Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

List otwarty do przyjaciół Białorusinów i białoruskich Polaków

Posted by redakcjawp w dniu 2010-02-19

Wizerunek Białorusi jest w istniejących w Polsce mediach totalnie zafałszowany. Nawet, co stwierdzamy z bólem, jedyna polska i katolicka gazeta, „Nasz Dziennik”, bezmyślnie powtarza kalumnie rzucane na prezydenta Łukaszenkę i legalne polskie organizacje przy których skupia się zdecydowana większość Polaków – co poważnie podważa jej wiarygodność. Chlubnym wyjątkiem od reguły jest tygodnik „Nowa Myśl Polska” i jego witryna internetowa http://sol.myslpolska.pl/, które ukazują nam ukrywaną przed nami drugą stronę medalu.

Nie wiemy, ile informacji z polskojęzycznych mediów do Was dociera. Piszemy celowo „polskojęzycznych” zamiast „polskich”, gdyż nie są to media polskie: znajdują się one w obcych rekach i nie reprezentują pogladów ani interesów olbrzymiej większości polskiego społeczeństwa.

Jeśli jednak macie do nich dostęp, chcemy z całą stanowczością powiedzieć, abyście nie dawali wiary temu, co piszą o Waszym kraju.

Znajdziecie w nich na pewno bezceremonialne ataki na Waszego Prezydenta Łukaszenkę – dlatego, że w odróżnieniu od polskich polityków nie pozwolił zagranicznym złodziejom rozkraść Waszego majątku narodowego.

Znajdziecie tam również opisy Waszego kraju jako państwa faszystowskiego, pozbawionego demokracji i gwałcącego prawa ludzkie – bo nie pozwoliliście rodzinom bankierskim bogacić się Waszym kosztem.

I znajdziecie też wielkie poparcie dla niejakiej Andżeliki Borys, która rzekomo reprezentuje Polaków na Białorusi, a w rzeczywistości jest koniem trojańskim neokonserwatystów, którzy bardzo chcieli doprowadzić u Was do rewolucji w stylu tej, jaka miała miejsce na Ukrainie.

Nie znajdziecie tam opisów wielkiego postępu gospodarczego, jakiego dokonała Białoruś startująca z dużo gorszej pozycji, niż Polska, a dziś eksportująca wyroby swego przemysłu maszynowego i ciężkiego do USA.

Nie dowiecie się z nich, iż Wasz kraj praktycznie nie ma długów, podczas gdy długi Polski jest już trudno zliczyć, lecz zawierają się w liczbie gdzieś około 300 miliardów dolarów.

Nie napiszą, że Białoruś jest jedynym państwem, w którym nie niszczy się pamiątek polskości, lecz przeciwnie, pieczołowicie je zachowuje i konserwuje.

Nie powiedzą Wam też, iż większość z nas doskonale zdaje sobie sprawę, kim jest awanturnica Andżelika Borys i kogo reprezentuje – bo na pewno nie Polaków, z których tylko około 10% udziela jej poparcia, a czego świadoma jest również Unia Europejska.

I nigdy nie przyznają, iż Wasze władze miały pełne prawo ukrócić antypaństwowe poczynania grupki Andżeliki Borys. Żadne państwo nie ma obowiązku tolerować działalności wywrotowej.

Wiemy, iż 90% Polaków na Białorusi popiera prezydenta Łukaszenkę i na pewno mają ku temu powody. Polacy też chcieli by mieć prezydenta, który nie sprzedał suwerenności państwa, łamiąc w ten sposób konstytucję. Zazdrościmy Wam, iż możecie rządzić się sami i nawet popełniać błędy na własny rachunek. Polacy, nawet jeśli sobie z tego nie zdają sprawy, są już wasalami Brukseli, albo raczej Berlina i nie mogą nawet wybudować sobie drogi bez łaskawej zgody Unii Europejskiej.

Wiedzcie, że macie w Polsce więcej przyjaciół, niż by się mogło wydawać. Nie wierzcie propagandzie.

Nie pozwólmy skłócić dwu bratnich słowiańskich plemion.

S. Chamilton, niezależny publicysta polonijny.

Reklamy

Komentarze 34 to “List otwarty do przyjaciół Białorusinów i białoruskich Polaków”

  1. j said

    Podpisuje sie obydwiema rekami pod listem otwartym Pana S. Chamiltona. I dziekuje, ze znalazl czas i cierpliwosc by wbrew polskojezycznym merdiom ustawic polsko-bialoruskie sprawy tak jak na to zasluguja.
    Serdecznie pozdrawiam

  2. Lubomir said

    Cóż, w Polsce do głosu dochodzą politycy z wykastrowanymi mózgami lub przeszczepami z importu. Nic dziwnego, że tak entuzjastycznie popierają wszystko co szkodzi Polsce i Polakom.

  3. wet3 said

    Nareszcie, z przyjemnoscia mozna przeczytac artykul przedstawiajacy prawidlowo caly problem. Autorowi skladam za to wielkie dzieki. Przykro, ze to nie napisane w Polsce.

  4. Baron Srul Radziwiłł said

    Ujj, panie Chamilton… Łukaszenka nie jest wieczny… a my będziemy z Wami do końca świata.

  5. j said

    Oto tresc listu prezesa dr Tadeusza Kruczkowskiego z Grodna skopiowanego z blogu p. Artura Łobody. Nie osmielilam sie wprowadzic drmozna uniknac zbednych i odbiegajacych od tematu komentarzy. No ryzyk fizyk 🙂

    ___________________________

    http://zaprasza.net/a.php?article_id=30823&PHPSESSID=522cb825ba115265e81b89678e742b08

    Do Polonii i Palakow calego swiata !

    Szanowni Panstwo ! Wiele kto z Was zna mnie osobiscie albo slyszal jakomsc informacje o wydarzeniach wokol ZPB na Bialorusi . Niestety , wieksznosc zna wersje tylko dzienikarska : o masowym przesledywaniu Polakow na Bialorusi I o mnie , a takrze czesci ZPB ktora stala jakoby na strone dyktatora . Rzeczywistosc jest zupelnie inna I nie czarno – biala jak to maluje sie w liberalnej prasie . Chcial bym prosic w miare morzliwosci o przedstawienie rzetelnej informacji o sytuacji Polakow na Bialorusi . Chodzi mnie takrze o oczyszczenie mego dobrego imienia – Polaka z krwi I kosci , bylego prezesa ZPB , czloka Rady Polonii Swiata , belego czlaka Rady Konsultacyjnej przy Marszalku Senatu RP . Zostalem bowiem oszkalowany wszystkimi morzliwymi kryminalnymi metodami . Oczyszczenie mego imienie to takrze zmiana sytuacji dla Polakow na Bialorusi , bowiem zostali pozbawieni oni pomocy ze strony Macierzy , co wiecej setki Polakow z Bialorusi bezprawnie maja zakaz wjazdu do Ojczyzny . Takie metody byli stosowane tylko za czasow stalinowskich . Obecnie pomoc z Macierzy jest roskradana przez grope na czele z bylym polkownikiem KGB ZSSR Tadeuszem Gawinem i jego maryonietka A. Borys . Sytuacja ta zostala stworzona przy pomocy liberalnej antypolskiej partji D. Tuska i miedzynarodowa antypolskiej grupy dobrze znanego narodu .
    Od dawna zastonowialem sie dlaczego w 90 latach Tadeusz Gawin , byly polkownik KGB ZSSR nie zostal odsuniety przez polskie wladze od kierownictwa ZPB . Odwrotnie odszymywal poparcie ze strony A . Stelmachowskiego . Tylko w wydarzeniu ostatnich lat w Polsce , a takrze rozbicie polskich organizacji na Litwe , Bialorusi , jurz od dawna na Ukraine przy pomocy Wspolnoty Polskiej dobitnie podtwierdzaja ze cale kierownictwo Wspolnoty Polskiej , a takrze znaczna czesc obecnej polskiej elity politycznej sa rezultatem zmowy z rerzymem komunistycznym w Magdalence . Polacy za granica , a szczegulnie na wschodzie sa oddani na asimilacje . Jak inaczej morzna wytlomaczyc zakaz wjazdu do ojczyzny nalorzony na szereg aktywnych Polakow , a takrze dyrektorow I wicedyrektorow jedynych polskich szkol na Bialorusi .

    Pewne informacje i moje refleksje na ten temat przesylam Panstwu w zalocznikach .

    Pozdrawiam Tadeusz Kruczkowski .

  6. j said

    Nie przeszedl moj glupkowaty komentarz :)) no to wpisuje tylko ten ciekawy link.
    http://zaprasza.net/a.php?article_id=30823&PHPSESSID=522cb825ba115265e81b89678e742b08

  7. keram said

    Chwała Łukaszence , Białorusinom, a my Polacy kiedy zrzucimy pęta żydowskiej okupacji?.-Wybierzemy kolejnego żyda na prezydenta RP ?.-…i będziemy śpiewać…” pobłogosław Panie”?.

  8. Ryvan said

    Nasz Dziennik – juz wiemy po jakiej stronie stoi ale czy ktos obserwuje jak wypowiada sie RM i TV- TRWAM na temat konfliktu zaistnialego w Bialorusi.???? No comment!.

  9. Białowąs said

    Kiedy bedziemy mieć prezydenta na miarę Łukaszenki, który nie dopuścił do rozgrabienia Białorusi. I tego najbardziejnie mogą strawić kundelki brukselki.

  10. Archie said

    Obiektywizm i sympatię dla Białorusi oraz Łukaszenki reprezentuje tygodnik Najwyższy Czas! i ludzie związani z UPRem. W wielu artykułach obnażał działalność Borys w rzeczywistości szkodliwą dla sprawy polskiej a będącą piątą kolumną przeciwko Łukaszence na Białorusi.

  11. podbipięta said

    „Kiedy będziemy mieć prezydenta na miarę Łukaszenki, który nie dopuścił do rozgrabienia Białorusi. I tego najbardziej nie mogą strawić kundelki z brukselki”
    W całej rozciągłości popieram Pańskie słowa, Panie Białowąs.
    Szanse mamy; może ludzie opamiętają się w Polsce i wybiorą Pana Łukaszenkę na polskiego prezydenta.

  12. Lech Bajan said

    do Pana S. Chamilton
    prosze o kontakt bezposrednio podanie pana email oraz prosze zadzwonic do mnie polonia@raqport.com Tel: 1800-695.6200 ( z USA i Canady ) albo 703-528-0114 i do wszystkich Polakow zainteresowanych prosze o kontakt.

    Mam spotkanie z dyplomatami Ambasady Bialorusi w Washington DC w ten wtorek i naprawde musze zglebit dwie strony medalu.

    Klaniam sie lech Alex Bajan

  13. wet3 said

    @ Podbipieta
    Szans nie mamy zadnych! Gdy wezmie sie pod uwage fakt iz wszystkie nasze glowne partie polityczne sa opanowane przez ta sama siuchte to widac jak na dloni, ze stoimy na z gory straconej pozycji! Pozostaje nam tylko rozwiazanie silowe. Pozdrawiam.

  14. Marian Barański said

    Nareszcie trochę wiem co się dzieje na Białorusi. Jeśli prawda jest,że 90 proc. Polaków popiera Łukaszenkę, to skandalem jest popieranie A. Borys. Po której stronie staje Nasz Dziennik?

  15. j said

    @ j – 5

    Sama do siebie sie odwoluje :)), bo widze, ze mi wcielo kawalek wpisu i naprawde glupio jakos wyszlo a mialo byc tak „Nie osmielilam sie wprowadzic drobnych poprawek jezykowych do listu Pana dr Kruczkowskiego by nie zniszczyc jego wzruszajacej autentycznosci i spontanicznosci ale obawiam sie, ze beda na ten temat niepotrzebne komentarze. Ale tak miedzy nami czy zawsze mozna uniknac zbednych i odbiegajacych od tematu komentarzy? No ryzyk fizyk 🙂

    ………………………

    I sie nie mylilam niestety, bo komentarze na ten temat juz „som”.

    Pozdrowienia dla gospodarza i sympatykow WP

  16. Joe said

    I niech komentarze sobie beda!!!To one oddzielaja ziarno od plewa.
    „Polskojezyczne” jak zderza sie z prawda to natychmiast uciekaja do ortografji i literowek.Ja sie ich zawsze pytam,co jest wazniejsze czyjes bledy ortograficzne czy wasze fizyczne,ktore popelniacie od stuleci,meczac cale pokolenia ludzkosci?A nie miejsce tutaj je wymieniac,bo lista jest super… dluga.

  17. j said

    @ Joe
    Dokladnie tak.

    Spokojnej i dobrej nocy zycze

  18. Prezydent Lukaszenka chcial swojego czasu aby Bialorus dolaczyla do Rosji ale Putin nie byl zainteresowany. Gdyby to nastapilo to rozwoj gospodarczy na Bialorusi bylby jeszcze wiekszy.
    Bialorusini nie musieliby tyle placic za rope z Rosji.
    Gdyby zrobila to Polska to przetrwaloby wiecej przemyslu maszynowego i ludzie mieliby prace.
    Nie mowiac ze Aleksander Kwasniewski moglby kandydowac na prezydenta Rosji.
    Nie potrzebna bylyby wiz aby spedzac tanio wakacje na Krymie, oczywiscie tylko wtedy gdyby Ukraina tez poszla do glowy i nie odlaczala sie. A tak jest jak jest. Mamy zime syberyjska i ludzie wyziembiaja sie.

  19. Amerykanie tak chelpia sie umilowaniem demokracji i praw czlowieka a gdzies tylko z 50 lat temu taki Obama musialby jechac innym autobusem niz biali. 🙂

  20. podbipięta said

    Terraustralis, przegiąłeś. Ja nie mam nic przeciwko kandydowania Kwaśniewskiego na prezydenta Rosji; niech sobie kandyduje, przedtem przyjąwszy obywatelstwo rosyjskie, jego prawo.

    Gdyby zrobila to Polska to przetrwaloby wiecej przemyslu maszynowego i ludzie mieliby prace.
    Dla ratowania przemysłu, opartego na starych technologiach, z produktami właściwie nie do sprzedania, poświęcasz niepodległość Rzeczypospolitej? Twoje wywody są ewenementem na forach!
    Nie kumasz również pojęcia demokracji. W „worek demokracji” można wcisnąć wszystko: putinowskie pojęcie demokracji, demokrację starożytnej Grecji.

  21. Edek said

    Ad. Podbipięta
    Zapominasz Pan,że Polska sprzdawała produkcje przemysłową do krajów arabskich i czerpała z tego duże dochody. Pod dyktaturą UE zniszczono tysiące fabryk, zakazano handlu a krajami arabskimi, stworzono sztuczne bezrobocie,aby wypędzić młodych Polaków z kraju I teraz dochód narodowy jest o połowę niższy niż w PRL. Nie ma pieniędzy na podstawowe funkcje państwa socjalnego.Trzeba być b. naiwnym aby tego nie dostrzegać.

  22. podbipięta said

    Spróbuj drogi człowieku nazwiskiem Edek sprzedać coś krajom arabskim, np cukrownię, wybudować drogi czy rekultywować tereny pustynne na rolnicze. Taki usługi oferował PRL kacykom arabskim. W żadnym z wymienionych działów nie masz szans, bo konkurencją nie do przeskoczenia są Chińczycy. Ja widzę te tysiące fabryk, które zniszczyła Unia. Bo nasi kacykowie zgodzili się na upadlającą Naród zależność od Brukseli. Nieczynne fabryki to wynik postępu w budownictwie. Nie warto bowiem adaptować starych budowli na nowszą produkcję. Ekonomicznie uzasadnione jest budowania nowych, tańszych budowli. To wszystko.

  23. Lubomir said

    Re:Podbipięta. Kacykowie czy raczej obcy agenci i asystujący im rodzimi bezmózgowcy?. Często agenci wypadają z obiegu a bezmózgowcy jako wybitni, czerwoni łgarze, pozostają nadal. Bo któż tak jak oni potrafi organizować zebrania, akademie i ustawiane wybory?. Kto potrafi tak doskonale powielać techniki wypracowane przez Marksa, Engelsa i Lenina?. No kto?. Oni wciąż są bezkonkurencyjni, bo wciąż jest zapotrzebowanie na ględzących partyjniaków, robiących Polakom wodę z mózgu. Decydenci niezależni to wprost niewyobrażalna w Polsce perspektywa. A co stałoby się z armią kolesi-nieudaczników i kolesi-koryciarzy?. Musieliby stawać do konkursów na urzędy?. Nie w Polsce. Tu korupcja sięgnęła bardzo głęboko. Bez łapówy niewiele można osiągnąć. Przykre, ale bardzo prawdziwe.

  24. podbipięta said

    Liczę na żelazną pięść Narodu Polskiego, która powstanie i przetrzepie tych pogrobowców Marksa, Lenina, Engelsa i Stalina, a może nawet ich wyśle do Korei Północnej?
    A gdzie się podzieją zdechłe owoce Solidarności, pomioty okrągłego stołu?

  25. Naoczny świadek said

    Jestem nauzycielką, która w ub. roku szk. pracowała w Iwieńcu i…dziękuję za ten tekst, a za komentarz nieh posłuży mój apel:
    Kto ma oczy niech patrzy, kto ma uszy niech słucha, kto ma sumienie niech go albo zaboli, albo niech pomoże odsunąć wilki w ludzkiej skórze od wpływu na losy świata i ludzi, a chociaż doprowadzić do tego, by się opamiętały i zaprzestały wzniecać ogniska wojenno-zaczepne .

    Przede wszystkim chcę przeprosić moich ukochanych białoruskich Przyjaciół, chcę Was drodzy moi Iwieńczanie, których znam z widzenia, którzyście mnie staropolskim „szczęść Boże pani Bożena” pozdrawiali, którzyście obdarowywali uśmiechem, dzielili się tym czego wam przecie nie zbywa chlebem i płodami ziemi własnoręcznie przetworzonymi i każdym jadłem, a zielem, i Was chcę przeprosić moje kochane dziewczyny z Kresowianki, któreście mi tyle serca, miłości bliźniego ofiarowały, i Was najdroższe moje Przyjaciółki, które w niełaskę popadłyście za to, żeście gościły mnie w progach Waszych domów i pozwalały grzać się dobrem Waszych serc do rodziny poniekąd, a zresztą po prostu przyjmując , i Ciebie moja droga koleżanko po fachu, z którą tyle godzin spędziłam na rozmowach o dobru, złu, bezsilności i Was Szanowni Państwo przedstawiciele władz miejskich Iwieńca, władz rejonowych Wołożyna, z którymi dane mi było spotykać się w sprawach służbowych i od których wiele życzliwości jako obcokrajowiec doświadczyłam, chcę Was wszystkich przeprosić za milczenie, za brak zdecydowanej reakcji, za tchórzostwo, za brak konsekwencji i niezdecydowanie.

    Dziś wiem bowiem, że gdybym reagowała jak powinnam, gdybym wcześniej zaczęła monitować i dobijać się z głosem prawdy o tym co zastałam w Domu Polskim w Iwieńcu, a do Belzebuba choćby, może i Dom ten nie ucierpiałby w swoim przeznaczeniu, i dziś nie służył awanturniczej hucpie, a służył Wam, którzyście tak bardzo język ukochali i tę kulturę przodków, (a przecież i Wy pracownicy urzędów o tym, żeście Polacy i Wam to drogie dowody dawaliście) by jej tu kosztować i napić się do syta miast czekać na zaproszenie z łaski lub nie, miast omijać go z daleka.

    Przepraszam .

    No jeśli przeprosiny to i wyznanie grzechów, popełnione wyznałam wyżej, do tych o które mnie posądzano nie przyznaję się, a i Wy wiecie wszyscy, że oszczerstwa to jedynie i próba dyskredytacji mnie w Waszych oczach, dobrze to odczytaliście i daliście mi i ciągle dajecie wiele tego dowodów. Za co z serca dziękuję.

    No jeśli przeprosiny, grzechy, to i zadośćuczynienie. Cóż powiedzieć, tyle miesięcy dylematu moralnego, duchowego cierpienia, że wiem, że widzę nieprawość i oszustwo, manipulacje i zabawę Wami, a nie wiem co z tym zrobić, a nie wiem czy dobrze widzę, rozumuję, obiektywnie oceniam sytuację tym bardziej, że wpływowi znawcy tematu na miejscu tłumaczyli iż nie znam mentalności, środowiska, uwarunkowań historycznych (no z tym się od razu zgodzić nie zgodziłam ale przyjęłam do wiadomości). A może po pierwszych próbach monitów i prób interwencji u osób, które wydawały się mi właściwymi uznałam, że walka to pewnie z wiatrakami, muru głową nie przebiję, oparcia nie znalazłam, a Was uświadamiać ani mi wolno było, ani chciałam by oszczędzić Wam podwójnego upokorzenia. A żyć z tym było trudno, wiedzieć i milczeć i przyglądać się i pisać jedynie sprawozdania, które jak to sprawozdania gdzieś na półki trafiały. A i zresztą gdzie mogły trafić jak ideologia i poprawność polityczna tego i tak nie chciały znać. I dobrze to wiedzieli ludzie, którzy mogli tyle co ja.

    Znalazłam pocieszenie w słowach siostry Helenki, do dziś mi w uszach dźwięczą: -„Bożena ktoś w ciebie błotem, a ty w niego Zdrowaś Mario” i pomagało. Gdy trwało zło obok mnie, pomagało. I nie byłam obojętna, byłam bezradna i osaczona próbą dyskredytowania, w sposób perfidny, tak w oczach Waszych jak i w szerszym środowisku decydentów związkowych , dyplomatów i każdego kto się pod rękę nawinął. I nie mogłam brać Was na świadków, bo nie miałam prawa wtrącać się w Wasze społeczności życie, w sprawy związkowe, nic nie mogłam, a ci którzy mogli zadziałać słuchać nie chcieli, albo słyszeli tylko to co chcieli. Mogłam patrzeć i milczeć jeśli chciałam z Wami być. A chciałam, bardzo chciałam, a czym dla mnie była możliwość służenia Wam z tym co potrafię ciekawego zorganizować, czym się podzielić, wiedzą ci, którzy mnie do Was oddelegowali. To im opowiadałam w e-meilach, osobiście, telefonicznie o łzach moich radości, o spełnieniu, o tym, że warto dla takich chwil żyć, być i wiedzą z moich opowieści, że w życiu droższej nagrody nie otrzymałam jak tą u Was – łzy wzruszenia Wasze. I wiedzą moi w kraju przyjaciele, że moje serce i dusza zostały tam w Iwieńcu. Wiedzą i rozumieją bo mnie znają. Robiłam swoje, a że mam oczy patrzyłam, obserwowałam i milczałam bo jeszcze do tego to moje credo życiowe, że miłość cierpliwa, że nie szuka swego, że przebacza, ta Boża przez Pawła podana a przeze mnie ukochana nauka czyniła iż kłóciło się we mnie wszystko gdy przypominała się inna nauka: „jeślibyście ślepi byli winy byście nie mieli, ale wy mówicie, że widzicie więc grzech wasz trwa.” No w chwili obecnej w chwili gdy ci, którzy winni są podziałów na tych co lepsi, gorsi, gdy ci sami swoją wytężoną i usilnie prowadzoną polityką nakierowaną na to by konfliktować, by fortyfikować się, szukać wrogów w każdym i za wszelką cenę ich sobie wytwarzać im mówię, bunkry wam budować a nie domy polskie oddawać byście je na szczelnie zamknięte dla tych co nie z wami fortece politycznej zadymy zamieniali, a ja sama dziś tym właśnie, że doprowadzili do tego o co im chodziło, do kolejnej próby zafałszowania, do kolejnej próby dezorganizacji trudnych i bez tego relacji z Minskiem dziś tym otrzymałam wsparcie w tym, że nie grzechem prawdę mówić, i nie o braku przebaczenia mowa, ludziom przebaczam więc, zło zostaje złem i należy je nazywać po imieniu, grzechem milczeć.
    Pora więc przerwać milczenie, no może nie całkowite, napisałam kilka wierszy Wam dedykowanych, (kościół.pl) są publikowane, miałam nadzieję, że ci co wiedzą i śledzą, tu po polskiej stronnie, moje poetyckie potyczki domyślą się jakie treści ukryte w ostatnich , że się zreflektują, napomną przynajmniej kogo trzeba, iż jeśli nie zmieni sposobu zarządzania działalnością domu polskiego w Iwieńcu to finał będzie…, ot oto nastąpił. A mi żal jedynie pozostał, że zbyt mało konstruktywnie, że nie włożyłam więcej wysiłku w to by zapobiec czemuś co w powietrzu wisiało i prosiło się, prosiło… na własne dyrektora tego domu polskiego życzenie noż zacznijcie Białorusy reagować bo pomysłów zaczyna brakować.
    Szanowni Państwo próbowano mnie dyskredytować, próbowano wiele, i teraz pewnie dostanę za swoje, pewnie dowiem się …ech niech plują, niech oczerniają, niech szkalują, to potrafią najlepiej, kgbowskie metody przyswoili sobie perfekcyjnie ci obrońcy demokracji i praw człowieka , ale ja mam dowody, mam dokumenty, mam zdjęcia, mam dziesiątki godzin filmów, mam też już etykietkę przypiętą w artykule Hańba na kresy24, ale mam też czyste sumienie i mam ogromną wolę walki z nieprawością, kłamstwem, hipokryzją. I tylko nie mam póki co wystarczającego wsparcia. Ale wierzę, że znajdą się za Państwa pośrednictwem ludzie odważni, a i że ci, którzy już się zadeklarowali zrobią to co obiecują , odważniejsi ode mnie, którzy zechcą zapoznać się z tym materiałem, który już gotowy czeka by go ktoś przeanalizował. Ja nie chcę przesądzać, problem jest złożony, no ja widziałam co widziałam, doświadczyłam czego doświadczyłam, i ja już nie spocznę w dążeniu do tego by światu to pokazać.

    A teraz tylko jedną z wielu sytuację przybliżam Państwu to fragment publikacji jaką przygotowuję podaję więc bez skrótów no wycięte z całości. . A ja już wiedziałam dlaczego niewygodna jestem, ja czy ktokolwiek jeśli z Polski. Ano bo wiele było do ukrycia. A choćby pełne pudła humanitarki, z szaliczkami, skarpetkami, ubrankami, zabawkami, kapciuszkami dla dzieci . OJ było tam tego. I gniło to w bibliotece, zwalone bezładnie w wielkie pudła. Mam zdjęcia, a i informowałam gdzie trzeba w Polsce. Nie doczekały te dary serc rodaków zza Buga na właścicieli, o przykładach biedy piszę w jednym z komentarzy w Myśli Polskiej pod nickiem Iwieńczanka i tu przepraszam za drobną nieścisłość, ale Iwieńczanką jestem już i pozostanę – z wyboru. Leżały, jak mi powiedziano, wtedy był rok 2008 już drugi rok. I nie doczekały nigdy, wywiezione je niedawno (w okresie gdy zaczęła się ostatnia burza wokół polskiego domu) traktorem, gdzie nie wiem nie byłam, mówią ludzie na śmietnik. Są świadkowie. I może nie moja broszka, ale chyba teraz już moja. Bo znów słyszę o powstaniu Komitetu pomocy i zbiórce pieniędzy, eeee na śmietnik to ja sama umiem i niekoniecznie pieniądze. Może w Polsce dzieciom przydałyby się bo tam widać nie potrzeba. Przepraszam Was Iwieńczanie kochani, ja wiem, że trzeba, sama organizowałam pomoc i finansową z mojej macierzystej tyskiej szkoły piątki, (i mogę przedstawić list dziękczynny jaki szkoła otrzymała) a i wyjazd osobom do parafii w Tychach gdzie ksiądz Michał kwestować pozwolił, a siostry pod dach przyjęły, a i woziłam do Kamienia paczki dzieciom z biednych polskich rodzin, a i buty z nóg zdjęłam (nówka)by dziewczynka w 25 stopniowym mrozie nie marzła w tenisówkach, a i dałam paniom z kościoła by wśród biednych rozprowadzili paczki świąteczne. A i za własne kupowałam drobiazgi na Mikołaja uczniom, słodycze za udział w uroczystościach, a i materiały na dekoracje… A i z Polski woziłam… dla tych moich białoruskich dzieci. A i książki na nagrody z Polski woziłam… I może nie wie o tym p. Teresa i nie wiedzą autorzy szkalującego mnie artykułu, ale prawda taka, że nikt nie wiedział, bo się nie chwaliłam, bo i po co. No nikt postronny, wiedzą Ci którzy otrzymali i nigdy ode mnie nikt się nie dowie kto oni, bo nie po to by upokarzać bo tylko po to, że chciałam i potrafiłam to zorganizować. O tym natomiast jak wyglądało rozdawnictwo paczek i dlaczego tak, też piszę w jednym z komentarzy w Myśli Polskiej. Do dziś się trzęsę na wspomnienie, do dziś słyszę epitety jakimi dyrektor obdarowywała za plecami tą „swołocz żebraczą” i wyć się chce.
    To najmniejszego kalibru fakty. Reszta jest naprawdę, jak to u nas bywało modne mówić, PORAŻAJĄCA.
    Z wyrazami szacunku i nadzieją, że ktoś mi pomoże w tej drodze
    Bożena Gaworska-Aleksandrowicz (Iwieńczanka)

  26. Guła said

    „…Nieczynne fabryki to wynik postępu w budownictwie. Nie warto bowiem adaptować starych budowli na nowszą produkcję. Ekonomicznie uzasadnione jest budowania nowych, tańszych budowli. To wszystko.”

    Juści, a co napiszesz o przedsiębiorstwach/fabrykach, w których oprócz właścicieli, nic nie uległo zmianie, do dzisiaj. Tyle tylko że są na wakacjach podatkowych 🙂
    Co napiszesz o likwidacji produkcji polskiego cukru, polskich fabrykach papieru, polskiej żywności, polskiej budowie statków, polskiej stali, produkcji zbrojeniowej, itd… i co miałeś na przeciw polskim bankom.

    Toż wiadomo ze odstawaliśmy od zachodu wyraźnie, co nie znaczyło że był ten zachód nie do doścignięcia…

    Po tych „okularach”, nie, nie różowych, a tzw „alkoholiczkach” łatwy jesteś do rozpoznania Podbipięto 😉

    Aha
    Nie tylko Stan Tymiński, ale każdy był przeciwko tej „jabcowej” prywatyzacji. Dlatego zmuszeni byli, żyjący nieprawdą, robić szechter macher z głosami wyborców.
    Właściwie nic nowego.

  27. Wiktor Dmuchowski said

    Apel Pani Bożeny jest wzruszający. Ukazuje on rzeczywisty obraz tego, co tam się działo. W innym „demokratycznym” państwie ci ludzie byliby dawno już za kratami. To, że nie siedzą jeszcze, ukazuje nam cierpliwość władz białoruskich i wyrozumiałość.
    Dowiedziałem się, iż dodatkowo dywersyjną robotę w Iwieńcu przeprowadziło małżeństwo Gosiewskich z Wrocławia „Wspólnota Polska” – sługusy odchodzącego powoli systemu proamerykańsko-izraelskich „wartości”. To, że przyjeżdżają na Białoruś i potem, wracając do Polski siejąc zamęt w głowach obywateli polskich i wydając fałasz za prawdę, plotki za fakty świadczy o ich, miękko mówiąc, o ich nienawiści do sąsiadów i do kraju w którym są zazwyczaj przyjmowani życzliwie i sucho.

    Władze białoruskie powinny utworzyć tzw.”czarną listę” osób oczerniających wartości niezależnego kraju Białoruś, hańbiących honor Białorusinów i postawić szlaban , tak jak zresztą zrobili Premierowi Tuskowi do 201…roku, aby i blisko nie mogli ci ludzie wjechać na Białoruś. Nie podoba się – to wara!
    Pierwszymi osobami, proponuję, aby było to właśnie małżeństwo pp. Gosiewskich z Wrocławia z tzw. „Wspólnoty Polskiej”. Płażyński zaraz za nimi ! Nie mają prawa bezkarnie szczekać.

  28. Wiktor Dmuchowski said

    Miało być : „przyjmowani SUTO – SUTO”.

  29. podbipięta said

    Re. Guła
    Masz Trudności ze zrozumieniem słowa pisanego. Nie tylko stocznie zlikwidowali, ale cały przemysł około stoczniowy też padł, a Ty Guła tego nie zauważyłeś. Cukier przestali produkować, a Ty Guła nie zauważyłeś, że rolnicy dostawszy parę groszy poczuli się zadowoleni. A przecież, Drogi mój Guło, mogli dalej siać buraki cukrowe i produkować w cukrowniach paliwo, ale Ty Guło tego nie zauważyłeś, bo na nosie masz okulary „alkoholiczki” i pewnie autem nie jeździsz, bo jak tu w „alkoholiczkach” jeździć Drogi Guło!
    Zboże i świnie są tanie, bo Ty Guło pożerasz namiętnie importowane wyroby z „demokratycznego zachodu”, a nie kupujesz Polskiej żywności. A może Ty Guło dorobiłeś się na tzw. przekształceniach własnościowych majątku Narodowego i liczysz, że ten sam scenariusz zastosuje pivot tych wydarzeń Andżelika Borys?

  30. Polska zywnosc naturalna ” organiczna ” od rolnikow a nie od nowych latyfundiow oligarchicznych to jest odpowiedz na Polski export.
    Tego Rzad Tuska nie propaguje. Polskie owoce, miod, kasze,mleko i jego przetwory, cukier naturalny nie z kukurydzy, wszystko z malych gospodarek rolnych.
    Tutaj w USA zywnosc naturalna jest teraz na cenie nawet do 70% wiecej niz z tych konglomeratow. FABRYK ZYWNOSCI gzie ludzie dostaja raka.
    Bialorus ma tez szanse aby reklamowac bo rolnicy produkuja

  31. Guła said

    No przecież, aż gw przestawała zacinać się, kiedy argumentowała – rok cały – że w tych cukrowniach to tylko bimber, nie tylko paliwo, pędzić…
    Metoda jest arendarska 🙂 Ceny skupu nie tylko buraków cukrowych, tak obniżyć i trzymać dopóty, dopóki chłop będzie musiał zrezygnować.

    Główny srul, cukrzak, jest zadowolony. No powiedz że nie?
    Główny srul, celuloźnik, do dzisiaj nie wierzy że tak jemu git wyszło?

    A główny srul bankowy?,…:)

    No, ale to trzeba mieć swoich we wierchu. No i się ma. To nic że nadliczbowych. Sam powiedz, Podbipięto. Źle mówię. A?
    Jeżeli chodzi o Białą Ruś, to właściciele-arendarze, nawet z sabotów powyskakiwali, co niektórzy, z niecierpliwości, przestępując z nogi na nogę, i nie mogąc się już doczekać wytęsknionego. Szczególnie, nieprawdopodobnie liczni, „właściciele” dóbr WKL Radziwiłłów.

    A co do logiki to sam sobie odpowiedz. Bo niby czemu mam przepłacać w tych marketach, za to „cholera wie co to jest” kiedy pod ręką mam żywność z pierwszej ręki od chłopa.
    Mam mleko które nie zapomniało jak się kwaśnieje. Mam śmietanę z tego mleka i masło…itd, długo by wymieniać.

  32. Joe said

    Gulo…myslisz ze” przestepujac z nogi na noge” na zacisnietych zwieraczch,sila woli im wystarczy?Wszystko bedzie tak jak zaplanowal Ten nad nami,a ich apetyty na dobra Radziwillow moga tyko rozwolninie wzmocnic,a wowczs sie narobi!!!

  33. Wital said

    Nigdy nie komentuję żadnych wypowidzi w Internecie, ale teraz niemoge się powstrzymać…

    Niemam czasu, żeby przeczytać komentarze, więc przepraszam jeśli będę się powtarzał…

    Szanowny Panie S. Chamilton,co za głupoty Pan wypisuje??
    Jak najbradzie zgodze się,że informacja o Białorusi w poslkich mediach nie jest predstawiana obiektywnie i, moim zdaniem, większość materiałów dziennikarze piszą siedząc w Polsce i mają jakieś swoje wizję tego co tam się dzije… Zresztą mam wrażenie, że Pan ten list też napsiał w taki sposób…
    Jedyna kwestija, w której z Panem po częsci mogę się zgodzić, to kwestia awanturniczki Angeliki Borys…
    O jakim postępi gospodarczym Pan pisze, jeśli większoć zakładów pracuje „na magazyn”, ponieważ produkcja nie jest sprzedawana… Towary sprowadzone z zagranicy, popadają, pod wygórowane cła i ludzi niemogą pozwolić na ich kupno…Żeby białoruyski produkty kupowali chociażby w Rosji, to stosuje się cenu dumpingowe…
    Chcemi się śmiać , jak Pan piszę że Białoruś prawie niema długów… niech Pan poczyta nawet w polskiej prasie ile długów zaciągneliśmy chociażby w okresie ostatnich 3-4 lat (zarówno od Rosji jak i od UE)…
    O jakim majątku narodowym Pan mówi, jeśli większość dużych koncernów jest już prawie własnością rosyjskich oligarchów…

    Szanowny Pani, przed tym jak wypisywać głupoty, proszę sięgnąć chociaż po ogólniedostępne informacje…

    Z poważniem,

    Wital

  34. Waldemar Rekść said

    Proste pytanie :
    czy w Polsce są jeszcze średniej lub dużej wielkości firmy, które są stricte polskie ?
    Proszę nie wypisywać głupot.
    Los autentycznie polskiego przedsiębiorcy pana Kluski jest aż nadto wymowny !!!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: