Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Z pamiętnika Donalda „Cudotwórcy”

Posted by poadmina w dniu 2010-06-25

Czwartek, 17.06.2010 r.
Jean-Vincent, czyli nasz „Jacek” z ministerstwa finansów, od czasu gdy wrócił z Londynu, zrobił się jakiś markotny. Nawet na konferencjach prasowych przestał mówić, że sytuacja jest imponująca. Myślałem, iż martwi się naszymi długami. W końcu uzbieraliśmy już tego jakieś 700 miliardów! Jednak nie. „Jacek” nie ma teraz czasu, żeby myśleć o polskim zadłużeniu, bo ma na głowie ważniejsze problemy. Musimy ratować strefę euro! Nawet jeśli trzeba będzie na ten cel zaciągać nowe kredyty. Czy dla naszego kraju cokolwiek mogło by być większą tragedią niż rozpad strefy euro? To byłby koniec naszych marzeń! Kazik z Goldman Sachsa wyliczył już, że udział Polski w pakiecie pomocowym dla krajów strefy mógłby wynieść 28 miliardów euro. Oby tylko te informacje nie przedostały się do jakiejś gazety…

Piątek, 18.06.2010 r.
„Wygramy! Wygramy! W pierwszej turze wygramy!” – Janusz z Lublina wpadł z krzykiem do kancelarii, wymachując najbardziej opiniotwórczą gazetą w kraju. W jej ostatnim sondażu przedwyborczym Bronek miał 51 procent poparcia… Janusz uznał, że to głównie jego zasługa, bo na Lubelszczyźnie już prawie wszystkie sklepy mają w oknach nasze plakaty. Biorą udział w akcji „Wywieś Bronka i wyjedź do Wenecji”. Jak to wszystko jest finansowane? W Lublinie ciągle zgłaszają się do nas studenci i emeryci. Wpłacają nawet po kilkanaście tysięcy, żeby wspomóc naszą kampanię wyborczą. Bronek słuchał Janusza ze łzami wzruszenia w oczach. Cieszył się, że ludzie z Lublina nie są z Poznania ani z Krakowa.

Sobota, 19.06.2010 r.
Sławek, szef naszej kampanii wyborczej, pomyślał o wszystkim. Był u fryzjera, kupił baloniki, szampany i taką wielką maszynę do wystrzeliwania konfetti. A Bronek tryumfuje. Po opublikowaniu ostatniego sondażu jakiś butny się zrobił… „Donek, nie martw się jak jakiś kaszalot. Tobie się nie udało, ale teraz, kiedy mam poparcie polskich miast i wsi, ta wojna już jest wygrana. Żyrandole będą nasze!” – poklepał mnie po plecach i obiecał, że podobnie jak Janusz nie będzie miał nic przeciwko temu, żebym dalej mógł się cieszyć żyrandolami w mniejszym pałacu. Obaj radzili mi, żebym pomyślał o nowym fotelu wicepremiera dla Grześka z lewicy. Chyba nie będę miał wyboru.

Niedziela, 20.06.2010 r.
Odetchnąłem z ulgą po tych wynikach. Tak jak ja 5 lat temu nie wygrałem w pierwszej turze, tak samo nie udało się to Bronkowi… Teraz mogę się bardziej zaangażować w jego kampanię wyborczą i nikt już nie będzie mówił, że prezydenturę dało mu wsparcie ze strony Janusza. To dzięki mnie wygra! A z wynikami w regionie Janusza fajny numer wyszedł. Bronek był załamany. Chciał już powiedzieć dziennikarzom, że wyniki na pewno zostały sfałszowane, bo w Lublinie, gdzie dzięki Januszowi miał największe poparcie, jego wynik wyborczy był prawie najgorszy. Na szczęście chłopaki od pijaru przekonali go, że lepiej zamiast narzekać, opowiedział, jak jest szczęśliwy po uzyskaniu tak niepodziewanie dobrego wyniku. Na koniec wieczoru wyborczego zapakowali go do samolotu i wysłali do Afganistanu.

Poniedziałek, 21.06.2010 r.
Dzwoniła Angela. Pytała, czy Bronek nie potrzebuje przed drugą turą wyborów poparcia jej rządu. Podobno niemiecka wiceminister spraw zagranicznych była gotowa wystąpić w naszej telewizji ze specjalnym apelem do Polaków, żeby zagłosowali za pokojem i miłością między naszymi narodami, a nie za wojną o wszystko… Powiedziałem Angeli, że na razie wysłałem Bronka daleko od dziennikarzy i powinniśmy sobie poradzić sami. Młodzi, wykształceni z wielkich miast chyba rzeczywiście trochę wystraszyli się naszego wąsatego kandydata ze strzelbą w ręce. Obiecałem, że zaapeluję do naszych wyborców, żeby zaufali Bronkowi i dali nam rok spokojnej władzy. A gdyby przez ten rok Bronek się nie sprawdził? No to za 5 lat wyborcy będą go mogli pogonić.

Wtorek, 22.06.2010 r.
Możemy być dumni z naszego wymiaru sprawiedliwości! Opozycja przez cały czas złośliwie wmawiała nam, że chcemy prywatyzacji szpitali. Na szczęście tymi obraźliwymi zarzutami w końcu zajął się sąd. Orzeczenie sądu jest jednoznaczne: oskarżenia opozycji to kłamstwa! Nie chcemy prywatyzacji szpitali, a najlepszym dowodem w tej sprawie jest fakt, że o prywatyzowaniu szpitali mówiliśmy w naszym programie wyborczym. Kiedyś mówiliśmy, że przyśpieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy… No i co? Nikt nie może nas oskarżyć o realizację tych obietnic! Wzrost gospodarczy spowolniliśmy, a deficyt budżetowy doprowadziliśmy do nowego rekordu. Sędziowie byli tak rozgrzani sprawą, że od razu zrozumieli, o co nam chodzi. Może warto złożyć jakieś kolejne pozwy…?
Piotr Tomczyk
Rys. Artur Żukow

Komentarzy 5 to “Z pamiętnika Donalda „Cudotwórcy””

  1. kizia said

    Polska zalana poraz trzeci TO BARDZO REALNE POMIMO PROGNOZ
    Posted by miziaforum w dniu Czerwiec 24, 2010

    BAŁKANY SYTUACJA AKTUALNA – PYTANIE BRZMI DLACZEGO NIGDZIE W TV ANI W NECIE NIE MOŻNA NIC NA TEN TEMAT WYSZUKAĆ ……………………

    CZAJĄCY SIĘ FRONT JEST TUŻ OBOK POLSKI

    http://www.sat24.com/

    OD 10 CZERWCA PODOBNA SYTUACJA POWTARZAŁA SIĘ WIELOKROTNIE – napływające fronty z zachodu ,południa i wschodu –W ZAGADKOWY SPOSÓB SIĘ ZATRZYMYWAŁY NA GRANICY POLSKIEJ – NIKT REALNIE MYŚLĄCY NIE POWIE ŻE TO NORMALNE ZACHOWANIE

    Ulewne deszcze nie opuszczają Bałkanów, gdzie w ciągu ostatnich kilku dni spadło już ponad 150 litrów wody na metr kwadratowy ziemi. Najgorsza sytuacja nadal panuje w Rumunii, Serbii, Chorwacji oraz w Bośni i Hercegowinie. W tym ostatnim kraju ogłoszono masowe ewakuacje ludności z setek miast i wsi nad brzegami największych rzek. Poziom wody wzrasta tak szybko, że jedyną możliwością jest ucieczka. Według informacji przekazywanych przez władze, do tej pory ewakuowano już kilka tysięcy ludzi. Powódź nawiedziła między innymi region usiany minami z czasów wojny w latach 90. ubiegłego wieku. Wejście na niezabezpieczone pola minowe może się skończyć tragicznie. Żołnierze ostrzegają, że rwące nurty rzek porywają miny, które wraz z wodami powodzi mogą docierać na obszary zabudowane i wywoływać wybuchy. Z powodu podtopień i zejść lawin ziemnych nieprzejezdnych jest wiele dróg, uszkodzeniu uległy dziesiątki mostów i kładek. W Rumunii najbardziej mokro jest obecnie w stolicy, mieście Bukareszt. W ciągu ostatnich 6 godzin spadło tam 35 litrów wody na metr kwadratowy ziemi, co czyni te miasto najbardziej deszczowym w całej Europie. Ulice po raz kolejny znalazły się pod wodą. Kierowcy grzęzną w gigantycznych kałużach. Niektóre drogi zostały zamknięte i wytyczono objazdy. Ulewne deszcze przez kilka następnych godzin spodziewane są w większości regionów Rumunii, jedynie poza dzielnicami południowymi. Na wybrzeżach Morza Czarnego szaleje silny sztorm. W Konstancji fale wdzierają się w głąb nabrzeża powodując podtopienia, przez co całkowicie znikły plaże. Porywisty wiatr uszkodził konstrukcje budynków znajdujących się w bezpośredniej bliskości morza. Turyści, którzy liczyli na to, że zdołają się opalić, zostali przegnani do hoteli i pensjonatów. Na razie nie będą mogli w pełni wykorzystać swojego upragnionego urlopu, ponieważ deszczowo i chłodno będzie na wybrzeżach Rumunii co najmniej do połowy przyszłego tygodnia.

    JEDYNE DOSTĘPNE FOTO Z TEGO REGIONU NADESŁANE PRZEZ BLOGOWICZA

    A MOŻE JEST PO PROSTU WŁAŚNIE TAK –

    ANDREJ powiedział/a
    Czerwiec 23, 2010 @ 6:49 am

    TESTUJĄ NA NAS BROŃ KLIMATYCZNĄ
    Cytat:
    Testują na nas broń klimatyczną, a rząd nic z tego sobie nie robi bo ważniejsze są wybory!. Dowody…
    Jak by nie zainteresowała nas kiedyś specyfikacja HAARP i SURA to dziś napewno nie patrzylibyśmy w niebo szukając odpowiedzi na zdarzenia jakie miały miejsce w przeszłości i jakie będą miały miejsce w przyszłości. W okolicach 17 maja skupialiśmy uwagę naszych prac na skoku temperatur w Rosji w rejonie rosyjskiego urządzenia podobnego do amerykańskiego HAARP noszącego nazwę SURA. Ale już we czwartek zanim w Polsce pojawiły się monstrualne oberwania chmury w naszym rejonie ok. godziny 19:15 zaobserwowaliśmy na niebie samolot z charakterystycznym dźwiękiem samolotów jakie w momencie epidemii AH1N1 latały nad Ukrainą i Polską rozpryskując masę substancji czego świadkami jest ponad 20.000 ludzi. W tym wypadku zaobserwowany samolot który mógł usłyszeć prawie każdy mieszkający w Beskidach, zapewne rozpryskiwał substancję która rozdzierała chmury powodując obfite oberwania chmury. Dowodem na to jest iż zaledwie kilka minut później nastąpiły masakryczne deszcze. Celowa robota, aby chmury wypróżnić specjalnie nad naszymi terenami.
    Na Węgrzech podobny scenariusz o głośnych silnikach samolotu i nagłych deszczach z chmur które nawet nie zamierzały padać strumieniami deszczu. Nawet synoptycy mówią iż te chmury zostały poprostu rozerwane jakby substancją do tego przygotowana, bo taka ilość wody w tak krótkim czasie jest poprostu niemożliwa z przyczyn atmosferycznych panujących w tej właśnie strefie klimatycznej.

    Z wielu krajów dochodzą do nas słuchy iż zabronione jest o tym nawet wspominać, a naukowcy wtajemniczenie w projekty broni klimatycznej poprostu mają nóź na gardle i pod pretekstem ujawnienia tajemnicy Państwowej są silnie zmuszani do realizowania zacnego planu o nazwie „Broń Meteorologiczna”.

    Od tajemniczej osoby otrzymaliśmy także wiadomość, że to są dopiero początki badań prowadzonych przez tych co w Polsce, Węgrzech i Słowacji wywołali potężne ulewy. Z tego co wiadomo obecnie trwają przygotowania nad rejonami „celu” owej broni. W najbliższym czasie możemy spodziewać się gorszych objaw testów jakimi będą burze i wyładowania atmosferyczne które poprostu za pomocą pioruna będą unieszkodliwiać dany cel. Z wycieków dowiadujemy się iż celem prawdopodobnie będzie wieżowiec, który dla spraw rozwoju owej broni będzie zniszczony potężną dawką wyładowania.

    Zmowa milczenia trwa, a Ci co sprzedają kraje dla testów owej nowej broni są poprostu zbrodniarzami narodowymi skazując swój naród na cierpienia i męki.

    Na koniec dodamy, że HAARP i SURA mają możliwości przetransportowania chmur opadowych nawet o 5000km w godzinę. Czy nie mogli zrobić by opady zrealizowały się np. na oceanie atlantyckim lub w miejscach gdzie jest susza? Jak widać nikt nawet nie pomógł w tej kwestii co jest prawomocnym dowodem na to, że wszystko było ukartowane celowo, a premier nie ogłaszając stanu klęski żywiołowej daje do zrozumienia, że to nie przez żywioł natury ludzie cierpią ale przez spisek, w której testuje się nową broń meteorologiczną.

    Z ostatniej chwili: Czy nie dziwne były temperatury w okolicach północnej Rosji wahające się od +28 stopni Celsjusza do nawet +35, w dniach 17.05 i 1.06.2010 (daty w których nawiedziły nas powodzie w kraju), a wiemy doskonale że w tamtych rejonach jedynie najcieplej od ponad 100 lat to góra +20 stopni. A jak wiadomo, gdy odpalany w USA był HAARP to temperatura była dzięki dziury w jonosferze tak wysoka, że mogła nawet spowodować poparzenia u ludzu.

    ============================

    Z PRZED CHWII W ROSJI W W/W OBSZARZE – TEMPERATURA SIĘGA 40 STOPNI CELSIUSZA – jest to najwyższa w tym rejonie temperatura od 1917 roku.
    http://miziaforum.wordpress.com/2010/06/24/polska-zalana-poraz-trzeci-to-bardzo-realne-pomimo-prognoz/

  2. zenobiusz said

    Czy Wojsko Polskie pójdzie, ginąć za Izrael w wojnie z Iranem ???

    http://zenobiusz.wordpress.com/2010/06/25/czy-wojsko-polskie-pojdzie-ginac-za-izrael-w-wojnie-z-iranem/#respond

    BĘDZIESZ GŁOSOWAĆ NA „PO” WYŚLESZ SWOJE DZIECKO NA WOJNĘ IZRAELSKO-IRAŃSKĄ
    TUSK WYSYŁA NASZE DZIEĆMI OD 2008 DLACZEGO SWOJEGO SYNA I CÓRKĘ NIE WYŚLE??

    Tusk obiecuje Izraelowi: Polska pójdzie na wojnę z Iranem?
    Dość nieoczekiwanym pokłosiem wizyty premiera Tuska w Izraelu jest strategiczne partnerstwo wojskowe Polski z państwem żydowskim. Uwaga: kilkakrotna lektura tej frazy bynajmniej nie czyni jej mniej dziwaczną.

  3. Guła said

    Na wojnę pójdzie pospolite ruszenie z mniejszości narodowej. Zapewne i o to chodzi w tej tuskowej deklaracji. Un też. Niechaj idą, siłą się ich nie zatrzyma.

  4. neutrally said

    @ Kizia
    HAARP robi swoje

  5. zenobiusz said

    Najnowsza informacja – z krakowskiego srodowiska zblizonego do TELEWIZJI
    NARODOWEJ. Ma byc zorganizowany pobor do wojska polskiego w celu
    zasilenia sil pro-izraelskich w zwycieskiej wojnie z Iranem (a potem
    przegranej – z Chinami). Niestety, najczarniejsze scenariusze sie
    sprawdzaja. W swietle tego, co sie dzieje – wyglada ze zamach w
    Smolensku byl forma przymuszenia Braci Kaczynskich do zrealizowania
    poboru polskiego miesa armatniego na zydowska wojne z Arabami i Chinami.
    Znaczylo by to, ze Lech jednak tej wojny nie chcial i dlatego musial
    zginac. Czy Jaroslaw sie teraz ugnie? Czy w tydzien po jego wygranej
    dowiemy sie podczas corocznej pielgrzymki sluchaczy Radio Maryja, ze
    kolejna wojna jest nasza wojna?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: