Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

13 grudnia 1981. Sowiecka wojna przeciwko Polsce

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2010-12-13

13 grudnia 1981

Wojna wytoczona Polsce przez sowieckiego agenta Kremla, w mundurze polskiego generała

 

Nie sądzę, aby odebranie Polsce niepodległości na dwa pokolenia, pozbawienie Polaków wolności i dobrobytu i poddanie ich totalitarnej władzy, mogło nie zostać potępione w historii waszego kraju.[i]

Alain Besancon
Nie ma potępienia komunizmu za zbrodnie przeciwko ludzkości
Przed dziesięcioma latami, Besancon nawet nie wspomniał o dziesiątkach tysięcy Polaków zamęczonych i pomordowanych przez komunistów po 1944 roku. Besancon nie wspomniał także o uczestnictwie tow. bandyty Jaruzelskiego — w sowieckich przygotowaniach do ataku na demokracje zachodnie w Europie. A nowa wojna jądrowa, jaką zamierzali rozpętać bolszewiccy bandyci i nadzorcy Jaruzelskiego z Kremla w celu zaspokojenia swoich morderczych planów o komunistycznym panowaniu nad światem — oznaczałaby miliony ofiar oraz olbrzymie, nuklearne zniszczenia, zwłaszcza na ziemiach polskich.[ii]

Jednak, w ponoć postkomunistycznej III RP — tego potępienia zbrodni sowieckiego komunizmu ze strony agenturalnej elity władzy nie ma. Wręcz przeciwnie…

W ciągu ostatnich kilku lat, odkąd władzę w kraju przejęła agenturalna partia założona przez agentów sowieckich służb specjalnych w PRL, wyraźnie widać postępujący w agenturalnych środowiskach władzy zawłaszczonej przez PO oraz postkomunistycznych mass mediach — proces zakłamywania prawdy historycznej oraz wybielania zbrodni komunistycznych popełniany na polskich patriotach walczących z komunizmem i bolszewizacją Polski.

Honorowanie bolszewizmu przez władze PRL-bis
Głośnym tego przykładem była zainicjowana przez reprezentanta WSI na stanowisku prezydenta RP — budowa okazałego pomnika bolszewickim bandytom poległym w 1920 roku w walkach o Warszawę, w czasie sowieckiego najazdu na Polskę. A ostatnim takim przykładem było zaproszenie twórcy stanu wojennego i sowieckiego generała, tow. Jaruzelskiego — na obrady Rady Bezpieczeństwa Narodowego przez prezydenta RP z WSI… [sic!]

Czyżby postsowiecka agenturalna elita PO szykowała nowy stan wojenny z Narodem Polskim?

Chociaż, istnienie takiego antypolskiego stanu wojennego, czyli wojny przeciwko Polakom wytoczonej przez postsowiecką agenturę w PRL-bis, ogłosił już wcześniej na zebraniu wyborczym Komorowskiego[iii] — dyżurny specpolitruk PO, członej sztabu honorowego kandydata WSI na prezydenta, tow. Wajda. … [sic!]

Film „Tow. generał”

Niedawno, po pokazie filmu zatytułowanego „Tow. generał” pokazującego prawdę o tym sowieckim najemniku — miłośnicy kontunuowania sowieckiego zakłamania historii Polski z SLD — a może nawet i wręcz miłośnicy kontunuowania antypolskich zbrodni komunistycznych — w liście do prezesa TVP podkreślali, że:

„film skonstruowany jest z góry założoną tezą, że Jaruzelski, a także formacja polityczna, w której funkcjonował, służyła głównie interesom Związku Radzieckiego, wbrew interesom Polaków i państwa polskiego. Jak zaznaczono, w celu udowodnienia tej tezy autorzy filmu wykorzystali fragmenty filmów z zasobów TVP opatrzonych komentarzami pracowników Instytutu Pamięci Narodowej, prawicowych publicystów oraz ‘nawróconych – czyli słusznych – funkcjonariuszy PZPR.’”[iv]

Do tych protestów przeciwko filmowi przyłączyli się także i propagandziści z PO oraz różne jaczejki cyngli z GWna… Wynika z tego, że sowieckim i postsowieckim propagandzistom z SLD i PO oraz z GWna — przeszkadza każda, nawet skromna krytyka komunistycznych zbrodniarzy oraz bandytów rządzących w PRL z nadania komunistycznych bandytów z Kremla.

Tak więc, bolszewiccy propagandziści z SLD, PO czy GWna — kontynuują swoją wojnę z historyczną prawdą i polskim patriotyzmem — reprezentowanym przez PiS. Kaczyński wzbudza nie współczucie, ale strach Jest to trawjąca już od lat wojna z Jarosławem Kaczyńskim oraz jego antykomunistycznym ugrupowaniem, któremu od lat odmawiają zarówno politycznej i moralnej legitymacji do walki o niezależność oraz możliwość kierowania niepodległym państwem.

Pisał o tym ostatnio redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” Paweł Lisicki w artykule „Polityczna siła współczucia” stwierdzająć, że Kaczyńskiemu „udała się inna sztuka. Mimo że tak bardzo dotknięty cierpieniem po utracie brata, mimo że sam omal nie rozstał się z życiem z rąk fanatyka, mimo że nie ma realnej władzy, Kaczyński wzbudza nie współczucie, ale strach. Tak jakby powetował sobie realne klęski potęgą retoryki.”[v]

Red. Lisicki ma rację pisząc, że propaganda przeciwko Kaczyńskiemu wzbudziła strach, zarówno w samych postkomunistycznych propagandzistach, jak i w części Narodu od lat odszukiwanego antypolską propagandą oraz sztuczkami socjotechniczymi… Teraz, ten strach jest nawet jeszcze większy niż ten strach, jaki Kaczyński wzbudzał będąc premierem IV RP — bowiem rozpanoszona agenturalnymi rządami posbolszewicka mafia od jakiegoś czasu w coraz mniejszym stopniu ukrywa swoje przestępstwa.

Film „Katownia na ul. Oczki – tu mordowano Polskę”

Trzy lata temu, w 2007 roku, Telewizja Trwam pokazała wstrząsający film „Katownia na ul. Oczki – tu mordowano Polskę” o sowieckim więzieniu w Warszawie, w którym zdegenerowani komunistyczni bandyci mordowali polskich patriotów. Przed pokazem tego filmu — historia tej bolszewickiej katowni była nieomal nie znana…

W filmie, obok szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego Antoniego Macierewicza, wystąpił również prof. Józef Szaniawski. Film ten mówi o praktycznie zupełnie nieznanej czhistorii PRL oraz zbrodniach komunistycznego totalitaryzmu w Polsce. Na Oczki mieściła się bowiem siedziba stalinowskiej Informacji Wojskowej[vi] (IW), będącej właściwie wyłącznie filią GRU — a więc sowieckiego wywiadu wojskowego.

W tym budynku urzędowali m.in. sowieccy bandyci i jednocześnie generałowie w polskich mundurach: Edmund Buła i Edward Poradko — najwięksi zbrodniarze komunistyczni w PRL. Później mieściła się tu również siedziba innego agenta IW, również komunistycznego zbrodniarza, tow. Czesława Kiszczaka.

W jednym z wywiadów zatytułowanych „Filia GRU na Polskę”[vii] prof. Szaniawski stwierdził, że wszyscy „Ci ludzie byli faktycznie oficerami GRU“. W 1957 roku znienawidzoną przez Polaków za zbrodnie IW zmieniono na „Wojskowa Służba Wewnętrzna”, a w 1991 na „Wojskowe Służby Informacyjne”.

NAjdziwniejsze jest jdnak to, że jeszcze w czasach niby postkomunistycznego rządu Tadeusza Mazowieckiego — w tym gmachu IW przy ul. Oczki, w siedzibie kontrwywiadu wojskowego III RP — rezydował także przedstawiciel sowieckiego wywiadu wojskowego GRU ze swoim biurem… [sic!]

Walka w obronie wolności słowa w PRL-bis

Znakomity pisarz oraz poeta Marek Rymkiewicz[viii], któremu zapowiedziano wytoczenie procesu za jego wypowiedzi o komunistycznej propagandzie uprawianej w PRL-bis stwierdził, że: „Prześladowanie i ograniczanie wolności słowa jest w naszym kraju rzeczą tak oczywistą, niemal codzienną, że właściwie nie warto już o tym mówić.”

Okazuje się bowiem, że mówienie o tym w „jaki sposób idee wczesnego komunizmu, czyli idee Róży Luksemburg, sformułowane na przełomie XIX i XX wieku, działają do dzisiaj i jaki mają wpływ na nasze życie”, jest w PRL-bis naruszaniem czci jednego z twórców postsowieckiego, antypolskiego salonu — zwalczającego polskość i polski patriotyzm…

Zdaniem Rymkiewicza: „Unia Europejska została wymyślona właśnie wtedy, we wczesnym komunizmie. Idea stworzenia społeczeństwa globalnego, takiego, które nie będzie dzielić się na różne narody, a więc idea wynarodowienia, została sformułowana właśnie wtedy i właśnie przez Różę Luksemburg, i niemal nienaruszona, w różnych przebraniach, dotrwała do naszych czasów.”

„Mamy więc obecnie do czynienia” — stwierdza Rymkiewicz — „z ideami rdzennie komunistycznymi – zresztą nie tylko w tej dziedzinie życia, w innych też – które występują w przebraniach liberalnych, demokratycznych, socjaldemokratycznych, a niegdyś stanowiły fundament światowego ruchu komunistycznego.”

Ten komunistyczny wpływ jest wyraźnie widoczny nawet i w sądach, bowiem sędziowie potrafią wydawać kuriozalne wyroki, w którym piszą, że: „negatywne treści na temat Adama Michnika redaktora naczelnego Gazety Wyborczej oraz wydawcy tej gazety Agory S.A. są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego”.[ix] [sic!]

WSI sowiecką strukturą w PRL-bis

Jak pisze prof. Szaniawski w „Filii GRU na Polskę”:

„To co zrobił Antoni Macierewicz, miało historyczne znaczenie. Na polecenie premiera Jarosława Kaczyńskiego zlikwidował on ostatnią strukturę sowiecką wewnątrz niepodległego państwa polskiego. Działała ona tak, jakby nic się u nas nie zmieniło, mimo uzyskania niepodległości. Zadziwiające jest, ze przetrwała jako część składowa państwa polskiego do początku XXI wieku, za czasów prezydentów: Wojciecha Jaruzelskiego, Lecha Wałęsy i Aleksandra Kwaśniewskiego. Usunięcie tej struktury było rzeczą niezbędną przy budowie IV Rzeczypospolitej przez braci Kaczyńskich.”

W wywiadzie pt. „Trzeba głośno mówić”[x] zamieszczonym w „Naszym Dzienniku”, Szaniawski mówił m.in. o rolach tow. Jaruzelskiego oraz tow. Kiszczaka w zbrodniach popełnianych przez komunistów w PRL. A przecież obu tych komunistycznych zbrodniarzy Adam Michnik awansował na stopień „ludzi honoru”… [sic!] Lecz pewnie ten „honor” tej całej postsowieckiej trójki — miał oznaczać jakiś bolszewicko-trockistowski horror rodem prosto z PRL…

O agencie stalinowskiej Informaji Wojskowej tow. Jaruzelskim — Szaniawski napisał, że „wiemy, że był bardzo umoczony w najbardziej haniebne sprawy. Nie chcę o tym mówić, wolę, żeby to zrobili historycy z IPN”.

Szaniawski podkreślił on też, iż „Jest to związane z działalnością gen. Jaruzelskiego i jego związkami z sowieckim wywiadem GRU od 1943 roku. Jaruzelski nie był w czasie wojny oficerem liniowym, tylko oficerem zwiadu i jako taki był związany ze zbrodniczym GRU, tzw. Smierszem.” Bowiem, pisze Szaniawski: „Nie kto inny, tylko gen. Piotr Jaroszewicz, późniejszy wieloletni premier Polski Ludowej, twierdził, że nikt nie widział Jaruzelskiego na pierwszej linii frontu.

Dlatego Jaroszewicz był bardzo przeciwny odznaczeniu Jaruzelskiego Krzyżem Virtuti Militari. Notabene, sprawa zabójstwa Jaroszewiczów już w III RP, w 1992 r., ma swoje zbrodnicze korzenie w zbrodniczej działalności WSI.“

Kiszczak — jedna z najbardziej zbrodniczych postaci w dziejach PRL

Natomiast o Kiszczaku prof. Szaniawski stwiedził:
„W filmie jego rola jako wieloletniego szefa wojskowych służb specjalnych, jako człowieka, który ma ręce unurzane po łokcie we krwi, nie tylko z czasów stanu wojennego, ale i okresu stalinowskiego, została ledwo zaakcentowana. Natomiast to jest jedna z najbardziej zbrodniczych postaci w dziejach Polski.”

Ostatni więzień polityczny PRL Prof. Józef Szaniawski był rownież przez kilka dni więźniem w pomieszczeniach komunistycznej katowni polskich patriotów na ul. Oczki. Później przeniesiono go do więzienia na ul. Rakowieckiej, a następnie przeniesiono go do najcięższego polskiego więzienia, zakładu karnego w Barczewie na Mazurach nazywanego też „polskim Alcatraz“.

Szaniawski został oskarżony o godzenie „w podstawy i fundamenty sojuszu polsko-radzieckiego”, jako agent CIA. Czyli, za godzenie w podstawy władzy sowieckiej — jaką w imieniu bandytów z Kremla sprawował w PRL tow. Jaruzelski. Józef Szaniawski był zwolniony z więzienia jako ostatni więzień polityczny PRL[xi]…

Czy nie jest zdumiewająe, że tego rodzaju filmów o polskich bohaterach i patriotach — nie zamawia TVP, a nauczanie prawdziwej historii Polski nie stanowi jednej z najważniejszych form realizacji misji tego nadawcy publicznego.

Rząd PRL-bis działa w interesie Rosji

W artykule „Polska między historią a geopolityką; W interesie Rosji”[xii] opublikowanym w „Naszym Dzienniku” prof. Józef Szaniawski opisuje całą serię antypolskich przedsięwzięć podejmowanych przez agenturalny rząd Tuska, który — jak z tego wynika — jest już całkowicie podporządkowany bolszewicko-rosyjskiej agenturze[xiii] rodem z sowieckiego, komunistycznego piekła zwanego PRL…

Likwidacja muzeum – Izby Pamięci Pułkownika Kuklińskiego

Jednym z takich antypolskich przedsięwzięć PO jest to, że na kilkanaście dni przed oficjalną wizytą prezydenta Dmitrija Miedwiediewa w Polsce prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz poleciła zlikwidować muzeum – Izbę Pamięci Pułkownika Kuklińskiego. [sic!]

A przecież tylko dzięki działalności płk. Ryszarda Kuklińskiego świat, w tym i tereny polskie — uniknął kolejnej tragicznej, wojennej katastrofy, czyli tym razem wojny z użyciem broni jądrowej — szykowanej przez bolszewickich zbrodniarzy z Kremla.

Olbrzymia mapa przedstawiająca sowiecki atak na Europę Zachodnią z użyciem broni jądrowej — jest jednym z eksponatów prezentowanych przez Izbę Pamięci Pułkownika Kuklińskiego.

Likwidacja izby pamięci w komunistycznej katowni polskich patriotów

Jak pisze prof. Szaniawski: „Bogdan Klich polecił zamknąć i zlikwidować muzeum – izbę pamięci w osławionej katowni przy ul. Oczki w Warszawie w podziemiach gmachu Informacji Wojskowej. Było to miejsce więzienia, tortur i egzekucji tysięcy polskich patriotów. Kilka lat temu w gmachu przy Oczki zostało utworzone muzeum ukazujące (…) jak w imię imperialnych interesów Rosji aresztowano tysiące Polaków, aby pozostałe miliony zastraszyć i zniewolić.”

W tej serii takich antypolskich ataków sprowokowanych decyzją prezydenta III RP z nominacji WSI — była także tzw. „Akcja krzyż”[xiv], jaką zorganizował przeciwko ludziom wierzącym i polskim katolikom, agent WSI, Zbigniew S. pseudonim „Niemiec”.

„Reżim, który mamy tu obecnie, rozwieje się niebawem jak śmierdzący dym”

Czyli teraz, ten niby postkomunistyczne władze PRL-bis honorują sowieckiego agenta Informacji Wojskowej i wystawiają pomniki sowieckim bandytom, a jednocześnie likwidują miejsca pamięci poświęcone polskim bohaterom… Jest to bardzo groźne zjawisko mówiące o tym, że władze PRL-bis realizują koncepcje propagowane przez postbolszewickie elity, które stworzyły PRL-bis wyłącznie dla swoich potrzeb.

Polski patriota, poeta Marek Rymkiewicz tak pisał o aktualnych zamierzeniach tych elit dotyczących przyszłości Polski:

„Wydaje mi się, że ludzie Adama Michnika są propagatorami właśnie tej idei [czyli idei wynarodowienia sformułowanej przez Różę Luksemburg — przyp. Andy], idei Europy ponadnarodowej, takiej Europy, która będzie się obywać bez narodów. To bardzo poważna sprawa, która dla mnie przybiera kształt pytania: czy Polacy mają szansę na przetrwanie, czy będą istnieli?”[xv]

Takie antypolskie działania władz oraz postsowieckich elit powodują, że Polakom i polskim patriotom pozostaje tylko ta nadzieją, jaką głośno wypowiedział także Rymkiewicz, że postbolszewicki „Reżim, który mamy tu obecnie, rozwieje się niebawem jak śmierdzący dym.”[xvi]

Oczywiście, że nadzieja ta jest połączona z wysiłkami mającymi na celu przyspieszenia rozwiania się tego śmierdzącego w polskich domach, agenturalnego bolszewicko-trockistowskiego dymu nienawiści do Polski i polskości oraz polskiego katolicyzmu…

_______________________

[i] Zob.: Bronisław Wildstein „Rozmowa z Alainem Besanconem”, francuskim historykiem i sowietologiem, WPROST, nr 46/2000, https://www.wprost.pl/ar/8441/Wirus-komunizmu/?O=8441&pg=0.

[ii] O odpowiedzialności sowieckiego agenta Jaruzelskiego oraz kosztach zbrojeń w PRL pisałem w notce „PRL wydało na sowieckie zbrojenia ponad 1000 miliardów dolarów”, http://blogmedia24.pl/node/40942.

[iii] Zob. Agata Kondzińska „Platforma kontratakuje, Wajda straszy”,2010-05-16, wyborcza.pl. http://wyborcza.pl/1,75478,7888243,Platforma_kontratakuje__Wajda_straszy….

[iv] Zob.: „SLD: ‘Tow. generał’ nie spełnia wymagań ustawy”, http://fakty.interia.pl/polska/news/sld-tow-general-nie-spelnia-wymagan-….

[v] Cytat z: Paweł Lisicki „Polityczna siła współczucia”, „Rzeczpospolita”, ; http://blog.rp.pl/lisicki/2010/11/12/polityczna-sila-wspolczucia.

[vi] Agentami tej morderczej, sowieckiej tajnej służby zwanej Informacja Wojskowa byli m.in. sowiecki szef tzw. LWP — tow. Jaruzelski oraz jego najbliższy współpracownik, tow. Kiszczak.

[vii] Zob.: prof. Józef Szaniawski „Filia GRU na Polskę”, http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20070628&id=my13.txt.

[viii] Wszytskie cytaty za: „Elity nie potrzebują Polski”, z Jarosławem Markiem Rymkiewiczem, poetą, pisarzem, historykiem literatury, rozmawia Małgorzata Rutkowska, „Nasz Dziennik”, 13-14 listopada, Nr 265 (3891), http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101113&typ=my&id=my31.txt.

[ix] Zob. moją notkę „Remuszko v. Agora, ‚Gazeta Wyborcza‘ Michnik i okolice”, http://salski.salon24.pl/131799,remuszko-v-agora-gazeta-wyborcza-michnik….

[x] Zob.: prof. Józef Szaniawski „Trzeba głośno mówić”, http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20070628&id=my13.txt

[xi] Józef Szaniawski, urodzony w 1944 roku we Lwowie, działał przeciwko sowieckim wpływom w PRL oraz działał na rzecz integracji Polski z NATO. W 1985 roku został on przez WSW oraz SB aresztowany i starym bolszewickim zwyczajem, fałszywie oskarżony o współpracę z CIA. Sąd wojskowy — w LWP, dowodzonym przez sowieckiego agenta tow. Jaruzelskiego — skazał Szaniawskiegona 10 lat więzienia. W latach 1985–1990 Józef Szaniawski był przetrzymywany w więzieniach na warszawskim Mokotowie przy ul. Rakowieckiej i w Barczewie. Szaniawskizostał uniewinniony przez Sąd Najwyższy. Jako niebezpieczny dla bolszewickiej agentury w PRL-bis prof. Szaniawskiwyszedł na wolność w PRL-bis — dopiero wiosną 1990 roku, już jako ostatni polityczny więzień PRL.

[xii] Zob.: prof. Józef Szaniawski „Polska między historią a geopolityką; W interesie Rosji”, Nasz Dziennik, 1 grudnia 2010, Nr 280 (3906); http://preview.tinyurl.com/To-jest-Targowica, http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=dd&dat=20101201&id=main.

[xiii] Artykuł prof. Szaniawskiego omawiam w notce „Bolszewicy w PRL-bis zamykają polskie muzea poświęcone Polakom pomordowanym przez sowieckich zbrodniarzy”, http://blogmedia24.pl/node/41533.

[xiv] Zob. moją notkę „Bandyta i szantażysta Zbigniew S. pseud. ‘Niemiec’ o kaczystach”, http://salski.salon24.pl/217671,bandyta-i-szantazysta-zbigniew-s-pseud-n….

[xv] „Elity nie potrzebują Polski”, z Jarosławem Markiem Rymkiewiczem, poetą, pisarzem, historykiem literatury, rozmawia Małgorzata Rutkowska, „Nasz Dziennik”, 13-14 listopada, Nr 265 (3891), http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101113&typ=my&id=my31.txt.

[xvi] „Elity nie potrzebują Polski”, z Jarosławem Markiem Rymkiewiczem, poetą, pisarzem, historykiem literatury, rozmawia Małgorzata Rutkowska, „Nasz Dziennik”, 13-14 listopada, Nr 265 (3891), http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101113&typ=my&id=my31.txt.

avatar użytkownika Andy-aandy
Andy-aandy, ndz., 12/12/2010 – 21:19

Komentarzy 5 do “13 grudnia 1981. Sowiecka wojna przeciwko Polsce”

  1. elef said

    To żałosne, że takie portale jak onet czy wirtualna polska nawet małej wzmianki nie zamieściły o dzisiejszej haniebnej dla Polski rocznicy. Widać zatem na czyich one są usługach (TVN i Polsatu) i komu służą. Jeśli te tuby komunistów i morderców w stanie wojennym mają wychowywać naszą młodzież to nie ma co się dziwić, że posłuch mają tylko politycy pokroju Tuska czy Komorowskiego, Palikota i im podobnych zdrajców Narodu Polskiego

  2. krakus said

    Nie jest tak żle,żeby nie mogło być gorzej.Wiemy już komu służą polskojęzyczne media.Znamy wyssane z cycka Partii Obłąkanej liczne
    zwycięskie sondaże.Odczuwamy pogardę dla Narodu jaką obdarzają nas na codzień „paniska” rządzące z premierem,prezydentem na czele. Widzimy te metody „wychowawcze” otumaniajace młodzież, stosowane środki czyli „dopalacze” polityczne,do demoralizacji włącznie.Jesteśmy świadkami systematycznej aczkolwiek ukrywanej rozgrywki z K.K. Z powodzeniem dokonano w pewnym sensie podziału podziału Polaków przy stole, w pracy,a nawet w kościele na tych co „za” czy „przeciw”.Można tą „wyliczankę” prowadzić i liczyć na kopy.Jedno jest pewne,nie znamy przy tej opcji politycznej dnia jutrzejszego,zapewne gorszego od przeżytego,co widać z perspektywy minionych lat po niefortunnym meblu i „wymyślonym
    kształcie”.

  3. Jerzy Tatol said

    Nie będę się wysilał, posłużę się tekstem napisanym ponad rok temu:

    POWSTAŃ POLSKO, ZRZUĆ KAJDANY….

    pora na Patriotyczną Krucjatę!

    Niezwykła obłuda jaka towarzyszy “okrągłostołowej targowicy” w jej “swiętowaniu” 20-tej rocznicy zwycięstwa bolszewizmu nad polskim patriotyzmem powinna wreszcie wielu naiwnym Polakom dać wiele do myślenia i skłonić do refleksji. Trzeba kompletnego braku poczucia przyzwoitości a wręcz bezczelności aby w świetle brutalnej rzeczywistości wmawiać Polakom, że “okrągły stół” przywrócił Polsce wolność i suwerenność oraz dał szansę rozwoju gospodarczego i społecznego. To, że Polska została cofnięta w rozwoju cywilizacyjnym o dziesiątki lat jak również to, że w bardzo poważnym stopniu zostały zniszczone podstawy bytu Narodu i Państwa Polskiego może nie zauważać tylko ten kto nienawidzi Polski i Polaków! Nie będę tu udowadniał powyższych stwierdzeń. Dowodów dostarcza codzienna brutalna rzeczywistość i liczne teksty osób zatroskanych o polskie sprawy. Ograniczę się tylko do tych zagadnień, które jakoś są pomijane nawet przez najbardziej uznane “prawicowo – chrześcijańskie autorytety.

    Mit o upadku komunizmu!

    Pomijając znany już fakt, iż tzw. upadek komunizmu był wynikiem “dogoworu” amerykańsko – sowieckiego dotyczącego zakończenia tzw. zimnej wojny używanie tego sloganu jest absurdem zarówno pod względem logicznym jak i semantycznym. Po pierwsze – nikt, nigdy i nigdzie nawet nie usiłował zmontować cokolwiek na kształt “komunizmu”. Nie może “upaść” cokolwiek czego w ogóle nie było! A już na pewno nie w Polsce bo w Polsce mieliśmy do czynienia z tzw. socjalizmem realnym, którego Jaruzelski chciał bronić “jak źrenicy oka”. A po drugie – gdzie są poszkodowani tego “upadku” czyli byli beneficjenci “systemu komunistycznego”. W uzupełnieniu trzeba przypomnieć, ze tzw. komunizm został odrzucony już przez Lenina i do śmierci Stalina funkcjonował tylko w nazwie WKP(b) a podstawową ideą ZSRS był BOLSZEWIZM . Dopiero po śmierci Stalina powstała KPZR a słowo to wróciło do łask propagandowych.

    Mit o transformacji ustrojowej!

    Trzeba być doprawdy ślepym aby nie dostrzegać, że żyjemy nadal w państwie typu totalitarnego w którym decydujący głos ma wąska grupa “wtajemniczonych” a cały system opiera się o zasadę: właśt łuczsze znajet czyli władza wie lepiej! Wszelkie inicjatywy oddolne, obywatelskie są zagrożeniem dla tego systemu i nie mogą być tolerowane.

    Mit o państwie prawa!

    Że tzw. III-a RP jest kontynuacją PRL nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Wystarczy wziąć pod uwagę tzw. dekrety bierutowskie dotyczące tzw.nacjonalizacji, decyzje WRON ze “stanu wojennego” czy bezwzględne respektowanie tzw. ustaleń przy “okrągłym stole”. Ale istotę zagadnienia należy doszukiwać się w czym innym. Po pierwsze – zarówno tzw. władza ludowa w PRL jak i kolejne ekipy “transformacyjne” nie respektują przepisów przez siebie ustanowionych naciągając je w zależności od potrzeb i tworząc ciągle nowe tzw. “niedoskonałe” regulacje prawne. Wszelkie próby udoskonalenia tych przepisów skutecznie są torpedowane przez tzw. “wymiar (nie)sprawiedliwości” a nad tym wszystkim czuwa firma “ochroniarska” pod nazwą Trybunał Konstytucyjny”. Po drugie – zarówno w PRL jak i w tzw. III-ej RP realną siłą rządzącą są “służby specjalne” zainstalowane w Polsce przez NKWD, KGB i GRU. Różnica polega jedynie na tym, że przedtem działały oficjalnie jako organy narzucone przez “Wielkiego Brata” za zgodą zachodnich “sojuszników” a dziś działają w podziemiu jako “grupa trzymająca władzę” decydując o wszystkich dziedzinach życia społeczno – gospodarczego. Ta “gtw” ma swoje struktury organizacyjne kontrolujące wszystkie szczeble administracji publicznej i samorządowej. To na skutek jej działalności padły liczne polskie przedsiębiorstwa, powstała spora rzesza poszkodowanych przez banki, urzędy skarbowe, instytucje państwowe i samorządowe i urosły bajońskie fortuny byłych funkcjonariuszy “służb specjalnych” PRL. I co najważniejsze, i poprzednia i obecna działalność ubeków i esbeków objęta jest nadal ścisłą “tajemnica państwową”! Ale tu trzeba sobie postawić pytanie: jakiego to państwa jest tajemnica skoro wiadomo, że te “służby” były agenturami obcego, wrogiego państwa. Biorąc powyższe pod uwagę można tylko stwierdzić jedno, że Polska jest państwem LEGALNEGO BEZPRAWIA a nie “państwem prawa”!

    Mit o demokracji!

    To co dzieje się w Polsce z klasyczną demokracją nie ma nic wspólnego. Można to nazwać “sejmokracją”, “elitokracją”, “mafiokracją” lub jakkolwiek inaczej ale na pewno nie demokracją. Szczególnym elementem tej pseudodemokracji jest zmuszanie większości do podporządkowania się mniejszościom i to wszelkim, z homoseksualnymi włącznie! A to już jest typowy BOLSZEWIZM, w którym mniejszość wie jak uszczęśliwić większość!

    Należało by tu rozprawić się jeszcze z całym szeregiem innych mitów jak np. o niewidzialnej ręce rynku, o wyższości “prywatyzacji” nad uwłaszczeniem obywateli czy “taniej sile roboczej” w Polsce itd. itp. ale to co powyżej opisano wystarczająco skłania do stwierdzenia, że dla nas Polaków “skończyły się żarty a zaczęły schody”. Cały problem w tym: GDZIE I JAK SIĘ WDRAPAĆ żeby znów nie spaść na “zbity pysk”. Warto chyba skorzystać z tzw. mądrości ludowej i starych polskich porzekadeł takich jak np.:

    lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć,
    cygan raz przez wieś przechodzi,
    Boże, chroń nas od przyjaciół, z wrogami sami sobie damy radę,
    złoczyńca zawsze nienawidzi swoje ofiary,
    stare sposoby są zawsze najlepsze, itp.
    Do tego warto przypomnieć podstawowe prawo logiki: nie da się usunąć skutków jeśli się nie usunie przyczyn! A więc trzeba sobie odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań:

    Jakie są przyczyny tego zła co opętało Polskę?
    Jak usunąć te przyczyny?
    Jaką drogą pójść aby nie wleźć na manowce?
    Jakie są przyczyny tego zła co opętało Polskę?

    Podstawową przyczyną jest odcięcie się od prawdziwej, polskiej państwowości! Prawdziwie polską państwowością na przestrzeni ostatnich wieków był okres międzywojenny czyli II RP. Za tą państwowość Polacy byli gotowi nie tylko poświęcić swoje dobra osobiste ale nawet życie! A za tą tzw. III-ą RP jest ktoś zdolny do takich poświęceń? Należy chyba wątpić! Niestety, zbyt wielu Polaków dało się omamić wizją “bezkrwawego upadku komunizmu” i dało sobie wmówić, że złoczyńców można “zagłaskać na śmierć”. A prawda jest taka, że złoczyńcy zawsze nienawidzą swoje ofiary bo się boją rewanżu! Nie rozliczenie zbrodni dokonanych przez “aparat bezpieki” w okresie PRL oraz niezliczonych przestępstw byłych esbeków w okresie tzw. transformacji ustrojowej skutkuje tym, ze swego “stanu posiadania” bronią z coraz większą determinacją! Warto tu zwrócić uwagę na nieprawdopodobne wręcz zjawisko. Tematem ostatnich lat niewątpliwie jest tzw. lustracja. I rzecz dziwna, tą lustracją objęci są wyłącznie byli “tajni współpracownicy” natomiast funkcjonariusze aparatu terroru są traktowani jak “święte krowy” a przed sądami mogą zeznawać co im się żywnie podoba. Do opinii publicznej bez przerwy docierają dowody, ze to właśnie oni stale i konsekwentnie działają na szkodę Narodu i Państwa Polskiego a mimo to pozostają bezkarni.

    Jaka jest świadomość tych przyczyn zła wśród Polaków?

    Przede wszystkim trzeba je sobie uświadomić bo z tą świadomością jest niezbyt wesoło. Nie tylko wśród tych Polaków, którzy tułają się dziś po Europie w poszukiwaniu pracy ale nawet wśród tych, którzy po “stanie wojennym” musieli opuścić Polskę mając w ręku paszport z “prawem jednokrotnego przekroczenia” granicy PRL. A także wśród tych, którzy jeszcze nie dali się z Polski wygonić ale dziś nie wiedzą o co ręce zaczepić i jak przeżyć kolejny miesiąc.

    Destrukcja podstaw bytu Narodu i Państwa Polskiego nie jest sprawą ostatnich lat. Tan proces rozpoczął się z chwilą rezygnacji Układu Warszawskiego z ataku na zachodnią Europę w 1980 roku. To w tym celu “służby specjalne” PRL sprowokowały strajki i zaczęły tworzyć “niezależne związki zawodowe” jako partnera do rozgrywek politycznych. Ponieważ ruch związkowy zaczął wymykać się spod kontroli wprowadzono “stan wojenny” z wiadomymi skutkami. Po spacyfikowaniu “niepokornych” w 1988 zaczęto organizować nową “S” (już bez udziału niepokornych) ale główną rolę w tym przypadku odgrywały służby specjalne enerdowskiej STASI a nie bezpieka PRL. I z tego to właśnie powodu obecne “elity” wywodzące się z tzw. etosu solidarności z lat 1988-89 są tak usłużne w stosunkach polsko – niemieckich. Należy sobie również przypomnieć o roli takich “narzędzi ekonomicznych” jak: “popiwek”, “dywidenda od majątku trwałego”, “planie Balcerowicza” czy obłędnej prywatyzacji albo niekorzystnych dla Polski zapisach w traktacie akcesyjnym do UE. To tylko niektóre elementy antypolskiego spisku (dla przypomnienia) bo tymczasem od kilku lat z publicznej dyskusji wynika jakoby wszystkie polskie problemy zaczęły się od rządów koalicji PiS u, Samoobrony i LPR a pogarszają się dopiero przy rządach koalicji PO, PSL!!!

    Drugim ważnym elementem jest uświadomienie sobie, ze bolszewicki system rządów jest NIEREFOMOWALNY! A już szczególnie w obecnej sytuacji gdy “grupa trzymająca władzę” (czytaj: mafia bolszewicka) działając w podziemiu zachowała pełna kontrolę nad sądownictwem, prokuraturą, służbami specjalnymi a nawet urzędami skarbowymi. Wszelkie próby ograniczenia ich “stanu posiadania” skończą się tak jak rządy Olszewskiego czy Kaczyńskiego. Nawet tak nieśmiała próba jak idea budowy jakiejś IV-ej RP co de facto było by usankcjonowaniem tej tzw. III-ej RP okazała się “nie do strawienia” dla tych co realnie dzierżą władzę w Polsce i terroryzują Polaków!

    Ale najgorsze w tym wszystkim jest poczucie bezsilności i beznadziejności jakie ogarnęło Polaków po tych 20-tu latach “transformacji ustrojowej”. To gorsze “kajdany” niż realna okupacja niemiecka czy bolszewicka. To kajdany założone przez wewnętrznych wrogów – zdrajców, sprzedawczyków i przeniewierców. Te kajdany trzeba ZERWAĆ!!!!

    Aby Polska była Polską dla Polaków!

    Trzeba Ją najpierw ODZYSKAĆ! Wyzwolić spod “kurateli” bolszewików, judeopolonistów, libertynów i euroentuzjastów. Skutki działań tych lewaków są ogólnie znane i opisywane na różne sposoby. Warto chyba jednak przyjrzeć się wnikliwie skutkom działalności tzw. prawicy i neonarodowcom. W ich działalności można wyróżnić dwie zasadnicze opcje: ratowania resztek polskości i naprawiania “błędów i wypaczeń transformacji ustrojowej”. Do tej pierwszej opcji należą wszelkie organizacje związkowe i przykościelne a do tej drugiej wszelkie istniejące i już nieistniejące partie polityczne zwane “prawicowymi”. Efekty działań tych ugrupowań i środowisk w ramach tych opcji są gorzej niż beznadziejne. Trzeba więc przyjąć inną zasadniczą opcję: POLSKĘ TRZEBA NAJPIERW ODZYSKAĆ aby ją naprawiać. W warunkach legalnego bezprawia i pod ścisłym nadzorem podziemnej “grupy trzymającej władzę” nic się nie da naprawić ani uratować resztek polskości. Dlatego trzeba zerwać kurtynę milczenia nad dokonaniami II-ej RP w latach 1936-39. Trzeba przypomnieć Polakom, że zupełnie podobny “kryzys gospodarczy” z przełomu lat 20-tych i 30-tych wyzwolił upiora hitleryzmu w Niemczech i w zachodniej Europie wzbudził sympatie do nieludzkiego bolszewizmu w Rosji. Tylko Polska znalazła swoją patriotyczną drogę i na przekór całej Europie weszła na drogę szybkiego rozwoju gospodarczego. Na czym polegał ten polski “cud społeczno – gospodarczy”. Otóż to! Odpowiedź na to pytanie jest objęta najściślejszą cenzurą we wszystkich polskojęzycznych mass-mediach nawet tych ponoć polskich i katolickich nie wyłączając. Nie zajmują się tą sprawą ani dziennikarze ani instytuty naukowe ani uczelnie wyższe! A przecież logika dyktuje: najlepiej skorzystać z gotowych, sprawdzonych wzorów.

    Dlatego też podstawowym warunkiem ODZYSKANIA POLSKI jest przywrócenie polskiej państwowości w oparciu o system prawny II-ej RP tzn. Konstytucję, kodeksy karne cywilne i honorowe, ustawy sejmowe i rozporządzenia RM itp. obowiązujące wszystkich Polaków w dniu wybuchu II-ej wojny światowej bo w tym dniu polska państwowość została przerwana! Czy są do tego podstawy? Ależ oczywiście! I to nie tylko formalno – prawne ale przede wszystkim MORALNE! Jest to polska państwowość uświęcona ofiarą cierpień i krwią naszych Ojców ale także łatwa do zweryfikowania. Wystarczy pójść do archiwów państwowych czy do biblotek i można łatwo się zorientować o jaką Polskę chodzi! Polecam!

    Jak ODZYSKAĆ POLSKĘ?

    Oczywiście, że tego nie zrobią obecne “łżeelity” ani “wykształciuchy” o zniewolonych umysłach. To może uczynić tylko szeroki ruch społeczny o cechach “pospolitego ruszenia” organizujący się i działający oddolnie, od osiedli i gmin poczynając ale mający pełną świadomość celów i zasad organizacyjnych. Mający świadomość, że tylko delegalizacja i odrzucenie obecnego “państwa legalnego bezprawia” i reanimacja POLSKIEGO PAŃSTWA PRAWA stworzy warunki do wyjścia ze ślepej uliczki, w którą usilnie nas wpycha “grupa trzymająca władzę”! Członkowie tego ruchu społecznego muszą mieć pełną świadomość, że tylko PRZYWRÓCENIE POLSKIEJ PAŃSTWOWOŚCI umożliwi nie tylko tzw. lustrację agentów ale również “resekcję” wszystkich wrzodów społecznych czyli zdrajców, oszustów sprzedawczyków i przeniewierców a w konsekwencji rewindykację rozgrabionego majątku narodowego.

    Ale powstaje pytanie: jak zorganizować taki patriotyczny ruch społeczny gdy Polaków ogarnęła apatia, poczucie bezsilności i beznadziejności? Nie tylko w Starym Kraju ale i we wszystkich środowiskach polonijnych! Wszyscy znani mi działacze popisują się swoją wiedzą na temat: jak jest źle a będzie jeszcze gorzej natomiast nie podejmują tematu: jak wyleźć z tego bolszewickiego bagna i boją się używać takich słów jak REPOLONIZACJA czy “debolszewizacja”. A przecież wystarczyła by kilkudziesięcioosobowa grupa patriotów, która zajęła by się zrywaniem zasłony milczenia nad dokonaniami naszych Ojców w ramach II-ej RP i propagowaniem wzorów do naśladowania. A czy nie mogłoby znaleźć się kilku polskich biznesmenów zdolnych do wydrukowania paru milionów prostych broszurek z tekstem prawdziwej POLSKIEJ KONSTYTUCJI. Niewątpliwie przydał by się tzw. drugi obieg informacji a przy jego kolportażu mogły by organizować się struktury “pospolitego ruszenia” godnego nazwy PATRIOTYCZNEJ KRUCJATY!

    Myślę, że warto nad tym się zastanowić w sytuacji gdy tzw. globalizm ujawnia swoje okrutne oblicze wywołując kataklizm światowy i tracą swoje walory propagandowe takie slogany jak “niewidzialna ręka rynku”, “wyższość prywatyzacji nad gospodarką planową”, “tania siła robocza”, “wolny rynek pracy” itp.

    Jerzy Tatol

    Luty 2009 r.
    P.S. Oczywiscie, ze pisząc dziś ten tekst mialbym do dyspozycji dodatkowe argumenty ale chyba kazdy czytelnik sam sobie je uzupełni. J.T.

  4. Lubomir said

    Żeby tylko polityków bałwochwalczych wobec Moskwy nie zastąpili polityczni aktorzy bałwochwalczy wobec Berlina. Przecież ładne kilka lat temu francuscy dziennikarze wypowiedzieli się, że z gospodarczego punktu widzenia Polska jest niemieckim landem. A przecież od tamtego czasu uzależnienie polskiej gospodarki od niemieckiego kapitału i niemieckich decyzji, jedynie pogłębiło się. Granie na jedną bramkę, granie na Moskwę, bardziej wygląda na odwracanie uwagi od realnego zagrożenia, niż sygnalizowanie istniejącego niebezpieczeństwa. Niemcy wciąż zainteresowane są w rozpętywaniu wojny polsko-polskiej i polsko-rosyjskiej, podobnie jak w paraliżowaniu współpracy polsko-amerykańskiej, polsko-czeskiej i m.in. polsko-litewskiej. Niemcy wciąż patrzą na wszystko ze swojego punktu widzenia. Dla nich wciąż istnieje ‚Pommern’, ‚Ostpreussen’, ‚Sudetenland’ i ‚Memelland’. A Europa milczy. Nawet nie domaga się wycofania z oficjalnego obiegu i niemieckiej edukacji map ‚Grossdeutschland’ z 1937 roku.

  5. mars said

    Lekcja historii:

    ANNA WALENTYNOWICZ – LEGENDA SOLIDARNOSCI

    Wywiad z A.Walentynowicz, ktora mowi o sprawach zakulisowych w Solidarnosci.
    http://forum.suwerennosc.com/viewtopic.php?f=35&t=427&start=80

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: