Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Zadymiarski „happening”

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2011-11-16

Wyborczy sukces Ruchu Palikota jest bardzo na rękę Donaldowi Tuskowi, ale nie tylko. Także całemu szemranemu polskiemu lewactwu, sierotom po Róży Luksemburg z ulicy Czerskiej, małym lobbies homoseksualnym, środowisku „Krytyki Politycznej” itp. „Tarasowa” barbaria spod krzyża na Krakowskim Przedmieściu zyskała reprezentację parlamentarną, więcej – ta reprezentacja mogła zaistnieć głównie dzięki wyczynom „Tarasowców”, jest ich najczystszą emanacją. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że będą się nawzajem wspierać. I nie ma najmniejszych wątpliwości, że ich największym wrogiem będzie obudzony po 10 kwietnia 2010 r. patriotyzm i katolicyzm polski. I że zrobią wszystko, aby go poniżyć, ośmieszyć, i gdyby się udało – unicestwić.
To, co się rozegrało w Warszawie w dniu Święta Niepodległości, jest doskonałą, acz bolesną ilustracją metod tego towarzystwa. Sam szatan nie wymyśliłby lepszego scenariusza. A że ktoś go wymyślił, może nie do końca – tego można być pewnym. I niejedna głowa nad tym pracowała.
Na kilkanaście dni przed świętem rozpoczął się zmasowany „ostrzał” medialny: w „Gazecie Wyborczej”, na internetowych forach Porozumienia 11 Listopada, nawet na portalu kanału telewizyjnego TVP Kultura. „GW” przekonywała z właściwą sobie troską, że Obóz Narodowo-Radykalny to Dmowski!, Dmowski to antysemita, ergo – Marsz Niepodległości, którego współorganizatorem był ONR – to będzie manifestacja „faszyzmu”. Porozumienie 11 Listopada drukowało na swoich stronach po niemiecku (!) zaproszenia do niemieckich lewaków, na swoim portalu kanał telewizyjny Kultura drukował stosowne plakaciki, po protestach zdjęte. 10 listopada, w przywróconym, a nowym programie Jana Pospieszalskiego – profesor Jan Hartman z UJ (błysnął skądinąd niebywałą ignorancją historyczną, wyłapaną przez profesora Jana Żaryna) ukuł rewolucyjną zgoła definicję faszyzmu. Otóż faszyzm to wedle jagiellońskiego mędrca – ustrój policyjny, autorytarny, narodowo-katolicki! Definicja tyleż nikczemna i kłamliwa, co idealnie skrojona na potrzeby lewactwa, szykującego się do blokady Marszu Niepodległości.
Taka była ekspozycja. W akcie pierwszym nieoceniona prezydent Warszawy wydaje zgodę na kontrmarsz, doskonale wiedząc, co się święci. Nawet jeśli internetu nie używa. Zdobyła doświadczenie, wydając zgodę na „happening” „Tarasowców” pod krzyżem, którą to chamską prowokację sam wielki Donald Tusk ochrzcił właśnie mianem „happeningu”. W akcie drugim na scenę wkraczają – Marsz Niepodległości, blokujący go „Tęczowi” i policja. Policja, która stara się nie dopuścić do Warszawy zmierzających na marsz autokarów z Polski, zatrzymując je i przewlekle kontrolując, beztrosko wpuszcza młodych Niemców, uzbrojonych, jak się okazało, w pałki czy baseballowe kije. Ci mili „goście” już o godz. 12.00 spuszczają łomot przechodniowi na Nowym Świecie, jako że „faszysta” niósł biało-czerwoną flagę, opluwają mundur z czasów napoleońskich jednemu z członków grupy rekonstrukcyjnej. Interwencja policji dziwnie słaba, agresorzy chronią się w bezpiecznym azylu – kawiarni Nowy Wspaniały Świat, klubie lewackiej „Krytyki Politycznej”. Przypadek? Zapewne też przypadkiem na 200 zatrzymanych po zajściach aż 92 to pogrobowcy Ulriki Meinhoff i Andreasa Baadera. Widownią następnych scen jest plac Konstytucji, gdzie o godz. 15.00 miał się rozpocząć Marsz Niepodległości. Blokujący zajmują całą szerokość Marszałkowskiej, nie pozostawiając miejsca uczestnikom legalnej manifestacji. Policja blokuje nie płotkami wzdłuż ulicy, ale ustawia się w poprzek, oddzielając od siebie strony. Na placu pozostają garstki zakapturzonych postaci. Może kibice, może pospolita chuliganeria. Rozpoczyna się walka z policją przy użyciu kamieni, koszy na śmieci. W ruch idą armatki wodne i gazy łzawiące. Tymczasem zablokowany główny nurt marszu alternatywną drogą zmierza na plac Na Rozdrożu, pod pomnik Romana Dmowskiego. Bez żadnej eskorty i ubezpieczenia policji – wedle różnych szacunków od 10 do 20 tysięcy ludzi z całej Polski maszeruje okrężną drogą na miejsce. Starzy i młodzi, rodziny z dziećmi, nawet niepełnosprawni. Jedzie kilku motocyklistów z Międzynarodowego Rajdu Katyńskiego, z komandorem Wiktorem Węgrzynem. Pochód ze sztandarami narodowymi, z hasłami typu: „Panie Michnik – patriotyzm to nie faszyzm”, widać nawet obraz Chrystusa Miłosiernego. Widać? Na pewno nie na ekranach telewizji. Bo ta jako kolejny aktor, a właściwie spóźniony reżyser dramatu, wkracza na scenę ze swoją „narracją”. To, co tu opisałam, wiem dzięki relacjom, także zdjęciowym uczestników. Wyjątkowo haniebną rolę telewizyjnego narratora, jak za najlepszych komunistycznych czasów i np. pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, odgrywa telewizja publiczna na kanale TVP Info. Pani Rudnik, przy współpracy różnych „ekspertów”, wedle jej własnych słów – „z uporem maniaka” serwuje widzom wciąż ten sam obraz – bójki na pl. Konstytucji, przez cały czas też usilnie zabiega u policji o zdelegalizowanie Marszu Niepodległości. Ani jednej kamery nie ma na właściwej trasie marszu! Tak się kreuje rzeczywistość dla odbiorców przed telewizorami.
W pewnym momencie na tzw. pasku pojawia się policyjny (?) czy telewizyjny (?) komunikat o delegalizacji marszu, szybko zdementowany. Ale komunikat idzie w eter. Widz przecież musi odnieść wrażenie, że co najmniej pół Warszawy płonie. Główna „narracja” skończona – w niektórych głowach rodzi się myśl, że jednak racja była po stronie „Gazety Wyborczej”, a patriotyzm godzien jest pogardy. Seweryn Blumsztajn, współautor tej bandyckiej dintojry na polskości, świętującej swoją niepodległość – skomentuje z satysfakcją: udało się, obroniliśmy (sic!) Marszałkowską. No cóż, macie Polskę spreparowaną ad usum Delphini – wyborcy PO i Ruchu Palikota.
Akt ostatni odbywa się jeszcze tego samego wieczoru w gabinetach władzy. Prezydent Komorowski myśli z troską o zakazie noszenia kominiarek maskujących na manifestacjach. Premier Tusk w towarzystwie prezydent miasta Warszawy, szefa policji idzie dalej – mówi o ewentualności zmiany Konstytucji w punkcie dotyczącym manifestacji i zgromadzeń publicznych. Nie na darmo przecież dostał od stołecznego ratusza, od policji i szczególnie od telewizji publicznej tak cenny prezent z okazji Święta Niepodległości, ten „happening”, jak lubi mówić – dany był właśnie po to. To polisa ubezpieczeniowa na może niedaleką przyszłość, kiedy manifestacje mogą stać się niebezpieczne dla rządów, kiedy lud, pognębiony rosnącą biedą, będzie chciał wyjść na ulice.
I na koniec, w epilogu, wkracza na scenę poseł Palikot. Jak gończy spuszczony ze smyczy oznajmia 13 listopada, że „Jarosław Kaczyński dąży do rozlewu krwi”! Wyborcom Palikota szczególne w tym miejscu gratulacje – i wierszyk, zmutowany, Gałczyńskiego: „Chcieliście Palikota? No to go macie, skumbrie w tomacie, pstrąg”. A mówiąc poważnie: po generalnych próbach pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu ten bezbłędnie zrealizowany scenariusz w dniu Święta Niepodległości – to przedsmak tego, co nas może czekać w niedalekiej przyszłości, w coraz wyraźniej przybierającej totalitarne barwy Polsce Tuska i Palikota. Polsce, która na pewno nie jest Polską „Solidarności”, ani Polską z wizji bł. Jana Pawła II. Która nie jest też moją Polską.
I jeszcze krakowskie post scriptum: u nas marsz z Wawelu pod Grób Nieznanego Żołnierza przebiegł uroczyście. Z jednym wyjątkiem: policjanci w cywilu poturbowali wybitnego fotografika, autora muzyki hymnu „Solidarności”, Stanisława Markowskiego, kiedy niosąc na drzewcu portret prezydenckiej pary, Marii i Lecha Kaczyńskich, próbował złożyć kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza. Artysta stwierdził, że ostatni raz potraktowano go tak, gdy fotografował miejsce samospalenia się Wiesława Badylaka na Rynku w roku 1980.

Dr Elżbieta Morawiec publicystka

Autorka jest krytykiem teatralnym i literackim, członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

http://www.naszdziennik.pl

Komentarzy 20 do “Zadymiarski „happening””

  1. Wiesław P. said

    POlicja ZAPLANOWAŁA I WYKONAŁA OPERACJĘ PRZECIW NIEPODLEGŁEJ. Z zarejestrowanych wydarzeń wynika można wywieść wniosek, iż gdzieś bardzo „wysoko” POdjęto się zaplanowania i wykonania szeregu operacji wymierzonych w jedność obywateli. Z materiałów filmowych wynika, że akcja miała swój kryptonim i cele. Do nas należy wykazać, że burdy były wywołane przez zamaskowane grupy operacyjne, na filmikach osobnicy prowokatorzy wyróżniają się białymi kominiarkami oraz spodniami lub kurtką w kolorowe plamy, są też kurtki zielone.Może to świadczyć o tym, że wykonywane przez te grupy zadania były obserwowane przez miejski monitoring i ktoś z tamtego miejsca koordynował operację mającą na celu delegalizację marszu Niepodległości.

  2. Kronikarz said

  3. Wiesław P. said

    STALCIE OBRAZY JAK ORGANIZOWAŁ SIĘ pierwszy atak na kordon …

    Pierwsza grupa z osobnikami w białych kominiarkach ujawniła się w ataku na 15 min przed oficjalnym rozpoczęciem się marszu Niepodległości. Jestem przekonany, że byli to policjanci w przebraniach (ten element policja ćwiczy na zajęciach). W monitoringu miejskim lub instytucji na pewno są obrazy świadczące, iż ta właśnie grupa się zbierała i przechodziła do działania. JESTEM PEWIEN, ŻE NA TYCH OBRAZACH MOŻNA WYTYPOWAĆ OSOBY KIERUJĄCE I TYCH, KTÓRZY MIELI ODEGRAĆ ROLE ATAKUJĄCYCH. zwrócicie uwagę, że policjanci czekali na atak, w momencie gdy „pozoranci z policji” rozpoczęli wykonywanie działania pozorowanego ataku na kordony policji to pod nogami policjantów z tego kordonu wybuchały petardy race i granaty dymne. TO WŁAŚNIE TEN OBRAZ BYŁ POTRZEBNY ABY tv NA OKRĄGŁO POKAZYWAŁA W telewizji dla lemingów. Jest już dużo obrazów aby na ich podstawie postawić zarzut ATAKU SIŁ POLICYJNYCH NA POLSKĄ Patriotyczną MANIFESTACJĘ. Meda obecnie namiętnie przekierowują uwagę na dawno znane wszystkim pojedyncze fakty. Obecne działania mediów zmierzają do wyciszania działań i zniekształcania prawdziwego obrazu wydarzeń podczas marszu Niepodległości. Teraz zaczyna się NOWY TEMAT „cyrk ARENA MaToł”. Śmiechu warte gadanie co będzie w Piątek czy będzie siak czy owak. Co będzie dalej się domyślam i obym się bardzo mocno mylił.

  4. @ + @ = @@ said

    Trzeba kategorycznie domagać się, ażeby Ruchawka Palikota została rozliczona ze swoich faszystowskich i nazistowskich zachowań.

    To wstyd, żeby faszyści i naziści spod znaku Ruchawki Palikota pozostawali bezkarni!

  5. Wiesław P. said

    Forumowicz o nicku „Tarcza”( żolnierz) – Witam wszystkich,

    Do zabrania głosu w tej dyskusji skłoniły mnie trzy kwestie:
    a) też jestem na garnuszku budżetówki, tylko mój jest napełniany przez „MONar” (MON)
    b) byłem na Marszu
    c) prześledziłem zapisy wideo dostępne w Sieci.

    Pierwsze pytanie. Panowie, do jasnej cholery, kto Was uczy „pracy z tłumem”? Jak można sobie pozwolić na tak nieprofesjonalne „wejście z buciorami” w spokojny tłum (pomnik Dmowskiego – tam byłem pod koniec Marszu)? Ludzie wokół mnie byli zupełnie neutralni ale po „wejściu” Policji poleciały mocne wiązanki. W mojej pracy często mieliśmy do czynienia z tłumem, z którego strony butelki, kamienie i wyzwiska to najmniejsze zło, jakie mogło się nam przytrafić. Gdybyśmy się zachowali wobec niego tak, jak Policja blokująca wejście na Plac Konstytucji (potem też wyjścia), to pożylibyśmy może z godzinę.

    Drugie pytanie. O jakim sukcesie Wy mówicie? To była totalna klęska. Banda, może ze 200 gówniarzy, pusza Wam z dymem ileś tam radiowozów. Gazujecie się sami nawzajem, jak ostatnie niedojdy! Na filmach widać zagubionych, płaczących od gazu gliniarzy. Gdyby moi ludzie tak się załatwili na jakiejkolwiek akcji, to nie wystawiliby nosa za bramę bazy do końca zmiany! Przecież, gdyby przeciwko Wam ruszyło nie te kilku wyrostków tylko 5% tego tłumu, to by Was po prostu roznieśli na strzępy!

    b]Trzecie pytanie. [/b]Żalicie się, że Wam zabronili lać z gładkiej lufy w taki tłum? Czy Wyście do reszty oszaleli? Widzieliście kiedyś, co się dzieje z kilkutysięcznym tłumem, który usłyszy strzały z broni palnej? Nie wiem, czy starczyłoby w Warszawie karetek, żeby wywieźć stamtąd wszystkich stratowanych. A jakby ruszyli np. w Waszą stronę, to wątpię żeby ktoś „brał jeńców”.

    Podsumowując. Dopiero na końcu winię szeregowych policjantów. Ktoś ich przecież powinien wyszkolić i wyposażyć. Nie wystarczy ubrać młodych chłopaków w ograniczającego ruchy żółwia i dać do ręki pałkę. Za burdel, jaki widziałem wyiniłbym tych, którzy zajmowali się dowodzeniem od szczebla drużyny i wyżej. Dlaczego? Dlatego:

    1. Brak jest JAKIEGOKOLWIEK pomysłu na PREWNCYJNE zachowania.
    2. PROWOKUJECIE tłum, co jest taktycznie po prostu niedopuszczalne!
    3. Dajecie się zaszachować GARSTCE gówniarzy, co z kolei jest wręcz żałosne.
    4. Potem, „przy kamerach”, lejecie kogo popadnie i jak popadnie dając popis braku opanowania i pożywkę dla mediów. A po takich akcjach wielkie zdziwienie, że 92% społeczeństwa uważa, że Policja „źle wykonuje swoje obowiązki”.

    Gdzie byli dowódcy? Kto tak fatalnie zaplanował ten burdel i kto poniesie za to odpowiedzialność?

    Na koniec pytanie najważniejsze. Co się stanie, jeżeli kiedyś przeciwko Wam ruszy nie 200 gówniarzy, jak było w Warszawie, tylko 2000 równie zdesperowanych gości? Przecież Was zadepczą!
    Niemożliwe? To zobaczcie na relacje z greckich ulic i przypomnijcie sobie o nich, kiedy za kilka miesięcy zadłużenie przekroczy magiczne 55% i Tuski podniosą VAT do 25%, a zaraz za tym pójdą cięcia socjalne. To Wy staniecie w pierwszym szeregu przeciwko wkurzonemu tłumowi. Zajścia z Marszu będą przy tym tylko lekką zaprawą!
    Warszawa dała dowód, że w razie buntu wewnętrznego na miarę Grecji, Policja nie ma żadnego przygotowania i pomysłu, jak bez rozlewu krwi spacyfikować ulice. Co gorsza, w Polsce jest „potencjał w narodzie”. Można piętnować „kiboli” i podobne środowiska ale należy się liczyć z tym, że w razie poważnej rozruby, w takiej Warszawie może stawić się nawet 100 tysięcy i więcej luda. I co wtedy zrobią? Wyślą nas żeby Was wspierać? Proszę bardzo – ale ja strzelać do rodaków nie będę!

    To wpis z policyjnego forum, przeczytajcie co ta swołocz w nundurach o nas Polakach myśli, pisze, stąd jeden wniosek, oni tak są szkoleni w nienawiści do Polski i Polakow przez swych zwierzchników, wywodzących się w prostej lini z NKWD, UB,SB, MO, ZOMO, oraz z SS i Gestapo to ich pomiot. http://www.ifp.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=893386#893386

    Ps. Czyli moje osobiste uwagi do powyższego wpisu(WP.)
    I ta wypowiedź zasługuje na poważną analizę. Cała reszta pseudo-dyskusji toczy się na poziomie onetu i wskazuje na niski poziom intelektualny „onanizujących się” przemocą uczestników. Czy tylko policjantów? Użytkownik forum policyjnego o nicku TARCZA jest żołnierzem a nie policjantem. Napisał przecież, że „jest na garnuszku MON-aru” czyli Ministerstwa Obrony Narodowej. I był w Iraku – o czym świadczą jego słowa. WP jednak nie jest tak zdeprawowaną instytucją jak policja, dlatego pisze on że „nie będzie strzelał do rodaków”, z czym większość policjantów wypowiadających się na tym forum chyba nie miałaby problemów jak widać z ich wpisów. Zawsze oburzałem się kiedy ktoś nazywał policję „psami” ale kiedy czytam że dla nich obywatele którzy ich utrzymują są tylko „bydłem” , to już mi przeszło. Policjanci sami stawiają się po stronie zdeprawowanej władzy przeciw narodowi.Niektórzy z nich – co wnioskuję z ich słów służyliby nawet Hitlerowi, gdzyby dobrze im płacił i zapewnił wczesną emeryturę.
    To „bydło” dobrze sobie zapamiętam. Ta obecna Policja to ZOMO. W tej policji nie zaszły większe zmiany. Całe kierownictwo komendy stołecznej to byli ZOMO-wcy i SB-ecy. Przy przyjmowaniu do roboty w POlicji podobnie jak do ZOMO dobiera się osobników nie za bardzo rozgarniętych i nastawia się ich psychologicznie w wielkiej nienawiści do Polski i Polaków. Stąd poprzez prowokacje doprowadzili oni do takich zajść w czasie Święta Niepodległości. Odpowiedzialność za taki stan policji i za politykę kadrową ponoszą wszystkie dotychczasowe rządy. Komendant stołeczny Mularz chciał się prawdopodobnie przypodobać swojemu patronowi byłemu ministrowi MSWiA Ryszardowi Kaliszowi który uczestniczył w kontrmanifestacji komunistów i niemieckich faszystów. Faktycznie, to jedna z nielicznych trzeźwych wypowiedzi na tamtym forum.
    Może dlatego, że jej autorem nie jest policjant tylko wojskowy bo tam myślenie jeszcze nie zanikło zupełnie.

    „..Policja nie ma żadnego przygotowania i pomysłu, jak bez rozlewu krwi spacyfikować ulice..”

    Ano nie ma bo nikomu na tym nie zależy by do tego nie dopuścić, a wręcz odwrotnie. Gdyż celem jest eskalacja społecznego konfliktu, pogłębienie istniejących i stworzenie nowych podziałów. Cóż, „dziel i rządź” to nie jest nowy sposób na utrzymanie władzy i status quo.

    „..Wyślą nas żeby Was wspierać? Proszę bardzo – ale ja strzelać do rodaków nie będę!..”

    Może i spróbują, choć wątpię. Właśnie dlatego że wojsko raczej by nie strzelało do ludzi (ale też nie na pewno. Kto był w MON-ie za czasu stanu wojennego z pewnością zrozumie o czym piszę).

    W każdym razie nie tu przebiega moim zdaniem główna lini frontu bo i rzeczywisty cel jest inny. „Przypadkowe społeczeństwo” można spacyfikować, podzielić na różne sposoby i zrobić z niego stado bezwolnych baranów sterowanych mendiami. Z ludźmi stanowiącemu naród, wspólnotę i świadomych jego znaczenia to się nie uda. I dlatego na „narody” (bo nie tylko nasz) wydano wyrok. To co obserwujemy jest tego dobitnym przykładem. Mnie się wydaje, że 11 listopada to była tylko próba, może nawet generalna przed czymś większym, gdy pójdą na maxa. Może już nawet 10 albo 13 grudnia ?… Tusk z „inwentarzem” jakby celowo przegina i stopniowo by sprawdzić sobie jak zareaguje tłum, takie rozpracowywanie przeciwnika. Przecież taką ustawę o zgromadzeniach mógł nam „załatwić” zaraz po 10 kwietnia 2010, gdy pierwsze miesięcznice przeszły w regularność. Dlaczego dopiero teraz chce ją wprowadzać ? Bo sobie już poeksperymentował z Polakami co do ich reakcji, a tak w ogóle to dopiero teraz zaczyna mu się naprawdę ciasno robić koło szyi… Tusk tylko stwarza pozory nerwusa, człowieka niezrównoważonego emocjonalnie i dyletanta ale to jest facet niebezpieczny – zepsuty do szpiku kości, wyrachowany i mściwy. Wracając do kwestii policji – proponuję relację z dnia Marszu Niepodległości jego uczestnika z Opola. Myślałęm, że czytając śnię ale naga prawda jest taka, że my JUŻ jesteśmy obywatelami państwa policyjnego.
    http://cameel.salon24.pl/363488,moj-marsz-niepodleglosci-videorelacja i http://www.savetubevideo.com/?v=EYzKgQCXDxk

  6. tumry said

    Jak to na rękę Donaldowi „Pinokio” Franciszkowi, przecież to ów z Januszem „Palinka” Marianem i służbami obmyślili formalny podział na dwie partie. W ten sposób zyskali 38 mandatów poselskich. Cała reszta wymieniona w artykule współpracuje ile tchu z PO-RP, tym bardziej, że skrót ‚RP’ tak ładnie się kojarzy. Ogłupionym tym zabiegiem trzeba współczuć i tyle. Również nazwa poskomuniści jest u nas księżycowa i nieadekwatna, gdyż są to de facto neokomuniści, ze wszelkimi z tego wynikającymi konsekwencjami. Trzeba się wreszcie obudzić, gdyż przecież „na początku było słowo”. A skoro tak, to musimy rzeczy nazywać po imieniu. Reszta jest wydalaniem słów, jak robią to prorządowe środki masowego przekazu i ogłupiali w wyniku przeprania mózgownic obywatele III RP głosujący na Przetwórnię Odpadów i Raka Palinki. Tak trzymać, a za 4 lata będzie już inny sens pójścia na głosowanie i znamy to z PRL. Ludu mój ludu cóżem ci uczyniła… wykrzyknęła Polonia, a Bóg ciszę uczynił, żeby do głosu namysł doszedł. Co z tego wyniknie owoce pokażą.

  7. Jacek said

    O co chodzi kociarzom, szczukom, po… itd

    Holandia: masz demencję? Lekarz cię uśmierci
    Aktualizacja: 2011-11-15 10:39 pm

    W Amsterdamie poddano eutanazji 64-letnią kobietę, cierpiącą na demencję. Pacjentka nie była w stanie wyrazić zgody na uśmiercenie, decyzję podjęła więc rodzina. W zeszłym roku w Holandii zabito 21 osób cierpiących na starcze obniżenie sprawności umysłowej.

    Alex Schadenberg, z Koalicji Zapobiegania Eutanazji w Ontario, ostrzegł, że wydarzenie, które miało miejsce w marcu tego roku, a we wtorek zostało ujawnione przez holenderskie media, może być początkiem niebezpiecznej fali. Lekarze uznali bowiem, że eutanazji należy poddawać nawet osoby z lekką demencją, by „złagodzić ich cierpienie.”

    Eutanazja jest zalegalizowana w Holandii od 2002 roku. Zezwolono na nią pod warunkiem, że pacjent sam poprosi o uśmiercenie, ze względu na uciążliwy i trudny do zniesienia ból lub inne cierpienie. Przez kilka ostatnich lat kryteria zezwalające lekarzom na dokonanie eutanazji wielokrotnie się zmieniały, systematycznie poszerza się krąg osób, które mogą być uśmiercone. Królewskie Towarzystwo Medyczne w zeszłym miesiącu opublikowało nowe wytyczne twierdząc, że prawo zezwala na eutanazję w przypadku „psychicznych i psychospołecznych dolegliwości” takich jak „utrata sprawności, samotność i utrata autonomii”. (sic!)

    W rządowym sprawozdaniu za 2010 r. po raz pierwszy uwzględniono również przypadki eutanazji osób chorych na demencję. W sumie w ubiegłym roku uśmiercono 21 osób znajdujących się we wczesnych stadiach demencji, u których jednak nie zdiagnozowano żadnej innej poważnej choroby, będącej źródłem cierpienia. (sic!)

    „Eutanazja wymyka się spod kontroli w Holandii” – stwierdził na swoim blogu bioetyk Wesley J. Smith. Podkreślił, że wytyczne, które określają, kto może być podany zabiegowi uśmiercenia, nie są w Holandii publikowane po to, by chronić pacjentów przed nadużyciami, lecz po to, by eliminować ze społeczeństwa osoby niepełnosprawne.

    Źródło: LifeSiteNews.com, AS.

    za http://www.bibula.com/?p=47147

    Szybko nalezy pozbyc sie „mniej wartosciowych” a co z „mniej wartosciowymi” narodami? To samo tylko szybciej i sprawniej: wywlaszczyc i pozbawic dochodow mezczyzn, squrwic kobiety i wybijac wszystkich w wieku po-produkcyjnym. Oto i caly plan „postepu”. Jezeli jestes w wieku po-produkcyjnym a idziesz do „lekarza” to donosisz na siebie, ustawiasz sie w kolejce do eutanazji. A „lekarz” od poczatku jest cwiczony w zabijaniu. Jeszcze jako „student” „musial aborcjonowac”.

  8. Jacek said

    Ad Wieslaw P #5

    „To wpis z policyjnego forum, przeczytajcie co ta swołocz w nundurach o nas Polakach myśli, pisze, stąd jeden wniosek, oni tak są szkoleni w nienawiści do Polski i Polakow przez swych zwierzchników, wywodzących się w prostej lini z NKWD, UB,SB, MO, ZOMO, oraz z SS i Gestapo to ich pomiot. http://www.ifp.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=893386#893386

    kto ma co do tego watpliwosci ten jest naiwny. Ten sam „model szkolenia” jest przyjety obecnie w „demokracjach liberalnych” co coraz wyrazniej widac przy roznych okazjach (ostatnio np w uk w okolicach Londynu). W Polsce oczywiscie rekrutacja do tych „sluzb” nastepuje z tych samych „srodowisk” z jakich rekrutowano ub, mo itd., to sa juz kwestie pokoleniowe.

  9. Jacek said

    PS z wypowiedzi pracownika MONu :

    „..Wyślą nas żeby Was wspierać? Proszę bardzo – ale ja strzelać do rodaków nie będę!..”

    Musi sie szybko decydowac, bo jezeli nie chce strzelac do rodakow to bedzie musial strzelac do „policji”. To juz bylo przecwiczone w „ludowym wojsku polskim”. Trzeba sie czegos z historii nauczyc.

  10. Jacek said

    ad Kronikarz #2

    Piekna i rzeczowa relacja.

  11. Jacek said

    I jeden z najlepszych tytulow:

    „Wobec recydywy żydokomuny” – Stanisław Michalkiewicz

    http://www.bibula.com/?p=47134

  12. Wiesław P. said

    Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że reżim tuska stoi pod ścianą, stan wojenny to dla nich realna szansa na odsunięcie sprawy mordu smoleńskiego. Wyprzedanie majątku, zablokowanie portów na Bałtyku, energetyczne uzależnienie nas od sowietów, spowodowanie kryzysu ekonomicznego w Polsce to scenariusz Moskwy, Berlina i Brukseli uzgodniony ze zdrajcami „rządzonymi” naszą Ojczyzną

  13. Janek said

    Wydaje sie, ze tym razem mlodziez narodowa i patriotyczna pokazala swoja sile a druga strona musiala az poprosic o pomoc niemieckich lewakow, ktorym wyznaczono role „uzytecznych idiotow.” Chyba jednak wpywy tej antypolskiej strony wsrod polskiej mlodziezy sa mniejsze niz moglismy sie spodziewac. Bez wsparcia oficjalnych mediow, ktore robia halas wokol kiboli i chuliganow, ich wplywy bylyby marginalne.

    A przeciez jeszcze nie tak dawno przy okazji atakowania obroncow krzyza na Placu Prezydenckim wydawalo sie, ze maja przewage. Ktos zatroskany o polska mlodziez skomentiowal ich zachowanie dajac tytul „Czy to polska mlodziez?”
    „Grupa „liberalnej” mlodziezy, protestujaca przeciwko krzyzowi niosla plakat na ktorym narysowano gwiazde Dawida, nad ktora byl napis z celowym bledem „rzydokomuna” (przekreslone), co mialo chyba na celu wskazac, ze ci ktorzy kojarza komune z Zydami to ciemni, niewyksztalceni Polacy (moherowe berety). Wyksztalciuch nigdy by na to nie wpadl.
    A propos, ta grupa mlodziezy przypomniala mi podobne zadymy jakie prowokowali „studenci” Michnika w 1968 roku. Z tym, ze wowczas znajdowali latwy poklask wsrod polskiej mlodziezy, bo wystepowali rzekomo przeciwko komunie. Chociaz studenci nie rozumieli hasla „Zambrowski do biura”

  14. Brus_Zły_Lis said

    bardzo się zdziwiłem jak na jakimś filmiku na YT zobaczyłem Olszańskiego z ekspersu reporterów – był na kolorowej jakiejś tam wśród lewaków, gejów, tranzystorów itp.
    http://czerwonykiel.blogspot.com/2011/11/szykujmy-sie-na-25-vat.html

  15. Wiesław P. said

    A tutaj film pokazujący marsz… długa relacja zniego … Jest też sławny oddział Policji, który nagłym raptem wycofał się z okolic samochodów spalonych …

  16. Wiesław P. said

    http://www.savetubevideo.com/?v=Q-ggVzK3KmY#!

  17. Wiesław P. said

    http://www.savetubevideo.com/?v=dMtE2cCBWz4

  18. osoba prywatna said

    Nie zapominajmy o tym , ze zarowno wsrod prowokatorow i policji moglo byc ORMO z MoSSadu.

    Prosze sie przyjrzec temu osobnikowi.

    Czy to sa slowianskie rysy twarzy?

  19. osoba prywatna said

    Re 18
    Film

  20. tumry said

    Janek (13),
    w związku z Krzyżem na Krakowskim Przedmieściu, to nikt się nie spodziewał, że rzekomo własna władza zacznie nasyłać na propaństwowców i wierzących patriotów lewackie bojówki. Ponadto myślano, że szef warszawskiego kościoła jest z narodem. Okazało się to iluzją tym bardziej, że dostał ci on m.in. poparcie Życiowca-Żywieniowca, a dzisiejszego nieboszczyka z Lublina i Pierona rezydenta z Krakowa. Upłynęło trochę czasu i teraz wiemy na czym stoimy. Dlatego inna jest rozmowa i stąd poślizg w jaki wpadli na własnym mydle Pinokio, Bufet Warszawski i Lapsus z Kotylionem. Persony te patriotom tego nie wybaczą i trzeba się liczyć z kontrakcją na dużą skalę. Czuwajmy !
    PS. (Zambrowski do biura) – prawdopodobnie myśleli, że chodzi o Zambrowskie Mleko, a nie organizację przestępczą jakim było Biuro Polityczne KC PZPR.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: