Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Stanisław Michalkiewicz: Targowica zaprasza „bratnią pomoc”

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-02-06

Okupujące Polskę bezpieczniackie watahy najwyraźniej obawiają się, że w następstwie zaostrzających się objawów kryzysowych, może w naszym nieszczęśliwym kraju dojść do społecznych niepokojów, z którymi samodzielnie trudno będzie sobie im poradzić, więc podjęły próbę stworzenia pozorów legalności dla „bratniej pomocy” ze strony bezpieczniackich watah z innych krajów Eurokołchozu. Próba ta przybrała kształt projektu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Wprawdzie zagraniczni funkcjonariusze mogą dokazywać na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej już od 2008, a zwłaszcza – od 2009 roku, kiedy to wszedł w życie traktat lizboński, do którego wpisano sławną „klauzulę solidarności” – ale najwyraźniej tubylczym bezpieczniakom to nie wystarczało i postanowili pójść na całość. Wprawdzie w tytule ustawy jest mowa o „działaniach ratowniczych”, ale niech nas to nie zmyli. Chodzi przede wszystkim o „wspólne operacje”, które projekt definiuje jako „wspólne działania” prowadzone na terytorium RP z udziałem zagranicznych funkcjonariuszy albo w formie wspólnych patroli w celu „ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego”, czyli politycznego panowania bezpieczniackich watah, albo w związku „ze zgromadzeniami” – oczywiście też w celu ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego – albo wreszcie – w ramach udzielania tzw. bratniej pomocy przez specjalną jednostkę interwencyjną, czyli tamtejsze ZOMO, z innego lub z innych państw UE.

Warto w związku z tym przypomnieć, że pan prezydent Komorowski – jak podejrzewam z inspiracji, albo nawet z rozkazu okupującej Polskę soldateski – już przed dwoma laty doprowadził do nowelizacji przez Umiłowanych Przywódców przepisów o tzw. „stanach nadzwyczajnych” w państwie (stan wojenny, stan wyjątkowy, stan klęski żywiołowej), a w następnym roku podpisał ustawę ograniczającą prawo do odbywania zgromadzeń. Widać zatem wyraźnie, że bezpieczniackie watahy już od pewnego czasu tworzą sobie pozory legalności, żeby wziąć nas za mordę, byśmy nie mogli skutecznie zaprotestować przeciwko postępującemu rozkradaniu państwa i zwiększania długu publicznego, który jako obywatele będziemy musieli spłacać i spłacać lichwiarskiej międzynarodówce aż do końca świata – no a teraz chcą zalegalizować sobie możliwość wzywania do pomocy bezpieczniackich band zagranicznych, żeby wspólnie nas pacyfikować, pałować i maltretować w tak zwanym „majestacie prawa”.

Charakterystyczne jest również to, na jakim szczeblu ta współpraca bezpieczniackich watah ma się odbywać. Otóż jeśli przewidywany okres tłumienia rozruchów nie potrwa dłużej jak trzy miesiące, a zagraniczna wataha nie będzie liczyła więcej, jak 200 „funkcjonariuszy”, to z wnioskiem do organu państwa wysyłającego może wystąpić Komendant Główny Policji, albo szef ABW. To dodatkowa poszlaka wskazująca, że bezpieka w coraz mniejszym stopniu liczy się z Umiłowanymi Przywódcami, których grono musi być naszpikowane konfidentami, niczym wielkanocna baba – rodzynkami. Dopiero jak pacyfikacja zapowiada się na dłużej jak trzy miesiące, a liczebność zagranicznej watahy przekracza 200 „funkcjonariuszy”, to petycję o udzielenie „bratniej pomocy” wysyła minister spraw wewnętrznych albo z własnej inicjatywy albo na wniosek, to znaczy – na rozkaz szefa ABW.

Takie są konsekwencje Anschlussu do Unii Europejskiej, w następstwie którego nasz nieszczęśliwy kraj został wepchnięty na równię pochyłą „zacieśniania integracji”, ale – co gorsza – stanowi kolejny symptom recydywy saskiej. Jak pamiętamy, plagą stosunków polskich w czasach saskich był „jurgielt”, czyli rozpanoszona agentura – tak jak teraz, kiedy jest rzeczą niemal pewną, że bezpieczniackie watahy i poszczególni ubecy wysługują się państwom ościennym, które robią z Polską, co tylko chcą. W czasach saskich wszechmocna i wysługująca się obcym dworom agentura blokowała każdą próbę wzmocnienia państwa, a zwłaszcza – powiększenia wojska. Teraz tak samo – za sprawą bezpieczniackich watah państwo mamy nie tylko rozbrojone, ale w dodatku – niezdolne do stworzenia siły w żadnym segmencie swego funkcjonowania. Okazuje się, że nasi okupanci mają nawet wątpliwości, czy potrafiliby w razie czego samodzielnie nas spacyfikować. Nie da się ukryć, że dobrze to nie wygląda. Bezkarność jurgieltników doprowadziła w wieku XVIII do rozbiorów Polski. Zasada przyczynowości poucza, że z tych samych przyczyn muszą wyniknąć te same skutki. Pierwsze zarysy scenariusza rozbiorowego w postaci stworzenia pozorów legalności dla „bratniej pomocy” właśnie widzimy.

.

Stanisław Michalkiewicz

http://michalkiewicz.pl/

Reklamy

Komentarzy 12 to “Stanisław Michalkiewicz: Targowica zaprasza „bratnią pomoc””

  1. Osika said

    Ciac watache.

  2. Lubomir said

    Jak trudno zrzucić ze świecznika jawnego agenta i sabotażystę?. Chyba, że sam palnie sobie w łeb, czując wstręt i obrzydzenie do samego siebie. Niekiedy zezwierzęcone kanalie miewają ludzkie odruchy.

  3. Klon Zeusa said

    Powstaje nowa komuna NA WZÓR związku Republik Radzieckich.Będą tłumione protesty przez polskich najemników w Hiszpanii a włoskich w Polsce.To taka bratnia pomoc jaka była w dniu 11 listopada na manifestacji w dniu Święta Niepodległości w Warszawie???? tyle, że oni jeszcze nie założyli mundurów.

  4. Joe said

    Zlodziejskie watahy….okradajac Narod swiadomie doprowadzaja do sytuacji rewolucyjnej.To tylko kwestia czasu kiedy to nastapi.Chciwosc i materializm, calkowicie zlikwidowaly im wyobraznie….a dlaczego?Bo to nie sa ludzie z ludzkimi odruchami…to scierwo powinno byc w zamknieciu a nie na szczytach wladzy….Dlatego eksponuja ludzi psychicznie chorych jak Anna G…,po to zeby odwrocic od siebie uwage….bo to jest najczesciej uzywany tick zlodzieja.

  5. Prometeusz said

    ele mele dudki rozum mam malutki!

    Mamy do czynienia z jawnym i oczywistym procesem niszczenia chrześcijaństwa za pomocą zdegenerowanych użytecznych kreatur, a to wszystko z mocy i prawa realizującego się na naszych oczach szatańskiego planu rodem z Talmudu.

    Będą nas gilotynować, a wielu przed ścięciem dalej nie będzie rozumiało co się dzieje.

  6. Julka said

    W uzasadnieniu do ustawy o wprowadzeniu obcych służb porządkowych pisze się, że wprawdzie już obecnie istnieje taka możliwość operowania na terytorium Polski, ale w ocenie wnioskodawców niewystarczająca. Traktat unijny upoważnia państwa członków do wprowadzenia surowszych zasad, co tuskowy zont w podskokach czyni. Druga sprawa, że do tej pory operowanie obcych służb spoza UE odbywało się na podstawie umów dwustronnych, a teraz wrzucono to w projekt ustawy. Ciekawe jakie jeszcze inne prócz izraelskich, obce służby na podstawie dwustronnej umowy się szarogęsiły w Polsce? Oczywiście żont gwarantuje przez Ministerstwo Zdrowia i MSW środki finansowe dla tych operacji. Innymi słowy za pieniądze wydarte podatnikom żont organizuje sobie ochronę obcych (bo też nie wiadomo jak miejscowe służby się zachowają).

  7. Jacek said

    Taka to i „klasa polityczna”. Jak im pod podszewke nieco zagladnac, to sama taka czy inna agentura.

    A kto podpisywal „traktat lizbonski” (na wyscigi zreszta) ? ten nawet w ramach konstytucji prl-bis jest winien zdrady stanu. A kto proponowal stworzenie „armii europejskiej”? Czy to nie o to samo chodzilo? Gdzie sa piewcy „pamieci prezydenta”, no tam gdzie bywal sam „pamietny prezydent”.

  8. Lubomir said

    Re: Jacek. Temu celowi służy własnie permanentna rewolucja, ten nieustający cyrk w budowie – w polskim wywiadzie, kontrwywiadzie i podobnych forpocztach armii. Nikt nie może zauważyć, że ten czy ów to czynny niemiecki szpicel, śmiertelny wróg Polski, Polaków i polskości.

  9. Analityk said

    Dla wszystkich chyba jest oczywiste, że wszyscy Antypolacy to jedna zgraja zdrajców, złodziei i szubrawców wszelkiej maści. Oni zabezpieczaja się przed naszym gniewem aby ochronić swój stan posiadania tj.grabiezy tego co było naszą własnością. Mało tego chcą mieć zabezpieczenie możliwości dalszego nas okradania i spychania w nędzę. Budują tu czwarty świat pod względem stopy życiowej aby potem powiedzieć, że Polacy to brudna hałastra, bez wykształcenia, zyjąca w slamsach, po prostu zbiorowisko pasożytów do likwidacji.
    Oni czynia wszystko aby nas sprowokować i wprowadzić stan wojenny, aby doprowadzic do likwidacji wszelkich nie tylko ruchów sprzeciwu i krytyki pasożytniczego ich życia ale wręcz mysleniu o tym sprzeciwie.

    Poniżej zamieszczam jeszcze dwie wypowiedzi.

    /=====================/
    Jak ja slysze „Polacy zbudzcie sie”, to mnie juz sie kiszki przewracaja.
    Nie bylo kiedys takiego przeplywu informacji i srodkow komunikacji jak dzis, ludzie byli czujniejsi i potrafili sie zorganizowac. Umieli walczyc.
    Mieli jasno okreslony cel, strukture i przywodce, czy srodki i sposob dowodzenia okazywaly sie skuteczne w jego osiagnieciu, to osobna sprawa. Roznie bywalo.
    My mamy to pierwsze, drugiego, decydujacego, brak.
    Co z tego, ze wiemy co jest dokola co bedzie i czym grozi.
    PRL sie nigdy nie byl skonczyl, tylko zmutowal, przeciez Pan wie. Jestesmy bezbronni. Dlatego pozwalaja nam gadac i mailowac, bo wiedza, ze mniej wiecej na tym koniec.
    Nie mamy przywodcy. Nie ma organizacji. Nie mamy srodkow. Ludzie procz desperacji, uczuc patriotycznych lub goracych glow nie maja wyszkolenia.Zorganizowac marsz a konkretne dzialania obronne, to duza roznica. Jestesmy rozpierzchnieci po swiecie.
    Machac flaga a dzialac skutecznie i szybko w konkretnych akcjach to nie to samo. Kto ma to zrobic?
    Chlopaki przeciez nawet nie ida do wojska, jak sie nalezy. A i tego by nie wystarczylo.
    Mamy wrogow przekonac dobrym slowem? Czy nakrzyczec na nich?
    Dobry bylby jakis Zorro dzialajacy solo w kluczowych miejscach i momentach, ale takich nie ma.
    Mezczyzni musza byc wojownikami w formie, miec oczy szeroko otwarte, a nie drzemiacymi fotelowymi suslami wyzywajacymi sie przed pudlem przy rozgrywkach ligowych lub mlodziakami z fantazja i niczym wiecej. Oburzamy sie, ale jak Matka Boza nie przejmie sterow i nie stanie sie cud, przy ktorym i tak poleje sie duzo krwi, to nie ma co sie oszukiwac.
    Od lat powtarzam, ze aby przetrwac, musza ludzie wiary i milujacy Polske sie jednoczyc, mieszkac razem, byc razem, wspomagac sie na codzien, budowac wspolnote. Na tym polega narod.
    No to mi niektorzy medrkowie odpowiadaja, ze Pan nas poslal jak owce miedzy wilki, ze musimy dawac swiadectwo, tam gdzie jestesmy, naszym przykladem nawracac i takie tam.
    Bzdura, by nie powiedziec dosadniej. Wilki pozeraja owce, a nie przystaja do nich. My marnujemy czas i energie zyciowa na przetrwanie, a nie na konstruktywne dzialania w kazdej dziedzinie.
    Nawet takiej prostej sprawy ludzie nie moga pojac i zadzialac, nikomu sie nie chce ruszyc tylka z wygodnego miejsca, tylko mailujemy i rece zalamujemy trzesac glowkami.
    Pozdrawiam serdecznie
    /=====================/
    Czemu więcej takich jak pani Polaków nie ma nie tylko wśród kobiet ale i mężczyzn?

    Z moich obserwacji to na przestrzeni dziejów Polski nigdy nie było więcej w Polsce Patriotów jak jakieś 15% populacji, a reszta to szarzy zjadacze chleba dbający wyłącznie o to aby przeżyć do następnego dnia w „świętym spokoju” lub wyrwania czegoś bliźniemu aby sobie byt poprawić. Agentów/sługusów obcych dworów też w Polsce zawsze było pod dostatkiem, a najbardziej krzyczeli i udawali patriotów, gdy Polska była silna. Gdy była słaba to z kolei krzyczeli aby nie porywać za broń bo to szaleństwo, że trzeba chronić to co jest. Zawsze dbali wyłącznie o to aby samemu mieć jak najwięcej i nic z tego nie stracić. Zapomnieli, że z niczym na ten świat przyszli i z niczym odejdą a tylko wezmą ze sobą świadectwo uczynków dokonanych na Ziemi aby stanąć z nimi przed Wszechmogącym.

    Osobiście uważam, że czekanie na cud z nieba to obraza Pana Boga. To postawa wygodnictwa/lenistwa, a więc grzech główny. Pan Bóg za to nie pochwali i żadnej nagrody nie da ani nie pobłogosławi.
    My mamy świadczyc uczynkami i ZŁO zwalczać wszelkimi dostępnymi środkami choćby były one nie wiem jak małe.

    Po ostatnich wyborach da Sejmu czytałem na Internecie list jakiejś pani Krystyny, która była bardzo rozgoryczona tym, że blisko połowa Polaków nie poszła do głosowania. Napisała – między wierszami – że straciła lata na walkę, na uświadamianie Polaków i widzi, że to wszystko na marne bo Polacy jak nie dostaną od swoich wrogów porządnych batów to nie potrafią rozróżnić ich od przyjaciół naiwnie wierząc, że wrogowie uczynią ich zdrowymi i bogatymi. Oddanie władzy PO pociągnie Polskę na samo dno bez szans na wydobycie sie z wrogiej zależności.
    Oto jej słowa
    (.)
    Po tych wyborach już nie wierzę w mądrość Polaków. Patriotyzm pieczętuje się kartką wyborczą a nie demonstracjami. Teraz już wiem, że głupota, gnuśność intelektualna Polaków, tolerowanie zdrajców jest przyczyną naszych nieszczęść. Walczyłam z komuną, byłam internowana i żałuję teraz tych zmarnowanych lat. Młodzi niewolnicy polscy, hałastra bez honoru, bez empatii doczeka głodu i knutów. Dla tej bezdusznej i bezrozumnej gawiedzi nie mam już ochoty walczyć.
    (.)

    Poniżej podaje jeszcze link do odsłuchania od 1:30

    To się dzieje na naszych oczach od 1989 roku i dziwne, że tak wielu tego nie widzi. To oznacza, że naród idzie na zatracenie, a wrogowie w poczuciu bezkarności rujnują Polskę czyniąc to wszystko celowo i z rozmysłem.
    Wspomniane posunięcie Tuska – o sprowadzeniu obcych wojsk do Polski choćby w minimalnej liczbie – jest kolejnym przykładem jego ZDRADY zasłanianej przez inne tematy z kręgu „poślęcia grodzkiego” – używając zwrotu St.Michalkiewicza.

    Mój znajomu p.Roman z Texasu uważa, że jeszcze za mało nalało się „wody” w uszy Polakom gdyż nic nie robią. Twierdzi, że to post-PRL-owskie pokolenie musi wymrzeć aby cokolwiek sie zmieniło w Polsce. Ci wszyscy synkowie postkomunistycznych służb w Polsce stracą wszystko prawie z dnia na dzień jak już nie będą potrzebni tym którym dzis gorliwie służą niszcząc Naród Polski. Młodzi ludzie – którzy widzą co się dzieje – a których oszukano, okradziono i wepchnięto w długi najszybciej zrozumieją, kto wróg a kto swój. Przyjaciół sprawdza się po czynach, w walce z wrogiem.

  10. O.S.T.R. Kochana Polsko said

    O.S.T.R. Kochana Polsko

    Co jest?
    To jest ta miłość, w tym jest ta miłość…
    Kochana Polsko…
    Dzięki za wszystko…
    Od 22 lat…
    W tym syfie…
    Tak jest…

    … miejsce Polska, system samowolka
    cel to forsa, w tym tkwi sekret
    biorę co los da, życia made in Polska
    to jest moje miejsce bo kocham to miejsce 2x

    Kochana Polsko dzięki za mądrość choć idę pod prąd
    za ludźmi którzy nazbyt zaufali pieniądzom
    hańbiąc Twoje godło na bankietach z pompą
    czekam na dzień w którym bez stresu spojrzę w bloku okno
    niepokój z troską szczęście zastąpi, choć śmiem w to wątpić
    wierzę że los który wartości skąpił
    w końcu sam siebie wykończy oddając to co nasze
    wiesz że każdy z nas ma patent by nie stać się judaszem
    wśrod frajerow kreowanych przez prasę na zbawców
    bohaterstwo miernikiem sejmowych wynalazków
    Polsko, to jest bagno zwane rzeczywistością
    spróbuj mnie odciąć bym mógł cieszyć się wolnością
    to brzmi słodko jak Wedel gdzie eden
    choć pod tym sam niebem nie każdemu Bóg przyświeca
    poczuj prawdę która osiada na powiekach
    to jest o miłości której nie zmierzysz w monetach

    … miejsce Polska, system samowolka
    cel to forsa, w tym tkwi sekret
    biore co los da, życia made in Polska
    to jest moje miejsce bo kocham to miejsce 2x

    Kochana Polsko dzieki za mądrość, wiarę jak w lotto
    gdy szare twarze w deszczu mokną
    wiem że pokażesz mi coś co dojść do szczęścia da mi
    rozjaśni sekret schowany miedzy alejami
    po podróż tymi samymi drogami
    by zamiast czuć się okradanym
    unieść mnie ponad blokami archarje
    zamiast tysiąca jeden karier to jedną drogę uświetlisz
    mocno trzymam się nawierzchni idę
    niech każde polityczne kłamstwo zginie
    ty dasz mi siłę bym był dla wrogów skurwysynem
    to o twoje imię walka, bez tchu zaparcia
    miłość we mnie wielka jak w tych 6 miliardrach
    głupota oddana w zastaw w zamian traktat
    sprawdź nas jeżeli interesuje ciebie prawda
    ty ją dostarczasz, sprzedawca ginie jak w flak przy hantlach
    Polsko, wiem ze tu nic mnie nie ominie

    … miejsce Polska, system samowolka
    cel to forsa, w tym tkwi sekret
    biore co los da, życia made in Polska
    to jest moje miejsce bo kocham to miejsce 2x

  11. Jacek said

    Ad Analityk

    ma Pan racje, z tym, ze robia to wszystko przy wspoludziale Polakow, dlaczego?

    A no dlatego, ze glowna polska instytucja odpowiedzialna za mowienie prawdy i gloszenie Prawdy, i gloszenie obowiazku zycia wg niej, jezeli chce sie zyc, nie spelnila i nie spelnia swego zadania, wprost przeciwnie. Polacy sa rozbrojeni duchowo i moralnie.

  12. Jacek powiedział/a 2013-02-06 @ 14:54 – zapomnij o traktacie lizbońskim – dawno już wyszedł z użycia.
    Zobacz, a raczej domyślać się trzeba, kto podpisał ten układ?
    ” EUROGENDFOR(CE)” – czy to nie aby „koń trojański” XXI wieku.
    Czy „władza” zgodziła się na okupację i utratę suwerenności Polski? http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=3143

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: