Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Andrzej Załęski: Parodia prawa

Posted by redakcjawp w dniu 2010-02-19

Dewaluacja  systemu sprawiedliwości w Kanadzie nabiera coraz częściej form groteski, a wiele prowadzonych postępowań przed sądami nie licuje z powagą, którą powinna reprezentować ta instytucja. System ten tworzą ludzie, którzy w założeniach powinni do niego być należycie  przygotowani. 
 Z ostatniej dekady procesów sądowych wynika, że system sprawiedliwości nie spełnia swojego zadania. Skazuje się wielu niewinnych ludzi na długoletnie kary więzienia, by po latach stwierdzić o pomyłkach sądowych, niesumiennie i tendencyjnie prowadzonych śledztwach policyjnych pozbawionych wnikliwych analiz i często ukrywanych przez policję dowodach niewinności bądź rażących zaniedbaniach.
 System orzekania wyroków na podstawie  precedensu, a nie wyraźnie określonych przepisów prawnych kodeksu sądowniczego, jest we współczesnym świecie archaizmem! Jak można bez dowodów przestępstwa, badań medycznych, tylko na podstawie ustnego oskarżenia aresztować ludzi i otwierać postępowania śledcze, a w następstwie ferować wyroki sądowe. Praktyki takie łamią ludzkie życia, doprowadzają do załamań, nierzadko samobójstw.
 Pan Leszek Bukowski jest znaną i sławną postacią w naszej Polonii. Weteran Powstania  Warszawskiego, niezłomny żołnierz walczący przez całe swoje życie z ciągle odradzającą się hydrą komunizmu, która rozciąga swoje macki na cały świat, dając nam, ofiarom systemu, codziennie znać, że istnieje i ma się całkiem dobrze. Pan Leszek walczył z komuną piórem, przez mikrofon Radia Wolna Europa, był aktywnym działaczem Polish Action Group! Nie zaprzestał walki o prawdę do dzisiaj. Leszka znają niemal wszyscy. W wojskowym lub harcerskim mundurku przemierzał ulice Roncesvalles na rowerze, bądź dziarsko maszerował w króciutkich spodenkach ubrany zawsze lekko i sportowo. Jest naszym sumieniem, wspomnieniem przeszłości, ciepło przyjmowany i witany przez właścicieli restauracji oraz okolicznych sklepów. Jego ekscentryczny uniform wzbudzał uśmiechy pełne życzliwości i zrozumienia oraz podziwu dla jego niezłomnej postawy i osobistej wielkiej odwagi.
 Leszek Bukowski ma 86 lat! We wrześniu na spacerze po  High Parku przysiadł na ławeczce, rozpinając parasol  i chroniąc się przed  nadciągającą nawałnicą. Gałęzie spadały z drzew, a deszcz siekł z ukosa. Na ławce koło pana Leszka usiadła jakaś nieznana kobieta. Nie rozmawiali. Pani ta po 10 minutach wstała i odeszła. Gdy pan Bukowski wracał do domu  podeszli do niego policjanci, grzecznie go zapraszając do  radiowozu. 
 Na komendzie oświadczono mu, że wpłynęła skarga na niego o dokonanie seksualnej napaści i muszą skierować sprawę do sądu. Ten 86-letni staruszek całkiem serio jest oskarżany przez prokuraturę o dokonanie tego czynu. Na podstawie, jak policjanci oświadczyli w protokole, zeznań niezrównoważonej psychicznie kobiety.
 Zdajemy sobie sprawę, że są to kpiny, które sam z siebie tworzy tutejszy wymiar sprawiedliwości. Bo każdy logicznie myślący urzędnik nie skomromituje siebie i instytucji, którą reprezentuje, oskarżeniami wniesionymi  przeciwko  6-letniemu dziecku lub 86-letniemu starcowi. Nawet jeżeliby oskarżany człowiek w tak podeszłym wieku, nigdy niekarany, dokonał czynu niezgodnego z obowiązującym prawem, to względy humanitarne nakazują nam potraktować akt złamania prawa nieorzekaniem winy z powodów demencji bądź w przypadku dziecka nieodpowiedzialności za swoje czyny. 
 Pan Bukowski całą sprawę mi zreferował, prosząc, żeby powiadomić rodaków o niebezpieczeństwach, które czyhają na nas na ulicy lub w parku na spacerze. Współczesny system prawny nie tylko w Kanadzie, ale na całym świecie  zdewaluował się, odchodząc od jego roli w społeczeństwach, i nierzadko nabiera cech dewiacji i farsy. 
 Farsą tą są już wieloletnie ciągnące się procesy o mandat za wykroczenia drogowe, farsą jest stosowanie kruczków i wybiegów prawnych, przeciągających procesy, przez adwokatów w celu wyciśnięcia maksimum „szmalu” od stron. Wreszcie pobłażliwość względem morderców i gangsterów  spowodowana  zabiegami adwokatów, których rolą winny być tylko zabiegi w celu zmniejszenia kary oskarżonych, a nie ochrona aż do uchylenia zasłużonej kary. Procesy cywilne są kolejnym przykładem, jak można doić pieniądze od stron procesu, przeciągając postępowanie latami aż do umorzenia jednym uderzeniem młotka.
 Sprawa „karna” Pana Leszka Bukowskiego odbędzie się w sądzie City Hall 2 marca o godzinie 9.00 rano w Toronto przy ul. Queen w budynku starego ratusza. Powinniśmy tam przyjść, gdyż ten proces jest wymierzony w nas wszystkich. A kto wie, czy nie jest to zemsta „wierchuszki”?                                                                                 
Andrzej  Załęski, Toronto

www.goniec.net

Komentarze 2 to “Andrzej Załęski: Parodia prawa”

  1. Zbigniew Koziol said

    O Kanadzie pisac, o hipokryzji poprawniactwa politycznego ktorego potege odmozdzania widze lepiej dopiero z perspektywy wyzwolenia sie z pod jego wplywu bedac w Rosji – moglbym wiele.

    Ale mnie poruszyl nade wszystko opis tego, co zdarzylo sie z Panem Bukowskim!

    Osobiscie nie rozmawialem z nim. Ale to prawda: kazdy kto choc troche pozyl w tamtych okolicach Toronto zna go chocby z widzenia. Nie tylko Polacy. Doslownie kazdy. W kazdym wzbudzal zarowno zdziwienie jak i podziw. Chodzilem tymi samymi miejscami, siedzialem na tych samych lawkach. Staruszek, pomarszczona skora na calym ciele, dziarsko, regularnie, wykonuje kazdego dnia wiele kilometrow pieszo po okolicy, w polskim ubiorze czy ty wojskowym czy harcerskim, w krotkich portkach, niezaleznie od pogody. W jakims sensie dla Polakow byl duma. Przysluchiwalem sie pare razy jego rozmowom ze spotkanymi ludzmi, a ludzie czesto z nim rozmawiali na ulicy, zatrzymywali go, podziwiali, zyczyli zdrowia. Mam nadzieje, wierze w to, ze ten przypadek poruszy tamtejsza Polonie dostatecznie, by glos mu z glowy nie spadl za te przeprzydlosc jaka go spotkala.

  2. b e said

    sprawa zostala umorzona dzisiaj, to wspaniala nowina. Panu Bukowskiemu nalezy sie odszkodowanie od prokuratury i policji. Niestety, tak jak w takich przypadkach, osoba ktura spowodowala krzywde panu Bukowskiemu jest bezkarna.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: