Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Bożena Gaworska-Aleksandrowicz: List do Prezydenta RP w sprawie Białorusi

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2010-03-03

Zainspirowana ostatnimi wydarzeniami wokół spraw mniejszości polskiej na Białorusi, zainspirowana wypowiedzią medialną (dotyczącą powinności prezydenta wobec innej priorytetowej dla Polski sprawy) wypowiedzią człowieka z otoczenia pałacu prezydenckiego, że oto „wobec ataków rezydent nie może milczeć” uznałam, że wobec ataków nikt nie może milczeć…

—————————————————————————————————

Zwracam się uprzejmie z prośbą o upublicznienie.
z wyrazami szacunku
Bożena Gaworska-Aleksandrowicz
Tychy, 02 marca 2010

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Pan Lech Kaczyński
Warszawa

Szanowny Panie Prezydencie!

Zainspirowana ostatnimi wydarzeniami wokół spraw mniejszości polskiej na Białorusi, zainspirowana wypowiedzią medialną (dotyczącą powinności prezydenta wobec innej priorytetowej dla Polski sprawy) wypowiedzią człowieka z otoczenia pałacu prezydenckiego, że oto „wobec ataków rezydent nie może milczeć” uznałam, że wobec ataków nikt nie może milczeć. Wobec ataków na demokrację w Polsce, wobec ataków i przejawów łamania przez mój kraj podstawowych, gwarantowanych praw człowieka milczeć nie może nikt. I choć ja o białoruskiej sprawie, to jednak pozory jedynie, bo o polskiej to sprawie.

Rekomendację do zwrócenia się do Pana by wyrazić swoje największe oburzenie, swój sprzeciw i głośne: DOŚĆ uprawiania polityki manipulacji, wrogiej propagandy, dość szkodzenia interesom Polski, tę rekomendację daje mi fakt, iż w ubiegłym roku szkolnym pracowałam w Domu Polskim w Iwieńcu, a to czego doświadczyłam, co widziałam, co monitowałam, co mam udokumentowane, a co diametralnie różne jest od medialnie rozpowszechnianych informacji, a w obronie, których to kłamliwych i oszczerczych wobec faktów informacji, Pan, niektórzy eurodeputowani, rząd mojego kraju, niektórzy parlamentarzyści stajecie.

Mówię moje zdecydowane nie wykorzystywaniu przez Andżelikę Borys i jej grupę mniejszości polskiej do rozgrywek politycznych, do walki ze swoim prezydentem. Jest ta pani obywatelką Białorusi, ma prawo nie zgadzać się z polityczną linią jej państwa, ma prawo manifestować, ma prawo prowadzić swoją walkę z tym wszystkim co jej się nie podoba. Nie ma jednak prawa czynić tego pod biało-czerwonym sztandarem, nie ma prawa posługiwać się w tym celu zakładnikami, którymi wraz z mocodawcami z Warszawy uczyniła mniejszość polską. Nie ma prawa ograniczać swobód obywatelskich jednym by, jak twierdzi, walczyć o nie dla (?) drugich. Nie ma prawa ich dzielić na tych, którym prawa obywatelskie należą się i na tych, których upokarzać należy odbierając je.

Nie mają prawa ni ona, ni szeregowi działacze odłamu w tym celu rozbitego co równa się samozwańczego związku, ni decydenci mojego kraju, ni dyplomaci, obrażać, szkalować, wzniecać niepokojów, konfliktować, uprawiać polityki (modne no adekwatne) hakowej wobec obywateli Białorusi pochodzenia polskiego, by kupczyć nimi, zasłaniać się nimi, w prowadzonej przez siebie i mocodawców walce bynajmniej nie o ich interesy.

Nie macie prawa panie i panowie politycy, z brudem, bagnem, draństwem i podłością pchać się w progi chat, domostw, mieszkań nas którzy Was utrzymujemy. Bijcie się, kopcie się, niszczcie się, opluwajcie się, zbierajcie haki, wieszajcie się na nich wzajemnie, kłamcie, oczerniajcie, kombinujcie, knujcie w cieniu swoich politycznych „salonów”. Nie macie prawa przenosić tego na nas, nie macie prawa siać nienawiści między nas, którzy chcemy żyć w przyjaźni i pokoju!

Nie ma prawa strona polska mieszać się, w wewnętrzną politykę Białorusi. Nie ma prawa strona polska podgrzewać i wymiernie wspierać awanturnictwa. Nie ma prawa strona polska odwracać się, jawnie dyskredytować i prześladować tych spośród obywateli Białorusi pochodzenia polskiego, którzy w procederze destabilizacji stosunków między naszymi krajami uczestniczyć nie chcą, tych spośród nich, którzy mają odwagę wyrazić swoje niezadowolenie z faktu iż jedynie zakładnikami w tej grze, świadomie mówię GRZE o „wolność i demokrację”, bo nie o Polskość.
Nie ma prawa strona polska odmawiać im prawa głosu, zamykać ust, granic, gdy chcą powiedzieć, że świadomi są faktu, iż nie o Polskość bój ten. To oni bowiem i tylko oni są świadkami, to oni i tylko oni mieszkańcy Białorusi mogą ukazać prawdziwość lub fałsz tez głoszonych przez grupę A. Borys. Bo to oni są odbiorcami, mają swobodny bądź nie kontakt z językiem polskim, kulturą, tradycją. To oni wreszcie nie mają prawa o tym mówić sami. Bo za nich, bez ich zgody, mówi Andżelika Borys, której uzyskanie mandatu wymuszone zostało i wyreżyserowane od A-Z, w Iwieńcu na pewno.

A ja, jako że byłam organizatorem tego życia oświatowo- kulturalnego i mimowolnym obserwatorem wydarzeń w Iwieńcu na Białorusi mam prawo zabrać głos i wyrazić swoje oburzenie faktem, że przekaz medialny jest ręcznie sterowany, że media są narzędziem fałszowania rzeczywistości, a wszystko to nakierowane na jakieś polityczne racje i rozgrywki międzynarodowe. A wszystko to na zamówienie ekip, które ster władzy dzierżą.

A ja, która pojęcie patriotyzmu rozumiem jako przede wszystkim nie szkodzić wizerunkowi swojej Ojczyzny, a wszędzie tam gdzie się jest świadczyć kulturą bycia, świadczyć swoją postawą o tym, że Ojczyzna moja to kraj w którym sprawiedliwość, prawo, tolerancja, umiłowanie pokoju są wyznacznikami życia publicznego, ja protestuję.
I ja jako świadek wydarzeń, jako mimowolny uczestnik wydarzeń, w Iwieńcu na Białorusi, ja polski nauczyciel, ja patriota mówię nie, i ja przyjaciel ludzi, których dziś mi bronić sumienie nakazuje, mówię zdecydowane nie temu wszystkiemu co procedowane, co manipulowane, co preparowane, reżyserowane i perfidnie w czyn wprowadzane dla celów, które moje wyobrażenia przerastają, ale faktów które zaprzeczają temu iż moja Ojczyzna to sprawiedliwość, prawo, tolerancja, umiłowanie pokoju.

Zaświadczam, i mam tego dowody, iż w Iwieńcu nie ma represji, nie ma szykan, nie ma prześladowania Polskości przez władze Białorusi. Zaświadczam i mam tego dowody, że władze te niejednokrotnie wyrażały swoją gotowość współpracy, gotowość pomocy Domowi Polskiemu, sprawie kultury polskiej, a spotykało się to z mocno manifestowaną odmową ze strony ludzi, którym powinno na tym zależeć aby wykorzystać możliwości jakie strona białoruska daje.

Zaświadczam iż wrogie nastawienie do władz rejonowych, miejskich, dyrektora Domu Polskiego w Iwieńcu, działania dywersyjne, wręcz sabotowanie możliwości jakie temu Domowi stwarzała tak strona polska, jak umożliwiała ich realizację strona białoruska to norma. Zaświadczam, że Dom Polski w Iwieńcu nie spełniał w czasie mojej tam obecności swojej roli jako organizatora życia kulturalnego na miarę możliwości, oświatowego, był natomiast warowną twierdzą, do której wstęp mieli jedynie prawi, wybrani, wyselekcjonowani spośród Iwieńczan, zastraszeni i szczuci wzajemnie na siebie przez dyrektora tej placówki ludzie, którzy za obietnicę wizy, karty Polaka, paczki humanitarnej z Polski mieli oddawać swoje poparcie Andżelice Borys. Którym cały czas mówiono, chcą zabrać polski dom, z którymi, a właściwie przy wykorzystaniu naiwności których obmyślano i wprowadzano w życie scenariusze, jakie miały być świadectwem prześladowania Polskości i szykan.

Zaświadczam, że pomoc w postaci darów materialnych nie docierała do potrzebujących, a służyła kupczeniu, a zapasy trzyletnie, przechowywane w bibliotece w ostatnim czasie zostały wywiezione traktorem. Zaświadczam, że dyrektor Domu Polskiego w Iwieńcu prowadziła działalność tak by doprosić się reakcji władz białoruskich.

Zaświadczam, że znała ten proceder grupa dyplomatów polskich, którzy w tym czasie piastowali konsularne stanowiska w Mińsku, co więcej ci, którzy ważyli się na nieprawidłowości zwracać uwagę popadali w niełaskę tych, którzy ważniejsi, a którzy ten proceder wspierali. Zaświadczam, że działania dyplomacji polskiej tamtego okresu z dyplomacją wspólnego nie miały nic, chyba, że ja nie rozumiem pojęcia, chyba, że błędnie je tłumaczą słowniki. Jawne, manifestowane bowiem na każdym miejscu i przy każdej sposobności, wrogiego nastawienie do władz białoruskich rejonowych i miejskich przejawiające się nawet podczas uroczystości, z ich udziałem, i pomijam fakt, że nie zapraszano, a przychodzili (widać oni protokół dyplomatyczny rozumieją i szanują), że na uroczystościach ostentacyjnie pomijano ich w powitaniach, odwracano się plecami, chowano i zamykano przed nimi na klucz ja nie potrafię skorelować z żadną definicją dyplomacji. Uważam natomiast, że nie służy taki proceder ocieplaniu stosunków, umacnianiu swobód w zakresie kultywowania języka, kultury, co więcej nie służy wizerunkowi Polski, a i świadczy o kompletnym braku kultury, polskiej kultury, której kto jak kto ale dyplomaci powinni być ambasadorami. I tu się zgadzam ze stwierdzeniami, nie z formami A. Borys, o kulturę się należy upominać. Co niniejszym czynię. I to nie Białoruś ma problem, to Polska ma problem. I to nie Białoruś jak to padało z wypowiedzi ma czas, to Polska ma czas wycofać się z awanturnictwa i polityki nienawiści.

Wyrażając swoje oburzenie, swój sprzeciw , swoje NIE takiej polityce państwa, która nie służy wizerunkowi mojego kraju na arenie międzynarodowej, która wikła to państwo w awanturnicze rozgrywki jakiegoś lobby, która z premedytacją wykorzystuje do tego niecnego procederu naiwność, prostotę, biedę i bezbronność moich rodaków zza Buga, moich białoruskich Przyjaciół oświadczam, że dziś staję w obronie praw mniejszości polskiej na Białorusi, praw do samo decydowania o sobie, o samo decydowania o swoim statusie, samo decydowania o lojalności bądź nie wobec władz państwa, którego przedstawiciele tejże mniejszości są obywatelami, w obronie nie przed reżimem białoruskim (tu szanuję ich wolę) w obronie natomiast przed reżimem polskim i nie cofnę się i uczynię wszystko by zapoznać z dokumentami, faktami, świadectwami Trybunały Międzynarodowe.
Bożena Gaworska – Aleksandrowicz
Do wiadomości:
Marszałek Sejmu RP
Premier RP
Minister Spraw Zagranicznych

Komentarzy 29 to “Bożena Gaworska-Aleksandrowicz: List do Prezydenta RP w sprawie Białorusi”

  1. Świadomy said

    List ten napisany przez uczciwego naocznego świadka tych wszystkich wydarzeń, tych wszystkich prowokacji i działań dywersyjnych jest potwierdzeniem naszych przypuszczeń, naszego przekonania o rzeczywistej „kreciej robocie” prowadzonej przez wiadome koła, na zamówienie obcych sił, działających na szkodę zarówno Narodu Białoruskiego jak i Narodu Polskiego. Sprawa jest jasna. Jest to kolejny, dodatkowy przyczynek do tego, by zrozumieć w jakiej rzeczywistości przyszło nam żyć. Ale czy musimy się z tym godzić ? Nie powinniśmy.

  2. RomanK said

    Czolem!
    Pani Bozenie Gaworskiej-Aleksandrowicz.
    Polce-ktora osmielila sie byc odwazna, uczciwa i prawdomowna!

  3. wet3 said

    Skladam Pani Gaworskiej podziekowania
    i serdecznie pozdrawiam. Mam nadzieje, ze list ten otworzy PRL-bisowskim „przywodcom” slepia oraz rozum.

  4. lDarek said

    Tak jak wczesniej pisalem ze ta awantura wywolana sztucznie przez polskie wladze a szczegolnie oboz Prezydencki jest na zamowienie czyjegos lobby . Bialorus jest mloda demokracja i nalezy sie pomagac a nie przeszkadzac , szlodzac tym samym Polakom tam zamieszkalym czego dowodem jest powyzszy list Pani Gaworowskiej. Chyle czola przed ta pania ze upublicznila te niecne wystepki naszych rzadzacych. Wpychanie Polski w awantury na Bialorusi przedtem w Gruzji i na Ukrainie nie sluzy nam Polakom . Jak by sie Kaczynski troszczyl o Polakow na wschodzie to nie przyznal by medalu bylemu prezydentowi Ukrainy Juszczence ktory slawi Ukrainska Popaprana Armie- UPA- ktora ma na sumieniu ponad 150 tys wymordowanych niwinnych bezbronnych obywateli Polskich wtym kobiety, starcow i dzieci. Przeciez starcy i dzieci nie walczyly a spotkal ich tragiczny los dlatego tylko ze byli Polakami. Trzeba byc durniem zeby nie odruznic walczacych o wolnosc kraju z bandami napadajacymi noca na bezbronnych.

  5. Tadeusz said

    Kaczyński i spółka włacicieli dzisiejszej Polski dobrze znają prawdę o Białorusi, ale jako marionetka w rękach międzynarodowych wywrotowców, (którzy zdobywają po kolei nowe kolonie na wschodzie Europy), chodzi mu o to samo co zrobili imperialiści na Ukrainie i w Gruzji. Nadal będę uprawiać propagandę w stylu sowieckim i hitlerowski za nasze pieniądze.

  6. WD said

    Bravo Pani Bożeno! Ciekaw jestem czy ktokolwiek udzieli odpowiedzi. Jako prezydent państwa polskiego musiałbym Panią zaprosić na żywą relację. Ale to musi być nasz polski prezydent – ojciec wszystkich Polaków, a nie małej części – tych pachołków i sprzedawczyków proamerykańskich i proisraelskich.

  7. Joe said

    Panowie Kaczynscy nie sa uczniami …Wyszynskiego czy Wojtyly…ale Lipinskiego.Tatus ich nie nauczal religii studentow UW-go…tylko politrukowal na calego.A wiec czego sie mamy po nich spodziewac?Ze poswieca swoje zycie za Ojczyzne Polske?I takimi argumentami trzeba ich okladac…moze wraszcie zrozumia bezsens swojej misji,bo swiadomosc Polakow rosnie z kazdym dniem.I czy to im sie podoba czy nie,tak juz zostanie!!!

  8. Lubomir said

    Wywrotowcy, syjonistyczni terroryści, nieroby i rabusie koniecznie chcą rozpętać wojnę polsko-polską i polsko-białoruską. Pewnie tym razem, niczym szczekający kundle dostaną kopniaka od wszystkich Polaków i Białorusinów. Ta zaraza nie może się wciąż rozprzestrzeniać.

  9. Ryziel said

    nawet Unia Europejska poznała się na tych cwaniakach i wysyła obserwatorów

  10. Brawo Pani Bożeno !
    Jest to super akcja z Pani strony, inteligentna, przemyślana i tak potrzebna tak w Polsce, jak i na Bialorusi , w Niemczech i w Chicago.
    Co jest z nami polakami, ze ciągle podkopujemy dołki, ciągle kogoś
    obrażamy,szkalujemy i wtracamy się bezmyślnie , szukamy winnych u Zydów, Rosjan i Niemców, Ukarińców, Białorusinów , Amerykanów i lista się nigdy nie kończy.
    Czy to nie czasem Toruńska Szkoła „Radia Maryja” co oslepiła masy
    i niektórych polityków wypaczając wszystko co jest Boże, słuszne i sprawiedliwe. Czy to nie wina Hierarchii Kościelnej, co na to zezwala, a w efekcie czego rośnie pogaństwo i antyklerykalizm ?
    W Chiago rzadzi Radio Maryja i dnia spokoju nie ma żeby komuś łatki nie przylepili i ci rozrabiacze jeszcze jak najgłośniej wrzeszczą, że to inni Polakow prześladuja.
    Dziękuje jeszcze raz za ten filar super odwagi.
    Chyba więcej takich pouczeń wobec naszych politykow by się przydało.

    A to co proponukje to rlikwidować RM natychmiast. !!!!

  11. Max said

    Re:8
    ”Pewnie tym razem, niczym szczekający kundle dostaną kopniaka od wszystkich Polaków i Białorusinów”

    Ode mnie go (kopniaka)juz dostali przy innej okazji.

    Re;9
    ”nawet Unia Europejska poznała się na tych cwaniakach i wysyła obserwatorów”???

    Pare dni temu ogladajac program TVP1 ”Warto rozmawiac”, Andzelika tuz po powrocie z Brukselki zoostala przyjeta raczej ”cieplo” przez prowaqdzacego, czemu sie b.dziwie gdyz zrobil dla tej Pani specjalny ”uklon”.
    Tego sie po tym, Panu nie spodziewalem.
    No cuz?
    ”Blizsza koszula cialu”

  12. Marian Barański said

    Popieram głos Pani Bożeny.

  13. Lubomir said

    Kiedy wpuszczono tylnymi drzwiami na parlamentarnego szefa Łączności z Polonią Zagraniczną krewniaka Jakuba Bermana, wiadomo było, że chodzi o rozwalenie jedności Polaków w ojczyżnie i poza jej obecnymi granicami. Tuż obok niego pojawiło się pełno zawodowych rewolucjonistów i zadymiarzy od zakładania partii i siania zamętu. Czerwono-różowa tuba zagryzła poprzedniego kierownika – Romana Giertycha. Wypłynęła kloaka – Passenty, Samsele, Huelle, Halle, Dorny i im podobni samozwańczy opiekunowie polskości.

  14. Marek Chrapan said

    Dziękuję Pani Bożeno !
    Pani apel jako bezpośredniego świadka wsparł mnie przeciw dziennikowi „rzeczypospolita” próbujących mnie zdyskredytować za podobny tekst wystosowany w dn. 24.02.
    Chciałbym z Panią nawiązać kontakt bezpośredni, moj adres do nawiązania wstępnego kontaktu : marek.chrapan@hotmail.com
    Jeszcze raz dziękuję.
    Z wyrazami szacunku
    Marek Chrapan

  15. Lubomir said

    Re: Marek Chrapan. Dziennik ‚Rzeczypospolita’…Po tak zwanej prywatyzacji pismo, które kojarzyło się w przeszłości z tak wielkimi polskimi nazwiskami jak Ignacy Paderewski czy Wojciech Korfanty, przeistoczyło się w gadzinówkę, mającą za zadanie dezinformować, demoralizować, ogłupiać i konfliktować Polaków. Po ‚Wielkim Przekręcie’ serwowany jest Polakom ‚Wielki Kryzys’ a tu wciąż potrzebna jest ‚Wielka Praca’. Czyż nie najlepiej do wielkiej pracy zachęcała bohaterka znad Niemna Eliza Orzeszko?.

  16. Naoczny świadek said

    Szanowni Państwo
    serdecznie dziękuję za zainteresowanie jakie wykazujecie sprawą podłości jaka dzieje się na naszych oczach. Serdecznie dziękuję za słowa wsparcia i życzliwość. Nie ukrywam jednak, że martwi mnie fakt iż my to tylko w słowa ubieramy, a oni tam, a choćby w Iwieńcu w dalszym ciągu manipulowani są, co więcej p. Sobol prowadzi akcję dywersyjną wobec możliwości jakie (by nie zakłócić procesu nauczania języka polskiego gdy DP chwilowo zamknięty)stworzono uczniom w miejscowej szkole państwowej.Obecnie zdrajcą sprawy Polskości stała się nauczycielka, która postanowiła języka polskiego uczyć w warunkach jakie zaproponowały nowe władze związku w porozumieniu z władzami miasteczka.
    Ta paranoja ciągle trwa, dramat tych ludzi ciągle trwa, a u nas słowa, słowa, choć w mediach sprawy już nie ma…a ja uważam że jest ciągle otwarta i póki nie będzie za późno reagować trzeba by przerwać ten chocholi taniec. Może w jakiś bardziej spektakularny sposób, ja nie wiem, może Panstwo macie propozycje….
    Więc mój kolejny apel Łapy precz od Białorusi i komentarz do niego:
    Huczy i wrze w polskich mediach, ustawodawcy się wzięli za (?????) dyskusji wydaje się końca nie będzie, oby się wydawało i oby koniec mógł nastąpić szybko. Koniec czyli nadanie takiego prestiżu, prestiżu tak chronionego prawem zawodowi policjanta by żaden sfrustrowany młokos, wynaturzeniec czy inny desperat (a to zresztą też wynik nauczania jakie społeczeństwo otrzymuje od elit rządzących) nie odważył się nie tylko ręki podnieść, ale i krzywo spojrzeć nawet!!!!!!!!
    Policjanci polscy, stróże porządku – trąbią o tym media potrzebują stróżów, którzy ich chronić będą, (dziś ustawy na zapalenie płuc), bo oto biją ich, tłuką, a nawet (o zgrozo wszystko) zabijają. Wściec się można słuchając tych dyskusji na wysokich szczeblach, wściec słuchając komentarzy, newsy, newsy, newsy…wściec i … jedynie biednym policjantom współczuć. I współczuć ich rodzinom. I sobie współczuć bo za chwilę się okaże, że już w ogóle w tym wolnym kraju na ulicę nie wyjdziemy, policjanci z obawy o własne zdrowie będą się przyglądać z daleka, a nam łomot sprawiać będzie przy aplauzie elit każdy, któremu coś się nie podoba, albo bardzo podoba , albo sfrustrowany, albo degenerat… Przykład ?, a pierwszy lepszy z brzegu (o łaskę prezydenta się otarł) policjanci nie zareagowali, społeczeństwo wymierzyło sprawiedliwość, winni policjanci, winni wymierzający, chwała bandziorom.
    A panowie politycy, z „najwyższej” półki urządzają sobie swoje reality schoow na pogrzebach, wstyd i hańba panie prezydencie, panie premierze, panowie… ech tam szkoda wyliczać, film-relację z pogrzebu mógł zobaczyć każdy. Wstyd i hańba i kompletny brak wyczucia, kultury politycznej, a i osobistej. Nie mieliście nic do powiedzenia zmarłemu, nic rodzinie, nic policjantom, nic nam obywatelom, którzy głosy na was oddali. Hańba i wstyd. A nawet gdybyście mieli, to nie w słowach, nie we frazesach problem się rozwiązuje. Konkretów, prawa, konsekwencji, ale przede wszystkim woli potrzeba. I tylko serce żal ściskał gdy przełożony zabitego policjanta mówił o tym, że policjantów oprócz żalu jednoczy STRACH.
    Konkrety jednak, rozumiem, nie podobałyby się wichrzycielom, lobby co to zasad „wolności” broni i tej niby demokracji. A ja mówię, że ta wolność co to nie obwarowana żadnymi normami to swawola jest i tak powinno być to nazywane, po imieniu. Nie wolność nam gwarantuje Konstytucja. A wasze kulawe rządzenie, zabawa w rządzenie, rządzenie się, swawolę umacnia, swawoli przewodzi swawoli toruje drogę, za głosy, za poparcie za otwarcie drogi na polityczne salony, o kasie nie wspomnę. Miałam nie wspominać, wspomniałam, cóż.
    „Wolność” tą i „demokrację” próbujecie w sposób wyrafinowany przenieść na dalsze podwórka, mało wam coście Polsce uczynili, Ukrainie, dziś próbujecie łapę wsadzić, swoje rządzenie się Białorusi sprzedać. A właściwie kupić, słono płacąc i finansując awanturnikom, wichrzycielom , ale swoimi nie płacicie, naszymi pieniędzmi wszak i tymi co to mocodawcy z daleka podsyłają. Nie wiem jak mocodawcy, no my na ten cel swego już nie damy. Ja wiem sami weźmiecie, to wy w budżecie.. . By jednak w tym budżecie… musicie mieć naszą przepustkę. Wybory tuż, tuż. No jeszcze Komitety powołacie, że to niby my sypiemy…, jeszcze zalegalizujecie te kolejne pralnie zanim wam podziękujemy. Na zdrowie.
    A model białoruskiego prawa mocno stróżów prawa (milicjantów) chroni. Tyle, że jeśli minister Białorusi broni stanowiska, iż milicjant ma prawo bronić się przed fotografowaniem go, przed filmowaniem w obawie o bezpieczeństwo … u nas specjaliści od „wolności” wyrywając z kontekstu i manipulując słowem przedstawiają jako przykład dyktatury, reżimu, braku swobód etc. A my naród wybrany,(wybrany przez finansjery) my im siłą, świadomie używam słowa, siłą manipulacji, siłą awanturnictwa, siłą szantażu politycznego winniśmy tą „wolność” na tacy dać. Dziwne tylko, że tak na tacy, że ubezwłasnowolnia się przedstawicieli ruchów opozycyjnych na Białorusi, sterując nimi, odbierając im radość z tego, że sami, sami sobie tą wolność zorganizują. Dziwne??? Mnie nie dziwi, po tym co widziałam, czego świadkiem byłam, mnie nie dziwi. Gdyby oni (ci opozycjoniści) bowiem sami to może i wolność udałoby się, może i jakąś demokrację. Może dogadaliby się z tym swoim Łukaszenką i klapa. Więc jeśli nie o wolność, a o swawolę chodzi nie można im pozwolić, należy czynić z nich niewolników, zakładników, uzależniać od swoich wpływów, finansować i obiecywać gruszki na wierzbie.
    Byle tam wleźć, usadzić się i rządzić się tam tak po polsku, tak po naszemu rozdać, rozgrabić, namieszać, wywołać kilka aferek dla zmylenia przeciwnika (czyt. Społeczeństwa)… Byle tam amerykańskie standardy kultury bycia wprowadzić. Tu cytuję za niejakim Cymańskim, który dziś w TV lobbował ów styl i odsyłał po wzorce za ocean.
    A im w imię demokracji dać przeświadczenie, że oto mają swoje prawa (demokracja zaczyna się i kończy w lokalu wyborczym -wolno ci zagłosować, później wolno ci mówić w próżnię-, tyle, że to ani karmi ani przyodziewa) a później im od czasu do czasu pokazać filmik z pogrzebu milicjanta z udziałem najwyższych władz państwowych.
    Jest cool. Dyskusja o policji w Polsce trwa, napady na policjantów nasilają się, naciski na sankcje wobec Białorusi też, do przodu rewolucjoniści, do przodu pseudo demokraci, do przodu i na zdrowie. Mam nadzieję, że wam się to czkawką odbije.
    A niejakiego Cymańskiego odsyłam do własnych wzorców (i przestań pan pajacować nie przystoi) . Tych ci u nas dostatek.
    Moim Białoruskim Przyjaciołom natomiast i opozycji białoruskiej powodzenia życzę w drodze do uzyskania takich regulacji w kraju, które pozwolą im czuć się wolnymi i demokratycznie rządzonymi, ale też czuć się u siebie gospodarzami, czyli tego by nie musieli chodzić na pasku żadnej smyczy, a wybory, te demokratyczne by nie były wyborami mniejszego zła. By nie musieli tęsknić jak my do:
    Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
    Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
    Dla darów Nieba….
    Tęskno mi, Panie…
    Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
    Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
    Bo wszystkim służą…
    Tęskno mi, Panie…
    Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
    Są – jak odwieczne Chrystusa wyznanie,
    „Bądź pochwalony!”
    Tęskno mi, Panie…

    Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
    Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
    Równie niewinnej…
    Tęskno mi, Panie…
    Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
    Do tych, co mają tak za tak – nie za nie,
    Bez światło-cienia…
    Tęskno mi, Panie…
    Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
    I tak być musi, choć się tak nie stanie
    Przyjaźni mojej…
    Tęskno mi, Panie Cyprian Kamil Norwid

    Bożena Gaworska-Aleksandrowicz

  17. Lubomir said

    Co mogą zaproponować hucpiarze?. II-gą Argentynę czy II-gą Palestynę?. Terror, tyranię, złodziejstwo, prostytucję i głód?. Dobrobytu – z pewnością nie.

  18. WD said

    Uważam, że czas stworzyć silną alternatywę obecnej samorządzącej się „elycie politycznej”/Waldemar Rekść/ i trzeba zakopać topór wojenny. Nie możemy przeciwko sobie walczyć. To im na rękę! Amen

  19. wet3 said

    @ P. Bozena Gaworska-Aleksandrowicz Zycze Pani duzo zdrowia oraz pomocy bozej we wszystkim. Jestem przekonany, ze prawda zwyciezy.
    Pozdrawiam.

  20. Max said

    RE:WD i ” topór wojenny”
    Nigdy ”topora” nie odkopywalem i nie musze z tego powodu go zakopywac.
    ALE!
    W momencie kiedy powiada Pan ”Nie możemy przeciwko sobie walczyć. To im na rękę!”, mam pytanie KTO z KIM (w domysle KTO – ”Starsi i madrzejsi”?).
    Zgadzam sie z Panem w zupelnosci ze NASZE Energie Intelektualne zasilaja to obledne DIABELSTWO (tzw.demokratyczne, ktore pod roznymi postaciami wysysaja z NAS ”KREW”), ma byc nagle zastopowane w krytyce?
    Przeciez to SAMOBOJSTWO INTELEKTUALNE!
    Bez kontynuowania pracy UMYSLU w DOBREJ SPRAWIE to AMEN!!!
    Z szacunkiem.
    DDD

  21. Max said

    RE: 16
    Prosze mi wierzyc Pani Bozeno, ze jak tak dalej pojdzie to za lat kilka lub kilkanascie Polacy beda wyjezdzac na ”saksy” na Balorus!!!
    Zycze Zdrowia i
    DDD

  22. Naoczny świadek said

    Za kilka, kilkanaście lat, Polacy na „saksy” , oby na saksy nie musieli, a do rodziny, turystycznie oby się sprawdziło. Tyle, że nie za kilka, kilkanaście lat, już… teraz i już.
    A co z dugą stroną, co Oni, kiedy i kto zwróci im ich prawa, kiedy zadośćuczyni upokorzenia, kiedy odszczeka obelgi. A kto im zaręczy, że dożyją. Kilka, kilkanaście lat. A w tym czasie co im będę mówić, Bogu ducha winnym obsobaczanym i poniżanym, że spokojnie, że my tu gadamy, gadamy, gadamy…a z tego gadania wynika co zauważyłam, że cokolwiek dobrego intencje niosą, to jednak każdy ma coś przy okazji do ugrania dla siebie. Słyszę głosy moich znajomych, przyjaciół, Bożena daj spokój nie wygrasz z nimi. A mi się wrzeszczeć chce, JA NIE GRAM z nikim i w nic NIE GRAM!!!!!!!Jestem poważna i zdeterminowana jak nigdy jeszcze w życiu, bezinteresowna i nie zejdę z tej drogi.I tylko faktycznie przeraża, że toczymy rozmowy, wymieniamy się grzecznościami, a co Oni z tego mieć będą. Bedę wrzodem na tyłku każdego politykiera, liczę na zdecydowane wsparcie ludzi, którzy mają do zaoferowania swoje nazwiska, wpływy, ja tu jako świadek bezeceństwa i podłości jestem głosem Ich wszystkich, których się do głosu nie dopuszcza.
    I nie widzę powodu by pozwolić trwać tej hucpie kolejne kilka kilkanaście lat, nie widzę powodu. Przepraszam, emocje biorą górę, ale jak mają nie brać, kiedy my tu sobie spokojnie gadamy, a tam w Iwieńcu, ludziom, którzy odważyli się otworzyć usta urządza się piekło na ziemi. Bo czują się dalej bezkarni, bo dalej kombinuje p. Sobol i babcie urabia robiąc im wodę z mózgu. A u mnie może i fakt, serce wyżej od rozumu, no nie trzeba wielkiego nawet rozumu by wiedzieć, że nie w słowach…

  23. Naoczny świadek said

    Chcę serdecznie, w tym miejscu, podziękować panu Wiktorowi Dmuchowskiemu, pani Grażynie Dmuchowskiej za wsparcie duchowe, wsparcie moralne, za serce, za ich zaangażowanie w sprawę ukazania prawdy i piękną patriotyczną postawę, za piękną ludzką postawę. Jeśteście Państwo dla mnie ludźmi przez bardzo duże C. To wielka radość spotykać na swojej drodze takich Ludzi.
    Szczęść Wam Boże we wszystkim
    Bożena Gaworska-Aleksandrowicz

  24. Jerzy Jeziorowski said

    W pełni podzielam opinię Pani Bożeny. Zupełnie nie rozumiem fobii naszych rządzących i większości ogłupionych przez oficjalną propagandę ludzi z mojego otoczenia. Pani opinia jest ważną próbą przerwania spirali kłamstwa. Na odpowiedź naszej władzy raczej nie liczyłbym. Ze swej strony chciałbym przekazać wyrazy sympatii dla tych Polaków na Białorusi, którzy uważają Mińsk za swoją stolicę. I dla Białorusinów również.

  25. józef III said

    Nie wierzcie tej pani. Knuła w Iwieńcu od pocz. swej tam obecności. Doskonale ja znam. Pupilka władz, źle wywiązywała się obowiązków. Na wniosek Konsulatu w Mińsku odwołana wróciła prywatnie i knuła nadal. Fotki, o jakich pisze to resztki darów jakie zostawił w Iwieńcu „Rajd Katyński” : piłki, miniskarpetki itp.

  26. Naoczny świadek said

    Uderz w stół, a nożyce się odezwą.

  27. Naoczny świadek said

    Proponuję panu anonimowemu zapoznać się z trybem rekrutacji, z dokumentami, z kompetencjami, a swoją drogą serdeczne dzięki za uwiarygodnienie (wygodnej i Iwieńczanom przedstawianej wersji), że konsulat RP, niedźwiedzia to przysługa.Wszystko w swoim czasie.

  28. Danuta Lenczner said

    Dziś dopiero trafiłam tutaj i… jestem przerażona. Od 2010 roku /poza prezydentem/ nic się nie zmieniło!!! Wciąż ta sama obrzydliwa polityka w stosunku do Białorusi. Niepojęta! Zajmijcie się do licha polaczki /nie mylić z Polakami/ swoimi sprawami! Na własnym podwórku gnój, a cudze sprzątać chcecie? Jakim prawem? W przyszłym roku wybieram się do Białorusi, żeby osobiście, gorąco przeprosić za politykę mojego rządu, choć wiem, że nie ma słów, które mogłyby temu sprostać… Brawo Pani Bożenko!

  29. tadas28 said

    ja tadziu kolutkiewicz uważam ze prezydent RP powinien powiedzieć w jezyku białoruskim zdecydowane nie polityce tego kraju wobec własnych obywateli. BO JA MÓWIĘ NIET takiej niewoli…

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: