Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Andrzej Krauze

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-02-05

a.krauze

Komentarzy 12 to “Andrzej Krauze”

  1. Kronikarz said

    A teraz, kozuniu, daj buzi !

  2. kuba18 said

    Po prostu kołtun się jeży i biust opada. A podobno niektórzy górale zaczynają preferować owiecki!

  3. Klon Zeusa said

    Grodzka to nie zwykłe oszustwo. Niech ktoś zadzwoni do urzędu i się dowie jakie dokumenty trzeba przedstawić, by zmienić, nazwisko, imię, płeć. Pytanie kto mu ułatwił zmianę i z jakiego powodu? Przecież do diabła nie wystarczy wypełnić kwitka i już jestem Joanna Zaświstowska? To facet, który podał fałszywe dane i papiery, dodatkowo, jako POlikota narzędzie PO wiedziało, że kobietą jest się w głowie, a nie w kroczu. To jest objaw schizofrenii a nie płci!

  4. Klon Zeusa said

    „Wprost” sugeruje, że Anna Grodzka wcale nie zmieniła płci. Dawny kolega Grodzkiej/Bęgowskiego przekonuje: „Krzysztof fizycznie pozostał mężczyzną”
    Fot. wPolityce.pl

    Zastanawiające informacje można odnaleźć w (generalnie nieznośnie łzawym) reportażu o Annie Grodzkiej (dawniej Krzysztof Bęgowski) zamieszczonym w tygodniku „Wprost”. Odsączmy ozdobniki i propagandę zostawiając konkrety.

    A zatem:

    FAKT NR 1.

    Sama Grodzka potwierdza, że w stanie wojennym, jako Krzysztof Bęgowski, dwukrotnie była w Związku Sowieckim. I dodaje informację zastanawiającą dla każdego, kto trochę zna historię i pamięta PRL:

    Miałam paszport upoważniający mnie do wielokrotnego przekraczania granic

    – mówi. Takie paszporty mieli wtedy tylko najbardziej zaufani ludzie systemu. Zacytujmy więc fragment tekstu „Gazety Polskiej”:

    Często podróżował do ZSRS. Był m.in. w Moskwie i Rostowie w lipcu 1982 r. na seminarium szkoleniowym – stroną zapraszającą był Komsomoł – komunistyczna organizacja młodzieżowa. Jako sekretarz Komisji Informacji Rady Naczelnej ZSP w 1984 r. był w NRD – Berlinie Wschodnim i Lipsku – na wizytacji firmy Reprotechnik. Jako dyrektor i redaktor naczelny studenckiej oficyny wydawniczej Alma Press pojechał też na Kubę w Brygadzie Młodzieżowej im. R. Miałowskiego, do Jugosławii oraz do Austrii do firmy Sony. Co ciekawe, na dokumentach wyjazdowych Krzysztofa Bęgowskiego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odnotowało, że „wpis w książeczce wojskowej nie wymaga dalszych wyjaśnień”, co oznaczało, że za osobę wyjeżdżającą gwarancje brały wojskowe służby specjalne PRL.

    Oraz:

    Dokumenty służb specjalnych PRL pokazują karierę partyjną, którą zaczął, będąc jeszcze studentem. Na V roku psychologii w 1982 r. (trwał wówczas stan wojenny) był już członkiem egzekutywy Podstawowej Organizacji Partyjnej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, pracownikiem Rady Okręgowej Socjalistycznego Związku Studentów Polskich, gdzie był jednocześnie członkiem Komitetu Wykonawczego ds. Pracy Politycznej, a później ds. Szkoleń. We wrześniu 1982 r. Krzysztof Bęgowski został skierowany do Szkoły Podchorążych Rezerwy w Łodzi, gdzie odbywały się szkolenia polityczne. Po długotrwałym przeszkoleniu wojskowym (taka informacja znajduje się w kwestionariuszu paszportowym Bęgowskiego z 1986 r.) został dyrektorem Alma Pressu, wydawnictwa ZSP założonego w 1984 r. przez Jarosława Pachowskiego, członka PZPR, syna ambasadora PRL na placówkach w Brukseli, Paryżu, Sztokholmie i w Kambodży

    „Gazeta Polska” pisała także, że koniec lat 80. był dla Krzysztofa Bęgowskiego czasem kariery biznesowej i partyjnej. Był członkiem PZPR, a potem SdRP i SLD. Jednocześnie prężnie działał w firmach tworzonych przez działaczy postkomunistycznych.

    FAKT NR 2.

    Grodzka niechętnie odpowiada dziennikarce „Wprost” na pytania związane ze szczegółami rzekomej operacji zmiany płci sprzed kilku lat. Stwierdza, że „to nie jest temat, którym chciałabym się dzielić z czytelnikami tak porządnego pisma jak „Wprost”. W pewnym momencie pada pytanie:

    Czy bierze pani pod uwagę, że za jakiś czas może przestać być kobietą i wróci pani do męskiego wyglądu?

    Odpowiedź:

    Korekta płci to jest sprawa bardzo poważna. Ta zmiana jest nieodwracalna. Jestem szczęśliwą kobietą.

    Wcześniej stwierdzenia, że w Tajlandii poddała się korekcie płci. Ale cytowany przez „Wprost” (anonimowo) kolega Grodzkiej z dawnych lat stwierdza:

    Moim zdaniem Krzysiek blefuje. Fizycznie pozostał mężczyzną.

    Czy to wszystko jest więc jakąś operacją w której Krzysztof Bęgowski gra swoją rolę? Jak sugeruje „Wprost” – niewykluczone. W końcu lewica zrobi wszystko by dokonać przemiany społecznej. A Grodzkiej wyznaczono rolę „delikatnej”, skrzywdzonej dziewczynki, która ma wzruszać bo „krzywdzona” ma łzy w oczach, a ten świat naokoło jest taki zły. I Tomasz Lis zapowiada ją w swoim programie (w telewizji publicznej!):

    Jak przeżywa te ataki na siebie?

    Odpowiedź jest prostsza niż może się wydawać – ludzie mający w PRL paszport z prawem wielokrotnego przekraczania granicy to twardzi zawodnicy. Tam nie brano osób przypadkowych.

    Na zdjęciu poniżej dawne i nowe role Grodzkiej/Bęgowskiego (za „Gazeta Polskiej”):

    wu-ka

  5. Koziol said

    Numer z koza nie przejdzie,obroncy praw zwierzat sie za nia ujma

  6. politycznie niepoprawny said

    Rysunek jest stary – ponad dwa lata temu opublikowała go Rzeczpospolita i natychmiast z oburzeniem zareagowało G….Wyborcze. Tylko czekać, aż ks. Boniecki w wywiadzie dla niej uzna że pary jednopłciowe też zasługują na błogosławieństwo przy ołtarzu.

  7. Wuj said

    Tow.Boniecki sam pewnie da przyklad i zwiaze sie z tow.Nergalem, beda sobie „ksiazki” podpisywac.Urodzi sie z tego zwiazku Antychryst

  8. Janusz said

    Ciekawe, dlaczego panu premierowi tak śpieszno do związku partnerskiego?

  9. Wuj said

    Bedzie mogl wyjsc z konspiracji i z orientacja i z narodowoscia

  10. Janek said

    Tzw. kultura modernistyczna jest produktem spisku przeciwko cywilizacji chrześcijańskiej. Bezwzględnie negatywna i coraz bardziej obsceniczna współczesna „kultura” atakuje źródła ludzkiej godności i nadziei, które określają nas jako istoty ludzkie – cechy, które odróżniają nas od świata zwierzęcego. Np. w ubiegłym roku media narobiły wiele hałasu wokół sztuki teatralnej, granej na deskach scenicznych Londynu i Nowego Jorku, o „miłości seksualnej” pomiędzy żonatym mężczyzną a kozą. Autor sztuki Edward Albee powiedział w wywiadzie prasowym, że The Goat jest wyzwaniem rzuconym „społecznemu tabu” i ma nadzieję, że publiczność po obejrzeniu tej sztuki „zrewiduje swoje wartości i stosunek do sodomii”. Komentator Kanału 4 telewizji brytyjskiej zachwycał się sztuką, którą określił jako „zabawną, poruszającą i tragiczną”.

    Jeden z widzów napisal: „To może przyprawić o zawrót głowy, kiedy pomyśleć że wielu z nas zaczyna kojarzyć wolność z akceptacją i uznawaniem za normalne wszystkiego co dotychczas budziło w nas odrazę z moralnego punktu widzenia.”

    W rzeczywistości zaczynamy tworzyć świat, w którym większość stanie się niewolnikami dziwacznych i nienaturalnych czy wręcz ciemnych i wstrętnych żądz, jakie tylko ludzka wyobraźnia będzie w stanie wytworzyć. My normalni ludzie bez takiej „wolności” możemy się z powodzeniem obejść”.

    Prawdziwa kultura oparta jest na uszlachetnianiu naszych zwierzęcych instynktów w kategoriach duchowych ideałów (prawda, sprawiedliwość, dobro i piękno).

    Modernistyczna anty-kultura dąży do demoralizacji i destrukcji społeczeństwa poprzez dyskredytowanie tych ideałów. Antykultura ta przedstawia człowieka w czysto naturalistycznych i materialnych kategoriach. Każdy bodziec seksualny oraz każda funkcja ciała musi być rozpoznana i często zaspokojona. Takie postępowanie uznawane jest za „od-ważne”, natomiast każdy opór uznawany jest za represyjny, pruderyjny a nawet faszystowski czy ksenofobiczny.

    http://www.polpatriot.net

  11. Adam said

    Ad 8
    Jak się traci poparcie to potrzebny głos i menela i pedała i lejby.

  12. Janusz said

    ad 5. Obrońcy zwierząt nie ujmują się nawet za bestialsko mordowanymi zwierzętami w tzw. uboju rytualnym, kóz też nie uratują. Ciekawe, czy taki rzeźnik bez wahania może poderżnąć głowę swojemu bliźniemu i czekać, aż sie wykrwawi?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: