Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Andrzej Lepper obawiał się o swoje życie

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2011-08-06

„GP” ma nagranie rozmowy z Lepperem

"GP" ma nagranie rozmowy z Lepperem

.

 

Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz zgłosił się do prokuratury, by przekazać dowody, które wskazują, że Andrzej Lepper chciał potwierdzić zeznania Jarosława Kaczyńskiego ws. afery gruntowej i że obawiał się o swoje życie. 

(foto. Błażej Pajda; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.pl)

Jak dowiedział się portal Niezależna.pl – wśród dowodów tych są nagrania rozmowy z Andrzejem Lepperem, w czasie której szef „Samoobrony” ujawnia źródło przecieku w aferze gruntowej oraz chęć podzielenia się tą wiedzą z prokuraturą. 

Z pozyskanych przez „Gazetę Polską” materiałów wynika, że Lepper chciał potwierdzić przed sądem zeznania Jarosława Kaczyńskiego w sprawie tzw. afery gruntowej. „GP” ustaliła także, że były wicepremier obawiał się o swoje życie. Dowody, które Tomasz Sakiewicz przekaże dziś prokuraturze, stawiają pod znakiem zapytania przyjętą niemal od razu po śmierci Leppera wersję. że popełnił on samobójstwo z powodów osobistych.

Więcej szokujących informacji na temat tajemniczej śmierci Andrzeja Leppera ujawni w najbliższym numerze „Gazeta Polska”.

Szef „Samoobrony” został znaleziony martwy w warszawskiej siedzibie partii w piątek po południu. Według policji – śmierć Leppera nastąpiła w piątek między godz. 8.30 a 12, a polityk popełnił samobójstwo. W desperacki krok byłego wicepremiera nie wierzą jego partyjni koledzy. Przeciwko hipotezie samobójstwa świadczy też brak listu pożegnalnego.

W ostatni piątek, w dzień śmierci Leppera, w jednym z wątków afery gruntowej zeznawał Jarosław Kaczyński. Prezes PiS był przesłuchiwany w śledztwie dotyczącym rzekomego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy ABW, CBA i prokuraturę przy podsłuchiwaniu i zatrzymaniu w sierpniu 2007 r. Janusza Kaczmarka, byłego szefa MSWiA, Jaromira Netzla, b. prezesa PZU, i Krzysztofa Kornatowskiego, b. komendanta głównego policji.  Kaczmarkowi, Kornatowskiemu i Netzlowi po zatrzymaniu postawiono zarzuty składania fałszywych zeznań i utrudnianie śledztwa o przeciek z akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa. Kaczmarek stracił funkcję szefa MSWiA. W 2009 śledztwo zostało umorzone -prokuratura na razie nie wyjaśniła, jak doszło do przecieku. Śledczy zapowiedzi, że jeśli pojawią się nowe dowody, to sprawę podejmą. Chodzi o ustalenie osoby, która  w 2007 r. przekazała Andrzejowi Lepperowi informację o planowanej przez CBA akcji wręczenia łapówki kontrolowanej poprzez podstawionych agentów. Mieli ja przyjąć  współpracownicy A. Leppera – Piotr Rybia i Andrzej Kryszyński – domagali się jej za pomoc w odrolnieniu gruntu. Szefa CBA Mariusz Kamiński mówił później, że do akcji nie doszło właśnie ze względu na „przeciek”.

Komentarzy 30 do “Andrzej Lepper obawiał się o swoje życie”

  1. W tym materiale pokazano fakty, które mogą wskazywać na związek ze śmiercią A, Leppera i uprawdopodabniają zabójstwo.

  2. tumry said

    A więc po raz kolejny stało się. Mordowanie ludzi z powodów politycznych, ale również o znamionach wynikających ze skoków na poważną kasę, ma w naszym kraju długą tradycję i zdumiewającą ciągłość. Mają one swe korzenie w głębokiej zamierzchłości Polski Ludowej* i zostały przeniesione na współczesny grunt. Okazuje się zatem, że w sprawie tej nic się w istocie rzeczy, do dzisiaj nie zmieniło. Były wprawdzie pewne okresy wytchnienia, ale te właśnie stały się przedmiotem najzajadlejszych ataków salonowców i ich popleczników, co w efekcie doprowadzało do erupcji morderczej niegodziwości. W ten sposób przygotowywano zawsze grunt do eliminowania ludzi, którzy na tego rodzaju uprawianie polityki nie wyrażali zgody.Ofiarą, a zarazem symbolem ukazującym grozę tego procederu, stał się błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko, którego męczeńska śmierć spina niejako klamrą, to co się działo pod rządami polskiego odłamu międzynarodowego komunizmu z tym, co wyniknęło ze spoczęcia na laurach, po osiągnięciu porozumienia okrągłostołowego, a więc swoistego ideowego neokomunizmu. Neokomunizmu dlatego, że dochodzenie do celów polityczno-materialnych w tzw. III Rzeczpospolitej powiela paradygmat charakterystyczny dla systemu zniewolenia panujący przed jej narodzeniem. W złagodzonej formie obowiązuje on w naszym kraju w sądownictwie, szkolnictwie wyższym i w formie sitw drążących państwo na poziomie władz lokalnych. Nie jest od niego wolny nawet Polski Kościół Katolicki. Choroba ta będzie trwała dopóki, dopóty Naród nie przewartościuje swojego podejścia do kwestii zasadniczych tj. nie powoła do władzy ludzi, którzy dotychczasowy system kontestują, a więc tych, którzy m.in. żądają od władzy prawdy o ostatnim locie Tu-154M-101, a także żądać będą prawdy o przyczynach śmierci Andrzeja Leppera i wielu, wielu innych polskich obywateli, którzy ponieśli śmierć w tajemniczych i zagadkowych okolicznościach.
    ———-
    * Na przykład. Zagadkowe zamordowanie syna członka Rady Państwa Bolesława Piaseckiego – Bohdana, który w chwili śmierci miał 15 lat (styczeń 1957). Sprawców nie wykryto, mimo zaangażowania wpływowego ojca.
    W wątku materialnym „Akcja Żelazo”, w którą zaangażowani byli pracownicy Departamentu I MSW, a która polegała na kradzieżach i rabunkach jakich dopuszczano się w Europie Zachodniej (lata 70 XX w.).

  3. Tajemnica sondazy wyjaniona

    Od dluzszego czasu analizowalem mechanizmy sondazy przedwyborczych serwowanych na witrynie Naszej Polski (gdzie juz nie pisuje, bo idea wciagania sie na czlonka listy dyskusyjnej mi nie opowiada). Wyniki moich badan (statystyki arytmetyczne) wskazuja ze po kazdym szwindlu, czy w skrajnych przypadkach po kazdej zbrodni (a bywaly takie materialy do analizowania) natychmiast „pojawiaja sie” w roznych mediach cytowanych na WP sondaze o 2 do 8 procent wyzsze (srednia wazone 5.5% wyzsze, na korzysc latwo domniemanych sprawcow – ktorych nie musze to imiennie wymieniac bo slupkow procentowych by pewnie im zabraklo dla zdezawuowania mojego nietaktu.

    Poniewaz wyniki „sondazy” sa ewidentnie niewiarygodne – nie mam watpliwodci ze ich zadaniem jest pozostawienie szeroko otwartej furtki dla sfalszowania wyborow lub popularnosci miedzywyborczej. Rezerwa szerokosci musi, jak obserwuje, byc dostatecznie szeroki aby rydwan z Panem Premierem, jego powozacym jamszczykiem i calym tlumem wlascicieli obecnej Polski w tym sie zmiescil.

    Nie wierzacym moim wynikom proponuje prowadzenie podobnych statystyk – to tylko kilka kolumn – data, poprzedzajacy szwindel lub zbrodnia, „popularnosc” przed nia i po nich.

    No i kilka operacji na kalulatorze coby sprawdzic moje wlasne dotychczasowe wyniki. Uciech statystyczno-naukowych zycze i zachecam do 100% udzialu w wyborach bo wtedy sfalszowanie ich wynikow bedzie wymagalo dowodu ze calosc to jest okolo 140% – na czym mozna sie Nagrody Nobla a’la Walesa dorobic.

    Miroslaw Krupinski

  4. Lubomir said

    Gdyby tym razem wybory ‚wygrało’ w Polsce BND, przepraszam PO, to chyba stolicę Polski oficjalnie przeniesiono by do Berlina. I masowo posypały by się Nagrody Adenauera, Ordery Karola Wielkiego a może nawet specjalnie ustanowione Nagrody Bismarcka. Chyba najwyższy czas na ogłoszenie przed polskimi wyborami ‚polskiej części’ listy Gaucka. Listy agentów Stasi/KGB. Listy zdrajców i polskojęzycznych kreatur, niszczących do dzisiaj Polskę, Polaków i polskość..

  5. Ad. Mirosław Krupiński

    Marzy mi się, aby uznać sondaże polityczne za twór niedemokratyczny i zakazać takich praktyk.
    Sondaże z założenia nie gwarantują dokładności i uwzględniają istnienie tzw. błędu statystycznego. Niema przy tym gwarancji, że ów błąd jest w istocie statystycznym a nie zawinionym.
    Dlatego wszystkie dywagacje publiczne na tematy preferencji wyborczych, czy to dziennikarskie, czy też publikacje ośrodków badań powinny być zakazana i uznane za przestępstwo.
    Podstawową formą udziału w demokracji są wolne wybory, które nie powinny być fałszowane w żaden sposób a właśnie takim fałszerstwem jest manipulacja ludźmi przy pomocy nierzeczywistych wyników pseudo badań nastrojów i preferencji wyborczych.
    Jestem zdania, że powinno się pójść znacznie dalej i zmienić ordynację wyborczą w taki sposób, aby każdy obywatel miał możliwość sprawdzenia oddanego przez siebie głosu (wybory imienne). Można, w celu uczynienia wyborów bardziej transparentnymi umożliwić wgląd do imiennych wyników wyborów każdemu, aby można było dowiedzieć się, jak głosował mój sąsiad, kolega itd.
    Gdyby każdy z nas mógł po wyborach sprawdzić, wpisując swój nip, czy oddany przeze mnie głos nie został sfałszowany, mężowie zaufania i większość składów komisji wyborczych, pozostałaby w domu a wybory nie pochłonęłyby tyle środków.

    Dlaczego wybory są tajne?
    Właśnie dlatego, aby można było ingerować w ich wyniki.

  6. Wiesław P. said

    Nie trzeba być biegłym patomorfologiem czy śledczym z wydziału zabójstw żeby wiedzieć (lub choćby domyślać się), że argument o braku śladów walki, uszkodzeń ciała etc. nie MUSI świadczyć o braku udziału „osób trzecich”. Prokurator powiedział, że wstępna hipoteza zakłada, że powodem samobójstwa Leppera były kłopoty finansowe, co ustalono na podstawie przesłuchań świadków. Poinformował, że oględziny z udziałem biegłych medycyny sądowej nie wykazały na ciele zmarłego żadnych obrażeń, poza bruzdą wisielczą. Zdaniem prokuratora wskazuje to na fakt, że do śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie, choć ostateczne ustalenia zależą od sekcji zwłok, która będzie zarządzona w poniedziałek. W czasach informacji ogólnie dostępnej, dokonuje się jakichś wygibasów rodem z czasów sprzed elektryfikacji. Chodzi mi o pojawiające się i przy okazji Leppera i wcześniejszych zgonów przez powieszenie, ewidentnych bzdur. Nie trzeba być biegłym patomorfologiem czy śledczym z wydziału zabójstw żeby wiedzieć (lub choćby domyślać się), że argument o braku śladów walki, uszkodzeń ciała etc. nie MUSI świadczyć o braku udziału „osób trzecich”. Farmakologia już dawno osiągnęła taki poziom, że da się otumanić człowieka do takiego stopnia, że można zrobić z nim co się tylko chce. Przy czym w jego krwi post mortem, w przypadku ew. ofiar zabójstw lub „na żywo”, w przypadku ofiar gwałtu, NIE DA SIĘ WYKRYĆ ŻADNYCH ŚLADÓW zaaplikowania specyfiku który potrafi zwalić dosłownie z nóg. Dość przypomnieć o istnieniu takiej dowcipnej substancji jak kwas 4-hydroksybutanowy, znany powszechnie jako pigułka gwałtu GHB. Świństwo da się wykryć np. w napoju, ale w organizmie ofiary już niekoniecznie, ponieważ błyskawicznie metabolizuje się do CO2 i H2O. Tymczasem co słyszymy non-stop ? Poinformował, że oględziny z udziałem biegłych medycyny sądowej nie wykazały na ciele zmarłego żadnych obrażeń, poza bruzdą wisielczą. Taaaa…To, co się dzieje wokół śmierci Leppera to akt zbiorowej niewiary Polaków w uczciwość Rządzących.
    Ps. A co teraz będzie z Giertychem ? Jak myślicie? bo to kompan Leppera, w wiedzy także, ponieważ się uzupełniali.

  7. uzupełnienie postu 5

    Wybory prezydenckie w 2010 roku zapadły w mojej pamięci jako odmienne od wcześniejszych.
    Ta odmienność polegała na tym, że wszystkie wcześniejsze wybory, w których była pierwsza i druga tura, były kwitowane przez wyborców w księgach wyborczych z dwiema rubrykami odnoszącymi się do pierwszej i drugiej tury. W roku 2010 w księgach wyborczych była tylko jedna rubryka na złożenie podpisu. Podczas drugiej tury składaliśmy podpisy nie w drugiej rubryce lecz w drugiej księdze. Taki manewr uchronił oszustów przed demaskacją, gdyż nie było możliwości potwierdzić, przez osoby, które nie brały udziału w I turze, swojej nieobecności. Mogło więc dochodzić do oddawania głosu za osoby nieobecne, które, w przypadku ksiąg z dwiema rubrykami na podpisy zorientowałyby się, że wcześniejszy podpis został sfałszowany.

  8. Wiesław P. said

    Zwłoki z łazienki przeszły do salonu. Sprawa śmierci Leppera, mimo zapewnień medialnych propagandystów i wyszydzania wszystkich „spiskowców” – wcale oczywistą nie jest. Niestety w relacji źródła przekazu – społeczeństwo jest tak wielka asymetria, że pozostaje nam jedynie obserwować „narrację” i znajdować w niej luki. Więc- chyba taką lukę znalazłem. Gdzie w końcu powiesił się Andrzej Lepper?
    gazeta.pl: Zwłoki Andrzej Leppera, wiszące w łazience w pomieszczeniach prywatnych warszawskiej siedziby partii, znalazł jego zięć o godz. 16.20 – podał prokurator. O 17.00 na miejscu były jużpolicja i pogotowie.
    a. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną śmierci mogły być przyczyny finansowe – mówi prokurator. Zastrzega jednak, że jest to tylko wstępna hipoteza oparta na zeznaniach świadków.

    Co innego z kolei do powiedzenia na temat miejsca znalezienia zwłok ma Janusz Maksymiuk:

    b. – Wiadomość dotarła do mnie wcześniej, bo dzwonili koledzy, że znaleźli ciało przewodniczącego w pokoju gościnnym (w siedzibie Samoobrony w Warszawie). Ja byłem też w biurze dzisiaj, wczoraj się z nim spotkałem, umówiliśmy się też na rano – relacjonował Maksymiuk w TVP Info.

    Pytanie do policjantów, prokuratorów w tym tego co Ślepokur nomen omen się zwie: No więc? Zwłoki przeszły z łazienki i stwierdziły że lepiej się powiesić w salonie? Czy też może stwierdziły odwrotnie, że lepiej wyzionąć ducha w ustronnym miejscu – i z salonu podreptały do łazienki? Może zwłoki uznały, że w łazience im za ciasno, zwłaszcza, że łazienka była bardzo, bardzo mała i nie było tam miejsca na worek treningowy…?

    Ps. Pewnie jak kiedyś za komuny musi zebrać się egzekutywa, czyli: najpierw musi zebrać się tajna komisja, ta komisja ustali co i jak to wszystko się odbyło (może nawet przeprowadzą głosowanie – czy to ma być salonik, czy łazienka?) – potem będzie telefonik do ….. , a tam już pokierują śledztwo na odpowiedni tor i dopasują do tego dowody.

  9. Domniemane kłopoty finansowe Leppera to żart roku 2011.

    Wszyscy pamiętamy co było przyczyną walki Leppera, który przed laty wyszedł na ulicę by blokować je nieustannie.
    Właśnie problemy finansowe, zadłużenie wobec banków. Ten człowiek w chwilach trudności finansowych dostawał skrzydeł i kopa walki.
    To nie ten typ człowieka, nie ta osobowość, aby tłumaczyć rzekome samobójstwo problemami finansowymi.

    Tak się dziwnie porobiło, że osoby mające dużo na sumieniu tak jak Pani Blida, giną popełniając samobójstwo a wszyscy dookoła chcą udowodnić, że została zaszczuta a wręcz zabita. W innym zaś przypadku, człowieka nie uwikłanego w żadne mafie węglowe, pozbawia się życia i oznajmia, że odebrał sobie życie i nikt się do tego nie przyczynił.

  10. JurK said

    Likwidacja niewygodnych trwa.
    Polski historyk dokonal samobijstwa, poczym pojechal na parking i sie zaparkowal. Teraz Lepper spacerowal po smierci.

    Tutaj szczegoly smierci tych co pomoc zamordowali Osama, ktorego smierc ogloszono 10 lat temu.

    http://www.latimes.com/news/nationworld/world/la-fg-afghanistan-chopper-20110807,0,1729289.story

  11. mocniejszy said

    To jest sensacyjny zwrot w sprawie śmierci Andrzeja Leppera:
    Jednak zabójstwo?
    Uaktualniłem artykuł:

    http://mocniejszy.wordpress.com/2011/08/05/tajemnicza-smierc-andrzeja-leppera/

    Postawione w nim wczoraj pytania dziś nabrał szczególnej wymowy i znaczenia.

  12. Tak sie zastanawiam czy historia sie nie powtorzy:
    w roku 1830 powstanie listopadowe zaczelo sie atakiem podchorazych na Belweder. Biorac pod uwage postep cywilizacyjno techniczny nie zdziwilbym sie gdyby paleczke i tradycje po ponad 180 latach przejeli oficerowie ze specpulku lotniczego, z ktorych zrobiono czarne owce odpowiedzialne za przepowiedziane duzo wczesnie przez ministra spraw zagranicznych dorzynanie watachy. I ktorych kilku kolegow-pilotow tez przy okazji dorznieto.

    Miroslaw Krpinski

  13. ciociababcia said

    Andrzej Lepper wcisnął przycisk „UCHOD” ale ten nie zadziałał. Nie doczytał w instrukcji, że najpierw trzeba wcisnąć funkcje: „Odejdź na inne lotnisko” i „Zniknij z radarów”, żeby sie uratować podaczas lotu nad państwem, w którym ktoś zdemonowatł ILS – Inteligencja Ludzkiego Stada.

    http://solidarni2010.pl/n,775,13,rolex-o-mordach-politycznych.html

  14. Wiesław P. said

    Tajemnicza śmierć Andrzeja Leppera(autor: Mocniejszy) – http://mocniejszy.files.wordpress.com/2011/08/andrzejlepper.jpg Znaleziono go powieszonego w biurze, a policja ogłosiła, że popełnił samobójstwo. „Szef Samoobrony, b. wicepremier, Andrzej Lepper nie żyje; został znaleziony martwy w warszawskiej siedzibie partii – potwierdził Mariusz Mrozek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. Rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski powiedział, że wszystko wskazuje na to, że Andrzej Lepper popełnił samobójstwo. – Na miejscu są policjanci, musimy przeprowadzić wszystkie czynności, ale wszystko wskazuje na to, że polityk popełnił samobójstwo – powiedział Sokołowski” (1). Media dodają, jakoby nastąpiło to przez powieszenie (2). Czy sznur na szyi jest zawsze dowodem samobójstwa?

    Ciężko uwierzyć w tak pochopnie podaną przyczynę śmierci człowieka, który był ostatnim liczącym się przywódcą partyjnym, do końca sprzeciwiającym się wasalizacji Polski przez Zachód.

    Władysław Serafin powiedział, że syn szefa Samoobrony ciężko choruje i że kilka dni temu umawiał Andrzeja Leppera ze znachorami (1). Czy człowiek walczący o zdrowie lub życie syna popełnia samobójstwo zanim walka się rozstrzygnie, czy Andrzej Lepper mógł odebrać sobie życie, gdy był potrzebny synowi? I także dwóm córkom oraz żonie. Psychologicznie rzecz ujmując to bardzo wątpliwe.

    Ostatnio wiele jest w Polsce śmierci polityków w podejrzanych okolicznościach.

    „W sprawie śmierci polityka prawdopodobnie w poniedziałek zostanie wszczęte śledztwo i będzie zlecona sekcja zwłok – powiedział Dariusz Ślepokura z warszawskiej prokuratury okręgowej. – Decyzja taka zapadnie po wpłynięciu do prokuratury materiałów z policji. Nastąpi to prawdopodobnie w poniedziałek – dodał” (1).

    Jeśli to jednak nie samobójstwo, wszczęcie śledztwa dopiero po weekendzie z pewnością da czas sprawcom. Czy tak powinny postąpić organy wymiaru sprawiedliwości w sprawie śmierci jednego z czołowych polskich polityków?

    Rzuca się w oczy, jak szybko media przyjęły roboczą hipotezę policji za fakt sprawdzony. Mimo, że śledztwo ma zacząć się w poniedziałek. Jedne przekaziory już są pewne, inne prawie pewne. Onet podaje: „Najprawdopodobniej popełnił samobójstwo” (3). Nawet Fronda (na której początek miał niniejszy blog) ustami swojego naczelnego Tomasza Terlikowskiego mimo początkowego wahania – „Trudno pisać o takiej śmierci. Na klawiaturę cisną się podejrzenia, wspomnienia, sugestie” – feruje wyroki: „Ale wobec śmierci, szczególnie takiej śmierci, której człowiek poddaje się z własnej ręki, trzeba przynajmniej przez jakiś czas zachować milczenie. I zwyczajnie się modlić; błagać Pana o miłosierdzie, o wybawienie; o to, by wyratował duszę, która zdecydowała się na krok, który nie tylko zakończył jej życie, ale też mógł zagrozić bardzo poważnie zbawieniu” (4). Skąd ta pewność? Czy ktoś widział, czyja ręka zacisnęła pętlę?

    Jak przy wielu podejrzanych śmierciach i zamachach od razu w mediach pojawiają się sprzeczności. W tej sprawie podawane są dwie wersje na temat tego, kto znalazł nieżyjącego Andrzeja Leppera, wedle jednej „koledzy”, wedle innej „członek rodziny”. Gazeta Wyborcza napisała na swoim portalu, że „Lidera Samoobrony znaleźli jego współpracownicy” (9). Chaos jest taki, że na przykład Wirtualna Polska w jednym tekście podaje obie wersje na raz nie zauważając, że się różnią: „Ciało znalazł członek rodziny”, „To był dla nas szok – powiedział o śmierci Andrzeja Leppera jego współpracownik z Samoobrony Janusz Maksymiuk. – Wiadomość dotarła do mnie wcześniej, bo dzwonili koledzy, że znaleźli ciało przewodniczącego w pokoju gościnnym w siedzibie Samoobrony” (1). Różnicę w wersjach zauważa za to mało znany portal Kampania Na Żywo: „Według naszych informacji lider Samoobrony powiesił się między godziną 15 a 16. Policja dostała informację tuż po 16. Znalazł go ktoś z rodziny, nie pracownik biura Samoobrony” (5). Może rozbieżność ta jest przypadkowym nieporozumieniem. Może jednak nie. Napływające informacje pokażą, czy będzie jedyną.

    WAŻNE UZUPEŁNIENIE:

    „„Lekarz jako przyczynę śmierci Andrzeja Leppera wpisał „powieszenie samobójcze” – poinformował Marcin Szyndler z Komendy Stołecznej Policji. Jak mówił „zgon nastąpił dzisiaj”, ale dokładna godzina nie została ustalona” (6). Trochę to dziwne, a nawet bardzo to dziwne, że lekarz orzeka, kto założył nieboszczykowi pętlę na szyję. Jasne jest, że mógł widzieć pętlę i rozpoznać skutki jej działania. Ale jakim cudem medycznym albo znachorskim dowiedział się, czyja ręka sznur zacisnęła na szyi? Sprawa pokazuje się coraz bardziej zabagniona.

    Im więcej informacji jest ujawnianych, tym więcej pojawia się pytań. Okazuje się, że lekarz posiadający niezwykłe zdolności, by stwierdzić, z czyjej ręki zginął Andrzej Lepper i wykluczyć udział innych osób, nie był w stanie podać godziny śmierci:

    „W piątek wieczorem, podczas konferencji prasowej, nadkomisarz Marcin Szyndler poinformował, że Andrzej Lepper został znaleziony w prywatnych pomieszczeniach w warszawskiej siedzibie Samoobrony. Pierwsza informacja trafiła do funkcjonariuszy po godzinie 16. Leppera – powieszonego – znalazł członek rodziny. Szyndler dodał, że lekarz, który przybył na miejsce, jako powód śmierci podał „powieszenie samobójcze”. Zdaniem przedstawiciela stołecznej policji na razie nie ma powodów, by twierdzić, że były lider Samoobrony zginął inaczej. – Na miejscu trwają obecnie czynności, które potrwają wiele godzin. Na miejscu są wszystkie niezbędne służby, jest także prokurator. Oględzinom podlegają pomieszczenia biurowe, przesłuchiwani są także świadkowie, którzy pojawili się w biurze Samoobrony. Lekarz nie stwierdził dokładnej godziny zgonu. Będzie to przedmiotem śledztwa – powiedział nadkom. Szyndler” (7).

    Onet twierdzi też, że lider Samoobrony „Jak ustalili reporterzy RMF FM, nie zostawił listu pożegnalnego ani żadnej informacji”. Ciekawe jak ustalili to dziennikarze, czy za pomocą przecieku z policji? A dlaczego policja wprost tego nie podała? Czyżby dostrzegała, że brak listu pożegnalnego nie uwiarygadnia wersji o samobójstwie?

    Wychodzą również kolejne nieścisłości. Portal Kampania Na Żywo: „Według naszych informacji lider Samoobrony powiesił się między godziną 15 a 16. Policja dostała informację tuż po 16″. (5) To w końcu lekarz orzekł o godzinie śmierci czy nie orzekł?

    I jak pogodzić relację, iż „Policja dostała informację tuż po 16″ z wiadomością: „Andrzej Lepper został znaleziony martwy w biurze Samoobrony w Warszawie w piątek przed godz. 17 – podał TVN24″ (8). Także Gazeta Wyborcza podała: „Ciało Andrzeja Leppera znaleźli jego współpracownicy w warszawskiej siedzibie partii przed godziną 17.” (9). Czyżby policja dowiedziała się o śmierci przed znalezieniem ciała?

    !

    Pytania o okoliczności związane z wyjaśnianiem śmierci Andrzeja Leppera:

    Kto go znalazł po śmierci, koledzy czy ktoś z rodziny?
    Gdzie został znaleziony?
    Czy pokój gościnny był pomieszczeniem prywatnym?
    O której godzinie został znaleziony, czy przed 17.?
    O której godzinie została powiadomiona policja, czy tuż po 16.?
    O której godzinie policja znalazła się na miejscu?
    Kto powiadomił policję?
    Kto orzekł, że śmierć nastąpiła między 15. a 16., czy lekarz?
    Dlaczego policja twierdzi, że dokładna godzina śmierci nie została ustalona?
    Dlaczego lekarz stwierdził samobójstwo, wykluczając w ten sposób działanie innej osoby lub osób?
    Skąd mógł wiedzieć, kto nałożył pętlę na szyję nieboszczyka albo czy nieboszczyk nie został do tego przymuszony?
    Czy lekarz ma kompetencje do orzekania o tym, kto nakłada pętlę na szyję osoby uduszonej?
    Czy lekarz ma kompetencje do orzekania o tym, czy osoba powieszona działała lub nie pod przymusem?
    Dlaczego prokuratura wyznaczyła początek śledztwa na poniedziałek, skoro policja zaczęła prace od piątku?
    Dlaczego prokuratura wyznaczyła na poniedziałek początek śledztwa, skoro lekarz stwierdził „powieszenie samobójcze”?

    W media poszła kolejna porcja informacji, tworząc kolejny zestaw rozbieżności. Rzeczpospolita podała:

    „Z informacji Ślepokury wynika, że śmierć Leppera nastąpiła w piątek między godz. 8.30 a 12. Prokurator wyjaśnił, że doszło do niej w czasie 10-15 godzin od rozpoczęcia oględzin, które trwały od 22.00 do 3.00 rano w sobotę. Ostatni raz Lepper był widziany żywy w piątek o godz. 8.30. W toku oględzin miejsca – jak mówił prokurator – nie znaleziono listu pożegnalnego. Przesłuchano pracowników biura Leppera i inne osoby, które się z nim stykały. Zabezpieczono m.in. telefon komórkowy zmarłego oraz dokumentację. O śmierci Leppera policja poinformowała w piątek po południu. Szefa Samoobrony znaleziono martwego w pomieszczeniach prywatnych warszawskiej siedziby partii. Jak ujawnił Ślepokura Leppera, powieszonego w łazience na sznurze od worka bokserskiego, znalazł ok. godz. 16.20 jego zięć. Policja i pogotowie zjawiły się na miejscu ok. 17. Śledztwo w sprawie śmierci Leppera zostanie wszczęte formalnie w poniedziałek. Trwają przesłuchania świadków.” (10).

    Nowe pytania:

    Skoro twierdzi się, że Andrzej Lepper został znaleziony o 16.20, a wcześniej informowano o powiadomieniu policji tuż po 16. – dlaczego policja i pogotowie znalazły się na miejscu dopiero o 17.?
    Jak się ma do powyższego i skąd wyszła wiadomość o znalezieniu przewodniczącego Samoobrony przed 17.?
    Dlaczego przez 5 godzin nie podjęto oględzin?
    Czy w tym czasie mogły ulotnić się substancje na ciele lub w ciele zmarłego użyte na przykład do uśpienia go?
    Czy prowadzono badania pod kątem hipotezy uśpienia i powieszenia uśpionego Andrzeja Leppera?
    Co się działo w miejscu oględzin między 17. a 22.?
    Czy w czasie oględzin między 22. a 3. w nocy badano ciało Andrzeja Leppera?
    Kiedy faktycznie padła diagnoza o „powieszeniu samobójczym”, po przybyciu pogotowia o 17. czy w czasie oględzin między 22. a 3. w nocy?
    Czy łazienka, w której znaleziono denata była częścią pomieszczeń prywatnych czy też ogólnodostępnych biura?

    Jednak zabójstwo?

    Niedziela, 7 sierpnia 2011:

    „Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz zgłosił się dziś rano do prokuratury, by przekazać dowody, które wskazują, że Andrzej Lepper chciał potwierdzić zeznania Jarosława Kaczyńskiego ws. afery gruntowej i że obawiał się o swoje życie” (11).

    – Tak zaczyna się sensacyjny tekst portalu Niezależna.PL. A dalej można między innymi przeczytać:

    „Jak dowiedział się portal Niezależna.pl – wśród dowodów tych są nagrania rozmowy z Andrzejem Lepperem, w czasie której szef „Samoobrony” ujawnia źródło przecieku w aferze gruntowej oraz chęć podzielenia się tą wiedzą z prokuraturą. Z pozyskanych przez „Gazetę Polską” materiałów wynika, że Lepper chciał potwierdzić przed sądem zeznania Jarosława Kaczyńskiego w sprawie tzw. afery gruntowej. „GP” ustaliła także, że były wicepremier obawiał się o swoje życie. Dowody, które Tomasz Sakiewicz przekaże dziś prokuraturze, stawiają pod znakiem zapytania przyjętą niemal od razu po śmierci Leppera wersję. że popełnił on samobójstwo z powodów osobistych. Więcej szokujących informacji na temat tajemniczej śmierci Andrzeja Leppera ujawni w najbliższym numerze „Gazeta Polska”” (11).

    Człowiek, który boi się o swoje życie, chce żyć. Jak w tym świetle wygląda pochopne „lekarskie” orzeczenie o samobójstwie, jak wygląda szybkie nagłośnienie go przez policję i prokuraturę? Jak wygląda ta część mediów i dziennikarzy, która zachowała się co najmniej bezkrytycznie? Niechlujstwo to czy zmowa?

    __________

    1 ) Wirtualna Polska, Andrzej Lepper nie żyje.

    2 ) Wirtualna Polska, Andrzej Lepper nie żyje: „Wszystko wskazuje na to, że polityk popełnił samobójstwo przez powieszenie„; Opolskie Nasze Miasto, Lider Samoobrony Andrzej Lepper nie żyje. Popełnił samobójstwo przez powieszenie: „Policja mówi, że popełnił samobójstwo przez powieszenie”.

    3 ) Onet, Andrzej Lepper nie żyje.

    4 ) Fronda, Terlikowski: Tajemnica śmierci.

    5 ) Kampania Na Żywo, Andrzej Lepper nie żyje. Nowe informacje.

    6 ) Wirtualna Polska, „Powieszenie samobójcze” – taką przyczynę śmierci Leppera wpisał lekarz.

    7 ) Onet, Andrzej Lepper nie żyje. Nie zostawił listu pożegnalnego.

    8 ) Fakt, Andrzej Lepper nie żyje. Popełnił samobójstwo.

    9 ) Gazeta Wyborcza, Andrzej Lepper nie żyje.

    10) Rzeczpospolita, Kłopoty finansowe przyczyną samobójstwa?

    11) Niezależna.PL, „GP” ma nagranie rozmowy z Lepperem.

    Napisane w Ludzie, Polityka | 22 komentarzy
    http://mocniejszy.wordpress.com/2011/08/05/tajemnicza-smierc-andrzeja-leppera/

  15. wet3 said

    Lepper nie nalezal do tego typu ludzi, ktorzy robili uniki. A wiec samobojstwo odpada tu w przyslowiowych „przedbiegach”!

  16. Zdzich said

    Załączone video powyżej podaje, że Lepper powiesił sie na rusztowaniu za biurem. Czyli mamy juz trzy wersje:
    1. w łazience
    2. na rusztowaniu
    3. w pokoju gościnnym

  17. Wiesław P. said

    Nawet dla niezbyt pilnego obserwatora tego co się dzieje w Polsce jest oczywistym, że tu tam jakaś organizacja terrorystyczna, stosująca metodykę, której nie powstydziłby się sam Feliks Rufus vel Edmundowicz Dzierżynski. Działalność tej organizacji uaktywniła się od 2008 r. Powstaje pytanie „que bono” a inaczej kto te organizację sponsoruje i dlaczego nie jest ona zwalczana przez legalne władze. A jeśli tak jest w istocie to czy nie należałoby obecnej ekipy w Polsce wpisać na listę organizacji terrorystycznych? Jeśli na terytorium naszego kraju bezkarnie działa ŚMIERSZ, to musi mieć (co najmniej!) przyzwolenie na takie działania. Żaden myślący człowiek nie ma wątpliwości, że meNdialno – rządową wersję o SAMOBÓJSTWIE Andrzeja Leppera można między bajki włożyć. Podobnie jak poprzednie meNdialno – rządowe wersje o „samobójstwach” ważnych świadków w sprawie mordu dokonanego na Krzysztofie Olewniku, „wypadkach samochodowych” i dziwnych nagłych zgonach ekspertów i świadków Smoleńska oraz „samopowieszeniu” G. Michniewicza i bardzo pośpiesznego skremowania zwłok.
    To wszystko zdarzyło się w ciągu ostatnich trzech lat i czas, żeby rządzący odpowiedzieli na pytanie – czy państwo pod ich rządami stało się takie słabe, że nie potrafi chronić obywateli, czy też może taka jest od listopada 2007 strategia rządzenia?! To jest pytanie na tyle istotne, że powinniśmy zacząć je głośno i OTWARCIE zadawać. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy ujawnienie i nagłośnienie prawdziwych informacji – czyli stanowiących w państwie bezprawia ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi będących w ich posiadaniu – JEST POLISĄ NA ŻYCIE. W takich realiach, niestety, egzystujemy A.D. 2011.

  18. Wiesław P. said

    Sekcja po 3 – 4 dobach praktycznie niema sensu, to musztarda po obiedzie, chyba, że prowadzącym to śledztwo o to chodzi: już po około 28 godzinach nie można stwierdzić wszystkich toksyn . Z tego co wiem od Małżonki mgr mikrobiolog i od osoby jej kolegi który na co dzień pracuje w zakładzie medycyny sądowej w mieście X jako lekarz patomorfolog przy sekcjach zwłok, twierdzi, że do 24h rozcina się jamę brzuszną a następnie rozcina się wszystkie jelita bo następuje proces gnilny, po około 28 godzinach nie można stwierdzić wszystkich toksyn znajdujących się w organizmie denata , więc co jest po około od 3 do 4 dobach? , właściwie nie wiele już można stwierdzić, czyli nic, jedynie alkohol endogenny do ok. 1 promila!!!czym tak podniecano się przy gen. Błasiku u którego dawka alkoholu endogennego wynosiła ok. 0.6 promila, czyli w normie!!! Powyżej 1 promila świadczy o tym, że denat pił coś przed śmiercią lecz nie ile wypił. To tak dla laików w tej dziedzinie.

  19. Wiesław P. said

    Dlaczego zginął A. Lepper?(autor: krzysztofjaw ) – To tyle pytań… Ja osobiście nie wierzę w żadne samobójstwo! A. Lepper nie był typem „depresanta”… Zresztą depresje wśród „chłopów” zdarzają się niezmiernie rzadko. To twardzi ludzie! (Post pisany około godziny 8 rano… przed informacja o posiadaniu przez T. Sakiewicza nagrań z przedśmiertnych rozmów z A. Lepperem) Niniejszy post jest niejako kontynuacją poprzedniego: Policjanci, dziennikarze to prorocy? Już wiedzą, że to samobójstwo?! W dalszym ciągu nie wykluczam, że faktycznie A. Lepper mógł popełnić samobójstwo, ale muszę postawić pytania uzupełnione nieraz moimi refleksyjnymi konstatacjami dotyczącymi tragicznej polskiej rzeczywistości III RP… które rodzą we mnie wiele wątpliwości…:
    1. – Co ważnego chciał powiedzieć J. Maksymiukowi A. Lepper w dniu swojej śmieci po godzinie 11-tej?

    2. – Z kim miał się spotkać przed 11-tą i dlaczego to było tak ważne, że relacja z tego spotkania miała też być jednym z tematów rozmowy z J. Maksymiukiem po godzinie 11-tej?. Czy z ową osobą się spotkał? A jeżeli nie, to dlaczego, skoro podobno zginął około 12-tej? Jeżeli tak, to ko to był?,

    3. – Czy siedziba Samoobrony była monitorowana i czy są nagrania okolic siedziby i wejścia do niej z dnia śmierci pomiędzy godzinami 8 a 14-16-tą?,. A może było tez monitorowanie wnętrze siedziby? Wszak A. Lepper i cała Samoobrona miała wiele powodów by korzystać z różnych środków wzmacniających poczucie własnego bezpieczeństwa…,

    4. – Kto i dlaczego „na tyłach” siedziby Samoobrony zbudował dziwne rusztowanie mogące służyć jako „drabinka” do odwiedzenia np. A. Leppera… bez konieczności pukania do oficjalnych drzwi wejściowych?,

    5. – Czy śmierć A. Leppera miała „przykryć” czteroletnie KŁAMSTWO PO na temat „domniemanych a niedozwolonych prawnie nacisków pisowców” na instytucje państwowe podczas „sławetnych faszystowskich rządów” PiS”? Mam nadzieję, że nie… Bo przecież i tak zapewne – po raporcie A. Czumy – za dzień czy dwa D. Tusk poda się do dymisji oraz uniżenie przeprosi kilka milionów Polaków za ohydne i moralno-etycznie szpetne okłamywanie ich oraz lekceważące traktowanie ich a’priori jak infantylnych debili i idiotów. Przeprosi zapewne uniżenie również PiS i rozwiąże Platformę Obywatelską oraz z honorem podda się osądowi – za wszystkie kłamstwa i niespełnione cuda i wiele innych niegodziwości uczynionych Narodowi Polskiemu – osądowi Trybunału Stanu… oczywiście wspólnie z niektórymi kolegami… W końcu Polska za rządów PO stała się w pełni demokratycznym krajem i jest w Unii Europejskiej..,. równiez demokratycznej i etyczno-moralnej… Nieprawdaż?,

    6. – Czy śmierć A. Leppera miała „przykryć” czteroletnie kłamstwo SLD dotyczące pisowskiego sprawstwa samobójstwa Barbary Blidy? Mam nadzieję, że nie… Bo przecież i tak zapewne – po raporcie A. Czumy – R. Kalisz odda się dobrowolnie pod osąd sądów powszechnych lub też nawet Trybunał Stanu za oszczerstwa i insynuacje wobec J. Kaczyńskiego, Z. Ziobry i PiS, które zawarł w swoim raporcie? Nieprawdaż?,

    7. – Czy śmierć A. Leppera miała jakiś związek z przedpołudniowymi zeznaniami J. Kaczyńskiego na temat kulis afery gruntowej? I kiedy A. Lepper miał zeznawać w tej samej sprawie?,

    8. – Czy śmierć A. Leppera jest zemstą za oskarżenie m.in. D. Tuska, A. Olechowskiego i innych polityków oraz biznesmenów o branie lub dawanie łapówek?,

    9. – Czy śmierć A. Leppera jest zemstą za ujawnienie faktycznych miejsc lądowania „talibów” w Klewkach… lub też ujawnieniem kanału przerzutowego „czegoś tam”…,

    10. – Czy brak listu pożegnalnego jest standardowym postępowaniem samobójców? I czy możliwym jest, aby samobójstwo polityczne nie było poprzedzone lub nie pozostawiło po sobie „spadku w postaci jakiegoś przesłania politycznego dla zwolenników określonego polityka lub też jego przyszłych naśladowców? I czy taki list lub inna forma „wytłumaczenia politycznego” takiego desperackiego kroku nie byłaby niemal kwintesencją temperamentu politycznego i charakteru A. Leppera? Czy nie jest czasem tak, że raczej każdy psychiatra wie, że taki list (lub inna forma pożegnania) jest niemalże nieodłącznym elementem każdego samobójstwa? A tym bardziej jeżeli jest to osoba nietuzinkowa, publiczna?. I nawet przecież nie chodzi w tym wypadku o sprawy kraju (chociaż A. Lepper był przez wielu postrzegany jako patriotyczny, chłopski państwowiec „z krwi i kości”), ale o najbliższych i ich życie po jego śmierci (nie wspomnę np. o uporządkowaniu spraw związanych z testamentem, czy też troski o zdrowie i los własnego syna). Ileż trzeba mieć w sobie pogardy dla innych ludzi, jakim trzeba być wyzutym z cech człowieczych, aby imputować samobójstwo człowiekowi, który przecież tym krokiem mógłby jednocześnie zabić również własne dziecko? Jeżeli ktoś ma dzieci i potrafi je tak kochać jak „polski chłop”, to tym wszystkim, którzy jeszcze przed sekcją zwłok mówią o samobójstwie A. Leppera… winni po prostu napluć w twarz i to flegmą najgorszego sortu… Policjanci, prokuratorzy, policjanci, szuje medialni, kabotyni i PO-owcy niektórzy!: Czy można być aż takimi podłymi, bezdusznymi i szpetnymi „ludzkimi świniami duchowymi” (przepraszam wszystkie świnie w tym miejscu… miałem na myśli taki najgorszy i najbardziej nużący się w ekskrementach podłości egzemplarz Waszego gatunku). Wobec tego brak listu świadczyć może: albo o tym, że człowiek ten nie zamierzał popełnić samobójstwa, albo, że taki list istnieje… ale z jakichś powodów fakt ten jest ukrywany. Jest to sytuacja zastanawiająca i wymagająca rozważań,

    11. – Pan A. Lepper był osobą publiczną, wicepremierem, posiadał określoną wiedzę mogącą sprowokować wielu do działań zmierzających do „zamknięcia mu ust”. Więc chyba śmierć takiej osoby (niezależnie czy samobójcza, naturalna, czy z udziałem osób trzecich) winna być „wydarzeniem państwowym” i zmobilizować wszystkich a organy sądowo-policyjno-prokuratorskie do działań niemalże nadzwyczajnych. A mamy wprost zadziwiający ciąg zdarzeń, deklaracji, oświadczeń i działań: lekarze nie mogą dokładnie określić godziny zgonu – może 10 rano a może 12?, zwłoki znalezione oko około godziny 16.10 a policja przyjeżdża po niemal godzinie (około 17), technicy zaczynają pracować dopiero o 22 (do 3 rano)?, sekcja zwłok zostanie przeprowadzona dopiero w poniedziałek. III RP to jakieś chyba śmieszne kuriozm a nie a nie państwo europejskie i należące do UE! Czyżby „samobójstwo” było dokonane nagle i bez przygotowania jako reakcja na jakieś wydarzenie a weekend ma pozwolić „zwolennikom samobójstw” na ustalenie właściwej wersji wydarzeń? Mam nadzieję, że nie, bowiem jeżeli tak to Nasza Rzeczpospolita wymaga ruchów iście „nowatorskich” a polegających np. na jednoczesnej jakiejś namiastce quasi aresztowania wielu przywódców Polski za działanie na szkodę Państwa i Jego Obywateli… Może to hipotetyczne quasi aresztowanie byłoby związane ze wskazaniem im innych miejsc do teraźniejszej ich wegetacji życiowej… w stylu legendarnego Madagaskaru?

    12. – Oczywiście na pewno śmierć A. Leppera nie ma tez żadnego związku z niszczeniem resztek Polskiej Armii znajdującej się w kraju, ani z rozmieszczaniem w obwodzie kaliningradzkim nowego, sowieckiego systemu rakietowego S-400 o zasięgu 400 km? Zapewne nie, bowiem te informacje i działania miały zostać i zostały „przykryte” raportem (rządowego autorstwa) dotyczącym tragedii smoleńskiej . Zresztą ciekawe, iż w tym samym dniu, tj. 29 lipca 2011, Unia Europejska dokonała zamachu na naszą przyszła suwerenność i „otworzyła drzwi Putinowi”… o czym nasze polskojęzyczne media milczały jakoś zajęte analizą bzdurnego raportu… A czy wiemy coś na temat decyzji Sowietów o podwojeniu wydatków na własną armię?

    13. – Czy śmierć A. Leppera może mieć coś wspólnego z jego wiedzą dotyczącą złóż polskiego gazu łupkowego i złóż geotermalnych? Wszak – jako wicepremier i minister rolnictwa – musiał takową wiedzę posiadać a Gazprom już od 2005 roku rozsiewał w Rosji „czarne dla niej scenariusze” w przypadku, gdyby gaz łupkowy rzeczywiście zaczął być wydobywany, np. w Polsce?

    To tyle pytań… Ja osobiście nie wierzę w żadne samobójstwo! A. Lepper nie był typem „depresanta”… Zresztą depresje wśród „chłopów” zdarzają się niezmiernie rzadko. To twardzi ludzie! Nigdy zbytnio na Leppera nie narzekałem i nie krytykowałem go. Raczej parzyłem nieraz z sympatią… jak wołał „Balcerowicz musi odejść!!!” i wprawiał we wściekłość niektórych… Niestety został „wciągnięty” w grę, którą zrozumiał dopiero niedawno… Milczał, bo wiedział, że musi milczeć… ale niestety był niepewny, „nie swój”… A mógł popatrzeć „na Kostuchę” z różnych stron… CIA (Klewki i talibowie), WSI (źródło powstania partii Samoobrona), FSB, PO, PiS, UE, USA, Syjoniści (ku jeszcze większemu polskiemu: misz – masz i przyszłej Judeopolonii i nienawiści do katolicyzmu… Osobiście przychylam się do zabójstwa… ale przez kogo?

    No może ostatnie pytanie, co by nie kończyć dla niektórych feralną 13 – tką… :

    14. – Czy …. ciąg dalszy nastąpi…,

    Ps. Słyszałem, że chodziło o grubasa jeżeli chodzi o cynk do niego. Jego miał obciążyć Lepper cynkiem. Grubas jest strasznie ważny dla PO, SLD i służb. Po pierwsze dlatego, że miał zapewnić koalicję i po wyborach wspólnie umoczyć Jarosława i Ziobro, postawić ich przed TS. Po drugie, grubas strasznie dużo wie, brał w zbyt wielu akcjach udział (nie tylko sprawa Olewników). Myślę, że scenariusz śledztwa (a raczej będzie to „śledztwo” bo już na takie wygląda) będzie bardzo przypominał śledztwo smoleńskie… Nic się nie stało, gdy zginęła w Smoleńsku w niejasnych okolicznościach elita z Prezydentem na czele, nic się nie stało, że jakiś były wicepremier zmarł w niejasnych okolicznościach. Zdecydowaną większość łączy jedno – nie byli ze środowiska PO więc… nic się nie stało. Śledztwo w sprawie śmierci Michniewicza (jeszcze szybciej się skończyło niż się zaczęło) miało być wznowione ale to chyba była pijarowska zagrywka na potrzebę chwili bo zdaje się, że PO dała wyraźną i wymowną zajawkę prokuratorom by tej sprawy nie rozgrzebywali… Do wyborów już tylko 2 miesiące i myślę, że śmierć A.Leppera to nie ostatnia „sensacja”, jaką władza Polakom szykuje. A swoją drogą to przy tylu tajemniczych zgonach w ciągu ostatniego plus minus półtora roku, kostucha jakoś dziwnie łaskawa jest dla platfonsów.

  20. eusebio said

    Na tym podwórku jest tylne wejście do salonu EMPiK(dostawy) i non stop siedzi ochroniarz, widzi doskonale to rusztowanie. Ciekawe czy już złożył zeznania, a może już nie żyje?

  21. Banita said

    Sakiewicz, patrz przez okno czy nie buduja z Twojej strony rusztowan. Na wszelki wypadek zostaw list pozegnalny. A. Leper nie zdazyl go napisac. Brutale ktorzy mu pomogli nie znali zwyczajow samobojcow.
    Pozdrowienia

  22. Lubomir said

    Od Polskiej Prezydencji do Polskiej Insurekcji?. Agenci Berlina, antypolskie szuje i człekokształtne wieprze, z pewnością nie odejdą jako ludzie honoru. Oni stworzeni są do czyszczenia obcych butów i lizania obcych stóp. Inaczej nie potrafią zarabiać na chleb. Jednak oni muszą odejść. Wraz z nimi muszą odejść ich asystentki do przewijania pampersów. W Polsce nie ma miejsca ani dla stetryczałych niedojdów – kolaborantów Hitlera, ani dla współczesnych neohitlerowców czy niemieckich jurgieltników. Kiedy polityczni menele i nieroby znikną z Polski, Polska od razu zacznie stawać się dynamicznym, rozwijającym się wielostronnie państwem. Polacy są narodem twórczym i pracowitym , jedynie zdrajcy-hamulcowi niszczą narodowy zapał. Wówczas pewnie okaże się, że renegaci byli sprawcami nakręcania histerii antyrosyjskiej i innych fobii, rujnujących normalne relacje Polski z państwami Wolnego Świata.

  23. Banita said

    Lubomir
    Po co piszesz frazesy o ktorych wszyscy doskonale wiedza. Kto wg. Ciebie ma przejac paleczke? Cala intelektualna czesc ludzi dwano temu wyp…olili z Polski. Zostali emeryci, rencisci i dzieci. Kto ma wiec przejac paleczke skoro ponad 30 % urodzonych w Polsce zyje poza granicami swojego kraju. „Niezawisle sady” czy marionetkowe partie maja sie dobrze. I ciesza sie z obecnego ukladu. „Mochery” nie maja bladego pojecia co sie dzieje w tyym kraju. I o to wlasnie chodzi „grupie trzymajacej wladze”.

  24. Banita said

    To jest tylko kawal
    W Arizonie wezwali szeryfa do „samobojstwa” czarnego. Szeryf przyjechal i i stwierdzil: tak podziurowanego ciala jeszcze w zyciu nie widzial!

  25. arkadia6810 said

    Tomasz Sakiewicz w Polsat News o rozmowie z Andrzejem Lepperem (7.08.2011)

    http://www.niepoprawni.pl/blog/3355/tomasz-sakiewicz-w-polsat-news-o-rozmowie-z-andrzejem-lepperem-7082011

  26. Lubomir said

    Re: Banita. Znakomicie zorganizowane jest np środowisko Ligi Polskich Rodzin, Ligi Republikańskiej. Niezłe poparcie ma wciąż Konfederacja Polska {KPN}. Jest mnóstwo środowisk patriotycznych w Polsce i takich niszczy podstępnie wspomniana wyżej ‚Piąta Kolumna’. Te środowiska z pewnością nie mają tuby propagandowej a la doktor Josef Goebbels. Na nich nie głosuje Axel Springer i opłacani przez niego antypolscy ujadacze.

  27. tumry said

    Ad. 3
    Najlepszym wskaźnikiem tendencyjności badań sondażowych, o których mowa jest tzw. wariancja. Jeżeli mamy jakiś ciąg wyników podawanych przez daną firmę, dobrze jak jest ich jak najwięcej, i taki sam ciąg wyników sondaży innych firm, dotyczący tego samego okresu i robiony podobną metodą, to można to wszystko oczywiście porównać. Jeżeli pomiary były wykonane rzetelnie i zgodnie z zasadami metodologicznymi, to stosowne wariancje pomiarów winny być równe, gdyż dotyczą de facto tych samych grup osób czyli polskich wyborców. Jeżeli zaś zachodziła jakaś ingerencja w wyniki, która w takim przypadku z zasady nie jest losowa i ingerencja ta nie została uzgodniona, to wariancje będą się różnić, tak jak różniły by się naturalnie, gdyby zapytać o preferencje partyjne Polaków i mieszkających w naszym kraju osób reprezentujących np. mniejszość niemiecką. Po powtórzeniu kilkukrotnym badań okazałoby się zapewne, że występuje różnica, którą jednak można by wyjaśnić pewną odmiennością reprezentowanych preferencji charakterystycznych dla różnych żyjących w naszym kraju narodowości. Oczywiście rodzajów wariancji jest wiele. W naszym przypadku chodzi o stosunek wariancji tzw. miedzygrupowej do wewnątrzgrupowej. Tak więc gdyby ów stosunek wariancji wyników pozyskanych przez kilka firm, był różny, to uprawdopodobniało by to podejrzenie o manipulowaniu pomiarami. Na koniec należałoby zidentyfikować stopień manipulacji, w zależności od sondażowni, według zasady, że im większa różnica, tym większa manipulacja i na odwrót. Ciekawscy tego, jak jest rzeczywiście z tymi sondażami, zabierajcie się fachowo do dzieła. Wyniki będą zaskakujące.

  28. Cale dochodzenie dotyczace zabojstwa Lepera poszlo w niewlasciwym (narzuconym przez rzad) kierunku. Jak w dziesiatkach innych zbrodni „winnych i sladow nie wykryto” – bo szukano ich tak zeby nie wykryc i opoznianiem wykrycie utrudnic.

    Moim zdaniem to nie na ciele, ani nie w ciele oftary zbrodni nalezy szukac jej sladow. Sladow tych nalezy szukac pod paznokciami (w sensie przenosnym i w sensie stricte) czlonkow i pomocnikow rzadu. Zaczynajac od zainteresowania sie i sporzadzenia list
    ktorzy pensjonariusze tuskowych pensjonatow karnych mieli przepustki czy tez inne wychodne w czasie kiedy popelniono zbrodnie. Drugie – nalezy oglosic oficjalna amnestie dla bezposredniego sprawcy zbrodni jeseli wskaze swojego zleceniodawce (to taka nieco skuteczniejsza forma bezkarnosci lub prawie bezkarnosci bezposredniego sprawcy jezeli wyda inspiratorow, wspolnikow i wspolprawcow. Dawniej nazywalo sie to swiadkiem koronnym – teraz zapewne mogloby sie nazywac „odpartyjnieniem sie lub odmafijnieniem sie sprawcy-swiadka”. No bo po co marnowac panstwowe przescieradla w prowincjonalnyvh ZK (jak w koncowce sprawy Olewnika) kiedy mozna odbandycic sile ostatnio przewodnia i jej polityke…

    Miroslaw Krupinski

  29. Antek said

    Tusk zrobił z Polski Texas

  30. latarnik said

    Nalezy czym predzej zalutowac te trumne z Lepperem. Lepper podchodzac do ladowania zderzyl sie z brzoza, a wtedy woda brzozowa uderzyla mu do glowy po czym sznurowka zaplatala mu sie wokol szyi. Czy wy pisiaki nie potraficie tego zrozumiec?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: