Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Czy nas „osamotniono” ?

Posted by redakcjawp w dniu 2010-04-19

Włoska prasa pisze, iż nieobecność zachodnich przywódców na pogrzebie polskiej pary prezydenckiej w Krakowie była żenująca, a przybycie prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, który postanowił przylecieć za wszelką cenę, to dowód determinacji i woli pojednania. “Miedwiediew jako jedyny Wielki rzucił wyzwanie zamkniętemu niebu” – podał Corriere della Sera. Przypominamy, iż Miedwiediew leciał pod chmurą popiołu wulkanicznego.

No cóż – z woli Opatrzności pogrzeb Prezydenta i Jego Małżonki odbył się w zasadzie w gronie rodzinnym. Nie zawiodły bowiem reprezentacje takich krajów, jak Czechy, Słowacja, Litwa, Ukraina, Rosja… Jedynie Niemcy przysłały swego prezydenta.

Czy ma być to powodem do rozczarowania? W żadnym wypadku. Wiadomość, że np. prezydent Berek Obama w czasie, gdy odbywał się jeden z najuroczystszych pogrzebów w historii Polski, grał sobie w golfa, powinna uzmysłowić największym nawet entuzjastom opcji amerykańskiej, ile znaczymy dla USA i jak bardzo możemy na ten kraj liczyć. Podobnie powinni sobie przemyśleć, ile Polska znaczy dla UE.

Poza tym… Zgromadzenie w jednym miejscu aż tylu rozgrywających w polityce światowej mogło by stanowić zachętę nie tylko dla mitycznych „terrorystów”, ale i dla pewnego państwa, zamieszkałego głównie przez Anglosasów i potomków Hiszpanów, ale rządzonego przez zupełnie kogo innego. Państwo to – a właściwie jego rząd – uważa, iż ma prawo mieszać się do wszystkiego na całym świecie, np. napadać na różne kraje bez wypowiadania wojny, zmieniać im ustrój, rządy itp.

Pamiętamy, gdy wojskowi tego państwa zabili reportera CNN, ponieważ pomylił im się imponujący teleobiektyw aparatu fotograficznego z bodajże granatnicą. Stało się to daleko poza granicami USA i do dziś nie wiemy, czego ci wojskowi tam szukali.

Czyż laweta w orszaku żałobnym nie mogła by się kompetentnym specjalistom pomylić z wyrzutnią rakietową?

Czyż wystarczającym powodem do interwencji nie było by np. krzywe anty-coś-tam spojrzenie, jakie niejeden mieszkaniec Krakowa wysłał by po adresem szacownych gości i ich ochroniarzy? W końcu agenci Mosadu mają chyba niejedno doświadczenie z polskimi antysemitami z okazji „Marszu Żywych”…

S. Chamilton

Komentarzy 13 to “Czy nas „osamotniono” ?”

  1. Zbigniew Koziol said

    Miedwiediew umial pokazac klase. Takich ludzi na zachodzie juz nie ma. Ja wcale nie zartuje. Tamci nie przyjechali dlatego, iz napisalem u Maruchy, aby lepiej, na wszelki wypadek, nie przyjezdzali.

  2. biała said

    Panie Zbigniewie!
    Niedźwiadek próbuje nas uwieźć, nie dajmy się!

  3. PL said

    I cóż nam ten Niedźwiadek może zrobić gorszego ponad to, co już nam zrobiła Unia Europejska?

  4. biała said

    Drogi PL
    Unia Europejska dała nam pracę na zmywakach, u Niedźwiadka będziemy rąbać tajgę. Różnica w prestiżu pracy faktycznie niewielka, tyle,że w Europie cieplej.

  5. PL said

    Ejże, pani Biała… Unia więcej wzieła, niż dała.

    Zabrała nam cały przemysł, wszystkie banki, media, wciska się drzwiami i oknami w nasze życie prywatne i rodzinne… lansuje pedalstwo, popiera aborcję… I wreszcie zabrała nam suwerenność.

    A co nam złego zrobiła Rosja po 1990 roku? Słucham!

  6. Gozdawa said

    A gdzie nalezy szukac sprzymierzencow?USA odwraca sie tylkiem,Unia obrabowala,moze sprobowac ze Slowianami,Bialorusia i Rosja,ewentualnie z Chinami,ale z podniesiona glowa. Wpierw trzeba miec mezow stanu,zeby tego zadania sie podjeli.Budowac spoleczenstwo swiadome i od podstaw.
    Jak tego zabraknie, to juz pozostalo prosic Boga o interwecje.
    Szczesc Boze Polsce!

  7. biała said

    Z Unią ma Pan rację nie przeczę tak jest. Sprawa z Rosją wygląda tak,że gdy tylko posprzątają w swoich niepokornych byłych republikach dobiorą się i nam do tyłeczków. Mnie wystarczy to co Rosyjskie rządy robiły z nami do 1990 roku, bo historia lubi się powtarzać. Choć może faktycznie jest tak jak niektórzy artyści tutaj powiadają, że tym całym bałaganem od lat rządziły i rządzą „ufoludki”?
    Do nikąd jednak nas te rozważania nie zaprowadzą, sprężmy się Polacy i zarządajmy wcześniejszych wyborów do parlamentu, puki Duch w Narodzie żywy, bo za dwa lata może już być za późno, a choćby najwspanialszy prezydent sam niewiele zdziała. Potrzebujemy silnej Polski już teraz.

  8. z sieci said

    „…Przed miesiącem Bronisław Komorowski w wywiadzie dla TVN deklarował: Chciałbym skrócić zły okres prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Okres konfliktu i braku współpracy z rządem. Ten słynny meldunek: „Panie prezesie, melduję wykonanie zadania” zaciążył nad całą prezydenturą.

    Jeśli w efekcie medialnych manipulacji i bezpieczniackich gier operacyjnych, Bronisław Komorowski zostałby prezydentem Polski – dziś jeszcze można zapytać, komu złoży meldunek o wykonaniu zadania?”

    Aleksander Ścios, „Gazeta Polska”, 28-01-2010
    http://www.niezalezna.pl/article/show/id/30203/articlePage/3
    Za kilka miesięcy możemy już nie móc zadać tego pytania.

  9. mapa said

    Prawda jest brutalna.
    Mamy 3 możliwości wpisania się w układy geopolityczne: Anglosasko- żydowski, niemiecko -rosyjski i międzymorski. Tak to na dzisiaj wygląda. Dwa z pierwszych niosą dla nas duże zagrożenia, trzeci jest mało realny. Dużo by o tym pisać…

  10. Gniewko said

    Przede wszystkim wycofać żołnieży WP z Afganistanu a talibom zostawić sprzęt i taka powinna być odpowiedź na cynizm zgniłego moralnie zachodu. Liczenie na obronę tych faryzeuszy to wyświechtana mrzonka.

  11. Guła said

    „Hitler o wypadku Kaczyński” zawiera odnośnik do tematów ogólnie znanych. Ale w kontekście Polski, co by nie powiedzieć, zaskakujących.

    Okazuje się że ci durnie jednak TO zrobili.

  12. Z DZIENNIKA MARUCHY said

    aga powiedziała
    2010-04-20 (wtorek) @ 18:43:42

    http://wiernipolsce.wordpress.com/2010/04/20/list-otwarty/

    apelujmy do prof. Kozlowskiego, niech kandyduje, może on uratuje resztkę Polski, ktora jeszcze jest do uratowania!

  13. Lubomir said

    Dziwne standardy tzw zachodu… Np ministrem obrony wg tych standardów koniecznie musi być imbecyl, nieposiadający nawet minimalnej wiedzy na tematy wojskowe. Oby te standardy nie przeniosły się na inne dziedziny życia narodowego i państwowego w krajach europejskich i amerykańskich. Rosja najwyrażniej kieruje się własnymi standardami, podobnie Chiny i m.in. Izrael. Po pogrzebie Pary Prezydenckiej widać, że na ‚papierowych sojuszników’ nigdy nie należy liczyć. Dla nich rzeczą ważniejszą od pogrzebu przyjaciela może być golf lub piłka nożna albo koszykówka.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: