Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Stanisław Michalkiewicz: Osamotniony i osaczony

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-02-12

Jeśli zatem dzisiaj Benedykt XVI uskarża się na niedostatek „siły ducha”, to czy nie jest to przypadkiem aluzja do poczucia opuszczenia ze strony tych, na których wsparcie i pomoc liczył i do poczucia osaczenia przez tych, którzy nie ukrywali wrogości do jego poglądów?

.

Osamotniony i osaczony

.

Świątobliwy zakonnik Piotr de Murone był niezwykle szanowany za swoją skromność i pobożność, toteż kolegium kardynalskie 5 lipca 1294 roku wybrało go na papieża. Obejmując urząd papieski, jako Celestyn V, wjechał do Rzymu na osiołku i najwyraźniej źle się czując wśród władczych purpuratów, po kilku miesiącach w grudniu 1294 roku, w obecności kardynałów, złożył urząd. Jego następca Benedykt Gaetani, który przybrał imię Bonifacego VIII natychmiast wtrącił go do więzienia z przezorności, żeby były papież w rękach jakichś ambicjonerów nie stał się narzędziem rozbijania Kościoła. Papież Bonifacy wdał się w konflikt z francuskim królem Filipem Pięknym, który oskarża go m.in. o zamordowanie Celestyna V i nienawiść do Francji. Pozyskał wpływową w Italii rodzinę Colonnów, której przedstawiciel, Sciarra Colonna wraz z Wilhelmem Nogaretem Bonifacego porwał i uwięził, a kiedy ten, założywszy tiarę, usiadł na tronie, Sciarra Colonna go spoliczkował. Wywołało to ogromne wzburzenie, a papież pod wpływem tych przeżyć po trzech dniach zmarł 12 października 1303 roku. Jego następcą był Benedykt XI, który też wkrótce zmarł na dezynterię, co zrodziło plotki, ze został otruty. Jego następca Klemens V, kanonizował Celestyna, ale przeniósł siedzibę papieską do Avinionu, zapoczątkowując okres tzw. „niewoli awiniońskiej” w historii Kościoła. Drugim papieżem, który dla ułatwienia zażegnania w Kościele schizmy wywołanej „niewolą awiniońską”, abdykował 4 lipca 1415 roku, był Grzegorz XII. Trzecim w historii Kościoła papieżem, który właśnie zapowiedział swoją abdykację 28 lutego br. jest Jego Świątobliwość Benedykt XVI.

Jak wynika z oświadczenia Benedykta XVI, przyczyną zrzeczenia się urzędu jest brak „niezbędnej siły ciała i ducha”. Już mniejsza o siły „ciała”, bo bardziej zagadkowo brzmią słowa o niedostatku „siły ducha”. Zagadkowo – bo Benedykt XVI, jeszcze jako Józef kardynał Ratzinger, dostarczył wiele dowodów posiadania siły ducha i to w stopniu znacznie większym od wielu innych książąt Kościoła. Czyż potrzebujemy lepszego dowodu, niż deklaracja Dominus Iesus, której ogłoszenie wywołało wściekłe wycie rozpanoszonego w Kościele i poza nim postępactwa, a która tylko przypominała odwieczne prawdy wiary Chrystusowej? Jeśli zatem dzisiaj Benedykt XVI uskarża się na niedostatek „siły ducha”, to czy nie jest to przypadkiem aluzja do poczucia opuszczenia ze strony tych, na których wsparcie i pomoc liczył i do poczucia osaczenia przez tych, którzy nie ukrywali wrogości do jego poglądów? Nie od rzeczy będzie przypomnienie ostentacyjnego lekceważenia, jakim również w Polsce zostało powitane jego „Motu Proprio” w sprawie Mszy św. według rytu trydenckiego, którą po II Soborze Watykańskim najpierw „zapomniało”, a potem wręcz „zakazało”.

.

Stanisław Michalkiewicz

http://michalkiewicz.pl/

Reklamy

Komentarze 3 to “Stanisław Michalkiewicz: Osamotniony i osaczony”

  1. marian44 said

    Nie takiej oczekiwałem „wiosny” w Kościele.
    Wypada mieć tylko nadzieję / tylko skąd ją brać?/, że powody, dla których ustępuje Papież, nie bedą miały wpływu na dalszy bieg spraw w naszym Kościele. Może zostanie utrzymane „Motu Proprio” – za co chwała Papieżowi – oraz, że będzie kontynuowana „reforma-reformy” i przywracane będzie sacrum, na chwałę Boga a nie człowieka.
    Pozostaje mi tylko modlić się o to i prosić Ducha Św. aby oświecił w porę naszych Pasterzy, jeśli nie jest jeszcze za pózno.

  2. alka30 said

    Bardzo mądrze i roztropnie napisał Pan Stanisław Michałkiewicz ten artykuł i bardzo mi żal Ojca Świetego Benedykta XVI że tak wiele miał wrogów i także w Polsce w biskupstwie w Kościele Katolickim,wogóle Go nie słuchali,tylko robili po swojemu,biada im będzie na Sądzie Bożym,usłyszą idż precz nie słuchałeś Mnie(czyli Papieża),profanowałeś Mnie we Mszy Świętej(Męka Pana Jezusa). Nie oddawaliście Mi należnego Uwielbiania i wyprostowaliście ludzi z kolan,aby Mi się nie kłaniali,,,,,itd. Komunia Św.rozdawana na stojąco przez kobiety i różnych chłopów, itd…..Najwięcej piekło usłane jest właśnie takimi kapłanami,którzy lekceważyli Obecność Prawdziwego Pana Jezusa w Mszy Świętej, w Komunii Świętej w Sakramentach, gorszyli ludzi właśnie takimi swoimi szatańskimi działaniami. Oj kapłani,kogo wy słuchacie? Dając takie zgorszenie w czasie Mszy Świętej! Papież Benedykt XVI to taki sam jak Bł.Jan Paweł II, który Wielką Miłością,Prawdziwą,Kocha Pana Boga i napewno serce Jego było bardzo cierpiące jak widział,co wyprawiają kapłani odprawiając Msze Świętą,jak profanowali Pana Jezusa podczas Jego Prawdziwej Obecności. Wogóle nie słuchali Ojca Świętego, między innymi ” dobijali Go” i dlatego też Ojciec Święty był osłabiony. Ojciec Św. Benedykt XVI to Kapłan,który podąża za Panem Jezusem,ale Tym Ukrzyżowanym, od najmłodszych lat i podąża drogą Świętości! Matko Pięknej Miłości, Osłaniaj Ojca Św. od wszystkiego złego,zwłaszcza od wrogich Mu kapłanów, prowadż Go zawsze drogą, Miłości, Czystości i Świętości!!!

  3. Lubomir said

    W Polsce wrogami Papieża byli najwyraźniej tylko ci, co poczuli solidarność plemienną z pederastami tej rangi co Quido Westerwelle i Klaus Vowereit. Ojciec Święty był przerażony upadkiem moralnym Niemców. Wszystkich Niemców, nie tylko Bawarczyków. Benedykt XVI był ofiarą hitleryzmu i stał się ofiarą nagonek marksistowskich bojówkarzy Merkel. To kapłan niezwykle wrażliwy i szlachetny, odrzucany przez zwyrodniałe i zezwierzęcone środowiska.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: