Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

EWANGELIA: Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według św. Łukasza

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-03-23

krzyz.agJezus przed Piłatem

Starsi ludu, arcykapłani i uczeni w Piśmie powstali i poprowadzili Jezusa przed Piłata. Tam zaczęli oskarżać Go: Stwierdziliśmy, że ten człowiek podburza nasz naród, że odwodzi od płacenia podatków Cezarowi i że siebie podaje za Mesjasza-Króla. Piłat zapytał Go: „Czy Ty jesteś królem żydowskim?” Jezus odpowiedział mu: „Tak, Ja nim jestem”. Piłat więc oświadczył arcykapłanom i tłumom: „Nie znajduję żadnej winy w tym człowieku”. Lecz oni nastawali i mówili: „Podburza lud, szerząc swą naukę po całej Judei, od Galilei, gdzie rozpoczął, aż dotąd”. Gdy Piłat to usłyszał, zapytał, czy człowiek ten jest Galilejczykiem. A gdy się upewnił, że jest spod władzy Heroda, odesłał Go do Heroda, który w tych dniach również przebywał w Jerozolimie.

Jezus przed Herodem

Na widok Jezusa Herod bardzo się ucieszył. Od dawna bowiem chciał Go ujrzeć, ponieważ słyszał o Nim i spodziewał się, że zobaczy jakiś znak, zdziałany przez Niego. Zasypał Go też wieloma pytaniami, lecz Jezus nic mu nie odpowiedział. Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie stali i gwałtownie Go oskarżali. Wówczas wzgardził Nim Herod wraz ze swoją strażą; na pośmiewisko kazał ubrać Go w lśniący płaszcz i odesłał do Piłata. W tym dniu Herod i Piłat stali się przyjaciółmi. Przedtem bowiem żyli z sobą w nieprzyjaźni.

Jezus ponownie przed Piłatem

Piłat więc kazał zwołać arcykapłanów, członków Wysokiej Rady oraz lud i rzekł do nich: „Przywiedliście mi tego człowieka pod zarzutem, że podburza lud. Otóż ja przesłuchałem go wobec was i nie znalazłem w nim żadnej winy w sprawach, o które go oskarżacie. Ani też Herod, bo odesłał go do nas; a oto nie popełnił on nic godnego śmierci. Każę go więc wychłostać i uwolnię”.

Jezus odrzucony przez swój naród

A był obowiązany uwalniać im jednego na święta. Zawołali więc wszyscy razem: „Strać tego, a uwolnij nam Barabasza!” Był on wtrącony do więzienia za jakiś rozruch powstały w mieście i za zabójstwo. Piłat, chcąc uwolnić Jezusa, ponownie przemówił do nich. Lecz oni wołali: „Ukrzyżuj, ukrzyżuj go!” Zapytał ich po raz trzeci: „Cóż on złego uczynił? Nie znalazłem w nim nic zasługującego na śmierć. Każę go więc wychłostać i uwolnię”. Lecz oni nalegali z wielkim wrzaskiem, domagając się, aby Go ukrzyżowano; i wzmagały się ich krzyki. Piłat więc zawyrokował, żeby ich żądanie zostało spełnione. Uwolnił im tego, którego się domagali, a który za rozruch i zabójstwo był wtrącony do więzienia; Jezusa zaś zdał na ich wolę.

Droga krzyżowa

Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem. A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: „Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: ’Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły’. Wtedy zaczną wołać do gór: ’Padnijcie na nas’; a do pagórków: ’Przykryjcie nas!’ Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?” Prowadzono też dwóch innych złoczyńców, aby ich z Nim stracić.

Ukrzyżowanie

Gdy przyszli na miejsce zwane ’Czaszką’, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Lecz Jezus mówił: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Potem rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy.

Wyszydzenie na krzyżu

A lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: „Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym”. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: „Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie”. Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest król żydowski.

Dobry łotr

Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: „Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas”. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: „Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił”. I dodał: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”. Jezus mu odpowiedział: „Zaprawdę powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju”.

Śmierć Jezusa

Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego”. Po tych słowach wyzionął ducha.

Po śmierci Jezusa

Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu i mówił: „Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy”. Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się działo, wracały, bijąc się w piersi. Wszyscy Jego znajomi stali z daleka; a również niewiasty, które Mu towarzyszyły od Galilei, przypatrywały się temu.

(Łk 23, 1-49)

Reklamy

Jedna odpowiedź to “EWANGELIA: Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według św. Łukasza”

  1. Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia said

    Kamienie wołać będą

    ks. Paweł Siedlanowski, NDz

    „Zbliżał się już do zboczy Góry Oliwnej, kiedy całe mnóstwo uczniów poczęło wielbić radośnie Boga za wszystkie cuda, które widzieli. I wołali głośno: ’Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie. Pokój w niebie i chwała na wysokościach’. Lecz niektórzy faryzeusze spośród tłumu rzekli do Niego: ’Nauczycielu, zabroń tego swoim uczniom’. Odrzekł: Powiadam wam: ’Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą’”. To fragment Ewangelii czytanej podczas procesji z palmami. Skoncentrowani na jej barwności, dynamizmie nie zwracamy uwagi na dialog, który toczy się pomiędzy faryzeuszami a Jezusem. Nie są w stanie unieść słów, jakie są kierowane w stronę Chrystusa. Uwiera ich odbierana przez Niego chwała. Drażnią spełniające się w Nim przepowiednie prorockie. Stąd żądanie, aby nakazał uczniom milczenie. Nie ma argumentów – jest za to strach! I ten strach przeciwników Jezusa trwa do dzisiaj.

    Są w stanie zaakceptować Kościół w wymiarze tradycji, działań społecznych, kulturotwórczych, charytatywnych, ale już nie to, że głosi się w nim Jezusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego. I że jego nadrzędnym celem jest doprowadzenie ludzi do zbawienia. Lęk przed Zbawicielem dramatycznie narasta – przyjmuje coraz ostrzejsze formy, w wielu miejscach zamienił się już w chrystofobię. – Sam Piotr, który wyznał wiarę w Jezusa Chrystusa, powiedział: Ty jesteś Synem Boga żywego, idę za Tobą, ale nie wspominajmy o krzyżu – mówił Ojciec Święty Franciszek dzień po swym wyborze podczas Mszy św. sprawowanej razem z kardynałami elektorami. – O tym nie ma mowy. Pójdę za Tobą innymi drogami, bez krzyża. Lecz kiedy idziemy bez krzyża, kiedy budujemy bez krzyża i kiedy wyznajemy Chrystusa bez krzyża, nie jesteśmy uczniami Pana – podkreślał. I dodał: – Jeśli nie będziemy głosić Jezusa, staniemy się litościwą organizacją pozarządową, a nie oblubienicą Pana.

    Taki jest program Kościoła. Nie tylko na najbliższy Wielki Tydzień czy na rok, ale na zawsze. Będzie z pewnością wiele nacisków, szantaży, gróźb mających jeden cel: sprawić, aby o Chrystusie mówiło się jak najmniej, aby krzyż – znak Jego zwycięstwa nad grzechem i śmiercią – wykluczyć z przestrzeni publicznej, Ewangelię zamknąć w kruchtach kościołów. Tego możemy być pewni. Ale nie wolno nam się ugiąć, zde- zerterować. Jeśli poddamy się i zamilkniemy, „kamienie wołać będą”…

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: