Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Marek Ludwikiewicz: Pamięci artysty Józefa Ludwikiewicza.

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-03-14

Miłość do Polski wyniósł Józef Ludwikiewicz z domu rodzinnego a jeszcze bardziej wzmocniło ją wykształcenie patriotyczne odebrane w szkołach II Rzeczypospolitej, ale czas w jakim przyszło mu następnie żyć nie pozwalał na jej uzewnętrznienie.

Najpierw okupacja niemiecka, po niej okres budowania socjalizmu w wymiarze internacjonalistycznym. Nie sprzyjało to oficjalnemu eksponowaniu swoich uczuć patriotycznych. Jednakże  Józef Ludwikiewicz znalazł sposób aby to zrobić. Wykorzystał do tego swój talent, którym opatrzył go Bóg. Talent malarski.

Kiedy nie można było głośno mówić o miłości do kraju ojczystego, bo ważniejsza była miłość do idei proletariackich całej ludzkości, Józef Ludwikiewicz zaczął ją prezentować poprzez swoje malarstwo. Zamiast mówić o Polsce, o miłości do Niej, zaczął o Nich mówić w swoich obrazach. Gdziekolwiek by nie jechał, czy do pracy, czy w krótki wyjazd służbowy, czy wreszcie na urlop, nigdy nie rozstawał się ze szkicownikiem. Towarzyszył mu wszędzie a na jego kartach uwieczniana była Polska. Ludzie w tramwajach i w pociągach; fabryki dzisiaj już zabytkowe, góry, morze, wiejskie chaty, drewniane jeszcze wówczas miejskie zabudowania ale nade wszystko polskie kościoły.

Bo w nich przetrwała historia, bo one były tradycją państwowości polskiej, bo one były opoką wewnątrz których kwitło życie, którego na zewnątrz nie można było ujawnić. A poza tym ich urzekające piękno. Może dlatego, ze wszystko co prawdziwe jest piękne.

Takim samym było malarstwo Józefa Ludwikiewcza. Prawdziwe, niezafałszowane, nie zmuszone do kompromisu.. Bo Józef Ludwikiewicz nigdy nie malował  na zamówienie koniunkturalnych mocodawców. Malował to co dyktowało mu serce.  Tylko na jego zamówienie. A że to czuło po polsku więc Polska była uwieczniana na obrazach Józefa Ludwikiewicza.

Tak było do połowy lat siedemdziesiątych. Tak się złożyło, ze na początku tamtej dekady, po skończeniu Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, do Włoch wyjechała córka Józefa Ludwikiewicza – Barbara i tam już pozostała.

Dzięki temu, po kilku latach mogła zaprosić Tatę do siebie.

I wtedy, po swoim pierwszym przyjeździe do Włoch w sercu Józefa Ludwikiewicza otworzyła się przegródka z napisem miłość do sztuki w wymiarze ponadczasowym. Miłość do cywilizacji dzięki której Polska uformowała swoja państwowość. Miłość do Włoch zapewne odczuwana również przez pryzmat miłości do córki. I tak rozpoczął się w twórczości Józefa Ludwikiewicza kolejny etap artystycznej twórczości – Włochy.

Kraj niezwykły. Cudowny krajobrazowo, ponad miarę napełniony zabytkami, malarsko nigdy nie skończony a do tego powiązany silnymi więzami z Polską. To z ziemi włoskiej do Polski ruszał bohater hymnu narodowego Henryk Dąbrowski, to tutaj znajdowali natchnienie polscy romantycy do tworzenia dzieł o miłości Ojczyzny, to tutaj wreszcie na wzgórzach Monte Cassino spoczywają ci, którzy walcząc o Polskę, nigdy do Polski nie dotarli.

To wszystko musiało tkwić w sercu Józefa Ludwikiewicza kiedy zwiedzał Włochy i utrwalał je w swoich obrazach.

A kiedy w roku 1978  na stolicy Piotrowej zasiadł Polak, uczucia te jeszcze bardziej się spotęgowały.

Karol Wojtyła zjednał sobie miłość Włochów swoim religijnym przesłaniem . Józef Ludwikiewicz oczywiście w proporcjonalnej skali, swoim przesłaniem artystycznym.

Jego włoskie obrazy, wielokrotnie prezentowane na licznych wernisażach w rzymskich galeriach tchną taką samą prawdą jak obrazy malowane w Polsce. Nie ma w nich żadnych niedomówień, nie ma żadnych podtekstów, prób ukrywania czegokolwiek. Są nagą prawdą mówiącą o pięknie tego kraju. Dlatego są równie piękne jak polskie.

Józef Ludwikiewicz miał jedno serce ale kochał dwa kraje. Tak różne od siebie a jednak tak bardzo sobie bliskie . W sposób najlepszy w jaki potrafił, miłość tę uwiecznił w swoich obrazach.

Będąc dumny z takiego Ojca, chciałabym aby tę samą dumę odczuli wszyscy Polacy. Bo Józef Ludwikiewicz był jednym z nas a zostawiając swoją artystyczną spuściznę udowodnił, że Polak to brzmi dumnie i pięknie.

Dumą swoją chciałbym podzielić się ze swoimi rodakami prezentując im umieszczony w poniższym linku krótki klip prezentujący fragment twórczości Józefa Ludwikiewicza.

Dziękuję

Marek Ludwikiewicz

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: