Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Tusk wiedział i nie reagował

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-02-01

Z Mariuszem Kamińskim, byłym szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego, wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Okazuje się, że rząd wiedział o zamrożeniu przez Komisję Europejską 4 mld złotych przeznaczonych na inwestycje drogowe, a mimo to nic z tym nie zrobił…?

– Rząd nie tylko wiedział, że taka decyzja zapadła, i to półtora miesiąca temu, ale co więcej, z informacji, jakie pojawiły się w środkach społecznego przekazu, wynika, że rząd wiedział również o tym, iż w wyniku ustawienia przetargu, a więc w wyniku korupcji, są ustawiane umowy na budowę dróg i autostrad, co miało miejsce w 2009 roku.

W mediach znalazły się stenogramy z podsłuchów, które przeprowadziła w tym czasie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Z tego wynika jednoznacznie, że przed podpisaniem umów była informacja i były również dowody na to, że dochodzi do zmowy cenowej, dochodzi do korupcji, a jednocześnie nic z tym fantem nie zrobiono.

To niebywały skandal, że pogodzono się z faktem korupcji, że pozwolono na podpisanie umowy z ludźmi, którzy dopuścili się przestępstwa mimo tego, iż na bieżąco z podsłuchów ABW o wszystkim wiedziała. Jestem przekonany, że w tamtym okresie również Donald Tusk musiał być poinformowany przez szefa ABW o tym, co się dzieje, o tym, co ustaliła Agencja, a mimo to było przyzwolenie na podpisanie umowy, która skutkuje taką sytuacją z jaką mamy obecnie do czynienia. Zamrożono nam pieniądze na inwestycje drogowe i co gorsze – grozi nam ich utrata. To jest absolutnie wina rządu.

Co w sytuacji, kiedy pojawia się informacja o korupcji, powinien zrobić normalnie funkcjonujący rząd?

– Mając bieżącą wiedzę, niemal z minuty na minutę i znając mechanizm ustawienia tego przetargu, rząd powinien nie dopuścić do podpisania umowy i oczywiście ukarać winnych. Przecież te osoby, usiłując ustawić taki przetarg, dopuściły się przestępstwa i bezwzględnie powinny być zatrzymane i przykładnie ukarane. Co więcej, wiemy przecież, że przy okazji ustawienia tego przetargu doszło do skorumpowania ówczesnego dyrektora warszawskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. W tej sytuacji umowa nie miała prawa być podpisana. Nie dziwię się zatem Unii Europejskiej, że nie chce przekazać pieniędzy na realizację umowy, do której doszło w wyniku popełnienia przestępstwa. UE nie zamierza finansować przestępców, tym bardziej nie rozumiem, dlaczego rząd PO – PSL uważał, że te pieniądze należą się przestępcom. To rzecz niebywała.

Powinny polecieć głowy…?

– Za to, co się wydarzyło, odpowiada rząd i premier. Jestem przekonany, że obowiązkiem szefa ABW było w tamtym czasie poinformowanie premiera i najprawdopodobniej taka informacja do Donalda Tuska dotarła. Prawo i Sprawiedliwość domaga się ujawnienia informacji, kiedy premier dowiedział się o tym, że przetargi drogowe są ustawiane. Odpowiedzialność Tuska jest tu bezdyskusyjna, bo to szef rządu bezpośrednio nadzoruje ABW. Za to, co się wydarzyło, odpowiedzialność ponosi także minister infrastruktury Sławomir Nowak. Jest to w ogóle kwestia funkcjonowania tego rządu i konkretnych ministrów.

Moim zdaniem, premier wiedział i godził się na to, że przy budowie dróg i autostrad dochodzi do działań korupcyjnych na wielką skalę. To, czy uznał, że tak należy robić, czy może doszedł do wniosku, że jest to siła wyższa i nic nie da się w tej materii już zrobić, nie ma w tym momencie znaczenia. Fakty wskazują jednoznacznie, że premier godzi się z korupcją w Polsce. To z kolei wypacza sens funkcjonowania zarówno państwa, jak i gospodarki wolnorynkowej. Koszty takich działań niestety ponosi całe społeczeństwo. Przy okazji mamy możliwość zobaczyć, jak w tym zakresie wyglądają standardy europejskie, gdzie nie ma przyzwolenia na korupcję, na ustawianie przetargów i oddawanie publicznych pieniędzy w ręce przestępców.

W przypadku potwierdzenia tych faktów, jak powinien zachować się Donald Tusk? Czy nadal powinien sprawować urząd premiera?

– W mojej ocenie, nie powinien. Co więcej, jest tu także kwestia odpowiedzialności karnej osób, które dopuściły, że sytuacja taka w ogóle zaistniała. Mamy tu do czynienia z niedopełnieniem obowiązków. Obowiązkiem premiera i ministra infrastruktury, jeżeli w tym okresie mieli informacje od szefa ABW, że doszło do ustawienia przetargu przy inwestycjach drogowych, było podjęcie działań dotyczących unieważnienia takiego przetargu, aby nie doszło do podpisania umowy. To był ich święty obowiązek i jeżeli tego obowiązku nie dopełnili, to moim zdaniem, w grę wchodzi nie tylko odpowiedzialność polityczna, ale również odpowiedzialność karna. Przede wszystkim musimy jednak ustalić fakty, a mianowicie, kiedy premier o tym się dowiedział. Jeżeli taka informacja nie została przekazana szefowi rządu, to mamy do czynienia z odpowiedzialnością szefa ABW, na którym ciąży taki obowiązek.

Co sądzi Pan o pomyśle SLD dotyczącym likwidacji CBA, którego rolę miałaby przejąć ABW?

– Wcale się nie dziwię, że właśnie z tego środowiska najgłośniej płyną postulaty dotyczące likwidacji CBA. Na czele SLD stoi Leszek Miller, który może poszczycić się m.in. tym, że część jego współpracowników z okresu, kiedy sprawował funkcję premiera, ma zarzuty korupcyjne. Przypomnę tylko Andrzeja Pęczaka – barona łódzkiego SLD, Zbigniewa Sobotkę, Aleksandrę Jakubowską czy chociażby Henryka Długosza. Lista czołowych działaczy SLD i afer korupcyjnych z tamtego okresu jest porażająca. Widząc spadek sondażowy dla PO i to, że PiS jest postrzegane jako jedyna poważna alternatywa dla obecnego układu rządzącego, środowisko SLD obawia się kolejnych kłopotów z prawem. W przypadku zmiany rządu, kiedy PiS będzie kierowało sprawami kraju, prawo będzie egzekwowane z całą stanowczością i sprawy korupcji będą traktowane na poważnie. Widać tego ci ludzie się obawiają, stąd chcą likwidacji CBA.

Jeden z argumentów zwolenników likwidacji CBA głosi, że działalność Biura jest nieskuteczna i niepotrzebna, no i zbyt kosztowna.

– Bezpieczeństwo państwa nie ma ceny. Podstawowym prawem obywatela, który płaci podatki, jest możliwość życia w kraju bezpiecznym i w kraju nieskorumpowanym. Jeżeli zaś chodzi o wysokie koszty działalności CBA, to jest to kompletna bzdura i nonsens. Fakty są takie, że jest to jedna z najtańszych służb, mająca najmniejszy budżet. Dla porównania, mogę powiedzieć, że większy budżet od CBA ma straż miejska w Warszawie. Stąd argument wysuwany przez SLD należy potraktować w kategoriach żartu. Inną sprawą jest natomiast nieefektywność obecnego CBA. Zapewniam, że to się zmieni. Ważne, żeby ta instytucja przetrwała, a po zmianie rządu ponownie stanie się efektywnym narzędziem walki z korupcją na szczytach władzy. Tego właśnie obawia się SLD, Ruch Palikota i tego obawia się również część obecnie rządzących Polską.

Komu może przyjść do głowy pomysł likwidacji CBA?

– Właśnie tym, którzy boją się prawdziwej, a nie tylko pozorowanej walki z korupcją. Ci ludzie doskonale wiedzą, że CBA w pierwszych latach po tym, jak zostało powołane do życia, podjęło realną walkę z korupcją na szczytach władzy, walkę, w wyniku której nikt, kto do tej pory czuł się bezkarny chociażby z racji zajmowanego wysokiego stanowiska politycznego czy społecznego, nie mógł czuć się bezkarny. Zwolennicy likwidacji CBA obawiają się, że znów dojdzie do sytuacji, kiedy nie będzie ludzi, którzy będą stali ponad prawem.

Dziękuję za rozmowę.    

NDz

Komentarzy 15 to “Tusk wiedział i nie reagował”

  1. Prometeusz said

    Tusk nie reaguje bo nie nie chce, a gdyby jakimś cudem zszedł ze złej drogi i zareagował, to GTW-razwiedka tez by zaeagowała i po Tusku.

  2. Prometeusz said

    Ściganie kolejnych króliczków to droga donikąd lub syzyfowe zajęcie, jak kto woli.
    Rozbić w pył trzeba tzw „układ”, który wyjmuje sobie z kapelusza tych króliczków dekorując ich zewnętrznymi atrybutami władzy.

  3. Klon Zeusa said

    Tak się rozkrada polskie drogi. Majtki w górę, majtki w dół – oto część tajnego szyfru prezesów i wiceprezesów firm budowlanych, którzy ustawiali przetargi na drogi. Bieliźniany szyfr oznaczał podnoszenie lub opuszczanie ceny. Przez ten proceder Komisja Europejska już zablokowała Polsce niemal 4 mld złotych dotacji, a dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona grozi nam blokada kilkanaście razy wyższych kwot!
    – Absolutnie nie przyznajemy się do żadnego błędu. Informowaliśmy Brukselę o zarzutach dotyczących tych przetargów – zapewnia minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska (49 l.).

    Zmowa cenowa, którą odkryła prokuratura i ABW, dotyczyła trzech przetargów na remont dwóch odcinków tzw. gierkówki i budowę fragmentu autostrady A4. Według śledczych prezesi firm budowlanych umawiali między sobą oferty, jakie zaproponują. Potem wygrana firma zlecała część prac swoim wspólnikom. Dla bezpieczeństwa zamieszani w zmowę rozmawiając przez telefon posługiwali się szyfrem. „Majtki w górę”, „majtki w dół” oznaczały podnoszenie i opuszczanie ceny, a numery pokoi hotelowych wyznaczały cenę – opisuje „Gazeta Wyborcza”. Prokuratura postawiła w tej sprawie zarzuty także byłemu dyrektorowi Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie. To dzięki niemu oskarżeni menadżerowie mieli dowiadywać się o środkach, jakie dyrekcja zamierza przeznaczyć na budowę danego odcinka.

    Ale o dziwo, GDDKiA przekonuje, że w całej sprawie jest pokrzywdzona – jakby to nie pracownik dyrekcji był jednym z zamieszanych w aferę. Komisja Europejska wstrzymała ok. 4 mld zł dotacji na wybudowane już odcinki dróg. To jednak nie koniec. Unijni urzędnicy uznali, że dopóki sprawa nie zostanie ostatecznie wyjaśniona, może wstrzymać nawet 46 mld zł na kolejne inwestycje – informuje „Wyborcza”. To oznaczałoby wstrzymanie inwestycji drogowych w całej Polsce.
    46 mld zł zablokowanych za zmowy cenowe

    Taką kwotę na kolejne inwestycje drogowe zablokowała Komisja Europejska. Grozi, że dopóki Polska nie wyjaśni spraw ustawiania przetargów, nie dostaniemy z Brukseli ani centa na drogi.

    2 mln zł na łapówki

    Tyle zdaniem śledczych mieli przyjąć z kolei były szef GDDKiA w Katowicach i jego zastępca. Regularnie otrzymywali pieniądze za każdą pracę zleconą ustawionym firmom. Twierdzili, że pensja z GDDKiA to jedynie kieszonkowe, a łapówki – źródło utrzymania.

  4. Klon Zeusa said

    3.5 mld + 2.8 mld= 6.3 mld zł + 4mld ojro(czyli 17 mld zł)= 23.3 mld zł w plecy, nie mają co zajumać. Do tych powyżej 23.5 mld zł trzeba dołożyć te poniżej – Rząd traci unijne miliardy. Inwestycje drogowe, kolejowe oraz projekty informatyczne są zagrożone wstrzymaniem unijnych dotacji. W środę wieczorem okazało się, że Komisja Europejska z powodu korupcji zablokowała Polsce pieniądze na drogi. Teraz, po skierowaniu aktu oskarżenia w sprawie projektu e-Posterunek, również unijne środki przeznaczone na informatyzację mogą zostać wstrzymane. W wypadku e-Posterunku, tak jak przy drogach, również mamy do czynienia z korupcją. Prokuratura Okręgowa w Warszawie oskarżyła trzy osoby (w tym wysokiego rangą urzędnika państwowego) o przyjęcie i wręczenie gigantycznych łapówek w związku z przetargiem Komendy Głównej Policji na program komputerowy pod nazwą e-Posterunek. Kłopoty mają również inne projekty cyfryzacyjne. W listopadzie informowaliśmy, że Polska może stracić 800 mln zł unijnej pomocy w związku z bałaganem związanym z cyfryzacją służby zdrowia. W sierpniu 2012 r. Najwyższa Izba Kontroli opublikowała druzgocący raport, w którym wykazała, że Polska może nie wykorzystać 1 mld zł przeznaczonych na rozwój infrastruktury szerokopasmowego internetu. Kuleją również projekty związane z cyfryzacją urzędów. Posłowie opozycji wytykają rządowi także inne przykłady fatalnego wykorzystywania funduszy UE. – To, jak wykorzystujemy fundusze unijne, doskonale widać na przykładzie kolei. Tylko z tego tytułu będziemy musieli zwrócić niewykorzystane środki w wysokości od 7 mld do 11 mld zł – mówi „Codziennej” Jerzy Polaczek, były minister infrastruktury w rządzie PiS-u. Czytaj więcej w dzisiejszym wydaniu „Gazety Polskiej Codziennie”

  5. Klon Zeusa said

    Dlaczego „cenimy” , ” rzetelną” gazetę wyborczą……

    1. UE zabiera 4 mld € na drogi, na które czekały wszystkie firmy budowlane i na czym opierały swoje plany na przetrwanie, i co oznacza gwóźdź do trumny oraz, w połączeniu z brakiem obiecanych przez rząd w sierpniu pieniędzy dla firm, całkowity krach dla branży budowlanej.
    2. Prokuratura orzeka o braku winy generała Błasika w katastrofie smoleńskiej.
    3. Dane GUS mówią o załamaniu gospodarczym, o spadku produkcji przemysłowej o ponad 10% i budowlanki o 25%, o konsumpcji w Polsce najniższej od 20 lat i o bezrobociu dobijającym do 20%.
    4. ZUS praktycznie przyznaje że jest bankrutem.
    5. Lotos, strategicznie ważna z punktu bezpieczeństwa państwa oraz przynosząca zyski firma, idzie pod młotek dzięki głosom PO.
    6. W tv leciał film o Smoleńsku, niestety nie doczekał się najmniejszej wzmianki niż inny film, który leciał dwa dni wcześniej i dostał olbrzymią reklamę i był szeroko komentowany.
    7. LOT dostał premię, której dostać nie mógł i prawdopodobnie upadnie.
    8. Realna jest wizja opuszczenia UE przez Anglię.

    No dobra, a co tam w gazietce? Najważniejsze informacje dla 40 milionów Polaków to:

    1. Jakieś małżeństwo nie boi się związków partnerskich.
    2. Zhańbiony sejm może zmyć hańbę dzięki Grodzkiej.
    3. Jakaś szkoła likwiduje kaplicę.
    4. Jakaś książka, bodaj francuska, o pedofilach w kościele.
    5. Stalking i prześladowania w Polsce przez anonimowych nienawistników.
    6. Gowin to zjeb w dwóch niusach.
    7. Wcześniej wisiał jeszcze list, jak zwykle anonimowej czytelniczki, oburzonej hańbą w sejmie w sprawie związków partnerskich.
    8. W skrócie nienawiść, homofobia, rasizm, polski zaścianek, syf, kiła, żenada, wstyd przed światem i odsunąć wreszcie PiS od władzy.

  6. Klon Zeusa said

    DT to debil. Chłopak z podwórka. Proszę wbić w wyszukiwarkę Google: Wilhelm Ropke, Ludwig Erhard, Konrad Adenauer, Hayato Ikeda, Park Chung-Hee. Tacy ludzie wiedzieli,jak stworzyć społeczeństwom dobrobyt. Oni mieli wiedzę. DT to ignorant. Mówić, że się wie, to nie to samo co wiedzieć. Lemingi to motłoch. Głupi i chciwy. Dlatego ma, co ma. Czyli gówno. W najbliższym czasie będzie wył do księżyca by mieć coś do zjedzenia. Będzie tak, jak w Portugalii. Nędza – oto co czeka tych durniów. zanim zaczęto „wielką budowę autostrad” wyprzedano wszystkie polskie cementownie w obce łapska POd pretekstem /bandyckiej/ prywatyzacji by płacić gigantyczne ceny za cement z polskich surowców ! Ot prywatyzacja po polsku. Rudy pomuchel kopf i jego shmucki…nic nie mówią o „Zielonej Wyspie” o 300-mld. z EU…a benzyna jest po ile?…Rudy kaszubski pomuchel kopf i shmuck!!!

  7. Klon Zeusa said

    Pomuchel kopf to dorsza łeb, gwoli wyjaśnienia. Polecam: http://wiejska.org/img.php?id=202 To tylko on jeden!!!? Pytam: gdzie są ci co go wybierali i dalej POpierają z obłędem w oczach i z pianą na pyskach? a w tle, ci co to wszystko mają … no powiedzmy: w tyle.

  8. @ + @ = @@ said

    Wszystkie przekręty rządów rudego miglanca Tuska i jego ferajny z Platformy są dokładnie przez nich cyfryzowane (czyli mataczone) tak, ażeby o nich nikt niepowołany nie mógł się dowiedzieć. Do wykonywanie tego zadania oddelegowany został gudłaj Boni, zaufany tajniak od Solidarności. On dokładnie cyfryzuje gospodarkę. Przekrętów tych nie odnajdzie żaden radar ani GPS.

    Przekręt w prostej linii bierze swój rodowód od łacińskiego słowa curva, czyli krzywa, zakręt. Przekręty są dziełem krętaczy, toteż zasadne jest określenie Tuska i jego kompanów mianem scurvieli. O zgrozo! Żyjemy więc w Polsce, gdzie mamy curevskie rządy. A curevski rząd, to nierząd. Taka jest prawda!

  9. Klon Zeusa said

    Jerzy Polaczek: „nawet częściowe zaburzenie przepływów z KE destabilizuje Fundusz Drogowy. Przez politykę Rostowskiego ma on 43 mld zł długu” http://wpolityce.pl/wydarzenia/46057-nasz-wywiad-jerzy-polaczek-nawet-czesciowe-zaburzenie-przeplywow-z-ke-destabilizuje-fundusz-drogowy-przez-polityke-rostowskiego-ma-on-43-mld-zl-dlugu

  10. Lubomir said

    Chyba czas przywrócić stanowiska kierowników budów. Słowo ‚prezes’ dzisiaj kojarzy się wyłącznie z kimś takim jak Nikoś Dyzma, z nieukiem, szulerem, nierobem, aferzystą i łapówkarzem. Od kierownika budowy zawsze wymagało się najwyższych kwalifikacji moralnych i zawodowych, zarówno tych teoretycznych, jak i praktycznych. Fryzjer czy politolog na czele budowy, to sprawa niewyobrażalna do niedawna.

  11. Klon Zeusa said

    Polaczek przygotował plany,wykup ziemi i 130mld.pln. na wybudowanie ponad 3000km.dróg i autostrad.Uczyniono przejezdnymi przez 6lat jedynie około 600km.A 130mld.znikneło.

  12. Analityk said

    Odnosnie tytułu.
    Nie ma co wymagać od herszta bandy aby karał swoich kumpli.

  13. Lubomir said

    Myślę, że Jerzy Polaczek to przykład tego wszystkiego co na Śląsku najlepsze. Przykład pobożności, pracowitości, solidności i odpowiedzialności. Nie można tego powiedzieć o pajacach z politycznych estrad, którzy udając lokalnych arcypatriotów są jedynie niemieckimi szpiclami lub degeneratami z antypolskimi fobiami, dla których wszystko co wiąże się z Polską jest nienormalne. Sami w stu procentach nienormalni, usiłują nienormalnych robić z innych.

  14. Klon Zeusa said

    Lubomir: PKB Polski spada, ale wydatki na utrzymanie samej Kancelarii Sejmu rosną. W roku 2010 –359 milionów 846 tys. W roku 2011 –377 milionów 455 tys. W roku 2012 –412 milionów 41 tys. Mają z czego rozdawać po 50 tys nagród. 70% stanowisk kierowniczych przy budowach dróg i autostrad było zajmowane tylko przez członków PO. Ukradziono ponad 60mld euro. w tym ukradli 30 miliardów euro przy budowie dróg i nikt nawet grzywny nie dostał czy stanął przed sądem, bo ponoć krótki termin przedawnienia(sic!!!), pozostaną bezkarni!!!!, a lemingi się cieszą, że zarabiają 1500 zł na rękę i całują Tuska po rękach ! Paranoja i totalne odmóżdżenie!! ! Teraz rząd upadnie nie dlatego, że taka będzie wola narodu, tylko dlatego, że już więcej nie będzie czego kraść, bo blokada na pieniądze z Brukseli. Może ta żydówka Bieńkowska i Nowak irackim „dłutem” rzeźbiony(stąd ta wstrętna morda o kształcie stoy Yeti) odblokuje sobie ten swój ograniczony o dwu zwojach jak u kury móżdżek i nie opowiada głupot o wznowieniu funduszy unijnych !! Toczone są tam dwa śledztwa o niesamowitej skali przestępstw tuskowej BANDY, przy budowie dróg i defraudacji unijnych funduszy!!! Oficjalnie UNIA o rządzie Tuska wypowiada się jako o przestępcach !!!

  15. Lubomir said

    Re: Klon Zeusa. Myślę, że wcześniej czy później Europa odwiesi najwyższy wymiar kary za skrytobójstwa na tle politycznym i za gigantyczne defraudacje państwowych i międzynarodowych środków. Wówczas znajdzie się pewnie przynajmniej kilka ‚Band Czworga’. Obecnie inspiracje płyną głównie z super skorumpowanego Berlina i pewnie tam także będzie potrzebna jakaś Norymberga Bis. Myślę, że Amerykanie i Brytyjczycy zawsze są gotowi zrobić powtórkę z historii. Szczególnie teraz kiedy zaczynają sobie zdawać sprawę, jak byli oszukiwani i jak są ogrywani przez Berlin i Frankfurt nad Menem oraz kolaborantów niemieckiej stolicy administracyjnej i finansowej.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: