Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Wielka mistyfikacja

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-01-31

anna-krzysztof.

.

Anna Grodzka w mainstreamowych mediach jest przedstawiana jako niezwykle wrażliwa, delikatna osoba, która dzielnie pokonuje kolejne zakręty swojego życia. Tymczasem z dokumentów służb specjalnych PRL, do których dotarła „Gazeta Polska” wyłania się zupełnie inny obraz. Jest to wizerunek działacza studenckiego i partyjnego, który twardo stąpa po ziemi, przeszedł długotrwałe polityczne szkolenie wojskowe i szefował ważnym przedsięwzięciom gospodarczym w czasach Polski Ludowej.

Anna Grodzka, czyli Krzysztof Bęgowski, jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego parlamentu. Z racji zasiadania w Sejmie Anna Grodzka podobnie jak każdy parlamentarzysta podlega ustawie lustracyjnej. Gdy jednak wpisuje się jej nazwisko w wyszukiwarkę katalogów Biura Lustracyjnego znajdującą się na stronach Instytutu Pamięci Narodowej, pojawia się informacja: znana jako Krzysztof Bęgowski.
Jaki jest wynik postepowania lustracyjnego? Na razie nie wiadomo – nie ma na ten temat żadnych danych na stronach internetowych IPN. Według naszych informacji cały czas trwa kwerenda dotycząca Krzysztofa Bęgowskiego. Niedawno odnalazła się jedna z teczek paszportowych Krzysztofa Bęgowskiego, która rzuca zupełnie nowe światło na przeszłość Anny Grodzkiej.

Błyskawiczna kariera

Krzysztof Bogdan Bęgowski urodził się 16 marca 1954 r. w podwarszawskim Otwocku jako jedyny syn Kazimiery i Józefa, żołnierza zawodowego Ludowego Wojska Polskiego w stopniu pułkownika. Krzysztof studiował na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie ukończył wydział psychologii (specjalizacja psychologia kliniczna). Dokumenty służb specjalnych PRL pokazują karierę partyjną, którą zaczął, będąc jeszcze studentem. Na V roku psychologii w 1982 r. (trwał wówczas stan wojenny) był już członkiem egzekutywy Podstawowej Organizacji Partyjnej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, pracownikiem Rady Okręgowej Socjalistycznego Związku Studentów Polskich, gdzie był jednocześnie członkiem Komitetu Wykonawczego ds. Pracy Politycznej, a później ds. Szkoleń. We wrześniu 1982 r. Krzysztof Bęgowski został skierowany do Szkoły Podchorążych Rezerwy w Łodzi, gdzie odbywały się szkolenia polityczne. Po długotrwałym przeszkoleniu wojskowym (taka informacja znajduje się w kwestionariuszu paszportowym Bęgowskiego z 1986 r.) został dyrektorem Alma Pressu, wydawnictwa ZSP założonego w 1984 r. przez Jarosława Pachowskiego, członka PZPR, syna ambasadora PRL na placówkach w Brukseli, Paryżu, Sztokholmie i w Kambodży.

Przyjaciel socjalizmu

Przebieg kariery Krzysztofa Bęgowskiego, jaki wyłania się z dokumentów służb specjalnych PRL, pokazuje, że władze partyjne miały do niego najwyższe zaufanie. Świadczą o tym m.in. liczne wyjazdy za granicę – często podróżował do ZSRS. Był m.in. w Moskwie i Rostowie w lipcu 1982 r. na seminarium szkoleniowym – stroną zapraszającą był Komsomoł – komunistyczna organizacja młodzieżowa. Jako sekretarz Komisji Informacji Rady Naczelnej ZSP w 1984 r. był w NRD – Berlinie Wschodnim i Lipsku – na wizytacji firmy Reprotechnik. Jako dyrektor i redaktor naczelny studenckiej oficyny wydawniczej Alma Press pojechał też na Kubę w Brygadzie Młodzieżowej im. R. Miałowskiego, do Jugosławii oraz do Austrii do firmy Sony. Co ciekawe, na dokumentach wyjazdowych Krzysztofa Bęgowskiego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odnotowało, że „wpis w książeczce wojskowej nie wymaga dalszych wyjaśnień”, co oznaczało, że za osobę wyjeżdzająca gwarancje brały wojskowe służby specjalne PRL.

Krzysztof Bęgowski posługiwał się paszportem uprawniającym do wielokrotnego przekraczania granicy, na który w czasach PRL mogli liczyć tylko ludzie władzy.

Wśród znajomych Krzysztofa Bęgowskiego z lat 80. można znaleźć nazwisko Aleksandra Kwaśniewskiego, Marka Siwca, Jarosława Pachowskiego, Stanisława Cioska, Włodzimierza Czarzastego, Sławomira Cytryckiego, Ryszarda Kalisza czy Wiesława Kaczmarka.

Koniec lat 80. był dla Krzysztofa Bęgowskiego czasem kariery biznesowej i partyjnej. Był członkiem PZPR, a po zmianach ustrojowych – SdRP i SLD. Jednocześnie prężnie działał w biznesie – w spółkach obok Krzysztofa Bęgowskiego można znaleźć ludzi powiązanych z wojskowymi i cywilnymi służbami specjalnymi PRL, głównie z Departamentem I MSW, czyli wywiadem.

Krzysztof zostaje Anną

Na tym samym wydziale psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, na którym szkolił się Krzysztof Bęgowski, w końcu lat 70. studiował także Piotr Pacewicz, uczestnik obrad okrągłego stołu, jeden z założycieli „Gazety Wyborczej”. To właśnie Pacewicz w swoim cyklu „Pociąg osobowy” w kwietniu 2010 r. zamieścił obszerny wywiad z Anną Grodzką, pt. „Skazana na płeć”: Anię Grodzką przedstawiła mi dziennikarka „Gazety”. Potem Ania opowiedziała mi swoją historię w programie „Pociąg osobowy” – zaczyna swój wywiad Pacewicz. A wcześniej, zapowiadając rozmowę, pisze: „Z Anną Grodzką, która właśnie zakończyła proces zmiany płci, prezeską fundacji Trans-Fuzja, rozmawia Piotr Pacewicz”. Tymczasem Anna Grodzka na łamach „Wyborczej” gościła już wcześniej, m.in. w 2009 r., gdy pisano na temat debaty zorganizowanej przez Krytykę Polityczną w kawiarni Nowy Wspaniały Świat, gdzie Anna Grodzka, jedna z głównych uczestniczek, była przedstawiana jako prezeska fundacji Trans-Fuzja. Jednocześnie w urzędowych dokumentach w 2009 r. prezesem Fundacji był Krzysztof Bęgowski. Według oficjalnych informacji Krzysztof Bęgowski operację zmiany płci przeszedł w Bangkoku – proces zmiany płci miał się zakończyć w 2010 r. Krzysztof Bęgowski podobnie jak wielu innych znanych byłych działaczy Związku Studentów Polskich należał do Stowarzyszenia Ordynacka. Teraz – już jako Anna Grodzka – nadal jest w Stowarzyszeniu, m.in. obok Włodzimierza Cimoszewicza, Marka Belki czy Andrzeja Rozenka.

Posłanka Grodzka

W 2010 r. przy ogromnym wsparciu prorządowych mediów Anna Grodzka została posłem Sejmu VII kadencji – wystartowała z listy partii Janusza Palikota z okręgu krakowskiego. A ponieważ wcześniej była członkiem SLD, została karnie usunięta z Sojuszu. W partii Janusza Palikota zajmuje wysoką pozycję – jest wiceprezesem klubu parlamentarnego Ruchu Palikota, wiceprzewodniczącą komisji kultury i środków masowego przekazu, członkiem komisji sprawiedliwości i praw człowieka oraz wiceprzewodniczącą parlamentarnej grupy kobiet. Należy także do ” Parlamentarnego Zespołu na rzecz Tybetu oraz Polsko-Izraelskiej Grupy Parlamentarnej.

W kampanii wyborczej Anna Grodzka przedstawiała się jako osoba działająca w biznesie. W oświadczeniu majątkowym złożonym na początku kadencji napisała, że zasiada m.in. w Multicolor Film Agency – w oświadczeniu majątkowym z tego roku nie ma już takiego wpisu.

– Prezes Grodzkiej nie ma w tej chwili w firmie – powiedział nam Paweł Sołodki z Multicolor Film Agency. Po chwili dodał, że agencja zawiesiła swoje funkcjonowanie na czas działalności politycznej Grodzkiej. Dodał, że o planach firmy na przyszłość może poinformować nas Lalka Podobińska z działu organizacyjnego firmy. Wspomniana Lalka Podobińska to Stanisława Fedorowicz-Podobińska, pełniąca funkcję dyrektora biura poselskiego Anny Grodzkiej. Podobnie jak jej pracodawczyni jest związana z Krytyką Polityczną. Warto podkreślić, że środowisko Krytyki Politycznej miało bardzo duży wpływ na publiczną promocję Grodzkiej, która faktycznie zaczęła się w 2009 r. Z kolei wśród asystentów społecznych Anny Grodzkiej jest m.in. Mariusz Wojciechowski, pracownik agencji ochrony Ekotrade, we władzach której zasiadali m.in. były minister spraw wewnętrznych w rządzie SLD Zbigniew Sobotka oraz Andrzej Piłat, były minister infrastruktury, także w rządzie Leszka Millera.

Wśród interpelacji poselskich Anny Grodzkiej duża część dotyczy leków i preparatów farmaceutycznych – nie ma w tym nic dziwnego, biorąc pod uwagę fakt, że Stanisława Fedorowicz-Podobińska, dyrektor biura poselskiego z wykształcenia jest farmaceutką, a przed objęciem obecnej funkcji pracowała w Bristol Myers Squibb, firmie biofarmaceutycznej.

Anna Grodzka niedawno wniosła projekt ustawy o uzgodnieniu płci, według którego do urzędowej zmiany płci wystarczy oświadczenie danej osoby.

http://niezalezna.pl/

Komentarzy 29 to “Wielka mistyfikacja”

  1. Geneza ideologii GENDER - czyli powstanie DZIWADLA "grodzka" said

    Dla niekturych tacy jacy sie urodzilismy np. jako mezczyzna to im nie odpowida, gdyz woleli by sie urodzic jako „kobieta”.
    Dlatego taka sytucja NIE moze im odbierc wolnosci zamieniena sie w „kobiete”.

    Obecnie w ramach obecnie ultra liberalnej formowanej definicji „wolnosci” taka osoba urodzona jako mezczyzna MUSI miec prawo „wolnosci” wyboru i zamienic sie w „kobiete”.

    Dlatego tez taki osobnik moze sobie PRZYPRAWIC biust, moze ubierac sie w damska odziez jak sukienke … itp i na bazie tej nowej definicji „wolnosci” ktora jest „przeglosowywana” przez jakies „demokratyczne” forum polityczne ustanawiajace „NOWE prawo” daje autoryzacje na zmiane, ze faktyczny BILOGICZNY(z meskimi hormonami) mezczyzna MUSI byc pod wzgledem prawno-politycznym uwarzany wg. tak pojetego „prawa” dajecemu „wolnosc” czlowiekowi taki mezczyzna MUSI byc uznawany za kobiete . . .

    Na takich podstawach „holmonemon” powstalo zjawisko GENDER politycznego i prawnego wdrażania nowego pojecia kobiety lub mezczyzny z „prywatnego wyboru” z pominieciem faktow oczywistych czyli biologicznych kim kto sie faktycznie urodzil ze wszystkimi tego kosekwencjami.

    Tutaj pojawia sie kompletnie blednie pojmowanie definicji „wolnosci” czyli mozliwosci sobie wybierania nawet plci czyli ustalania sobie tego wlasnie GENDER juz po urodzeniu z calkowitym pominieciem biologicznych NIE-zmienialnymi uwarunkowaniami faktycznie posiadanej plci z jakimi ktos sie urodzil.

    Wedlog wyimaginowanych-wymyslonych pojec marksistow jakoby „bardziej” czlowiekem jest mezczyzna, dlatego aby bylo „pelne zrownanie praw” pomiedzy kobieta i merzczyzna, NIEZBEDNE jest wymuszenie w spoleczenstwie czyli stworzenie tzw. ruchu feministycznego aby tym samym uczlowieczyc „kobiete” a tym samym wprowadzic „faktyczne” rownouprawnienie kobiet z mezczyzna.

    Zatem marksisci uwarzaja ze czlowiek jest „wolnym parekselantem” czyli WOLNYM czlowiekem we WSZYSTKICH uwarunkowaniach klasowych oraz nawet od BIOLOGICZNYCH uwarunkowan, wiec w takiej definicji „marksistowskiej wolnosci” kazdy czlowiek ma prawo wybierania tez tego juz po urodzeniu w pelnej dojzalosci biologicznej oraz PRAWNEGO orzekania ze bedac biologicznym mezczyzna orzekac ze jest kobieta jesli ma takie „pragnienie”.

    Stoworzony przez marksistow wlasnie taki polityczno-prawny system „prawny”, ktorego decyzja jest potwierdzana przez sfabrykowany system polityczno-prawny gdzie sa odrzucane FAKTY uwarankowania biologicznego dotyczace oczywistej czyjes pciowosci oraz narzuconych przez przyrode hormonalnych uwarunkowan.

    Zatem mrksisci i liberalowie czyli DOPUSZCZAJA do okreslania na przyklad koloru czarnego ze jest kolorem „bialym” bo ktos tak prywatnie w ramach swojej wlasnej prywatnej definicji „wolnosci” ma „wolny wybor” tzn. tez „prawo” tak to wlasnie ZMIENIAC okreslenia w zaleznosci od wlasnego „widzi mi sie” jako „czlowieka wolnego” w ramach idelogi marksistowskiej.

    Marksizm uznaje i wspiera skrajny radykalny „idywidualizam” w orzekaniu prywatna definicja, co jest co w przyrodzie w zaleznosci od upodoban indywidualistycznych.

    To marksistowskie doktryny wlasnie wspierajac „indywidualna wolnosc” doja mozliwosc wybierania juz po urodzeni kim kto chce byc pod wzgledem plciowosci z pominieciem faktycznej NARZUCONEJ bilogocznej plciowosci z jak sie ktos urodzil.

    Marksistowski ideolog Batler naucza, ze moze byc tyle pciowosci ile jest ludzi na ziemi, gdyz kazdy wolny czlowiek ma prawo okreslic swoja plciowosc INDYWIDUALNIE tak jak sobie zyczy. . .

    Czyli plec uwarunkowana z gory genetycznie z jaka sie ktos urodzil wg. marksisty Batlera jest czyms ZNIEWALAJACYM czlowieka z czym nalezy WALCZYC, wiec dlatego plciowosc moze wybrana w ramach „wolego czlowieczenstwa” oraz wyzwolic od narzucania czego kolwiek i kazdy powinien sobie orzekac swoja PLCIOWOSC indywidulanie w ramach „wolnosci” czlowieka . . .

    Nowe „wyzwolenie czlowieka” ma ZACIERAC roznice plciowe, zatem kto z kim spulkuje wg. maraksistow nie ma znaczenia, gdyz spulkuja ze soba „dwie jednostki” w ramach przyjemnosciowych. Na tej zasadzie tez zostaje ZNIESINE nazwy: ojciec i matka co MUSI byc zastapione nowymi oficjalnymi nazwami: rodzic-1 i rodzic-2.

    W tym omencie konczy sie teoria czlowieczenstwa, a czlowiek jest uznawany za isita – JEDNOSTKA czyli tak samo jak zwierzeta. Nastepny etap to bedzie uznanie ze jednostka tez moze spulkowac z inna jednostka czyli na przyklad z koza lub innym zwierzeciem w ramach oswieceniowej „terii wyzwolenia i wolnosci”.
    Konsekwencja teorii Kanta, ktorych on sie sam nie spodziewal, ze jego teorie „wyzwolenia” zrownaja czlowieka ze zwierzeciem co dzisiaj jest wprowadzane przez ateistow oraz liberalow co zostalo zatwierdzona degeneracja.

    Tak wlasnie RADYKALNA indywidulana ideologia pojecia „GENDER” czy tez HOMOSEKSUALIZMU wymusza na zmiany pojec w ramach definicji „wolnosci” wymyslonej przez marksistow lub komunistow z ktorych kozysta „grodzki”. . .

    Obejzyjcie bardzo ciekawy wyklad na ten temat tytaj:

  2. Janusz said

    Może ktoś mi wytłumaczy, czy będą dozwolone związki partnerskie między rodzeństwem, matki z synem lub córką, ojca z synem lub córką? Dziadków z wnukami? Czy tylko dwuosobowe, czy też wieloosobowe? Czy będzie określona granica wiekowa, np. 50-letni mężczyzna z 10-letnią partnerką i odwrotnie? Czy małżonkowie mogą zawierać dodatkowe legalne związki partnerskie? W których krajach takie różne możliwości związków partnerskich są dopuszczalne? Proszę o odpowiedzi poważne, bez żartów i kpin.

  3. Lubomir said

    Gdyby tak pogrzebać w archiwach mogłaby okazać się, że niejeden czy niejedna z debilów brylujących po estradach politycznych, to stary czy stara weteranka Stasi/KGB, dający/dająca ciała za tysiące euro i dziesiątki tysięcy złotych. Normalni Polacy wciąż cierpią, borykając się trudnościami dnia codziennego. Debilów nic nie obchodzi. Oni żyją w swoim świecie niepełnosprawnych umysłowo, emocjonalnie, moralnie i społecznie.

  4. @ + @ = @@ said

    Moja „Krytyka polityczna”:

    1. Krzysztof Bęgowski vel „Anna Grodzka” dał się wykastrować. Jego zwolennikom płci męskiej proponuję zrobić to samo, a w pierwszym rzędzie przykład powinien dać nasz płemieł. On zasłużył na taką operację, a Krzysztof dopowie mu jak to skutecznie zrobić. Gdyby co, to ma do dyspozycji „Trans Fuzję”.

    2. Fascynujące jest pełnienie przez tego kobietona tak wysokich funkcji w parlamencie, zwłaszcza wiceprzewodniczenie komisji kultury i środków masowego przekazu i członkiem komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

    3. Obecność tego tajniaka na stanowisku „wiceprzewodniczącej” parlamentarnej grupy kobiet jest celowym zamysłem grupy trzymającej władzę, żeby móc inwiligować kobiety, wszak Krzysztof Bęgowski w kiecce, w kolczykach i z kolorową torebką, w której zawsze jest szminka, tusz do rzęs i puder zawsze śmiało może wejść do damskiej toalety i dyskretnie panie podglądać. Nikt mu nic nie zrobi, bo zawsze powie, że jest „Anną Grodzką”. Wot, bezwstydnik jeden!

    4. Krzysztof Bęgowski vel „Anna Grodzka” niemalże jak Mata Hari działa też w Parlamentarnym Zespole na rzecz Tybetu. On wcale nie mata, tylko ona mata na rzecz Tybetu, a to już spora różnica!

    5. Krzysztof Bęgowski vel „Anna Grodzka” ma też dobre notowania w Polsko-Izraelskiej Grupie Parlamentarnej, w której innych kolegów i koleżanki bije na głowę nie tylko z uwagi na słuszny wzrost, zdecydowanie silne bicepsy, ale i ze względu na dobrowolną kastrację, która w tej społeczności jakościowo jest bardziej doceniana niż obrzezanie.

    To tyle i aż tyle.
    Pozdrawiam Krzysztofa Będowskiego i Annę Grodzką w jednej osobie.

  5. @ + @ = @@ said

    # 4
    W punkcie 3. popełniłem drobny błąd:
    zamiast zwrotu „Krzysztof Bęgowski w kiecce, w kolczykach i z kolorową torebką, w której zawsze jest szminka, tusz do rzęs i puder zawsze śmiało może wejść do damskiej toalety i dyskretnie panie podglądać” powinno być:

    „Krzysztof Bęgowski w kiecce, w kolczykach i z kolorową torebką, w której zawsze jest szminka, tusz do rzęs i puder zawsze śmiało może bez krocza wkroczyć do damskiej toalety i dyskretnie podglądać krocza pań „

  6. Han said

    @ + @ = @@
    Zapomniałeś dodać, że w torebce jest jeszcze tampon. A może nie?

  7. @ + @ = @@ said

    # 6
    Nie Panie Han! Krzysztof takich tamponów o jakich Pan myśli wcale nie używa, bo do nich potrzebny jest kobiecy narząd rodny, którego niestety jako „Anna” nie posiada, a nawet, gdyby posiadał, to i tak już jest po klimakterium, a więc miesiączek nie ma, a i erekcji też nie ma. Co najwyżej w jej torebce może znaleźć się papier do „twarzy”, żeby o nim nie powiedzieć dosadniej. Na szczęście w toaletach sejmowych mogą być zaczepione wydrukowane na miękkim papierze projekty odrzuconych ustaw o związkach partnerskich. I o te kartki właśnie Tusk zrobił straszny lament, a za nim powtórzyła go reszta stada bezgranicznie miłującego nie tylko Krzysztofa Bęgowskiego, ale i Roberta Biedronia oraz pozostałych posłów jaśnie oświeconych takim po(d)stępem cywilizacyjnym.

  8. Joe said

    Takich arcydziel jak… BABOCHLOPOONO…sluzby dokonuja na agentach i agentkach od brodnej roboty….z roznych powodow….Zeby zamaskowac personalia..itp..Dziwi mnie tylko to,, ze mordercy ks.Jezego tak sobie „swobodnie” poczynaja…
    O jednym z nich to wiem z prywatnych zrodel ze mial bordzo silnie rozwinieta podwojna osobowosc….dlatego sobie radzi.
    A co z Grocka.?Stara sie zapomniec kim byl….

  9. Joe said

    Przepraszam za literowake Jerzy…

  10. Prometeusz said

    Wielka mistyfikacja?, raczej żałosna i gówniana.

    No ale na Niezależnej lubią bić pianę i robic z niczego coś.
    To bardziej przypomina cygańską zupę z gwoździa anizeli wielkę mistyfikację

  11. Czy to durnowate zdegenerowane DZIWADLO begowski-grodzki tez jest GOWNO-ZJADEM jak humus zboczenic biedron ??? said

    Niesmaczne opowiesci usunieto, Redakcja Wirtualnej Polonii

  12. Klon Zeusa said

    Ὰ propos pani Anny Grodzkiej: kiedyś Hera sprzeczała się z Zeusem kto odczuwa większą przyjemność w trakcie kontaktu płciowego – mężczyzna czy kobieta. O rozstrzygnięcie sPOru POprosili wróżbitę Terezjasza, który zobaczywszy raz dwa splecione węże w czasie godów uderzył je kijem i został przemieniony w kobietę na siedem lat. Terezjasz był tego samego zdania co Zeus, odparł więc: „kobieta”. Hera sprawiła, że oślepł. Zeus z kolei uczynił go nieśmiertelnym i przyznał mu dar przewidywania przyszłości. U nas POdobno POdobny spór toczył się POmiędzy Janiną Paradowską a Aaronem Szechterem – by go rozstrzygnąć wezwali na arbitra Anię Grodzką, ale okazało się że jako dziewczynka nie ma ona jeszcze 10 lat i jest nadal dziewicą, chociaż ma blisko 30-letniego syna.

  13. Klon Zeusa said

    Panie Krzysztofie Bęgowski- vel Anna Grodzka, moim skromnym zdaniem jeżeli urodziłeś się koniem to krową nie zdechniesz choćbyś nie wiadomo jak się maskował. Wilk w skórze owcy nadal pozostaje wilkiem.

  14. Klon Zeusa said

    K. Bęgowski ksywa Ania Grodzka wyrwidąb i herod „baba” o gębie boksera po ciężkim nokaucie wzorową kobietą III RP Tuska, a piskliwy i wątły Robercik Biedroniu to wzór męski. Ja pindolę ! ale jaja ! No to Sejm przestanie być Parlamentem a stanie się POśmiewiskiem i POśmietniskiem. Już widzę komentarze w telewizjach i czasopismach całego świata. Pozostanie tylko przemalować go różowo, a na środku sali obrad zamontować rurę. POpie…..na ta Polska za Tuska i Komorowskiego. Prezydencie Komorowski – co ty na to ? Co te żydowskie układy czynią z narodem! Dawno, dawno lat temu w cyrkach, trupach objazdowych występowały baby z wąsami a teraz też w cyrku zwanym sejmem łysa baba w peruce z chujem i jajami ale i z silikonowymi cyckami. Czego to ja stary ze swą starą, dziećmi i wnukami w tej POlsce bo nie Polsce doczekałem i jeszcze doczekam? – Ona był w ZSRR to ona dużo widział. Ona był wysyłany żeby dużo widzieć. Ona tak się zaangażował w pracę operacyjną, że się jej ono spodobało i on jako ono, w przebłyskach ona z nim jako hermafrodyta obcowali ze sobą przeżywając przejścia jej w niego i niego w nią. On się zabujał w niej ona w nim. Mają problem jak zalegalizować związek dwojga w jednym czymś. Tak Proszę szanownyj publyki po wizytach w ZSRR wszystko było możlywe ! Mogłeś wrócić z dwoma łbami, trzecią ręką i z okiem w dupie. Myśl radziecka nie miała i nie ma sobie równych ! Polsko – dokąd zmierzasz, rowerki chcą uczyć moralności Polaków. Żal mi Polski, co myślą Ci, co za Nią zginęli, do czego Wyście kurwy Ją doprowadzili, razem z tym głupim społeczeństwem. – Co to się robi z tym krajem skoro na czele parlamentu jest były funkcjonariusz PRL-u. I to jeszcze przerobiony na kobietę. Coś niesamowitego! Widać jak nasze społeczeństwo nisko upadło, że partia która lansuje takie osoby na najwyższe władze państwa weszła w wyborach do sejmu RP. Naprawdę trzeba będzie nad tą częścią ogłupionego społeczeństwa ciężko pracować w przyszłości aby go wprowadzić na prostą drogę. A co do tego Pana/Pani to widać, że ta współpraca nie wyszła mu dobrze na zdrowie umysłowe. Skoro dał sobie to, tamto. Parlament nasz przestał budzić szacunek więc co dalej? Koń Palikota jeśli ma, czy może pies Milera w sejmie. Środa już stwierdziła, że kobieta z dzieckiem mieszkająca u swojej matki to związek homoseksualny. Widać, że sprawdzają granice idiotyzmu wyborców. Następnym krokiem będzie propozycja wystawienia kozy na senatora. Z wyniku wyborów wynika, że to ma szanse powodzenia bo takie nowoczesne i ejropejskie są ich wyborcy.

  15. Klon Zeusa said

    Damski Bokser. Powiedz, że król jest nagi, to ciebie powieszą. Powiedz, że Bęgowski ksywa Grodzka ma gębę boksera po ciężkim nokaucie, to ciebie zlinczują, medialnie. Za mówienie prawdy posłanka Krystyna Pawłowicz stała się celem klasycznej nagonki. Patrząc na Francję, wiemy co przyjdzie potem. Chłop jak dąb, pięści jak bochenki i gęba boksera po ciężkim nokaucie. Tak wygląda posłanka Krzysztofa Bęgowska ksywa Anna Grodzka, którą tajlandzcy chirurdzy nie mogli za bardzo przerobić, jako że nie ma ona ani młodości ani wdzięku tajskich boys. Niech się więc Krzysiu Bęgowski ksywa Grodzka obraża na samą siebie, a nie na posłankę Krystynę Pawłowicz. Tradycyjne bicie piany przez TOK FM i “Wyborczą” wcale nas nie dziwi, więcej, możemy nawet przewidzieć co będzie dalej, ponieważ czujemy wiatr wiejący tym razem z Francji. Francuski parlament rozpoczyna dzisiaj 12-o dniową debatę nad kontrowersyjnym projektem „małżeństwa dla wszystkich” pchanym do przodu przez lewaków z Partii Socialiste, którzy dysponują większością głosów. Prawie milion osób protestowało niedawno na ulicach Paryża przeciwko temu projektowi, na próżno, jak to określił pogardliwie jeden z salonowych komentatorów (cytat przybliżony) “przyjechali do Paryża, zamanifestowali i wrócą teraz do swoich prowincjonalnych dziur”. Wszyscy wiedzą, że celem “małżeństwa dla wszystkich” nie jest małżeństwo homoseksualne samo w sobie ale przed wszystkim osłabienie małżeństwa heteroseksualnego i tradycyjnej rodziny, jako form przestarzałych w naszym nowym wspaniałym świecie. W latach 80-tych lewacy przeforsowali już oficjalny konkubinat. Ale wśród par które zawarły do tej pory ten typ kontraktu, pary homoseksualne reprezentują tylko 4%. Za tym wszystkim stoi potężne lobby pro-homoseksualne, z kasą i z wpływami. A na jego czele stoi miliarder Pierre Bergé, były partner Yves’a Saint Laurenta. Rok temu Pierre Bergé stał się współwłaścicielem wpływowego lewicowego dziennika “Le Monde”. Pierre Bergé pokazuje nam jak to będzie dalej wyglądało. Kilka dni temu porównał przeciwników “małżeństwa dla wszystkich” z antysemitami. To na pewno ucieszy redakcję “Newsweeka”. A my wiemy przynajmniej, na co trzeba się przygotować. Nie zgadzasz się z potężnym homoseksualnym lobby = jesteś antysemitą Pogromca antysemitów http://www.savetubevideo.com/?v=QUh-xL5r_z4 Idąc tropem logiki pana Pierra Bergé wynika że, jeśli jestem przeciwko „małżeństwom” homoseksualnym, to jestem antysemitą, co oznacza, że wszyscy pederaści są żydami! Ergo, pedalstwo jest zjawiskiem żydowskim! To ciekawe…piskliwy, zniewieściały Biedroń uważa się za faceta, a Krzysztof Bęgowski ksywa Grodzka o posturze wyrwidęba i twarzy Gołoty po walce, za kobietę. Co jeszcze palikociarze wymyślą? Proszę o podanie listy tych paranauKOwych sługusów pederastii walczącej. Dlaczego nie gorszy ich zwyrodniały jazgot osobników kobietopodobnych, typu grodzkiej, środy, szczuki, itp. u agitatora roberta kowalskiego o głosie bardziej niewieścim, niż grodzka w soboty po 10? Dlaczego wściekają się na mówienie prawdy? Przecież jaki koń (przepraszam grodzka) jest – każdy widzi. Podejrzewam, że wściekają się na panią poseł, bo jako jedyna jakoś radzi sobie z całą ujadającą zgrają. Dzisiejsze orzeczenie SN jasno stanowi, że rację miała prof. Pawłowicz. Popieram p. Pawłowicz. Podpisuje się pod tym co powiedziała. A ci pseudo naukowcy niech dalej mieszają w gównie. Z raka, ślimaka też rybę zrobili w Brukseli. Porąbani w tej Unii? A oto: Bal Naszej „Elyty”: http://www.savetubevideo.com/?v=nr8e_jV6yZU

  16. Mirek said

    ROSJA POZOSTALA OSTOJA NORMALNOSCI . TAM ZBOCZENCOM ROBIA LOMOT .

  17. Prometeusz said

    W tv publicznej niejaki Michał Znaniecki(polak)-reżyser operowy, który poślubił swojego partnera Joana Poula Lakę(hiszpan) udziela wywiadu „zasłużonej” dziennikarce Smoktunowicz-Lis.
    Bije z tej rozmowy nachalna, natarczywa i nieobyczajna „poprawność obyczajowa”, a wszystko w ramach szerokiej kampanii zmierzającej do unicestwienie poprzez ośmieszanie tradycji związanej z rodziną.
    Z tej rozmowy możemy dowiedzieć się, że jesteśmy mieszczańscy, zaściankowi etc.

    Towarzystwo gomorycko-sodomickiej proweniencji atakuje normalnych ludzi va bank, bez jakichkolwiek zahamowań.
    To pokazuje jak oni pewnie się poczuli.
    Jedno jest pewne – konfrontacja jest nieunikniona, to tylko kwestia czasu.

  18. Prometeusz said

    Polska Telewizja Publiczna coraz bardziej przypomina „Dom Publiczny” czyt. burdel i związane z nim interesy.

  19. Memento said

    ad 16: Tak zawsze było – „Pycha poprzedza upadek”. Dzieci diabła im bliżej śmierci, tym bardziej szaleją”

  20. Memento said

    Panie Moderatorze, nie podmieniaj numerków, bo i tak śmierdzisz czosnkiem.

  21. Lubomir said

    Polacy przytomnieją. Banda antypolskich wariatów robi przegięcie za przegięciem. Chyba zapełnią się psychiatryki świrami udającymi osoby publiczne. A w Polsce przestanie starczać pieniędzy jedynie na astronomiczne wypłaty dla wariatów i szkodników. Zaczną powstawać polskie przedsiębiorstwa. Zacznie rozwijać się polska myśl techniczna i polski rynek pracy. Domy zapełnią się dziećmi. Wróci wiara i optymizm, radość z codziennej walki i pracy. To wszystko jest. Tyle, że tłamszone przez antypolskich zbójów, działających na zlecenie z zewnątrz..

  22. @ + @ = @@ said

    Wspaniałe komentarze są tu na forum i jakże krzepiące. Czytając je uśmiałem się z nich do łez. Satyra zawsze była najlepszym sposobem na przetrwanie, nie biedronienie. Szczególnie biłem brawo „Klonowi Zeusa”, który wyraźnie się rozkręcał i każda kolejna jego wrzuta była lepsza od poprzedniej. Świetny jest komentarz Lubomira spod nr. 21, podobnie jak centry Prometeusza. Geneza ideologii GENDER również, bo to nam wyjaśniło tę prześmiewczą sytuację.

    A jak już Krzysztof Bęgowski vel Anna Grodzka, ów grodzki ciptas, zostanie już tym marszałkiem, to znowu zacytuję Klona Zeusa będzie to „Pierwszy przypadek gdy pani marszałek może stuknąć prawdziwą laską w podłogę „stuk-puk laską w podłogę, stuk-puk laską w podłogę”. Toż to oszustwo! Widział kto prawdziwą kobietę z penisem? Sodoma i gomora”.

    Brawo forumowicze!

  23. infonurt2 : że w Polsce pozostali faceci bez nabiału to wszyscy wiedzą ale żeby to ogłaszać publicznie to już przesada.. Ale jak rozumieć ten artykuł:

    Who I am? Knur czy locha?
    Posted by Włodek Kuliński – Wirtualna Polonia w dniu 2013-01-31

    Czy to jest pytanie dotyczące wszystkich polityków tylko przy korycie czy opozycji tez ? Dziwny zbieg okoliczności czy nagłe załamanie się redaktora WP?

  24. Klon Zeusa said

    Grodzka (prawie) wicemarszałkiem. A WHO o transseksualizmie – zaburzenie umysłowe(!!!!) Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w oficjalnych dokumentach określa transseksualizm jako zaburzenie behawioralne i umysłowe. A dziś premier Donald Tusk ogłosił, że zagłosuje „za” wyborem Anny Grodzkiej, kandydatki Ruchu Palikota na wicemarszałka Sejmu.

    Podczas dzisiejszej konferencji premier Donald Tusk stwierdził, że nie widzi przeszkód, aby Anna Grodzka została wicemarszałkiem Sejmu. Zakładając, że posłankę Ruchu Palikota, oprócz Platformy Obywatelskiej, poprą również posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej, to zostanie ona wicemarszałkiem Sejmu.

    Tymczasem na aktualnie obowiązującej liście „zaburzeń umysłowych i behawioralnych” w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (ICD) Światowej Organizacji Zdrowia cały czas znajduje się transseksualizm. Należy sprawdzić kategorię „zaburzenia behawioralne i umysłowe”, a następnie wejść w podkategorię „zaburzenia tożsamości płciowej”. Wprawdzie socjaliści domagają się, aby wspomniana lista została zmodyfikowana i prawdopodobnie stanie się to do 2015 roku, ale według WHO / za: transseksualizm jest zaburzeniem umysłowym. http://niezalezna.pl/37973-grodzka-prawie-wicemarszalkiem-who-o-transseksualizmie-zaburzenie-umyslowe

  25. Klon Zeusa said

    Między boksem a botoksem. Kompetencje Anny Grodzkiej. „Syn mówi do mnie Aniu, bo nie jestem jego mamą, tylko tatą, który jest kobietą”(z chu… i jajami!!!ot „kobieta”!)
    fot. PAP/Paweł Supernak

    Podobno pomniki Anny Grodzkiej odlewane już są z brązu, a w lutym ruszy akcja ich odsłaniania przez najwyższe władze państwowe. Bronisław Komorowski chce wciągnąć ją natychmiast do Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Adam Michnik zrobi z niej gwiazdę okładek, a Robert Biedroń rozważa zmianę płci. A wszystko przez Krystynę Pawłowicz i jej wejście smoka.

    Palikot, który nazywał posłanki prostytutkami, dziś zrównuje ją z Himmlerem, szefem Gestapo (który to już raz u bohaterów „GW” objawia się to potworne lekceważenie ofiar reżimu – stalinowskiego czy hitlerowskiego), bo posłanka PiS stwierdziła, że Grodzka ma „twarz boksera”. A to podobno gorsze niż nazwać kogoś ch…, jak robili to niedawno Zbigniew Hołdys czy Andrzej Saramonowicz. Gorsze niż ciągłe wysyłanie kogoś do szpitala psychiatrycznego, a tuż po śmierci jego matki mówienie, jak Tomasz Nałęcz:

    Ta śmierć jeszcze bardziej osamotni Jarosława Kaczyńskiego i będzie jeszcze bardziej pełnym bólu odyńcem.

    Gorsza, zdaniem Palikota i jego dziennikarzy, jest „twarz boksera”. Jak to możliwe, że nikt po słowach Pawłowicz nie pochyli się nad losem polskiego pięściarza? Nad legendą śp. Jerzego Kuleja, nad losem tak kochanego kiedyś Andrzeja Gołoty, Tomasza Adamka, Mike’a Tysona, wspaniałych braci Kliczko? Anna Grodzka ma ich twarz? Wolne żarty.

    Krystyna Pawłowicz ma wyjątkowy temperament i czasem nad nim nie panuje, więc uderzyła w Sejmie i na spotkaniach z fanami w „oczywiste oczywistości”, skupiając się na wyglądzie i hormonach posłanki Grodzkiej. Niepotrzebnie. Trudno jednak uwolnić się od myśli, że atak Pawłowicz, choćby i bezpardonowy, to mimo wszystko za mało na to, by zostać wicemarszałkiem Sejmu. Warto by mieć w życiorysie jakieś dokonania, niekoniecznie natury chirurgicznej. W przypadku posłanki Grodzkiej są one wyjątkowo trudne do odnalezienia. Bo po pierwsze – od którego momentu liczy się jej życiorys? Idąc tropem tych, którzy twierdzą, że Grodzka urodziła się lub urodziła się na nowo w chwili zakończenia procesu zmiany płci, czyli w 2010 roku, należałoby przyznać, że jest niespełna trzyletnią dziewczynką, a jako taka nie tylko nie może kandydować, ale i nawet głosować na wujcia Januszka. Może dlatego Palikot wciąż nazywa ją „Anką”, nie „Anną”? Tylko co w takim razie ze wszystkimi zobowiązaniami tej dziewczynki w poprzednim życiu? A co, jeśli Krzysztof B. miał przed przeprowadzką z Marsa na Wenus jakieś długi? Niezapłacone rachunki? Zniesławił kogoś lub to jego ktoś zniesławił? Czy Grodzka nie dochodziłaby jego/swoich praw? Czy nie spłacałaby jego/swoich długów?

    Dziś chce być wicemarszałkiem, a jeszcze bardziej wicemarszałkinią Sejmu RP. Pytana, jakie ma doświadczenie, odpowiada „Już ponad rok jestem posłanką?. I tyle. Wystarczy. A gdy słyszy, że jej kandydatura to prowokacja jej partii, mówi „I dobrze. Jestem na to gotowa”. Tylko na co? Na dalsze pytania o kompetencje? Ani Anna Grodzka, ani my nic na to nie poradzimy, że kompetencje te w żadnym z wywiadów, w żadnym z wystąpień publicznych nie wykraczają poza temat partii. Konkretnie – dolnych partii. „Syn mówi do mnie Aniu, bo nie jestem jego mamą. (…) Jestem jego tatą, który jest kobietą”. Jak się pozbyć, do kogo pójść, co się czuje – mając, co się czuje – nie mając… Parlamentarny punkt informacyjny dla osób chcących zmienić płeć. Kolejek jednak pod biurem Anny Grodzkiej jakoś nie widać.

    Być może, gdyby poszerzyła nieco zakres swoich kompetencji, naród pokochałby ją bez dwóch zdań. „Polski Sejmie, wierzę w ciebie. Daj szansę Annie Grodzkiej! A tak naprawdę, daj szansę kulturze” – zawodzi błagalnie Bogusław Chrabota, nowy naczelny spacyfikowanej przez Hajdarowicza „Rzeczpospolitej”. Ale wiemy dobrze, że nadchodzą dla polskiego Sejmu jeszcze cięższe dni. Co do tego, że każda partia powinna mieć swojego wicemarszałka Sejmu, nie jest to takie oczywiste, jak chcieliby chirurdzy polskiej demokracji. Czy ugrupowanie, którego twórca ogłasza: „Czas powiedzieć Polakom, że muszą wyrzec się własnej polskości”, naprawdę powinno mieć w polskim Sejmie wicemarszałka? Czy pod nieobecność marszałek i innych wice ktoś z tej właśnie partii ma decydować choćby o porządku obrad? Trochę to jednak ryzykowne.
    http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-krzysztofa-feusettea/46062-miedzy-boksem-a-botoksem-kompetencje-anny-grodzkiej-syn-mowi-do-mnie-aniu-bo-nie-jestem-jego-mama-tylko-tata-ktory-jest-kobieta
    Dziennik Krzysztofa Feusette’a

  26. Klon Zeusa said

    Z sieci: OPINIA LEKARZA MEDYCYNY – Kilka lat temu byłam na wykładzie jednego z polskich seksuologów. Facet mówił uczciwie, jak to lekarz do lekarzy – tzn. że operacje zmiany płci się nie udają… i to nie jest tylko tak, że płeć genetyczna pozostaje bez zmian. To i owszem, ale bardzo często taki facet zostaje z penisem ( w ponad 90%), dlatego, że w przeciwnym razie zostałby z poważnym nietrzymaniem moczu. Tak mężczyźni są skonstruowani, że mają jeden z głównych zwieraczy cewki przy koniuszku penisa. Odcięcie członka spowodowałoby, że laliby po kostkach, mówiąc bardzo wprost. Przepraszam, jeśli kogoś obrzydzam tymi szczegółami anatomii, ale uważam, że właśnie o nich powinniśmy mówić, jeśli nie chcemy się dać zwariować iluzjom na temat CUDOWNEGO życia transseksualistów. Poza tym – wciąż jeszcze (na szczęście) ich przypadłość klasyfikowana jest nie tak, jakby oni sobie życzyli. Co do homoseksualistów; też powinniśmy mówić głośno o tym, o czym kiedyś nam mówili chirurdzy na studiach – prosto i anatomicznie – co dzieje się z odbytami tych panów. Jak często mają przetoki, roniaki, itd…Czemu gloryfikuje się „miłość homoseksualną”, czemu się nie mówi, że śluzówka odbytu nie nadaje się do współżycia, jest bardziej krucha, wrażliwa, mniej rozciągliwa niż śluzówka pochwy – idealna do aktu seksualnego. Czemu nie skupiamy się na prawdzie o trans i homo? Bylibyśmy mniej podatni na iluzje, jacy oni wszyscy są COOL! Nie potępiam moralnie ani transseksualistów, ani homoseksualistów. Ale między bezkrytycznym zachwytem dla odmienności, a brutalną rzeczywistością jest Kosmos… – Anna – lekarz medycyny

  27. Klon Zeusa said

    Ten nieszczęśnik myśli że jest kobietą – to rozumiem – każdy ma prawo sfiksować, natomiast nie rozumiem jak urzędy mogą fałszować dane osoby i udawać że rzeczywiście ten pan kobietą jest? Jeśli myślałby że jest krową założyli by mu kolczyk w ucho i zamknęli w oborze? I pytanie czy ten pan wprowadził PKW w błąd fałszując informacje o swojej płci? Przecież to przestępstwo. Wcześniej od rzekomej operacji zmienił nazwisko. Oto dwa życiorysy posłanki Ruchu Palikota – Anna Grodzka & Krzysztof Bęgowski – z cyklu bagno polityczne…

    “Życiorys” nr 1:

    […]Przebieg kariery Krzysztofa Bęgowskiego, jaki wyłania się z dokumentów służb specjalnych PRL, pokazuje, że władze partyjne miały do niego najwyższe zaufanie. Świadczą o tym m.in. liczne wyjazdy za granicę ? często podróżował do ZSRS.[…] Co ciekawe, na dokumentach wyjazdowych Krzysztofa Bęgowskiego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odnotowało, że ?wpis w książeczce wojskowej nie wymaga dalszych wyjaśnień?, co oznaczało, że za osobę wyjeżdzającą gwarancje brały wojskowe służby specjalne PRL. Krzysztof Bęgowski posługiwał się paszportem uprawniającym do wielokrotnego przekraczania granicy, na który w czasach PRL mogli liczyć tylko ludzie władzy.

    Życiorys nr 2:
    […] Operację przeszła w klinice w Bangkoku. Jej procesowi zmiany płci (formalnie zakończonemu w 2010) został poświęcony film dokumentalny Trans-akcja wyprodukowany w 2010 przez stację telewizyjną HBO.[…] W 2008 współzałożyła Fundację Trans-Fuzja. […] Dlaczego Anna Grodzka w przeszłości zmieniła nazwisko i imię, jeszcze przed zmianą płci? […]
    http://www.aferyprawa.eu/Polit…
    Dla mnie ten eunuch w peruce, to to także sowiecki agent, dla niepoznaki przebrany za babę. Jedno trzeba w końcu wyjaśnić, czy to chłop czy baba i gdzie ma na to papiery lekarskie. Który to polski instytut gościa badał i kto się pod tym podpisał. Zagraniczne farmazony mnie nie interesują. Konkretnie, dokumenty i nazwiska. Koniec tego pośmiewiska!!! Upadek społeczeństwa…Agresywną propagandą i atakami na naukowców organizacje gejowskie wywalczyły wykreślenie homoseksualizmu z listy chorób psychicznych. Kto nadal wierzy w to wykreślenie, proponuję poczytać, co tam się tak naprawdę działo, jak gejowscy działacze zakłócali konferencje, atakowali i moralnie szantażowali naukowców. Dzisiaj już takie metody nie są konieczne. Lewakom udało się tak zgnoić społeczeństwo, że ktokolwiek ośmieli się powiedzieć, że homoseksualizm nie jest normalny, ten dla przeciętnego leminga od razu będzie “homofobem”, “faszystą” i “głoszącym nienawiść”. Dlatego teraz do uznania transseksualizmu za normę nie będą już potrzebne żadne akcje, żadne szantaże, żadne ataki, ani wrzaski. Lewactwo, tj. nienormalność, otrzymało już społeczne przyzwolenie na swój dyktat pod sankcją społecznego ostracyzmu (a i to tylko na razie – walczą przecież o to, żeby za podważanie ich dyktatu wprowadzać sankcje karne). Oto jak lewica gnoi społeczeństwo i sprowadza je do poziomu zaślepionej bandy negującej podstawy własnej egzystencji. A i na transseksualistach się nie skończy. Ci sami działacze gejowscy, którzy w latach 70-tych doprowadzili do wykreślenia homoseksualizmu z listy chorób, obecnie przyznają, że ich celem było i nadal jest, całkowite wykreślenie z listy chorób psychicznych wszelkich zaburzeń seksualnych. Czyli pedofilii, zoofilii, nekrofilii także. A ludzie normalni milczą, zastraszeni lewacką propagandą, która nazwie ich faszystami i homofobami za każdy sprzeciw.

  28. Klon Zeusa said

    Wszystko jest jasne. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w oficjalnych dokumentach określa transseksualizm jako zaburzenie behawioralne i umysłowe. A wczoraj premier Donald Tusk ogłosił, że zagłosuje „za” wyborem Anny Grodzkiej, kandydatki Ruchu Palikota na wicemarszałka Sejmu. No cóż ! Skoro ci co decydują o tym kto ma być marszałkiem sejmu, mają ten sam „zdrowy poziom umysłowy” co kandydat/kandydatka, to wiemy też kto nami rządzi. Nie wiemy tylko czy to chłop czy baba, bo żadnych dowodów nam nie przedstawiono.

  29. Joe said

    Kazdy psycholog i psychiatra ktory jest profesjonalista a nie polityczna dziwka…powie ze to jest osoba chora psychicznie.
    A czynienie z niego gwiazdy klubu zboczencow to przestepstwo.Tak samo promowanie na wazne funkcje spoleczne.
    Kropka!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: