nie bronią, ludzi, którzy śpią. Sposobem usypiania jest medialna propaganda sukcesu, obietnice pomyślności, odwracanie uwagi społecznej od spraw ważnych, dostarczanie ogłupiającej rozrywki i pseudo-informacji. Donek Usypiacz (et consortes) liczy na bezrozumną, emocjonalną potulność ludzi o zniewolonym umyśle. Perwersja obu Usypiaczy polega na odwracaniu sensu słów: na zło mówi się: dobro, na kłamstwo mówi się: prawda, na nienawiść mówi się: miłość.

            Pewien klient Antka nie przeżył uśpienia. Czy nasz naród przeżyje? Kto chce, aby nasz naród przeżył? Mocno śpiącym jest wszystko jedno. Nie stawiają sobie trudnych pytań. Chce życia i ocalenia naszego narodu każdy patriota. Kto jest pierwszym polskim Patriotą? Jest nim Jezus Chrystus, który o sobie mówi: „Polskę szczególnie umiłowałem, jeżeli posłuszna będzie mojej woli, wywyższę ją w potędze i świętości, z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na moje powtórne przyjście” („Dzienniczek” św. Faustyny).

            Dlatego konieczna jest dla naszego ocalenia intronizacja Chrystusa jako Króla Polski.

22 listopada 2009

Ks. S. Małkowski

www.dakowski.pl

Reklamy

Komentarzy 21 to “Ks. Stanisław Małkowski: Zbudź się, śpiący, a zajaśnieje ci Chrystus Król !”

  1. @ Nasi Euro-Biskupi nigdy się na to nie zgodzą bo byłoby to niezgodne z normami i procedurami Unijnymi.

  2. nasz said

    To na co HIERARCHIA koscielna czeka? Alleluja i do pszodu.

  3. wet3 said

    Fajny artykul. Jakze trafne jest porownanie Rudego z Antkiem usypiaczem!!! Na naszych jewropejskich biskupow nie ma co liczyc!

  4. Lucjan said

    Tagi: PE, Sejm, wynagrodzenie
    Odsłuchaj A A A
    IAR (przegląd prasy)
    Europosłowie „dorabiają” w Sejmie
    23 listopada 2009
    Fot. PAP/Paweł Kula

    „Super Express” ujawnia, jak „dorabiają” sobie polscy europarlamentarzyści – miesięcznie nawet blisko 5 tysięcy złotych.

    Europosłowie zarabiają około 35 tysięcy złotych. Mimo to w piątki na Wiejskiej aż się od nich roi. Dlaczego? „Super Express” rozwikłał tę zagadkę. Przyjeżdżają, by zgarnąć dietę za „pracę” w komisjach.

    Zgodnie z prawem polscy europosłowie mogą brać udział w pracach dwóch komisji sejmowych – do spraw zagranicznych oraz do spraw Unii Europejskiej. Większość korzysta z tego prawa. Za udział w posiedzeniu jednej komisji Bruksela płaci 289 euro, czyli ponad 1200 złotych. Żeby dostać tę okrągłą sumkę, wystarczy podpisać się na oficjalnej liście. Nikt nie kontroluje, czy poseł rzeczywiście wziął czynny udział w posiedzeniu. „Super Express” sprawdził, że wielu wymyka się z komisji już po kilkunastu minutach.

  5. Lucjan said

    Czas iść do pracy, trzeba przecież na czas nastarczyć.

  6. Julka said

    Hierarchia kościelna używa jednak mętnych argumentów broniąc się rękami i nogami przed intronizacją Chrystusa na Króla Polski. Z niechęcią się odpowiada na pytanie: dlaczego nie?
    Ostatnio słyszałam argument „Chrystus powiedział -królestwo moje nie z tego jest świata”. Tak powiedział przed Piłatem, ale powiedział jeszcze „gdybym był królem żydowskim, słudzy moi bili by się o mnie, TERAZ zaś królestwo moje nie z tego jest świata”. Na pytanie Piłata „czy jesteś królem żydowskim?” odpowiedział „jestem królem”(nie dodał żydowskim). Żydzi odrzucili Jezusa Chrystusa i dalej odrzucają. Hierarchia kościelna musi być bardzo zażydzona.
    Słuchałam ciekawego wykładu ks.prof.Guza-filozofa który mówił,że czytając wielu heretyckich myślicieli, modli się, bo jest przekonany, że te poglądy pochodzą od Szatana. Światem, według Profesora, rządzą nie tyle pieniądze, co idee.
    To pozwala zrozumieć, czyje rządy dominują nad światem oraz tym bardziej oddawać cześć jedynie Jezusowi Chrystusowi-całym swoim życiem.

  7. Marian Barański said

    Cisza nad cudem w Sokółce.Ostatnio „Niedziela” opublikowała na ten temat dośc ostrożny i m.zd. bagatelizujacy artykukuł. Okazało się ,że ksiądz z „Niedzieli” był pierwszym dziennikarzem z tzw. pisma katolickiego. Oto jakie jest zainteresowanie tzw. mediów katolickich tym wielkim Znakiem Bożej Miłości. Księża czy tez wierni zastanawiają się co Bóg chciał pr4zez to powiedziec. Sprobujmy się nad tym zastanowic. Jak wiadomo Hostia zaczęła krwawic , gdy ja upuszczono czyli znieważono. A wiec po pierwsze: Bóg chce by Ciało Chrystusa nie było znieważane lecz czczone. A jest znieważane przez Komunie świętą na stojąco i na rękę, poprzez tzw. szafarzy świeckich i poprzez niewiarę wielu księży ,ze jest to istotnie Ciało Chrystusa. Po wtóre , to znak od Boga,ze Polska jest nadal przez NIego miłowana i że powinniśmy byc wierni Chrystusowi/ słowa Chrystusa do św. Faustyny: ” Jeśli Polska będzie mi wierna , z niej wyjdzie iskra , która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje „/.

  8. Joe said

    Gdyby Polacy mniej czasu poswiecali cudom,a wiecej rzeczywistosci,to i hierarchia KK bylaby bardziej zmuszona do logicznego myslenia.A nie bezmyslnego wpychania Polski w objecia Jewrunii.A tak…gawiedz zajeta tematem zastepczym,a oni maja naprawde Swiety Spokoj.Tylko ze to moze byc Swiety Ostatni Spokoj.A co znaczy SOS…wszyscy wiemy.
    Radosnego dzionka zycze Joe.

  9. wet3 said

    @ Joe (8)
    Ales Ty optymista. Stanowsczo za duzo wymagasz od zydowskiej hierarchii polskiego KK!

  10. bodo said

    Bo w kościele-panie
    to ino som tacy
    co godajom róznie
    ino wciąż o tacy

  11. Lucjan said

    Joe dla Chrześcijanina to żaden problem. Napisane jest; żyj tak jakbyś miał jutro umrzeć.
    Ale dobroduszni miłośnicy złotego cielca mają przepieprzone.

  12. Joe said

    Wet3..Bodo..
    Od czasu jak KK pozwolil przeniesc stolice Polski z Krakowa do Warszawki,to rzeczywiscie nasz optymizm jest zbyt wygorowany bo poza taca juz ich nic wiecej nie interesuje.
    Ps:Nie jestem Krakusem.

    Lucjan … Moze nie tak zlotego cielca,jak zlotych felg w limuzynach.A o zlotych lancuchach na szyjach juz nie wypada pisac.

  13. Anusiak said

    Aktu Intronizacji Chrystusa dokonano w Polsce już trzykrotnie
    aw, mp / kw, Warszawa, 2009-11-23

    http://ekai.pl/wydarzenia/ostatnia_chwila/x23655/aktu-intronizacji-chrystusa-dokonano-w-polsce-juz-trzykrotnie/

    Figura Chrystusa Króla w Zakarzewie, fot. zakrzewo.strony.pl
    Ponowne ogłoszenie Chrystusa Królem Polski nie będzie możliwe, dopóki politycy nie przestaną traktować tego instrumentalnie – stwierdził w niedzielę 22 listopada w Poznaniu metropolita szczecińsko-kamieński, abp Andrzej Dzięga.

    W Polsce Aktu Intronizacji dokonano już trzykrotnie. Najpierw, w 1920 r. dokonał go prymas Polski kard. Edmund Dalbor na Jasnej Górze. Odnowiony on został rok później w Krakowie w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa z udziałem całego Episkopatu Polski. W uroczystości wzięła wówczas udział ponad stutysięczna rzesza wiernych.

    Trzeci raz uznania Jezusa Królem Polski dokonał Prymas Tysiąclecia, abp Stefan Wyszyński 28 października 1951 r., kiedy to, w ukryciu przed władzami komunistycznymi, w święto Chrystusa Króla ślubował w imieniu narodu polskiego.W 1969 r. papież Paweł VI podniósł święto Chrystusa Króla do rangi uroczystości, a więc najwyższej wagi obchodu liturgicznego w Kościele, nakazując czcić Chrystusa jako Króla Wszechświata.

    W Polsce działają liczne grupy wiernych, pragnących uroczystej intronizacji Jezusa za Króla Polski, które różnią się koncepcją działania. Jedna z nich kładzie nacisk na potrzebę głębokiej wewnętrznej przemiany, która jest efektem uznania Chrystusa za Króla i Pana całego życia. Według „Wykazu parafii w Polsce”, w Polsce jest 10 Grup Intronizacyjnych, do których należy 641 członków.

    Inny nurt ociera się o politykę i jest rozumiany jako działanie, które ma zmienić społeczeństwo. Tuż przed referendum w sprawie nowej konstytucji członkowie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” w kwietniu 1997 wystosowali apel „Do społeczeństwa polskiego”, w którym pisali, iż „przekonani, że ludzkimi siłami będzie nam bardzo trudno odrzucić przedstawioną w referendum konstytucję, postanawiamy ponownie dokonać Intronizacji Chrystusa Króla AD 1997 oraz wzywamy wszystkich patriotycznie myślących Polaków, aby do tego aktu dołączyli się”.

    Metropolita gdański abp Tadeusz Gocłowski stwierdził wówczas, że takie inicjatywy muszą być konsultowane z Episkopatem. W tym samym roku w lipcu 1997 r. uczestnicy V Pielgrzymki Radia Maryja wzięli udział w Akcie Intronizacji Chrystusa Króla.

    Ewa Nosiadek, moderator krajowy Wspólnot Intronizacyjnych wyjaśniła w rozmowie z KAI, że Wspólnoty dla Intronizacji to oddolny ruch świeckich, który bardzo troszczy się o działanie w ramach Kościoła instytucjonalnego, a ich celem jest formacja do świętości i wynagradzanie Najświętszemu Sercu Pana Jezusa za grzechy świata.

    Pierwsza grupa Intronizacji powstała w Krakowie w 1995 r. pod jej kierunkiem. Grupy te powstają spontanicznie, jednak muszą spełniać ściśle określone warunki: potrzebna jest zgoda proboszcza, wskazane jest też, aby jej członkowie należeli do rozmaitych ruchów formujących świeckich. Grupy spotykają się raz w tygodniu, adorują Najświętszy Sakrament, odmawiają różaniec, litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Członkowie zobowiązują się raz w tygodniu ofiarować Mszę św. i Komunię św. w intencji Intronizacji, zaś adorować w intencjach Ojca Świętego, przebłagalnej za grzechy własne i świata, z prośbą o intronizację Chrystusa w rodzinach, parafii, Ojczyźnie, we wszystkich narodach i na całym świecie i w sercu każdego człowieka.

    Ewa Nosiadek przypomina, że inicjatorką Intronizacji była francuska zakonnica św. Małgorzata Maria Alacoque (1647-1690), której Pan Jezus objawił tajemnicę swojego Serca. Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa rozpowszechnił się bardzo w całym Kościele, zaś oddawanie się jego Sercu – osób indywidualnych, całych rodzin, czy społeczności, jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych form pobożności w Kościele.

    Wspólnoty dla Intronizacji czerpią inspirację z życia mało znanej polskiej mistyczki, Rozalii Celakówny (1901-1944), której proces informacyjny jest w toku. Była zwykła świecką kobietą, która całe życie przepracowała na oddziale skórno-wenerycznym szpitala św. Łazarza w Krakowie. Była też wizjonerką.

    W 1938 r. nieznany Mąż objawił jej: „Za grzechy i zbrodnie popełniane przez ludność na całym świecie ześle Pan Bóg straszne kary. (…) Ostoją się tylko te państwa, w których będzie Chrystus królował. Jeżeli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić Intronizację we wszystkich państwach i narodach na całym świecie. (…) Polska nie zginie, o ile przyjmie Chrystusa za Króla w całym tego słowa znaczeniu”. W innym objawieniu, rok później, Pan Jezus mówił: „…Maria Małgorzata dała poznać światu Moje Serce, wy zaś kształtujcie dusze na modłę Mojego Serca. Intronizacja to nie jest tylko formułka zewnętrzna, ale ona ma odbyć się w każdej duszy”.

    Uznania Jezusa za swojego Króla i Pana dokonało już, razem z władzami świeckimi i duchownymi, kilkadziesiąt miast, miejscowości i kilkaset parafii w Polsce. Obok archidiecezji warmińskiej takiego aktu dokonała m.in. diecezja elbląska i łomżyńska.

  14. wet3 said

    @ Joe
    Nie znasz historii. Waze pogonili krakowscy mieszczanie a nie KK.

  15. Joe said

    Wet 3…historykiem nie jestem,ale czy Waze pogonili ot tak sobie czy za czyjas aprobata?Toz w tamtych czasach kler decydowal o wszyskim.

  16. wet3 said

    @ Joe
    Zapominasz, ze byl to XVI wiek – okres Reformacji. Polska byla wowczas tylko w polowie katolicka, a wiekszosc szlachty, moznowladztwa i mieszczanstwa – niekatolicka. KK odzyskal wplywy dopiero w czasie dlugo trwajacej Kontrreformacji.

  17. opornik said

    WET3- niestety muszę zaprotestować – tylko mała część była poza Kościołem to co twierdzisz jest po prostu nieprawdą. Choćby prof. Koneczny obala twe twirdzenia do gruntu, więc lekko przychamuj…

  18. wet3 said

    @ Opornik
    Nie przyhamuje. Wowczas wiekszosc szlachty i mieszczanstwa nie byla katolicka. Dopiero pod wplywem Kontrreformacji obraz ulegl calkowitej zmianie.

  19. Marian Barański said

    Popieram Opornika. Co do Intronizacji Chrystusa Króla , to pierwsze ma się ona dokona w sercu ogromnej większości Polaków,i dadza temu wyraz w praktyce życia, po wtóre : zewnętrznym objawem tej przemiany ma byc wspólny , uroczysty akt Intronizacji dokonany przez władze państwowe i kościelne. Takiego zaś wspólnego Aktu w Polsce nie było. To dla mnie oczywiste.

  20. wet3 said

    Zapomnialem dodac, ze popieram Opornika odnosnie intronizacji.

  21. gosiu said

    SCIEMA

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: