Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Leszek Biernacki

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2012-11-17

Reklamy

Komentarzy 7 to “Leszek Biernacki”

  1. miriam said

    Nazwijmy Stocznię Gdańską imieniem Anny Walentynowicz!

    Kto jest za, może podpisać petycję dostępną na:

    http://www.szczurbiurowy.com/

  2. Bajkopisarz said

    Zaskakujący dowód przyjaźni:

  3. Bajkopisarz said

    Upss. Raczej to: http://www.youtube.com/watch?v=sz-XxK87c60

  4. ADAM said

    To wszystko bardzo piękne, ale ograniczajmy jeszcze bardziej naukę historii POLSKI w szkołach.
    TAKIE BĘDĄ RZECZPOSPOLITE JAKIE MŁODZEŻY CHOWANIE.

  5. ADAM said

    Ad 4
    Przepraszam za błąd:
    TAKIE BĘDĄ RZECZYPOSPOLITE JAKIE JEJ MŁODZIEŻY CHOWANIE.

  6. Cała nadzieja w trzylatkach :) said

    SKRZYPEK NA STACJI METRA

    W waszyngtońskim metrze usiadł pewien człowiek i zaczął grać na skrzypcach. Był mroźny styczniowy poranek. W ciągu około 45 minut zagrał 6 utworów Bacha. Szacuje się, że w tym czasie, 1.100 ludzi przeszło przez stację metra udając się do pracy.

    Po upływie trzech minut pewien pan w średnim wieku zauważył, że gra jakiś muzyk. Zwolnił kroku i zatrzymał się na parę sekund, po czym pośpiesznie ruszył dalej, aby nie zakłócić swego harmonogramu dnia.

    Minutę później skrzypek otrzymał pierwszego dolara: jakaś kobieta rzuciła mu go do futerału i poszła sobie dalej, nie zatrzymując się.

    Kilka minut później jakiś człowiek oparł się o ścianę, aby posłuchać gry, ale zaraz potem spojrzał na zegarek i odszedł. Najwyraźniej był już spóźniony do pracy.

    Osobą, która poświęciła skrzypkowi najwięcej uwagi, był 3-letni chłopczyk. Jego matka kazała mu się pośpieszyć, ale chłopczyk zatrzymał się, aby jeszcze spojrzeć na skrzypka. W końcu popchnęła go mocno; chłopiec ruszył z miejsca, ale cały czas odwracał głowę. Takie samo zachowanie powtarzało się u kilkunastu innych dzieci.

    Wszyscy rodzice, bez wyjątku, kazali im iść dalej.

    Podczas 45 minut gry, tylko 6 osób zatrzymało się na chwilę. Około 20 dało mu pieniądze, potem jednak odeszło, nie zwalniając kroku. Zebrał 32 dolary.

    Kiedy przestał grać i zapadła cisza, nikt tego nie zauważył. Nie było oklasków, ani żadnych słów uznania.

    Nikt nie wiedział, że owym skrzypkiem był Joshua Bell, jeden z najbardziej utalentowanych muzyków świata. Zagrał właśnie kilka najtrudniejszych utworów, jakie kiedykolwiek zostały skomponowane, na skrzypcach wartych 3,5 milionów dolarów.

    Dwa dni wcześniej, wszystkie bilety na koncert Joshuy Bell’a w Bostonie zostały wyprzedane. Średnia cena biletu wynosiła 100 dolarów.

    To jest prawdziwa historia. Joshua Bell, grający incognito na stacji metra, brał udział w eksperymencie społecznym zorganizowanym przez Washington Post. Eksperyment dotyczył percepcji, gustu i ludzkich priorytetów. Zagadnienia brzmiały: Czy w pospolitym otoczeniu i o niesprzyjającej godzinie potrafimy ujrzeć piękno? A może przestajemy je doceniać? Czy potrafimy dostrzec talent w nieoczekiwanym miejscu?

    Jeden z możliwych wniosków płynących z tego eksperymentu może brzmieć:

    JEŚLI NIE MAMY CZASU, ABY ZATRZYMAĆ SIĘ I POSŁUCHAĆ JEDNEGO Z NAJLEPSZYCH MUZYKÓW ŚWIATA, GRAJĄCEGO NAJLEPSZĄ MUZYKĘ, JAKĄ KIEDYKOLWIEK SKOMPONOWANO, TO ILE INNYCH RZECZY NAM UMYKA?

    http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=7740&Itemid=80

  7. Bajkopisarz said

    ad 6. To dziwne.
    Pamiętam kilka lat temu na pl. Zamkowym siedziało na krzesłach dwóch młodych Białorusinów i na rozklekotanych akordeonach grali w duecie Bacha. Wow, ale JAK ONI TO GRALI!!! – Wokoło krąg ludzi, sam stałem jak zaczarowany parę ładnych minut…
    Może nie jest ważne, ile milionów kosztował instrument, ale czy się po prostu ma talent?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: