Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Kaczyński upomina Tuska w liście otwartym

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2010-11-18

7eb7d2f96fb3b2b093b24c2d2f63f95b

.

W imieniu największego stronnictwa opozycyjnego w Polsce, zobowiązanego wolą wyborców do jak najściślejszej kontroli rządzących, wzywam Pana Premiera do podjęcia odpowiedzialności i należytego wypełnienia obowiązków w sferze obronności i bezpieczeństwa naszego państwa.

´

fot. jaroslawkaczynski.info

 

´

´

Warszawa, w dzień Narodowego Święta Niepodległości 11 listopada 2010 r.

                                                      

  Pan Donald Tusk
  Prezes Rady Ministrów
  Rzeczypospolitej Polskiej

Owocem zbliżającego się szczytu przywódców państw członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego w Lizbonie 19-20 listopada ma być nowa koncepcja strategiczna NATO. Poprzednia edycja tego kluczowego dla Sojuszu dokumentu powstała w 1999 roku, kiedy nasze państwo dopiero wchodziło do grona członków NATO. Wówczas mieliśmy bardzo ograniczony wpływ na przygotowanie obowiązującej do dziś koncepcji strategicznej, która, w zgodnej opinii ekspertów, nie odpowiada wyzwaniom dnia dzisiejszego.

Obecnie, jako pełnoprawny uczestnik Sojuszu Północnoatlantyckiego, Polska nie tylko może, ale wręcz jest zobowiązana do wniesienia swojego wkładu do nowej koncepcji strategicznej, w imię polskich i sojuszniczych interesów bezpieczeństwa.

To między innymi z inicjatywy Polski, wyrażanej wielokrotnie przez ŚP. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego wobec innych przywódców państw członkowskich, NATO mierzy się dzisiaj z wyzwaniem sformułowania dokumentu, który ma tchnąć nową energie w działania organizacji, tak, aby realizując podstawowe swoje zadania kolektywnej obrony, mógł Sojusz rzetelnie odpowiadać współczesnym wyzwaniom. W Pańskich rękach, Panie Premierze, spoczęła odpowiedzialność za to, aby na forum NATO polski głos był słyszalny i wysłuchiwany.

W minionym 11-leciu, które upłynęło od daty przyjęcia wciąż obowiązującej koncepcji strategicznej, z jednej strony mieliśmy do czynienia z takimi nowymi w swej skali zdarzeniami jak zamachy terrorystyczne w Stanach Zjednoczonych 11 września 2001 r. czy ataki cybernetyczne, a z drugiej – co z punktu widzenia Polski jest szczególnie istotne – obserwowaliśmy proces postępującego autorytaryzmu władzy w Rosji i szereg działań tego państwa nakierowanych na odbudowę strefy wpływów z czasów komunistycznych, nie tylko na obszarze dawnego Związku Sowieckiego, ale również poza nimi. Kolejne odsłony wojen gazowych z Ukrainą i Białorusią, wyzwanie rzucone w NATO w postaci tzw. inicjatywy Miedwiediewa zmierzające do dekonstrukcji obecnego ładu bezpieczeństwa w obszarze euroatlantyckim, a w końcu – agresja na niepodległą Gruzję i wspieranie tych sił politycznych w krajach byłego ZSRS, które sprzeciwiały się efektom tzw. kolorowych rewolucji– to wszystko wskazuje na poziom determinacji władz w Moskwie, które światu zewnętrznemu rzuciły wyzwanie – chcąc wrócić do grona mocarstw decydujących o losach świata, a nawet do odtworzenia niedemokratycznej koncepcji koncertu mocarstw. 

Szczególnie istotne dla bezpieczeństwa RP i naszego regionu jest w tym kontekście obserwowana zmiana priorytetów polityki bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, które jednoznacznie dają do zrozumienia że środek ciężkości swojej aktywności przenoszą na Daleki Wschód, uznając, że bezpieczeństwo europejskie jest projektem domkniętym. Dzieje się to w sytuacji, w której mimo upływu 11 lat od rozszerzenia Sojuszu o Polskę i państwa naszego regionu, faktycznie nie doszło do ulokowania infrastruktury obronnej NATO na terytorium nowych członków. To zjawisko, w kontekście faktów opisanych wcześniej, nakazuje stawiać pytania o realność gwarancji sojuszniczych dla Polski i innych krajów Europy Środkowej, które weszły do NATO. Jest to też najpilniejsza kwestia do rozstrzygnięcia w przygotowywanym dokumencie Sojuszu. Dalsze otwieranie się organizacji na współpracę z podmiotami zewnętrznymi, takimi jak choćby Rosja, nie może odbywać się <a id=”anchorbbtBubble548″ class=”bbtWord double kosztem spójności i sprawności NATO, a tym bardziej kosztem interesów bezpieczeństwa nowych członków sojuszu.

Status bezpieczeństwa Polski nie może dalej odbiegać od poziomu bezpieczeństwa starych członków Sojuszu. W świetle niekorzystnych zmian jakie zachodzą w naszym regionie, o czym wspomniałem wyżej, Polska musi otrzymać sojusznicze wsparcie(plany ewentualnościowe) odpowiadające ewentualnym wyzwaniom. Bezpieczeństwo obszaru atlantyckiego jest niepodzielne.

Do współczesnego języka debaty o bezpieczeństwie na trwałe weszło pojęcie terroryzmu w wielu nowych postaciach, ale zawsze zorientowanego na masowość ofiar. Począwszy od zamachu mających na celu skupiska ludności cywilnej, tak z użyciem środków konwencjonalnych, jak również broni chemicznej, zagrożenie użyciem „brudnej bomby” wytworzonej z udziałem środków radioaktywnych, poprzez terroryzm cybernetyczny. Powodem do niepokoju są obszary na świecie, które promieniują potencjalnym, czy już realnym zagrożeniem, także dla terytorium Sojuszu. Dlatego natowska misja w Afganistanie, nieodpowiedzialnie zinstrumentowana w kampanii prezydenckiej przez mojego konkurenta, ma przełożenie na stan bezpieczeństwa obywateli państw członkowskich Sojuszu, pokazując jednocześnie deficyty solidarności w zaangażowaniu państw członkowskich. Oby polski głos w tej sprawie nie został wykorzystany przeciwko naszym interesom.

Dużego znaczenia nabrała również w ostatnich latach kwestia bezpieczeństwa energetycznego, choćby w kontekście wspomnianych wyżej działań Rosji, wykorzystującej surowce energetyczne jako narzędzie polityczne. Te wszystkie wyzwania wymagają solidarnej, sojuszniczej odpowiedzi. Odpowiedzi, która powinna przyjąć postać zapisów w nowej koncepcji strategicznej, ale przede wszystkim musi stać się treścią funkcjonowania Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Bez względu jednak na ostateczny kształt nowej koncepcji strategicznej NATO, podstawowe obowiązki w zakresie bezpieczeństwa narodowego RP musi wykonywać polski rząd, przede wszystkim w oparciu o Siły Zbrojne RP.

W dniu Narodowego Święta Niepodległości, w którym wspominamy z czcią i szacunkiem determinację naszych Rodaków, którzy w 1918 roku wykorzystali nadarzających się okazję do odbudowy suwerennej Rzeczypospolitej, należy stawiać pytania, czy rządzący dzisiaj zdają sobie sprawę z odpowiedzialności za niepodległy byt Polski. Szereg faktów, w tym najtragiczniejsze od 1945 roku wydarzenia dla naszego narodu – katastrofa smoleńska z 10 kwietnia tego roku z udziałem rządowego samolotu w barwach 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego – ale również wiadomości napływających z Ministerstwa Obrony Narodowej i Sił Zbrojnych RP, jak choćby ograniczania wydatków na modernizację i wyszkolenie armii, nakazują podawać w wątpliwość kompetencje i zaangażowanie obecnego rządu w sferze bezpieczeństwa narodowego.

Wspominając wydarzenia z 1918 roku, pamiętamy również niedawno obchodzoną 90. rocznicę bitwy warszawskiej 1920 r. w wojnie polsko-bolszewickiej. Gdyby nie zbudowana od zera przez Marszałka Józefa Piłsudskiego polska armia, po euforii roku 1918 przyszłaby rychła gorycz klęski. Jak uczy nasza historia, niepodległość raz odzyskana wymaga stałej, ofiarnej pracy, nierzadko związanej z wyrzeczeniami, aby nie stała się tylko wspomnieniem niegdysiejszej chwały. Szczególna odpowiedzialność w tej kwestii spoczywa na rządzących.

Tegoroczne tragiczne wydarzenia i następujące po nich reakcje rządzących wielokrotnie zmuszały mnie do stawiania pytań, czy Pan i Pański rząd nie próbujecie uciekać od odpowiedzialności, której uniknąć nie sposób.

W imieniu największego stronnictwa opozycyjnego w Polsce, zobowiązanego wolą wyborców do jak najściślejszej kontroli rządzących, wzywam Pana Premiera do podjęcia odpowiedzialności i należytego wypełnienia obowiązków w sferze obronności i bezpieczeństwa naszego państwa. Tak w kwestii realizacji interesów RP w nowej koncepcji strategicznej NATO, jak i na polu dbałości o narodowy potencjał obronny.

Prezes Prawai Sprawiedliwości
Jarosław Kaczyński

 

 
 
Advertisements

Odpowiedzi: 14 to “Kaczyński upomina Tuska w liście otwartym”

  1. ASTILBE said

    Jak zwykle rzeczowo,z ogromną znajomością tematu a jednocześnie podane w sposob który przeciętny obywatel może zrozumieć,dlatego mam nadzieję iż p.premier i jego uczeni w pismie nie będą miec problemu w zrozumieniu treści,chociaż ?????????kto wie???????Ostatnio kilkakrotnie pan premier wykazał sie brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem.Gdyby więc ta słabość nadal dręczyła umysł naszego guru od polityki…………..trzeba zmienić guru ,albo politykę,albo……..i to i to.

  2. Mordotłuk said

    Panie Płemierze
    melduje poslusznie -taczki gotowe !!!
    proszę przygotować sie na jazdę

  3. MaxD said

    @2. Chwilka, chwilka…Przed taczkowaniem ‚pieska’ warto zapoznac sie z tym oto cymesikiem:

    ” „(…) A jeśli idzie o zachowania i przeszłość to myślę, że warto, żeby ludzie wiedzieli jaki był i co mówił obecny nasz premier Tusk. I nie piszę tego wspomnienia żeby człowieka pognębić, bo przecież nie jemu jednemu zdarzyło się powiedzieć coś nie tak jak trzeba. Może i nawet dziś tak nie myśli będąc premierem i zabiegając o prezydenturę (nie zabiegal-MD), może wyrósł z tej piramidalnej głupoty, taką mam nadzieję i wątpliwości.
    Otóż w 1992 roku, po powrocie z Libii zaprosił mnie do siebie dyrektor jednej z firm, mającej kontrakt w Libii. A że zżyliśmy się i uważaliśmy się za przyjaciół, to zaprosił mnie do siebie do Gdańska. Było to tuż po upadku rządu Bieleckiego i Zarząd Główny Związku Kaszubów Polskich robił drugi Kongres Kaszubski. Przyjaciel jako biznesmen sponsorował ten Kongres, gdyż czuł się Kaszubem, a wtedy była moda na sponsorowanie, gdyż prawie wszystkie zarządy główne były biedne jak myszy kościelne. Więc ten mój przyjaciel otrzymał zaproszenie na dwie osoby i to w pierwszym rzędzie.
    Nie byle jaką sensację wywołała moja gęba, znana wtedy z telewizji. Więcej robiono nam zdjęć niż siedzącym w prezydium. Donald Tusk był wtedy wice przewodniczącym Zarządu Głównego i miał oczywiście programowe wystąpienie. Cała impreza odbywała się w domu technika w Gdańsku przy ulicy Ratajskiej 6. Głos zabrał pan Tusk 13 czerwca, mówiąc tak:

    „Moje wystąpienie ma charakter programowy, by rozpisać go na kierunki działań i wcielać w życie, nosi to wystąpienie tytuł Pomorska Idea Regionalna jako zadanie polityczne”
    Przedstawił w nim swój program pełnej autonomii dla Pomorza (Kaszub), które powinno posiadać, nie tylko własny rząd, ale własne wojsko i własne pieniądze.
    Słuchałem osłupiały, czy on mówi to poważnie, czy też za chwilę powie, że żartował. Mój przyjaciel z tytułem doktora kazał mi bym go mocno uszczypnął, bo może śpi i śni mu się ta mowa. Ale to było poważne, nie żaden żart czy sen. Na taką mowę ksiądz profesor Janusz Pasierb i posłowie Szablewski i Feliks Pieczka, szefowie Wielkopolan i Górnoślązaków, oraz wielu innych delegatów wyraziło swe oburzenie. Oni nie widzieli Kaszub inaczej jak w Polsce, jak i Polski bez Kaszub. Poseł Feliks Pieczka wskoczył na estradę do mównicy i powiedział:
    „Oddzielenie Kaszub od Polski byłoby nie tylko przestępstwem wobec racji stanu, ale i wobec interesu Kaszub”.
    Przypomniał słowa hymnu kaszubskiego: „Nie ma Kaszub bez Polonii, a Polonii bez Kaszub”. Zrobiło się duże zamieszanie i wszyscy, którzy zabierali głos po Tusku w ostrych słowach potępiali mówcę, a niektórzy pytali się, czy dobrze się czuje.
    Mój przyjaciel, Kaszub z krwi i kości, nie mógł ochłonąć z wrażenia, że coś takiego mógł mówić Kaszub. Wiele osób długo nie mogło się uspokoić i wracało do tego, co usłyszeli od Tuska.

    Nic też dziwnego, że przewodniczący Rady Naczelnej Stronnictwa Narodowego w dokumencie, sygnatura akt VI NS rej.E.w.p.206, Kartuzy 22.VI.2005 rok, zadał takie pytanie:

    „Czy człowiek, który od wielu lat wykazuje działanie na rzecz dezintegracji Polski i narodu Polskiego może być premierem i kandydować na prezydenta? Gdzie i po co Polskę zaprowadzi” (…)Albin Siwak – „Bez strachu” t.2 strony 368-369, wydanie 2010 r”
    **
    Ano prowadzi, prowadzi…juz doprowadzil dalej niz ‚widzial’!
    A sprawa NATO? To inni beda o to sie martwic, taka np. p.Angela czy tez hucpiarz p.Nicola nie wspominajac juz Her Majesty.
    Do przejscia slonia prze Alpy potrzeba Hannibala.
    Z „pieskiem” to by moze przeszedl.
    Szkoda panskiej energii, prezesie.
    Jeszcze mu Pan oddasz – nieopatrznie – swoja ‚prawoskretna’ i pomozesz wyjsc w ‚lewoskretnego wiru’ w ktorym sie znajduje i go topi. Jest juz prawie, prawie…utopiony. Ciagla ‚lyka’…
    DDD
    MD
    DDD
    MD

  4. krakus said

    Szkoda czasu i jakichkolwiek orędż pisanych czy wygłaszanych do
    rudego,jeżeli we krwi ma geny twardej antypolskiej pruskiej szkoły
    by nie powiedzieć niemieckiej.

  5. Lubomir said

    Re: MaxD. Ciekawe, Hitler też chociaż nie był rodowitym Niemcem ział nienawiścią do Polski i Polaków. Zabiegał o proklamację ‚wolnych krajów’, takich jak m.in.: ‚Warthegau’, ‚Sudetenland’, ‚Memelland’…Rzecz jasna wolnych od swoich zjednoczonych ojczyzn, ale zależnych od Berlina. Chciałoby się wykrzyczeć klasyczne: ‚Brunner, ty świnio!’. Tylko czy świnia ma mózg, by zrozumieć, że to chodzi o nią?.

  6. Rafa said

    Szkoda słów – obu Nieudaczników należy odesłać do lamusa Historii !
    Jarkowi należy zaśpiewać „ Miałeś chamie Złoty Róg a został Ci się jeno sznur „ za cały Jego anty-polski polityczny dorobek, maskowany patriotyzmem.

    Jak do tej pory to brak politków pro-polskich, którzy poza politykowaniem i „gadaniem” potrafiliby wcielić w czyn Obronę Interesów Narodu, poza panem A. Lepperem, niszczonym za to koZernie oraz ostatnio panem Janusz Korwin Mikke, dzielnie prowadzącym przemarsz Pochodu Pro-Nrodowego.
    Należy zjednoczyć siły Narodowe wokół pana A. Leppera co na pewno wywoła wściekłość sił agenturalnych.

  7. Ryziel said

    Tak Tusk to Prezydent wolnych suwerennych Kaszub,tak jak Kosowo dlatego sprzedaje wszystko co polskie bo Kaszuby to inny kraj

  8. rafzen said

    Pismo słuszne ale adresat niewłaściwy. Prezes Kaczyński powinien wysłać list wszystkim członkom NATO z pominięciem tego osobnika który jak w moim wypadku nazywam pospolitego złodzieja na zasadzie art.18 K.k. mienia wielkiej wartości wpisanej do Rejestru Zabytków czasowo Premiera, niejakiego Tuska Donalda. Odpowiedzialności Karnej i tak nie uniknie! Rafał Gawronski. Informacje na http://www.rafzen.wordpress.com

  9. MaxD said

    Re: Lubomir.
    Kim byl z pochodzenia Hitler to nawet nie chce sie zaglebiac bo tam cuchnie ‚smola’.Dla mnie byl cymbalem sterowanym przez stara szkole ”Deuchland…iber ales” i ”Drag nach osten”, podpalany przez doradcow wychowanych w talmudycznym g****e, omaszczonych filozofia ‚Wielkich niemieckich Myslicieli’.
    On nie potrafil nienawidziec. To byla nienawisc wyrezyserowa przez kabaliste Gebelsa ktory wciagnal go do MGM rodem z Holywood. Kukla.
    Bardziej niebezpieczny byl Goethe ktory Polakow nie lubil.
    Niemcy, w historycznym aspekcie, lubili Nas tylko wtedy, kiedy sie Nas bali. Kiedy tracilismy sile to Nas skrupulatnie indoktrynowali, az do doszli od Laby na Gorny Slask, Pomorze prawie do Gdanska, sprytnie wykorzystali niemal w 100% sytuacje aby zindoktrynowac Prusow, do tego stopnia ze nawet jezyk Prusow zaginal. Poparcie i pieniadze talmudystow zrobily ogromna ‚robote’. Kiedy uciekali z pogromow ze wschody to pieniadze zainwestowali w panstwo niemiecki ktore w efekccie przynioslo granice Rzszy w 1937, o ktorej to granicy ciagle marza i daza i drazo. Tak jak krople wody draza kamien. A narod spi.
    Co jeszcze mozna w ogromnym skrocie powiedziec. Chyba zart:
    W szkole:
    – jak masz na imie, Hinrichs?
    – Baldwin.
    – A ty Hartwig?
    – Knut.
    – A ty Rosenzweig?
    – Pan sie bedzie smial, Panie Profesorze. Ja mam na imie Adolf.

    DDD
    MD

  10. gość z drogi said

    Panie premierze Jarosławie Kaczynski,jako sympatyk Pana
    od lat
    w pełni popieram treść Listu
    i jak Pan,wiem,ze człowiek,ktoremu Polskosc jest brzemieniem,nie
    przyjmie go do wiadomosci…….ale rzecz w tym,ze
    przeczytał i kiedyś nie powie,nikt nic nie mowił…….ze robię zle,wrecz przeciwnie,wszyscy klaskali……..
    i to jest TO….
    te miliony,ktore nie klaskały,to własnie ci są wyrazicielami LISTU….

  11. bison said

    Ten zalosny kurdupel tylko jatrzy i podjudza. Za prezesa Polska była sklocona ze wszystkimi sasiadami. Pod haslami patriotyzmu ten pajac sklocil Polakow! Ale juz niedlugo zostanie po nim tylko smierdzace wspomnienie. Zadnych wyborow juz nie wygra!

  12. Jacek said

    ad MaxD #3

    to antypolskie „odchylenie” tuseka nie bylo zadna tajemnica, ale tez nie spotaklo sie ze zdecydowana odpowiedzia. Np. wydarzenie, ktore Pan opisuje powinno zakonczyc jakakolwiek kariere polityczna tuseka w Polsce. Nie zakonczylo ze wzgledu na antypolski i agenturalny chrakter establisz-metu politycznego i jego zaplecza oraz krancowego po-PRLowskiego oglupienia naszego spoleczenstwa.

  13. Jacek said

    ad J. Kaczynski

    to jest w swym trzonie dobre wystapienie. Stanowi dobry dokument odniesienia dla musji Macierewicz-Fotyga w usa. Sadze,ze Smolensk jest w tej misji jedynie sprawa przykladowa.

  14. MaxD said

    @12.
    Dokladnie!
    @13.
    Niepodzielam dzialania wyslania jakiejs misji w jakimkolwiek celu a zwlaszcza Smolenska do USA. Nie chce uzasadniac bo trzeba by bylo duzo pisac.
    Krotko rzecz ujmujac, uwazam ze w Kongresie ‚wiekszosc’ nie ma prawa osadzac spraw tego typu gdyz to te ‚wiekszosc’ trzeba by porozliczac ze swej zbrodniczej dzialalnosci na swiecie.
    DDD
    MD

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: