Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Andrzej Kumor: Prowincjonalni równiarze

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2010-08-13

Zastanawiam się, jak reagowałyby polskie władze państwowe, gdyby pijany tłum wesołków usiłował usunąć menorę, którą co roku stawia się przed Pałacem Kultury w Warszawie? Ciekawym, jakie komentarze można by było przeczytać wówczas w większości polskich gazet i obejrzeć w telewizji? Czy również – jak dzisiaj w przypadku krzyża przed Pałacem Prezydenckim – nagłaśniano by opinie, że w przestrzeni publicznej nie ma miejsca na menorę i trzeba ją przenieść do najbliższej synagogi?

Wydarzenia w Warszawie, których jesteśmy świadkami, pokazują, jak bardzo niedokształcona jest część polskiej młodzieży; jak łatwo zagrać na jej „światowych” kompleksach; jak bardzo – mimo otwarcia granic i niskich cen biletów lotniczych – są to ludzie zamknięci w zboczeniach polskiego prowincjonalizmu. Patrząc na te podpite, rozochocone gęby bluźniące i profanujące największy symbol naszej cywilizacji i jeden z największych polskich symboli narodowych, można tylko zapłakać nad głupotą „Made in Poland”. Oni nie wiedzą, co tak naprawdę czynią.
Dlaczego nie wiedzą? No, dlatego, że przez minione 20 lat byli poddani tubalnej kampanii ogłupiania; że starano się im odebrać dumę, podziw dla tradycji i umiłowanie własnej historii. Ci, którzy to robili, również i dzisiaj sterują ową podpitą głupawką happeningu przeciwników krzyża. Po co? No, można się bez zbytniego wysiłku domyślać.
Smutne są więc dwie rzeczy.
1. Jak łatwo zagrać młodym Polakom na poczuciu bycia gorszym, „jeszcze nie dość europejskim”, nie dość postępowym, nie do końca ucywilizowanym, nie dość tolerancyjnym itd. Jest to kompleks, który przeżera wiele polskich środowisk, a objawia się stwierdzeniem w rodzaju „no u nas to jeszcze dużo brakuje”, albo „u nas ludzie tego nie rozumieją”. Stąd też płyną wyzwiska pod adresem „zacofanych moherów”, stąd szydzenie z rozmodlonych matek.
A w takich Stanach Zjednoczonych, które dla wielu młodych Polaków rzekomo stanowią wzór, krzyż i udział symboliki religijnej w życiu publicznym są obecne na każdym kroku.
Polscy równiarze cały czas przeglądają się w oczach tej rzekomo lepszej Europy – pytając – no i jak? Jestem już wystarczająco przyczesany, nadaję się już do waszego klubu? Zamiast pytać sumienia co dobre, a co złe, oni zastanawiają się, co się podoba jakimś tam cudzoziemcom, którzy nie bardzo mają pojęcie, co to jest Polska. Zamiast przyrównywać własne działanie i cele do wartości naszej kultury, równiarze zastanawiają się, czy u nas jest już tak jak u nich.
Jest efekt przerzucenia na kolejne pokolenie niedokształconych Polaków kompleksu, jaki był szeroko rozpowszechniony w pokoleniach dojrzewających w zadrutowanym PRL-u.
Tych z PRL-u można tłumaczyć peerelowską propagandą i drutami.
Czy tych dzisiejszych można wytłumaczyć propagandą TVN-u?
Wracając zaś do pouczających porównań z kolegami Żydami, to chciałbym tym wszystkim polskim równiarzom polecić do namysłu stosunek izraelskiej młodzieży do ortodoksów. A wszak ortodoksyjne środowiska żydowskie są sto razy bardziej tradycyjne niż jakiekolwiek polskie „moherowe berety”. Mimo to cieszą się szacunkiem młodzieży; mimo to traktowane są jako istotny element żydowskiej tożsamości.
Dlaczego?
2. Druga smutna refleksja to brak stosownej reakcji instytucji państwa na znieważanie jednego z najważniejszych polskich symboli tożsamościowych.
Polska oplata drzewo krzyża jak bluszcz. Bez katolicyzmu nie będzie polskiego narodu i nie będzie wielkości Polski.
Oczywiście zlikwidowanie tego splotu jest wielkim pragnieniem wielu środowisk europejskich. I nie tylko.
Krzyż w Polsce nigdy nie był zamknięty w kościołach, lecz stanowił cywilizacyjny fundament porządku świata. To na krzyżu rozpościerał się polski orzeł, to krzyż dawał siłę do narodowej pracy. Krzyż pozwalał znosić cierpienie dla kraju.
Był pierwszą figurą, jaką z przeżutego chleba robili polscy lokatorzy zaborczych i okupacyjnych kazamatów.
Ten splot chcą obecnie rozerwać wrogowie Polski. Liczą na kontestację i szyderstwo niedokształconych i ogłupionych; liczą na parcie do konsumpcji ludzi biednych; zanęcają schlebianiem żądzom i przyzwoleniem na znoszenie hamulców moralnych.
O to toczy się walka, a to, co stało się i dzieje przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie, to tylko jeden z wielu jej frontów.
Nawiasem mówiąc, gdzie są młodzieżowe środowiska prawicowe; gdzie warta wszechpolaków, gdzie oddziały patriotycznej młodzieży sportowej? Skoro nie ma straży miejskiej, a policja „nie ma podstaw”, żeby interweniować, wystarczy postawić koło krzyża z 50 rosłych, wysportowanych chłopaków. Ot, jakąś straż studencką wyszkoloną w dżiu-dżitsu, oczywiście bez żadnych kastetów…
Na podchmielonych z pewnością by to wystarczyło, a innym nieco zmieniło spojrzenie. Jest przecież w Polsce wiele patriotycznej młodzieży. Niestety niedostatecznie zorganizowanej, a gdy tylko ktoś podejmuje taką próbę, od razu dyżurni etatowi prowokatorzy wchodzą do akcji.
Jak wyjść z tego klinczu?

Andrzej Kumor, Mississauga
http://www.goniec.net

Komentarzy 12 do “Andrzej Kumor: Prowincjonalni równiarze”

  1. Politically Incorrect said

    Dobra rada.

  2. AteistaPolityczno-Religijny said

    usunac menore!

  3. Gazda said

    Artykuł powyższy zyskałby jeszcze bardziej na wymowie gdyby w występującym w nim kilkakrotnie słowie „równiarze” zastąpić jego pierwsza literę siódma literą alfabetu.

  4. zenobiusz said

    Celowa profanacja symbolu religijnego !!!

    O przypadku raczej nie może być mowy. Jak się dowiedzieliśmy, ktoś podłożył pod krzyż gałęzie, podpalił i dlatego krzyż stanął w ogniu – prawdopodobnie przed świtem. Obok krzyża od roku stoi pomnik – kajak z dwoma pagajami, który upamiętnia spływy Karola Wojtyły Brdą. Na szczęście ogień go nie objął. Płomienie ugasili wezwani policjanci. Krzyż jest osmolony.
    http://zenobiusz.wordpress.com/2010/08/13/2920

  5. Lubomir said

    Thuzkowa elita bezmózgowców…Impotencja intelektualna staje się symbolem naszych czasów. Zapanował swoisty kult mięśni i błyszczącej skóry. Przetaczają się przez Polskę tabuny wyrośniętych mięśniarzy. Ci bezmózgowcy wytresowani przez trenerów i treserów działają automatycznie jak zaprogramowane roboty przemysłowe. Z intelektualnego i emocjonalnego punktu widzenia to kaleki. Ich małpio-mongolski wygląd przemawia za taką diagnozą. Widać ich pośród naganiaczy reklamujących kontrowersyjne leki i zapachowe kosmetyki. Wyglądają na wciąż lekko podnarkotyzowanych. Ćpun u góry, ćpun na dole, można byłoby skomentować nowe zjawisko.

  6. Jacek said

    „Zastanawiam się, jak reagowałyby polskie władze państwowe, gdyby pijany tłum wesołków usiłował usunąć menorę, którą co roku stawia się przed Pałacem Kultury w Warszawie? Ciekawym, jakie komentarze można by było przeczytać wówczas w większości polskich gazet i obejrzeć w telewizji? Czy również – jak dzisiaj w przypadku krzyża przed Pałacem Prezydenckim – nagłaśniano by opinie, że w przestrzeni publicznej nie ma miejsca na menorę i trzeba ją przenieść do najbliższej synagogi?”

    sa to tzw pytania retoryczne, odpowiedzi na nie sa oczywiste. Tych pytan jednak nie nalezy formulowac pod adresem „waldz polskich”. Celowe jest juz jedynie zadawanie tych pytan wzgledem „episkopatu”. Niestety odpowiedzi sa takie same.

    Jezeli chodzi o to skad sie biorze zdeprawowana, renegacka mlodziez, to odpowiedz jest prosta: jest tak wychowywana. Dom rodzinny traci znaczenie, ile czasu dzieci spedzaja w domu z rodzicami, jak moralnie i patriotycznie sa przygotowani i sprawni rodzice? Jaka wladze maja rodzice nad dziecmi? Kto i jak te dzieci katechizuje? Jakie wartosci i wzory postepowania propaguja srodki masowego przekazu, lacznie ze szkola (tak, szkola to jest podstawowy srodek masowego przekazu, baz nie inne srodki bylyby bezuzyteczne)? Kto destrukcyjne dzialania wladz i mediow potepia? Gdzie jest i co robi „episkopat”? (odpowiedz: uwiarygadnia te wladze i media).

    Jakosc spoleczenstwa jest wynikiem jego ksztaltu moralnego, z tej jakosci wynika polityka, a ksztalt moralny jest ksztaltowany przez religie. Upadek religijny pociaga za soba upadek moralny i polityczny. Sa to prawdy znane od poczatku istnienia ludzkosci. Dlatego sa systematycznie wysmiewane i wypierane nawet terrorem ze swiadomosci ludzi, przez wrogow ludzkosci.

    Narod Polski jest w smiertelnym niebezpieczenstwie poniewaz jego kosciol jest w upadku, jest to kosciol odrocony od krzyza (mowil o tym stp.kard. Wyszynski jeszcze w latach 70 tych), jest to kosciol ogarniety ruchem tworzenia nowej synkretycznej religii, ktora ma wyprzec Wiare Katolicka, pod haslem ekumenizmu. Tak wiec Narod Polski jest odcinanay od zrodla swej sily moralnej jakim jest Wiara Katolicka.

    Tu jest sedno sprawy, tu jest wytlumaczenie przebiegu „przemian ustrojowych”, tu jest zagrozenie naszej przyszlosci.

  7. wet3 said

    … A w takich Stanach Zjednoczonych, ktore dla mlodych Polakow rzekomo stanowia wzor, krzyz i udzial symboliki religijnej w zyciu publicznym sa obecne na kazdym kroku..
    Tu autor mija sie z prawda. Otoz mieszkam w Stanach Zjednoczonych bardzo dlugo. W przeciagu ostatnich 40 lat ciagle widzimy zacieta walke pewnej grupy etnicznej z symbolami chrzescjanskimi oraz zwalczanie ich na kazdym kroku. Za to menory i gwiazdy Dawida jakos im nie przeszkadzaja i stawiame sa na gruncie publicznym – co absolutnie nie powinno miec miejsca! Widac kto rzadzi tymi „Jewnited States”!

  8. Bogdan DZIUMA said

    TUSKU WRAZ Z TWOIM GURU OD SZACHER MACHER SZYKUJ D..Ę! FANATYCY RELIGIJNI CIĘ ZJEDZĄ.A GDZIE I JACY ? A WYBRAŃCY,JACY, TACY .WSZAK TWE ZŁOTE MYŚLI I ICH ZREALIZOWANE DOWODY TO BOGACTWO.

  9. Ryvan said

    Szanowni panstwo. W calej tej sprawie najbardziej poszkodowanymi sa ci biedni obroncy krzyza.
    Ludzie ci pozostawieni zostali samym sobie i pozostaja tam z wytrwaloscia godna podziwu. Wytrwalosc taka tlumaczyc mozna jedynie wiara. Zastanawiac sie mozna jak to sie stalo, ze do tej walki o Bozy Krzyz podczepila sie polityka?
    Zastanawiac sie mozna jaki jest powod ze ci ludzie nie zdaja sobie z tego sprawy badz czy rzeczywiscie nie zdaja sobie sprawy?
    Po pierwszych ordynarnych prowokacjach pomyslalem, ze obroncy powinni przelokowac sie o 20 m od krzyza i uzbrojeni w dobre kamery filmowac i fotografowac co sie pod krzyzem dzieje. W takiej sytuacji moznaby sie spodziewac, ze:
    1/ „polskie mety” stanelyby z rozdziawionymi gebami i zawrociwszy na piecie pobiegly po instrukcje do centrali ze skarga na ustach, ze ofiry zginely i nie ma kogo obelgami okladac.
    2/ „polskie mety” dokonalyby zniszczen zdjec, lampek cz wreszcie uszkodzily krzyz.
    Przypuszczam, ze w drugim przypadku krzyza nie smieliby sie tknac bowiem tam stoja straze. Ten drugi przypadek dalby doskonaly material medialny, ktory powinien byc rozpowszechniony na caly swiat – material pokazujacy w jakiej Polsce zyjemy. Podeptane zdjecia pp. Kaczynskich poruszylyby moze do dzialan Jaroslawa i dzialaczy PIS. Uszkodzony krzyz poruszylby hierarchow itd.
    Trudno wyczuc czy to obecne przymusowe odseparowanie zaowocuje usunieciem krzyza ale mozna miec prawie pewnosc, ze poziom prowokacji spadnie.
    Pan Kumor na wstepie uzyl hasla menora; czuje sie w obowiazku przypomniec autorowi, ze w przypadku propozycji usuniecia menory z przestrzeni zyciowej Polski w pierwszym rzedzie jej obroncow zobaczylibysmy J. Kaczynskiego.
    Tu jest paradoks, ze obroncy krzyza poza krzyzem w sposob posredni bronia symbolu walki z krzyzem.

  10. Lubomir said

    Polacy muszą podejmować indywidualną i zbiorową walkę już nie tylko o prawo do nauki, pracy, godnego życia, ale również o prawo do własnej kultury, prawo do własnej religii i prawo do własnej historii. Na Litwie dodatkowo o prawo do języka polskiego i polskich nazwisk. Liberalne, dwunożne bydło staje się coraz bardziej agresywne i szowinistyczne. Mentalnie są to już ludzko-zwierzęce hybrydy, tak wymarzone przez hunwejbina Zapaterę. W Austrii takie ‚hybrydy’ powołały do istnienia tzw centalną radę bezwyznaniowców. ‚Sowiet’ skupiający środowiska ateistyczne, wolnomularskie i agnostyczne. Gdy wziążć pod uwagę, że Austria jest ojczyzną Hitlera, można zacząć niepokoić się o los Europy. Polskojęzyczna liberalna swołocz przyklaskuje takim ‚wynalazkom’. Ta swołocz ma promotora m.in. w osobie liberalnej minister edukacji czy raczej minister demoralizacji – Frau Hall, z ekipy Herr Thuzka.

  11. Jacek said

    ad Ryawan #9

    Pozycja pisu a co za tym (a raczej przed tym) idzie p. J. Kaczynskiego i jego stp. brata w stosunku do wartosci narodowych i Katolickich byla zawsze dwuznaczna. Czy jest to wyraz gry politycznej, czy braku glebszej formacji katolickiej i patriotycznej, czy ukierunkowania przez rzeczywistych mocodacow („fundacja Batorego”),czy tez dwu z tych czynnikow, lub wszystkich trzech, na ten temat mozna sunc dywagacje i uzasadnienia. Bez wzgledu na ich rezultat fakt tej dwuznacznosci nakazuje daleko posunieta ostroznosc wobec J. Kaczynskiego i pis. Tam jednak gdzie dzialania pis daja okazje do przywolywania do swiadomosci Polakow wartosci Katolickich i Narodowych nalezy z takich okazji korzystac i wygrywac je politycznie; zawsze jednak satwiajac je i pokazujac w gleboko uzasadnionym w pelni Katolickim i Narodowym kontekscie aby nie pozstawaly w swiadomsoci Polakow przykrojone do pisowskiej gry politycznej.

    Smutno to mowic, ale analogicznie a gorzej jeszcze wyglada sytuacja jezeli chodzi o dzialania „episkopatu”

    Sprawa krzyza przed Palacem Prezydenckim, sama w sobie niezwykle wazna (bo przemawiajaca Religijnie i Patriotycznie do Polakow ponad konfliktem pis-po a w wymiarze konfliktu Katolickie i Patriotyczne spoleczenstwo polskie – „klasa polityczna”), stanowi nadzwyczaj wymowna ilustracje sytuacji, ktora opisalem wyzej.

    Nie mozna wiec liczyc w tej sprawie na otwarte poparcie zadnego ugrupowania politycznego w Polsce, ktore ma reprezentacje sejmowa lub jakis dostep do mediow. Wszystkie one sa w taki lub inny sposob umocowane w eu i nowym porzadku swiatowym (dotyczy to rowniez „episkoaptu”) z natury swej antyludzkim ( czlowiek rozumiany jako zwierze i tak chodowany, lacznie z drastyczna redukcja poglowia stada, a w stadzie poglowia osobnikow meskich) a wiec rowniez anty-katolickim i anty-narodowym.

    Dlatego obroncy Krzyza i Polski, pod Palacem Prezydenckim i gdziekolwiek indziej sa i beda ( a takze byli) „osamotnieni” jednak pamietajmy, ze „„A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni, az do skonczenia swiata”.

  12. Jacek said

    PS

    Pozdrawim

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: