Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Krzysztof Mazur: Taniec z kłamcami

Posted by poadmina w dniu 2010-06-25

Każdy chyba przyzna, że wybory prezydenta kraju są nieco ważniejsze od rozstrzygnięcia, kto zostanie laureatem np. kryształowej kuli lub innego gadżetu stanowiącego główny fant takich przedsięwzięć rozrywkowych jak np. „Taniec z gwiazdami”, „Jak oni śpiewają” etc. Ale proszę zauważyć jednocześnie, że formuła – dla przykładu – takiego np. tańca z gwiazdami nie polega na tym, że przez kilka tygodni uczestnicy rywalizacji wdzięczą się przed widownią, wykonując przy tym wystudiowane szpagaty lub fikołki, a telewizyjni reżyserzy karmią widownię sondażami ośrodków badania opinii publicznej informującymi, która para lub wykonawca ma największe szanse na wygraną. Ciekawy byłby to jednakże eksperyment, gdyby owa formuła tak właśnie wyglądała, a na finał ludziska musieliby przez kilka godzin głosować, kogo widzieliby w roli zwycięzców. Ale czyż nie tak właśnie wyglądają polityczne zmagania zwane kampanią wyborczą, zwieńczone następnie „świętem demokracji” polegającym na wrzuceniu kartki wyborczej i czyż przy takiej formule wyborczej znacznie bardziej rozsądnie nie wygląda jednakże formuła zastosowana przez twórców telewizyjnych programów estradowych?

Przedstawione porównanie i fakty tak jaskrawie widoczne przy okazji teraźniejszych wyborów pozwalają stwierdzić, że w przypadku wyborów politycznych takie telewizyjne show powinno nosić nazwę „Taniec z kłamcami”, „Jak oni kłamią” etc. Powoli ze sceny politycznej (a nawet z tego świata) odchodzi pokolenie Kiszczaka, Geremka, Mazowieckiego i ich kompanów, którzy potrafili kłamać w sposób stwarzający pozory wiary przynajmniej we własne słowa. Nadchodzi coraz mniej wyrafinowane i naznaczone arywizmem pokolenie działaczy, którym czasami trudno utrzymać się w konwencji pijarowskiej, przez co możemy niekiedy poznać ich prawdziwe przekonania na określone tematy. Kilka dni przed wyborami, kiedy wybuchła nagle kwestia debaty pomiędzy Komorowskim a Kaczyńskim, zaproszona do studia pani Elżbieta Jakubiak, tłumaczyła redaktorowi Janke, że taka debata „o wszystkim” przed I turą, kiedy stratuje więcej niż dwóch kandydatów, byłaby nieco niezręczna, gdyż – jak z szelmowskim uśmiechem powiedziała posłanka – „musimy przecież zachowywać pozory debaty publicznej”. Pan redaktor w swojej uprzejmości udał, że nie zauważył owej wzmianki o „pozorach debaty”, podkreślił jednakże, że dyskusja o służbie zdrowia też toczyłaby się pomiędzy dwoma kandydatami, co już jakoś posłance jakby mniej, a praktycznie w ogóle, przeszkadzało. Jest to tylko jeden z przykładów atmosfery, w której toczyła się miniona kampania, w trakcie której nie było chyba tzw. mainstreamowego dziennikarza, który nie zauważyłby, że tak naprawdę wybór polega na opowiedzeniu się pomiędzy dwoma kandydaturami. Przypominam o tym fakcie, gdyż do dzisiaj wielu pokpiwa sobie z wersji o „naciskach” w kokpicie, których oczywiście nie było, gdyż udowadnia to zdanie: „prezydent na razie nie podjął decyzji” (logika Polaków jest wyjątkowo pokrętna), bo tak samo nikt z przedstawicieli tak wszechmocnych mediów nie może dopatrzyć się ani w sondażach, ani w wielotygodniowej młócce propagandowej jakichkolwiek nacisków na wyborców. Każdy, kto miał wątpliwą przyjemność śledzić wieczory wyborcze, zaserwowane przez najważniejsze stacje telewizyjne z telewizją publiczną na czele, mógł zobaczyć, jak dziennikarze uwijali się, by przemilczać i pomijać czwarty wynik Janusz Korwina-Mikke, zamiast którego mogliśmy podziwiać facjatę i wypowiedzi Pawlaka, cały czas forowanego na „czwartą siłę polityczną w tych wyborach”. Jak do tych rzeczywistych wyników miałoby się słynne stwierdzenie Kaczyńskiego o „logice demokratycznej” nakazującej zaproszenie do tzw. debaty czterech właśnie Pawlaka, który pomimo tego i pomimo zaplecza parlamentarnego, i pieniędzy budżetowych osiągnął relatywnie dużo groszy wynik niż Krowin-Mikke? I jak w takim wypadku wyglądałyby wyniki wyborów, gdyby takiego dyskryminowania kandydatów (i to w dobie wszechobecnych haseł na rzecz równouprawnienia) nie było, jak wobec takiego obrotu sprawy wygląda ta słynna misja telewizji publicznej, której stronniczość podczas minionych wyborów przeszła nawet praktyki z okresu ery Roberta Kwiatkowskiego? Żenująco wyglądały te portrety wielkiej czwórki z Waldemarem Pawlakiem włącznie zdobiące studio telewizyjne bodajże TVN-u i komentarze ekspertów, którzy gdy już musieli coś napomknąć o Korwinie-Mikke, to było to zdanie o „happeningu wyborczym” (nie należę do bezkrytycznych wielbicieli p. Korwina-Mikke, ale wcale nie głosowałem za jego kandydaturą z potrzeby czynienia politycznego happeningu, a nawet wprost przeciwnie), wyborców głosujących na człowieka z polityczną „fantazją” (wiadomo od fantazji do fantastyki jest bardzo blisko), czy wprost o kandydacie, który mówił o sobie, że „nie jest wcale takim wariatem”. Niestety, wynik Korwina-Mikke był na tyle znaczący, że wyszły na jaw owe salonowe praktyki dyskryminacyjne, ale zarazem na tyle mało znaczący, aby prawa i wybory tego ponad trzystatysięcznego elektoratu nadal w świetle kamer ignorować. Bardziej opłacalne są przecież umizgi do Napieralskiego, który przez następne dwa tygodnie będzie rządził i dzielił, negocjował stołki i koalicje oraz podbijał kolejne licytacje obu stron POPiS-owej „prawicy”, której w tym upokorzeniu nie pomogło zawłaszczenie nawet 80 proc. elektoratu. Ale filmu o tej stronie „demokratycznego sporu” na pewno pan Pospieszalski nie nakręci, zapewne w trosce o te pozory, o których tak prostolinijnie wspomniała posłanka Jakubiak. W każdym razie osobiście chętnie wytłumaczyłbym autorom takiego filmu, dlaczego nie mam najmniejszego zamiaru uczestniczyć w szopce zwanej drugą turą wyborów.

Krzysztof Mazur

Publicystyka Krzysztofa Mazura na ASME

Komentarzy 21 to “Krzysztof Mazur: Taniec z kłamcami”

  1. Guła said

    No cóż, propozycja, co prawda nie przyjęta, ze strony kandydata WiP była całkiem do rzeczy. Podejrzewam że na dzisiaj być może „tajna władza” żałuje zbyt pochopnie odrzuconej oferty.

    Tak czy inaczej jest już PO szkodzie.

  2. U said

    Takie czasy nadeszly, ze normalnosc i wyplywajaca stad logika traktowana jest jako nienormalnosc, i na takich wypaczeniach tradycyjnych wartosci i tradycyjnej metodologii hustaja sie na topach: bojlero-kaczory. Kiedy sie to wreszcie skonczy takie na dzisiaj nurtuje mnie pytanie. Bo skonczyc sie musi tak jak wszytsko na tym swiecie. Ciekawe tylko za pomoca jakich srodkow?

  3. Ant said

    Tyle trudu pana Mazura by wyszło „trawiasto”. Do tego autor krąży w miejscach gdzie trawa już kompletnie wyżarta.
    Tak, wiemy, telewizja kłamie, politycy kłamią, wybory to szopka. Wszystko beee… zapewne poza samym autorem, jeżeli nawet korzysta z okazji kopnięcia już skopanego Pośpieszalskiego. A wszystko po to, by zniechęcić do uczestnictwa w drugiej turze wyborów.
    Pointa dopiero podpowiada czemu lub komu to przeżuwanie na wyżartym już terenie może służyć. Nieuczestnictwo w drugiej turze niezdecydowanych, lub głosujących wcześniej za innym kandydatem, gwarantuje zwycięstwo Komorowskiemu. To chyba logiczne nawet dla pana Mazura?!
    Czyli pan Mazur nie jest tak do końca zniechęcony i zdegustowany. Skoro tak, pojawia się refleksja nad „tańcem z kłamcami” w zupełnie nowym świetle.

    Panie Mazur, tańczę tylko z kobietami a bawię się tylko w porządnym towarzystwie. Zagłosuję na Jarka Kaczyńskiego.

  4. Ant said

    @ U
    Czytaj czasami to co napiszesz… z większym dystansem do samej siebie.
    Odwołujesz się do normalności, logiki, tradycyjnych wartości… a kończysz epitetem „bojlero-kaczory”.
    Naprawdę trudno się identyfikować z taką „normalnością”, „logiką” i „tradycją”. To tylko jakaś nie chrześcijańska i nie polska, nienawiść. Odpuść sobie.

  5. Ant said

    PS
    Kiedy massmedia szalały w niszczeniu Kaczyńskich za chęć zmian, dobranie się do WSI, korporacji prawniczych, dostrzeżenie Narodu i mniejszości, która uzurpuje sobie prawo decydowania za niego,etc… nie byłem zdziwiony, bo istnienie wrogów było mi wiadome. Kiedy jednak ludzie podający się za Polaków bolejących nad losem Ojczyzny kontynuują dzisiaj, wcześniejszą nagonkę (w obliczu prawdziwego zagrożenia płynącego z pełnego i poza kontrolą przejęcia władzy przez PO) to wpadam w nieprzyjemny dysonans

  6. Lubomir said

    Aż dziwne, że BND nie wystawiła do konkursu na prezydenta pewnego stetryczałego folksdojcza, z pampersami w spodniach, lansowanego na idola polskiej młodzieży. Opowiadałby o swoich wyczynach seksualnych, opowiadałby…Lepiej niż Urban z Palikotem, albo dużo lepiej niz burmistrz Berlina z ministrem spraw zagranicznych Merkellandu. Wg wszelkich hipotez wywiad niemiecki jest w Polsce najaktywniejszym ze wszystkich obcych wywiadów. Przerósł nawet dawne Stasi/KGB.

  7. Gmad said

    Obaj kandydaci to socjaliści i będą nas dalej zadłużać. Ja nie mam złudzeń, co do nich:
    http://www.rmf24.pl/ekonomia/news-polska-tonie-w-dlugach-a-ma-byc-jeszcze-gorzej,nId,285473
    Już nawet merdia o tym mówią (prawdopodobnie dlatego, że zdają sobie sprawę z tego, iż przeciętny tzw. odbiorca i tak nie widzi związku przyczynowo-skutkowego między tym ogromnym długiem, a demokracją i rozbuchanym „państwem opiekuńczym”).

  8. U said

    @ Ant.

    A puknij sie w piersi i przyznaj sie szczerze na jaka inna ksywke te kanalie zarobily? Mozesz chciec ale Ci sie nie uda, chocbys pekl mily Przyjacielu – tych dwoch tzn.bojlera i kaczora hucpnac z nozykow na mezow stanow?
    Kto sie z takimi w swiecie liczy? No,wybacz przesadzilam bo zapomnnialam o Tobie.

    Pozdrawiam szczerze i zycze, zeby kaczor nie wymalowal Ciebie w b….a .

  9. Z sieci said

    Mylisz się Gmad.

    Brak solidarności w narodzie o którą to solidarność kilka razy apelował Jarosław Kaczyński czyni sytuację w której powstaje dylemat na poziomie rządu. Zezwolić na nagminne wymieranie narodu z niedostatku, dosłownie. W takim stopni iż poruszanie się pomiędzy zalegającymi trupami stanie się rzeczą zwyczajną. Czy właśnie tolerując tę wolnorynkową wolnoamerykankę powiększać dług publiczny i minimalizować te przedterminowe zejścia.

    Nie ma to nic wspólnego z socjalizmem.

    Ludzie mogą uczestniczyć w kazdym systemie ekonomicznym pod warunkiem że ich wynagrodzenie pokryje wymogi stawiane przez te systemy.
    Cała mądrość. A skoro zacząłeś to proszę spojrzenie z innej strony tego samego zagadnienia.

    „Żydzi a narody chrześcijańskie

    Stosunki między chrześcijanami i żydami nie mogą być regulowane poprzez wspólne prawo właściwe dla chrześcijan. Wymagana jest tutaj wyjątkowa legislacja, która będzie uwzględniała teologiczny status narodu żydowskiego. Kościół katolicki naucza, że żydzi nie mogą być wyeliminowani spośród nas (tak jak chce tego „antysemityzm”), ani też nie mogą otrzymać równych praw, które doprowadzą do ich dominacji (stanowisko liberalizmu lub „filosemityzmu”)…”

    Nie zawężajmy problemu do Żydów.

    Bibuła.com

  10. Ant said

    @ Z sieci @ Gmad

    Mnie bardziej zastanawia, że Gmad patrzy na problem pożyczek tylko z podpowiedzianej perspektywy. W tej chwili PO weźmie kolejną i tę najdroższą. Kto potrafi dokładnie powiedzieć na co poszła ostatnia?
    Jak poinformowano, na rozwój gospodarczy (sic!!!)
    Co zdumiewające, taki frazes niektórym zupełnie wystarczy. Przy chęci drążenia tematu okazuje się, że do rozwoju gospodarczego mają przyczynić się m.innymi „szkolenia ludzi” i na to poszło większość pieniędzy. Szok, jeżeli dostrzeżemy, że na takim dojeniu pieniędzy żerują rozbudowane sitwy i specjalnie w tym celu tworzone firmy. To wielkie żerowisko na kasie, która nie idzie w autentyczne potrzeby ku rozwojowi całego społeczeństwa.
    Te pieniądze oczywiście zostają w Polsce i przyczyniają się do „rozwoju” ale tylko nielicznych i z żerujących sitw.
    O talentach PO do „kręcenia lodów” powinni (tak się wydaje)wszyscy pamiętać i bronić przed tym Polski. Dołączone do sitw ekipy z PO poradzą sobie nawet teraz, kiedy wydawałoby się, że za Kwaśniewskiego i Wałęsy wysprzedano i wydojono Polaków kompletnie,

    Nawoływanie do bojkotu wyborów, tym samym na zwycięstwo Komorowskiego, porostu mnie zdumiewa

  11. jasiek said

    Zakute lepki pojda na glosowanie i wyglosuja wlasne nieszczescie. Moze i obojetne, ktory kandydat Pana anta bedzie kopal w tylek. Sie Pan ant przekona szybko ze reklamowal kaczora na wlasna zgube.

  12. jasiek said

    Chcialem dodac iz Pan ant ma ciekawe poglady i jest taki zacietszewiony w forsowaniu swego idola jak byk czasie corridy na plachte..

  13. Ant said

    @ Jasiek
    Jeszcze raz: wysil Pan swoją głowinę na jakąś argumentację aby „zakute lepki” mogły doznać olśnienia. Albo przysięgnij się chociaż, skoro ma ktoś uwierzyć, bo to prorokowanie jakieś bardzo liche …(pomijam gramatyczne błędy).

  14. MARS said

    Jeden Kaczyński został zgładzony za politykę uniezależniania nas od obcej dominacji, drugi znów ryzykuje swoim życiem, a idioci nie dostrzegają żadnej różnicy pomiędzy nim a skundlonym thórzliwym agentem z tej partii sprzedawczyków- PO.

  15. jasiek said

    Ja widze ogromna roznice miedzy p.Mikke i p.Lepperem i tymi dwoma co zwyciezyli. Na plewy sie nie dalem nabrc. Pszestalem juz wierzyc ze ludzie pojda po rozum do glowy. Nie pojda i dlatego takie kaczory i komorowskie beda mialy zycie jak w raju. A narod coz jak durny musi ciepriec. Glupote zawsze cwaniacy wykorzystuja i durnych lupia.

    Osoatnio sluchalem audycji na radiu i padlo pytanie do pszedstawiciela Goldmann Sachs ze sa nieuczciwi. Answer byl krotki ” nie nasza wina ze ludzie sa glupie”. Ja pszyznaje facetowi racje, madrze odpowiedzial.

  16. Ant said

    @ Jasiek
    No to mamy pierwszy argument, że Goldman Sasch powiedział. Jest też zachwyt nad jego mądrością. Ech… teraz mam skojarzenia ze stanem po zażyciu pewnego medykamentu podawanego przed operacją.

  17. jasiek said

    odp.ant

    Narkoza minie Panu szybciej niz Pan pszypuszcza ja jestem tego pewien. Pol roku wladzy kazdego z tych dwoch finalistow wystarczy do otrzezwienia najbardziej zagozalego wielbiciela.
    Co madrzejsi docenia jak zwykle po czasie co stracili przez uporczywa glupote, ale czy wyciagna z tego wnioski. Ja watpie.
    Znowu jakis nowy kaczor czy inny gad zdobedzie zaufanie zrobionych na glupkow wyborcow.

  18. Lubomir said

    ‚Dajcie mi mikrofon a naprawię cały świat!’. Kandydaci na publiczne urzędy działają wg tej zasady. Najczęściej jednak okazują się nieudacznikami z dwiema lewymi rękami i pustymi głowami. Jednak mimo wszystko największym dowodem na umiłowanie Ojczyzny jest ofiara krwi. Na taką ofiarę nie stać lizusa KGB czy Stasi. Ten tylko może być lokajem i lizać stopy protektora, udając przed Polakami barona lub feudalnego oligarchę, szydząc z Polski, Polaków i polskości.

  19. U said

    Obecnie naprawde Lubomirze jest ciezko wywindowac czlowieka uczciwego na zasluzone stanowisko, z ktorego i kraj i Narod mialby pozytek. Bo tak sie sklada, ze juz na dlugo przed wyborami razwiedka szpera za hakiem. Jak nie ma haka to rozpoczyna wrzask kampania szkalujaca, dra pyski na caly kraj tak dlugo az znajda posluch wsrod spoleczenstwa i skutecznie zgnoja takiego czlowieka.

  20. Z sieci said

    Prezydent ma miedzy innymi dostęp do teczek o czym przypomina JKM.

    Z kolei „NIE” potwierdza iż działalność p.o. prezydenta po wypadkowa jest nielegalna. A pomimo tego Urban dał głos na … Komorowskiego co znaczy że Napieralski wyrwał im się spod kontroli. W tej sytuacji np mógł 15% elektorat uwieść po staremu PSL lub jak oferował trzymający rękę na pulsie JK-M.

    Ale jest jak jest.

    Zarzucanie LK podpisanie traktatu to dziecinada. Wyrywał się do podpisania, pomimo, Tusk i Sikorski (Na niby dziś w opozycji do UE a prorosyjscy. Banialuki) jak dziś wyrywny jest p.o. Komorowski przy podpisywaniu wszelkich sprzedajnych ustaw.

    PO to jest tragedia i należy uczynić JK prezydentem.

  21. Z sieci said

    „Osoatnio sluchalem audycji na radiu i padlo pytanie do pszedstawiciela Goldmann Sachs ze sa nieuczciwi. Answer byl krotki ” nie nasza wina ze ludzie sa glupie”. Ja pszyznaje facetowi racje, madrze odpowiedzial.”

    Polska to dla Sachsa kropla w morzu mamony. Un między innymi o Tobie Jasiek mówił.

    Aha
    Ant jest złośliwy ta tabletka od narkozy potocznie w kraju nazywana jest „głupim Jasiem” 😉

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: