Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Syndrom zbrodni

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2011-03-02

 5 marca 1940 r. w Moskwie, na Kremlu, rząd rosyjski podjął decyzję o zbrodni ludobójstwa na Narodzie Polskim. Decyzja ta była faktycznym wyrokiem na Polskę. Na zagładę skazani zostali nie tylko bezbronni polscy jeńcy – oficerowie i generałowie Wojska Polskiego, ale także polskie elity, które dostały się pod sowieckie panowanie. Byli to m.in. oficerowie i funkcjonariusze policji, urzędnicy państwowi i samorządowi, oficerowie straży granicznej KOP, nauczyciele, lekarze, profesorowie wyższych uczelni, adwokaci, sędziowie, inżynierowie, leśnicy, bankowcy, a w pierwszej kolejności księża katoliccy oraz duchowni innych wyznań.
Decyzję z 5 marca przekazano do wykonania tajnej policji politycznej NKWD. Należy podkreślić jednoznacznie z całą mocą: to nie NKWD, ale rząd i państwo rosyjskie, zwane wtedy Związkiem Sowieckim, zgładziło elity Rzeczypospolitej. Zbrodniarze z NKWD byli jedynie katami – wykonawcami morderczego wyroku na Polakach. Ten wyrok podpisali na Kremlu najważniejsi przywódcy Rosji sowieckiej. Byli to: Józef Stalin – dyktator imperium, oraz sekretarz generalny partii komunistycznej, Wiaczesław Mołotow – premier rządu, a zarazem minister spraw zagranicznych, Michaił Kalinin – przewodniczący Prezydium Rady Najwyższej i oficjalnie głowa państwa, Kliment Woroszyłow – minister obrony, marszałek i dowódca Armii Czerwonej, Ławrientij Beria – minister spraw wewnętrznych, a zarazem szef policji politycznej NKWD, Anastas Mikojan – wicepremier rządu, a zarazem minister handlu, a także Łazar Kaganowicz – minister transportu. Formalną uchwałę rządową do wykonania, czyli rozstrzelania tysięcy Polaków, otrzymali: Wsiewołod Mierkułow – zastępca Berii, Bogdan Kobułow, a także Leonid Basztakow – dyrektorI departamentu specjalnego NKWD. Szefem całej ludobójczej operacji wymordowania polskich elit został mianowany generał Wasilij Błochin – główny kat Związku Sowieckiego. Jest oczywiste, że uchwała rządowa podjęta na Kremlu 5 marca 1940 r. była aktem ludobójstwa na bezbronnych jeńcach polskich, za co odpowiedzialność w świetle prawa międzynarodowego ponosi państwo rosyjskie. Z tej odpowiedzialności Rosjanie zdawali sobie doskonale sprawę, bo przecież właśnie dlatego kłamali i ukrywali prawdę o zbrodni katyńskiej przez pół wieku. Rosja premiera Putina także nie poczuwa się do odpowiedzialności, nie kłamie, bo już kłamać nie może, ale nadal manipuluje, nie chcąc nazwać zbrodni na Polakach ludobójstwem. Rosjanie nie chcą też nadal udostępnić nam archiwów NKWD. Można domniemywać, że znajdują się w nich dokumenty, z których wynika, iż prawda o Katyniu jest dużo gorsza i bardziej straszliwa, niż wiemy, a liczba ofiar sowieckiej zbrodni i ludobójstwa na bezbronnych Polakach być może przekracza 70 tysięcy!
Zwracał na to uwagę prezydent Lech Kaczyński: „Lista ofiar zbrodni katyńskiej, począwszy od odkrycia pierwszych grobów w kwietniu 1943 roku, stale rośnie. Zwłaszcza w ostatnich latach wciąż przybywa informacji o kolejnych miejscach kaźni i utajnionego przez lata pochówku naszych rodaków. Katyń pod Smoleńskiem, Piatichatki pod Charkowem, Miednoje pod Twerem, Bykownia pod Kijowem, Kuropaty pod Mińskiem – czas z całą pewnością dopisze tutaj nazwy kolejnych miejscowości. Nigdy też nie będziemy dysponować kompletnym katalogiem zamordowanych”. Do tego straszliwego katalogu śmierci dopisany został autor tego cytatu oraz wszyscy pozostali, którzy 10 kwietnia 2010 r. zostali ostatnimi ofiarami Katynia. Tego dnia w narodowej katastrofie lotniczej w Smoleńsku tuż obok Katynia rozbił się samolot, którym leciał prezydent Lech Kaczyński oraz towarzysząca delegacja, w tym całe dowództwo Wojska Polskiego. Stanowili oni trzon elity Rzeczypospolitej.
23 sierpnia 1939 r. w Moskwie, na Kremlu, został podpisany układ między Niemcami a Rosją, zwanymi wówczas III Rzeszą i Związkiem Sowieckim. Układ ten był faktycznie IV rozbiorem Polski, likwidował na zawsze państwo polskie! I przewidywał m.in. eksterminację polskich elit politycznych, wojskowych i intelektualnych. Układ parafował Wiaczesław Mołotow – rosyjski minister spraw zagranicznych, a także Joachim von Ribbentrop – niemiecki minister spraw zagranicznych. Realnie był to pakt pomiędzy Stalinem a Hitlerem! 17 września 1939 r. – cios nożem w plecy, agresja Rosji na Rzeczpospolitą. Armia Czerwona bierze do niewoli około 250 tysięcy żołnierzy, podoficerów, oficerów i generałów Wojska Polskiego. Wszyscy zostają osadzeni w łagrach pod nadzorem NKWD. Jesienią 1939 r. i zimą 1940 r. NKWD aresztuje ponad 50 tysięcy najważniejszych przedstawicieli polskich elit państwowych i intelektualnych na terenie podbitych województw Polski. 24 grudnia 1939 rok – Wigilia – NKWD morduje wszystkich księży – kapelanów Wojska Polskiego, którzy dostali się do niewoli sowieckiej. 5 marca 1940 r. rząd rosyjski podejmuje uchwałę o wymordowaniu kilkudziesięciu tysięcy polskich jeńców. Kwiecień – czerwiec 1940 r. masowe egzekucje nad dołami śmierci, m.in. w Katyniu, a także w wielu innych miejscach na całym ogromnym obszarze imperium zła. Ogólna liczba ofiar oraz miejsca zbrodni są ukryte do dziś. 10 kwietnia 2010 r., w 70. rocznicę zbrodni sowieckiego ludobójstwa, prezydent Lech Kaczyński na czele delegacji Rzeczypospolitej udaje się do Katynia, aby oddać hołd pomordowanym, pomimo wcześniejszych sygnałów władz rosyjskich, że może być uważany za persona non grata. To nie jest żadna teoria spiskowa, ale logicznie układający się rosyjski syndrom zbrodni. Bo przecież gdyby ich nie było, delegacja Rzeczypospolitej z prezydentem nie leciałaby na żadne uroczystości do Katynia.

Józef Szaniawski
(NDz)

Komentarzy 11 to “Syndrom zbrodni”

  1. tumry said

    Co my możemy wyegzekwować od Ruso-Sowietów, w sprawie ich ludobójstwa skoro we własnym kraju nie możemy stwierdzić, gdzie pochowano i czy wogóle pochowano naszych pomordowanych przez UB i Sądy PRL patriotów. Przecież żyją jeszcze persony, które coś w tej sprawie wiedzą. Trzeba się śpieszyć dając im propozycję nie do odrzucenia. Ale rzekomo polska władza tego nie zrobi i to definiuje całą naszą sytuację. Ohyda. Ale nawet gdyby ktoś wskazał miejsce pochówku danego patrioty np. gen. Nila, to czy zabezpieczono stosowny materiał genetyczny mogący posłużyć do identyfikacji odnalezionych szczątków. Niedawno zmarła córka generała. Czy jak żyła pomyślano o tym. Wracając do syndromu katyńskiego, to może na nieludzkiej ziemi do władzy dojdzie człowiek pokroju Jelcyna i coś więcej ujawni. Zdaje się, że to jak na razie jedyna możliwość.

  2. 166 bojkot TVN said

    1/
    Święta racja!

    Wyobraźmy sobie, że brakującą wiedzę można jeszcze wydusić na staruchach, którzy zostali okrzyknięci przez Adama Michnika ludźmi honoru: wziąć należy na „Przesłuchanie” takich panów jak Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Stefan Michnik, ich żyjących współpracowników.

    Przesłuchanie ma być dokładnie takie jak na filmie o tym samym tytule: skuć im zakonserwowane gęby, posadzić nago na nodze od stołka, zgnieść starcze jądra, zgwałcić starą butelką, powiesić u sufitu głową w dół, pozbawić całego majątku jaki zdobyli od czasów popełnienia zbrodni, nawet jeśli ten majątek mają teraz ich dzieci; pozbawić emerytur, i wszystkich innych środków do życia – niech emigrują za chlebem, jeśli tylko przeżyją przesłuchanie, i sad nie wsadzi ich dożywotnio do pierdla.
    Takie metody stosowali wobec „Żołnierzy Wyklętych”, więc jak sądzę, nie będą zdziwieni, kiedy sami zaznają takich samych atrakcji. Metody sprawdzone przez hitlerowców i UB-eków na pewno pozwolą wycisnąć ze starych dziadów każdą informację, nie pomoże im skleroza – takie kanalie nigdy sklerozy nie mają. Czas ucieka ….

  3. Niezalezny said

    Sprawcy zawsze sa CI SAMI. Przygladajac sie historii, rozkaz z 5go Marca, 1940 podpisali nijaki: Beria, Molotow, Kalinin, Kaganowicz, Stalin, itd. CI SAMI co wydali ten rozkaz tez byli mordercami millionow nie tylko Polakow, ale i Rosjan, Ukraincow, Bialorusinow, Litwinow, Estonczykow, Lotyszow, Gruzinow, Czeczniow, itd. w czasie tzw. terroru Stalinizmu. Tez CI SAMI mordowali tysiace i nawet miliony w czasie drugiej wojny swiatowej. Tez znowu CI SAMI mordowali po drugiej wojnie swiatowej w ZSRR i w Polsce. CI SAMI tez mordowali np. na Wegrzech, Czechoslowacji, itd. Do dzisiaj jeszcze zyja CI SAMI mordercy w Polsce, w Rosji, Izraelu, itd. Nie dawno zmarla na „wolnosci” nijaka Wolinska, ktora przyczynila sie do mordu Gen. Nila. Obecnie w Polsce zyje jeszcze nijaki MICHNIK, i wielu innych co napewno maja kogos na sumieniu z okresu 1939-1989. To sa wlasnie CI SAMI. Putin tez napewno ma kogos na sumieniu?

  4. 166 bojkot TVN said

    System jak widzę nie przepuścił wpisu o zbrodniarzu Jaruzelskim, Kiszczaku i Michniku.
    Jaruzelski został kiedyś w wywiadzie na żywo porównany do Łukaszenki w kontekście „dyktator”. Otóż po wyborach na Białorusi, doradca prezydenta prof. Nałęcz, stwierdził w swoim niekontrolowanym słowotoku, że Łukaszenka jest dyktatorem, którego rolę na Białorusi można porównać tylko do dyktatury jaka była za czasów Jaruzelskiego.
    A może panie „profesorze” porównać by dyktatora Jaruzelskiego do teraz „objawionych” dyktatorów Kadafiego, Mubaraka?
    Wyobraźmy sobie, że USA z lotniskowcem przybywa w 1981 roku ratować powstańców z „Solidarności” przez reżimem Jaruzelskiego, tak jak teraz na ratunek powstańcom libijskim.
    Ilość ofiar w rozruchach w Libii, Egipcie i Tunezji jest nieznana.
    Ale wiemy w przybliżeniu ilu zamordowanych ma na sumieniu para Jaruzelski-Kiszczak? czy jeszcze nie wiemy?

  5. Lubomir said

    Wygląda na to, że drogi dwóch prawników z Leningradu, a właściwie z Petersburga – rozchodzą się. Putin kroczy drogą stalinowskich wandali, skrytobójców i trucicieli. Dmitrij Miedwiediew zaczyna sprawiać wrażenie człowieka szlachetnego, człowieka sumienia. Polityka, który pragnie kontynuować drogę Borysa Jelcyna, drogę demokratyzacji Rosji. Rzecz jasna Polska popiera opcję a la Borys Jelcyn. To standardy euro-amerykańskie a nie afro-azjatyckie.

  6. krakus said

    @Lubomir Sz.P.Lubomirze.Zachowanie tych panów mimo że się „niby” różnią
    to i tak tańczą w takt muzyki z Berlina.Zapewne taniec się skończy
    niebawem dla jednego z nich ale nie ich uczucia sympatii do Niemców.
    Polska mimo wszystko winna rozważyć jaką ewent.opcję popierać,mając
    na uwadze określenie „bękart” przez dawnych sojuszników,póżniejszych
    wrogów,a obecnych przyjaciół.Mądre,poprawne i korzystne decyzje dla
    Państwa są cechą Jego niezależności,suwerenności i niepodległości.
    Podczas gdy.. Pozdrawiam.krakus

  7. wet3 said

    Slusznie powiedzial LK o stale powiekszajacej sie liscie ofiar zbrodni katynskiej. Koniecznie nalezy zaliczyc do niej (chyba ponad 5 tys.) Polakow zamordowanych na Morzu Bialym. Gdy spojrzymy na liste decydentow, to wszyscy, chyba za wyjatkiem Wielkorusa Molotowa (tez czort wie czy to prawda?!), sa zydami. Widac, ze Katynia bylo im za malo, bo w 1944r. przyszli do Polski na sowieckich bagnetach aby budowac nam komunizm i rzadza nami nieprzerwanie od 1944 do dzis! – I co jest nie do uwierzenia, w wolnej i niby demokratycznej PRL-bis, oglupieni ludziska ciagle glosuja na tych potworow!!!

  8. Lubomir said

    Re: Krakus. Panie Krakusie swoisty mecenat intelektualny i finansowy Berlina nad Kremlem jest oczywisty. Podobnie było i jest w przypadku Gorbaczowa. ‚Gorbaczow’ to nazwisko mocno związane z historią Niemiec. Zresztą uroczystości londyńskie związane z osobą twórcy głasnosti i pieriestrojki też dużo mówią. Gorbaczowowi będzie przygrywać kapela rockowa z Niemiec. Nie jakaś polska, włoska, węgierska, grecka czy np szwedzka ‚Sabaton’, śpiewająca o wolności i mężnych Polakach, nawet nie ktoś śpiewający repertuar Wysockiego czy Okudżawy, ale niemiecka grupa Scorpions. Czy nie jest to symbol?. Sukcesów!. Wszystkiego najlepszego!. P.S. Gdyby Gorbaczow nie był pociągany za sznurki z Berlina, doprowadziłby desowietyzację i destalinizację Rosji do końca. Ale Niemcy uznali, że zostawią np sobie do rozegrania sprawę korytarza transporowego via Polska i wojnę ekonomiczną o ‚Ostpreussen’. Gorbaczow mógł niechcący doprowadzić, że do tej pory ziemie nad Pregołą, byłyby taką samą dzielnicą Polski, jak Warmia i Mazury. Byłyby jak w czasach Kazimierza Jagiellończyka – Województwem Królewieckim. Duch przemian szedł w tym kierunku.

  9. ZBRODNIĘ EKONOMICZNĄ.

  10. Ola said

    zachęcam do przeczytania tutaj http://rafals.com/war/vengeance_pl.html
    http://www.rafals.com/war/epilogue_pl.html

  11. Jacek said

    trzeba pamietac i wyciagac wnioski. Robic swoje i pamietac. Mierzyc miara tej pamieci i postepowac wg tej miary. To jest proste.

    Sadze,ze wyrok na Polakow nie zostal wydany tylko w Moskwie. Sadze, ze byl on wydany najpierw w usa. Taki przebieg wydarzen czyni cala „sprawe katynia” zrozumiala.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: