Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Włodek Kuliński: Kłopotów z dystrybucją „Cristiady” ciąg dalszy: co dalej?

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-02-06

viva_cristo_rey

W artykule: https://wirtualnapolonia.com/2013/02/01/wlodek-kulinski-odpowiedz-na-ataki-zwiazane-z-umieszczeniem-linku-do-cristiady/
pisałem o stawianych Wirtualnej Polonii zarzutach nielegalnej „dystrybucji” filmu „Cristiada”.
Wczoraj otrzymałem kolejny list w tej sprawie od ks. Tomasza Jegierskiego, zawierający również apel p. Barbary Ziembickiej:

Szanowni Państwo,
Jestem dystrybutorem filmu Cristiada w Polsce.
Zamieszczone posty na Państwa stronie do pirackich kopi filmu bardzo nam szkodzą przy wprowadzeniu filmu w szerokiej dystrybucji.
Zwracam się z prośbą o zdjęcie tych postów.

Poniżej apel, który mogą Państwo również zamieścić.

Pozdrawiam,
ks. Tomasz Jegierski

Szanowni Państwo,

Jako oficjalni dystrybutorzy filmu „Cristiada” zwracamy się do Państwa z apelem o pomoc w walce z rozpowszechnianiem nielegalnych („pirackich”) kopii tej meksykańskiej produkcji.

Wśród katolickich internautów panuje przekonanie, że producenci „Cristiady” mają problemy z legalną dystrybucją filmu w Polsce. Pojawiły się informacje, że „Cristiada” jest filmem rzekomo „zakazanym w całym laicko-liberalnym świecie”. W związku z tym – ze względu na wyjątkowy chrześcijański przekaz, który niesie „Cristiada” – internauci rozpowszechniają „pirackie” kopie tego obrazu. Linki do nielegalnych kopii rozsyłane są nawet przez katolickie organizacje i portale internetowe. Działają one zapewne w dobrej wierze, chcąc upowszechniać chrześcijańskie wartości.

Tymczasem film ma oficjalnego dystrybutora w Polsce. Jest nim nasza firma – FT Films z Rzeszowa, która zamierza wprowadzić „Cristiadę” do kin 5 kwietnia 2013 roku. Jednak działania internetowych „piratów” bardzo utrudniają nam dystrybucję obrazu. Powodują, że trudniej jest znaleźć środki finansowe na promocję filmu i otrzymamy gorsze warunki wprowadzenia filmu do kin. Są również ogromnym zagrożeniem dla powodzenia całego przedsięwzięcia, którego się podjęliśmy.

W związku z tym zwracamy się do Państwa z apelem o pomoc w walce z rozpowszechnianiem nielegalnych kopii meksykańskiej produkcji. Pragniemy podkreślić, że „piractwo internetowe” jest zwykłą kradzieżą własności intelektualnej. To złamanie prawa jak i grzech, działanie amoralne i naganne, potępiane przez sam Kościół katolicki. Dlatego apelujemy o wsparcie naszego dzieła, jakim jest dystrybucja „Cristiady”, poprzez usuwanie z artykułów i komentarzy na temat filmu linków prowadzących do nielegalnych kopii obrazu.

Zachęcamy jednocześnie do pójścia do kin na tę największą w historii meksykańską produkcję opowiadającą o brutalnych prześladowaniach chrześcijan w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Doskonała jakość filmu, jego przekonywująca historia i znakomita obsada ze światowej sławy aktorami w rolach głównych, są gwarantem, że film będzie się podobał, a widzowie długo pozostaną pod wrażeniem „Cristiady”.

Pragniemy także dodać, że część zysków z „Cristiady” zostanie przeznaczonych na produkcję pełnometrażowego animowanego filmu o świętym Maksymilianie Marii Kolbe. Film zostanie zrealizowany przez FT Films oraz producenta „Cristiady” Pablo José Barroso.

Jeszcze raz serdecznie zapraszamy Państwa do kin na „Cristiadę”.

Z wyrazami szacunku,

Barbara Ziembicka
Dyrektor FT Films
www.ftfilms.org
www.cristiada.pl

Przewielebny księże Tomaszu,

Zajrzałem na obydwie strony internetowe. Jedyne, co mogłem stwierdzić to to, że dosłownie NIC na nich się nie dzieje od wielu miesięcy.

Nie chcę nikomu podpowiadać, jak powinno się prowadzić akcję reklamową, ale czy tak ma wyglądać promowanie filmu, co do którego zgadzamy się, iż jest niezwykle wartościowy i godny wszelkiej popularyzacji?

Nie chcę podejrzewać, iż zachodzi tu przypadek analogiczny do zawłaszczenia prawami autorskimi Józefa Mackiewicza przez p. Ninę Karsov-Szechter, która zamiast promowania jego dzieł robi wszystko, aby utrudniać ich publikowanie. Po pierwszym liście Księdza do mnie (w kwietniu 2012) zdążyłem się zapoznać z poglądami Księdza na wszechobecność masonerii w Kościele oraz stwierdzić niewątpliwy patriotyzm Księdza, dlatego nie wątpię, iż Ksiądz nie ma z tym świadomie nic wspólnego.

Nie jestem zainteresowany czerpaniem jakichkolwiek zysków z dystrybucji filmu „Cristiada”, natomiast – jako katolika – interesuje mnie propagowanie treści i przesłania tego wybitnego dzieła.

Dlatego – jeżeli zacznie się faktyczna akcja promocyjna filmu, a ksiądz uzna to za wskazane, Wirtualna Polonia i ja osobiście jestem gotowy wykorzystać dostępne sobie kanały i koneksje, aby akcję tę wspomóc.

¡Viva Cristo Rey!

Włodek Kuliński – Wirtualna Polonia

PS
Ksiądz zechce wybaczyć, ale na razie pozostawię linki do „Cristiady” na Wirtualnej Polonii. Przy okazji pragnę uspokoić, że wszelkie pogłoski o rzekomo wielkich stratach dystrybutorów filmów i muzyki spowodowanych „piractwem”, nie mają pokrycia w rzeczywistości.

Nawiasem mówiąc w niedzielę nadszedł ponownie list od p. Tomasza Sianowskiego, będący dokładną kopią tego, co przysłał uprzednio, czyli zawierający pogróżki opakowane w prawniczą terminologię, oraz wykazujący, iż p. Sianowski nie bardzo wie, o czym pisze. Dlatego szczerze radzę zmienić prawnika lub przynajmniej cofnąć mu pełnomocnictwa do korespondencji ze mną.

WK

Reklamy

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: