Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Popiół i diament

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-02-13

Już tyle razy moja głowa została posypana popiołem, w który wszyscy kiedyś się zmienimy, ale jakoś wydaje mi się, że mnie to bezpośrednio nie dotyczy. Środy popielcowe mijają jak auta przejeżdżające obok domu, a ten nawet nie zwraca na nie uwagi. Niby wiem, że tak jest, jednak nie do końca rozumiem, że popiół przemawia również do mnie.

Popiół i diament – co więc cenniejsze, i któremu należy poświęcić więcej uwagi, dłużej się przy nim zatrzymać. Popiół niezbyt dobrze nam się kojarzy, wywołuje smutne refleksje, może jeszcze nie potrafimy zrozumieć i zobaczyć ukrytych w nim diamentów. Może zbieżność tych dwóch wyrazów jest nie zupełnie przypadkowa. Musiał być najpierw diament, ale kiedy przestał spełniać swoje znaczenie, utracił wartość i blask – został zamieniony w pył. Z reguły rzeczy nieprzydatne, bezwartościowe zamieniamy w popiół, po prostu palimy. Trudne jednak do pomyślenia, by człowiek zamienił w popiół diament, lubimy drogocenne kamienie, często kosztem zdrowia „ wyławiamy perłowe muszle prawie z niedostępnych głębin”. Wręcz wydzieramy na siłę z ręki drugiego człowieka wszystkie drogocenne świecidełka. Lubimy powiększać kolekcję, w której nieskończenie czegoś brakuje, zbieramy nawet papierki z godłem państwowym, dużą ilość papierków. Ciągle człowiekowi czegoś brakuje, nic więc dziwnego, że nie potrafi uwierzyć, iż trud całego życia może zamienić się kiedyś w popiół. Są rzeczy łatwe i trudne, jedne i drugie wymagają wielkiego i dogłębnego przemyślenia.

Nie zawsze wystarcza człowiekowi czasu, by zajrzał do wnętrza, własnej duszy.

Częściej choćby z konieczności, czy nawet własnego uroku zagląda do lustra. Z konieczności, bo przy goleniu, z zachwytu, by zobaczyć raz jeszcze tę mądrą głowę. Ale czy na pewno mądrą? skoro nie pojmującą zwyczajnego życia kończącego się w prochu ziemi.

Gdyby człowiek chciał wydobyć zebrane sentencje z całego żywota i porównać je z długością przebytej drogi… No właśnie. Jest grono świętych, do których z pewnością nie należymy, ale każdy z nas ma jakieś dobre strony, a więc i szanse, by kiedyś wstąpić w poczet lepszych ludzi.

Środa popielcowa przypomina nam, że odliczanie czasu wciąż trwa i daje nam dodatkową szansę, może nawet ostatnią.

 

Gdyby tak zapoczątkować posypywanie głów; w sejmie, senacie, gabinetach rządowych, przybliżyć tym ludziom nieomylną prawdę o wędrówce po ziemi. Umysł można pobudzić na rozmaite sposoby, może to jeden z nich. Każdy człowiek powinien być świadomy, że meta istnieje, że zło nie popłaca, a życie stanowi tylko przerwę pomiędzy dwoma lekcjami. Cierpienie jest częścią ziemskiej pielgrzymki, ale zadawanie cierpienia drugiemu człowiekowi nie może mieć definicji. Odpowiedzialność za drugiego człowieka nie jest czymś, co można bagatelizować, to wielki ciężar, który przygniata nie tylko barki.

Gonią naszych po tutejszych lotniskach, również po całej Białorusi, a nasz prezydent i premier? – mają się doskonale. Co w końcu konia obchodzi jak się wóz przewróci. Ważne, że Bandera zostaje bohaterem, nie będę zdziwiony jak popiersie Hitlera ujrzę na krakowskim rynku. Co komu do domu, jak chałupa nie jego.

Popiół i diament: ten pierwszy narodowi, a drugi magnatom.

Przeżyłem sześćdziesiąt śród popielcowych i nie do końca zrozumiałem rangą popiołu w życiu człowieka, więc dlaczego oni mieliby to zrozumieć.

 

Jeszcze krwawią rany Haiti, a my już dawno zapomnieliśmy o tym nieszczęściu. Sierotom znajdywano na siłę „rodziny zastępcze”, a mówi się, że ludzie nie mają serca. Jak to!

Cele polityczne zostały osiągnięte, przemówień prezydentów wysłuchał cały świat. Dzisiaj jeszcze Francja przemówiła głosem swego ojca – zatem aktorstwo skończone. Teraz czas na odbudowę, czyli dobrą stronę medalu. Kilka lat temu zburzono mosty i inne obiekty w Jugosławii, a później hojnie dawano pożyczki i oferowano odbudowę. To zupełnie nowy styl otwierający światowe rynki pracy – żenujące!

Zamienianie człowieka w proch, to wyłącznie dzieło należące tylko do Boga „ z prochu powstałeś, w proch się obrócisz”. Już od dawna owe  prawo przejął człowiek, zamieniając w proch nie tylko ludzi, ale wszystko, co jest w zasięgu oka. Strategia spalonej ziemi już nie należy do rzadko używanych słów. Każda wojna jest inna i każda taka sama.

Kto strzelał do ludzi, od tego nie ucieknie. Cokolwiek by nie robił: budował dom, sadził drzewko, zmieniał pieluchy – jego dłonie pamiętają karabin.

Źle się dzieje, kiedy człowiek wciela się w Stwórcę, a takich coraz to więcej.

Środa popielcowa rozpoczyna post, ale i on przeminie jak wszystko, czy później staniemy się lepsi? Nie! Może tylko zatrzymamy się nad życiem na chwilę, a później? Choćby tylko tak było, to warto poświęcić w zadumie jedną chwilę, zatrzymać się w tym pędzie, dostrzec drugiego człowieka. Zauważyć, że wszyscy jesteśmy podobni do siebie, lubimy te świecidełka, którymi jednak warto się podzielić. Może ten post pozwoli współczuć haitańskim dzieciom, otworzy okienko w naszym wąskim pryzmacie. Często zakładamy ciemne okulary, by nie popatrzeć komuś prosto w oczy. Rozjaśniajmy wszystko, co umożliwi szerszy myślowy horyzont. Nie tylko my jesteśmy, nie tylko nam potrzeba, są obok nas zupełnie tacy sami. Zauważmy krzywdę Polaków na Białorusi, skierujmy do nich jedno dobre, ciepłe słowo, czy to zbyt wiele? Rządy robią to, na co pozwala im naród. Gdzie polonijne organizacje, wybory i bale się skończyły – do dzieła rodacy!

Ktoś kiedyś zwrócił mi uwagę, że moje pisanie jest kroplą w morzu (nic nie daje), na co odpowiedziałem, że właśnie morze składa się z kropel. Gdybyśmy wszyscy dolali tylko jedną kroplę, morza wystąpiłyby z brzegów. Gdybyśmy podzielili się kęsem chleba, który spożywamy w każdy dzień, nikt nie umarłby z głodu, a i my bylibyśmy zdrowsi. Lubimy jeść, ale czy głodujący nie lubią? Bezrobocie, które przechodzi wielką falą przez cały świat do niczego dobrego nie prowadzi. Głodni ludzie zmuszeni są do kradzieży, przestępstw, których nigdy nie dopuścili się wcześniej. Rządy nad tym wiele nie ubolewają wszak chronią ich karabinierzy, to ich po prostu nie dotyczy, jak wiele innych spraw. Nie pamiętam przywódców martwiących się o społeczeństwo, choć mówili, że to czynią. Dzisiaj też mówią, ale co innego mówić, a co innego robić!

Jeśli dożyję do następnej środy popielcowej przypomnę wszystkim owe słowa i poddam analizie popiół i diament. Zobaczę, co jest cenniejsze, a może sam lepiej zrozumiem wartość życia i ujrzę w popiele to, czego do tej pory nie widziałem. Człowiekowi nie raz wystarczy odrobina czasu, by dokonał wyboru i ujrzał własne niedociągnięcia. Trudno osądzać siebie i wytykać błędy, do których z reguły się nie przyznajemy. Ale to jest ta ukryta mądrość każdego człowieka – ujrzeć piękno nawet w popiele, podziwiać obraz rozsypanego na głowie pyłu.

Aby zrozumieć jak żyłeś, musisz doczekać do śmierci. Jeśli miałeś przy sobie ludzi wartościowych, twoje życie miało wartość. Śmierć nie karze tych, co odeszli, lecz tych, co pozostają.

Popiół i diament – drogocenne pyły.

 

Środa  17 luty 2010   Władysław Panasiuk

Wirtualna Polonia

Reklamy

Komentarze 4 to “Popiół i diament”

  1. Adam said

    A czy pamięta Pan to epitafium znalezione na grobie:
    BYŁEM KIM JESTEŚ,
    BĘDZIESZ KIM JESTEM.
    MÓDLMY SIĘ ZA SIEBIE NAWZAJEM.

    Ale jeszcze inne znalazłem ja na warszawskim cmentarzu:
    ŻYŁEM BO CHCIAŁEŚ,
    UMARŁEM BOŚ KAZAŁ,
    ZBAW BO MOŻESZ.

    To tak gwoli przypomnienia o naszym stosunkowo krótkim pobycie na tej ziemi.
    Obojętne czy kto bogaty, czy krezus, zdrowy czy cherlawy, piękny czy szpetny,
    uczony czy nieuk.
    Pobyt (służbowa delegacja ziemska jak ja to nazywam) na tej ziemi jednakowo dla
    każdego się kończy.

  2. INDIANKA30 said

    JEŚLIBY KAŻDY Z NAS PAMIĘTAŁ TE KRÓTKIE A ZARAZEM PEŁNE LOGIKI SŁOWA: ŻYJ TAK JAKBY DZISIEJSZY DZIEŃ BYŁ OSTATNIM DNIEM TWEGO ŻYCIA….POZDRAWIAM

  3. @ + @ = @@ said

    Piękny i ponadczasowy tekst! Z dużym zaangażowaniem uczuciowym go przeczytałem. Powinien on ukazać się na każdym społecznym portalu internetowym, a nie tylko tutaj. Ale dobrze, że przynajmniej tutaj. Taką samą mądrością przepełnione są spostrzeżenia moich przedmówców.

  4. w.panasiuk said

    Wszystkim komentatorom pięknie dziękuję za ciepłe i budujące słowa. Staram się. Wszystkich serdecznie pozdrawiam z Chicago Władysław Panasiuk

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: