Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

„O północy Polska straci suwerenność”

Posted by redakcjawp w dniu 2009-11-30

Janusz Korwin-Mikke spalił przed Uniwersytetem Warszawskim flagę Unii Europejskiej. Polityk uważa, że 1 grudnia – w dniu, kiedy zacznie obowiązywać Traktat z Lizbony – Polska straci suwerenność, a UE stanie się formalnie państwem, którego nasz kraj będzie jedynie częścią.
Korwin-Mikkemu towarzyszyła grupa zwolenników; spaleniu flagi przyglądali się także przechodnie.

– Dzisiaj o północy Rzeczypospolita Polska traci suwerenność nad ziemiami polskimi. Od tej chwili suwerenem Polski nie jest już Rzeczypospolita Polska, ale Bruksela i Sejm Wiejskiej staje się sejmikiem lokalnym” – powiedział Korwin-Mikke na poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie.

Zaznaczył, że władze w Polsce stracą od wtorku zupełnie na znaczeniu, bo – w jego opinii – Warszawa nie będzie miała możliwości sprzeciwienia się decyzjom, które zapadną w Brukseli. Korwin-Mikke podkreślił, że wszelkie dyrektywy, które zostaną przyjęte przez UE, będą obowiązywały w kraju.

Korwin-Mikke mówił, że zdumiewa go, iż Polaków „ta sprawa najwyraźniej mało interesuje”. Jego zdaniem, świadczy to o tym, że państwo polskie nie funkcjonuje już od dawna.

Poinformował, że tworzy nową prawicową partię „Wolność i Praworządność”. „Byłem wieloletnim członkiem najpierw Stronnictwa Demokratycznego, potem Unii Polityki Realnej, w tej chwili jest to trzecia partia i chyba ostatnia, w której jestem. Bardzo rzadko zmieniam partię – raz na 20 lat” – dodał.

Wchodzący w życie 1 grudnia unijny Traktat z Lizbony ma usprawnić funkcjonowanie rozszerzonej UE dzięki uproszczonemu procesowi podejmowania decyzji i odejściu od prawa weta w ok. 40 dziedzinach. Weto utrzymano jednak w tak zasadniczych kwestiach, jak zmiany w traktatach, poszerzenie UE, polityka zagraniczna i obronna, zabezpieczenie socjalne, podatki i kultura.

Traktat ustanawia stałego przewodniczącego Rady Europejskiej (na to stanowisko wybrano Belga Hermana Van Rompuya) oraz powołuje unijną służbę dyplomatyczną (pierwszym wysokim przedstawicielem UE ds. polityki zagranicznej została brytyjską baronessa Catherine Ashton).

(PAP)

Komentarzy 16 to “„O północy Polska straci suwerenność””

  1. Świadomy said

    Dziś o północy Polska przestaje być Rzecząpospolitą Polską, tj. republiką, i – z woli antypolskich obcych dywersantów oraz rodzimych sprzedawczyków i zdrajców udających polskie władze – zacznie być, nawet już formalnie, pozbawioną znaczenia prowincją, lub nawet kolonią, państwa-monstrum zwącego się Unią Europejską. Staje się to przy całkowitej pasywności i prawie pełnej nieświadomości, ogłupionej i pozbawianej rzetelnych informacji, większości Narodu Polskiego. Zgodnie z wielowiekową tradycją i duchem wolności Polaków prawdopodobnie wkrótce zacznie się spontanicznie stopniowo tworzyć ruch oporu i zaczną powstawać nie tylko nowe partie, lecz również organizacje wyzwolenia Polski. Historia kołem się toczy, a w naszym przypadku niestety oznacza to nowe, kolejne straty.

  2. Marian Barański said

    Przynajmniej jakiś gest oporu.Mówię o Januszu Korwin Mikke. Przy pierwszym i drugim rozbiorze Polacy tez nie wierzyli,ze tracą niepodleglośc. Dopiero po trzecim rozbiorze zrozumieli co utracili. Zaczęła się heroiczna walka o odzyskanie niepodleglości. Czy tak będzie i tym razem ? Oto jest pytanie. Niech żyje Polska ! Hańba zdrajcom!

  3. Obawiam sie ze tym razem moze byc wiecej umarlych niz zyjacych, a ozjaszom korwinom daleko jest jeszcze do zrozumienia polskosci…
    Ruch oporu??? Z kim? Z nadetymi gebami i bezmyslnymi oczami? Polskie „podatkowe bydlo” juz zostalo sprzedane w 2007 roku, a dobytek zostal sprzedany o wiele wczesniej…
    Rewolucja? Z kosami czy widlami? „Lucznik” praktycznie nic nie produkuje nawet na potrzeby armii, a jedynie na „eksport” do Afganistanu, Iranu czy Kosowa…dla najemnego polskiego „miesa armatniego”…
    Dzisiaj Polakom potrzeba dosc sporego mlota, ktory mialby wlasciwa moc obudzenia z „wyksztalciuchowego” marazmu „tu-mi-wisi”…
    =====================
    Milego dnia zycze
    jasiek z toronto

  4. Edward said

    Tracimy suwerenność, kawałek po kawałku.
    Ale na tym cały myk polega, aby to się działo ewolucyjnie, bo wtedy polskie „bydełko” nie zorientuje się, że ich folwarkiem rządzą już uszaste i ryjowate stworzenia…

  5. Antysemita said

    Oto prognoza dla polski na nablisze 5 lat którą to nakreślił polski narodowiedz z USA Edward Maciejczyk na stronie suwerennosc.com
    ==================================================================
    Pisze Pan w czasie przeszlym Panie Autobahn, poniewaz po wejsciu Polski do strefy Schengen, cudzoziemcem jest wylacznie ktos z poza tej strefy.
    Znaczy to ze po wejsciu w zycie tzw. traktatu (czytaj cyrograf lezbijski) byle scierwo parchate np. ze skundlonej Francji, albo zydo germanski kundel, jest traktowany na rowni z Polakiem.
    Zadne pozwolenia dla cudzoziemcow ze spedalalego Zachodu nie beda potrzebne, poniewaz po wprowadzeniu podatku katastralnego ( kastracyjnego) ktory ma wyniesc w poczatkowej fazie 3 % wartosci nieruchomosci, cala Polska pojdzie pod parchaty mlotek i bedzie zlicytowana.
    To jest tylko pierwsza faza opodatkowania Polakow przez Brukselskie Odynce (parchate scierwo), poniewaz do 2015 roku podatki w calej strefie Schengen maja byc zrownane i wyniosa nawet do 10 % wartosci nieruchomosci, czyli za rudere na wsi ktora dzis parchate scierwo wywindowalo do wirtualnej watrosci np. 100 tys $ , Euro Goj bedzie musial placic 10 tys. $ rocznie haraczu.
    Mosad (NKWD czyli parchate ORMO) bedzie pilnowal „porzadku” podczas wyrzucania z rodzinnych domow Polakow , ktorzy pozostali zupelnie bezbronni.
    To jest wizja dla Polski na najblizsze 5 lat, bo potem juz Polski zupelnie nie bedzie.
    Lusia Oginska w przeslaniu dla wspolczesnych Polakow „Zmartwychwstanie” ( http://www.zmartwychwstanie.com ) pisze :
    „Dzieci przeklinac was beda, a wnuki beda pluc na groby wasze”
    Jedynym pocieszeniem zostanie „ksiadz” ktory wam obieca ze jak wyciagniecie nogi to traficie do „raju” (oczywiscie za odpowiednia oplata dla adwokata Pana Boga.
    Ja mowie ze Dusze Slowian zejda z krzyza i podejma walke o prawde i suwerennosc , zanim jak zabity przez Zydow Jezus Chrystus, krzykna – „Boze, Boze,- czemus mnie opuscil” i wyziona Ducha.
    Edward Maciejczyk

  6. opornik said

    I stanie się podludziem wg poniżej cytowanych prawideł:

    Pentagram z dwoma wierzchołkami skierowanymi ku górze jest znakiem „Kościoła Szatana”. Przedstawia on Baphometa, zwanego także kozłem z Mendes, który jest wpisany w gwiazdę pięcioramienną. Z kolei pentagram z jednym wierzchołkiem skierowanym ku górze jest symbolem pogańskiego humanizmu inicjacyjnego ( czyli poddanie się władcy tego świata – szatanowi!), bo właśnie taki kształt mają ołtarze ofiarne podczas czarnych mszy satanistów, pięcioramienna gwiazda,
    na której właśnie tak rociągają ciało ofiary… zanim umrze.
    A nam wmawiają „humanizm” !
    ~~~~~~~~~~~~
    Gwiazda 5-cio ramienna ta z flag ZSRR, USA, Chin,Turcji, UE i kilkuset innych państw świata współczesnego, ma swoją bardzoooo booogatą tradycję i… jej symbolikę, i tak np.:
    – w starożytnym Egipcie oznaczała odcisk stopy szatana, wg. Najstarszych zachowanych pism !
    – wpisana w okrąg jest znakiem przynależności do kościoła szatana – pentagram zna przecież każdy…inteligent.

    – dla Żydów (od ok.2-go wieku n.e, znana jako gwiazda Jakuba)oznaczać miała zwycistwo nad „podludźmi” czyli gojami, jako symbol ( w przeciwieństwie do gwiazdy Dawida – symbolu doskonałości) człowieka niepełnego, czyli nie mającego żadnych praw. Praw jakie mają, z racji swego nadczłowieczeństwa – Żydzi, więc nie jest to żaden „przypadek”… gdy się jej gdziekolwiek na świecie używa, bo ma być symbolem władzy nad gojami, i to władzy absolutnej.

    – na profanacjach ołtarzy, podczas orgii masońsko-satanistycznych, jest czymś w rodzaju ’’tabernakulum’’ i to we wszystkich tzw. obrządkach – ten właśnie symbol ich łączy pod jednym panem – a dziś nam wmawiają, że to znak Matki Bożej, taki z objawień Cudownego Medalika… czy oni mają jeszcze coś w rodzaju sumienia?!

    – od 2000 lat Nauka Kościoła Katolickiego nie poznała żadnej symboliki związanej z cyfrą 5 ! – a więc zanim moderniści i reformatorzy i tę luke wypełnią, muszą wziąć pod uwagę i to, że teologia zna już liczbę 5 … ale jako symbol władzy szatana nad naszymi zmysłami, bo jest ich przecież właśnie PIĘĆ! Potwierdzają to ojcowie pustyni, że tylko przez zmysły zło ma do nas dostęp, więc i niech nikogo nie dziwi, że Gwiazdą 5 ramienną oznacza sobie wszyskich, którzy mu się dla zmysłowych atrakcji poddali w niewolę…czyli idę drogą potępienia!

    Zacznijmy wreszcie myśleć, – a nie… bać się własnego cienia,
    bo kto swą głowę w piasek chowa – już na
    stracenie oddana jest głowa!!!

    Powiedziane jest, że: „ujrzałem (…) i tych, którzy pokłonu nie oddali Bestii ani jej obrazowi … i nie wzięli sobie znamienia na czoło ani na rękę (…)Ożyli oni…” (Ap 20; 4) – a co będzie z tymi, którzy z powodu ignorancji lub zaniedbania stawiają znak szatana w prezbiterium i nikt nie umie mi wytłumaczyć, czym jest to uzasadnione?! Proszę mi pokazać na niebie choć jednę gwiazdę pięcioramienną… Figury cyrklem i ekierką pisane są tylko przez jednego autora; małpę Boga , budowniczego świata, diabła i szatana : „(…)Kościół Katolicki(…), odnosząc się do wszystkich z macierzyńską łagodnością, zachowuje jednak nieustraszoną moc w wypadkach, kiedy, nawet za cenę męczeńskich tortur, trzeba wyrazić stanowczość decyzji w słowach:,, Non Licet – nie wolno’’(- Pius XII Summi Pontificatus p.74) szargać świętego Przybytku Pana Boga i Jego Syna w Najświętszym Sakramencie!- Jedyne co należy uczynić, to naśladując Jezusa Chrystusa , tak jak: „A Jezus wszedł do świątyni i wyrzucił wszystkich sprzedających i kupujących w świątyni; powywracał stoły zmieniających pieniądze oraz ławki tych, którzy sprzedawali gołębie. I rzekł do nich:<>.”(Mt 21; 12-13),( Mk 11; 15-18), (Łk 19; 45-46);oraz niesamowite (J 2; 13-22!!!) – bo…: „Jeśli do występnego powiem: „ Występny musi umrzeć” – a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi – to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego smierć obarczę ciebie. Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę.” (Ez 33;8-9)!!! Więc wołajmy głośno tak jak: „I wołali głośno: <>. Lecz niektórzy faryzeusze spośród tłumu rzekli do Niego:<> Odrzekł: <>. (Łk 19; 38-40), i na koniec … : „Jeżeli ktoś nie kocha Pana, niech będzie wyklęty. Maran atha. Łaska Pana Jezusa niech będzie z wami!” (1 Kor 16; 22-23) !!! Amen

  7. Gamon said

    Widze ze tu zamiast prawdziwej dyskusji o skutkach utraty suwerennosci przez Polske wkrada sie polemika o wyznaniach i wierze, Szanowni dyskutanci a czy ksieza , Biskupi czy nawet papiez cos zrobili zeby takiego molocha -kolchozu Jewropejskiego nie bylo . Zeby ten twor nie mogl powstac? Odpowiadam NIE. Tylko co niektorzy Kaplani swiadomi zagrozenia o tym mowili . Ale ich glosy byly zagluszane. Tak samo jest i z narodami ktore nie maja swojej swiadomosci traca niepodleglosc. Korwina Mikke mozna lubiec lub mie bo czasami ma zwariowane pomysly ale ze zorganizowal taki hapening i chcial zwrocic tumanom na to uwage naleza sie slowa uznania.Wiecej takich ludzi to moze sie przebudza wreszcie.

  8. Max said

    Nie pasujesz kraju…
    W europejskiej karczmie pija, klną, śpiewają,
    Hanbią godność kobiet, sypia złota stos.
    Nie pasujesz do nich traumatyczny kraju,
    Krzyż brzozowy znaczy twój powstańczy los.
    W europejskiej karczmie uczta trwa bez Boga,
    Płynie duch Bismarcka ponad stadem łbów.
    Nie pasujesz kraju do wspólnoty pogan,
    Tu, gdzie przed kapliczką klęka się bez słów.
    Niepodległość
    Wybór prosty
    Swiat na nowo wpływy dzieli
    Wrogie nam pałace Moskwy
    Obca śliska dłoń Brukseli.
    W europejskiej karczmie gwałty i rozpusta,
    Rewia wszelkich zboczen, winem serbska krew.
    Nie pisz biedny kraju libertyńskich ustaw
    Pod dyktando łotrów i logice wbrew.
    W europejskiej karczmie grabią się nawzajem,
    Wspólne to niczyje – starczy spojrzeć w tył.
    Póki co mój kraju, jesteś moim krajem,
    Będziesz, jaki będziesz – abyś tylko był.

    Autor: Leszek Czajkowski

  9. eunua said

    Dnia 1 grudnia roku przeklętego,(2009)
    Wszyscy w naszym polskim kraju,
    Wstępujemy niczym ślepe ćmy,
    Na Traktatu Lizbońskiego lepki trakt.

    Nic Nam po hymnie polskim.
    Nic po orle białym.
    Hymn brukselski dziś Nam trzeba piać.
    I z Głupotą unych być Nam trzeba za pan brat.

    O Głupoto,zemsto bogów,
    Kwiecie podbrukselskich pól,
    Wielka, na twym wielkim progu,
    Staje naszych głupków chór.
    Ciemność twoja wszystko zaćmi,
    Rozdzieli, co połączył los,
    Wszyscy ludzie będą wilkiem,
    Tam,gdzie twój przemówi głos.

    Patrz,patrz, wielkie piekło -Światem,
    Biegnie sypiąc diable skry,
    Jak idiota i psu-brater ,
    Biegnij,głupku tak i ty.
    Głupość tryska z piersi ziemi,
    Głupość pije cały świat.

    Dziś wchodzimy,wstępujemy ,
    Na głupoty lepki szlak.

    Ona w sercu,w zbożu,w śpiewie,
    Ona w splocie głupków rąk.
    Z niej najlichszy robak czerpie,
    Z niej największy piekieł krąg.
    Wstańcie głupki,wstańcie wszędzie,
    Ja nowinę niosę wam:

    Na unijnym firmamencie ,
    Podłość,podłość,mieszka tam.

  10. rex said

    co jest? cenzura?

    —————————–
    To tylko reakcja na prowokacje,
    Redakcja

  11. Lapsus said

    Dlaczego cały Parlament Europejski wysłuchał na stojąco graną na wstępie „Odę do radości”?

  12. Dlatego wysluchal, bo doskonale wiedzial ze jest to faktyczny pogrzeb RP…
    ===================
    Milego dnia zycze
    jasiek z toronto
    http://polskawalczaca.com

  13. Max said

    Znakomity POLSKI rezyser filmowy (Polonia Restituta, Hubal), promuje film w/g scenariusza Lusi Oginskiej pt.”Zmartwychwstanie”.
    Mysle ze wspieranie (rowniez materialne -poprzez m.in. kupno DVD)ludzi takich jak Lusia Oginska jest dla WSZYSTKICH myslacych o przyszlosci Polski ZBIOROWYM WRECZ OBOWIAZKIEM!!!

    http://www.zmartwychwstanie.com/promo5_kpa.html

  14. Metys said

    Wszyscy znakomici!!!
    Rezyser to stary Komuch (duze K)tow. Poreba
    Maz to nikt inny jak komisarz Teatru Ludowego w nowej Hucie i osobisty przydup Rezysera
    Autorke rugowano z paru patriotycznych miejsc.
    CZY OBY TEN PATRIOTYZM TO TYLKO NIE SPOSOB NA ZYCIE ?

  15. Max said

    @Lapsus
    To byla proba generalna do wykonania w ndchodzacek przyszlosci ”pewnego ruchu” prawa reka. No przeciez na siedzaco nie mozna…

  16. Max said

    @14

    Polska, jest jak plaster miodu
    wywiad z poetką Lusią Ogińską
    2009-07-3
    W pierwszej połowie czerwca 2009 Lusia Ogińska uczestniczyła w sympozjum poświęconym życiu i twórczości o. prof. Mieczysława A. Krąpca. Sympozjum zorganizowało Stowarzyszenie „Fides et Ratio” z Krakowa. Przedstawicielowi Stowarzyszenia Krzysztofowi Monticelliemu poetka udzieliła wywiadu, który prezentujemy.
    Krzysztof Monticelli: W Pani twórczości poetyckiej żywo obecne są treści – dzisiaj we współczesnej literaturze polskiej, celowo zapominane i zwalczane – takie jak Bóg, Ojczyzna, Prawda… Co inspiruje Panią, aby iść pod prąd współczesnym modom literackim.
    Lusia Ogińska: Sztuka w dzisiejszym świecie niczego dobrego nie uczy. Przecież klasycznym zadaniem sztuki było, nie tylko krzewienie dobra, piękna i prawdy, ale także wypalanie zła. Dzisiaj artystą może być każdy – wystarczy, że potrafi epatować brzydotą, że skandalizuje, wynaturza rzeczywistość, a już staje się gwiazdą, czy bohaterem chwili. Media sztucznie nadmuchują wizerunek takiego „artysty”, a ten zaczyna wierzyć, że to co tworzy jest sztuką. Niestety „dzieła” i „twórcy”, którzy nam są prezentowani nadają się bardziej do badań jako jednostki chorobowe w szpitalach psychiatrycznych, niż do poważnej dyskusji o kulturze! Nie tylko w dziedzinach sztuki i kultury świat musi się zmierzyć z określeniem co ma sens i do jakiego celu prowadzi. Stajemy przed ostateczną decyzją, czy umrzemy jako ludzie, czy jako potwory? Ludzkość robi wszystko, żeby duchowo i moralnie się upośledzić, sprymitywizować, uwstecznić; a przecież nawet w przyrodzie, w ewolucji widać sens rozwoju, dążenie do doskonałości. Ewolucja nie zna uwstecznień. [Chodzi o mikroewolucję, dobór naturalny, przystosowanie w ramach istniejących gatunków, które można zaobserwować w przyrodzie. Makroewolucja, czyli powstawanie nowych gatunków, jest tylko niezweryfikowaną hipotezą – przyp. Sanctus.pl] Pytał Pan, co mnie inspiruje. Patrząc na ludzi, wyczuwam w nich głód, pragnienie normalności. Normalnej sztuki, pięknego obrazu, wzruszającego filmu, zrozumiałego wiersza. Myślę, że nadchodzi epoka renesansu moralności, artyści mają przed sobą wielkie pole do uprawy, ziemia już za długo leżała odłogiem. Widać już jak postmoderniści dławią się własnym bezrozumem, jak się duszą swoim brakiem podstawowego poczucia estetyzmu.
    KM: W swoich wierszach pięknie pisze Pani o Polsce ukazując w nich niezwykle wnikliwie wszystkie radości i smutki jakie są udziałem Polaków. Dzisiaj coraz mniej mówi się o miłości do Polski, chciałem zapytać czym dla Pani jest polskość ? Co to znaczy być Polakiem?
    Lusia Ogińska: Polakiem być, to znaczy żyć z myślą o swojej Ojczyźnie, żyć ludźmi, historią, przeszłością i przyszłością. Ktoś mi kiedyś powiedział, że Polska jest jak plaster miodu, każda istota ma swoją osobną komórkę – rodzinę, dom, ale przecież ta mała rodzinna dziupla, to nadal jest część wielkiej całości, jeśli dbamy tylko o swój mikroświat a reszta nas nie interesuje, to gdy przyjdzie kataklizm, pożar, wojna i cały plaster się stopi, to nie oszczędzi i naszej cząsteczki! Za późno będzie na skargi typu: „Dlaczego? Przecież ja troszczyłem się o swój dom! Nie mieszałem się do polityki! Nikomu nie wyrządziłem krzywdy! Nie interesowałem się Niemcami, Ukraińcami, Rosjanami!” A być Polakiem to znaczy dbać o cały plaster, nie tylko o siebie! Polakiem być, to jest również równoznaczne z byciem katolikiem, jeśli stracimy wiarę – stracimy i tożsamość. Przyjęliśmy chrzest z rąk czeskich, ponieważ obawialiśmy się zbyt wielkich wpływów Niemiec, ale to właśnie od momentu przyjęcia Chrystusa, nasza tożsamość zaczęła się budować i krystalizować. Dziś powiadają nam, że jesteśmy europejczykami, nie ma granic, narodów, podziałów, różnic. Wszystkich, którzy te oczywiste różnice dostrzegają, traktuje się jako kryminalistów. Wszelkimi sposobami tresowani jesteśmy przez globalistów, aż dojdzie do takiego absurdu, że
     na murzyna będziemy mówić „biały inaczej”,
     na złodzieja „przedsiębiorczy inaczej”,
     a na dewianta „zdrowy inaczej”.
     Na końcu okaże się, że związek mężczyzny i kobiety – to związek dwóch prymitywnych seksualnie jednostek, które może uda się zresocjalizować w następnych pokoleniach!
    KM: Jaki krąg literatury polskiej jest pani najbliższy? Co warto czynić, aby ratować polską kulturę humanistyczną?
    Lusia Ogińska: Bardzo wielu autorów musiałabym wymienić, bliskimi mojej duszy są przede wszystkim: Słowacki, Kraszewski, Sienkiewicz, Kossak-Szczucka, Dobraczyński. Wszystko, co nam pozostawili, tętni polskością i wiarą. Dzięki ich utworom można pogłębić wiarę, rozmiłować się w historii Polski, poznać chrześcijaństwo! Co czynić, by ratować polską kulturę? Uczyć się! Czytać i nie wierzyć tym którzy występują w telewizyjnym paranoicznym cyrku!
    KM: Ostatni tom Pani poezji pt. ,,Śladami Ewangelii” w języku poetyckim ukazuje przypowieści Pana Jezusa. Jaką rolę dzisiaj może pełnić literatura w przybliżaniu ludziom prawd wiary. Dlaczego według Pani tak wielu współczesnych poetów i pisarzy milczy o Bogu?
    Lusia Ogińska: Nie wszyscy milczą! Są poeci, nieliczni ale są, którzy swoją twórczość opierają na religii katolickiej. Większość jednak woli unikać tych tematów z prostych powodów, albo nie potrafią, nie wystarcza im talentu i potrzebnych umiejętności do tworzenia poruszających religijnych utworów, albo Boga traktują jako przeszkodę w ich postmodernistycznych karierach. Literatura – tak jak każda z dziedzin sztuki – może zmusić do zweryfikowania swojego postępowania, do zagłębienia się w swoją duszę, może czytelnika na chwilę zatrzymać w jego pędzie ku nicości, jednak – jak i wszystko inne w naszym bycie – literatura nie może dać ostatecznych odpowiedzi! Człowiek, jako jednostka całkowicie suwerenna, musi sam dokonać wyboru! Literatura może człowieka w jego wyborze umocnić, jednak ostatecznie nie ma siły sprawczej.
    KM: W dramacie pt. ,,Zmartwychwstanie” ukazała Pani niezwykle wyraziście prawdę o współczesnej sytuacji Polski. W dramacie tym, widz uczestniczy w zmaganiach Jezusa Chrystusa o dusze współczesnych Polaków. Proszę powiedzieć czy Polska ma szansę na zmartwychwstanie?
    Lusia Ogińska: Nie wiem, czy Polska zmartwychwstanie! Wierzę jednak, że szansę mamy, mieliśmy ją zawsze! Jeśli do tej chwili istniejemy jako naród, istniejemy na mapie świata, to znaczy, że albo Bóg pokłada w nas nadzieję, albo ma wielkie poczucie humoru. Sami wielokrotnie wstawialiśmy głowy pod gilotynę historii, jednak nam ich do końca nie ucięto! Myślę, że my jako naród się nie zmienimy, bo nas doświadczenia nie uczą. Jednak wiara, dziecięca, naiwna, słowiańska – to chyba właśnie ona nas ratowała?! Boska pomoc i Maryi wstawiennictwo są dla nas jedynymi aksjomatami, gwarantami istnienia, a nie, jak się to niektórym wydaje – traktaty! Umowy ludzką ręką spisane, mogą być ludzką ręką przekreślone – Boskie wyroki nigdy!
    KM: Zrealizowala Pani film „U Źródła Prawdy” o dziele wielkiego filozofa o. prof. Krąpca. Jak powstawał ten film i jakie jest jego przesłanie ?
    Lusia Ogińska: Przesłanie filmu jest proste! Przybliżyć postać największego, współczesnego filozofa. Zmusić widzów do myślenia i refleksji, jak również, dzięki Ojcu Profesorowi – uświadamiać wagę realizmu w ocenianiu rzeczywistości! Praca nad filmem stała się początkiem przyjaźni z wielkim filozofem, spotkań z nim, prawie codziennych telefonów i nauk, które owocowały w moich dziełach. Książka „Śladami Ewangelii” powstawała także dzięki codziennym konsultacjom z Ojcem Profesorem. Był wielkim inspiratorem, nauczycielem i przyjacielem, którego opiekę i obecność czuję do dzisiejszego dnia!
    KM: Kim dla Pani był Ojciec Krąpiec? Jakie wątki Jego myśli uważa Pani za ważne dla współczesnej młodzieży ?
    Lusia Ogińska: Ojciec Profesor Mieczysław A. Krąpiec był wielkim darem nie tylko dla mnie, ale całej Polski! Młodzież dzięki Niemu i Jego życiowej postawie, może zacząć wierzyć, że nie tylko młodzi mogą być bezkompromisowi! Wiek dojrzały kojarzy się z zachowawczością, często tak jest, ludzie starsi zbyt często boją się podejmowania odpowiedzialnych decyzji i wyzwań, ponieważ wiele widzieli, zbyt wiele przeszli. Ojciec Krąpiec był zaprzeczeniem tego stereotypu, był odważny, prawdziwy i przy całej swej wielkości – zwyczajny i bezpośredni! Stał się takim nie tylko dzięki wychowaniu i swojej sile charakteru, ale również dlatego, że się uczył, całe życie się uczył! Łaknął wiedzy, ponieważ ona daje prawdziwą siłę, wiedza jest jak zbroja, im mocniejsza, tym trudniej jest przeciwnikowi ją zniszczyć, im człowiek mądrzejszy tym trudniej go oszukać, zwyciężyć. Ojciec Krąpiec ostatecznie był wielkim zwycięzcą w swojej bitwie o życie!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: