Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

OŚWIADCZENIE

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2010-10-26

… w sprawie nielegalnej akcji policji prowadzonej przeciw KWW POLSKI KIERUNEK
Wczoraj, 21.X.2010 (w czwartek) funkcjonariusze policji bez nakazu prokuratorskiego wkroczyli do biura Komitetu Wyborczego POLSKI KIERUNEK w Opolu.
Zabrano wszystkie nasze dokumenty: spisy sympatyków, listy poparcia, oświadczenia lustracyjne i wypełnione zgody kandydatów do Sejmiku Wojewódzkiego. Funkcjonariusze nie znali celu rewizji, nikogo nawet nie przesłuchano.
Przedstawiciele służby podległej rządowi uniemożliwili tym samym opozycyjnemu KWW POLSKI KIERUNEK zarejestrowanie list wyborczych.
Wyrażamy oburzenie kolejnym jaskrawym przejawem łamania elementarnych standardów państwa prawa, godzenia w fundamenty wolnych i demokratycznych wyborów. Jest to bezprzykładny precedens po roku 1989.
Używanie podległej rządowi policji do bieżącej walki politycznej poprzez łamanie podstawowych praw obywatelskich budzi najgorsze skojarzenia przypominające „standardy PRL i Białorusi”.
Domagamy się od rządzących:
• natychmiastowego zaprzestania tych represyjnych praktyk,
• zwrotu naszego mienia,
• wyciągnięcia konsekwencji wobec winnych stosowania nielegalnych praktyk
• rejestracji „skonfiskowanej” listy wyborczej
W przeciwnym razie zmuszeni będziemy prowadzić kampanię o przywrócenie demokratycznych wyborów i elementarnej praworządności.
Wszystkich naszych działaczy i sympatyków w obliczu nielegalnych represji wzywamy do odwagi. Nie dajcie się zastraszyć przez akcje policji, łamiące podstawowe prawa obywatelskie i zasady demokracji.
Będziemy skarżyć organa państwa przed polskimi i, gdy będzie to konieczne, przed europejskimi sądami.
Najbliższa rozprawa w trybie wyborczym odbędzie się w ciągu kilku dni przed Sadem Okręgowym w Opolu. O terminie poinformujemy.

za KWW POLSKI KIERUNEK
Przewodniczący
/-/ Kornel Morawiecki
(lider Solidarności Walczącej)
Pełnomocnik
/-/ Adam Słomka
Konfederacja Polski Niepodległej – Obóz Patriotyczny
/-/ Elżbieta Postulka
Krajowa Wspólnota Emerytów Rencistów i Kombatantów
/-/ Zygmunt Miernik
Ruch Obrony Bezrobotnych
/-/ Jan Jączek
Ogólnopolskie Stowarzyszenie na rzecz Praworządności
Opole, 22.X.2010 r.
[w załączeniu scan policyjnego protokołu rewizji]

POLSKI KIERUNEK
Komitet Wyborczy Wyborców
45-075 Opole ul. Krakowska 32a Tel.601 646 080 kierunekpl@gmail.com

(int.)

Komentarzy 30 to “OŚWIADCZENIE”

  1. Przypomina mi to poczatek puczu w Monachium w latach 30 ubieglego wieku.

    A swoja droga – warto jest sporzadzac wszystkie dokumenty w szesciu egzemplarzach. Bo to wicie – tuskoland ma swoje prawa i wymaga stosownych stosownych strategii.

    Dodam jeszcze ze wydarzenie jest poozyteczna wskazowka/ostrzezeniem ze rozwiazanie silowe jest na horyzoncie. Mam nadzieje ze nie zostanie sprowokowane zorganizowanym przez panatuskowy rzad zamachem na ktoregos z jutrzejszych gosci, choc wszystko w tym kraju jest juz prawdopodobne.

    Miroslaw Krupinski

  2. Julka said

    Zapowiada się ciekawie, bo skarżenie tego skandalu będzie musiało odbić się echem. I tak mozolnie budowana „demokracja” pokaże swoją skarlałą, wykrzywioną gebę i oświetli czołowe postacie jej budowniczych. Trzeba mieć nadzieję, że owo oświetlenie zapanuje wśród tzw. jasnogrodu, gdyż ciemnogród wie to chyba z racji szóstego zmysłu. A swoją drogą ciekawa jestem, kto oprócz prokuratury wydaje polecenia policjantom- grupie zawodowej, która nie charakteryzuje się inwencją twórczą.I czy to nie jacyś spadochroniarze, którzy per facta concludentia wzięli władze w swoje ręce? Bo prokuratura szykuje się do antyrządowego strajku z powodu obcięcia jej finansów. Młoda demokracja (z przodu muzeum z tyłu-liceum to trafne określenie zważywszy na „ciągłość władzy”)na tym etapie dziejowym zasila policję. I tylko ślepiec nie widzi dlaczego.

  3. Joe said

    III-ech „kroli”..KUR+GIER+MICH…oglosili w Polsce demokracje.
    A ci ktorzy dali sie na to nabrac …sa coraz bardziej zaskoczeni jej faszystowska geba. Wszyscy wiemy, demokracji sie nie oglasza ale mozolnie buduje przez pokolenia.A w Polsce tak na moj gust potrzeba conajmniej ze 3-y.Bo w spoleczenstwie gdzie „skora fura i komura”jest mysla przewodnia…do demokracji jest tak daleko ze nawet jasnowidze maja z tym problem.

  4. gela said

    inne media twierdzą, że chodzi o obiecywanie miejsc w komisji za zbieranie podpisów do tego na listach in blanco, jeśłi to prawda to nie ma sie co dziwić, a jeśli to aż tak okrojona manipulacja to witamy na Białorusi

  5. Lubomir said

    Przecież niektórzy ‚fuererkowie’ chcą traktować Opolszczyznę jak kolejny niemiecki land. Słynne są tu buńczuczne, antypolskie wystąpienia miejscowego ‚landfuehrera’ Norberta Rasha. Co niektórzy sympatycy Wielkich Niemiec są oburzeni wzrostem świadomości Polaków a tym bardziej zdolnością organizowania się. ‚Niewidzialna Ręka’ w Warszawie również popiera niemiecki rasizm i walkę z polskością. Bo przecież dla niej polskość to garb…Tylko czy czasem nie szwankuje całkowicie psychika tej ‚Niewidzialnej Ręki’?. Czy dla niej Warszawa nie jest wciąż Warschau a Opole – Oppeln?. Oby tylko kontrowersyjne ubranie polskich służb porządkowych w ‚Czarne Koszule’ nie kreowało w obrońcach porządku publicznego, niezrozumiałej antypolskiej agresji.

  6. Jacek said

    ad Lubomir #4

    tak dokladnie jest.

    Pozdrawiam

  7. Jacek said

    ad Gela #3

    jezeli nie bylo nakazu prokuratorskiego to nie bylo podstawy prawnej. Oczywiscie wsrod zlodziei i bandytow to nie ma znaczenia.

    Ciekawe dlaczego znowu sa tak zacieci na Kornela Morawieckiego.

  8. Jacek said

    Przepraszam za tak obszerny wpis ale sadze,ze jest na czasie:

    za http://t-rex.salon24.pl/210442,polski-kierunek

    Abyss Łażący Łazarz
    POLSKI KIERUNEK

    Poniżej mam zaszczyt przedstawić jeden z najważniejszych programowych tekstów politycznych ostatnich dwudziestu lat.

    Uważna i dogłębna lektura tego tekstu jest w stanie diametralnie przeorać panującą obecnie świadomość polityczną i przyczynić się do powstania nowych prądów światopoglądowych w naszym narodzie.

    Ośmielę się stwierdzić, iż tekst ten to bezpośrednia kontynuacja najlepszych tradycji polskiego Logos – myśli politycznej Pawła Włodkowica z Brudzewa i kontynuacji myśli Brudzewskiego, opracowanej przed ponad 80 laty przez Feliksa Konecznego.

    Jest to kompleksowa, trafna i spójna analiza wyzwań, przed jakimi stoi obecnie nie tylko nasz kraj, ale i cała cywilizacja łacińska.

    Program ten opracowany został przez osobę, która stworzyła największą organizację podziemną wśród krajów byłego bloku sowieckiego. Przez osobę, w której Logos i Ethos złączyły się w jedno. Przez twórcę Solidarności Walczącej – Kornela Morawieckiego.

    Tylko od nas zależy, czy potrafimy docenić choćby w części wagę i wartość tych słów, czy jednak będą to tylko perły rzucane przed wieprze.

    POLSKI KIERUNEK

    (wersja robocza)

    Sytuacja obecna

    Wiek XX i pierwsze dziesięciolecie wieku XXI to okres nigdy w dziejach nie spotykanego rozwoju ludzkości. W XX stuleciu liczba ludzi na Ziemi wzrosła czterokrotnie z ok 1,5 mld do 6 mld. Przy takiej dynamice z jednej pary ludzkiej przez 20 wieków populacja osiągnęłaby ok 1000 mld. Nasza wiedza o świecie, o nas, o życiu poszerzyła się o nowe sprawdzalne teorie i obserwacje przyprawiające o zawroty głowy. Możliwości produkcyjne i komunikacyjne przekroczyły pułap od którego ludzkość jako całość, przechodzi z odwiecznej fazy niedoboru, do fazy dosytu i nadmiaru. Światowa produkcja daje ok 65 dkg ziarna dziennie na głowę jednego mieszkańca globu. Do tego dochodzą ziemniaki, banany, maniok, owoce morza, pastwiska dające mięso, buraki i trzcina cukrowa, fasola i warzywa. W porównaniu z pokoleniami, które żyły przed nami, niemal każdy z nas może powtórzyć za Psalmistą: „nie brak mi niczego”. Podwaliny pod ten rozwój położyła nowoczesna, europejska cywilizacja, z jej oryginalnym głodem prawdy i wiedzy, z odwagą myślenia popartego działaniem, z cnotami męstwa, honoru i świętości, z ukształtowanym przez chrześcijaństwo stosunkiem człowieka do człowieka.

    My Polacy mamy cząstkę swego wkładu w to wielkie dokonanie. Mamy Kopernika, Polskę Jagiellonów i I Rzeczpospolitą, które wyznaczały standardy wyznaniowej i etnicznej tolerancji.

    W ciągu minionego stulecia trzy razy zaważyliśmy na lepszym kształcie Europy i świata. W 1920 r., gdy powstrzymaliśmy komunizm, w 1939 r. gdy przeciwstawiliśmy się faszyzmowi i w 1980 r., gdy stworzyliśmy Solidarność, która doprowadziła do upadku komunizmu.

    Po Okrągłym Stole, po ustrojowych przemianach 1989 – 1991 Polska, a za nami reszta krajów obozu zrezygnowała z oryginalności. Blokując dekomunizację i lustrację ówczesna stara i nowa nomenklatura i agentura uwłaszczyły się w złodziejskim procesie prywatyzacji. Przepoczwarzyli się w kapitalistów grających w liberalnej drużynie. Czy coś się w tej grze nie załamuje?

    Eksplozja szans i dokonań, która wyszła z Europy rozprzestrzenia się wszędzie. Z głodu i nędzy dźwigają się całe kontynenty. Można spytać: skoro jest tak dobrze, to o co chodzi? Po pierwsze nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. Po drugie, nowe warunki to nowe, wspaniałe możliwości, ale także globalne zagrożenia, wymagające nowych przemyśleń.

    Okazją i nauczką w tym względzie mógłby służyć obecny pełzający światowy kryzys ekonomiczny, ale jedyne nowatorskie podejście przy jego opanowywaniu polegało na dokapitalizowaniu chwiejących się banków olbrzymimi państwowymi pieniędzmi podatników. Wszyscy złożyliśmy się na ratowanie bogatych. Było to zresztą konieczne, bo groziło załamanie światowego ładu finansowego, a w konsekwencji ładu społecznego. Dyskutuje się też w gronie światowych decydentów i z wolna wprowadza nowe regulacje wobec instytucji finansowych. To łącznie z dyscypliną budżetową państw, czyli zaciskaniem pasa, ma wystarczyć na powrót do niezakłóconego wzrostu i uporania się ze światową nierównowagą ekonomiczną, polegającą na rosnącym zadłużeniu jednych państw względem drugich i względem światowego kapitału.

    Główny nurt teoretyków ekonomii przypomina zachowania średniowiecznych scholastyków. Tuż za progiem otwierały się horyzonty odrodzonej, śmiałej myśli wieszczącej przełom, a oni uczenie rozprawiali o anielskich i diabelskich hierarchiach. Czy sądzimy, że obecny ustrój, który ma tak wielkie osiągnięcia jest i będzie najlepszy po wsze czasy? Czy nie widzimy jakościowo nowych blasków i cieni?

    Solidaryzm

    Proponuję powołać ruch o nazwie Polski Kierunek, którego zręby koncepcyjne szkicuję poniżej. W tej propozycji utwierdza mnie przekonanie, że Polska to nie tylko terytorium, a Polacy to nie tylko biologiczny i intelektualny potencjał do zagospodarowania przez obcych. Polska to duchowa i kulturowa wartość dla nas i dla Europy, wartość którą mamy pielęgnować i wzbogacać z pożytkiem dla siebie i dla innych.

    Na naszych oczach zużywają się dwa zasadnicze projekty ustrojowe: kapitalizm i socjalizm. Nie piszę o komunizmie bo w realnym wydaniu był to, podobnie jak faszyzm, system zbrodniczy. W drastycznym skrócie kapitalizm to ustrój gdzie ci, którym się powiodło wykorzystują pozostałych, bogaci wyzyskują biednych. Choć przecież rozumiem, że pracą i zdolnościami zdobyte bogactwo ciągnie całość wzwyż. W socjalizmie odwrotnie: ci, którym się nie powiodło pragną, często bez własnego wkładu i wysiłku, korzystać z bogactw nie przez siebie wytworzonych. Rdzeń Polskiego Kierunku to solidaryzm. Widzę go jako próbę przezwyciężenia tych sprzecznych strategii i interesów. Bogaci i silni mają być solidarni z biednymi i słabymi i vice versa, czyli niewykształceni i ubodzy też mają w miarę swych możliwości działać na rzecz całości. I nie chodzi tu o rozwiązania idealne, bezkonfliktowe. Takich nie ma i nigdy nie będzie. Pytajmy tu i teraz jak mamy się rządzić, żeby to było z pożytkiem dla jak największej rzeszy obywateli, dla naszych dzieci i wnuków, dla rozwoju i trwania zbiorowości, którą razem tworzymy.

    Kapitalizm sankcjonuje nieograniczone dążenie do indywidualnego bogacenia się. To tylko do pewnego stopnia służy ogółowi. Nadmiernie rosnące ekonomiczne rozwarstwienie, nieuchronnie hamuje rozwój. Dlaczego? Bo fałszuje rzeczywiste materialne wartości. 100 euro dla bogacza to napiwek w ekskluzywnej restauracji, ta sama suma dla ubogiego, to jego miesięczne utrzymanie. Kapitalizm przy wielkim rozwarstwieniu sam sobie fałszuje wartość głównej miary własnego rozwoju- pieniądza. Nic dziwnego, że wtedy zaciera się i przestaje rozwijać. Podobnie jak socjalizm, który gubi znaczenie i wagę pieniędzy poprzez ich rozdawnictwo. W proponowanym tu polskim podejściu, w solidaryzmie, ma być prowadzona taka polityka budżetowa, podatkowa, płacowa i socjalna, która nie pozwoli ani na nieograniczone rozwarstwienie ekonomiczne, ani na majątkowe zrównywanie tych, którzy tworzą dobrobyt, z tymi którzy niczego oprócz istnienia swojej osoby nie dają bliźnim. Nie sposób określić jakiejś wzorcowej miary ekonomicznego rozwarstwienia. Stratyfikacja dobra dziś może być zła jutro. Stopień rozwarstwienia wpływa na zbiorowe zachowania i nawyki. Gospodarka solidarystyczna powinna zmierzać do optymalnej stratyfikacji sprzyjającej rozwojowi. Ale to co dobre w jednym kraju i społeczeństwie nie przenosi się na inne kraje i warunki. Idzie o samą zasadę. Władze mają prowadzić politykę gospodarczą w interesie całości. Nie mogą promować bogatych kosztem ubogich, ani doposażać ubogich nie wymagając od nich zaangażowania i wysiłku i nie tworząc im ku temu możliwości.

    Obecny kryzys i rosnąca nierównowaga ekonomiczna świata są tak trudne do przezwyciężenia bo ich głębokie źródło tkwi tam, skąd wzięła się siła i sukces systemu- w kapitale. Podział pracy, automatyzacja produkcji, kumulacja zysków i otwarcie rynków doprowadziły do tego, że w wytwarzaniu dóbr coraz mniejszy jest udział pracy, a coraz większy kapitału. To prawda, że popyt świata zaspokaja nisko opłacana praca setek milionów Chińczyków i Hindusów, dla których taka praca to egzystencjalny awans. Ale ta wydajna praca wspomagana jest amerykańskimi, japońskimi i europejskimi technologiami. Trend jest oczywisty- coraz mniej ludzi wspomaganych coraz wydajniejszym kapitałem jest w stanie produkować coraz większą ilość coraz bardziej wyszukanych dóbr i usług dla coraz większej rzeszy konsumentów. Już niedługo więcej ludzi będzie zajmowało się pobudzaniem nowych potrzeb niż zaspokajaniem potrzeb dotychczasowych. Z niewielką przesadą można powiedzieć, że im mniej ludzi pracuje, tym więcej produkuje. Tak zmalała rola tradycyjnej pracy i tak wzrosła rola kapitału.

    Masz duże pieniądze, dużo posiadasz, możesz bez specjalnego trudu i ryzyka mieć coraz więcej. Nie masz pieniędzy, musisz mieć dużo szczęścia i znajomości, aby przez pracowitość i zdolności wejść do grona posiadaczy. Mechanizm powstania obecnego kryzysu jest ogólnie znany i nie ma potrzeby go prezentować. Na poziomie psychologicznym tłumaczy się, że kryzys rodzi się z braku zaufania i zarazem pogłębia ten brak. Jakie są jego ekonomiczne źródła? Głównym objawem kryzysu jest obniżenie tempa wzrostu, albo nawet spadek PKB. Produktywność zasadniczo zależy od zaangażowania kapitału. Kryzys pojawia się wtedy, gdy spada opłacalność inwestycji i ogólnie wykorzystania kapitału. A ta opłacalność zmniejsza się, gdy podaż dóbr i usług przewyższa popyt na nie, a kreacja nowych potrzeb postępuje zbyt wolno m. in. z powodu kryzysu. Zaczyna działać negatywne sprzężenie zwrotne. Jak i czym stymulować i skłaniać posiadaczy kapitału do jego udostępniania i aktywizacji? To pierwsze podstawowe pytanie. Drugie: w jaki sposób zwiększyć popyt i kreować coraz to wyższe potrzeby w poszerzającej się grupie konsumentów i wytwórców tych wyższych dóbr?

    Na pierwsze pytanie odpowiedź solidaryzmu, który uważam za lepszą ustrojową propozycję i drogę wyjścia z kryzysu brzmi: od pewnego poziomu opodatkować kapitał. Własność ma służyć nie tylko właścicielowi ale też ogółowi. Sama konkurencja w kręgu posiadania to za mała podnieta. Kto ma ziemię, płaci od niej podatek, co zmusza go do siania i zbierania plonów. Kapitał, który użyty może dać wysoki plon, powinien być redukowany podatkiem nałożonym na tego, kto zamierza być jedynie rentierem. Podatek nałożony na własność ziemską i uwłaszczenie chłopów, czyli reforma rolna polegająca na parcelacji części majątków ziemskich, to były zasadnicze stymulatory przejścia z feudalizmu do wyższej formy gospodarowania- do kapitalizmu. Podobnie podatek nałożony na skoncentrowany kapitał i uwłaszczenie pracowników, czyli reforma polegająca na dekoncentracji kapitału, stworzą warunki przejścia od kapitalizmu do solidaryzmu. Opodatkowanie będzie ograniczać rozwarstwienie majątkowe, zaprzęgnie kapitał do pracy i zwiększy popyt na jego produkty. Trzy w jednym.

    Strukturalną odpowiedź solidaryzmu na drugie pytanie upatruje w nowej, coraz powszechniejszej pracy przyszłości, polegającej na uczeniu się. Objaśniam:

    Kształcenie, uczenie się jest pracą, która pomnaża kapitał społeczny. Ta praca współtworzy kapitał duchowy uczącego się i całej zbiorowości. Ongi, głównym zajęciem ludzi była uprawa roli – wytwarzanie żywności. Rewolucja przemysłowa wciągnęła masy w produkcję dóbr materialnych. Obecnie w krajach rozwiniętych dominującym zajęciem stają się usługi. Co będzie głównym zajęciem przyszłości? Dla mnie, wywodzącego się z kręgów akademickich jest oczywiste, że będzie to praca w obszarze myśli i idei- przekazywanie i zdobywanie wiedzy, wrażliwości, umiejętności współdziałania w społeczeństwie oraz uczłowieczania świata..

    Wyjściem naprzeciw tym nieuchronnym zmianom, byłoby tworzenie stanowisk nowej pracy polegającej na uczeniu się. Kształcący się w trakcie sprawdzanego poziomu edukacji i w zależności od tego poziomu otrzymywałby zróżnicowane wynagrodzenie. Nieważne czy miałby 18 czy 60 lat. Można zapytać: jaki ja, jaki my wszyscy, mamy pożytek, że ty wysilasz swoją uwagę, poświęcasz swój czas na przyswajanie wiedzy i umiejętności, co do których nie ma pewności, że przydadzą się one na rynku dotychczasowym rynku pracy? Odpowiadam: każdy wyższy szczebel znajomości kultury, języka, dorobku przeszłych pokoleń, precyzji mowy i rozumowania podnosi jakość relacji wzajemnych, relacji między tobą, a mną. U ludzi o szerokich horyzontach pojawiają się nowe, ponadmaterialne potrzeby. Wzrośnie popyt na dobra i wartości, a za tym ruszy nowa podaż, ubogacenie jednostek i całej społeczności. Ponadto osoby z wyrobioną uwagą, umiejący współczuć i docenić innych potrafią panować nad sobą, nad niskimi instynktami. Nie staną się narkomanami, czy przestępcami. Ustawiczne kształcenie to znakomity środek resocjalizacji. Ludzie uczący się będą się czuli dowartościowani we własnych oczach, będą potrzebni. Czy to małe zyski dla nas wszystkich i dla kształcących się?

    Koncepcje, które tu rzucam pozwolą zbudować rzeczywiste społeczeństwo wiedzy i zapewnią harmonijny rozwój. Wymagają one stopniowego wdrażania z dbałością o równowagę finansową. Wymagają budowy odpowiednich instytucji i przekonania społeczeństwa do słuszności tego podejścia. Skąd wziąć środki na takie rozwiązanie? Po pierwsze z technologicznego i organizacyjnego wzrostu tradycyjnej produkcji dóbr i usług, na które będzie popyt- będą kupowane przez tych, co się uczą. Po drugie z bardziej równomiernego rozkładu bogactwa wśród obywateli.

    Naszkicowane tutaj pomysły praktycznie likwidują jeden z najboleśniejszych bieżących problemów społecznych – bezrobocie. Rola kształcenia się w wyobrażalnej perspektywie czasowej będzie stanowić niewyczerpalną, coraz istotniejszą część przyszłej pracy. Te tendencje widoczne są już dziś w praktyce krajów skandynawskich oraz innych bogatych krajów Unii Europejskiej, choć, o ile wiem, nie zostały nigdzie tak wprost wyrażone. Im szybciej i lepiej będziemy je wdrażać w Polsce, tym bardziej będziemy razem między sobą. Będziemy też wspólnie bogatsi i przez to silniejsi w konkurencji z innymi państwami.

    Parę nakreślonych tu wątków solidaryzmu ani go nie definiuje ani nie wyczerpuje. Nie postrzegam solidaryzmu jako doktryny, raczej pewną zasadę i zbiorową praktykę wdrażaną demokratycznymi procedurami. Praktyki bezustannie korygowanej i poszukującej, stawiającej wymagania realizatorom i całemu społeczeństwu. Nie obawiając się pomówień o naśladownictwo kończę ten rozdział solidarystycznym hasłem: „Od każdego według jego możliwości, każdemu według jego wkładu”.

    Podział ról

    W tym szkicu ustrojowym Polskiego Kierunku chcę zwrócić uwagę na potrzebę podziału i separacji ról społecznych. U podstaw rozwoju współczesnych demokratycznych państw legła myśl podziału władzy zainicjowana przez dwóch wielkich Europejczyków Lock’ea i Monteskiusza. Tak powstał obecny, powszechnie przyjęty podział na władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą, oraz na instytucję parlamentu, rządu i wymiaru sprawiedliwości, sprawujące te władze. Komunizm i faszyzm, ustroje które realnie tego podziału nie respektowały, skończyły marnie. Pozwolę sobie zauważyć, że obok takiego sprawdzonego podziału władzy politycznej, we współczesnej rzeczywistości przydałaby się separacja ról społecznych związanych z potężnymi segmentami życia zbiorowego: z polityką, gospodarką i mediami. Personalnym zaprzeczeniem takiej separacji jest Silvo Berlusconi – premier wielkiego państwa, właściciel większości głównych kanałów włoskiej telewizji i jeden z najbogatszych Europejczyków. Chodzi o wprowadzenie zwyczajów, regulacji prawnych, o dojście do stanu opinii publicznej wykluczającej casus premiera Berlusconiego.

    Gra idzie o dużą stawkę. Podział pracy, ról i funkcji społecznych to ciągły motor napędzający rozwój ludzkości. Czy jego silę zlekceważymy w tym przełomowym momencie w którym się znajdujemy? Na linii procesu separacji ról leży demokracja: przyznanie w wyborach słabemu i głupiemu takiego samego głosu jaki ma silny i mądry. W wyborach mają być równi. Demokracja to nie rządy większości, to powszechna zgoda na rządy wybrane przez większość, z poszanowaniem praw. Obecne związki i zależność polityki i mediów od wielkiego kapitału zaburzają demokrację. Ludzie wybierają takich polityków, którzy są w telewizji. Jak mają znać innych? A telewizja zysk czerpie z reklam i pośrednio z oglądalności. Sprzyja więc biznesowi, zachowaniom i gustom przez biznes propagowanym. Koło się zamyka. Polityka i media tracą autonomiczność na rzecz wielkiego kapitału. Czy będą mu się w stanie przeciwstawić, w interesie dobra wspólnego? Sytuacja zaczyna przypominać tę z realnego socjalizmu, tylko tam to władza polityczna absolutnie dominowała nad mediami i gospodarką.

    Postulowany tu podział ról nie nastąpi od razu. Dziś jeszcze prezydent USA (władza wykonawcza) ma wpływ na powołanie sędziego Sądu Najwyższego (władza sądownicza), ale nie może go odwołać. W Polsce Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji powoływana przez Parlament i Prezydenta, może też być przez te organy odwołana. Jak zbudować media niezależne od biznesu i polityki? Co zrobić, by same media nie były źródłem wielkich zysków? Opodatkować je inaczej niż zwykłą działalność gospodarczą? Co zrobić, by aparat sprawiedliwości przez uzależnienie się od biznesu i innych możnych nie stawał się aparatem niesprawiedliwości? Może wprowadzić kadencyjność posłów i senatorów, burmistrzów i prezydentów miast, funkcji sędziowskich i prokuratorskich i rozliczać te osoby z majątku po zakończeniu kadencji? Może ograniczyć bierne prawo wyborcze osobom przekraczającym pewien pułap majątkowy? Więcej pytań niż konkretnych propozycji, ale sam problem jest bardzo istotny, wart dalszych rozważań i stopniowego wdrażania.

    Polska w Europie

    Czym ma być w przyszłości świata Europa, kolebka największych cywilizacyjnych dokonań? Jakie ma być miejsce Polski w Europie jutra? Są to, wbrew pozorom pytania powiązane. Dziś, wydaje się, Europejczycy mają jedno główne pragnienie, strzec i powiększać swój dobrobyt. Po morderczych wewnętrznych wojnach ub. w., po upadku ideologii komunizmu i faszyzmu, które tu się narodziły, Europa zrezygnowała z ambicji duchowego, materialnego i militarnego przewodzenia światu.

    My Europejczycy, najwspanialsi myśliciele i mistycy, bohaterowie i wojownicy, odkrywcy i pionierzy, organizatorzy i budowniczowie, zachowujemy się tak, jakbyśmy zapomnieli o swej świetności, swej dziejowej unikalności, a nawet jakbyśmy się tego wstydzili. Gubimy wiarę, nadzieje wyznacza nam horyzont własnego życia, a użycie wypiera miłość. Ciągle jeszcze mamy więcej współczucia dla biedy i nieszczęść niż ludzie innych kręgów kulturowych. Ciągle trawi nas głód uniwersalizmu. Chcemy ratować Ziemię przed przeludnieniem, zanieczyszczeniem, wyczerpaniem surowców, ociepleniem, albo inną zmianą klimatu, fanatyzmem, seksizmem, rasizmem i terroryzmem. Ciągle mamy potrzebę zrobienia czegoś dobrego dla innych, dla przyszłych pokoleń. I wpadamy w zastawioną przez samych siebie pułapkę ekstremalnych norm emisji CO2, choć cała europejska emisja gazów cieplarnianych to w globalnym bilansie praktycznie zero. I kruszymy kopie w walce o zera.

    Jakich dóbr i wartości mamy poszukiwać, o co walczyć? Najpilniejsze: odnaleźć, na nowo wygenerować tracony w narastającym procesie sekularyzacji sens naszego indywidualnego i zbiorowego istnienia. Do nas Europejczyków, do nas Polaków pasują słowa Poety: „dużo by wy mogli mieć, ino oni nie chcą chcieć”. Chciejmy wielkości. Chciejmy Europy od Atlantyku do Pacyfiku, wyrastającej ze swojego chrześcijańskiego podglebia, oświeconej i silnej. Stabilizującej sytuację świata swą terytorialną, populacyjną i militarną potęgą, głębią i dojrzałością swojej kultury. Chciejmy Europy wolnej, otwartej, sprawiedliwej i solidarnej. Innowacyjnej i konkurencyjnej w nauce, technice i organizacji. Zagospodarowującej Syberię i podbijającej Kosmos.

    W budowie takiej Europy widzę istotną, polską rolę, a nawet nasze polskie zadanie. Nasze obecne miejsce na granicy Unii Europejskiej i w środku między Zachodnią i Wschodnią Europą, geograficznie i mentalnie stawia nas w roli pośrednika i współtwórcy takiego wielkiego, obliczonego na dziesięciolecia przedsięwzięcia. Już dziś powinniśmy w Warszawie powoływać zachodnio- i wschodnioeuropejskie gremia i instytucje przygotowujące przyszłe zjednoczenie Europy z Białorusią, Ukrainą i Rosją. Powinniśmy krzewić przekonanie o potrzebie i wadze takiego zjednoczenia wśród nas i wśród naszych europejskich braci ze Wschodu i z Zachodu.

    Jeśli chcemy, jako Polacy, przydać się Polsce i Europie, a jako Europejczycy przydać się światu, musimy przekroczyć obecne biurokratyczne, prawne ramy integracji europejskiej. Musimy odnaleźć łączącą nas solidarność serc i ducha, wyznaczyć wielkie zadania na miarę naszej wielkości. Niech by na Polskim Kierunku wspomagała nas pamięć o tych praojcach, którzy zawiązali Pierwszą Rzeczpospolitą i tych, którzy po utracie zewnętrznej niepodległości geniuszem twórczości, pracy i poświęcenia uratowali niepodległość wewnętrzną i doprowadzili do odzyskania Polski dla nas.

    To opracowanie jest niepełne, mam jeszcze parę myśli, którymi chciałbym je uzupełnić. Chcę podzielić się tym co napisałem na spotkaniu 17.07.2010. Więcej po prostu nie zdążyłem, będę dopisywał. Jako najogólniejszy ideowy wstęp do tego opracowania polecam mój wcześniejszy tekst pt. „Kierunek” . Jedna z jego wersji jest na http://www.solidarni.org w zakładce „Idee”.

    Ruch

    Polska scena polityczna wzajemnie skonfliktowana postrzegana jest przez znaczną część społeczeństwa jako obóz władzy, jako „Oni”. Mogą się zdarzyć takie zawirowania, że pojawi się zapotrzebowanie na nowe struktury i nowych ludzi. Powyższy szkic traktuję jako dyskusyjne, ideowe ramy Ruchu o nazwie Polski Kierunek. Czy nieobecność w przestrzeni publicznej takich ważnych poruszanych tutaj tematów uprawdopodabnia szansę naszego powodzenia?

    Proponuję wstępne organizacyjne ustalenia. Tworzymy różnorodną, otwartą, jawną i w zasadzie demokratyczną strukturę z uczestnictwem indywidualnym i zbiorowym. Uczestnikiem ruchu Polski Kierunek staje się każdy, kto skończył 17 lat, po wypełnieniu zgłoszenia. Osoby te mogą skupiać się i dalej organizować według terytorialnej, środowiskowej czy celowej przynależności. Organizatorem ruchu może być każdy kto się tego podejmie. Miejsce i znaczenie poszczególnych osób w strukturze zależeć będzie od sprawności i zasług przy jej zawiązywaniu i rozwoju , od autorytetu i demokratycznej weryfikacji. Kształtu Ruchu nie przesądzamy. Liczymy na inicjatywę i aktywność uczestników na oryginalne pomysły uwzględniające nowe internetowe możliwości.

    Ruch chcielibyśmy oprzeć na równoległych sieciowych strukturach z dużą autonomią oczek i węzłów. Z nazwiska, adresu i środowiska wyszczególnionymi inicjatorami i koordynatorami ruchu są następujące osoby: (Załącznik nr 1).

    Powyższa lista, ani teraz, ani nigdy nie będzie zamknięta. Chętni mogą się zgłaszać do wymienionych tu osób, mogą też sami wokół siebie rejestrować i poszerzać siatkę.

    Jako założyciel zobowiązuję się powołać tymczasową Radę i Komitet Organizacyjny Polskiego Kierunku.

    Wybory Samorządowe

    Zamierzamy brać udział w zbliżających się wyborach samorządowych. Zapraszamy do współpracy ideowo nam bliskie wspólnoty i komitety starające się o reprezentację w samorządach. Chcemy też tworzyć własne listy wyborcze i komitety z lokalnymi programami. Nasze wstępne ogólnokrajowe postulaty samorządowe to: powołanie Krajowej Izby Samorządowej wybieranej przez radnych od szczebla gminy wzwyż, oraz wprowadzenie kadencyjności prezydentów miast, burmistrzów, starostów i wójtów. Chcielibyśmy w porozumieniu z samorządowcami, którzy nie chcą być przyporządkowani do istniejących partii politycznych, wystawić listy Samorządnego Kierunku do sejmików wojewódzkich.

    Warszawa 17.07.2010

    Kornel Morawiecki
    *************************************

  9. WP. said

    Ten podział Polaków i awantury polityczne, są skutkiem przemyślanego działania (nie)rządu Tuska mającego na celu , przykrycie nieudolności PO – wskiego (nie)rządu.Niestety nikt nie przewidział,że może dojść do zbrodni. Tusk, 90% czasu na konwencji wyborczej PO, poświęcił atakowaniu PIS – u i Kaczyńskiego oraz na zastraszaniu Polaków PIS – em.Tusk o gospodarce gadał niewiele bo i nie miał o czym . Fanatyzm POpieraczy sięga już dna ! Jeśli się nie potrafi rządzić gospodarką i doprowadza Polskę do ruiny, a Polaków zadłuża pod hasłami „Zielona wyspa” , „By żyło się lepiej” itp. to najlepiej znaleźć kozła ofiarnego w postaci PIS i ciągle o nim mówić, straszyć i podburzać. Właśnie tak postępują politycy PO, są mistrzami propagandy i obracania kota ogonem. Niestety spora liczba naiwnych Polaków daje się na to nabrać. Doszło do tego,że PLATFORMA wyhodowała na kłamstwie i pomówieniach fanatyków, którzy zaczynają już mordować. PIS oddał Tuskowi w 2007 roku Polskę w bardzo dobrej kondycji gospodarczej. Tusk do końca 2009 roku twierdził,że w Polsce nie ma kryzysu.Przypomnę ,że już po objęciu przez PO rządów (jak jeszcze nie było kryzysu) w połowie 2008 PKB już zaczęło ostro spadać, PO nie przedstawiła żadnych ustaw uzdrawiających gospodarkę mimo,że od objęcia władzy przez PIS liderzy PO opowiadali o gotowych, całych pakietach ustaw czekających w szufladach, gotowych do wdrożenia. Ten podział Polaków i awantury polityczne są skutkiem przemyślanego działania rządu Tuska mającego na celu , przykrycie nieudolność PO – wskiego rządu.Niestety nikt nie przewidział,że może dojść do zbrodni. Tusk, 90% czasu na konwencji wyborczej PO, poświęcił atakowaniu PIS – u i Kaczyńskiego oraz na zastraszaniu Polaków PIS – em.Tusk o gospodarce gadał niewiele bo i nie miał o czym . Fanatyzm POpieraczy sięga już dna ! Jeśli się nie potrafi rządzić gospodarką i doprowadza Polskę do ruiny, a Polaków zadłuża pod hasłami „Zielona wyspa” , „By żyło się lepiej” itp. to najlepiej znaleźć kozła ofiarnego w postaci PIS i ciągle o nim mówić, straszyć i podburzać. Właśnie tak postępują politycy PO, są mistrzami propagandy i obracania kota ogonem. Niestety spora liczba naiwnych Polaków daje się na to nabrać. Doszło do tego,że PLATFORMA wyhodowała na kłamstwie i pomówieniach fanatyków, którzy zaczynają już mordować. PIS oddał Tuskowi w 2007 roku Polskę w bardzo dobrej kondycji gospodarczej. Tusk do końca 2009 roku twierdził,że w Polsce nie ma kryzysu.Przypomnę ,że już po objęciu przez PO rządów (jak jeszcze nie było kryzysu) w połowie 2008 PKB już zaczęło ostro spadać, PO nie przedstawiła żadnych ustaw uzdrawiających gospodarkę mimo,że od objęcia władzy przez PIS liderzy PO opowiadali o gotowych, całych pakietach ustaw czekających w szufladach, gotowych do wdrożenia. 20 lat temu „obalono” w Polsce komunizm. Obalono tak skutecznie, że żadnemu z czerwonych nie spadł nawet włos z głowy, czołowi komuniści stali się nagle socjaldemokratami, trockiści przeobrazili się w działaczy społecznych, reżyserzy, którzy udowadniali, dlaczego AK – owcy byli straconym pokoleniem, w opozycyjnych intelektualistów, PRL – owscy prawnicy, stali się konstytucjonalistami,członkowie ZMS,PZPR, UB – ecy i kapusie – w kapitalistów pełną gębą i w ludzi roku Forbesa. A robotnicza hołota przemieniła się w robotniczą bezrobotną hołotę. Przemiana wody w wino jawi się na tym tle jako kuglarska sztuczka. Mieliśmy szansę zaobserwować, jak to można w naszym demokratycznym państwie prawa bezkarnie zastrzelić generała policji i jak do tej pory nie udało się ustalić mocodawców. Mogliśmy zaobserwować, jak po kolei są umarzane wszelkie procesy w sprawach gospodarczych, gdzie Polskę okradano na miliardy dolarów. Jak rozpadały się samochody inspektorów NIK – u, jak odwoływano kolejnych sędziów, jak ginęli świadkowie. Zaprawdę, polscy autorzy książek sensacyjnych powinni zostać uznani za grupę zawodową, którą dotknęło strukturalne bezrobocie – jak tu cokolwiek sprzedać w takich warunkach? Jak miałaby sobie poradzić Agatha Christie ze swoim Orientexpressem, kiedy w polskich więzieniach „wiesza się” trzech kolejnych światów w sprawie Olewnika ? Dzisiaj taki Lem ze swoją wirtualną rzeczywistością, lub iluzjami wywołanymi chemicznymi substancjami z „Kongresu futurologicznego” miałby miażdżącą konkurencję ze strony miłościwie nam panującego (Pijarującego, jak kto woli) premiera Tuska i sztabu jego szpeniów od marketingu politycznego, którzy co dzień fundują nam taką matrixową rzeczywistość, że firmy informatyczne powinny podkupować od nich licencje i wdrażać, wdrażać, wdrażać. Natomiast od pamiętnego kwietnia dosłownie czuję, że jestem naocznym świadkiem, jak Wielka Historia wylewa (nomen omen) ze swoich utartych od kilkunastu lat szlaków, zatacza koło i miażdży niepokornych i pechowców. Miażdży na śmietniku smoleńskiego lotniska. Widzimy, jak po tej miazdze „nasz rząd” jest w zasadzie ekspozyturą woli Rosji i Niemiec. Widzimy jak coraz bardziej uzależniamy się od rosyjskiego gazu, że nawet KE nie może tego przemilczeć i broni polskiego społeczeństwa przed Polskim rządem. widzimy jak możni Unii Europejskiej świetnie dogaduje się z Rosją naszym kosztem (Nord Stream, helikopterowce), być może niedługo uzależnimy się w kwestii energii atomowej (najnowsza rosyjska propozycja). Widzimy jak „nasze elity intelektualne” wypisują wazeliniarskie i wiernopoddańcze odezwy do bratniej potęgi i mamy deja vu – ja już to widziałem! I nawet w tej samej aktorskiej obsadzie! Widzimy rosnącą potęgę Chin, obudowanie imperium przez Rosję rywalizującej z Chinami, widzimy wycofanie się USA z obecności w Europie i chyba z kapitalizmu – przynajmniej na razie. Co dalej ? Ano POLSCE GROZI BANKRUCTWO LUB JUŻ JEST, TYLKO SKRYCIE UKRYWANE!!!przed opinią publiczną, społeczeństwem. Platforma Obywatelska ma na celu ochronę określonej grupy ludzi w razie upadku państwa Polskiego. Celem tej partii jest przejecie w prywatne ręce jak największej ilości majątku narodowego, co zagwarantuje samym czołowym przywódcom partii , ich rodzinom i kolesiom dostatnie życie. PO zdaje sobie dobrze sprawę z sytuacji w jakiej znajduje się Polska i polski naród wiec nie widząc ratunku dla polski stara się zabezpieczyć swój byt. Czy w takim przypadku taka parta jak PO, może tolerować partie PiS której celem jest ratowanie kraju i społeczeństwa polskiego ? Ja myślę osobiście że PiS, jest poważnym zagrożeniem dla PO, tak samo jak dla przestępcy, wymiar sprawiedliwości, a możne się mylę ?Dlaczego ludzie z PiS, muszą ginąć mordowani przez zbrodniarzy, którzy bronią swoich własnych interesów zrabowanych z dorobku narodowego ? PiS oddał Tuskowi w 2007 roku Polskę w bardzo dobrej kondycji gospodarczej. Tusk do końca 2009 roku twierdził,że w Polsce nie ma kryzysu.Przypomnę, że już po objęciu przez PO rządów (jak jeszcze nie było kryzysu) w połowie 2008 roku, PKB już zaczęło ostro spadać, PO nie przedstawiła żadnych ustaw uzdrawiających gospodarkę mimo,że od objęcia władzy przez PIS, liderzy PO opowiadali o gotowych, całych pakietach ustaw czekających w szufladach, gotowych do wdrożenia. Opowiadali o dobrobycie jaki czeka Polaków, po przejęciu władzy przez PO. Co z tego zostało każdy widzi.Platforma, to partia medialna, dobrze w TV wyglądają i świetnie umieją manipulować opinią publiczną, to ich jedyne umiejętności. To już komuniści lepiej rządzili niż obecny POwski rząd, no i przynajmniej jak Gierek pożyczał , to coś za to budował, a rząd Tuska nie dość, że zadłuża Polaków, to jeszcze wyprzedaje strategiczne gałęzie gospodarki by łatać budżet , stosując przy tym metodę pijaka tzn. Sprzedaje wszystko, a dług i tak rośnie. Jest już dziś oczywiste, że po ponad trzech latach i rządów koalicji PO-PSL możemy powiedzieć, że dla Polski są to NAJGORSZE lata od zakończenia drugiej wojny. Mamy największą dziurę budżetową od 1945 roku i największy wzrost zadłużenia od 1989 roku .Szczególnie jest to widoczne w porównaniu z poprzednim rządem gdzie mieliśmy wszystkie wskaźniki gospodarcze zdecydowanie wyższe. Przypomnę ,że już po objęciu przez PO rządów (jak jeszcze nie było kryzysu) w połowie 2008 PKB już zaczął ostro spadać, PO nie przedstawiła żadnych ustaw uzdrawiających gospodarkę mimo,że od objęcia władzy przez PIS liderzy PO opowiadali o gotowych, całych pakietach ustaw czekających w szufladach, gotowych do wdrożenia. Dziś rząd Donalda można nazwać medialnym rządem z wspaniałym pijarem . Ich jedynym sukcesem do dobry medialny WIZERUNEK ,na który niestety daje się, łapać ogłupiała, będąca w jakimś amoku część społeczeństwa. Po trzech latach nie można dostrzec żadnych sukcesów, same porażki, dno.

  10. Polar said

    Ktoś kto napisał:

    „Wyrażamy oburzenie kolejnym jaskrawym przejawem łamania elementarnych standardów państwa prawa”

    to zwykły ignorant, a taki nie powinien brać się za politykę. To jest tak, jakby za czasów panowania opryszków klasy Józefa Śwaitły, ktoś sobie krzyczał „precz z komuną” i jeszcze wierzył w to, że będzie żył długo i szczęśliwie… Tak PRL, jak i IIIRP NIE JEST państwem prawa! Tak tylko kiedyś mówili i teraz również mówią nam, nasi oprawcy.

  11. krakus said

    @Lubomir.Podobnie jak Pana niepokoją mnie wszelkie wystąpienia antypolskie,które dziwnie w ostatnich latach kiedy rudy fuhrer
    okazuje tyle uczucia dla „przyjaciół” zza Odry,oni organizują spędy,mitingi np.PRZESIEDLONYCH z ziem przekazanych Polsce,a siebie określając mianem ludzi „wypędzonych”.
    Dla mnie to nie to samo.Widziałem przesiedlanych żydów z mojej kamienicy do Getta z walizkami pełnymi tego co mieli w domu najdroższe.Podobnie traktowani byli Niemcy.Natomiast widziałem, słyszałem o ludziach wypędzanych z domów w tym „jak stali” (określ.potoczne),domy ich palono,nie mówiąc o biciu,kopaniu itp.
    Dziwi mnie,że jakoś nie prostujemy tego się nazewnictwa.
    Przytoczona „Niewidzialna ręka”istnieje i popiera rozwijający się rasizm niemiecki.Jakoś się nie boję o Warschau,ale przerażają mnie
    apetyty na Breslau,Katowitz czy Posen.Czarne koszule kojarzę z Musolinim i mam nadzieję,że każde umundurowanie można przeżyć,
    jest to kwestia czasu i ewentualnej zmiany rządzących.
    Serdecznie pozdrawiam.krakus

  12. a rownolegle do tego 😉
    ———————–

    opinia 2662.

    Forum: Przestępczość
    Opinie do: Niesiołowski: dostałem drugie życie (ja bym nie byl taki pewny – raczej szanse na dozywocie)

    Dziękujemy! Twoja opinia została dodana::

    wahadelko dicti: – kilka spraw tworzacych calosc…

    · pierwsza sprawa – Donald Tusk zniknal ostatnio z oczu kochajacych go wyborcow.

    · druga sprawa – przecieki z Moskwy mowia ze powoli do Rosjan dociera iz przyznanie sie ze „katastrowa smolenska” to nie katastrofa tylko zbrodnia zainspirowana przez strone polska, a dokladnie przez Tuska, Sikorskiego i mecenasujacego im Komorowskiego – pozwoli Rosji wyjsc ze sprawy na czysto.

    · trzecia sprawa – ta koncepcja Moskwy uzyskala juz cicha aprobate UE, z rownoczesnym zakazem udzielania Tuskowi dalszych pozyczek i odroczen splat. W mysl zdrowej zasady ze bankrutow sie nie finansuje. Powyzsze w sumie nie daje wprawdzie nadziei na natychmiastowe uzdrowienie zrujnowanej przez tuskomafie polskiej gospodarki – ale stwarza mozliwosc po jakichs 40-50 latach podniesienia sie do poziomu ekonomicznego sredniego PRLu.
    —————————

    ~miroslaw krupinski 2010-10-26 15:39. Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

    ———————————

  13. WP. said

    PiS: Unijne „nie” to kompromitacja Polski – To kompromitacja Tuska, Rostowskiego i PO – tak PiS ocenia unijne „nie” na to, by Polska mogła odpisać koszty reformy OFE od długu publicznego. Według wiceszefowej PiS, Beaty Szydło, rząd musi szybko wprowadzać reformy, inaczej dług przekroczy poziom 55 procent PKB. Wiceszefowa PiS Beata Szydło nazwała „kompromitacją Polski na arenie międzynarodowej ” decyzję Komisji Europejskiej, że statystyczna metodologia liczenia długu publicznego w krajach UE nie zmieni się. Jej zdaniem w związku z tym konieczna jest reforma finansów.O tym, że statystyczna metodologia liczenia długu publicznego w krajach UE nie zmieni się napisał komisarz ds. gospodarczych i walutowych Olli Rehn w liście do dziewięciu krajów, w tym Polski. List, który ma datę 21 października, jest adresowany do Bułgarii, Czech, Węgier, Łotwy, Litwy, Polski, Rumunii, Słowacji i Szwecji. Te kraje wystąpiły w sierpniu do KE oraz przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya o zmianę metodologii liczenia długu publicznego w ramach trwającej po kryzysie greckim w UE reformy finansów publicznych. Dziewiątce chodzi o uwzględnienie w długu kosztów przeprowadzonych reform emerytalnych. „To, że Komisja Europejska odmówiła Polsce innego sposobu liczenia oznacza tyle, że dzisiaj i w następnych dniach rząd musi bardzo mocno zastanowić się, jak przemodelować projekt budżetu złożony do Sejmu” – powiedziała na środowej konferencji prasowej w Sejmie Szydło. Posłanka PiS uznała, że bez reformy finansów publicznych i bez zmian założeń budżet na rok 2011 nie będzie mógł być przyjęty. „Prawdopodobnie zostaną przekroczone już w tym roku wskaźniki, które zostały przyjęte. Wskaźniki, które zostały przyjęte do założeń budżetowych na rok przyszły też będą zupełnie już nieaktualne. Zostaną przekroczone progi ostrożnościowe” – uważa posłanka.Jej zdaniem sytuacja „dowodzi kompromitacji Polski na arenie międzynarodowej, kompromitacji ministra finansów Jacka Rostowskiego, który zamiast prowadzić negocjacje z Komisją Europejską w sposób dyskretny i skuteczny, przede wszystkim ogłaszał to w prasie”. Szydło poinformowała, że wystosowała we wtorek, razem z szefem klubu PiS Mariuszem Błaszczakiem, pytanie do premiera Donalda Tuska dotyczące stanu finansów publicznych i dlaczego Polska nie otrzymała zgody na zmianę systemu liczenia deficytu. Szydło dodała, że otrzymała odpowiedź na trzydzieści pytań do premiera dotyczących założeń do budżetu państwa na 2011 r. przedstawionych na początku września przez PiS. Partię interesowały m.in. sytuacja w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, deficyt budżetowy, plany likwidacji ulgi budowlanej. Zdaniem Szydło z odpowiedzi „niewiele wynika”. Jak dodała, są w nich „zawarte ogólnie znane prawdy”.

  14. ciociababcia said

    Czyżby, nieznane mi, ustalenia ze spotkania 19.10.2010 r. Merkel-Sarkozy-Miedwiediew miały jakiś na decyzje naszych sąsiadów?

  15. WP. said

    Przeczytaj uważnie co tu napisano! cytat: „Tusk w zamian za uwzględnienie kosztów reform emerytalnych, nie wyklucza poparcia Niemiec co do kontrolowanego bankructwa zbyt zadłużonego państwa. ” Jeśli ktoś potrafi czytać to wie co to znaczy! Niemcy nie potrafiły militarnie zdobyć Europy, to zrobią to ekonomicznie. Za zgoda PO i Donalda Tuska. Grecję już chcieli wykupić. Wyspy za długi. Godzisz się, Polko, Polaku na to?

  16. WP. said

    Ciociababcia chyba tak, K.A.T I spółka mają już pampersy pełne, widać to po ich oczach i mordach. Ujawnienie prawdy to tylko kwestia czasu. Ryży już jest przez nich skreślony bo jest za głupi, to kretyn od dnia POczęcia i oni o tym wiedzą.

  17. Lubomir said

    Re: WP. Już poginęli praktycznie wszyscy znający w Rosji prawdę o Katyniu ‚2’. Została jeszcze tylko Anodina i Szojgu. Pewnie faktycznie w następnej kolejności są konfidenci z Polski. Putin już prawdopodobnie układa kolejne scenariusze ‚nieszczęśliwych wypadków’.

  18. Jacek said

    ad Jacek #8

    Nie wyglada na to aby ktos mial ochote skomentowania deklaracji Kornela Morawieckiego. Dla porzadku stwierdzam ,ze nie zgadzam sie z opinia Abyss Łażącego Lazarza:

    „Ośmielę się stwierdzić, iż tekst ten to bezpośrednia kontynuacja najlepszych tradycji polskiego Logos – myśli politycznej Pawła Włodkowica z Brudzewa i kontynuacji myśli Brudzewskiego, opracowanej przed ponad 80 laty przez Feliksa Konecznego.

    Jest to kompleksowa, trafna i spójna analiza wyzwań, przed jakimi stoi obecnie nie tylko nasz kraj, ale i cała cywilizacja łacińska.”

    Dla mnie interesujace jest natomiast dlaczego ta deklaracja wywolala tak ostra reakcje „wladzy”.

  19. Jacek said

    Warto przeczytac:

    Ujawniamy wstrząsającą historię (anty)komunistycznego kapusia. Czy ja komunista, czy Polak, czy Żyd?

    http://www.bibula.com/?p=27823

  20. Analityk said

    Dalszy ciąg czołgania się nierządu herr Tuska i Komorowskiego przed Rosją.

    Nasi geologowie kończą prace pod Smoleńskiem na miejscu tragedii z 10 kwietnia 2010. Znależli tam wiele kości i drobnych części samolotu TU-154M.
    Jakie decyzje?

    Otóż polskojęzyczny nierząd w Polsce podjął decyzję, że wszystkie kości zostaną przekazane stronie rosyjskiej (sic!). Powód – w celu zbadania czy to są kości ludzkie a jeśli tak to w celu porównania go z materiałem genetycznym czy należą do osób, które zginęły w samolocie.
    Rozumiem, że kraina czwartego świata – kraj prywislański – nie potrafi przeprowadzić badań czy kości są ludzkie czy nie i oczywiście nie ma „materiału genetycznego” do przeprowadzenia badań genetycznych DNA.

    O drobnych częściach samolotu, które znaleziono już nie wspomnę. Oddane zostaną Rosji w celu potwierdzenia stawianej od początku hipotezy, że doszło do „wypadku” z winy polskich pilotów 🙂 .

    Praworządność musi być w praworządnym Państwie Oprawców jak mawiają Panowie Oszuści.

  21. Cśśśśśśśśśś… zeby nie zapeszyc. Wroble cwierkaja (Wirtualna Polonia, jak widze, tez) ze Tusk zszedl do podziemia kiedy sie dowiedzial ze Putin postanowil ujawnic jego, Sikorskiego i Komorowskiego role w „katastrofie” smolenskiej. Podobno rozwazano nawet zaproszenie ich do Smolenska i umieszczenie ich wypchanych jako eksponaty w budowanym tam Muzeum Polskiej Przewrotnosci.

    A wiec jeszcze raz: – ćsssssssssssss…

    Miroslaw Krupinski

  22. wet3 said

    Swinstwo jakiego dopuscili sie POlszewicy w stosunku do KWW Polski Kierunek dowodzi tylko, ze POpaprancy wchodza w koncowa faze wscieklizny. Cos mi sie wydaje, ze niedlugo wybuchna jak supernowa! Oby tylko nie spalili zbyt wielu w swoim zasiegu. A moze tak sie stanie, ze bunt zaleje to ognisko wscieklizny???!

  23. wet3 said

    @ Joe
    Niestety, ale musze skorygowac. Powinno byc „KUR+GER+MICH”. Nazwisko ojczyma Lewartowa jest „Geremek”. Inaczej mozna posadzic GIERtycha o bycie jedbym z trzech kroli.

  24. Joe said

    Dzieki Wet…co dwie glowy,to nie moja omylna jedna.

  25. biała said

    Zaczynam się zastanawiać nad wyborami do samorządów. Wczoraj przeęledziłam wypowiedzi kilku kandydatów z listy PiS na prezydentów niektórych miast. Kandydat na prezydenta Wrocławia swoim hasłem o bezpłatnej komunikacji miejskiej dla dzieci i młodzieży trochę mnie załamał.

    Najbardziej interesuje mnie jednak kandydatura Czesława Bieleckiego, będę wdzięczna za informacje. Na razie wypowiedzi tego typu budzą moje wątpliwości:

    „Bielecki powiedział, że powoła Warszawski Fundusz Regulacji Własności, który uporządkuje „bałagan powstały po komunizmie”. „Chcę, żeby kupcy, mieszkańcy, lokatorzy domów komunalnych mogli poczuć się gospodarzami na swoich nieruchomościach. Miasto ma być tylko gospodarzem przestrzeni publicznej czyli placów, szkół, szpitali. Ponadto Fundusz pozbawi urzędników pozycji monopolisty, blokującego procesy gospodarcze w stolicy” – stwierdził.”

  26. z internetu said

    Piosenka satyryczna – Plagi Tuska

  27. Jacek said

    ad Wet3 #22

    istotnie albo jest to alergiczna reakcja niekontrolowana na „Kierunek Polski”, zwlascza w Opolu, albo chca wprowadzic na trwale nowy sposob dzialan „politycznych” na „granicy prawa”, albo w koncu chca sprowokowac jakis wybuch, chodzi tylko o to aby nie za duzy i dlatego wybrali Kornela Morawieckiego. Mozliwe jest, ze role odgrywaja wszystkie te czynniki. Ciekawe, ze jak dotad „broniacy demokracji” pis zdaje sie nie zajaknal sie na ten temat.

  28. Lubomir said

    Re: Jacek. Trudno być obojętnym na bezczelność nazistów udających Polaków. Potomkowie hitlerowców stają się coraz bardziej bezczelni. Czują się najwyrażniej powołani do realizowania Paktu Ribbentrop-Mołotow. Przecież nawet na znanej z wręcz afrykańskiego szowinizmu Litwie działa swobodnie polskie ugrupowanie Akcja Wyborcza Polaków. Ugrupowanie to maszeruje od wyborczego zwycięstwa do zwycięstwa, zbierając 4,79 procent głosów na Litwie. Czyżby Opolszczyżnie szykowano miejsce gorsze od tego jakie zajmuje Wileńszczyzna czy Kowieńszczyzna?. Czyżby zwycięzcami lokalnych wyborów mieli być przedstawiciele mniejszości niemieckiej na Pomorzu, Warmii i Mazurach oraz m.in. na Śląsku i sprzyjający im poststalinowcy?. Byłby to prawdziwy Finis Poloniae.

  29. Ryvan said

    KWW Polski Kierunek z Panem Morawieckim na czele nie powinien podpierac sie Bialorusia jako negatywnym przykladem bowiem swiadczy to o braku wiedzy politycznej tego ugrupowania.

  30. wikire said

    Śledząc temat w mediach to według policji w Opolu oraz niektórych członków PKW

    zbieranie podpisów bez kandydatów to przestępstwo. Otóż złożyłem podpis na

    zbiorowym poparciu dając tym samym wyraz pełnego zaufania dla Komitetu

    Wyborczego.CIEKAWE KTO MIAŁBY W DEMOKRATYCZNYM PAŃSTWIE ZŁAMAĆ PRAWO: JA

    SKŁADAJĄC ÓW PODPIS, CZY TEN, KTÓRY GO PRZYJĄŁ? A może chodzi o wpłynięcie na

    wynik wyborów? i w ramach tzw demokracji sterowanej wykluczyć niewygodnych?

    Przecież chyba nikt nie wątpi, że między innymi takie wydarzenia jak w Opolu

    wpływają na frekwencję a tym samym na wynik wyborów!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: