Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Siedem tajemniczych śmierci

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2011-04-19

Jeszcze nigdy od roku 89 nie zginęło w tajemniczych okolicznościach w ciągu zaledwie pół roku tylu Polaków którzy byli lub stali się osobami publicznymi. W większości wypadków byli wybitnymi specjalistami w swojej dziedzinie. Byli ludźmi energicznymi, kreatywnymi, bardzo zdolnymi. Byli patriotami.

Siedem tajemniczych śmierci

Sprawiedliwy ginie,
A nikt się tym nie przejmuje.
Bogobojni ludzie znikają,
A na to nikt nie zwraca uwagi.
Tak się to gubi sprawiedliwego,
A on odchodzi by zażywać pokoju

Księga Izajasza 57, 1-2

Proszę Państwa! Tragedia Smoleńska to nie tylko 96 ofiar delegacji do Katynia, to także tajemnicze śmierci osób z tragedią związanych. Zdarzenia mające miejsce już w Polsce. Wszyscy znamy łódzki mord. Media mówiły o tym bo musiały, pomijając jednak lub nie rozwijając niewygodnych dla mainstreamu wątków.

Powszechne milczenie zapadło jednak wobec pozostałych ofiar, gdzie sprawcy już nie ujawniają się jak w Łodzi, tylko wszystko dzieje się tak jakby to były wypadki.

Jednak proszę Państwa w wypadek można uwierzyć gdy jest jeden i gdy śledztwo jest prowadzone rzetelnie, zaś nawet zwolennicy tezy iż w Smoleńsku nie było nic więcej niż błąd polskich pilotów plus naciskający prezydent lub gen. Błasik, podczas rozmowy nie odważą się twierdzić że seria tajemniczych śmierci po 10 kwietnia i łącząca się z nimi wcześniejsza śmierć Grzegorza Michniewicza, szefa kancelarii prezydenta, to były przypadki.

Grzegorz Michniewicz. Pierwsza ofiara. Dyrektor generalny kancelarii premiera. Osoba mająca najwyższy status dostępu do informacji tajnych. Jego przełożonym był Tomasz Arabski. Zginął w tajemniczych okolicznościach 23 grudnia tego samego dnia kiedy do Polski powrócił Tupolew z remontu. Wedle oficjalnej wersji popełnił samobójstwo wieszając się na kablu. Wcześniej jednak nic nie wskazywało na taki jego stan. Tuż przed mniemanym samobójstwem dzwoni do żony umawiając się na następny dzień , wysyła esemesy do znajomych. Osoby które go znały zgodnie twierdzą że nie miał żadnych stanów depresyjnych ani skłonności samobójczych. Po jego śmierci w mediach, przecież tak żądnych sensacji, zapada zadziwiająca cisza.

Biskup Mieczysław Cieślar. Druga ofiara. Ginie18 kwietnia w wypadku samochodowym. Miał być następcą ks. Adama Pilcha, pełniącego obowiązki Naczelnego Kapelana Ewangelickiego Wojska Polskiego, który poniósł śmierć w Smoleńsku. Biskup Mieczysław Cieślar był specjalistą od tematyki inwigilacji środowisk protestanckich przez SB. Wedle pewnych źródeł, po katastrofie odebrał telefon od ks. Pilcha. Po jego śmierci, tak niesamowitej gdy kilka dni po katastrofie ginie następca głównego kapelana wojskowego, zapada w mediach głucha cisza.

Szyfrant Zielonka. Trzecia ofiara. Zwłoki w stanie rozkładu zostały wyłowione z Wisły 27 kwietnia. Rok wcześniej szyfrant Zielonka oficjalnie zaginął. Ciało było w stanie rozkładu ,dokumenty zaś przy nim idealnie zachowane. To była ważna osoba w polskim wywiadzie. Miał dostęp do najbardziej tajnych materiałów będących w posiadaniu polskiego rządu. Fachowiec, który szkolił innych, jeden z najlepszych w kraju. Doskonale znał kanały i sposoby przekazywania tajnych informacji. Mimo że sprawa winna była wzmóc najwyższą czujność organów państwowych i mimo że rozkład zwłok kolidował ze znakomicie zachowanymi dokumentami – stwierdzono samobójstwo. Mainstreamowe media nie dociekały.

Krzysztof Knyż operator „Faktów” TVN. Czwarta ofiara. Pracował z W. Baterem. Wedle informacji podanej zdawkowo przez TVN umiera 2 czerwca. Niejasne krótkie komunikaty mówiły o chorobie. Prasa zagraniczna pisała iż został zamordowany we własnym mieszkaniu. Wedle pewnych źródeł sfilmował awaryjne lądowanie Tupolewa na smoleńskim lotnisku co miał na żywo pokazać kanał informacyjny. Faktem jest że materiały telewizyjne z pierwszych chwil, gdy nie było wiadomo jeszcze co się stało i tuż sprzed katastrofy zniknęły. O śmierci Knyża w mediach była i jest cisza.

Profesor Marek Dulinicz. Wybitny polski archeolog. Piąta ofiara. Ginie w wypadku samochodowym w dniu 6 czerwca. Szef ekipy archeologów, która miała w czerwcu wyjechać do Smoleńska. Dulinicz był pomysłodawcą wyprawy, ale też osobą aktywną w staraniach o wyjazd.
W tym miejscu wspomnę Państwu tylko jak wyglądał śmiertelny wypadek samochodowy Waleriana Pańki szefa Najwyższej Izby Kontroli z początku lat 90-tych. W oponach było wywierconych setki mikroskopijnych dziurek, które dopiero gdy samochód jechał z dużą prędkością tworzyły zawirowania skutkujące wpadnięciem w poślizg. Tego dnia kierowca prezesa Pańko jechał z szybkością 150/h. Tego nie mogli, nie potrafili wykonać zwykli gangsterzy. To wiedza zastrzeżona dla służb. Po śmierci prof. Dulinicza jak i we wcześniejszych wypadkach na ten temat zapada cisza

Doktor Ratajczak. Szósta ofiara. Nie wiąże się go bezpośrednio z tragedią smoleńską, ale nie można jego osoby oddzielić od jej skutków. Zwłoki dr Dariusza Ratajczaka w stanie rozkładu znaleziono 11 czerwca 2010 w samochodzie zaparkowanym pod Centrum Handlowym Karolinka w Opolu. Świadkowie twierdzą że poprzedniego dnia samochodu na parkingu nie było. Komenda Miejska w Opolu Umorzyła śledztwo mimo że sami policjanci stwierdzili że śmierć nastąpiła 3-4 dni wcześniej. Doktor Ratajczak został wyrzucony z uczelni po opublikowaniu książki w której cytował niektórych autorów podważających część ustaleń dotyczących holocaustu. Poprzedzone to było nagonką rozpętaną przez opolską „Gazetę wyborczą”. Wiąże się tę śmierć z działalnością ujętego niedługo potem agenta Mossadu. Faktem jest że po 10 kwietnia nastąpiło rozprzężenie rodzimych służb i wzmożona działalność agentury. Zaś śmierć Dariusza Ratajczaka wyraźnie wskazuje na działanie tzw. nieznanych sprawców. Na temat jego śmierci – cisza.

Minister w rządzie PiS Eugeniusz Wróbel. Siódma ofiara. Zaginął 15 października. Poćwiartowane zwłoki wyłowiono z Zalewu Rybnickiego. Wybitny ekspert od spraw lotniczych. Jeden z nielicznych o takiej wiedzy w Polsce. Wybitny specjalista od komputerowych systemów sterowania lotem samolotów. Specjalista od precyzyjnej nawigacji satelitarnej dla lotnictwa. Ekspert przepisów lotniczych krajowych i unijnych. Inicjator powstania Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego. W latach 1998- 2001 uczestniczy m.in. w opracowaniu projektu prawa lotniczego. To tylko niektóre z kompetencji i osiągnięć ministra Wróbla. Zostaje rzekomo zamordowany przez oszalałego syna. Rodzina min. Wróbla jest jednak rodzina wzorcową – żadnych konfliktów. Syn nie zdradzający nigdy żadnych zaburzeń umysłowych początkowo przyznaje się do winy, potem wypiera się jej. Nie jest osadzony w areszcie i poddawany określonej prawem obserwacji psychiatrycznej jak to ma miejsce w wypadku morderstwa, tylko po jednej rozmowie z biegłym, który stwierdza jego całkowitą niepoczytalność, zostaje zamknięty w ośrodku dla umysłowo chorych. Podobno całkowicie niepoczytalny poćwiartował piłą zwłoki ojca, lecz w pokoju gdzie miało się to odbyć nie ma najmniejszych śladów makabrycznego czynu. Całkowicie niepoczytalny syn w sposób idealny, który byłby bardzo trudny dla osoby zrównoważonej, oczyszcza pokój. Minister Wróbel od początku mówił w prywatnych rozmowach że wrak w Siewiernym nie jest wrakiem Tupolewa którym lecieć miała nasza delegacja. Osobom dla które taka informacja o przekonaniu min. Wróbla zaskakuje i wątpią w nią dodajmy iż Antoni Maciarewicz w niedawnym radiowym felietonie stwierdził iż samolot nie uderzył w ziemię i wygląda to tak jakby co najwyżej rozsypał się w powietrzu. Minister Wróbel był członkiem komisji Maciarewicza. Te ohydne ćwiartowanie zwłok niektórzy uznają za ostrzeżenie: „Widzicie, będziecie kwestionować oficjalne ustalenia katastrofy, skończycie jak minister Wróbel.” Po jego śmierci zapada cisza, o którą łatwiej tym bardziej że zostaje dokonany mord na Marku Rosiaku, pracowniku biura poselskiego w Łodzi. Niektórzy łączą te dwie śmierci twierdząc iż głośna śmierć Rosiaka miała odwrócić uwagę opinii publicznej od ministra Wróbla.

Proszę Państwa. Jeszcze nigdy od roku 89 nie zginęło w tajemniczych okolicznościach w ciągu zaledwie pół roku tylu Polaków którzy byli lub stali się osobami publicznymi. W większości wypadków byli wybitnymi specjalistami w swojej dziedzinie. Byli ludźmi energicznymi, kreatywnymi, bardzo zdolnymi. Byli patriotami.

(Notka została przygotowana do warszawskiego radia Jutrzenka i emitowana 10 kwietnia. Zostawiam ją takiej formie)

(INTERNET)

Komentarzy 29 to “Siedem tajemniczych śmierci”

  1. Polar said

    https://wirtualnapolonia.com/2011/04/18/kongres-nowej-prawicy/#comment-47540

  2. Wiesław P. said

    Ciekawa teza co na to Forumowicze? – Tajemnice Zofii Leśniowskiej – Powróćmy jednak do pytania o to, czym można było szantażować Stalina tak, by można było stawiać mu warunki? Zamach na Gibraltarze znów odżył w świadomości Polaków wszystkich opcji politycznych za sprawą czterech programów dokumentalnych pod wspólnym tytułem „Generał” traktujących o kulisach tej zbrodni. Jest to także komentarz do filmu „Generał – zamach na Gibraltarze”. Filmu, w którym stawia on śmiałą i obrazoburczą tezę: zamach gibraltarski jest dziełem polskich i brytyjskich służb specjalnych: Wydziału II i VI Sztabu Naczelnego Wodza oraz MI-5 i MI-6, które razem opracowały, zorganizowały i wykonały operację o kryptonimie „Mur” – usunięcie premiera Rządu Polskiego na Wychodźstwie i Naczelnego Wodza, gen. Władysława Sikorskiego. http://www.youtube.com/watch?v=o-6DZqgRsmk&feature=player_embedded / Kolejny materiał z moich podróży, tym razem odnajdujemy się w miejscu dla Polaków wyjątkowym – Gibraltarze. Z czego słynie? To złe pytanie, raczej z którym wydarzeniem kojarzymy to miejsce? Tak, oczywiście, ze śmiercią gen. Sikorskiego. Wśród ujęć nie zabraknie i tych z pasa startowego, z którego do ostatniego lotu wyruszył polski generał. – http://zezem2.nowyekran.pl/post/11177,tajemnice-zofii-lesniowskiej A swoją drogą, już czas, abym przypomniał pewną historię.

    ***
    Dariusz Baliszewski przedstawia bardzo śmiałą hipotezę, a mianowicie taką, że polskie i brytyjskie służby specjalne zamordowały generała Sikorskiego i jego najbliższych współpracowników, a jego powiernicą i sekretarkę, a przede wszystkim córkę podporucznik Zofię Leśniowską – porwali i przekazali przebywającemu wtedy w Gibraltarze komisarzowi Majskiemu. Bezpośrednim powodem dokonania tej zbrodni była chęć ujawnienia przez gen. Sikorskiego niemieckich dokumentów dotyczących znalezienia, ekshumacji i zbadania przez Niemców masowych grobów polskich oficerów w Katyniu. To właśnie te dokumenty chciał odzyskać Stalin przy pomocy Anglików i związanych z nimi polskich zdrajców. Używam celowo słów „polscy zdrajcy”, bowiem byli to ludzie związani przede wszystkim ze służbami specjalnymi Wielkiej Brytanii i USA. I nie ma tutaj znaczenia, że pracowali czy współpracowali z sojusznikami – ważyli się oni na rzecz straszną i niedopuszczalną w sytuacji, w jakiej znalazła się Polska. Zamordowali premiera polskiego rządu, dokonali zbrodni zabójstwa na zlecenie głów obcych państw i tego czynu nic nie usprawiedliwia. Zamordowanie generała Sikorskiego zapoczątkowało proces sprzedawania Polski Stalinowi przez Aliantów Zachodnich. Jakie to mogły być dokumenty? Możliwe, że chodziło o dokumenty niemieckie, które łącznik z Abwehry przekazał Polakom na Bliskim czy Środkowym Wschodzie. Ale te dokumenty były Aliantom znane, choćby dzięki pracy alianckich wywiadów na terenie III Rzeszy. Bardzo wątpię, by one cokolwiek zmieniły w kwestii wzajemnych stosunków w koalicji antyhitlerowskiej. O mordzie w Katyniu wiedział i Churchill i Roosvelt. I obaj mieli powody, by informacje o tym nie zostały opublikowane: Churchill obawiał się reakcji Polaków na Wyspach, a Roosvelt w USA, gdzie starał się o reelekcję. A obaj obawiali się tego, że ZSRR może odstąpić od przymierza i związać się z III Rzeszą – a zatem powrócić do złowrogiego paktu Ribbentrop – Mołotow (a de facto Hitler – Stalin). Stalin obawiał się tego, że USA odstąpi od dawania ZSRR pomocy materialnej. Jednym słowem, gdyby generał Sikorski opublikował szeroko niemieckie materiały w USA, to zmieniłoby to cały układ sił w tej wojnie. Mogło to odwrócić jej bieg. Dwa totalitaryzmy sprzymierzone ze sobą mogłyby runąć najpierw na Wyspy Brytyjskie, a potem na resztę świata i na Amerykę. Tego nie przewidywał nawet najczarniejszy scenariusz opisany przez Philipa K. Dicka w powieści „Człowiek z Wysokiego Zamku”, w którym Niemcy, Włochy i Japonia wygrały II Wojnę Światową i podzieliły pomiędzy siebie Stany Zjednoczone Ameryki. Ale czy na pewno? Owszem – mord katyński może by i wstrząsnął światową opinią publiczną, ale obawiam się, że niczego by to nie zmieniło – to Rosjanie byli bohaterami tej wojny i machina propagandowa NKWD i innych instytucji pracowała całą parą nad stworzeniem image sowieckiego żołnierza – bohatera, walczącego z przeważającymi siłami niemieckiej barbarii. Zachód kupował wszystkie tego rodzaju bajeczki, bowiem czuł się bardziej zagrożony przez hitlerowski faszyzm i japoński militaryzm, niż sowiecki wojenny komunizm. Na tym polegała jego naiwność w postępowaniu z Rosjanami. Kolejnym powodem mógł być raport na temat sytuacji Żydów pod niemieckim panowaniem sporządzony przezrotmistrza Pileckiego. Opublikowanie tego raportu i reakcja nań była nie na rękę żydowskiej finansjerze w Ameryce Północnej, która rękami Hitlera i jego Parteigenossen pozbyła się europejskiej konkurencji i dawała Stanom Zjednoczonym pozycję ekonomicznego i zarazem, co za tym idzie politycznego Supermocarstwa. Stąd m.in. brało się to ociąganie się Amerykanów w sprawie utworzenia drugiego frontu w Europie. Znając perfidię Amerykanów jestem w stanie w to uwierzyć, że tak właśnie było i że tylko o to chodziło. Po prostu dla nich była to kwestia przygotowania swego kraju do roli światowego żandarma po wojnie, – co też się stało. Powróćmy jednak do pytania o to, czym można było szantażować Stalina tak, by można było stawiać mu warunki? Co posiadał generał Sikorski, czego obawiał się Kreml i Ojciec Wszystkich Narodów ZSRR? Pierwszą możliwością były dokumenty katyńskie. Drugą możliwością są dokumenty dotyczące IV Rozbioru Polski – tajne klauzule złowrogiego paktu Ribbentrop – Mołotow. Byłby to dowód na to, że to ZSRR wraz z III Rzeszą jest winny rozpętania II Wojny Światowej. Czy to mogłoby doprowadzić do inwersji przymierzy? Trudno powiedzieć, ale raczej chyba nie. Chyba, że…Istnieje jeszcze jedna możliwość, której nikt nie wziął pod uwagę. Otóż generał Sikorski mógł wejść w posiadanie dokumentów wskazujących na to, że w lipcu 1941 roku ZSRR miał rozpocząć coś, czego nie udało się Sowietom dokonać w 1920 roku – uderzenia wszystkimi swymi siłami – a były niebagatelne – na Europę i doprowadzić do jej sowietyzacji. Te dokumenty mogły stanowić beczkę dynamitu, która w połączeniu z innymi tutaj wymienionymi, mogłaby stanowić beczkę dynamitu zdolną do rozsadzenia koalicji antyhitlerowskiej. Dokładnie to właśnie pokazano w filmie „Enigma”, w której młody polski kryptolog chce przekazać Niemcom cenne dokumenty brytyjskie w ramach swej odpłaty za Katyń…Ale to jeszcze nie wszystko, bo powstaje pytanie, które należałoby od razu tu postawić, a mianowicie – jak generał Sikorski mógł wejść w posiadanie tych wszystkich dokumentów? Czy wszystkie te dokumenty przekazali mu wysłannicy z Abwehry, czy też… ktoś inny? Ale kto? I tutaj dochodzimy do sprawy porwania ppor. Zofii Leśniowskiej. Jej ciała nie znaleziono, a zatem została ona najprawdopodobniej porwana i wywieziona do ZSRR w samolocie Majskiego. Ale jaki był cel tego uprowadzenia? Dlaczego nie porwano generała, a tylko jego córkę i zarazem powiernicę? Odpowiedź jest stosunkowo prosta – wiedziała ona coś, co stanowiło zagrożenie dla ZSRR lub samego Stalina i miało związek z wiezionymi przez generała Sikorskiego dokumentami. Bowiem w tej sprawie ważne są nie tyle dokumenty, ile źródło ich pochodzenia. Mogły one pochodzić z sejfów Abwehramtu, ale mogły pochodzić one z sejfów Łubianki, Chodynki czy samego Kremla! – a wtedy byłby to problem nie tylko wycieku najtajniejszych, najściślej chronionych informacji z Czerwonego Imperium Zła, ale przede wszystkim obcej (polskiej) siatki wywiadowczej i „kreta” pracującego na jej usługach w samym sercu Związku Radzieckiego! I to właśnie dlatego potrzebny był ktoś żywy, który był wtajemniczony w największe sekrety premiera Rządu RP na Wychodźstwie! A tym kimś była ppor. Zofia Leśniowska. I to ona, a nie jej ojciec był głównym celem operacji o kryptonimie „Mur”…W takim przypadku staje się całkowicie zrozumiałe zainteresowanie brytyjskich i amerykańskich służb wywiadowczych dokumentami generała Sikorskiego, bowiem liczyły one na to, że uda się im je przechwycić i na ich podstawie przejąć polską siatkę wywiadowczą w ZSRR, by działała ona na rzecz MI-6 i amerykańskich „kuzynów” z JIC, a potem CIA. Wszyscy szefowie tych instytucji narzekali na brak informacji z terytorium ZSRR i każdy agent na tym potencjalnie wrogim terenie był na wagę złota, tak więc Rosjanie rozgrywali swoją partię, Amerykanie swoją, a Brytyjczycy wykonali brudną robotę rękami polskich zdrajców… Ot i całe rozwiązanie zagadki. Jeden zamach i rozwiązanie wielu problemów. Rosjanie dorwali bezcenne źródło informacji w postaci ppor. Zofii Leśniowskiej i odzyskali dokumenty kompromitujące Stalina i ZSRR. Amerykanie i Brytyjczycy weszli w posiadanie dokumentów dotyczących polskiej defensywy na Wschodzie i odpowiednio je wykorzystali w czasie Zimnej Wojny. I wszyscy byli zadowoleni, bo dzięki głupocie, politycznej ciemnocie i podłej zdradzie Polaków z londyńskiego rządu zyskali wiele i pozbyli się problemu, jakim była Polska i generał Sikorski. Polskę sprzedano Sowietom za cenę zgniłego pokoju i iluzorycznego bezpieczeństwa, co zrozumiał Harry Truman, ale było już za późno, by cokolwiek dało się odkręcić. Klamka zapadła i Polska znalazła się w sowieckiej strefie wpływów. To było oczywiste, że tak się to skończy. Polska znów stała się potrzebna Ameryce, kiedy przyszło jej walczyć z komunizmem i po jego obaleniu z tzw. „terroryzmem” arabskim. Zofia Leśniowska była potrzebna Stalinowi żywa. Zbyt wiele wiedziała i zbyt wiele tajnych dokumentów przechodziło przez jej ręce. Była najcenniejszym łupem wywiadu zagranicznego NKWD lub GRU – w tym przypadku nie ma to większego znaczenia. Swoją drogą w Gibraltarze po raz trzeci wbito Polakom nóż w plecy. Po raz pierwszy wbili nam go nasi ukochani sojusznicy we Wrześniu, kiedy okazało się, że żaden Francuz i Anglik nie chce umierać za Gdańsk. Drugi raz wbili go nam Rosjanie 17 września łamiąc pakt o nieagresji. Po raz trzeci wbito nam nóż w plecy w Gibraltarze i wreszcie Polska z podmiotu polityki Aliantów stała się przedmiotem. I o to w końcu chodziło. Polacy-partnerzy byli niepotrzebni, było potrzebne tylko polskie mięso armatnie i nic ponadto, co pokazano nam w Londynie w czasie defilady zwycięstwa. Tekst: Dariusz Baliszewski. Robert Leśniakiewicz (http://cbza-jordanow.blog.onet.pl/) / Słowo wstępne, prezentacja i zdjęcia ( Gibraltar 2010)
    Mariusz R.Fryckowski. Wszelkie prawa zastrzeżone!

  3. Sarmata said

    Zupełnie jak dorzynanie patriotów w latach 1944 – 1956. Tylko teraz to mordują ich dzieci i wnuki.

  4. Wiesław P. said

    A.Seremet – prokurator generalny RP czy akredytowany FR ?(autor:contessa Najwyższy czas zadać Andrzejowi Seremetowi to i kilka innych pytań.

    Rota ślubowania prokuratorskiego

    Ślubuję uroczyście na powierzonym mi stanowisku prokuratora służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa i strzec praworządności, obowiązki mojego urzędu wypełniać sumiennie, dochować tajemnicy państwowej i służbowej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości
    „Nie mogę odpowiedzieć na pytanie czy te dokumenty, które ostatnio nadeszły (od strony rosyjskiej – red.), zawierają te wszystkie informacje, które wystarczą do podjęcia decyzji w kwestii ekshumacyjnej.”….

    Od miesięcy prokurator generalny RP zachowuje się jak unikająca spełnienia powinności małżeńskiej z niekochanym mężem żona, która jeśli przypadkiem nie jest „zmęczoooona” to albo ciągle niedysponowana, albo boli ją głowa. Albo… albo… albo…

    Kim więc jest A. Seremet ? POLSKIM prokuratorem , wyniesionym przez Prezydenta Rzeczpopolitej Polskiej na urząd prokuratora generalnego ? Pytam, bo od roku odnosi się wrażenie, że ten pan jest raczej AKREDYTOWANYM Rosyjskiego Komitetu Śledczego przy polskim śledztwie… To by poniekąd wyjaśniało dlaczego podjęcie przez polską prokuraturę decyzji w sprawie ekshumacji, mających odbyć się – uwaga ! – na terytorium RP, jest ściśle uzależnione od dokumentów prokuratury rosyjskiej, których – albo strona rosyjska nie dostarczyła, ma dostarczyć, może ich nigdy nie było i nigdy nie będzie, a te które już w Polsce są – albo są ciągle tłumaczone, albo są nie te, które są potrzebne, a jak już są te potrzebne to z kolei są tak tajne, że prokuratura boi się w nie wglądnąć… A może w tych wszystkich matactwach chodzi o to, że Federacja Rosyjska po prostu ZAKAZAŁA dokonania ekshumacji i polska prokuratora wraz z urzędem prokuratora generalnego jako tylko akredytowani, musi się zakazowi Rosjan podporządkować?

    Tego oczywiście panowie prokuratorowie nigdy nie zdradzą bo byłoby to ich dobrowolnym przyznaniem się do zdrady stanu…

    …Póki jeszcze istniały jakieś nikłe złudzenia, że polskie śledztwo w sprawie wyjaśnienia przyczyn tragedii smoleńskiej toczy się równolegle do rosyjskiego i niezależnie od niego, toczy się na podstawie materiałów znajdujących się w Polsce, to po powyższej wypowiedzi A.Seremeta jest na 100% jasne, że polskie śledztwo jest INTEGRALNĄ częścią śledztwa rosyjskiego, a panowie Seremet i Parulski produkują się w nim wyłącznie w roli akredytowanych przez RKŚ ! Fakt ten potwierdza obecność w tych dniach w Polsce prokuratorów rosyjskich, którzy do 30 kwietnia mają przesłuchać m.in.”przedstawicieliróżnych instytucji” zaangażowanych w organizację lotu do Smoleńska”.

    Wiadomo, że organizacją lotu 10.04.2010 r. zajmowała się Kancelaria Premiera ale potrzeba było roku i przybycia do Warszawy prokuratorów rosyjskich by jej pracowników przesłuchać. Powoli zaczyna się wyjaśniać, dlaczego polska prokuratura tego nie uczyniła, tłumacząc się mętnie, że przesłuchanie np. premiera RP, paru ministrów, T. Arabskiego, Turowskiego, szefa BOR i i. jest „nieuzasadnione i niekonieczne” – akredytowanym raczej nie udziela się pełnej plenipotencji…

    Brak czarnych skrzynek, zdewastowany przez czynniki ludzkie i atmosferyczne wrak samolotu Tu-154M… Oto bilans ostatniego roku. Czy czarne skrzynki jeśli kiedykolwiek dotrą do Polski, będą wiarygodnym dowodem śledczym? Nie ! Czy wrak nim jest? Nie !

    Jedyne wiarygodne dowody tego co się stało 10 kwietnia 2010 r. na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku spoczywają na polskich cmentarzach.

    Czego boją się Rosjanie, zabraniając kategorycznie otwarcia trumien po ich przetransportowaniu do Polski?

    – w trumnach są zwłoki NN ?

    – w trumnach są zwłoki ofiar smoleńskich, ale ze śladami, noszącymi znamiona przestępstwa?

    Czego bały się władze RP, że nie przeciwstawiły się zakazowi Rosjan, czym utrudniły dostęp do dowodów dla śledztwa? Za to zdaje się jest jakiś sympatyczny paragrafik KK i ciupa od 3 miesięcy do 5 lat…

    Czego boją się polscy prokuratorowie, którzy z racji pełnionych funkcji, rangi wypadku i rang ofiar nie zażądali sekcji zwłok na terenie RP, a obecnie zwlekają z wydaniem zezwoleń na ekshumacje i sekcji zwłok?

    Moje przypuszczenie – może tego, że Rosjanie w swym śledztwie jedyną czynność wykonali rzetelnie, a mianowicie zalutowanie pojemników ze zwłokami? Przez co proces gnilny bez dostępu powietrza został zahamowany, a zatem Polacy i cały świat mogliby się z sekcji zwłok dowiedzieć tego, czego nikt przenigdy wiedzieć nie powinien…

    Na koniec mam pytanie do naszych prokuratorów:

    ROZPORZĄDZENIE

    MINISTRA ZDROWIA

    z dnia 7 grudnia 2001 r.

    w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi.

    (Dz. U. z dnia 28 grudnia 2001 r.)

    Na podstawie art. 20 ust. 3 ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (Dz. U. z 2000 r. Nr 23, poz. 295 i Nr 120, poz. 1268) zarządza się, co następuje:

    (…)

    § 12. 1. Ekshumacja zwłok i szczątków jest dopuszczalna w okresie od 16 października do 15 kwietnia, z zastrzeżeniem ust. 2 pkt 2; przeprowadza się ją we wczesnych godzinach rannych.

    2. O zamierzonej ekshumacji należy zawiadomić właściwego powiatowego lub portowego inspektora sanitarnego, który:

    1) wykonuje nadzór nad ekshumacją oraz

    2) może dopuścić wykonanie ekshumacji w innym czasie niż określony w ust. 1, przy zachowaniu ustalonych przez niego środków ostrożności.

    3. Zwłoki ekshumowane przed upływem okresu mineralizacji wydobywa się wraz z trumną, którą bez otwierania umieszcza się, na czas przewozu na obszarze państwa, w skrzyni szczelnie wybitej blachą.

    4. Na miejscu ponownego pochowania trumnę wydobywa się ze skrzyni i chowa się bezzwłocznie na cmentarzu bez jej otwierania.

    5. W przypadku ekshumacji wykonywanej po upływie okresu mineralizacji wydobyte szczątki wraz z resztkami trumny umieszcza się w nowej trumnie i przygotowuje do przewozu zgodnie z wymaganiami określonymi w § 11 ust. 1.

    6. Zwłoki lub szczątki wywożone po ekshumacji za granicę Rzeczypospolitej Polskiej zamyka się w nowej trumnie i przygotowuje się do przewozu zgodnie z wymaganiami określonymi w § 11 ust. 2.

    7. O zamierzonej ekshumacji na cmentarzu zawiadamia się na piśmie zarząd cmentarza.

    (wytłuszczenie moje)

    http://www.abc.com.pl/serwis/du/2001/1783.htm

    Tyle ustawa, jeśli chodzi o zezwolenie na ekshumację.

    Pytanie – prokuratura wojskowa 1 kwietnia 2011 r. wykluczyła zamach w Smoleńsku, zatem przestępstwa nie ma i do przeprowadzenia ekshumacji oraz sekcji zwłok wystarcza już tylko wola rodzin zmarłych i zezwolenie odpowiedniego inspektora sanitarnego. Dlaczego zatem PW i prokurator generalny nadal utrzymują, że są jedynymi decydentami w sprawie – czy i kiedy dojdzie do ekshumacji i sekcji zwłok?

    http://www.tvn24.pl/12690,1699669,,,seremet-bedanbspdane–odniesiemy-sie-do-ekshumacji,wiadomosc.html

    http://www.tvn24.pl/12690,1699406,0,1,prokuratura-nie-mowi-nie-ekshumacjom-ale-czeka,wiadomosc.html

    http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/506222,katastrofa_smolenska_rosyjscy_prokuratorzy_przesluchuja_swiadkow_warszawie.html

    Zamiast epilogu – 2 fragmenty ze „Zbioru Zasad Etycznych Prokuratora”.

    ZBIÓR ZASAD ETYCZNYCH PROKURATORA

    Zasady ogólne

    Prokurator, działający niezależnie ale odpowiedzialnie, wyrażając obiektywnie i jasno swoją troskę o sprawiedliwość, jest strażnikiem interesów państwa, społeczeństwa i wymiaru sprawiedliwości.

    Organa prokuratury czuwają nad pozyskiwaniem najlepszych prawników, wyróżniających się siłą charakteru i zdolnościami.

    Zapewniają im gruntowne opanowanie umiejętności zawodowych.

    Sukcesywnie dążą do umożliwienia prokuratorom podnoszenia warunków pracy w sferach organizacyjnej, prawnej i finansowej odpowiadających standardom Unii Europejskiej.

    Prokurator powinien mieć zapewnioną możliwość wypełniania obowiązków zawodowych bez narażanie na: zastraszanie, nękanie, niewłaściwe interwencje, nieuzasadnione pociąganie do odpowiedzialności cywilnej, dyscyplinarnej i innej.

    Zasady wykonywania zawodu

    Prokurator powinien wykonywać zawód rzetelnie, konsekwentnie i sprawnie. Przestrzegać i chronić praw człowieka. Unikać dyskryminacji zarówno podejrzanych jak i ofiar przestępstw ze względów politycznych, społecznych, religijnych, narodowościowych, rasowych, kulturowych, płciowych i wieku.

    Wypełniać swe zadania bezstronnie i obiektywnie, uwzględniając istotne okoliczności sprawy, szczególnie dotyczące ofiary i podejrzanego.

    Poświęcać należytą uwagę ściganiu przestępstw popełnionych przez funkcjonariuszy publicznych, w szczególności korupcji, nadużyć władzy, poważnego naruszenia praw człowieka oraz innych czynów uznanych przez prawo międzynarodowe za poważne przestępstwa.

    Czynności wykonywać zgodnie ze swoim sumieniem i honorem zawodowym, nie ulegać wpływom zewnętrznym, odrzucać jakiekolwiek interwencje w tym polityczne oraz prośby, nie ulegać wpływowi kampanii medialnych.

    Zachowywać poufność posiadanych materiałów chyba, że za ich ujawnieniem przemawiają wymagania wymiaru sprawiedliwości, wykonywanie obowiązków lub interes społeczny.

    Pogłębiać kwalifikacje zawodowe poprzez samokształcenie oraz drogą uczestniczenia w zorganizowanych formach dokształcania.

    W czasie wykonywania pracy zachować trzeźwość i nie podlegać działaniu jakichkolwiek środków odurzających.

    Każdy prokurator obowiązany jest współdziałać w strzeżeniu powagi i godności zawodu, bronić jego tożsamości i właściwego systemu przekonań.

    Immunitet prokuratorski nie może usprawiedliwiać zachowania sprzecznego z prawem.

    Itd.,itp.

    http://www.sprp.com.pl/

    Na deser – sztandarowa wypowiedź T.Nałęcza, doradcy prezydenta:

    „To, że premier Rosji, z taką a nie inną przeszłością, przypomnijmy, z resortu, który przecież robił Katyń, pojawi się z polskim premierem na grobach katyńskich i powie to co powiedział, powinno być rzeczą tak niesłychanie ważną i tak cenną, że powinniśmy na ołtarzu tej sprawy złożyć każdą ofiarę.I nie udawajcie panowie z PiS-u, że nie wiecie, że prezydent Putin nie pojawiłby się z prezydentem Kaczyńskim. Co wy uważacie, że przyjechałby premier Putin z prezydentem Kaczyńskim i powiedział to, co powiedział?”

    ******************
    Polskie śledztwo smoleńskie właśnie leży na tym ołtarzu tusko-putinowskiego i komorowsko-miedwiediewskiego pojednania. Obok niego, zamiast wypatroszonego Jarosława Kaczyńskiego leży… polska Temida !
    Kto następny ???
    http://wpolityce.pl/view/2405/Nalecz__dla_wizyty_Putina_w_Katyniu___czlowieka__z_resortu__ktory_robil_Katyn_____powinnismy_______zlozyc_kazda_ofiare_.html

    Żeby utrzymać się w poetyce skrzypka na dachu…

    W IV RP prokurator Seremet cudownym zbiegiem okoliczności uniknął dożywocia i po wielu latach bezrobocia zatrudnił się w żydowskiej restauracji. Klient zamówił rosół z kury i ów rosół został podany przez Seremeta. Klient nie czekając na odejście kelnera wrzasnął na całą restaurację:
    – Panie Kelner! Ten rosół ŚMIERDZI!!!
    Na co Seremet cofnął się zgięty w głębokim ukłonie cztery kroki do tylu i zapytał:
    – Szanowny Panie, a teraz?
    Ani w IV ani w żadnej kolejnej RP, spotykając tego pana nawet bym nie pytała „Ojciec, prać???” tylko wylałabym mu rosół na głowę. Nyyyy, to takie nieroztropne, żeby taki dobry rosół z koszernej kury wylewać na takie śmierdzonce głowe…
    Moja babcia, katoliczka ze Lwowa, przedrzeźniała ich w sposób doskonały, żydłaczyła lepiej niż sam mistrz Dziewoński.
    Co nieco mi po babci zostało.
    – Salci, ty jesteś jak lylija!
    – Z przyczyny niewinność?
    – Nyyy, z przyczyny żółtość w uchu…
    Każdy polski tekst da się przeczytać po góralsku (Tatry i Podhale) pamiętając o akcencie na pierwsza sylabe. Nie każdy polski tekst da się zażydłaczyć, musi być tam jakiś swoisty rytm zdania, który z trudem potrafię dziś odtworzyć. Ale mnie to cieszy, my byli w takie różne biznesy w Toronto gdzie wszyscy na polskie mowę z ciekawością ucha nastawiali i talenty po babci robili duże cuda…
    To nie jest Nasza prokuratura, więc oczekiwanie, że będzie służyła Nam (krajowi) jest nieuprawnione. Oj, co za pytania! Oczywiście, że akredytowany. Pamiętajcie, że każdy z nich miał (ma?) swojego oficera prowadzącego, a cała dokumentacja dotycząca współpracy, charakterystyka i wykryte obyczajowe haki jest w Moskwie. Ciekawa uwaga mec.Pszczółkowskiego w ND ! http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110419&typ=po&id=po04.txt A konkretnie pasaż: „Jeżeli przesłuchiwani mają być urzędnicy państwowi w sprawie wątku przygotowawczego, to przypominam, że został on wydzielony do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Skoro to dotyczy wydzielanego wątku, to dlaczego robi to wojskowa prokuratura?” Pytania do tego strachliwego żydka także pod tym linkiem: http://grzegorz.rossa.salon24.pl/184595,prezydentowi-grozono-smiercia

  5. Wiesław P. said

    Niema to jak „dobra” sowiecka „marka” czyli powietrzny potrzask marki Jak – 40, ukradzionej Amerykanom i nieumiejętnie skopiowanej, ordynarnie po sowiecku zerżniętej jak nieudana kopia Boeinga 727 czyli Tu 154. Notkę tę piszę ku przestrodze pilotów 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego im. Obrońców Warszawy latających na samolotach typu JAK – 40. Całość informacji zamieszczonych poniżej pochodzi z artykułu http://www.sovsekretno.ru/magazines/article/2726 zamieszczonego w Rosyjskiej gazecie opozycyjnej „Ściśle tajny” a opisującego katastrofę samolotu JAK – 40 w której zginał wydawca tej gazety Prezydent holdinguАртем Боровик. 9 marca 2000 roku godzinie 8 43 w czasie startu w porcie lotniczym Шереметьево rozbił się samolot Jak-40 przedsiębiorstwa lotniczego „Wołogdy”, wykonujący czarterowy rejs do Kijowa. Z zeznań świadków wynika, że lewy silnik Jaka – 40 wypuścił smugę ognia i dźwięk przypominający huk a następnie przechylił się na lewe skrzydło. Z odczytów czarnej skrzynki można się dowiedzieć o gwałtownym zmniejszeniu prędkości startującego samolotu. Po kilku sekundach samolot spadł, załoga oraz pasażerowie zginęli. Z raportu osławionej komisji MAK można było wyczytać, że przyczyną katastrofy jest jak zwykle u nich wina pilotów oraz oblodzenie samolotu. Ani słowa o awarii silnika, ani słowa o innych przyczynach. Raport, raportem. Zwłaszcza raport MAK – u. Pozostały jednak pytania, pytania o przyczynę katastrofy. Pytania te zadał w swej książce „Arkana wypadków samolotowych” pilot pierwszej klasy, lotnik oblatywaczВладимир Герасимов.Nie tylko zadawał ale postarał się udzielić na nie odpowiedzi. Wnioski które przedstawił po swym śledztwie są przerażające. Pomijam niestety dużo szczegółów (dostępne pod zamieszczonym linkiem po rosyjsku). Postaram się jedynie poniżej opisać przyczynę katastrofy w kilku punktach. JAK – 40 ze względu na pośpiech kołował bardzo szybko (ok 60 km/h) do pasa startowego. Ekspertom wiadomo, że paliwowy system Jaka – 40 ma dziwną właściwość niespotykaną w żadnych innych znanych samolotach na świecie – podczas dużej szybkości kołowania, drastycznych skrętów i hamowania może w nim powstać powietrzny korek, który doprowadza do wyłączenia silnika. I właśnie takie zdarzenie wystąpiło 9 marca 2000 roku w Шереметьево. Po utracie ciągu lewego silnika piloci zareagowali natychmiast starając się wyprowadzić samolot z przechyłu. Wszystko robili zgodnie z instrukcjami . Niestety, nie wiedzieli o tym, że samolot JAK – 40 posiada inne niedoskonałości. Są to dane techniczne (znajdują się w zamieszczonym linku). Ogólnie mogę jedynie napisać, że system poprzecznej stabilności oraz sterowności w pewnych warunkach (dopuszczalnych w eksploatacji) traci swoje właściwości. Przy awarii jednego silnika i kątem lotu poniżej 14 stopni samolot nie reaguje na polecenia pilotów. Spada….jak kamień!!! Na zakończenie cytat:” I że najstraszniejsze: pilotów o tej „konstrukcyjnej właściwości” nie uprzedzają. Ona zostaje haniebną „rodzinną tajemnicą” twórców Jaka – 40. Czy piloci 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego im. Obrońców Warszawy wiedzą o tych tajemniczych właściwościach samolotu Jaka – 40 ?

  6. Wiesław P. said

    Mojemu Prezydentowi. W tym dniu szczególnym dniu pamięci o naszym Panu Prezydencie chciałbym umieścić wiersz pani Cecylii Pasławskiej. To przepiękny utwór, który w całości oddaje moje emocje w tym dniu…

    Mojemu Prezydentowi
    Jak niełatwo tu być Prezydentem,
    Gdy się Polskę swą kocha prawdziwie,
    Polskie sprawy traktuje jak święte,
    Dla nich żyje, pracuje gorliwie.

    Jak niełatwo wciąż słuchać potwarzy,
    Wylewanej jak jad nienawiści,
    I o Polsce wspaniałej wciąż marzyć,
    I wciąż wierzyć, że prawda się ziści.

    Smutno patrzeć na słupki sondaży –
    Nikt Cię w Polsce nie będzie popierał!
    O czym myślał „Niechciany, Nieważny”,
    Gdy dla Polski niewdzięcznej umierał?

    Obudziło się serce Polaków.
    Skąd się wzięło ich teraz tak wielu?
    Twoim miejscem na zawsze jest Kraków.
    Pośród królów spoczniesz na Wawelu.

    Choć po śmierci, Rycerzu, masz wojsko,
    W oczach łzy i wciąż nieme pytanie:
    Co się stanie teraz z nami, z Polską?
    Kto w obronie Ojczyzny dziś stanie?

    Nie rozpaczaj, jeszcze żyjesz, Matko Polsko,
    I przenigdy nie zaginie polski duch.
    Nie rozpaczaj, Ukochana Matko Polsko,
    Bo Rycerzy, Twych Rycerzy, było dwóch!

  7. Wiesław P. said

    Mojemu ukochanemu Prezydentowi i Pierwszej Damie p.Marii dedykuję – WIĘC PRZYNOSZĘ WAM POWRÓZ UCIECZKĘ OD HAŃBY…(autor: 40i4).dziś gnije w nas sumienie zakażone zdradą…o godności rozprawia znów Judasz i łgarz…dawny wróg nam przygina coraz groźniej karki…

    dziś gnije w nas sumienie zakażone zdradą

    o godności nam rozprawia znów Judasz i łgarz

    dawny wróg nam przygina coraz groźniej karki

    i nie potrafimy spojrzeć już Historii w twarz

    obóz koncentracyjny do dzisiaj w Warszawie

    wbity jak tępa drzazga w sumienie Narodu

    boli Tamtych co płaczą na grobach Ojczyzny

    oszukanych grą podstępną Wschodu i Zachodu

    okaleczeni ciężko przez swoich i obcych

    bez pamięci i dumy Boga i Honoru

    słuchamy zdrajcy Żyda co podstępny słowem

    podsuwa nam truciznę za prawo wyboru

    dziś gnije w nas sumienie zakażone zdradą

    ci co mieli strzec domu dzwonią srebrnikami

    więc przynoszę wam powróz ucieczkę od hańby

    tylko Bóg się jeszcze może zlituje nad wami

    sprzedali Cię już Matko na targu Europy

    coraz bardziej się niebo ponad nami mroczy

    nad tą stertą żelastwa siedzimy jak kiedyś

    jak do Ciebie wrócimy… jak spojrzymy w oczy

    Matko w łachmanach wstydu służąca u obcych

    powiedz gdzie Twoje córki… gdzie Twoi synowie

    jak będziemy patrzeć naszym wnukom w oczy

    jak odejdziemy z powrozem na spuszczonej głowie…

    JUŻ NIE BĘDZIE CUDU NAD WISŁĄ…już nie będzie cudu nad Wisłą…czas nie będzie miał dla nas litości…

    już nie będzie cudu nad Wisłą

    czas nie będzie miał dla nas litości

    raz się zdarza na tysiąc lat

    taki cud darowanej wolności

    drugi raz Bóg nam nie da papieża

    drugi raz Złoty Róg nie zadzwoni

    drugi raz nie zerwiemy z gwoździ

    pokrwawionych niewolą dłoni

    już nie będzie cudu nad Wisłą

    pozostanie nam mozół i ból

    i anioły zmienione w kamienie

    rozrzucone wśród polskich pól…

  8. Wiesław P. said

    TWARZ UPIORA (autor: 40i4) w jednej chwili nas rzucą mściwie na kolana…jeśli nie zbudujemy w sobie barykady…

    w jednej chwili nas rzucą

    mściwie na kolana

    jeśli nie zbudujemy

    w sobie barykady

    my którzy wierzymy

    w Boga i Ojczyznę

    wiemy że tylko wiara

    chroni od zagłady

    budujmy zatem wiarę

    w każdym polskim sercu

    póki mamy świadomość

    tego zagrożenia

    póki istnieje jeszcze w nas

    nadzieja walki

    póki jeszcze się pali

    gromnica sumienia…

    już skoczyli Ci Polsko

    podstępnie do gardła

    i triumfują szyderczo

    po lożach i norach

    bo już widać przy świetle

    które mrok rozprasza

    twarz nowego nad Polską

    zbudzonego… upiora !

    POGODA DLA KRZYŻY Bóg jest z nami bo my niesiemy krzyże…i nasze ręce…i nogi są krwawe…nie bój się kłamców…nie bój się przemocy…

    Bóg jest z nami bo my niesiemy krzyże

    i nasze ręce… i nogi są krwawe…

    nie bój się kłamców…nie bój się przemocy…

    ta prawda zawsze w końcu będzie prawem

    jedynie krzyży miałem pod dostatkiem

    na swojej drodze gdy szedłem do Boga

    i łotrów z lewej…i prawej strony

    nigdy nie brakło na moich drogach

    bo w mej Ojczyźnie jedynie krzyże

    tak bujnie rosną jak młode zboże

    i dla tych krzyży ześlij pogodę

    Wszechmocny Dobry Sprawiedliwy Boże !

  9. Wojtek said

    Nie było takiego ministra, który nazywałby się Maciarewicz. Warto to zapamiętać.

  10. Wiesław P. said

    Największa zdrada w historii trwania Państwa Polskiego! O tym że nie było żadnych nacisków było wiadome od początku i podawały to portale zaraz po zamachu zwanym ”katastrofą’ co jest największa pogarda i kpiną z naszego narodu !Lucyferianie [ totalniacy jak ich nazywa Michalkiewicz] słudzy szatana jest najwłaściwiej ich nazwać wiedzą od początku , dokładnie wiedzą że był to potworny mord na 96 + 1 NN!!! Pamiętam!!!( dodatkowe 97 DNA!!!)(pytanie kto nim był? co robił w samolocie?) Polakach lecących do Katynia. Potrafię dużo wyczytać z oczu i twarzy i jestem pewny, że Tusk łgał i lucyferiańsko kłamał począwszy od przemówienia zaraz po zamachu, później na lotnisku jak przyjechały trumny i tak po dziś dzień !Komorowski nawet nie potrafi dobrze kłamać przed kamerami, popełnia cała masę błędów i gaf które go nie tylko dyskredytują i obnażają jego prawdziwy poziom , ale świadczą że jest razem z Tuskiem pod wpływem obcych i wrogich Polsce ośrodków decyzyjnych ze wschodu i z zachodu! Ostatnio wysypał się na ten temat w wywiadzie udzielonym dla Łga – TVN – u, gdy porównał sprawę smoleńską do zamachów terrorystycznych w Madrycie. Przy jego „samokontroli” jeszcze nie jedno usłyszymy. A słynne „Prezydent będzie gdzieś leciał i się wszystko zmieni”, było tylko wstępem do jego nie kończących się wsypek. Bądźmy tylko cierpliwi!Jeszcze jedno. W ten mord były zaangażowane służby zachodnie![ masońsko lucyferiańskie] a jednym z dowodów jest wykreowanie wybuchu wulkanu, pyłu wulkanicznego, który to niby zakłócił całą przestrzeń powietrzną dla samolotów w Europie! Po prostu lucyferianie i jewropejska bolszewia spadkobierczyni i następczyni sowieckiej ze swymi komisarzami, biurem politycznym i PE nie chciała aby cały świat przyleciał na pogrzeb Prezydenta Kaczyńskiego! Dokładnie jest tak jak pisze! Te daty nie są przypadkowe to celowa dezinformacja! Jewropejska bolszewia, spadkobierczyni i następczyni sowieckiej ze swymi komisarzami, biurem politycznym i PE zrobiła wszystko aby umniejszyć range i ilość osób prezydentów i przedstawicieli którzy zadeklarowali przylot na pogrzeb Kaczyńskiego. Stąd ten ”Pył wulkaniczny”lucyferiański”, ten pył od samego początku dziwnie wyglądał…….Wyglądało to na jakąś dziwną synergię z tym nagłym wybuchem wulkanu. Jak na zamówienie, pozdrawiam myślących.

  11. wet3 said

    Wielkie dzieki Adminowi za umieszczenie tego artykulu. Informacje tego typu powinno sie umieszczac przynajmniej raz na kwartal
    gdyz ludzie, niestety, maja tendencje do zapominania.

  12. Wiesław P. said

    Niech te czerwone psie syny ( przepraszam psy ) na kolanach przeproszą Polskę i Polaków za 17 września 1939 roku, za Katyń, za ubowskie kazamaty, za bieruta, szechtera, radkiewicza, wolińską i innych komuszych synów. Niech na kolanach błagają o wybaczenie za krew Polskich Patriotów których bestialsko mordowali przez lata, za zamordowanych górników i księży. Bez czci, bez krzty honoru. Czerwoni mordercy, I oni mają czelność uczyć kultury i moralności ? I oni chcą delegalizować PiS ? Oni cały czas dążą do delegalizacji Polski jako kraju i Polaków jako Narodu. Świadomie i z premedytację wymordowali po wojnie kwiat Polskich Patriotów myśleli że łatwiej im będzie wtedy zaprowadzić swoje komunistyczne porządki. Myśleli zdrajcy że mordując Polską inteligencję sami się nią staną. Ale oni się tylko nazwali elitą i inteligencją i to w dodatku Polską. W rzeczywistości są zwykłymi chamami.Osobnicy pokroju kalisza, wunderlicha, kwaśniewskiego, millera mógłbym wymienić wielu ale się brzydzę to najgorsze antypolskie szumowiny. Kalita to ich debilowaty piesek który szczeka jak mu każą. Decyzje zapadają w „komitecie”. A ja mówię im „srał was pies”. Zbiliście „Łupaszkę”,”Ognia”, „Ponurego” „Nila”, rotmistrza Pileckiego, etc, ale nie śpijcie spokojnie gady. Są ich następcy. Nawet gdybyście fałszowali następne wybory, nawet gdybyście nasyłali na nas policję i wojsko i tak nie wygracie. Polska będzie trwała, a po was nawet smród nie zostanie.

  13. Joe said

    Re #11…artykul super,ale co dalej?Czy znajdzie sie profesjonalista
    na poziomie dr.Ratajczaka,ktory rozwinie ten temat?Zebranie dowodow
    i skrupulatne wylozenie tych materialow czytelnikowi,to zmudna i ryzykowna praca w otoczeniu takiej mafii,jaka jest dzis u koryta w naszym nieszczesliwym kraju.

  14. Jacek said

    Siedem najbardziej znanych, a sp posel Adwent, a wielu innych?

    O kazdego trzeba sie upomniec. Kazdego. I kazdego oprawce i agitatora zapamietac. Wczesniej czy pozniej nastapi rozliczenie.

    Musimy dzialac stopniowo ale nieustepliwie. Wbrew „romantycznym” obrazom to wlasnie ten stopniowo nieustepliwy charakter Polakow byl zrodlem sily i wielkosci Polski, czy w powstaniach Slaskich czy w Wielkopolskim, czy na kresach, nawet w przegranej wojnie 1939 roku. Miec cel: Niepodleglosc Naszego Narodu i realizowac go krok po kroku, korzystajac z kazdej okazji. Wszystko co sie nadaje brac, to co sie nie nadaje odrzucac, niczego nie kwitowac bo to nasze, zadac wiecej. To jest nasze prawo i przed nikim, nikim nie wolno nam sie z niego tlumaczyc.

  15. kalki said

    Schizofrenia maniakalna.:
    „w tajemniczych okolicznościach”
    „z pewnych źródeł”
    „tajemniczość…”
    Bzdury i domysły – a to że podmieniono wrak to już komedia na całego. Rzućcie robotę – lepiej idźcie się pomodlić. Na szczęście nikt was oszołomów nie traktuje poważnie ani w Polsce, ani nigdzie indziej.

  16. Guła said

    Na kolana, łajdaki! – Rafał A. Ziemkiewicz

    „Chodzi oczywiście o trefny protokół sekcji zwłok śp. Zbigniewa Wassermana, w którym opisano stan organów wewnętrznych, których zmarły wcale nie miał, bo mu je swego czasu usunięto w ramach leczenia operacyjnego. Ten protokół jest oczywiście jednym z wielu znaków, iż rosyjskie „śledztwo” to piętrowe oszustwo, ale, zbiegiem okoliczności, daje właśnie możliwość przygwożdżenia tego oszustwa. I w chwili, gdy przypadkiem taki dowód się nadarzył, michnikowszczyzna leje krokodyle łzy: nie ekshumujmy, po co, czy ci, którzy do tego wzywają, nie mają serc? Czy nic ich nie obchodzi, co czują rodziny?”
    Bibuła com

    Przypomniała mi się dygresja ówczesnego prezydenta którą to wygłosił w dniu uroczystego otwarcia domu na Czerskiej;
    „Przecież ten budynek nawet na przedszkole nie nadaje się” – prorocze słowa Kwaśniewskiego?

  17. kalki said

    sory – musicie sie leczyć

  18. Lubomir said

    Re: Kalki. A ty to z wszystko najlepiej wiedzących folksdojczów czy z oświeconych neostalinowców?.

  19. jn said

    kalki,ty ni musisz,na twoją dolegliwość nie ma lekarstwa.

  20. Kalki said

    Za folksdojczów i neostalinowców byscie nagle ucichli i wiecej sie nie odzywali. Faktycznie leczyć się nie musicie – powinniście być skutecznie eliminowani ze społeczeństwa. Szkoda że kaczyński popsuł taki ładny samolot…

  21. Lach said

    Zastała wam tylko, Kalki, blokada aparatu mowy. Ale to też już było, łącznie z „schizofrenią bezobjawową”. „Wiec sam pan wisz”

    Została jeszcze jedna tutka. Zobaczymy na kogo trafi.

  22. Lach said

    W pogoni za cudem?

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/spec-z-usa-nabral-platforme-obywatelska,1,4251777,wiadomosc.html

  23. Kalki said

    Kaczyński na ołtarze!!!

  24. Kalki said

    wieslawp powinien być obiektem zaawansowanych badań neurologicznych – światowa medycyna powinna mieć z niego prawdziwy pozytek – jak trzeba mieć zryty łeb żeby wymyslać takie bzdury.

  25. Moher said

    kalki ty tak zawsze z obowiązku na trzeźwo czy już po tradycyjnej porcji?…
    A przy okazji: Myślisz, że ciebie ktoś traktuje poważnie?….
    No, myśleć możesz. Jeżeli możesz…

  26. Krokodylowy said

    Tak oto stajemy się drugą Rosją… a może tylko jej republiką?

  27. gozdek said

    „Skazani na egzekucję , tajemnicze zgony”
    Po 1989 roku w Polsce miala miejsce cala seria dziwnych zgonow wysokich urzednikow panstwowych. Czy zgineli przypadkowo czy tez zostali zamordowani bo byli zagrozeniem dla interesow pewnych grup wplywow badz stanowili niebezpieczenstwo dla interesow obcych agentur w Polsce ?

    http://chomikuj.pl/olo7070/*5b3*5dFilmy+(7070)/*2b*2bDokumentalne*2cNiepoprawne/Skazani+na+egzekucj*c4*99+*2c+tajemnicze+zgony_full,932906778.rmvb

  28. a said

    s

  29. I study a number of ideal stuff here. Worth bookmarking for revisiting. My partner and i astonish the way a ton endeavor you set in making this sort of good educational web site.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: