Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Palikot: „zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego”

Posted by poadmina w dniu 2010-06-24

Palikot powiedział w wywiadzie: „Zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego…”
Proszę zwrócić uwagę na to, co mówi wspomniany człowiek w 2 minucie 35 sekundzie filmu.
Cokolwiek by nie powiedzieć o tym filmie, to pamiętajmy, że po „katastrofie” też analizujemy wypowiedzi rozmaitych osób, i te wypowiedzi, w świetle późniejszych wydarzeń, nabierają znaczenia.

Za:
www.youtube.com
http://wzzw.wordpress.com/2010/06/24/palikot-zastrzelimy-jaroslawa-kaczynskiego/

Komentarzy 25 to “Palikot: „zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego””

  1. krakus said

    Wreszcie ten bydlak Palikot z Biłgoraja odkrył swoje upragnione
    szczęście i nieukrywane jakim może być śmierć p.Kaczyńskiego.
    Potwierdza się fakt całkowitego zdegenerowania mózgu na podłożu
    genetycznym z wypełnieniem bakteriami popularnie tuzkowizmy zwanymi.

  2. Lubomir said

    Jako obywatele Polski mamy prawo domagać się by nie reprezentował nas psychicznie chory Palikot. Przecież ten uchył gotowy jest ściągnąć spodnie i onanizować się przed kamerami telewizyjnymi. Oczywiście stan kont w/w wariata powinien żywotnie interesować organa ścigania. Przecież kontrabanda spirytusowa zawsze była sprwą naganną i podlegającą karze. Choroba psychiczna Palikota nie może być okolicznością łagodzącą. W Polsce jest już zbyt dożo tzw biznesmenów-posiadaczy ‚żółtych papierów’.

  3. biała said

    Nie sądzę by Palikot był psychicznie chory, To jest poprostu człowiek, który sumiennie wypełnia powierzone mu zadanie. Nie upatrywałabym zła w nim samym jak w tych, którzy sie nim posługują.
    Gdyby nie silne wsparcie jakie otrzymuje od PO, nie istniałby na scenie politycznej.

  4. Lubomir said

    Tzw politycy z tzw PO, od dłuższego czasu posługują się całą gamą gróżb karalnych. A przecież w świetle wciąż obowiązującego wszystkich obywateli polskich prawa, grożby karalne są… karalne. Wg artykułu 190 paragrafu 1 KK przysługuje za nie kara pozbawienia wolności do lat 2. Polityczny i medialny wyrok śmierci na polską elitę państwową został wydany w ramach tych właśnie gróżb karalnych. Cóż to za gangsterstwo polityczne zainfekowano Polsce?. Pociechą jest fakt, że kiedy naród mówi sobie, że chce zostać wolnym, to zawze nim zostaje. Przykładem może być uporanie się z premierem-zdrajcą Vidkunem Quislingiem w Norwegii i odsunięcie od władzy niezwykle pewnej siebie ‚Bandy Czworga’ w Chinach.

  5. tomekB said

    dzis wyczytalem ze pan Jaroslaw Kaczynski zachorowal… oby to nie byla taka choroba przygotowana gdzieś w kazamatach na Łubiance.

    http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3310261,aktualnosc.html

  6. Lubomir said

    Degradacja Polski?. Podczas mistrzostw świata w piłce nożnej widać jak bolesna jest nieobecność Polski na tym tak ważnym wydarzeniu sportowym. Jednak ta degradacja następowała systematycznie i planowo. Widać to na przykładzie klubów, np Górnika Zabrze. Najpierw zlikwidowano sponsora klubu kopalnię ‚Zabrze’. To ten sponsor był potężnym wsparciem gdy Górnik zdobywał kolejne tytuły piłkarskiego mistrza Polski. Dzisiaj miasto i klub przeżywają kryzys. Słabiutkiego ‚Górnika Zabrze’ oddano pod finansową opiekę Niemców. Teraz słychać przemiennie słowa ‚Allianze’ i Michael Mueller. Zabrze przestaje byc najbardziej polskim z polskich miast.

  7. Czy Janusz Palikot ma CHOROBE DWUBIEGUNOWA PSHYCHICZNA? szał twórczy, gonitwa myśli,nieumiejętność wyrażania uczuc,epizody maniakalne, dysforyczna ma

    Czy Janusz Palikot ma CHOROBE DWUBIEGUNOWA PSHYCHICZNA? szał twórczy, gonitwa myśli,nieumiejętność wyrażania uczuc,epizody maniakalne, dysforyczna mania w odpowiedzi na wyzwalacze pozytywne i pobudzona depresja w odpowiedzi na wyzwalacze negatywne.

    Lęk, niepokój, przygnębienie, brak chęci do życia. A zaraz potem cudowne samopoczucie i przeświadczenie, że cały świat leży u naszych stóp

    Choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD, znana również jako psychoza mania­kalno-depresyjna) ma najprawdopodobniej najdłuższą historię ze wszystkich zaburzeń psy­chicz­nych jako oddzielna jednostka chorobowa. Lekarze w starożytnej Grecji opisali charakte­rystyczny przebieg zaburzeń nastroju i przypisywali go brakowi równowagi fluidów i humo­rów organizmu. Ma to pewne odniesienie do współcześnie uznawanych teorii na ten temat. Biegunami tego cyklu są depresja, czyli stan głębokiego smutku, oraz mania, stan niekon­trolowanego podniecenia.

    W fazie depresji chorzy tracą swoje dotychczasowe zainteresowania i nie potrafią odczuwać przyjemności. Czas płynie wolno a świat wydaje się ponury. Nie są w stanie skoncentrować uwagi, podejmować najdrobniejszych decyzji ani wykazywać inicjatywy. Chodzą w tę i z po­wrotem, płaczą, stają się drażliwi, lub przeciwnie – popadają w odrętwienie, mówią jedno­stajnym, cichym głosem, z nieruchomą twarzą – niekiedy ich stan przypomina katatonię. Skarżą się przy tym na bóle głowy, kręgosłupa, zmęczenie, utratę apetytu i problemy ze snem. Czują się bezwartościowi, uważają swój stan za beznadziejny, co w skrajnych przy­padkach wywołuje urojenia: chorzy są przekonani, że oto właśnie spotyka ich zasłużona kara za grzechy z przeszłości, albo że cierpią na jakąś śmiertelną, nieuleczalną chorobę. Częste są również myśli samobójcze i życzenie śmierci – nie należy lekceważyć możliwości próby samobójczej.

    W fazie manii pacjentów rozsadza energia, są radośni, rubaszni i gadatliwi. Potrzebują nie­wiele snu. W rozmowie przeskakują z tematu na temat. Żywią przekonanie o swoich niezwy­kłych zdolnościach i ukrytych dotychczas talentach, mają nierzeczywiste wizje na temat po­siadanych bogactw, władzy, czy idealnej miłości. Szastają pieniędzmi, nawiązują liczne kontakty seksualne, są inicjatorami wielkich przedsięwzięć, które w krótkim czasie porzucają. Potrafią też być nachalni i despotyczni a ich jowialna wesołość może niespodziewanie prze­chodzić w niepohamowany gniew. Wątek myślowy, dotychczas przyspieszony, rwie się i gubi, a podwyższona aktywność przeradza się w stan męczącego, bezcelowego pobudze­nia. Gdy okazuje się, że wybujałe ambicje nie zostaną zaspokojone, mogą pojawić się uroje­nia prześladowcze.

    W przebiegu choroby może wystąpić stan łagodniejszy zwany hypomanią. Pacjenci są od­bierani bardzo pozytywnie przez otoczenie jako osoby czarujące, elokwentne i przejawiające inicjatywę. Łatwo znajdują towarzystwo, mają powodzenie u płci przeciwnej. Stan ten bywa kreatywny – doświadcza go wielu artystów i pisarzy, bywa źródłem oryginalnych pomysłów i inspiracji twórczych. Jednak cena płacona przez pacjentów w peł­nym obrazie manii jest wysoka: zniszczone małżeństwa, alkoholizm, narkomania, bankruc­twa, długi, utrata pracy i – niekiedy – konieczność okresowej hospitalizacji.

    Zwykle jako pierwszy występuje epizod depresyjny, zaś okres manii może pojawić się do­piero po kilku latach (choć u mężczyzn częściej niż u kobiet mania występuje jako pierwsza). Epizod maniakalny nie leczony trwa około czterech miesięcy, depresyjny zaś ok. pół roku. Przed wprowadzeniem nowoczesnych metod leczniczych blisko połowa pacjentów cierpią­cych z powodu choroby afektywnej dwubiegunowej spędzała ponad cztery miesiące w ośrodkach psychiatrycznych co 2 lub 3 lata.

    Odmiany

    Choroba ma najczęściej przebieg okresowy: kilkumiesięczne epizody depresji lub manii przedzielone są okresami normalizacji nastroju. Taki przebieg określany jest jako typ 1. Nie jest to jedyna postać tej choroby. W typie 2 występują naprzemiennie fazy depresji i hypo­manii. Pacjenci niekiedy pomijają objawy stanu hypomaniakalnego, co prowadzi do omyłko­wego rozpoznania depresji (choroby afektywnej jednobiegunowej) i prowadzenia niewłaści­wego leczenia, aż do momentu przekroczenia przez chorego progu manii.

    U wielu chorych występują też niepełne objawy choroby pomiędzy epizodami manii lub de­presji, chwiejność nastroju, może też wystąpić tzw. stan mieszany, w którym chorzy są na­ładowani energią, nadmiernie aktywni i mało śpią, a jednocześnie bywają drażliwi i doświad­czają wybuchów gniewu. Występuje gonitwa myśli, które mają charakter depresyjny, a zmniejszona potrzeba snu (typowa dla manii) przechodzi w bezsenność (typową dla depre­sji). Stan mieszany jest najprawdopodobniej najbardziej dolegliwą i niebezpieczną dla życia postacią choroby. Jest również najtrudniejszy w leczeniu. Samobójstwo jest największym zagrożeniem dla chorych.

    Cykliczne zmiany nastroju mogą także przybrać postać zwaną cyklotymią. W tym zaburze­niu poszczególne fazy są krótsze, nieregularne i o mniejszym nasileniu objawów: aktywności i nieaktywności, pesymizmu i nadmiernego optymizmu, bezsenności i nadmiernej senności, zaangażowania i obojętności. Od stanu mieszanego i choroby afektywnej o szybkiej zmianie faz stan ten odróżnia przede wszystkim niewielki stopień nasilenia objawów oraz upośledze­nia funkcjonowania. Cyklotymia może ostatecznie przejść w pełnoobjawowy epizod depresji lub manii.

    Statystyka

    Jedna osoba na 100 cierpi z powodu choroby afektywnej dwubiegunowej w klasycznej for­mie (typ 1). Zaburzenie typu 2 dotyczy 4% populacji, a jeżeli do tej statystyki włączymy rów­nież cyklotymię, być może 8%. Typ 1 w jednakowym stopniu dotyczy obu płci; w typie 2, po­dobnie jak w chorobie jednobiegunowej (depresji) dwukrotnie częściej chorują kobiety. Staty­stycznie najczęściej pierwszy epizod choroby jest rozpoznawany w wieku 20 – 30 lat, ale pierwsze objawy mogą pojawiać się już 10 lat wcześniej, niekiedy nawet u małych dzieci, pod postacią zespołu deficytu uwagi z nadruchliwością (ADHD). Uważa się, że u 20% dzieci z tym zaburzeniem (objawy podstawowe: niemożność skupienia uwagi, impulsywność, nad­mierna aktywność) rozwinie się jedna z postaci choroby dwubiegunowej.

    Dziedziczenie

    Czynniki genetyczne są dość istotne w tym zaburzeniu. Około 50% chorych na ChAD ma krewnych z podobnymi zaburzeniami nastroju. Wspólne występowanie choroby u bliźniaków jednojajowych jest na poziomie 60%, u dwujajowych ok. 20%. Jeśli chorują oboje rodzice, prawdopodobieństwo wystąpienia ChAD u dziecka wynosi 75%. W badaniu dzieci adopto­wanych cierpiących z powodu ChAD wykazano, że aż u 30% spośród ich rodziców biolo­gicznych, a tylko u 13% spośród rodziców adopcyjnych występowały zaburzenia nastroju.
    W rodzinach, w których występowała ChAD, istnieje również podwyższone ryzyko wystąpie­nia depresji.

    Za dziedziczenie choroby dwubiegunowej odpowiedzialnych jest najprawdopodobniej wiele genów. Naukowcy badają materiał genetyczny pochodzący od chorych i zdrowych członków rodzin i porównują różnice w markerach chromosomalnych, czyli odmianach genów o zna­nych pozycjach w ramach jednego chromosomu. Marker występujący częściej u chorych niż u zdrowych osób najprawdopodobniej leży blisko odmiany genu odpowiedzialnej za zwięk­szone ryzyko wystąpienia choroby. Postępując w ten sposób i zawężając obszar podejrzany o wystąpienie wadliwego genu, naukowcy odkryli, że w niektórych rodzinach zachorowalność na ChAD jest związana z pewnym genem mieszczącym się na chromosomie 18. Badania te mogą posłużyć do poradnictwa genetycznego dla osób z rodzinnym obciążeniem ChAD, a ponadto do wyodrębnienia różnych typów ChAD, być może reagujących na różne metody leczenia.

    Problemy diagnostyczne

    Diagnostyka w tej chorobie jest niezwykle trudna. Po pierwsze, wiele osób cierpiących z po­wodu jej objawów nigdy nie zgłasza się do lekarza. Uważają, podobnie jak ich najbliższe otoczenie, że są to normalne objawy wywołane codziennymi kłopotami. Mogą obawiać się reakcji rodziny oraz uznania za osoby słabe, niedostosowane lub za „wariatów”. Lekarze pierwszego kontaktu nie zawsze są w stanie zauważyć właściwą chorobę. Wiele ludzi cier­piących z powodu depresji uskarża się na objawy internistyczne lub neurologiczne, co znacznie wydłuża i utrudnia diagnostykę. W przypadku manii bądź hypomanii niezwykle trudno jest przekonać pacjenta o istnieniu jakichkolwiek nieprawidłowości.

    Nawet, gdy objawy psychiatryczne są oczywiste, nie jest łatwo postawić rozpoznanie. W nie­których postaciach zaburzenia nastroju mogą zostać pomylone z ADHD lub skutkami nad­użycia alkoholu czy narkotyków (środki pobudza­jące, takie jak kokaina i amfetamina, mogą wywołać objawy psychotyczne podobne do manii, z drugiej strony zaś zażywanie tych środ­ków jest charakterystyczne dla pacjentów maniakalnych). Stan mieszany może być rozpo­znany jako depresja z pobudzeniem a nawet jako zaburzenie osobowości np. typu border­line. Objawy niektórych chorób, np. stwardnienia rozsianego, udarów mózgu czy nadczynno­ści tarczycy, mogą przypominać objawy ChAD. Zwłaszcza w przypadku młodych pacjentów objawy manii mogą być potraktowane jako schizofrenia lub inna forma psychozy. Dla uści­ślenia rozpoznania psychiatra powinien rozeznać się w występowaniu zaburzeń psychicz­nych w rodzinie chorego, dobrze poznać przebieg jego choroby, łącznie z ilością, nasileniem i czasem trwania epizodów zaburzenia nastroju. W wielu przypadkach przed postawieniem ostatecznej diagnozy można leczyć obecne objawy, jednak skuteczne leczenie jest możliwe pod warunkiem dokładnego rozpoznania faktycznej choroby.

    Leczenie

    Osoba z rozpoznaniem choroby dwubiegunowej prawie na pewno będzie przechodziła kura­cję stabilizatorami nastroju, działającymi na oba bieguny zaburzenia. Chociaż efekt tera­peutyczny jest widoczny dopiero po kilku tygodniach, u większości chorych uzyskuje się po­prawę stanu psychicznego stosując jeden lek, a częściej kilka. Nowoczesne leczenie skraca długość epizodu maniakalnego przeciętnie o połowę. Zapobiegawczo stabilizatory nastroju chronią przed jego niepożądanymi wahaniami (częściowo lub całkowicie) przez wiele lat, a czasami do końca życia.

    U większości pacjentów z chorobą dwubiegunową stosuje się kurację dwoma lub większą liczbą leków. Najczęściej jest to lit w połączeniu z lekiem przeciw­drgawkowym (karbama­zepiną, kwasem walproinowym…) lub dwa leki przeciwdrgawkowe. W leczeniu mogą być też stosowane benzodiazepiny, neuroleptyki i antydepresanty. Włączając drugi lek należy zaczynać od niewielkich dawek i zwiększać je powoli, monitorując ewentualne objawy niepo­żądane czy objawy interakcji lekowych. Po ustąpieniu ostrych objawów choroby lekarz może zalecić kontynuację kuracji przez kilka miesięcy, aby zapobiec wystąpieniu nawrotów. Po tym czasie można powoli odstawiać benzodiazepiny i neuroleptyki, kontynu­ując przyjmo­wa­nie stabilizatora przy niezmienionych dawkach, o ile to tylko możliwe. Jeżeli wystąpią dwa rzuty manii lub ciężkiej depresji, stabilizator powinien być przyjmowany stale do końca życia.

    Przy nieskuteczności standardowej terapii można podjąć próbę terapii eksperymentalnej za pomocą nowych leków przeciwdrgawkowych, estrogenów oraz leków ograniczających uwalnianie hormonów stresowych. Ostatnie doniesienia traktują o skuteczności środków ta­kich jak kwasy tłuszczowe omega-3, składników olejów rybich (zwł. łososia i makreli) i roślin­nych (oleju lnianego). W dwóch badaniach z podwójnie ślepą próbą wykazano, że przyjmo­wane w wysokich dawkach działają skutecznie jako stabilizatory nastroju. Jedynym objawem niepożądanym była przemijająca niestrawność. Ich dodatkową zaletą jest zapobieganie ar­tretyzmowi i chorobie niedokrwiennej serca.

    Leki

    Lit
    Węglan litu jest najstarszym stabilizatorem nastroju i nadal jest uważany za najskuteczniejszy środek w stosowaniu długoterminowym i w zapobieganiu próbom samobójczym. Niestety, nie działa u wszystkich pacjentów. Wykazuje też liczne objawy niepożądane, takie jak przyrost masy ciała, drżenie mięśniowe, słabość mięśni, nudności, bóle brzucha, biegunki, nadmierne pragnienie, częste oddawanie moczu i zaburzenia funkcji tarczycy. Ponieważ jego przewlekłe stosowanie może powodować uszkodzenie nerek, należy regularnie monitorować ich funkcję. Jest lekiem teratogennym, przeciwwskazanym w ciąży. Wiele leków powoduje zmianę stężenia litu w surowicy, co przy dosyć wąskim zakresie terapeutycznym (0,6 – 1,6 mmol/l) może powodować niebezpieczeństwo zatrucia. Konieczne jest regularne monitorowanie poziomu litu. Lek jest skuteczniejszy w leczeniu epizodów manii, mniej skuteczny u pacjentów, którzy przebyli wiele epizodów manii lub depresji.

    Leki przeciwdrgawkowe
    Leki z tej grupy początkowo były stosowane w celu opanowania i zapobiegania napadom padaczkowym. Obecnie są bardzo często używane jako stabilizatory nastroju.

    Kwas walproinowy (Depakine)
    Jest najczęściej stosowanym i najlepiej zbadanym lekiem z tej grupy. Wielu ekspertów uważa, że jest on równie skuteczny jak lit zarówno w manii jak i w depresji, a być może nawet skuteczniejszy w epizodach depresyjnych czy w przypadku choroby dwubiegunowej o szybkiej zmianie faz, stanu mieszanego, licznych epizodach manii lub depresji. Nie jest jednak znana jego skuteczność w leczeniu długoterminowym. Niekiedy też mogą wystąpić efekty niepożądane, jak np. zaburzenia żołądkowo-jelitowe, senność, cieńczenie włosów i przyrost masy ciała. Ciąża jest przeciwwskazaniem do przyjmowania leku ze względu na możliwość powodowania wad wrodzonych. Może on również powodować zaburzenia funkcji wątroby, zaburzenia krzepliwości krwi i, rzadko, zapalenie trzustki. Wymaga regularnego badania morfologii krwi.

    Inne leki przeciwdrgawkowe zostały gorzej poznane, ale mogą być stosowane gdy lit i kwas walproinowy są nieskuteczne bądź toksyczne.

    Karbamazepina (Amizepin, Tegretol)
    Jest lekiem drugiego rzutu z tej grupy. Może powodować senność, zawroty głowy, bóle głowy, zaburzenia widzenia, zaburzenia żołądkowe, leukopenię i wysypkę, która może przybrać formę poważnego zaburzenia dermatologicznego.

    Gabapentyna (Neurontin)
    Nowy antykonwulsant wykazujący niewiele objawów niepożądanych. Nie ma również potwierdzonej skuteczności w badaniach z podwójnie ślepą próbą.

    Lamotrygina (Lamictal)
    W dwóch badaniach kontrolowanych wykazano skuteczność w ChAD. Z objawów niepożądanych najważniejsze są zaburzenia dermatologiczne.

    Topiraman (Topamax)
    Nowy lek, z licznymi objawami niepożądanymi.

    3. Inne leki w terapii ChAD

    Benzodiazepiny
    Skuteczne w epizodach manii. Działają przeciwlękowo i uspokajająco. Dobrze tolerowane przez większość pacjentów. Długotrwałe stosowanie jest przeciwwskazane z uwagi na możliwość wywołania uzależnienia.

    Atypowe neuroleptyki (olanzapina, risperidon, kwetiapina, klozapina)
    Stosowane zwłaszcza w przypadku wystąpienia objawów psychotycznych (urojeń, omamów) i w ostrej manii. Podobnie jak benzodiazepiny mają one działanie uspokajające, nie powodują jednak uzależnienia. Charakteryzują się niewielką liczbą objawów niepożądanych, w większości są to sprawy przemijające (senność, przyrost masy ciała). W przypadku klozapiny konieczne jest monitorowanie morfologii krwi.

    Leki przeciwdepresyjne (trójcykliczne, SSRI, RIMAO i in.)
    Stosowane wspólnie ze stabilizatorem nastroju, zwłaszcza w ChAD t. 2. Mogą wywoływać fazę maniakalną.

    Elektrowstrząsy (EW)

    Efekt leczniczy uzyskiwany jest poprzez wywołanie dużego napadu padaczkowego za pomocą impulsów elektrycznych. Zabiegi wykonywane są w znieczuleniu ogólnym i w zwiotczeniu, zwykle 2-3 razy w tygodniu. W Polsce stosowane są w przypadku lekooporności, zwłaszcza w stanach zagrożenia życia w przebiegu manii lub ciężkiej depresji. Metoda ta jest uważana za bezpieczniejszą niż farmakoterapia. Jako główne działanie niepożądane występują przemijające zaburzenia pamięci świeżej, ustępujące zwykle najpóźniej po ok. ½ roku od zakończenia terapii.

    Zaburzenie afektywne dwubiegunowe, (zaburzenie maniakalno-depresyjne, psychoza maniakalno-depresyjna, cyklofrenia lub potocznie i błędnie depresja dwubiegunowa) – zaburzenie psychiczne charakteryzujące się cyklicznymi, naprzemiennymi epizodami depresji, hipomanii, manii, stanów mieszanych i stanu pozornego zdrowia psychicznego. Obecnie nazwy „psychoza maniakalno-depresyjna” nie używa się i powoli się z niej rezygnuje na rzecz pojęcia „zaburzenia afektywne-dwubiegunowe”.

    Przyczyny
    Przyczyna tej choroby nie jest znana, najpopularniejsze tezy utrzymują, że:

    ma ona podłoże genetyczne (według niektórych ocen jest to tylko czynnik zwiększający ryzyko zachorowania)
    jest efektem złej pracy neuroprzekaźników
    jest efektem urazów i mikrourazów mózgu
    ma przyczyny w wadach rozwoju płodu
    Do czynników mogących być bodźcem rozwoju choroby zalicza się także tzw. trudne dzieciństwo, neurotyczne przeżycia (zwłaszcza w okresie dojrzewania), wysoka podatność na stres, nieumiejętność wyrażania uczuć, zwłaszcza „duszenie w sobie” negatywnych emocji.

    Choroba ta dotyka równie często kobiety, co mężczyzn. Wyróżnia się cztery podtypy CHAD:

    typ I, w którym występują wyraźne i silne epizody maniakalne
    typ II, w którym pełna mania występuje niezwykle rzadko, występuje natomiast hipomania
    cyklotymia, w której pojawiają się prawie wyłącznie łagodne postaci hipomanii i sub-depresji, co dla otoczenia i chorego może sprawiać wrażenie zwykłych cech charakteru.
    typ niesprecyzowany, który w wywiadzie i obserwacji nie daje się zakwalifikować jako żaden z powyższych.
    Zdiagnozowanie CHAD typu I jest zazwyczaj nagłe i nie budzące wątpliwości, gdyż zwykle pierwszy epizod ma charakter manii (wyraźne objawy mogą rozwinąć się w ciągu kilku godzin lub dni). Bardzo często już po zdiagnozowaniu rodzina lub najbliżsi chorego dostrzegają pozornie nieistotne wcześniej zdarzenia, zachowania, traktowane przed diagnozą jako „dziwactwa”, dziecięca wyobraźnia lub problemy okresu dojrzewania jako wcześniejsze symptomy rodzącej się choroby.

    Znacznie bardziej problematyczna jest poprawna diagnoza CHAD typu II, gdyż pacjenci i otoczenie w wywiadzie, i bardzo często lekarze podczas obserwacji mylą epizody hipomanii z normalnym, produktywnym funkcjonowaniem. W takiej sytuacji stawiana diagnoza brzmi „nawracająca depresja” i podjęta farmakoterapia antydepresantami pogarsza tylko stan pacjenta: skracają się okresy przejścia depresja/hipomania, odpowiednio fazy pogłębiają się, oraz nierzadko pojawiają się bardzo silne fazy manii i stany mieszane. Przeciętny okres pomiędzy pojawieniem się pierwszych objawów CHAD, a postawieniem poprawnej diagnozy jest na całym świecie dość podobny: 10 lat.

    Pierwszy atak choroby ma miejsce najczęściej między dwudziestym a trzydziestym rokiem życia, ale znacząca część dotkniętych tą chorobą pierwsze epizody ma już nawet w wieku 10 lat.

    Długość epizodu waha się zazwyczaj od kilku dni do kilku miesięcy, przy czym epizod depresyjny ma zazwyczaj dłuższy przebieg (może trwać nawet kilka lat). Występuje również postać szybkozmienna, w której przejścia M/D mogą następować nawet kilka razy do roku. Natomiast w stanach mieszanych, kiedy jednocześnie występują objawy manii i depresji, widoczny na zewnątrz dominujący nastrój M lub D może nagle zmieniać się nawet kilka(naście) razy na dobę.

    Przebieg

    Gwieździste Niebo Vincenta van Gogha z 1889. Charakterystyczny, rozmyty i wibrujący styl malarza mógł być efektem przechodzenia artysty przez etapy manii choroby afektywnej dwubiegunowej.Choroba dwubiegunowa jest dla chorego niezwykle wyniszczająca, często uniemożliwia kontynuację pracy, utrzymania znaczących relacji. Bardzo często towarzyszy jej nadużywanie alkoholu. Bardzo wysoki jest także wskaźnik samobójstw i prób samobójczych wśród osób cierpiących na zaburzenie maniakalno-depresyjne (wyższy niż wśród osób cierpiących na chorobę afektywną jednobiegunową).

    Faza maniakalna charakteryzuje się wzmożoną aktywnością psychoruchową, bezsennością, szałem twórczym, gonitwą myśli (podobnymi do hiperaktywności wywołanej silnymi środkami psychoaktywnymi, np. amfetaminą), urojeniami, zawyżoną samooceną, zazwyczaj przekonaniem o własnej poczytalności (co w połączeniu z urojeniami często prowadzi do agresji przeciw osobom „wmawiającym” choremu zaburzenia psychiczne). Depresyjny komponent choroby dwubiegunowej przypomina depresję jako osobną jednostkę chorobową, ale jej przebieg jest zwykle cięższy.

    Zewnętrzne wyzwalacze
    Zaburzenia nastroju w przebiegu choroby mają charakter endogenny, tj. nie wynikają z przyczyn zewnętrznych, ale z błędnego funkcjonowania mózgu, zaburzenia produkcji lub przyswajania neurotransmiterów etc. Ale ponieważ następuje pełne, dwukierunkowe sprzężenie między psychiką człowieka i funkcjonowaniem centralnego układu nerwowego, możliwe jest pobudzenie faz choroby przez czynniki zewnętrzne, tzw. wyzwalacze.

    Chorzy na CHAD są szczególnie narażeni na długotrwałe fazy depresji wywołane silnymi negatywnymi bodźcami takimi jak śmierć bliskiej osoby, rozstanie, niepowodzenia w życiu osobistym czy zawodowym. Ale także nadużywanie substancji psychoaktywnych (alkohol, narkotyki, leki), które u zdrowego człowieka wywołują kilkudniowy okres depresji, u chorego na CHAD mogą spowodować pełną, długotrwałą kliniczną depresję.

    Odwrotna zależność również istnieje. Silne pozytywne emocje takie jak nowa praca, nowa szkoła, nowa miłość, poważne osiągnięcia zawodowe, sukcesy w życiu osobistym, narodziny potomka mogą spowodować, wyzwolić epizod hipomanii czy manii, który dalej ma już normalny przebieg typowy dla CHAD.

    U chorych ze skłonnościami do stanów mieszanych reakcjami na ww. wyzwalacze mogą być odpowiednie stany mieszane: dysforyczna mania w odpowiedzi na wyzwalacze pozytywne i pobudzona depresja w odpowiedzi na wyzwalacze negatywne.

    Leczenie
    W leczeniu epizodów depresyjnych i maniakalnych stosuje się odpowiednio leki przeciwdepresyjne i przeciwpsychotyczne. W profilaktyce nawrotów zaburzeń afektywnych stosuje się leki stabilizujące nastrój (normotymiczne): sole litu (w Polsce węglan litu), walproiniany, karbamazepinę i lamotryginę.

    Student Wydziału Filozofii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, na którym obronił pracę magisterską zatytułowaną Transcendentalna jedność a percepcja u Kanta. Na początku lat 90. zajął się prowadzeniem działalności gospodarczej. W 1990 utworzył produkującą wina musujące firmę „Ambra”, w której przez jedenaście lat zajmował stanowisko prezesa zarządu. Po sprzedaży udziałów w tym przedsiębiorstwie założył następną spółkę Jabłonna S.A., poprzez którą kontrolował Polmosu Lublin S.A., produkujący m.in. wódkę Żołądkową Gorzką. Akcji Polmosu pozbył się w 2006 po wprowadzeniu jej na giełdę[1].

    Jest także współwłaścicielem wydawnictwa Słowo/obraz terytoria. Do czerwca 2005 pełnił funkcję wiceprezesa Polskiej Rady Biznesu i Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych, zasiadał w Komisji Trójstronnej.

    23 czerwca 2005 ogłosił wstąpienie do regionalnych struktur Platformy Obywatelskiej w Lublinie. W wyborach parlamentarnych w 2005 wystartował do Sejmu z listy PO, zdobył 26 275 głosów i uzyskał mandat poselski. Był członkiem prezydium Klubu Parlamentarnego PO oraz Komisji Kultury i Środków Przekazu.

    W wyborach parlamentarnych w 2007 po raz drugi uzyskał mandat poselski, otrzymując 44 186 głosów. W VI kadencji został członkiem Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, do 2009 kierował Komisją Nadzwyczajną do spraw związanych z ograniczaniem biurokracji „Przyjazne Państwo”, następnie został jej wiceprzewodniczącym.

    25 lipca 2008 wyróżniono go tytułem Honorowy Obywatel Miasta Biłgoraja[2]. W tym samym roku dubbingował postać Sir Brie w filmie Łowcy smoków.

    Wystąpienia publiczne i wypowiedzi [edytuj]
    W kwietniu 2007 podczas konferencji programowej PO wystąpił w koszulce z napisami „jestem gejem”, „jestem z SLD”. Argumentował, iż chciał w ten sposób ukazać rolę, jaką odgrywać powinna Platforma we współczesnej polityce; jego zdaniem priorytetowym celem partii powinna być obrona mniejszości i „słabych”[3]. Kilka dni później, 24 kwietnia, podczas konferencji prasowej poświęconej sprawie lubelskich policjantów oskarżonych o zgwałcenie i molestowanie seksualne, przemawiał trzymając w jednej ręce silikonowego penisa, a w drugiej pistolet, tłumacząc, iż według niego były to ówczesne symbole prawa i sprawiedliwości w Polsce oraz symbole policji w Lublinie[4].

    22 lipca 2008 podczas programu Magazyn 24 godziny w stacji TVN24 powiedział: „ja uważam prezydenta Lecha Kaczyńskiego za chama”. Po tych słowach zostało wszczęte postępowanie sprawdzające w sprawie ewentualnego znieważenia[5].

    Stylistyka niektórych jego wypowiedzi doprowadziła do powstania określenia „palikotyzacja” (polityki, życia publicznego) jako – według osób używających tego pojęcia – pejoratywnego określenia na postępującą wulgaryzację lub upotocznienie języka wypowiedzi publicznych oraz stosowanie niekonwencjonalnych rekwizytów lub stylów zachowań w publicznych wystąpieniach. Jako pierwszy spośród osób publicznych terminu tego użył na swoim blogu Grzegorz Napieralski[6]. Od tego czasu termin ten bywa używany przez polityków i w różnych mediach

  8. Obywatel RP said

    Teraz polikot juz przed kamerami i publicznie INSPIRUJE do ZABICIA obywatela Jaroslawa Kaczynskiego.
    Grozenie komu kolwiek ZABICIEM jest przeciez KARALNYM przestepstwem, a tacy grozni osobnicy jak polikot z Bielgoraja bez wzgledu na to czy jest przy normalnych zmyslach czy tez chory psychicznie MUSI byc ODIZOLOWANY od spoleczenstwa, dyz jest GROZNY dla spoleczenstwa.

    Jesli polikot za ten KARALNY czyn nie zostanie odpowiednio rozliczony, zaslaniany pod pretekstem imunitetu poselskiego przez innych BANDYTOW jak Komorowskiego czy Tuska z przestepczej bandyckiej organizacji o nazwie „platforma obywatelska” bedzie to oznaczac, ze ten bezkarny BANDYTA polikot musi byc bezwglednie rozliczony poza tym ZDEGENEROWANYM systemem (nie)sprawiedliwosci w Polsce.

    Nie wolno zapominac o tym, ze 100% odpowiedzialnosc polityczna za zoorganizowana masakre w dniu 10 kwietnia 2010 roku w Smolensku ponosi ta bandycka przestepcza organizacje o nazwie „platforma obywatelska” ktora musi byc rozliczona za zoorganizowanie tej intrygi oraz morderstwo, a nastepnie ZDELEGALIZOWANA, a jaj przywodcy sadzeni za dzialanosc na SZKODE Polakow oraz Panstwa Polskiego.

    Ten bydlak polikot z Bielgoraja sie tak juz ROZWYDZYL i zaczyna teraz otwarcie grozic MORDERSTWEM wobec roznych obywateli w Polsce. Awanturnictwo tego bydlaka polikota z Bielgoraja depcze elementarne ustanowiane prawo w Polsce i to bydle polikot za ten czyn musi byc pilnie ODIZOLOWANY od spoleczenstwa.

    Te bandyckie kryminalne zachowania polikata ZAWSZE wspiera Adam Wasilewski obecny prezydent miasta Lublina, zalozyciel bandyckiej przestepczej organizacji „platforma obywatelska” w Lublinie.

    Te otwarte bandyckie kryminalne zachowania polikota tez wspiera ten Komorowski, ktoremu ubzduralo sie byc prezydenten Polski oraz ten bandzior Tusk, ktory uknul razem z Putinem ta katastrofe z dnia 10 kwietnia 2010 roku.

  9. Analityk said

    W wypowiedzi Palikota widać prawdziwą nienawiść do J.Kaczyńskiego. O tym mówi jego „body language” – on to mówi jak najbardziej serio, autentycznie. Jest to typowa wypowiedź pewnego swojej bezkarności UB-eka, ktory nienawidzi Polski i Polaków i na polecenia swoich płacodawców gotów jest zatłuc każdego pałka na śmierć. Jego wypowiedź jest zgodna z poglądem wszystkich Zdrajców, Antypolaków i Złodziei, którzy niszczą i rozkradają Polskę od 1989 roku i przed tym rokiem. On reprezentuje ich wszystkich chcących aby im to wszystko uszło bezkarnie, a tych co sie temu sprzeciwiają chcą zniszczyć za wszelką cenę.

  10. wet3 said

    @ Lubomir
    Palikot i POlszewicka spolka to nie sa chorzy psychicznie. Sa to po prostu pierwszej kategorii kanalie, bydlaki oraz super swintuchy zapamietale pracujacy nad rozbiorem Polski! W ogole nie rozumiem jak ludzie moga na nich glosowac. Przeciez ich krecia robota jest ewidentna az do bolu!!! Wystarczy popatrzec na ich ciagle afery, kompletny brak zadbania o dobro ludzi (vide powodzie!), bezczelne klamstwa oraz wyraznie antypolska postawe w sprawie sledztwa katastrofy pod Smolenskiem. Ich miejsce jest tylko i wylacznie przed plutonem egzekucyjnym.

  11. Laughinglady said

    Dowód na fałszowanie wyborów prezydenckich w Polsce

    http://birdflu666.wordpress.com/

    Jane Burgermeister – 24.10.2010

    Dziennikarz w Polsce znalazł „prosty sposób na olbrzymie fałszerstwo,” które mogło się zdarzyć podczas polskich wyborów prezydenckich 20 czerwca.
    Maciej Pałahicki 10-krotnie skopiował certyfikat wyborczy. Przedstawił go w kilku lokalach wyborczych w niedzielę 20 czerwca i za każdym razem pozwolono mu głosować.
    Powiedział, że każdy może wydrukować 100 kserówek i użyć je w głosowaniu, komisja wyborcza nie ma możliwości by zapobiec temu oszustwu.
    Oznacza to, że każdy w Polsce może robić odbitki certyfikatów i chodzić od lokalu do lokalu i głosować dziesiątki razy.

    Polskaweb stawia również znak zapytania – jak partia Grzegorza Napieralskiego – sojusznika Bronisłąwa Komorowskiego mogła otrzymać 14% głosów.

    http://polskaweb.eu/wahlfaelschung-leicht-gemacht-676474532.html

  12. krakus said

    Ducha nie gaśmy,Wiary nie traćmy.Przeżyliśmy w bólu Narodową Tragedię,wiekową powódż,stek kłamstw „unych”,przeżyjemy POlszewizm
    z chorym psychicznie Palikotem.Zegar historii odlicza już czas dla
    końca POmyleńców,kanalii i „udawaczy” katolików.Jeżeli nie w tych
    wyborach to w następnych,cóż może znaczyć 4-5 lat różnicy wobec
    Wieczności? To nic,że nie mamy reprezentacji na Mistrzostwach Świata
    (vide P.Lubomir),w zamian możemy posłuchać głosu Włodka Lubańskiego wielkiej klasy piłkarza,z dawnego klubu Górnik Zabrze,który nam
    relacjonuje spotkania.

  13. B.Z. said

    NieprawdoPOdobnie plugawy POtwór -ot!narzędzie wdrażania „demokracji” przez Peło.

  14. Lubomir said

    W czasach Armii Krajowej psisyn Palikot nie strugałby tak bezkarnie wariata. Bałby pokazać się Polakom. Dzisiaj każde bydle chronione jest ludzkimi czy raczej nadludzkimi prawami. A przecież zwierzęta – czteronożne czy dwunożne powinny podlegać prawu przewidzianemu przez zoologów.

  15. kuna said

    Już wiem, dlaczego kiedyś wbijano na pal(ikot). Nas jest więcej a palikot jeden. Ci tchórze co go opłacają zachowają się jak historia pokazuje: biernie. Jakby co, nikt go nie obroni. Potem tylko będą głośno płakać jaki to w Polsce …antysemityzm?

  16. Ant said

    Moim zdaniem błędem jest skupianie się na samym Palikocie. Za nim stoją środowiska, które nienawidzą i boją się bardziej niż sam Palikot. Telewizje (prywatne i publiczne) promują lub nagłaśniają tylko niektórych ludzi i wg własnego upodobania. Tak powstaje wirtualna rzeczywistość z w pełną kontrolą nad emocjami ludzi.

  17. monitorpolski said

    Polscy żołnierze przygotowują się do rekwirowania broni w USA?
    http://monitorpolski.wordpress.com/2010/06/24/polscy-zolnierze-przygotowuja-sie-do-rekwirowania-broni-w-usa/

  18. m. said

    Belkot „Mkraven” usunieto.
    Redakcja

  19. joanna said

    Niech by szlag trafił tego pieprzonego Palikota. Kaczyński na pewno wygra, my wygramy, prawdziwi POLACY, a nie jacyś niby polacy co tu mieszkają ale ani Boga nie znają ani do kościoła nie chodzą. Wygramy i wyjaśni się morderstwo zaplanowane podstępnie przez zabójców z po w smoleńsku, wreszcie nad Polską zaświeci jutrzenka. Tak nam dopomóż Bóg.
    ————————————————————–

    @MKRaven, lepiej, troche lepiej…
    Moderator

  20. m. said

    Będę się za was modlił, bo tu chyba tylko modlitwa pomoże :/
    ——————————————————-
    @ MKRaven
    Bog zaplac dobry czlowieku.

  21. Analityk said

    Jacy politycy taki wymiar „sprawiedliwości” w Polsce. Oto jacy prokuratorzy są obecnie w Polsce pod rządami PO.

    http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article632049/Skandal_w_prokuraturze_Seks_za_umorzenie.html

    Całość poniżej

    Operacja policji, która skompromitowała warszawskiego prokuratora, utrzymywana jest w tajemnicy.„DGP” udało się ustalić kilka faktów. Historia rozpoczęła się w pierwszych dniach maja, gdy patrol policji przywiózł go gmachu prokuratury rejonowej na Ochocie młodą kobietę podejrzaną o kradzież w sklepie.
    – Sprawa, jakich są tysiące w prokuraturach na terenie, których działają duże centra handlowe. Tylko od prowadzącego śledztwo zależy, czy ktoś zostanie objęty aktem oskarżenia, czy nie – wyjaśnia jeden z naszych rozmówców.
    Podczas przesłuchania prokurator zaczął flirtować z podejrzaną. Złożył jej propozycję wprost: seks w zamian za umorzenie sprawy i wycofanie zarzutów.
    Konrad P. wyjaśnił kobiecie, że gdyby coś poszło nie tak, ma tłumaczyć, że jest rozebrana, bo prokurator weryfikuje jej znaki szczególne np. tatuaże i pieprzyki. To miał zapisać w protokole jej przesłuchania. – Ofiara zgodziła się na taki układ, a w rzeczywistości zgłosiła się do prokuratury wyższego szczebla. Tam zapadła decyzja o wciągnięciu do współpracy policjantów ze stołecznego wydziału antykorupcyjnego – tłumaczy nasz informator.
    Rozpoczęła się „operacja kontrolowanego wręczenia korzyści osobistej”. Po zdobyciu oficjalnych zgód w gabinecie Konrada P. zainstalowali kamery i mikrofony. Zgodnie z umową podejrzana pojawiła się w gabinecie Konrada P., 12 maja, już po godzinach pracy.
    – Policjanci i prowadząca sprawę pani prokurator mieli transmisję live wydarzeń w gabinecie prokuratora. Wkroczyli do akcji, gdy oskarżyciel był już w samych slipach. Do jego pokoju wkroczyły policjantki i jego koleżanka po fachu, która nadzorowała śledztwo – opowiada nasz informator. Funkcjonariusze znaleźli w jego biurku zapas prezerwatyw.
    Mimo że od tych zdarzeń minęło półtora miesiąca Konrad P. nadal nie ma postawionych zarzutów. – Sąd dyscyplinarny nie uchylił immunitetu, bowiem prokurator składa zaświadczenia lekarskie – przyznaje prokurator Renata Mazur, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Sprawą zainteresował się Andrzej Seremet, prokurator generalny. – Przeciwko temu prokuratorowi prowadzona jest sprawa dyscyplinarna. A szef warszawskiej prokuratury okręgowej wystąpił do sądu dyscyplinarnego o obniżenie o połowę zarobków Konrada P. – dodaje Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Generalnej.
    Maciej Duda, Robert Zieliński

  22. Książę said

    hahahahhahahah co ja czytam

  23. Barbara P. said

    REAKTYWACJA PRL-u??? ALBO TO ZMIENIMY ALBO NAS POLAKÓW I POLSKI NIE BĘDZIE !!! NREAKTYWACJA PRL-u??? – Jak krzyżacki plan bitwy oparty był na „wilczych dołach”, tak cała propagandowa maszyna establishmentu nastawiona jest na wykpienie, wyszydzenie i CHWYTANIE za słowa Kaczyńskiego. Ale żeby ta maszyna mogła ruszyć, Kaczyński musi coś powiedzieć. Cokolwiek! Niech już nawet nie będzie to wpadka, dadzą sobie radę i bez wpadki. – NO I COŚ WRESZCIE ZNALEŹLI. NIEDŁUGO DOJDZIE DO SYTUACJI, W KTÓREJ W IMIENIU POLITYKÓW BĘDĄ MÓWIĆ TYLKO PRAWNICY DLA ŚCISŁOŚCI LITERY PRAWA (Z DOWOLNĄ JEJ INTERPRETACJĄ !!!). A SKOŁOWANY, SUBLIMACJĄ PRAWNICZYCH PROCEDUR NARÓD, BĘDZIE ODDAWAŁ GŁOS TYLKO NA TYCH KTÓRZY POSIADAJĄ GŁOŚNIEJSZĄ TUBĘ, CZYLI ZMONOPOLIZOWANĄ WZAJEMNYMI UKŁADAMI I HAKAMI PARA MAFIJNĄ SITWĘ. Z DRUGIEJ STRONY CAŁE SERIE BEŁKOTU NAZYWANEGO „GAFAMI” (ACH, JAK TO NIEWINNIE BRZMI !) „PANA” KOMOROWSKIEGO NIE ROBI ŻADNEGO WRAŻENIA NA „POLSKICH” (???) MEDIACH I TZW. „EKSPERTACH”.
    TAK WŁAŚNIE DZIAŁAŁA NP. PRL. WÓWCZAS TEŻ ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ PRYWATNIE WIEDZIAŁA O CO CHODZI, A OFICJALNIE RŻNĘLI GŁUPA. BO PRZECIEŻ TYLKO KASA SIĘ LICZY. – Cały system polityczno-gospodarczy w tzw. „wolnej” Polsce po 90-tym r. nazwany dla niepoznaki (czyli tzw. ściemy) „demokracją” (!!!) powstał na bazie komunistycznych służb i widać, że także sądy, prokuratura, a nawet Trybunał Konstytucyjny, to dla nich mały pikuś. W zasadzie cała elita biznesu, władzy i kultury w Polsce to ludzie powiązani z dawnym układem służb specjalnych z rodzinno-towarzyskimi odpryskami wzajemnych powiązań i haków. Ta mafia podporządkowała sobie cały obecny system społeczno-gospodarczo-polityczny. I zrobią absolutnie wszystko łącznie z fałszerstwem wyborów aby tak pozostało, jeżeli to nie pomoże założą kaganiec oraz będą strzelać do niepokornych lub ich cichcem mordować, vide dr Ratajczak i wielu innych. Tam gdzie kasa, tam władza. Tak REALNIE wygląda dzisiejsza Polska. Samo uwłaszczona czerwona „szlachta” od gnoju (już w kolejnym pokoleniu) i Ty szary Polaczku przemielony ich wzajemnymi rozgrywkami, nadający się tylko na niewolniczą siłę roboczą, oddającą swój głos w wyborach – np. do tzw. „sejmu” – dla podtrzymania tej tragicznej groteski pt. „demokracja”. Obecnie zmienił się tylko protektor i kierunek wasalstwa. Polska ma przestać istnieć. Takie są historyczne wyroki wschodnich i zachodnich „sąsiadów”. Trzeba dużo złej woli aby tego nie widzieć. Albo to zmienimy albo nas Polaków i Polski nie będzie. Masowo do urn Polacy, Ojczyzna i Wasz byt zagrożony.!!! Reaktywacji PRL-u już ponoć nie przewidziano!!!A jednak!!!

  24. Lubomir said

    Polacy muszą uważać na podrabianych hrabiów i podejrzanych arcypolaków. Takich już przerabialiśmy na lekcjach o Dzierżyńskim i Rokossowskim…Ich przywiązanie do Moskwy było znacznie silniejsze niż więzi z Polską i Polakami. Ci pasjonaci wybiórczej historii zachowują się jak gdyby dla nich wiążącym aktem prawnym wciąż był pakt Ribbentrop-Mołotow. O unii polsko-litewskiej mówią niechętnie, wręcz ze wstrętem. Nie są w stanie pojąć, że ta unia teraz i dziś może na nowo ożyć. Że cała Europa sprzyja temu procesowi. Im każde samodzielne myślenie sprawia ból. To typowi intelektualni impotenci.

  25. biała said

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: