Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

„My się Leninem brzydzimy”

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-02-06

Umorzono sprawę usunięcia napisu „im. Lenina”

Prokuratura umorzyła sprawę usunięcia w ubiegłym roku przez działaczy NSZZ „Solidarność” napisu „im. Lenina” znad bramy gdańskiej stoczni. Zawiadomienie o zniszczeniu bramy złożył samorząd. Śledczy uznali, że związkowcy nie chcieli niszczyć bramy – odpiłowany napis oddali miastu.

Jak poinformował szef Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa Cezary Szostak, decyzja o umorzeniu postępowania już zapadła. Dodał, że prokuratorzy nie dopatrzyli się w działaniach związkowców czynu zabronionego.

Prokurator wyjaśnił, że w śledztwie ustalono, iż decyzja o demontażu napisu „im. Lenina” oraz także metalowego symbolu Orderu Sztandaru Pracy – zapadła 28 sierpnia 2012 r. podczas obrad Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Szostak zaznaczył, że związkowcy postanowili, iż po zdjęciu wspomnianych elementów bramy oddadzą je miastu, które jest właścicielem historycznej bramy stoczni.

– Zamiarem związkowców nie było więc zniszczenie elementów bramy, ale ich demontaż – powiedział Szostak i dodał, że odpiłowane napis i order wróciły do właściciela.

Szostak poinformował także, że – w związku z usunięciem napisu i orderu – miasto wyceniło swoje straty na prawie 8,9 tys. zł. Dodał, że tyle kosztowałoby ponowne umieszczenie na bramie zdjętych elementów. Powiedział też, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby miasto wystąpiło do związkowców o zapłatę wspomnianej sumy.

Prokurator poinformował, że śledczy ustalili, iż usunięte przez związkowców elementy nie były objęte ochroną związaną z wpisem do rejestru zabytków. – Ochrona taka dotyczy samej bramy i części muru – zaznaczył.

Napis „im. Lenina” i symbol Orderu Sztandaru Pracy zostały odcięte 28 sierpnia 2012 r. przez działaczy KK NSZZ „S” w proteście przeciwko działaniom miasta Gdańska, które odtworzyło nad stoczniową bramą napis „Stocznia Gdańska im. Lenina”, chcąc w ten sposób uczynić z bramy swoiste świadectwo historii. W demontażu związkowcom towarzyszyli posłowie PiS Andrzej Jaworski oraz Janusz Śniadek.

Po usunięciu elementów bramy szef „Solidarności” Piotr Duda mówił, że Komisja zrobiła to, co do niej należało. – To jest normalna rzecz, bo zbliżają się uroczystości 31 sierpnia, a przed każdymi uroczystościami się sprząta i myśmy po prostu posprzątali. Miejsce Lenina jest na śmietniku historii – wyjaśniał. – My się Leninem brzydzimy, więc niech sobie prezydent Paweł Adamowicz (prezydent Gdańska) go zabiera i powiesi na budynku Urzędu Miasta – powiedział Duda.

Po akcji „Solidarności” miasto zawiadomiło policję o uszkodzeniu należącego do niego mienia. Sprawą zajęła się też prokuratura Gdańsk-Oliwa. Kilka dni po demontażu policja zwróciła się do związkowców o oddanie odpiłowanych elementów, a ci wydali je funkcjonariuszom bez problemów.

MM, PAP

Komentarze 3 to “„My się Leninem brzydzimy””

  1. Lubomir said

    Samo wybieralny, chyba już dożywotni prezydent Gdańska Adamowicz, ma specyficzny gust. Jemu np podoba się twórczość weterana Waffen-SS G. Grassa i P.Huelle, nigdy natomiast nie poparł idei Festiwalu Poezji Śpiewanej w Gdańsku, czy nie starał się o promocję twórczości znakomitego poety polskiej Solidarności Mirosława Krupińskiego, który wypędzony do Australii, zawsze sercem był Gdańsku. Wystarczy już tych Polaków-inaczej. Polska zasługuje na rządy patriotów a nie rosyjskich czy niemieckich jurgieltników i lobbystów. Gdyby Polak z otwartym polskim sercem rządził Gdańskiem, to zadbałby by pomiędzy ‚Drugim Wilnem’ – Gdańskiem a Wilnem, były relacje kulturalne, religijne, edukacyjne, handlowe i gospodarcze jak w najlepszych czasach Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litwy. To jest możliwe, ale trzeba myśleć i czuć po polsku. Trzeba skutecznie i pozytywnie używać mózgu i serca. Trzeba używać wszystkiego do rozwoju Polski, a nie do jej likwidacji.

  2. Analityk said

    Przerażające jest to, że są w Polsce tacy co kochają Lenina i jego idee, a przecież to był zbrodniarz tak wielki, że trudno o większego. Dlaczego go tak chronią? Najwyraźniej chodzi o „korzenie” jego i tych z komiternu, gdyz oni działali w celu ograbienia narodu rosyjskiego i zlikwidowania chrzescijaństwa.
    Jakim zbrodniarzem był Lenin, komu przewodził i co czynił ze swoimi toarzyszami można dowiedzieć się z filmu poniżej.

  3. Lubomir said

    Dzisiaj często neohitlerowcy grają Leninem. Osobnicy o niemieckiej fizjonomii i mentalności wrzeszczą swoim zachowaniem: ‚ein Volk, ein Reich!’, rugując po niemiecku każdą wolną myśl i każdą niezależność poglądów. To bardzo niebezpieczni osobnicy. To terroryści. Zganianie wszystkich win na Lenina jest tylko odwracaniem uwagi od niemieckich agresorów, przekształcających Europę w Niemiecki Obszar Gospodarczy. Cieszy, że Brytyjczycy zaczynają demaskować sponsorów i mocodawców Lenina.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: